| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Radomka, czy warto ją odkryć?

Re: Radomka, czy warto ją odkryć?

Postprzez Czołg » 23 czerwca 2014, o 08:46

marboru napisał(a):A Forum Wodne - jeśli kiedyś zawita nad Radomkę, powiedział, że chętnie pozna w realu :||: :||:

Będzie nam bardzo miło. Jeszcze raz brawa dla taty i dla Ciebie że pomyślałeś o tym by zabrać ojca na kajak :||: :||: :||:
Grupa Kajakowa "MENAŻA 07"

-Jacek-
http://kajakczolgowy.blogspot.com
Avatar użytkownika
Czołg
*******
 
Dziękował/a : 801
Dziękowano: 647
Dołączył/a: 18 stycznia 2014
Lokalizacja: Warszawa, Warka i okolice
Sprzęt: Carolina14, Canyon, Cerro

Re: Radomka, czy warto ją odkryć?

Postprzez marboru » 25 czerwca 2014, o 12:18

Czołg napisał(a):
marboru napisał(a):A Forum Wodne - jeśli kiedyś zawita nad Radomkę, powiedział, że chętnie pozna w realu :||: :||:

Będzie nam bardzo miło. Jeszcze raz brawa dla taty i dla Ciebie że pomyślałeś o tym by zabrać ojca na kajak :||: :||: :||:


Wczoraj przez telefon pytał kiedy znowu go zabiorę :) Eksploracja czterech rzek i potem moja relacja z FW mu się bardzo spodobała.
Trzeba będzie spełnić życzenie i zabrać tatę na kolejną wyprawę.
Avatar użytkownika
marboru
**
 
Dziękował/a : 83
Dziękowano: 206
Dołączył/a: 26 maja 2014
Lokalizacja: Radom
Sprzęt: Seawave

Re: Radomka, czy warto ją odkryć?

Postprzez K.O.M. » 25 czerwca 2014, o 12:23

No i o to chodzi :) Kiedyś to nas rodzice zabierali na wycieczki, teraz nadszedł czas by się zrewanżować :D
K.O.M.
***
 
Dziękował/a : 10
Dziękowano: 36
Dołączył/a: 14 maja 2014
Lokalizacja: Łódź
Sprzęt: kajak jedynka i dwójka

Re: Radomka, czy warto ją odkryć?

Postprzez Ted » 25 czerwca 2014, o 20:17

Marboru ale narzuciłeś tempo , już nie mogę się połapać w tych wszystkich relacjach , choć dobrze że są bo od przybytku głowa nie boli. Chyba masz na forum największy stosunek podziękowań do napisanych wiadomości ;) , choć nie bierze się to znikąd bo solidnie na to sobie zapracowałeś. Podobnie jak ty ja również zabrałem swojego
tatę nad wodę . Niestety miał dużo mniej szczęścia bo o ile Dunajec z synem spłynąłem 1,5 raza to z tatą miałem spływać ostatniego dnia w niedzielę ale pogoda jaka
była w Polsce to wiemy wszyscy z różnych relacji . Skończyło się na wejściu z tatkiem na Trzy Korony. Fajnie popatrzeć na panów z szóstką z przodu którzy pozostają
aktywni. Jak zwykle z przyjemnością pooglądałem i poczytałem. Dzięki.
Ted
******
 
Dziękował/a : 552
Dziękowano: 632
Dołączył/a: 20 lutego 2014
Sprzęt: kajak pneumatyczny

Re: Radomka, czy warto ją odkryć?

Postprzez ra_dek » 26 czerwca 2014, o 13:27

Jakoś trzeba było to rozdzielić bo i tu i tam ciekawe i warta zobaczenia.
Posty o Dunajcu tu: okolice-trzech-koron-dunajec-t5167.html
Avatar użytkownika
ra_dek
*******
 
Images: 147
Dziękował/a : 2913
Dziękowano: 581
Dołączył/a: 28 maja 2013
Lokalizacja: Kraków
Sprzęt: ponton z Intexu

Re: Radomka, czy warto ją odkryć?

