| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Odległy cel...

Plany, projekty, informacje o przyszłych spływach i wyprawach.

Odległy cel...

Postprzez Ra$ » 23 grudnia 2018, o 15:25

Piszę w dziale "Wybieram się", ale właściwie nigdzie się na razie nie wybieram bo zima i ponuro (chylę czoła tym co jednak pływają).
Natomiast jest teraz taki czas, że warto sobie pomarzyć, porozmyślać o nowych wyprawach w Nowym Roku.
I tu moje pytanie do Was: czy macie jakieś takie miejsca które chcielibyście odwiedzić, o których marzycie?
Chodzi mi o to aby popuścić trochę wodzę fantazji i nie oglądać się na to co aktualnie się da (koszty,czas, sprzęt itp) ale co by się naprawdę chciało - natomiast miejsca chciałbym żeby były prawdziwe i konkretne ;)
Ja osobiście marzę o wyprawie na canoe jakąś rzeką w Ameryce północnej - ale właśnie konkretnie takiej "idealnej" nie mam.
Może Wy macie takie miejsca?
Przy okazji pozdrawiam świątecznie!
Ra$
*
 
Dziękował/a : 9
Dziękowano: 12
Dołączył/a: 07 stycznia 2018
Lokalizacja: Kraków
Sprzęt: Canoe itp...

Re: Odległy cel...

Postprzez kooniu » 23 grudnia 2018, o 15:32

marzy mi się spędzić tydzień z kajakiem o tu https://www.youtube.com/watch?v=Jx6hBW7mMng, ale kto wie, może tego maja .... :&&: :&&: :&&:
Avatar użytkownika
kooniu
***
 
Dziękował/a : 126
Dziękowano: 38
Dołączył/a: 01 lutego 2016
Sprzęt: samorobka z coroplastu

Re: Odległy cel...

Postprzez Ra$ » 23 grudnia 2018, o 15:43

Super krajobraz, a strzecha na tej chacie trochę jakby znajoma! Dzięki! Też bym nie chętnie popływał i pozwiedzał :)
Ra$
*
 
Dziękował/a : 9
Dziękowano: 12
Dołączył/a: 07 stycznia 2018
Lokalizacja: Kraków
Sprzęt: Canoe itp...

Re: Odległy cel...

Postprzez miandas » 23 grudnia 2018, o 18:31

Ponad 20 lat temu spędziłem w Irlandii 3 miesiące. Burren, Galway, Carrantuhill i Kerry, Donnegal, Arany, Killary Harbour... To były prawdopodobnie najpiękniejsze miesiące mojego życia. Tęsknię.
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1546
Dziękowano: 349
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: Odległy cel...

Postprzez mlodek » 26 grudnia 2018, o 21:27

Ra$ napisał(a): ... czy macie jakieś takie miejsca które chcielibyście odwiedzić ...
Chodzi mi o to aby popuścić trochę wodzę fantazji ... miejsca chciałbym żeby były prawdziwe i konkretne ;)
Ja osobiście marzę o wyprawie na canoe jakąś rzeką w Ameryce północnej - ale właśnie konkretnie takiej "idealnej" nie mam.
Może Wy macie takie miejsca? ...

Proszę bardzo : https://www.youtube.com/watch?v=mFb_5QddF04
byłem i pływałem ale tylko w takiej formie : https://www.youtube.com/watch?v=QRfHmx0ELO8
Avatar użytkownika
mlodek
****
 
Dziękował/a : 21
Dziękowano: 186
Dołączył/a: 07 lutego 2015
Lokalizacja: Siedlce (Mazowieckie)
Sprzęt: canoe "Wichita"

Re: Odległy cel...

Postprzez Krzyś66 » 27 grudnia 2018, o 20:33

Z racji ,że nie lubię gorąca a nie nawidzę upałów , to nigdy nie marzyłem o takich krajach.Kraje moich marzeń to Zelandia, zwłaszcza jej południowa wyspa z drugiej strony globusa - Patagonia , ale to raczej konno ; na tym samym kontynencie Canada centralna i zachodnia ; i bliziutko: Szkocja, Szwecja.Większość tych marzeń jest czysto krajobrazowych czyli niespieszny objazd z pieszymi wypadami.
Co do marzeń rzecznych to realizuję je co roku , co roku na około 6 dni wybieramy inną rzekę , coraz mniej o nich wcześniej czytamy a do nawigacji używamy papierowej mapy to mamy sporo niespodzianek , zwykle na tych rzekach jesteśmy sami zatem pełna realizacja marzeń ... jedyny brak to tak ze dwa trzy dni więcej aby po spływie móc skoczyć nad północny Bałtyk i w ciszy kontemplować jego piękno.
Hej.
Krzyś66
****
 
Dziękował/a : 9
Dziękowano: 230
Dołączył/a: 23 września 2013
Sprzęt: K1

Re: Odległy cel...

