| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Bystrzyca d. Odry - subiektywnych wskazówek kilka

Bystrzyca d. Odry - subiektywnych wskazówek kilka

Postprzez Pastor » 18 listopada 2014, o 12:39

Bystrzyca na dobre kajakowalna zaczyna być od ujścia Piławy we wsi Wiśniowa, choć na upartego można by zaczynać już powiedzmy od Świdnicy.
http://goo.gl/maps/iQ8VM
W tym miejscu jest wygodne miejsce wodowania z dojazdem przez Wiśniową, ale jako że do Zbiornika w Mietkowie gdzie pewnie zakończymy etap jest zbyt blisko żeby się pływaniem nacieszyć, dobrze jest zacząć ten odcinek niżej na samej Piławie właśnie, powiedzmy w Wilkowie.
Sam zwykle zaczynam tu: http://goo.gl/maps/r8icK
Ale o Piławie poklepię kiedy indziej w Piławianym wątku.
Do zbiornika Mietkowskiego stan wody w Bystrzycy jest silnie zależny od zrzutu z zapory w Lubachowie i/lub pracy tamtejszej elektrowni wodnej. Elektrownia (przepiękny zabytek z początku XX w.) pracuje cyklicznie pokrywając ewentualne szczyty energetyczne w zależności od dyspozycji i stopnia napełnienia zbiornika. Cykl ten łatwo wyłapać z obserwacji wskazań stacji w Lubachowie lub Kliczkowie na http://monitor.pogodynka.pl/hydro/map#/Odra_do_Bobru
Przy uruchomieniu wszystkich 3 turbin (raptem 1,3 MW łącznie) przepływ w korycie w Lubachowie rośnie o ok 4 m3/s a poziom o jakieś 30 cm. Ta fala dociera do Wiśniowej po ok 5-6 h i warto ja uwzględnić przy planowaniu akcji.
W miarę komfortowe pływanie zaczyna się przy stanach przynajmniej na dolnej granicy średnich – dotyczy to samej Bystrzycy jak i Pilawy.
Bystrzyca do mniej więcej Pankowa jest słabo uregulowana. Odcinek ten jest całkiem malowniczy, umiarkowanie zwałkowy, prosty technicznie, biegnie przeważnie przez las. W Wiśniowej rzeka pokonuje naturalny przełom, eksploatowany jako kamieniołom już w średniowieczu. Jeśli ktoś zechce dźwignąć tam z kajaka 4 litery i rozprostować gnaty, to pozostałości kamieniołomu rozciągają się głównie na prawym brzegu. Na lewym natomiast możemy sobie wyobrazić (bo ślady zatarł czas) ogród zespołu pałacowego w Wiśniowej (sam pałac jeszcze istnieje). Na lewym brzegu na skraju doliny, tuż powyżej ujścia Piławy stoi sobie skała ze śladami wnęki po tablicy pamiątkowej, którą ufundowało dwóch kumpli (a może braci – nie pomnę) rozdzielonych wojną 30-toletnią. W tym rejonie straty ludności w wyniku działań wojennych dochodziły do 2/3 stanu, a sama Wiśniowa została praktycznie całkowicie skasowana. O tejże skale popełnił utwór wierszowany sam Goethe, który bywał tam często przy okazji odwiedzin u kumpla w pobliskim Bagieńcu.
W Pankowie możemy doświadczyć sympatycznego spotkania z ciekawskimi konikami ze stadniny p. Pankiewiczów za mostem po lewej. Potem rzeka robi się trochę (na szczęście tylko trochę) bardziej uregulowana i napotkamy po drodze kilka progów. Większość jest spływalna, ale djecezję zawsze warto poprzedzić rozpoznaniem z brzegu.
Innym zagrożeniem jest długachny drut kolczasty, który jakiś baran rozwiesił dla ochrony posesji przy prawym brzegu tak że zwiesza się częściowo nad wodą. Nie pamiętam dokładnie ale chyba chodzi o to miejsce:
http://goo.gl/maps/dCKkY
Z tej samej posesji prowadzi na drugi brzeg połączenie promowe – jest to rasowy prom górnolinowy z płytą napędową. Prom stanowi parę desek opartych na 2 bekach, a prowadzony jest po przewieszonym nad wodą wężu strażackim. Fantastyczne urządzenie :)
Zakończyć etap można np. w zalewie koło Domanic, gdzie mamy bdb. dojazd http://goo.gl/maps/z0Zet albo gdzie indziej.

Dalszy ciąg Bystrzycy – czyli poniżej zapory w Mietkowie, został fajnie opisany tu:
http://www.kajak.org.pl/splywww/szlak82
więc nie będę się powtarzał.
Uaktualnię tylko że jaz w Kamionnej stracił już zastawkę spiętrzającą i jest spływalny (wprzódy sugeruję jednak rozpoznanie z brzegu).
Co do hydrologii to odcinek ten podlega dużym wahaniom wywołanym zrzutem z zapory. Spokojnie i bezpiecznie pływa się przy dolnej granicy stanów średnich – powiedzmy ok 150 cm i 2 m3/s na stacji pod zaporą. W miarę wzrostu przepływu rosną tez emocje. Przy powiedzmy 9 m3/s rzeka potrafi już potężnie sponiewierać nawet doświadczonego wojownika.
Jeśli zaś chodzi o świat mijany na brzegu to Park Krajobrazowy Doliny Bystrzycy jest.. fajny jest :)
Może to nie Rospuda, ale bobry sobie radośnie kicają z brzegu, ptaków sporo, ponoć jakieś ryby tez są (ale uparcie siedzą w wodzie więc nie widziałem bo trochę mętna), a i dzik czy sarna często/gęsto zostawi na brzegu podpisy rozmaite. Rejon nawiedzali też ludzie i to od dość dawna, dla przykładu jakieś 300 m od lewego brzegu przed Milinem było sobie wczesnośredniowieczne grodzisko. Trochę reliktów po nieistniejących już młynach w postaci zarośniętych kanałów, rozbebeszonych zastawek itp. Łącznie z 3 pięknymi kołami młyńskimi użytymi do umocnienia brzegu na przekopie łączącym Bystrzycę ze Strzegomką.
Ogólnie szlak ciekawy i zróżnicowany. Polecam.
Pastor
***
 
Dziękował/a : 21
Dziękowano: 74
Dołączył/a: 02 września 2014
Sprzęt: Akłarius Rio + Coleman Scanoe

Re: Bystrzyca d. Odry - subiektywnych wskazówek kilka

Postprzez ra_dek » 18 listopada 2014, o 18:02

Pastor :||:
Spor przydatnego materiału 8-) Bierzmy przykład od kolegi! Dobra robota 8-)
Avatar użytkownika
ra_dek
*******
 
Images: 147
Dziękował/a : 2913
Dziękowano: 581
Dołączył/a: 28 maja 2013
Lokalizacja: Kraków
Sprzęt: ponton z Intexu


Powrót do BYSTRZYCA - dopływ Odry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron