| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Kto i dla czego kupił, dostał lub zrobił sobie pływadło?

Użytkownicy ForumWodne.pl, praca, hobby, zainteresowania.

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez Krzyś66 » 28 września 2013, o 13:24

ra_dek napisał(a):Krzyś66 proszę załóż temat o Twoim składaku i napisz coś więcej :D
Kiedyś to były popularne pływadła, sam miałem okazję pływać składakiem.
To jest koncepcja która obecnie zanika a jest warta zwrócenia na nią uwagi.
Tania, dość trwała, łatwa i tania w naprawie no i przenośna i "schowalna" w mieszkaniu :D


Cześć.
Radku wg mnie to za małe zasługi mam w tej materii abym mógł się wymądrzać.
Tylko parę zdań.
O składakach ogólnie.Moim zdaniem to doskonałe jednostki pływające łączące wiele pozytywnych cech.Są bardzo lekkie ale jednocześnie stosunkowo odporne.Są bardzo stabilne ale jednocześnie dobrze sterowne.Są bardzo pakowne i można sobie je łatwo doposażyć czy to wygodne siedzenie czy żagiel , ster oryginał miał w podstawowej opcji.Ze względu na te wszystkie cechy pływa się nimi fantastycznie.Niestety mają pewne wady eliminujące je z przyjemnego spływania pewnymi rzekami.Uszkodzenia mechaniczne to jedno.Choć obecne konstrukcje mają dolne poszycia z jakichś kosmicznych materiałów to jednak nie to samo co sztywniak a poza tym za taki materiał trza zapłacić jak za zboże.I druga , jak dla mnie , najważniejsza wada-kwestia przenosek czy przeciągania sprzętu po powalonych drzewach.Niestety przy przenoskach trzeba cały lub większość majdanu wyjmować-a przy sztywniaku mamy pasy i we czterech chłopa przenosi się całe jednostki z klamotami w środku(jedynie przy dłuższych bawimy się w wyjmowanie bagażu).Oraz największa wada przeciąganie go przez powalone drzewa to już duży problem i nie można ot tak ,jak to robimy ze sztywniakiem, we dwie osoby go przeciągać po przeszkodzie.A tu akurat wiem o czym piszę bo naszym - tym ze zdjęć - płynęliśmy rzekę zwałkową Bukowinę i Łupawę-tu mi się jeszcze przypomniała kwestia bystrzy , kamieni na które też składaczek jest wrażliwy.
Ja po przepłynięciu kilku rzek składakami gdy się pzresiadłem na sztywniaka to już nigdy nie chciałem powrotu na składak , choć...sentyment i miłość do tego pływadła pozostanie na zawsze.Po prostu jest to sprzęt dedykowany do rzek bez przeszkód lub z niewielką ich ilością.

I słów kilka o moim.
Mój ojciec był budowlańcem i sam wybudował nasze domy, przy budowie drugiego i ja pomagałem.W domu oczywiście był warsztat i niezbędne narzędzia iii nie miałem wyjścia musiałem się naumieć tego i owego.Przy czym drewno to moja miłość, obecnie wciąż czeka na nowe spełnienie.
Jak wspomniałem do budowy kajaka miałem najlepszą z możliwych motywacji ;) czyli...brak kasy.A miałem szczęście pracować wtedy w wypożyczalni sprzętu która min miała na stanie Neptuny.Wziąłem sobie zatem jeden egzemplarz do domu i wio...
Stelaż to było dla mnie małe miki, choć narzędzi nie było np wyrzynarki ale od czego rence własne i piła otwornica.Okucia ze zwykłej stali z płaskownika 2mm. Największym problemem były te elementy(nie wiem jak toto się nazywa)które łączą poszycie górne z wręgami.Kto nie widział to : są to listwy z wyfrezowanym otworem o przekroju okrągłym wzdłuż listwy a bliżej brzegu jest zwężenie , w taki otwór wsuwa się górne poszycie które ma zaszytą jakąś linkę pasującą średnicą(plus grubość poszycia) do wyfrezowanego otworu i całość dzięki przewężeniu się z tego elementu nie wyciągnie i te elementy przykręcamy do wręg.Ale dzięki pomysłom ala Dobromir ;) ominąłem brak frezarki.Inną trudność nastręczył ster , ale kompletnie bez sensu bo używałem go tylko raz.Ster na rzece gdzie jest konieczność przeciągania kajaka po drzewach jest dużym utrudnieniem.
Ze śmiesznych to.Poszycie dolne musiało być klejone na dziobie i rufie - kwestia profilu i kleiłem je......cyjanopanem elastic(dziś kropelka i podobne)i działał rewelacyjnie , zero przecieków!!!Oczywiście klejenie było stopniowe po 2-3 cm i docisk itd.Drugie śmieszne to siedziska.Nie chciałem siedzeń tortur jakie były w oryginale a akurat nam się zepsuły dwa plastikowe rozkładane krzesełka i po pewnej adaptacji zastosowałem je iii były bardzo wygodne.A na komory wypornościowe użyłem , za radą kolegi , ...dętki motorowerowe , przecięte i zaklejone.

I to było chyba na tyle.Polecam innym budowę takiego kajaczka bo to na prawdę nie trudne.
Krzyś66
****
 
Dziękował/a : 9
Dziękowano: 177
Dołączył/a: 23 września 2013
Sprzęt: K1

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez szuwarek » 29 września 2013, o 00:22

Krzyś66 napisał(a):A na komory wypornościowe użyłem , za radą kolegi , ...dętki motorowerowe , przecięte i zaklejone.

Dobre! Może przenieść do warsztatu? Może się da Krzysia66 jeszcze na jakieś rady namówić ;)
Avatar użytkownika
szuwarek
****
 
Dziękował/a : 104
Dziękowano: 43
Dołączył/a: 11 czerwca 2013
Sprzęt: drewniak

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez slaq » 27 października 2013, o 19:06

Odpowiadając na prośbę Radka - pływam na dość tanim dmuchanym canoe z serii Marlboro Adventure :D
Nabyłem go na Allegro za 260 pln, kilka lat temu 8-)
Kilka fot z wakacyjnego spływu - https://plus.google.com/photos/10625330 ... 5564705489

Pozdrawiam serdecznie 8-)
slaq
*
 
Dziękował/a : 1
Dziękowano: 17
Dołączył/a: 26 października 2013
Sprzęt: Dmuchaniec ; )

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez prawda » 27 października 2013, o 20:26

Prawda jest taka że foty fajne, ale na pytanie: "Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?" odpowiedź nie padła.
*Prawda was wyzwoli.*
Avatar użytkownika
prawda
**
 
Dziękował/a : 16
Dziękowano: 8
Dołączył/a: 27 czerwca 2013

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez ra_dek » 27 października 2013, o 21:28

slaq super! Dzięki za już i proszę o więcej. Dmuchaniec jak widać dał radę, może byś napisał o nim kilka słów, przydało by się innym, w necie w ogóle nie ma opinii o sprzęcie z niższej półki, a przecież na początku większość sięga właśnie po taki sprzęt.
A może dasz się namówić na relację z tego spływu? Jak by co mogę podlinkować fotki ;)
Wawa Gdańsk to nie popołudniowy wypad, gratulacje :!: :D
Avatar użytkownika
ra_dek
*******
 
Images: 147
Dziękował/a : 2913
Dziękowano: 581
Dołączył/a: 28 maja 2013
Lokalizacja: Kraków
Sprzęt: ponton z Intexu

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez drawa » 27 października 2013, o 22:02

przywiązac do balkonu, ma balkon :?:
Avatar użytkownika
drawa
*******
 
Images: 14
Dziękował/a : 60
Dziękowano: 184
Dołączył/a: 31 maja 2013
Sprzęt: Forum Spływy Pontony

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez drawa » 27 października 2013, o 22:12

Obrazek podczepic do sufitu balkonu :idea:
Avatar użytkownika
drawa
*******
 
Images: 14
Dziękował/a : 60
Dziękowano: 184
Dołączył/a: 31 maja 2013
Sprzęt: Forum Spływy Pontony

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez slaq » 28 października 2013, o 11:14

prawda napisał(a):Prawda jest taka że foty fajne, ale na pytanie: "Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?" odpowiedź nie padła.


Kupiłem, bo chciałem wiedzieć co jest za wyspą na Wiśle ;) Zaś nieodparta chęć sprawdzania dalszych wysp i "krain za nimi" doprowadziła do tego, że dopłynąłem sobie do morza 8-) Taka prawda :D
Radku, relacji raczej już nie napiszę, bo nie planowałem w sumie jej pisać no i trochę już minęło od spływu - się wiele pozacierało w pamięci, a notatki w dzienniku pokładowym mam dość skąpe.
Pozdrawiam serdecznie.
slaq
*
 
Dziękował/a : 1
Dziękowano: 17
Dołączył/a: 26 października 2013
Sprzęt: Dmuchaniec ; )

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez slaq » 28 października 2013, o 11:25

Postaram się opisać 8-)
slaq
*
 
Dziękował/a : 1
Dziękowano: 17
Dołączył/a: 26 października 2013
Sprzęt: Dmuchaniec ; )

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez Yurek » 1 lutego 2014, o 21:38

dlaczego zrobiłem proa...Dobry Bóg jak chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera,mawia stare ludowe przysłowie.I prawda to jest powiadam,zaś szczególnie krnąbrne przypadki poraża potrzebą żeglowania.Osobniki szczególnie beznadziejne ,jak autor tej notatki,dotyka wyjątkową przypadłością;
jest to miłość do proa,w każdej postaci.A to poddaje nas męce szczególnej, bo koniecznością wyboru.Kuszą nasze oczy smukłe i wdzięczne wallapy,obiecują taniec na fali a demon prędkości ukrywa się za trójkątnym żaglem.Krępa sylwetka i wygięte jak mongolskie łuki drzewca proa z Karibati dają wrażenie nieposkromnionej mocy i wiodą na pokusę ujarzmiania fal.A gdy rozterki dosięgają zenitu ,pojawia się ona, mroczny przedmiot pożądania; te puke!!!
To ona zawładneła me zmysły niemalże pogrążonym w wodzie kadłubem,dumnie wypiętrzonym kioskiem,a że jest dziełem szatana świadczył żagiel w kształcie diablich rogów.
I stało się.
A...a

Yurek
Yurek
****
 
Dziękował/a : 81
Dziękowano: 67
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez Artur » 20 lutego 2014, o 15:21

Ja miałem to szczęście i pierwsze pływadło dostałem ;), nieduży jachcik kabinowy. Będąc jeszcze w podstawówce przeczytałem książkę Nienackiego "Pan Samochodzik i Złota Rękawica" i wiedziałem że kiedyś muszę nauczyć się żeglować i jakoś tak się potoczyło. Nienacki zresztą miał spory wpływ na moje "wodniackie życie".
Kolejne moje pływadełko zacząłem budować rok temu, również żaglowe, ale już sporo mniejsze. Dlaczego? W okolicy jest wiele pięknych jezior, większych i mniejszych i chciałbym tam też pożeglować, potrzebowałem małej żaglóweczki. Na większości z nich pewnie będę pierwszym żaglem na wodzie, pionierem :lol:. Kupić takiej jak sobie wymyśliłem nie miałem możliwości, więc zabrałem się za budowę.
Z kolejną budową ruszam już za niedługo, będzie to jeszcze mniejsza jednostka, żeby popływać po tych jeziorkach i rzekach gdzie na żaglówkę jest za mało miejsca i żeby sprawdzić, czy za parę złotych można mieć prawie "kanadyjkę" :D .
Avatar użytkownika
Artur
******
 
Dziękował/a : 376
Dziękowano: 536
Dołączył/a: 24 października 2013
Lokalizacja: Drawsko Pom.
Sprzęt: żagle, silnik, wiosła

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez lewy » 8 kwietnia 2014, o 17:14

Brakuje opcji dostał :lol: Swój kajaczek zresztą prawie nowy dostałem od brata. Brat wyjechał szukać szczęścia, został sie po nim kajak :P
„Wszystko płynie.” a „Jedyną stałą rzeczą jest zmiana.” Heraklit z Efezu
Avatar użytkownika
lewy
*
 
Dziękował/a : 15
Dziękowano: 4
Dołączył/a: 08 kwietnia 2014
Lokalizacja: dziura na wschodzie Polski, pod granicą z Ukrainą
Sprzęt: praferuje kajaki

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez ra_dek » 8 kwietnia 2014, o 21:41

Dokładnie, ważne że są chęci żeby wyjść z betonu i żyć na łonie przyrody 8-)
Avatar użytkownika
ra_dek
*******
 
Images: 147
Dziękował/a : 2913
Dziękowano: 581
Dołączył/a: 28 maja 2013
Lokalizacja: Kraków
Sprzęt: ponton z Intexu

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez Maga » 9 kwietnia 2014, o 09:29

Właściwie odkąd pierwszy raz wsiadłam do kajaka, miałam ten szalony pomysł, żeby sobie coś swojego kupić. Jednak decyzja zapadła nagle i w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. Ale faktem jest, że dowiedziałam się, że na skutek cięć personalnych chyba stracę wkrótce pracę. Co zatem zrobić z tak piękną perspektywą wolnych wakacji? :twisted: A akurat kolega podesłał mi linka do Heliosa. Co prawda najpierw prawie już stwierdziłam, że jednak mnie nie stać, a potem... "Co, ja sobie nie kupię kajaka??". Tak więc mam Heliosa. I nie mam wakacji, bo póki co zostaję w tej robocie :shock:
Może dodam jeszcze, że o ile spływy zorganizowane na kajakach sztywnych mają ten plus, że o nic nie musisz się martwić, o tyle perspektywa wyboru miejsca, czasu i tempa spływu przy własnym kajaku dmuchanym jest rozkoszna.
http://panirybka.blogspot.com

Maga w kajaku - mapa

"Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
Avatar użytkownika
Maga
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 523
Dziękowano: 630
Dołączył/a: 15 lutego 2014
Lokalizacja: Lublin
Sprzęt: Helios II

Re: Kto i dla czego kupił, dostał lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez ra_dek » 9 kwietnia 2014, o 13:13

lewy dzięki za zwrócenie uwagi, poprawiłem tytuł 8-)

Maga zostało się cieszyć z własnego pływadła i niesamowitych przeżyć jakie daje. :D
Prace możesz jeszcze stracić, nie ma się co martwić na zapas ;) :lol:
/oczywiście nikomu kto chce pracować nie życzę utraty pracy/

Wanna dobry pomysł, masz dość miejsca by coś zwijanego ze sobą zabrać i w razie konieczności wrócić na start po autko.
Avatar użytkownika
ra_dek
*******
 
Images: 147
Dziękował/a : 2913
Dziękowano: 581
Dołączył/a: 28 maja 2013
Lokalizacja: Kraków
Sprzęt: ponton z Intexu

Re: Kto i dla czego kupił, dostał lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez lewy » 9 kwietnia 2014, o 14:33

Nie spodziewałem się zmiany tematu, tak tylko napisałem. Urosłem w własnych oczach :lol:
„Wszystko płynie.” a „Jedyną stałą rzeczą jest zmiana.” Heraklit z Efezu
Avatar użytkownika
lewy
*
 
Dziękował/a : 15
Dziękowano: 4
Dołączył/a: 08 kwietnia 2014
Lokalizacja: dziura na wschodzie Polski, pod granicą z Ukrainą
Sprzęt: praferuje kajaki

Re: Kto i dla czego kupił, dostał lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez maciekt1000 » 9 kwietnia 2014, o 14:49

historia mojego pływania:
mam działkę 20m od rzeki, wędkuję od lat - zawsze mnie ciągnęło na wodę. Bug uchodzi za rzekę niebezpieczną (też tak uważam, trzeba wiedzieć gdzie co wolno a gdzie nie -rutyna odpada, rzeka jest inna co roku, ba co kilka tygodni jest inna - inna głębokość, gdzie indziej przykosy, nowe naniesione drzewa) i jako dzieciak nie specjalnie mi pozwalano na Bug - był Liwiec grany.
Najpierw za małolata był materac, potem prezent w postaci pontonu sevylora. Potem sevylor tahiti, potem sevylor ranger a obecnie "plastik"

Obrazek
Obrazek
Obrazek
i nie da rady nie pływać, wsiąkłem po uszy
albo gdy przyjdzie ciepełko, wystarczą płetwy i kapok spadochroniarski i atak wpław np. 8km
Obrazek
Obrazek
Obrazek
tu napisałem opinię:
kajak-lux-420-firma-agkanu-t4270.html
Avatar użytkownika
maciekt1000
****
 
Dziękował/a : 28
Dziękowano: 178
Dołączył/a: 13 lutego 2014
Lokalizacja: Warszawa, Kamieńczyk
Sprzęt: Agkanu-lux 420, sevylor ranger

Re: Kto i dla czego kupił, dostał lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez bogdan » 9 kwietnia 2014, o 16:02

Schwimi,to może wymyślić coś co pozwoli nam wrzucić pływadło na dach :?:
Jeżeli ma do 40-tu kg.to dwóch facetów lekko go wrzuci na dach,
gorzej z kobiełką,ale może po jednym spływie się wycofa i tu jest nadzieja :oops: .
Pozdrowienie spod Puszczy i znad Wisły.
Avatar użytkownika
bogdan
******
 
Images: 16
Dziękował/a : 72
Dziękowano: 124
Dołączył/a: 26 września 2013
Lokalizacja: Niepołomice nad Wisłą
Sprzęt: wiosła i silnik

Re: Kto i dla czego kupił, dostał lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez szadok » 9 kwietnia 2014, o 16:51

Silikon będzie do jakiś 200stopni poszukaj w samochodowych tylko drogo wyjdzie.
szadok
*
 
Dziękował/a : 7
Dziękowano: 7
Dołączył/a: 18 czerwca 2013
Sprzęt: pożyczam co jest

Re: Kto i dla czego kupił, dostał lub zrobił sobie pływadło?

Postprzez bogdan » 9 kwietnia 2014, o 17:47

Powiedz Schwimi dlaczego nie sprawdziła się osłona przegubu :?:
Pozdrowienie spod Puszczy i znad Wisły.
Avatar użytkownika
bogdan
******
 
Images: 16
Dziękował/a : 72
Dziękowano: 124
Dołączył/a: 26 września 2013
Lokalizacja: Niepołomice nad Wisłą
Sprzęt: wiosła i silnik

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do O nas

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


cron