| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Liofilizaty.

O tym z czego, jak, na czym i w czym przyrządzać jedzenie.

Liofilizaty.

Postprzez marcel » 24 marca 2019, o 12:24

Od razu ostrzegam, nie jestem Bóg wie jak doświadczony w tym temacie, ale parę paczek zeżarłem to sie podzielę opinią.

- Tanie "liofilizaty" z Decathlona, te w cenie 19pln (lub 15po przecenie). Jedna rada, unikać ich za wszelką cenę. Jedynym plusem jest naprawdę sprytny sposób pakowania - torebka rozdzielana na dwóch wysokościach i zaokręglone rogi. Dzięki podwójnemu rozdzielaniu, wygodnie się wyjada po przygotowaniu, a zaokrąglone rogi nie uszkodzą plecaka. Reszta to już tylko minusy:
- Smak mają paskudny, czuć chemią
- Z liofilizatów w opakowaniu jest tylko 8% mięsa, reszta to normalnie konserwowane półprodukty
- Zgaga w 3 n 4 przypadki.
- Za dużo powietrza w opakowaniu. Na kajaku to nie problem, natomiast kolega poszedł z tym w góry i woreczki spuchły już na wysokości >3000. Wyżej pewnie by je rozerwało.

- Drogie liofiliazty z tego samego sklepu (cena 25pln). Pakowanie takie samo jak w przypadku tanich. Ale... dużo lepszy smak, dużo mniej dodatkowej chemii, generalnie da się zjeść nie tylko wtedy jak człowiek jest skrajnie głodny. Trzeba tylko zwrócić uwagę, że one są stosunkowo małe, tzn nawet po zalaniu nie dostaniemy konkretnego posiłku.

- LyoFood. Makaron Bolognese i Gulasz z kaszą. Oba bardzo dobre, nawet mniejsze opakowanie jest sycące. Występują w dwóch rozmiarach za 29 i za 34 pln. Te większe w teroii są dwuosobwe, ale tylko w teorii. Dwie osoby się nimi po prostu nie najedzą. Warto poszukać na promocjach - ostatnio znalazłem po 23pln, więca zarzuciłem plan brania tych z Deca.

- Liofilizaty śniadaniowe - nie polecam. To nic innego jak stukrotnie przepłacone płatki owsiane. Zamiast tego, albo płatki owsiane, albo kaszka dla niemowląt z dodatkiem rodzynek i orzechów. Normalna cena, a wszystkie zalety liofilizatu.

- Na rynku dostępny jest jeszcze Adventure Food, ale z opisu na opakowaniu wynika że to to samo co tańsza wersja z Deca, więc nie próbowałem.

Przy aktywności ruchowej jedzenie to podstawa. Kiedyś jeździłem żywiac się zupkami instant i pieczywem. Niby wszystko OK, po zjedzeniu dwóch porcji zupy knora i bułki człowiek się czuł najedzony. Tyle że siły nie miał, a dwie-trzy godziny później żołądek żubrował.

Wszystkie liofy nadal mają wysoką cenę i chyba prędko się to nie zmieni. Na wielodniową wyprawę się nie nadają, bo można zbankrutować. Ale na krótkim spływie, gdzie dużo przenosek, pozwala zaoszczęscić trochę na dźwiganiu. Sklepy z reguły przeceniają liofilizaty z terminem przydantości krótszym niż miesiąc.
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 79
Dziękowano: 273
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Lokalizacja: Czeladź
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Liofilizaty.

Postprzez rawa » 24 marca 2019, o 16:09

W tym temacie mamy nowości co miesiąc, każdy producent wprowadza nowe dania albo smaki.
Przy tym, nie ma żadnej gwarancji że to co nam odpowiada i zostało już przetestowane dostaniemy bez problemu za rok.
To kolorowy zawrót głowy i zawsze będzie kupowanie na tzw. nosa, jeśli chcemy bazować na liofilizatach w nazwach albo ofertach e-sklepów.
Jak zwykle powinien wygrać zdrowy rozsądek, moim zdaniem nawet wielodniowe wypady w polskich warunkach nie dają gwarancji ucieczki od cywilizacji, gdzie brak nawet wiejskich sklepów.
Dla mnie nic nie zastąpi świeżego pieczywa. :)

Zaopatrzenie w 100% niezbędnych środków spożywczych na start wyprawy to też słabe rozwiązanie logistyczne zwłaszcza na kajak.
Jeśli nie zamierzamy pozyskiwać wody z natury, (ja mam kiepskie doświadczenia i już nie spróbuję) to zakup tych produktów jest trochę bezcelowy, waga wody i napojów będzie stanowić co najmniej 70% całego potrzebnego zaopatrzenia spożywczego.
Jeśli np. konserwy lub każdy inny hermetycznie zamknięty produkt zanurzymy w wodzie to przetrwają największe upały bez utraty jakości.
Moim zdaniem powodem kłopotów jest słabe zaopatrzenie w tego typu produkty w popularnych sieciach handlowych, ale już w takich sklepach jak L'Eclerc, Carrefour i Auchan bez problemu kupimy suche rzeczy do zalania i podgrzania które same nie świecą w nocy od składników. :)
Warto sprawdzić co możemy tam pozyskać przed sezonem , polecam.
To jest oczywiście moje zdanie, nie mam w zasadzie ograniczeń bagażu na ponton zawsze jest maszynka gazowa i gar z dobrą zawartością.

Obrazek
rawa
Szczęście to nie cel na końcu drogi. Szczęście to droga sama w sobie.
Pozdrawiam wszystich zdrowo szurniętych jak w temacie.
Avatar użytkownika
rawa
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 157
Dziękowano: 304
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: Liofilizaty.

Postprzez jolekm17 » 24 marca 2019, o 21:19

Wiadomo, że chemia w naszej żywności jest wszędobylska. Przez 23 lata pracowałam w kontakcie żywnością , ale dopiero jak stwierdzono u mnie celiaklię to zaczęłam czytać każde opakowanie co zawiera i to co najbardziej mi smakowało okazywało się największym śmietnikiem :(

Żeby było jasne , zupki w proszku i wszelkie dania do szybkiego przygotowania nie "zabijają"jak zjemy je raz na jakiś czas, ale faktyczie nie zaspokoją naszego głodu szczególnie jak jesteśmy na wodzie. To, co i ile możemy zabrać ze sobą do jedzenia i picia jest uwarunkowane czym i jak długo będziemy płynąć . Dlatego warto przejrzeć dokładnie trasę , bo może jednak po drodze będzie można się zaopatrzyć w pieczywo i coś do jedzenia.

Z własnego doświadczenia wiem , że na wodzie najlepsze jest piwo za burtą (o% , z większym % dopiero na lądzie )w odpowiedniej temperaturze - nie potrzebna wtedy lodówka turystyczna :P i coś co uwielbiamy czyli gołąbki z kaszą pęczak, mięskiem i warzywami odpowiednio pikantnie przyprawione w kapuście pekińskiej .
Dnie , które mając małą maszynkę gazową szybko podgrzejemy. Danie sycące , jak trzeba to rozgrzewające no i wemy co jemy :)

Warto trochę się potrudzić przed wyprawą i przygotować coś smacznego, jak dociśnie nas głód i zimno to "koło ratunkowe" w zasięgu ręki ;)
jolekm17
*
 
Dziękował/a : 34
Dziękowano: 12
Dołączył/a: 23 września 2015

Re: Liofilizaty.

Postprzez peterka » 24 marca 2019, o 23:58

Człowiek im starszy tym mądrzejszy w takich tematach... bo biologicznie staje się słabszy i chyba zaczyna walczyć o zdrowie ;) . Jestem przeciwnikiem takiego mocno przetworzonego jedzenia. Nawet owsianka błyskawiczna nie ma za dużo wartości odżywczych
,,Płynie sie po to - żeby płynąć" R.Polański ,, Nóż w wodzie"
Avatar użytkownika
peterka
******
 
Dziękował/a : 518
Dziękowano: 502
Dołączył/a: 09 sierpnia 2014
Sprzęt: Solar 410c twist 2 helios1

Re: Liofilizaty.

Postprzez marcel » 25 marca 2019, o 15:28

Zdrowie to jedno. Z wiekiem coraz mniej się ma ochotę dźwigać - człowiek się wygodny robi. :)
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 79
Dziękowano: 273
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Lokalizacja: Czeladź
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Liofilizaty.

Postprzez peterka » 25 marca 2019, o 16:05

Ja mam odwrotnie. Przykładowo wędrując po górach zazwyczaj mijam schroniska ( chyba że jestem pod wieczór przed zejściem to i często pusto ) : w plecaku mam 1 lub 2 naprawdę bardzo dobre piwa w szklanych butelkach. Piję w miejscu cichym,widokowym i spokojnym, a nie w wyznaczonym,gwarnym schronisku budżetowe i przeciętne piwo za jakieś kosmiczne pieniążki. Mam większą frajdę jak znajdę takie zaciszne miejsce. Zazwyczaj zapamiętuje i po latach już wiem gdzie się zatrzymam na popas z pięknym widokiem :)
Z konkretów to taki chleb jak Maga tu przedstawiała kiedyś to bym zabrał. Raz : własnoręcznie zrobiony, dwa: zdrowy, trzy: smaczny, cztery: trwały, pięć: bez chemii.
,,Płynie sie po to - żeby płynąć" R.Polański ,, Nóż w wodzie"
Avatar użytkownika
peterka
******
 
Dziękował/a : 518
Dziękowano: 502
Dołączył/a: 09 sierpnia 2014
Sprzęt: Solar 410c twist 2 helios1

Re: Liofilizaty.

Postprzez miandas » 25 marca 2019, o 19:44

Chyba w jakimś wątku już pisałem o zupach babci Zosi. Mają kilka zalet oraz parę wad.

Zalety: zdrowe, pożywne, bez konserwantów, b.lekkie, łatwe do spakowania, wegetariańskie. Śmiesznie tanie.

Wady: nie wystarczy zalać, trzeba gotować ok. 15-20 minut (zależy od zupy), przydaje się tłuszcz (ja w turystycznym opakowaniu na szampon, takim do samolotu, biorę kilka łyżek oleju rzepakowego)
Mają też placki ziemniaczane.

Jestem ciekawy doświadczeń forumowiczów z typowymi liofilizatami, bo czasem chodzi mi po głowie przerzucenie się na tego typu produkty.

Przy okazji, czy ktoś może przypomnieć ideę robienia krupniku w termosie? To w sumie czysty żywy liofilizat... Chyba Młodku Ty tak robiłeś na Bugu prawda?

I jeszcze jedno: jestem wieloletnim fanem zupek vifon i z radością korzystam z nich w terenie. Mz ich zasadnicza wada, to generowanie śmieci (zwykle 3-4 foliowe torebki i torebeczki na 1 zupę). Tak, wiem. Podobno nie są zdrowe. Trudno.
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
*******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1592
Dziękowano: 355
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: Liofilizaty.

Postprzez synkopa » 25 marca 2019, o 21:46

W temacie lio pojawił się nowy gracz na rynku polskim. Jest to firma z Ukrainy Iidlo (dwa krótkie i). Troszkę mało kaloryczne, ale zawsze można wkroić kiełbasę. Relatywnie tanie i na naturalnych składnikach. Jeszcze nie jadłem, ale spotkany na Inie kajakarz szczerze polecał. Wspominał też o owsiankach Nordic.
synkopa
***
 
Dziękował/a : 63
Dziękowano: 158
Dołączył/a: 22 września 2014
Sprzęt: solar c3 , safari, helios 1

Re: Liofilizaty.

Postprzez marcel » 26 marca 2019, o 20:56

Te iilo to nie są liofilizaty, tylko suszone jedzenie. Jeśli dadzą dobrą cenę na dania mięsne, może to być ciekawa alternatywa dla liofilizatów.

Dania śniadaniowe, niestety tak samo nieopłacalne jak z innych firm. 50g suszonych moreli, 50g płatków owsianych i łyżka chudego mleka w
proszku -to 3zł za 100g porcję. Po zapakowaniu kosztuje 14pln :(
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 79
Dziękowano: 273
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Lokalizacja: Czeladź
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Liofilizaty.

Postprzez synkopa » 26 marca 2019, o 22:05

Co do metody przetworzenia - racja. To susz. Tak z ciekawości zapytam, czy liofilizacja daje więcej korzyści dla produktu od suszenia? Czy są inne przesłanki?
Co do dań śniadaniowych - święta racja.
synkopa
***
 
Dziękował/a : 63
Dziękowano: 158
Dołączył/a: 22 września 2014
Sprzęt: solar c3 , safari, helios 1

Re: Liofilizaty.

Postprzez Łukasz » 27 marca 2019, o 00:44

w teorii liofilizaty zachowują więcej wartości odżywczych od suszu (w tym witamin itp)

natomiast walory smakowe są mocno dyskusyjne, w wojsku byłem zmuszony czasem żyć na tym i powiem jedno, nasze racje MRE z arpolu przy tym to szczyt smaku i przyjemności :m_:
Avatar użytkownika
Łukasz
****
 
Dziękował/a : 2
Dziękowano: 53
Dołączył/a: 09 lipca 2015
Lokalizacja: Jordanów
Sprzęt: critical mass/canoe 14`

Re: Liofilizaty.

Postprzez mlodek » 27 marca 2019, o 10:25

miandas napisał(a):... Przy okazji, czy ktoś może przypomnieć ideę robienia krupniku w termosie? To w sumie czysty żywy liofilizat... Chyba Młodku Ty tak robiłeś na Bugu prawda? ...

Na bazie różnych składników, w tym 1/2 kostki bulionowej, robiłem w termosie rodzaj gęstej zupy, najczęściej z kaszą.
W dobrze izolującym termosie, po 1 godz od zalania wrzątkiem, kasza robi się odpowiednio miękka i potrawa jest gotowa.
W trakcie płynięcia, w przerwie na posiłek, odkręca się termos i zjada gorącą zawartość.
Rodzaj składników zależny jest od indywidualnych upodobań oraz od aktualnego stanu posiadania.
Stosuję najczęściej kaszę w saszetkach o krótkim czasie gotowania (np. gryczana-12 minut), wtedy jestem pewien że zalana wrzątkiem szybko osiągnie odpowiedni stan. Wszystkie składniki utrzymywane w termosie w wysokiej temperaturze uzyskują po pewnym czasie właściwą konsystencję.
Czy można to porównać do liofilizatu ? - na siłę tak gdyż stosuję suszone przyprawy i zioła z torebki oraz podeschniętą np. kiełbasę lub ser ;)
Avatar użytkownika
mlodek
****
 
Dziękował/a : 22
Dziękowano: 194
Dołączył/a: 07 lutego 2015
Lokalizacja: Siedlce (Mazowieckie)
Sprzęt: canoe "Wichita"

Re: Liofilizaty.

Postprzez miandas » 27 marca 2019, o 10:28

Bardzo dziękuję za wyczerpujący przepis :)
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
*******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1592
Dziękowano: 355
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: Liofilizaty.

Postprzez mlodek » 27 marca 2019, o 10:30

odpowiadasz szybko :D jak błyskawica
Avatar użytkownika
mlodek
****
 
Dziękował/a : 22
Dziękowano: 194
Dołączył/a: 07 lutego 2015
Lokalizacja: Siedlce (Mazowieckie)
Sprzęt: canoe "Wichita"

Re: Liofilizaty.

Postprzez miandas » 27 marca 2019, o 11:34

mlodek napisał(a):odpowiadasz szybko :D jak błyskawica
Wyłączyło mi się powiadomienie, a akurat miałem smartfona w ręce
(Tak, jak i teraz: przerwa w pracy)
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
*******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1592
Dziękowano: 355
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: Liofilizaty.

Postprzez synkopa » 8 kwietnia 2019, o 21:43

Podczas ostatniego spływu będąc mocno głodny, nie skupiłem wystarczającej uwagi na instrukcji przygotowania mojego pierwszego liofilizowanego posiłku od "Summit to eat" i przeczytawszy "wrzuć" zamiast "wyrzuć" saszetkę z absorberem tlenu, sądząc że mam do czynienia z przyprawą. Oczywiście zawartość wrzucilem do posiłku i czym prędzej zjadłem, dziwiąc się nieco chrzęszczącej zawartości. Czy może mi ktoś wyjaśnić, co takiego zjadlem i czy może mieć to jakiś wpływ na moje zdrowie. Mam nadzieję, że był to jedynie węgiel aktywowany, który zakończy temat lekką obstrukcją lub czym zupełnie odwrotnym.
synkopa
***
 
Dziękował/a : 63
Dziękowano: 158
Dołączył/a: 22 września 2014
Sprzęt: solar c3 , safari, helios 1

Re: Liofilizaty.

Postprzez miandas » 9 kwietnia 2019, o 05:51

Niestety nie znam tych preparatów. Ale może zadzwoń na oddział toksykologii. Z dużym prawdopodobieństwem mogę założyć, że udzielą Ci odpowiedzi od ręki. Bylebyś nie trafił na gbura. Rozumiem, że się niepokoisz.
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
*******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1592
Dziękowano: 355
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: Liofilizaty.

Postprzez miandas » 9 kwietnia 2019, o 07:02

Z tego, co przejrzałem internet, nic Ci nie będzie.
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
*******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1592
Dziękowano: 355
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: Liofilizaty.

Postprzez marcel » 9 kwietnia 2019, o 08:07

synkopa napisał(a):Podczas ostatniego spływu będąc mocno głodny, nie skupiłem wystarczającej uwagi na instrukcji przygotowania mojego pierwszego liofilizowanego posiłku od "Summit to eat" i przeczytawszy "wrzuć" zamiast "wyrzuć" saszetkę z absorberem tlenu, sądząc że mam do czynienia z przyprawą. Oczywiście zawartość wrzucilem do posiłku i czym prędzej zjadłem, dziwiąc się nieco chrzęszczącej zawartości. Czy może mi ktoś wyjaśnić, co takiego zjadlem i czy może mieć to jakiś wpływ na moje zdrowie. Mam nadzieję, że był to jedynie węgiel aktywowany, który zakończy temat lekką obstrukcją lub czym zupełnie odwrotnym.


Jeśli nie umrze to żyć będzie - jak powiedział lekarz badający Pinokia.

Opcję są dwie. Albo zeżarłeś osuszacz (jasne granulki), czyli po prostu piasek, który prostu przejdzie przez organism. Albo zeżarłeś pochłaniacz tlenu (ciemno rdzawe granulki lub proszek), który czasem powoduje wymioty, ale nic poza tym.
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 79
Dziękowano: 273
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Lokalizacja: Czeladź
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Liofilizaty.

Postprzez synkopa » 9 kwietnia 2019, o 11:14

To był pochłaniacz tlenu, czarny jak węgiel aktywowany. Chyba przeleciał już przez układ trawienny, oddając po drodze związany tlen. Poza paroma pierdami niezwykle dużej mocy, nic strasznego się nie stało. 8-)
synkopa
***
 
Dziękował/a : 63
Dziękowano: 158
Dołączył/a: 22 września 2014
Sprzęt: solar c3 , safari, helios 1


Powrót do Kuchnia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


cron