| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Filtr do wody Water-To-Go

Sprzęt turystyczny, biwakowy.

Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez marcel » 8 września 2017, o 20:20

WTG doczekał się już kilku recenzji, ale skoro mam nowy (500 poszło do ludzi) model 750 to się trzeba pochwalić:) . Jest to filtr zintegrowany z butelką, który ma usuwać wszystko co może zaszkodzić, jest przy tym lekki, poręczny i korzysta z technologii Nasa. Tadam. Ideałów jednak nie ma: na pudełku od producenta małymi literkami dopisano "nie usuwa soli z wody", a w instrukcji prawie że na samym końcu "nie nadaje się do oczyszczania moczu". Poza tym jednak usuwa wirusy, bakterie, pasożyty, metale ciężkie, pestycydy, chlor, częściowo cukier, barwnik z Coca-Coli i wiele innych.
Podczas gdy producenci szli w stronę zmniejszania otworów w membranach, tak aby wyłapać wszystko, tutaj producent poszedł w inną stronę. Filtr to trójwarstwowa membrana. Jedna warstwa to napylona molekularna warstwa związków aluminium która w wodzie generuje mały ładunek elektryczny. Ten ładunek ściąga wszystko co znajdzie się w odległości 1um od membrany. Ponieważ otwory w membranie mają wielkość poniżej 1,7um, pola z dwóch stron zachodzą na siebie i wyłapują wszystko.
( tu muszę przeprosić za pomyłkę, wcześniej myślałem że to jest elektrostatyczne odpychanie).
Druga warstwa to warstwa nośna. Ale producent milczy z czego. Trzecia warstwa (najbardziej wewnętrzna) to węgiel aktywny, również w postaci nano-warstwy.
WTG nie jest jedynym producentem który korzysta z takich membran. Aquamirra oferuje to w czerwonej serii filtrów. Podobnie firma OKO, sprzedaje to jako trzeci stopień filtracji.
To co odróżnia WTG od pozostałych producentów, to liczba testów jakie zostały przeprowadzone. USA, Anglia, Polska, Indie - cztery placówki badawcze z akredytacjami w danych państwach potwierdziły skuteczność. Jest ona nie mniejsza niż 99,9% usuniętych elementów dowolnego typu. W poszczególnych przypadkach - dużo więcej.

Butelka jest dostarczana w połówkowym opakowaniu (1), na którym jest skrócona instrukcja (2,3). Przed pierwszym użyciem, nalać czystej wody i odstawić do do góry nogami na kubek (6). Ma tak stać 25 minut, żeby filtr nasiąkł. Trzeba to powtarzać za każdym razem jak filtr wyschnie. Mokrego filtru nie przechowywać w butelce. Nie wykręcając z pokrywki odstawić do osobnego kubka niech schnie.
Zestaw składa się z butelki, filtra, nakrętki. Nakrętka ma odwietrznik i odchylaną rurkę do picia. W pierwszych wersjach był podobno problem z przeciekaniem - w tym egzemplarzu nic się nie wylewa, nawet po kilkunastu minutach do góry nogami.
Butelka jest bardzo ergonomicznie wyprofilowana - ale tylko do trzymania w prawej ręce (5).
Nowy egzemplarz musiałem przetestować, więc po uruchomieniu, zalałem go deszczówką z beczki na dworze. Wbrew obiegowym opiniom, deszczówka to nie destylat. Ma wprawdzie niską twardość, ale za to umyła cały dach i dobrze przepłukała powietrze.
Herbata na deszczówce (7) smakuje nieco dziwnie właśnie ze względu na brak minerałów.
Wersja 750 jest sztywniejsza od 500. Żeby udoić (ściskając) kubek 300ml, trzeba około 3 minut. Samo nie poleci, choć w 500 leciało. Z pojedynczego napełnienia można udoić 400 do kubka, a resztę trzeba dopijać z dziubka. Po prostu jak wewnątrz jest mało płynu, to wewnątrz sie tworzy poduszka powietrzna, która ugina się przy ściskaniu.
Przy okazji, pić z dziubka można bez ściskania. Filtr 750 jest trochę większy i łatwiej przez niego ssać.

