| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

2016.11.05. Iłża - Ruda Leśniczówka (Iłżanka)

Nasze i nie tylko relacje z wody, ze spływów i wypraw.
Regulamin działu
WAŻNE: Bardzo proszę o dodawanie do tytułu relacji daty rozpoczęcia wyprawy w formacie DD.MM.RRRR.

2016.11.05. Iłża - Ruda Leśniczówka (Iłżanka)

Postprzez Pointer » 7 listopada 2016, o 21:07

Jesień. Coraz chłodniej, coraz mniej słońca. Za to coraz więcej wody. Jak dla mnie, to już nie pora na namioty i długie wypady. Za to jest to odpowiedni czas, na odwiedzenie mniejszych rzek. Iłżanka. Odcinek, który zawsze będę nazywał "moim". Dwa lata temu, zaraz po kupnie krótkiego kajaka, niesiony falą entuzjazmu, obfotografowałem ten odcinek rzeki od strony lądu i niemal zmusiłem do spływu Piotra (PRUS). Podobało nam się, choć całej zaplanowanej trasy nie dałem rady spłynąć. Niedaleko mety Iłżanka wysadziła mnie z kajaka i zabrała wiosło. Bardzo chciałem to spłynąć w obecnie posiadanym kajaku. W zeszłym roku robiłem kilka podejść, lecz zawsze coś stawało na przeszkodzie. A to brak czasu, a to brak wody, a to niesprzyjająca aura. Dzisiaj zagrało wszystko. Pogoda niemal bliźniacza jak za pierwszym podejściem. Dosyć ciepło. Nawet nieśmiało wyglądało słońce.

Obrazek

Towarzystwo inne niż wtedy - radomskie. Dawno niewidziani koledzy Jarek (SIKOR) i Robert (LOPSON). Startujemy tuż za progiem kończącym zalew w Iłży.

Obrazek

Wzbudzamy spore zainteresowanie wśród mieszkańców.

Obrazek

Gdy wszyscy są już na wodzie - ruszamy. Płytkawo, lecz da się płynąć.

Obrazek

Bardzo lubię ten fragment. Rzeka płynie przez miasteczko. Niemal po podwórkach. Sporo niskich mostów.

Obrazek

Pod jednym z nich, przy jakimś starym młynie, okazałe bystrze. Pierwsza przeszkoda. Wszyscy spływamy to bez większych problemów.

Obrazek

Wszystkiemu przygląda się ze wzgórza zamek. Bardzo malownicze miejsce. Lubię tędy pływać.

Obrazek

Za mostem na trasie "9" robi się bardzo płytko. Utykamy na kamieniach. Odpychamy się wiosłami, rękami i powoli pokonujemy tę niedogodność.

Obrazek

Tu zaczyna się prawdziwa rzeka. Domostwa oddalają się nieco od rzeki.

Obrazek

Za to nad brzegami pojawia się sporo drzew. Urocze miejsce.

Obrazek

Kilka z nich zalega w wodzie. Jedne z "marszu", inne z większym wysiłkiem, ale pokonujemy wszystko bez wysiadania z łódek.

Obrazek

Część górą, część dołem, część bokiem. Przed jedną ze zwałek, jakaś gałąź mnie niemal nokautuje. Trafia mnie prosto w oko. Przez moment jestem zamroczony. Podpływam do brzegu i jestem liczony jak bokser w ringu. Oko łzawi i szczypie. Płyniemy jednak dalej.

Obrazek Fot. Jarek (SIKOR)

Mijamy pierwsze zagadki hydrotechniczne. Rzeczka fajnie meandruje pośród trzcin i łąk.

Obrazek Fot. Jarek (SIKOR)

Czasem robi się ciemno i ciasno. Trzeba się przedzierać przez gałęzie i trzciny. Jest wszystkiego po trochu.

Obrazek

Najczęściej opisujemy to stwierdzeniem, że jest optymalnie. Jest wszystko.

Obrazek

Zwałki, ostre meandry, szybszy i wolniejszy nurt. Bystrza, sztuczne progi, spokojniejsze fragmenty.

Obrazek

Kilka drzew już wyciętych, ale trafiają się i nietknięte, stare, ogromne, piękne, tworzące fajny klimat.

Obrazek

Jedynie czego mi było brak, to intensywnych barw jesieni nad brzegami. No cóż. Spóźniliśmy się.

Obrazek

Przepływamy nieco kłopotliwe, kolejne "młyńskie" koło.

Obrazek

Na końcu Iłży, za dosyć kłopotliwym do spłynięcia mostem, ukazuje nam się jakiś stary młyn.

Obrazek

Próg, bystrze,

Obrazek

kilka drzew w rzece i nieco wszystko się uspokaja.

Obrazek

Iłżanka lekko wyhamowuje.

Obrazek

Kolejne bystrze,

Obrazek

kilka mocniejszych pociągnięć wiosłem i ukazuje nam się zastawka w Jedlance Starej.