Postprzez look » 6 lipca 2014, o 21:11

Uff, udało się :!: :D
Nie za pierwszym razem i nie w pełnym składzie, ale jednak. Z kilkunastu "chętnych" na spływ osób, popłynęło 6 (+infant) w trzech Vistach. Dodatkowo dwie osoby asekurowały nas z brzegu (logistyka, grill, chłodzenie napojów ;) itp). Na dobry początek wybraliśmy odcinek Brzóza - Ryczywół. Choć krótki i łatwy, to trochę dał się we znaki osobom bez przygotowania. Skorzystaliśmy z kajaktecza.pl i nie mieliśmy do nich żadnych zastrzeżeń.
Teraz muszę trochę odczekać - żeby nikogo nie zniechęcić tempem - ale już planuję kolejny odcinek Radomki.
Avatar użytkownika
look
**
 
Dziękował/a : 6
Dziękowano: 28
Dołączył/a: 15 czerwca 2014
Lokalizacja: Radom

Re: Radomka, czy warto ją odkryć?

Postprzez look » 6 lipca 2014, o 23:11

Niestety, kilka fotek zrobiłem tylko na postojach (z obawy o sprzęt) i ludziom, a nie przyrodzie. Obawiam się, że żadne nie przejdzie cenzury ;)
Avatar użytkownika
look
**
 
Dziękował/a : 6
Dziękowano: 28
Dołączył/a: 15 czerwca 2014
Lokalizacja: Radom

Re: Radomka, czy warto ją odkryć?

Postprzez jwajs » 15 lipca 2014, o 21:46

marboru napisał(a):Jeden zalew i cztery rzeki.

Rozwidlenie, miejsce spotkania dwóch nurtów rzek.
Kierujemy się w prawo licząc na to, że to Radomka…
…niestety nie.
Nurt meandruje i nie przypomina kanału widocznego z satelity.
To musi być Szabasówka.
Robi się płytko, pojawiają się przeszkody w postaci rosnących w stronę lustra wody drzew. Skeg zawadza o żółciutki piasek.
Po jakimś kilometrze lądujemy na plaży skąd postanawiamy się wycofać.



Mała poprawka. Prawa odnoga to Jabłonica,a lewa Szabasowka. Ta sama trasa na filmiku:
jwajs
nowy użytkownik, bez *
 
Dziękował/a : 0
Dziękowano: 1
Dołączył/a: 15 lipca 2014
Sprzęt: KAJAK

Re: Radomka, czy warto ją odkryć?

Postprzez ra_dek » 16 lipca 2014, o 23:21

jwajs witamy na forum :D
Fajny film 8-)
P.s. Rzuć okiem tu: witam-sie-t5.html
Avatar użytkownika
ra_dek
*******
 
Images: 147
Dziękował/a : 2913
Dziękowano: 581
Dołączył/a: 28 maja 2013
Lokalizacja: Kraków
Sprzęt: ponton z Intexu

Re: Radomka, czy warto ją odkryć?

Postprzez marboru » 7 października 2014, o 19:45

Na Zalewie Domaniowskim już byliśmy w tym roku dwa razy.
Ponieważ od niedawna posiadamy żagiel do kajaka oraz biorąc pod uwagę to, że mieliśmy wolne jedynie niedzielne popołudnie (28 wrzesień) - ponownie zjawiliśmy się nad ww akwenem.
Wyjeżdżając z domu pogoda zapowiadała bardzo przyjemne chwile nad wodą.
Słoneczko, temperatura +17 oraz delikatne podmuchy wiatru, dla kajako-żeglarstwa to idealne warunki.
Pakowanie, półgodzinna jazda, 15minutowy czas rozłożenia sprzętu i jesteśmy już na tafli jeziora zostawiając nasze autko za rufą.
Obrazek

Wieje nam prosto w twarz, więc by pożeglować musimy przepłynąć na wiosłach na drugą stronę zbiornika by nabrać wysokości i puścić się dziwnym, półwiatrowym halsem w stronę wpływającej do Domaniowa rzeki.
Tribord łapie Beaufortowską jedyneczkę i Seawave wyraźnie przyśpiesza.
Składamy jedno z wioseł, a drugim od czasu do czasu koryguję kurs.
Obrazek

Już na samym początku wyprawy zauważamy, że poziom lustra wody wyraźnie spadł.
Na środku zbiornika spokojnie można wysiąść z kajaka i zrobić sobie z oddali bardzo ciekawą fotkę:
Obrazek