Poprzedniego egzemplarza (500) używałem w różnych sytuacjach. Piłem z rzeki, jezior i oczek wodnych. Przemsza (Czarna i Biała), Bryniaca, Sztoła, Pogoria III i IV, zbiornik Świerklaniec, Przeczyce i leśne jeziorka. Zawsze woda leci czysta. Nie polecam wlewania wody z glinianek, ścieków itp. Filtr da radę, ale błyskawicznie się zużyje. Tak samo filtrowanie Coca-coli. Filtr da radę z jedną puszką, ale jest do wyrzucenia. No i nie usuwa całego cukru.

Firma zapewnia części zamienne: filtry, nakrętki, uszczelki itp. Filtry są wymienne od 500 pasują do 750 i na odwrót. Koszt nowego wkładu 49pln. Zaraz na koniec wakacji są wyprzedaże i cena spada do 39pln.
Jest dużo wersji kolorystycznych, przy czym niestety białe butelki zostały wycofane.
Istotne info (dopytałem): po 200 litrach przestaje pracować warstwa węglowa i woda zaczyna mieś zapach. Ale - warstwa aluminium działa jeszcze przez 20-40 litrów. Krótko mówiąc- jak woda zaczyna mocno pachnąć, trzeba wymienić filtr, ale panikować nie ma potrzeby - nadal jesteśmy bezpieczni.
Wydajność filtra jest na tyle duża, że całe wakacje obskoczymy na jednym wkładzie.

Co by się bardzo przydało (bo stwarza problemy)
- dodatkowy kapturek na nakrętkę, tak aby nie kurzyło się do niej w transporcie.
- mała pompka do odpowietrznika, żeby można wpompowywać powietrze, a wodę wlewać do kubka.

Dla maniaków lekkości. Gumowego uchwytu można się pozbyć ( nie jest zgrzewany). To wyjątkowo słabo zaprojektowany element, bo jeśli do pobrania wody zanurzamy butelkę, to brud będzie zostawał pod uchwytem.

Obrazek
Avatar użytkownika
marcel
****
 
Images: 0
Dziękował/a : 59
Dziękowano: 183
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez marcel » 23 września 2017, o 18:54

Zrobiłem takie ulepszenie, żeby się nie męczyć z uciskaniem flaszki :)

Avatar użytkownika
marcel
****
 
Images: 0
Dziękował/a : 59
Dziękowano: 183
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez marcel » 23 grudnia 2017, o 20:27

Rozwaliłem system, należy mi się Nobel ;)

Przełączyłem filtr w tryb auto-flow za pomocą kawałka rurki. Szczegóły na filmie.



Żadnego dmuchania czy uciskania, leci samo ;) Teraz to już pełnoprawny filtr turystyczny.
Avatar użytkownika
marcel
****
 
Images: 0
Dziękował/a : 59
Dziękowano: 183
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez hangman » 23 grudnia 2017, o 22:47

Twoje rozwiązanie ma oczywiście zasadniczą wadę bo patrząc na ilość cieknącej wody kusiłoby mnie, aby nawet
filtrować wodę już nie mówię do gotowania jajek, ale nawet do mycia rąk, a przecież filtr ma określoną żywotność ;)
Chyba lepiej jak się człowiek pomęczy bo co łyk to 10gr...
Tym niemniej pogratulować :||:
Świat kręci się dookoła moich marzeń...
Avatar użytkownika
hangman
*****
 
Dziękował/a : 14
Dziękowano: 138
Dołączył/a: 05 lipca 2015
Sprzęt: samoróbki, KL12 itp, Nomad

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez rawa » 24 grudnia 2017, o 10:25

Marcel - gratuluję i podziwiam.

Super turystyczne rozwiązanie no i właśnie w tym miejscu przychodzą wątpliwości.
Z akwarystyki mam takie doświadczenie, że filtr działa poprawnie tylko, kiedy jest w użyciu.
Nie może leżeć odłogiem dwa tygodnie, aby potem go uruchomić, bo wtedy raczej truje niż filtruje.
To nie jest wada tak to działa, ale ile mamy wielodniowych wypadów i ile dni po jednym do kolejnego, co oznacza, że każde załadowanie wkładu praktycznie jest jednorazowe, które trzeba ponownie przygotować.
Jeśli piszę bzdury to mnie poprawisz wg mojej wiedzy tak jest.
Mój sposób na wodę spożywczą z jeziora był bardzo prosty bez długiego czekania i ograniczeń ilości :
- wiedza o tym, że zbiornik nie przyjmuje ścieków, były to czasy wędkarstwa a nie pływania po dużych akwenach i woda z jeziora wokół lasu była czymś typowym
- woda oczywiście wzrokowo czysta bez zapachu (nie szczawiowa za zakwicie)
- filtrowanie gazą
- tabletka uzdatniacza
- szybkowar i gotowanie w 115 stopniach
Była to woda na kawę, herbatę i zupę.
Teraz czasy nieco inne i pewnie bym się nie odważył zwłaszcza, że miałem z tym niecodzienną przygodę.
W 2008 roku wróciłem z firmowego wypadu do RPA, już w drodze do domu miałem bardzo dziwne objawy 3-4 godziny gorączki, która znika bez leków, aby wkrótce powrócić.
Po kilku dniach udałem się do lekarza na oddziale zakażnym w szpitalu, nie pozwolono mi wrócić do domu nawet po piżamę.
Co prawda było podejrzenie malarii której jednak nie było, załatwiły mnie bakterie lokalne których nazwy nie powtórzę ....... z wody z lodu do drinków :lol: (kranówka w RPA).
Dla tubylców zupełnie nie grożne, nie byłem jedynym który to pił, ale inni chyba mieli lepsze proporcje w szkle :lol: .
Przeleżałem święta wielkiej nocy pod kroplówką - wiec tak też może być.
rawa
Szczęście to nie cel na końcu drogi. Szczęście to droga sama w sobie.
Pozdrawiam wszystich zdrowo szurniętych jak w temacie.
Avatar użytkownika
rawa
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 106
Dziękowano: 206
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez marcel » 24 grudnia 2017, o 13:18

Z oficjalnej strony producenta : przed pierwszym użyciem butelkę zalać czystą wodą, obrócić do góry nogami i odstawić na 15 minut. Potem lekko ścisnąć. W pierwszych dozach wody, mogą być drobne granulki węgla. Ten sam proces powtarzać, jeżeli filtr został wysuszony. Dopytałem o to specjalnie, ten filtr można wysuszyć byle to zrobić dokładnie - nie można zostawić mokrego w pustej zakręconej butelce. Musi być osobno, wykręcony z nakrętki. Natomiast jeżeli jest w użyciu codziennie, po prostu może sobie być mokry.
@hangman - 200litrów za 50pln = 0.25pln/litr - chyba nie kupisz takiej taniej minerałki w butelce. Jeśli filtr się kupi na 2-3 tygodniowy spływ to starczy na mycie i rąk i jajek ;)
Avatar użytkownika
marcel
****
 
Images: 0
Dziękował/a : 59
Dziękowano: 183
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez miandas » 28 maja 2018, o 20:04

Hej Marcel. Nabyłem. Testuję nawadniając się w pracy. Czy może wiesz, czy woda po przejściu przez filtr nie jest zbyt pozbawiona minerałów? Innymi słowy, czy filtr nie czyści wody.. zbyt dokładnie? Wiązałoby się to z potrzebą intensywnego uzupełnienia w czasie korzystania z butelki.
I drugie pytanie: jak długa powinna być rurka do wytworzenia ciśnienia potrzebnego do swobodnego wypływu wody z butelki?
Droga zawsze nagradza
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1119
Dziękowano: 266
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Lokalizacja: Poznań
Sprzęt: solar410, old town camden120

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez marcel » 28 maja 2018, o 21:37

Hej.