Postprzez hangman » 27 grudnia 2018, o 21:27

Nie ma odległych celów, a jest tylko odwaga podejmowania decyzji o ich realizacji.
Niestety mnie jej jeszcze brakuje.
Bardzo dawno temu czytałem książkę dla dzieciaków "Dzika Mrówka i tam tamy" i od tego czasu
cyklicznie marzę o rejsie trampem. Statkiem towarowym, który nigdy nie zna ostatecznego celu podróży.
Armator co chwilę załatwia fracht i statek tam płynie.
Niektóre towarowce mają zdaje się ze 2 kabiny dla takich pasażerów i chętnie taki nudny rejs odbędę.
Na razie przytłoczony realizmem płacowym rzeźbię wiązanie końca z końcem, ale za parę lat dzieci się usamodzielnią i ............... ;)

Ja osobiście marzę o wyprawie na canoe jakąś rzeką w Ameryce północnej - ale właśnie konkretnie takiej "idealnej" nie mam.
Świat kręci się dookoła moich marzeń...
Avatar użytkownika
hangman
******
 
Dziękował/a : 23
Dziękowano: 221
Dołączył/a: 05 lipca 2015
Sprzęt: samoróbki, KL12 itp, Nomad

Re: Odległy cel...

Postprzez Krzyś66 » 28 grudnia 2018, o 00:59

hangman napisał(a):Nie ma odległych celów, a jest tylko odwaga podejmowania decyzji o ich realizacji.

Taaa, np rzucam rodzinę , niech się żona martwi dorastającymi dziećmi, odstawiam chorych rodziców do jakiejś przechowalni i lecę do Nowej Zelandii , a co tam , należy odważnie podejmować decyzje. :m_:
Krzyś66
****
 
Dziękował/a : 9
Dziękowano: 230
Dołączył/a: 23 września 2013
Sprzęt: K1

Re: Odległy cel...

Postprzez miandas » 28 grudnia 2018, o 09:18

Krzyś66 napisał(a):Taaa, np rzucam rodzinę , niech się żona martwi dorastającymi dziećmi, odstawiam chorych rodziców do jakiejś przechowalni i lecę do Nowej Zelandii , a co tam , należy odważnie podejmować decyzje. :m_:



To są pewne skrajności. Poczucie odpowiedzialności za bliskich, to wartość oczywiście nadrzędna i pewnie nikt tego nie kwestionuje. Z drugiej strony: warto marzyć i warto, na miarę sił, te marzenia realizować. Czasem ta"odważna decyzja", to może być np zmuszenie się do ruszenia doopy sprzed komputera, wybór wakacji wg własnego pomysłu, zamiast all inclusive, albo coś kompletnie innego.
Tymczasem: tu pytanie było o właśnie coś kompletnie odklejonego!
Więc ja mam dużo takich marzeń: Irlandia, w ogóle wyspy Brytyjskie ale od strony przyrodniczo-historycznej, Skandynawia, a najbardziej w kosmosie: podróż koleją transsyberyjską do Chin i zwiedzanie tychże. Może jeszcze kiedyś pojadę?
A z kajakowych marzeń: chciałbym płynąć jakąś bardzo długą trasą przez jakieś kompletne pustkowia, nie wiem: w Kanadzie, Argentynie?
(zauważam ze zgrozą, że nader często moje poglądy polityczne ale również preferencje urlopowe pokrywają się z tymi, reprezentowanymi przez Krzysia )
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1546
Dziękowano: 349
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: Odległy cel...

Postprzez Krzyś66 » 28 grudnia 2018, o 11:31

miandas napisał(a):(zauważam ze zgrozą, że nader często moje poglądy polityczne ale również preferencje urlopowe pokrywają się z tymi, reprezentowanymi przez Krzysia )

Może po prostu się starzejesz ;) , mój wiek łatwy do wyliczenia z nicku.

A pewne uogólniające stwierdzenia mnie irytują.
Choć oczywiście generalnie życie to sztuka wyboru i będąc tego świadom , nie mam do nikogo pretensji ,że mam pracę taką a nie od do i do domu , mieszkam w takim składzie rodziny a nie samotnie etc .Obecnie wybieram w ramach które kiedyś wyznaczyłem sobie poprzednimi wyborami...nie wiem , może da się ogarnąć rozumem me wywody :?:
Krzyś66
****
 
Dziękował/a : 9
Dziękowano: 230
Dołączył/a: 23 września 2013
Sprzęt: K1

Re: Odległy cel...

Postprzez miandas » 28 grudnia 2018, o 11:40

Krzyś66 napisał(a): może da się ogarnąć rozumem me wywody :?:


Trochę odbiegamy od tematu ale... Oczywiście, że przeżywamy życie, jako splot wzajemnie zależnych wyborów, przetykanych niespodziewanymi zdarzeniami (dobrymi i złymi), które prowokują kolejne wybory. W tym wszystkim jest jednak margines swobody, który warto dostrzec i umiejętnie wykorzystać.
Osobiście, mam szczęście. Mam możliwość realizowania swoich pasji. Chętnie pojechałbym koleją transsyberyjską (jw.) ale i bez tego spełniam się w życiu i doznaję wielu pozytywnych emocji. Nie mam więc poczucia, że coś mnie omija.
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1546
Dziękowano: 349
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: Odległy cel...

Postprzez Ra$ » 28 grudnia 2018, o 12:11

Dzięki wszystkim za odpowiedzi, myślę że generalnie rozumiemy pewne ograniczenia i to z czego one wynikają i również to że najczęściej jest to nasz świadomy wybór. Wracając jednak do tematu: myślę, że pomarzyć zawsze można, szczególnie w takim mało pięknym, "szarym" czasie.
Podróż do Chin - też mi się podoba ;) Byłem w Chinach kilka dni (na delegacji) i zdecydowanie chciałbym kiedyś pojechać jeszcze raz ;) Tym bardziej nieśpiesznie, koleją (na razie poza zasięgiem czasowym).
A może ktoś ma dla mnie jakąś piękną dziką rzekę, gdzieś w Kanadzie albo w Stanach - żeby sobie pomarzyć o niej? Tak sobie trapersko popływać na canoe... A może gdzieś bliżej nawet?
Jeśli komuś coś przyjdzie do głowy - niech się podzieli!
A jak ktoś lubi takie klimaty to polecam oczywiście Bill Masona, choćby w tym:
https://www.youtube.com/watch?v=Dq7CqhbzPUs
Ale pewnie większość już zna...
Ra$
*
 
Dziękował/a : 9
Dziękowano: 12
Dołączył/a: 07 stycznia 2018
Lokalizacja: Kraków
Sprzęt: Canoe itp...

Re: Odległy cel...

Postprzez Drucik » 31 grudnia 2018, o 12:34

Witajcie
I ode mnie kilka pomysłów:
1. kanion rzeki Tara - Czarnogóra - byłem - było pięknie - niestety płynąłem pontonem, ale mam plan na wakacje 2019 najładniejszy odcinek da sie przepłynąć kajakiem we wrześniu w 3 dni
https://www.google.com/maps/@43.1500827 ... 168!8i3584
po lewej stronie most 130 m nad rzeką.
2. jezioro Skadarsko - 3 dni pływania ze spaniem na dziko w rybackich pustostanach oraz w niedokończonej stanicy turystycznej - Czarnogóra/Albania
3. naokoło greckiej wyspy Thassos - 5 dni piękne widoki
to mój plan żeby powyższe zrealizować - skrót pojawi się na forum na początku wiosny:
http://aktywni.warszawa.strefawydarzen.pl/event/392
na razie pewnych uczestników brak

Pozdrawiam
I życzę braci kajakowej udanych wypraw w 2019
Krzysiek
Avatar użytkownika
Drucik
*
 
Dziękował/a : 2
Dziękowano: 15
Dołączył/a: 30 kwietnia 2018
Sprzęt: kajak składany, solar 2

Re: Odległy cel...

Postprzez synkopa » 2 stycznia 2019, o 13:49

Tarę mogę polecić odważnym kajakarzom. Płynąłem 02.07.2017, od campingu Kapija Kaniona do Stepan Polje. Według moich pomiarów to 72,1km zrzutowane na płaszczyznę, mnie zajęło 8 godz. Czarnogórcy podają różnie, nawet 100km, ale nie warto im wierzyć. Rzeka piękna i wymagająca, a czasem niebezpieczna. Warto płynąć w doświadczonej grupie. Obok mostu polecam zjazd na tyrolce - duża adrenalina. Film ze spływu na moim yt.
synkopa
***
 
Dziękował/a : 62
Dziękowano: 156
Dołączył/a: 22 września 2014
Sprzęt: solar c3 , safari, helios 1

Re: Odległy cel...

Postprzez Ra$ » 2 stycznia 2019, o 23:38

Ta Tara wygląda fajnie - ale to chyba nie na kanadyjkę - albo jeszcze nie dla mnie. Dzięki za propozycje, ale może ktoś jeszcze coś ma?
Ra$
*
 
Dziękował/a : 9
Dziękowano: 12
Dołączył/a: 07 stycznia 2018
Lokalizacja: Kraków
Sprzęt: Canoe itp...

Re: Odległy cel...

Postprzez maciej66 » 3 stycznia 2019, o 19:39

Synkopa obejrzałem kolejny raz Twoją Tare. Chętnie bym ją spłyną, oczywiście nie całą pewnie z przenośkami szalony nie jestem :shock: :D
maciej66
***
 
Images: 0
Dziękował/a : 4
Dziękowano: 150
Dołączył/a: 25 października 2016
Sprzęt: traper

Re: Odległy cel...

Postprzez synkopa » 4 stycznia 2019, o 12:41

Ja prawdopodobnie już tam nie wrócę, ze względu na niesmak jaki towarzyszył mi podczas różnych obserwacji. Rzeka na terenie parku narodowego jest podzielona na bodajże cztery strefy wpływów firm raftingowych. Za przepłynięcie własnym kajakiem trzeba odprowadzać do kasy parku najczęściej przez właśnie te firmy spore środki finansowe. Jest to około 36 Euro za kajak jednoosobowy. Następnie pieniądze trafiają do pracownika parku, który pojawia się w godzinach wieczornych. Wszystko to jest bardzo nieprzejrzyste, a funduszy jakoś nie widać w postaci inwestycji na terenie parku. Ja postanowiłem zagrać z nimi nieco cwanie i wystartowałem o piątej nad ranem, kiedy jeszcze budki kontrolerów są puste. Tak minąłem trzy i załapałem się w ciągu dnia jedynie na ostatnią budkę wartownika i tam udając greka, zapłaciłem do łapki około 36Euro. Biletem potwierdzającym jest zielona karteczka z notatnika, na której napisane długopisem jest skąd i dokąd płynę. Kartę do dziś mam w portfelu. Za cały odcinek, którym płynąłem zapłaciłbym coś około 150Euro. Drogo, jak za pływanie własnym sprzętem, ale widoki i frajda niesamowita. Powrót autem przez dolinę Pivy równie ciekawy, krótki filmek też jest na yt.
synkopa
***
 
Dziękował/a : 62
Dziękowano: 156
Dołączył/a: 22 września 2014
Sprzęt: solar c3 , safari, helios 1

Re: Odległy cel...

Postprzez miandas » 4 stycznia 2019, o 14:35

Ale granda z tymi opłatami
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1546
Dziękowano: 349
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: Odległy cel...

Postprzez Drucik » 9 stycznia 2019, o 13:54

Witajcie
dzięki Darku za info z tymi opłatami. Ale bym wpadł :D :-( z tym moim pomysłem na przepłynięcie Tary, za darmo :oops:
Świetnie nakręcony film z Tary. Doskonale oddaje klimat rzeki. Ja płynąłem pontonem raftingowym z punktu startowego nieco poniżej Twojego startu i dopłynęliśmy nieco poniżej mostu betonowego. Było to w pierwszym tygodniu września 2018 i żadnej budki ze strażnikami nie widziałem. A wiec może we wrześniu da się przetrwać bez opłat ? W których miejscach były te budki, jeśli pamiętasz?

Jak byś wybierał się Darku z kajakiem, rowerem oraz piechotą na południe Europy między 1.06 i 30.09. 2019 to może połączymy pomysły?

Pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów
Krzysiek
PS. Mam już też Solara 2 ze sterem a więc górska rzeczka będzie do przepłynięcia :-)
Avatar użytkownika
Drucik
*
 
Dziękował/a : 2
Dziękowano: 15
Dołączył/a: 30 kwietnia 2018
Sprzęt: kajak składany, solar 2

Re: Odległy cel...

Postprzez Drucik » 10 stycznia 2019, o 10:28

Na początku września woda Tary nie była zbyt bystra. Dało by się przepłynąć kajakiem pompowanym, który dobrze układa się na przeszkodach. Sztywnym byłoby nieco trudniej. Ra$, kanadą pompowaną dałoby radę. Sztywną byłoby trudniej :-(
Pzdr
Avatar użytkownika
Drucik
*
 
Dziękował/a : 2
Dziękowano: 15
Dołączył/a: 30 kwietnia 2018
Sprzęt: kajak składany, solar 2

Następna strona

Powrót do Poszukuję ekipy, towarzystwa. Wybieram się...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości


cron