Obrazek

Pierwsza przenoska. Przy okazji robimy krótką przerwę. Posilamy się, pozbywamy nadmiaru płynów.

Obrazek

Długo jednak tam nie gościmy. Już czas zimowy, słońce coraz niżej. Odtąd zaczyna się kanał.

Obrazek

Lecz nie taki jak zazwyczaj. Uregulowane niegdyś brzegi w dużym stopniu już natura zaczęła gospodarować po swojemu.

Obrazek

Jak na listopad, trawa jeszcze mocno zielona. Mniej drzew nad samymi brzegami, lecz w oddali rozciągają się piękne lasy i zagajniki. Nie płyniemy w jakimś wąwozie.

Obrazek

Rzeka niemal wylewa się na pobliskie łąki na których sporo krów.

Obrazek

Nad nami za to sporo drapieżników, czyhających na swoją zdobycz. Nie nudzimy się. Co kilometr do spłynięcia próg. Wszystkie bezpiecznie spływamy.

Obrazek Fot. Jarek (SIKOR)

Oprócz tego jakieś obalone kładki i mostki. Żadnej monotonii.

Obrazek

Poza tym, ten kanał różni się od innych. Jest naprawdę przyjemnie.

Obrazek

Jeżeli to miejsce ludzie zostawią w spokoju, to przyszłe pokolenia kajakarz, będą miały kawał fajnej rzeki do spłynięcia. Natura się obroni.

Obrazek

Mniej więcej w połowie tego uregulowanego odcinka napotykamy kolejną zastawkę. Jedna z zapór jest uniesiona, niezbyt wysoko, ale woda przepływa.

Obrazek

Chwila zastanowienia. Spływać to, czy obnosić brzegiem? Mam już doświadczenie z takich miejsc. Raz już źle oceniłem przestrzeń pomiędzy przegrodą, a taflą wody. O mało nie straciłem wtedy głowy. Jakoś nie specjalnie chcę się tam pchać. Sikora korci. Podpływa, sprawdza i postanawia spróbować. Wpada pod dechy, kajak zaczyna tańcować, ustawia się bokiem do nurtu, przepycha pod zaporą, ale jest już bardzo blisko wywrotki. Walczy, szamocze się, ale jednak woda nie pozwala już powrócić do pionu. Przymusowa kąpiel. Wzorowa kabina. Wyskakuję szybko na brzeg i biegnę pomóc Jarkowi. Pomagam jedynie wytargać mu na dość stromy brzeg, kajak pełen wody.

Obrazek

Tak, tak, to ten sam sprzęt, z którego i mnie Iłżanka niegdyś wysadziła :D. Szkoda mi kolegi. Ciepło nie jest. Jarek to jednak twardziel. Wylewa wodę z kajaka. Nawet żaba się złapała, wyżyma skarpetki i wsiada na powrót do łódki.

Obrazek

Śmiały się krowy, śmiały się kury, śmiał się i Jarek.

Obrazek

Jak na złość, słońce gdzieś się chowa na dobre. Wzmaga się wiatr. Dalej płyniemy uregulowanym fragmentem. Kilka kolejnych progów, kilka mostków

Obrazek Fot. Jarek (SIKOR)

i kolejna zastawka. Tu już nikt nawet nie myśli o spływaniu tego miejsca.

Obrazek

Bez dyskusji wyskakujemy na brzeg. Przeciągamy kajaki na drugą stronę.

Obrazek

Ciekawe miejsce. Jednak nie zwiedzamy, czas zaczyna nas gonić.

Obrazek

Schodzimy na wodę. Sikorowi jeszcze mało. Zjeżdża kajakiem z okazałej skarpy. Skarpę pokonał bez problemu, jednak nurt w rzece omal nie wywrócił Go po raz drugi dzisiejszego dnia. Było naprawdę bardzo blisko. Rzucam okiem na tę zastawkę. No tutaj to dopiero można się oszukać. Jak dla mnie - miejsce nie spływalne.

Obrazek

Dopadamy do mostu w Wólce Gonciarskiej. Kończy się kanał.

Obrazek

Rzeka odzyskuje naturalne brzegi. Kilka ostrych zakrętów, oglądam dokładnie miejsce w którym ja się niegdyś przekąpałem.

Obrazek Fot. Jarek (SIKOR)

Kilka kolejnych zwałek, kilka mocniejszych zakrętów i znowu rzeka staje się uregulowana.

Obrazek

Sił już coraz mniej. Do mety na szczęście już niedaleko. Jarek chyba nieco zaczął odczuwać chłód, bo narzuca dosyć mocne tempo. Miałem problem, aby dotrzymać mu kroku.

Obrazek

Na horyzoncie pojawia się znajomy most. To nasza meta. Spływamy fajne bystrze i kończymy.

Obrazek

Ruszam na wieś po samochód. Jarek w końcu się przebiera w suche ubrania. Klarujemy łódki i powoli pakujemy się na powrót.