Ten filtr nie usuwa minerałów, cząsteczki soli mają rozmiar niewiele większy niż cząsteczki wody. Więc nie ma się co obawiać o niedobór.
Rurka do autoflow, daj tak ze 30cm, wtedy leci całkiem żwawo. Ja używam rurki fi10 ze ścianką 1,5, ale lepiej by było mieć dwie:
krótką fi 10 ze ścianką 1, żeby łatwiej wchodziła na wylewkę, i do niej wsadzoną fi8 ze ścianką 1,5 - mniejsza srednica rurki daje bardziej
stabilny przepływ. Ale jak dasz jedną też jest ok.

Tylko nie pokazuj w pracy tego tricku z coca-colą, przynajmniej nie z nowym filtrem. ;)
Avatar użytkownika
marcel
****
 
Images: 0
Dziękował/a : 59
Dziękowano: 183
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez miandas » 28 maja 2018, o 21:53

Dzięki.
No ale jednak niby metale ciężkie łapie. Rozumiem, że to kwestia właściwości chemicznych - metale ciężkie być może nie rozpuszczają się w ten sam sposób, co zwykłe sole (chyba akurat pożyczałem komuś piórnik, gdy była ta lekcja chemii).

marcel napisał(a): Tylko nie pokazuj w pracy tego tricku z coca-colą, przynajmniej nie z nowym filtrem. ;)


Na szczęście głównie pracuję sam, więc nie ma problemu. Gorzej, że mnie też kusi, żeby sprawdzić...
Droga zawsze nagradza
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1119
Dziękowano: 266
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Lokalizacja: Poznań
Sprzęt: solar410, old town camden120

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez McArthur » 28 maja 2018, o 22:58

Dlaczego skupiacie się na filtracji metali ciężkich? Przecież to najbardziej wyimaginowane zagrożenie i bardzo rzadkie.

Filtry tego typu mają często wkład z węgla aktywowanego co ma za zadanie poprawić smak, kolor, zapach wody wyłapując rozpuszczone niektóre substancje. Jednakże najistotniejszym filtrem był, jest i będzie filtr mechaniczny - zatrzymujący zawiesinę organiczną ( zoo i fitoplantkon, pierwotniaki, wrotki, bakterie, wirusy....) i nieorganiczną. Węgiel poprawia, usuwając choćby zabarwienie i niektóre inne substancje rozpuszczone o dużym powinowactwie do węgli (czyli inne organiczne jak OWO) a nie ruszy NO2 itp. soli czy innych minerałów.
McArthur
******
 
Dziękował/a : 33
Dziękowano: 238
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez miandas » 29 maja 2018, o 10:19

McArthur napisał(a):Dlaczego skupiacie się na filtracji metali ciężkich? Przecież to najbardziej wyimaginowane zagrożenie i bardzo rzadkie.


nie, nie. Nie skupiamy się. Po prostu chodziło mi o to, że zbyt dobrze działający filtr może istotnie zubażać wodę pozbywając ją rozpuszczonych soli i tym samym zmieniając jej osmolarność, co może nie być dobre. Kwestia metali ciężkich była jakby wpleciona w ciąg skojarzeń, nic więcej.
Jednak pewnie jest tak, jak pisze Marcel (no i Ty), więc nie ma tematu.
Droga zawsze nagradza
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1119
Dziękowano: 266
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Lokalizacja: Poznań
Sprzęt: solar410, old town camden120

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez McArthur » 29 maja 2018, o 12:30

Ale by pozbawić wodę wszystkiego to trochę trudne jest - potrzebne sporo energii gęste, a żywice zajmują sporo miejsca.... albo ograniczoną mają wydajność a wrażliwe są na zanieczyszczenia organiczne np.

Jakby to było takie proste, to SUW by nie musiały mieć tak rozbudowanych filtrów. Wystarczyłyby wkładki do rur :D

Ponadto widać ogromną modę powstającą na filtrowanie wody ..... kranowej (czyli już czystej). W podstawówce przecież teraz właśnie strasznie modne stały się takie butelki z filtrem. W tym układzie filtry takie zdobywają ogromną popularność i potwierdzenie skuteczności i długiego działania (no bo co ma ograniczać czas działania takich filtrów?)