Dzika część zbiornika zamieniła się w jedną olbrzymią płyciznę.
Na środku znaleźliśmy piaszczystą łachę, która jest rajem dla tutejszego ptactwa…nawet dla bocianów.
Większość już odleciała do ciepłych krajów…ostał się tylko jeden:
Obrazek

Przez to, że głębokości są tutaj niewielkie – zarówno żaglówki, motorówki, skutery wodne i łodzie wiosłowe mają tutaj ograniczenie w poruszaniu się.
Zatopiona betonowa droga jest diabelnie niebezpieczna dla wszelkiego rodzaju większych jednostek pływających.
Obrazek

W tym miejscu robimy sobie przerwę.
Fotki, brodzenie po piasku i płytkiej nagrzanej wodzie ale przede wszystkim przez moment możemy poczuć się jak…
Obrazek

Oprócz śladów bosych, ludzkich stóp możemy zaobserwować liczne tropy ptactwa oraz wędrujące małże, które pozostawiają wężowe ślady na dnie.
Obrazek

Po kilkunastu wesoło spędzonych minutach Piętaszek wraz z Robinsonem odpływają kolejnym halsem w kierunku rzeki.
Już na niej spotykamy płynącą przed nami rodzinkę łabędzi oraz pierwszych wędkarzy polujących z żywcem na szczupaki.
Obrazek

Zbiornik Domaniowski zasilają cztery cieki wodne: Jabłonica, Szabasówka, Garlica i Radomka.
W jednej z wcześniejszych relacji w wątku szukałem i nie znalazłem „źródeł” tej ostatniej – tym razem się udało.
Za tabliczką oznaczającą początek zbiornika w Domaniowie, za drewnianą kładką, po prawej stronie brzegu (patrząc w czasie pstrągowania) jakieś ok 300 metrów dalej – jest ujście!
Wpłynęliśmy jakieś 50 metrów i niestety więcej bez wychodzenia z wody i karkołomnej przenoski nie dało się przepłynąć – przeszkoda: mega krzaki.
Obrazek

Szkoda, że nie udało się zobaczyć co dalej. Z mapy wynika, że dotarlibyśmy do stawów hodowlanych i lasu.
Dziki i wąski fragment rzeki mógłby być bardzo ciekawy ze względu na swoją niedostępność.
Sam moment połączenia nurtu Radomki z połączoną Garlicą, Szabasówką i Jabłonicą jest wczesną jesienią przepiękny.
Obrazek

Płyniemy dalej pod prąd.
Przy obecnym stanie wody jesteśmy w stanie zobaczyć przeszkody, których wcześniej – wiosną nie było nawet widać.
Obrazek

Wędrujemy w górę mijając przyjaźnie tym razem nastawionych wędkarzy, którzy siedzą na brzegu, niestety bez efektów połowowych.
Po lewej i prawej stronie kajaka widoczny żółciutki piasek dna.
Mijamy pozostałości mostu i umiejscowioną przy brzegu, ale w wodzie ławeczkę. Przepływamy jeszcze kilka zakrętów w tunelu z zieleni i docieramy do połączenia Jabłonicy i Szabasówki.
Obrazek

Ze względu na niski poziom wody, nurt jest zdecydowanie silniejszy niż wiosną.
Ponieważ głębokość nie skłania do dalszego przedzierania się w głąb lądu, zawracamy docierając do widocznego powyżej punktu.
Powrót na jezioro jest szybki i przyjemny.
Tutaj ponownie nabieramy wysokości, po to by jeszcze raz rozłożyć żagiel i dopłynąć do auta z wiatrem.
W niecałe trzy godziny na wodzie udaje się nam pożeglować, popstrągować i mknąć z nurtem niczym kajakarze górscy.
Wodna przestrzeń jeziora, uroki nizinnej rzeki jesienią – to wszystko dzięki niesamowitemu wynalazkowi jakim jest kajak pneumatyczny.

pozdrawiam
marboru
Avatar użytkownika
marboru
**
 
Dziękował/a : 83
Dziękowano: 206
Dołączył/a: 26 maja 2014
Lokalizacja: Radom
Sprzęt: Seawave

Re: Radomka, czy warto ją odkryć?

Postprzez razemdlaradomki.pl » 26 stycznia 2015, o 16:43

Na temat Radomki jest trochę info tu: http://www.razemdlaradomki.pl/ zapraszamy
razemdlaradomki.pl
 

Poprzednia strona

Powrót do RADOMKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron