| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

2016.11.27. Wióry - Chmielów (Świślina, Kamienna)

Nasze i nie tylko relacje z wody, ze spływów i wypraw.
Regulamin działu
WAŻNE: Bardzo proszę o dodawanie do tytułu relacji daty rozpoczęcia wyprawy w formacie DD.MM.RRRR.

2016.11.27. Wióry - Chmielów (Świślina, Kamienna)

Postprzez Pointer » 28 listopada 2016, o 17:43

Dawno nic tu nie wrzucałem. Teraz też spływ może nie jakiś ekstremalny, ale mi się podobało. No i rzeka blisko domu. Nie wypaliła sobota. Trochę szkoda, bo pogoda zachęcała do kajakowania. Wypaliła niedziela. Nad naszą krainą latających siekier niebo zaciągnięte ciemnymi chmurami. Wcześnie rano. Jak na tak bliski domu spływ, pora drakońska. O ósmej punkt spotykam się z Tomkiem (TEGIE). Szybki przepakunek i już na jedno auto ruszamy ku tamie zalewu "Wióry". Tam ma już czekać Artur (ksywki nadal brak). Zaczyna padać. Raz mniej, raz mocniej. Wygląda to mało zachęcająco. Po drodze, niespodziewanie dołącza do nas Artur. I przy akompaniamencie deszczu lądujemy przy wspomnianej tamie.

Obrazek

Do tego robi się wietrznie. Może nie jakiś tajfun, ale zimny, przeszywający wiatr. Nie przeciągam startu. W dole , bardzo nisko, płynie nasza dzisiejsza rzeka - Świślina. Po Kamiennej, to najbliższe możliwe miejsce dla mnie do pływania. Ale to ciągle dla mnie nowa rzeka. Byłem tam dotąd tyko raz. Tu na dole mniej wieje.

Obrazek

Zsuwam się na wodę. Płynę nieco w górę rzeki pod samą tamę. Ogromna budowla. Podobno przy jej budowie, coś nie poszło, woda przerwała zaporę i rzeką popłynęły koparki i inne sprzęty.

Obrazek

Tak więc kajak nie powinien tu już nikogo dziwić. Ale dziwił. Wracam do kolegów i zaczynamy oficjalnie nasz dzisiejszy spływ.

Obrazek

Deszcz sobie odpuszcza. Ale na słońce nie ma co liczyć. Rzeka płynie w głębokim wąwozie.

Obrazek

Wody też wystarczająco. Zapowiada się dobrze. Dla Artura to debiut na Świślinie. O samej rzece istnieje ciekawa legenda. O nieszczęśliwej miłości, o warkoczu, o śmierci itp. http://piewca.pl/2016/05/29/legenda-o-rzece-swislinie/

Obrazek

Rzeka też prezentuje się ładnie mimo niezbyt sprzyjającej aury.

Obrazek

Raptem po kilku meandrach ukazuje nam się dawny kamieniołom. Z perspektywy kajaka wygląda to fantastycznie. Pewnie i to miejsce miałoby do opowiedzenia wiele ciekawych historii.

Obrazek

Po kilku kolejnych zakrętach ciąg dalszy widoków na kamieniołom. Nie powiem, to miejsce zrobiło i na mnie wrażenie.

Obrazek

Mimo iż Świślina płynie wzdłuż szosy, mimo iż podpływa pod domostwa których kominy przypominają, że to już nie jest lato, brzegi nie są jakoś bardzo zdewastowane.

Obrazek

Nie odnotowujemy też żadnych wysypisk śmieci. Przynajmniej ja nie widziałem. Droga też mało uczęszczana, także samochody nie dokuczają. A może po prostu ich hałas nie dociera w dół tego wąwozu?

Obrazek

Nie napotykamy żadnych naturalnych przeszkód grodzących rzekę.

Obrazek

Jednak raptem po trzech kilometrach, napotykamy przeszkodę nie do pokonania wodą, ustawioną przez człowieka. To zapora w Dołach Biskupich. Elektrownia wodna "Witulin".

Obrazek

Przenoska. I tu kolejna ciekawa historia. Dlaczego "Witulin"? To już tłumaczy Tomek, dla którego te tereny nie mają tajemnic. Albo maja ich mało. "Witulin" - ponieważ rodzina wykupiła tu majątek (papiernia, kawał ziemi, zabudowania) dla samego Witolda Gombrowicza. Dla niego owy majątek nazwano "Witulinem". Z jakichś powodów sam nienawidził tego miejsca. Podobno tu nigdy też nie był. Została tylko nazwa. Papiernia działała jeszcze w czasach powiedzmy "naszych". Teraz jest tu elektrownia. Wyłazimy z kajaków. Bardzo osobliwe miejsce.

Obrazek

Ruiny, budynek starej papierni przemianowany na elektrownię, sama zapora.

Obrazek

Szkoda, że za nią wody brak. Dramat. Wiedziałem, że tak będzie. Już to przerabiałem zeszłej jesieni. Tomek postanawia ciągnąć kajak brzegiem. Ja z Arturem próbujemy jakoś się przedrzeć dołem. Zjeżdżam na resztki wody tuż za zaporą. Jest płytko. Pogłębiam nieco to miejsce dziobem kajaka.

Obrazek

Ogromne głazy zalegające w starym korycie rzeki. Próbuję.

Obrazek

Kajak trzeszczy. Słabo to idzie.

Obrazek

Wiosło na pół i dalej się w to pakuję. Artur dołącza do Tomka. Ja się nie poddaję.

Obrazek

Mówię dość dopiero pod mostem w Dołach Biskupich. I mi serce krwawiło. Szkoda kajaka. Teraz już każdy na własną rękę szuka zejścia do kanału wypływającego z elektrowni. Przedzieramy się przez chaszcze. "Fajna ferajna nas tam szła...". Prędzej czy później wszyscy lądujemy w tym czymś, co zastępuje tu rzekę. Ewakuujemy się stąd.

Obrazek

Gdy zbliżamy się do głównego koryta Świśliny, rzeka znowu mnie zachwyca. Ogromna, stroma skarpa.

Obrazek

Magiczne miejsce. Sesja zdjęciowa i w drogę.

Obrazek

Tu rzeka sprawia wrażenie prawdziwie dzikiej. Latem musi tu być przepięknie.

Obrazek

Dzisiaj też było niczego sobie.

Obrazek

Wszystko mąci nieco pokrapujący co jakiś czas deszcz.

Obrazek

Na brzegach widać wyraźnie, że to kraina Bobrów i pił mechanicznych.

Obrazek

Są i zimorodki, Jastrząb, kaczki. Widać przyroda w tym miejscu nie robi sobie nic z bliskiej obecności ludzi.

Obrazek

Kilka bystrzy, kilka mostów i robi się nieco wolniej.

Obrazek

Gdy w Nietulisku płyniemy wzdłuż trasy "9" Świślina zupełnie wyhamowuje.

Obrazek

Kilku wędkarzy na brzegach. Jednak łagodnie nastawionych do kajaków. Jeden akurat wyciągał jakąś zdobycz. Odtąd powoli, prosto, kanałowo choć dosyć dziko.

Obrazek

I tak do samej Kamiennej. Połączenie obu rzek też ciekawe. Wybieram lewy brzeg. Trochę to zlekceważyłem. O mało nie skończyło się kąpielą.

Obrazek

Tu robimy przerwę. Posiłek, ciepła herbata, tradycyjnie jest i czekolada. Artur wsiada na chwilę do Katany. Sprawdza na wodzie jej wady i zalety. Zaczyna mżyć. To sprawia, że nie przeciągamy tej przerwy. Wskakujemy w swoje łódki. Stąd do kolejnej zapory w Chmielowie też woda stojąca. Byłem tu tydzień temu. Wtedy w promieniach słońca leniwie pokonywaliśmy ten fragment Kamiennej.

Obrazek

Dzisiaj ciemno, mokro jakoś tak nijak. Postanawiam to potraktować treningowo. Wyrywam co sił przed siebie. Ależ ciężko to szło. Po kilkuset metrach wszystko już pracowało jak w dobrze naoliwionej maszynie. Kładka w Rudce. Robię przerwę. Palę papierosa.

Obrazek

Zanim dopłynęli koledzy, jestem już gotowy do dalszego wiosłowania. I znowu, mozolnie, coraz szybciej i szybciej odskakuję reszcie stawki. Lekko nie jest, ale jak ten "Robot Man" prę naprzód.

Obrazek

Do zapory dopływam pierwszy. Wyskakuję na brzeg. Czekam na resztę, bo po ostatnich remontach, samemu jest tu ciężko dostać się na powrót do rzeki.

Obrazek

Stąd do mety kilka machnięć wiosłem. Powoli podsumowujemy ten spływ.

Obrazek

O Kamiennej nie dyskutujemy. Nie dzisiaj. Dzisiaj gwoździem programu była Świślina. I stanęła na wysokości zadania. Piękna rzeka. Ciekawa, można powiedzieć: historyczna. Było świetnie. Jedyne czego mi osobiście brakowało, to promieni słońca. Cóż, nie można mieć wszystkiego.

Obrazek

Do zobaczenia na szlaku.
-vivere non est necesse, navigare necesse est-
http://pointernaszlaku.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Pointer
***
 
Dziękował/a : 135
Dziękowano: 190
Dołączył/a: 25 maja 2014
Lokalizacja: Starachowice
Sprzęt: Dagger Katana 10.4

Re: 2016.11.27. Wióry - Chmielów (Świślina, Kamienna)

Postprzez peterka » 28 listopada 2016, o 19:31

Superowa ta fota z ruinami młyna i jeszcze ten uroczy mostek przed ruinami. Brr że też Wam się chciało ☺. FAJNIE się ogląda w zacisznym kącie przy kominku. Szacuneczek I pozdrowionka .
,,Płynie sie po to - żeby płynąć" R.Polański ,, Nóż w wodzie"
Avatar użytkownika
peterka
*******
 
Dziękował/a : 765
Dziękowano: 702
Dołączył/a: 09 sierpnia 2014
Sprzęt: Solar twist 2 helios1 swing1

Re: 2016.11.27. Wióry - Chmielów (Świślina, Kamienna)

Postprzez Mat » 28 listopada 2016, o 21:14

Sympatycznie i w pięknych okolicznościach przyrody :||:
Mi wpadły w oko następujące fotki:
nr 2 - w tych rękawiczkach i fartuchu jak mafijny "rzeźnik" przed robotą ;)
i fotka na strumyku z połówkami wioseł - fajny patent, choć faktycznie żal kajaka.
Avatar użytkownika
Mat
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 110
Dziękowano: 375
Dołączył/a: 08 sierpnia 2013
Lokalizacja: wlkp
Sprzęt: nifty 385, adventure plus

Re: 2016.11.27. Wióry - Chmielów (Świślina, Kamienna)

Postprzez miandas » 28 listopada 2016, o 22:56

Mnie się podobała zapora z początku relacji i ta z końca też. Do zaliczenia :)
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
*******
 
Images: 0
Dziękował/a : 2484
Dziękowano: 618
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar410 Camden120 Twist 2.1


Powrót do Relacje - spływy, wyprawy, przygody. Wróciłem z...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 52 gości


cron