Mnie osobiście zaskakują filtry typu SAWYER mini - zaskakują swoją skutecznością i trwałością. Mimo swych mikrych gabarytów doskonale filtrują - co jest faktem.
McArthur
******
 
Dziękował/a : 33
Dziękowano: 238
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez Sikor » 29 maja 2018, o 18:13

Potwierdzam, filtr "SAWYER MINI" jest skuteczny i trwały. Używam go już jakiś czas. Pod warunkiem, że nie filtrujemy zawiesiny czy błota.
Krótko i na temat.
Grupa Kajakowa "MENAŻA 07"
Avatar użytkownika
Sikor
******
 
Dziękował/a : 122
Dziękowano: 244
Dołączył/a: 16 października 2014
Lokalizacja: Radom
Sprzęt: kajak

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez miandas » 29 maja 2018, o 18:29

Sikor napisał(a):Potwierdzam, filtr "SAWYER MINI" jest skuteczny i trwały. Używam go już jakiś czas. Pod warunkiem, że nie filtrujemy zawiesiny czy błota.
Za późno. Kupiłem water to go :)
Droga zawsze nagradza
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1119
Dziękowano: 266
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Lokalizacja: Poznań
Sprzęt: solar410, old town camden120

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez McArthur » 29 maja 2018, o 18:34

Pozostaje życzyć smacznego :D
McArthur
******
 
Dziękował/a : 33
Dziękowano: 238
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez Sikor » 29 maja 2018, o 19:17

miandas, w różnorodności siła.
Krótko i na temat.
Grupa Kajakowa "MENAŻA 07"
Avatar użytkownika
Sikor
******
 
Dziękował/a : 122
Dziękowano: 244
Dołączył/a: 16 października 2014
Lokalizacja: Radom
Sprzęt: kajak

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez dar_ek » 30 maja 2018, o 11:06

Sikor napisał(a):Potwierdzam, filtr "SAWYER MINI" jest skuteczny i trwały. Używam go już jakiś czas. Pod warunkiem, że nie filtrujemy zawiesiny czy błota.

Dyktę też z niebieskiego odfiltruje? ;)
Głęboka rzeka nie huczy - przysłowie greckie
Avatar użytkownika
dar_ek
*****
 
Dziękował/a : 11
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 11 czerwca 2013
Lokalizacja: Warmia
Sprzęt: czym się da, przeważnie kanu

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez marcel » 30 maja 2018, o 13:44

dar_ek napisał(a):
Sikor napisał(a):Potwierdzam, filtr "SAWYER MINI" jest skuteczny i trwały. Używam go już jakiś czas. Pod warunkiem, że nie filtrujemy zawiesiny czy błota.

Dyktę też z niebieskiego odfiltruje? ;)


Powinien odfiltrować, tylko nie wiem czy to przeżyje. Jagodzinkę można przepuścić przez filtr brity (węglowy) I wtedy ładnie traci kolor ;)
Avatar użytkownika
marcel
****
 
Images: 0
Dziękował/a : 59
Dziękowano: 183
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez paajonk » 30 maja 2018, o 22:03

teraz to można kupić bezbarwny i nie marnować żadnych filtrów czy chleba ;)
Avatar użytkownika
paajonk
*
 
Dziękował/a : 19
Dziękowano: 3
Dołączył/a: 10 września 2017
Lokalizacja: Skierniewice
Sprzęt: Trek

Re: Filtr do wody Water-To-Go

Postprzez McArthur » 31 maja 2018, o 08:08

Jaki sens odbarwiac jaki tak wlewacie do niebieskiej butelki?

Wiele osob oija wode wprost ze strumieni. Tak water go poprawi bezpieczenstwo.
McArthur
******
 
Dziękował/a : 33
Dziękowano: 238
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Następna strona

Powrót do Sprzęt biwakowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


cron