Obrazek

Spływ bardzo udany. Rzeka naprawdę interesująca. Pogoda też nie najgorsza. Była kabina. Fajnie było się spotkać z kolegami po dość długiej przerwie. Fajnie, że mamy w okolicy taką Iłżankę. Ten odcinek zawsze już będzie "mój". Jeszcze tu wrócę!

PS.
Celowo o tym nie pisałem wyżej, żeby nie psuć przyjemności z czytania, ale jest fakt, który nieco zakłóca ten sielankowy spływ. Mianowicie ilość śmieci w rzece. To jakiś dramat. Ile butelek, buteleczek, ile innych fantów? Masakra! Czy ludzie już nigdy się nie nauczą?
-vivere non est necesse, navigare necesse est-
http://pointernaszlaku.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Pointer
***
 
Dziękował/a : 135
Dziękowano: 191
Dołączył/a: 25 maja 2014
Lokalizacja: Starachowice
Sprzęt: Dagger Katana 10.4

Re: 2016.11.05. Iłża - Ruda Leśniczówka (Iłżanka)

Postprzez Maga » 7 listopada 2016, o 21:18

Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię.... :lol:

Obrazek
http://panirybka.blogspot.com

Maga w kajaku - mapa

"Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
Avatar użytkownika
Maga
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 598
Dziękowano: 694
Dołączył/a: 15 lutego 2014
Lokalizacja: Lublin
Sprzęt: Helios II

Re: 2016.11.05. Iłża - Leśniczówka Ruda (Iłżanka)

Postprzez Sikor » 7 listopada 2016, o 22:27

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
W tym miejscu postanowiłem się wykąpać. To była tak szybka decyzja, że koledzy nie zdążyli nawet zrobić zdjęcia :lol:

A tu są moje zdjęcia :lol:
Krótko i na temat.
Grupa Kajakowa "MENAŻA 07"
Avatar użytkownika
Sikor
******
 
Dziękował/a : 122
Dziękowano: 244
Dołączył/a: 16 października 2014
Lokalizacja: Radom
Sprzęt: kajak

Re: 2016.11.05. Iłża - Ruda Leśniczówka (Iłżanka)

Postprzez miandas » 8 listopada 2016, o 10:31

przyjemnie. A co to za kołowroty?
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1257
Dziękowano: 291
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: 2016.11.05. Iłża - Leśniczówka Ruda (Iłżanka)

Postprzez Sikor » 8 listopada 2016, o 12:24

Miandas te kołowroty to czerpaki wody. Można je też spotkać na innych rzekach np.: na Krępiance albo Czarnej Koneckiej.
Kiedyś zdarzały się też mini elektrownie.
Ostatnio edytowano 8 listopada 2016, o 20:09 przez Sikor, łącznie edytowano 1 raz
Krótko i na temat.
Grupa Kajakowa "MENAŻA 07"
Avatar użytkownika
Sikor
******
 
Dziękował/a : 122
Dziękowano: 244
Dołączył/a: 16 października 2014
Lokalizacja: Radom
Sprzęt: kajak

Re: 2016.11.05. Iłża - Ruda Leśniczówka (Iłżanka)

Postprzez miandas » 8 listopada 2016, o 13:17

Woda z przeznaczeniem na nawadnianie pól?
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1257
Dziękowano: 291
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: 2016.11.05. Iłża - Leśniczówka Ruda (Iłżanka)

Postprzez Sikor » 8 listopada 2016, o 13:41

Nie znam szczegółów. Ale to co widziałem wyglądało na użytek gospodarski. Pojenie zwierząt, podlewanie ogródków przydomowych, szklarni. Uzupełnianie wody w stawach. Może i nawadnianie pól.
Ostatnio edytowano 8 listopada 2016, o 20:09 przez Sikor, łącznie edytowano 1 raz
Krótko i na temat.
Grupa Kajakowa "MENAŻA 07"
Avatar użytkownika
Sikor
******
 
Dziękował/a : 122
Dziękowano: 244
Dołączył/a: 16 października 2014
Lokalizacja: Radom
Sprzęt: kajak

Re: 2016.11.05. Iłża - Ruda Leśniczówka (Iłżanka)

Postprzez Prus » 8 listopada 2016, o 14:19

Ponadto przemysł spożywczy, mycie zębów, produkcja leków.
Avatar użytkownika
Prus
******
 
Dziękował/a : 209
Dziękowano: 450
Dołączył/a: 31 lipca 2013
Lokalizacja: między Wisłą a Pilicą
Sprzęt: kajak

Re: 2016.11.05. Iłża - Leśniczówka Ruda (Iłżanka)

Postprzez Sikor » 8 listopada 2016, o 18:38

Prus, ty jajcarzu :mrgreen: nudzisz się, co? i dążysz do szarpaczki :lol:
Krótko i na temat.
Grupa Kajakowa "MENAŻA 07"
Avatar użytkownika
Sikor
******
 
Dziękował/a : 122
Dziękowano: 244
Dołączył/a: 16 października 2014
Lokalizacja: Radom
Sprzęt: kajak


Powrót do Relacje - spływy, wyprawy, przygody. Wróciłem z...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości


cron