| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Wełna 02.12.2017

Nasze i nie tylko relacje z wody, ze spływów i wypraw.
Regulamin działu
WAŻNE: Bardzo proszę o dodawanie do tytułu relacji daty rozpoczęcia wyprawy w formacie DD.MM.RRRR.

Wełna 02.12.2017

Postprzez maciej66 » 6 grudnia 2017, o 13:55

Film i zdęcia ze spływu : https://quik.gopro.com/v/awrzg4HrQY/
maciej66
**
 
Images: 0
Dziękował/a : 0
Dziękowano: 17
Dołączył/a: 25 października 2016
Sprzęt: traper

Re: Wełna 02.12.2017

Postprzez Sikor » 6 grudnia 2017, o 15:10

No maciej66, muszę pochwalić ten multimedialny przekaz 8-) :m_: Gratuluję.
Krótko i na temat.
Grupa Kajakowa "MENAŻA 07"
Avatar użytkownika
Sikor
******
 
Dziękował/a : 80
Dziękowano: 196
Dołączył/a: 16 października 2014
Lokalizacja: Radom
Sprzęt: kajak

Re: Wełna 02.12.2017

Postprzez miandas » 6 grudnia 2017, o 15:23

Prawda, że ładny film?
Droga zawsze nagradza
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 633
Dziękowano: 159
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Lokalizacja: Poznań
Sprzęt: solar 410

Re: Wełna 02.12.2017

Postprzez Mat » 6 grudnia 2017, o 23:07

Stwierdziłem, że uzupełnię relację małym opisem :D

Z uwagi na paromiesięczną przerwę od wody zaczęło korcić aby wsiąść do kajaka, tym bardziej że zbliżał się już miesiąc od zabiegu artroskopii i noga zaczęła być już w miarę sprawna. Z uwagi, że starym znajomym coś tam nie pasowało któregoś dnia na forum zgadaliśmy się z Maciejem, że może gdzieś byśmy się wybrali razem. Jako, że temperatury oscylują w okolicach 0 i codzień inne warunki pogodowe stanęło na 1 dniu spływu Wełną.
I tak w dniu 02.12.2017 r. po godz. 7 spotkaliśmy się naocznie, a następnie zaprowadziliśmy jedno auto na metę do Jaracza, gdzie ujrzeliśmy znacznie podwyższony stan Wełny.
Planowo mieliśmy zacząć w Pruścach jednakże, po dotarciu na miejsce i obejrzeniu rzeki – masa żywo płynącej wody, a następnie krótkiej dyskusji, stwierdziliśmy, że może przed zmierzchem zdążymy jeszcze parę kilometrów pyknąć dodatkowo. Żeby nie było, podpytałem Macieja jak tam jego opływanie, na co i oświadczył, że spoko i bez zająknięcia zaakceptował propozycję małego wydłużenia trasy. Tym bardziej, że była to sobota i zrezygnowaliśmy ze spływu dwudniowego.
W ten sposób dotarliśmy do Wągrowca, gdzie tuż przy drodze ujrzeliśmy Dino z parkingiem i tuż obok wartko płynącą Strugę Gołaniecką z położonego po drugiej stronie drogi jeziora Durowskiego. Pamiętając z ubiegłorocznej wycieczki z miandasem, że coś tam po drodze nam dopłynęło z prawej uznałem, że to musiała być ta struga.
Wypakowaliśmy się na parkingu przy Dino nad samą strugą. Jako ciekawostkę dodam, że między parkingiem a drogą mostu pilnuje stary bunkier strzelniczy. Dostęp do wody wygodny, a do tego można było małe co nieco zakupić na drogę. Tym bardziej, że robiła się dość znośna pogoda.
Z małym opóźnieniem około 8.30 spokojnie wystartowaliśmy. Woda płynęła dość wartko tworząc małe zawirowania. Po krótkiej chwili dopłynęliśmy do Wełny. Płynąc przez moczary rzeka mocno meandruje, do tego woda przelewała się pomiędzy chwilami gęstymi trzcinami na skróty skutkiem czego mieliśmy nieco siłową rozgrzewkę. Po około 1,5 km rzeczka przeszła w jezioro Łęgowskie z mnóstwem ptactwa wodnego.
W połowie jeziora po prawej znajduje się spory jaz przy którym po raz pierwszy przenieśliśmy kajaki.
Zresztą w trakcie spływu przenosiliśmy się jeszcze 3 razy. Przez mosty z uwagi na brak możliwości przepłynięcia pod nimi, pod ostatnim teoretycznie byśmy się zmieścili ale nie chciało nam się ryzykować. Woda prawie wszędzie płynęła dość wartko, w wielu miejscach mocno kręciła i się pieniła. Raz po raz trzeba było mocniej kontrować kajak do nurtu wiosłem. Kilka razy zdrowo mnie też mojtnęło na zawirowaniach i dużo nie zabrakło do przyłożenia burtą w jakieś krzaczory lub trzciny. I to nawet na prostych odcinkach.
Pierwszą połowę trasy musieliśmy nieco mocniej pomachać wiosłem aby się wyrobić przed zmrokiem. Natomiast od Rogoźna płynęliśmy już nieco spokojniej. Przynajmniej wg mojej skromnej oceny.... ;)
Zresztą cały spływ był wysoce asekuracyjny, jakby płynęło dwóch starych pierdzieli :mrgreen:
Zakończyliśmy około16.00 przy Muzeum Młynarstwa w Jaraczu. Ściemniało się już.
Łącznie pokonaliśmy około 35 km w około 7-7,5 h, w tym 1 dłuższa przerwa posiłkowo regeneracyjna w połowie trasy.
Ostatnio edytowano 7 grudnia 2017, o 17:52 przez Mat, łącznie edytowano 1 raz
Mat
****
 
Images: 0
Dziękował/a : 51
Dziękowano: 171
Dołączył/a: 08 sierpnia 2013
Lokalizacja: wlkp
Sprzęt: nifty 385, adventure plus

Re: Wełna 02.12.2017

Postprzez Mat » 6 grudnia 2017, o 23:17

A tu zdjęcie miejsca, które zrobiło na mnie największe wrażenie - zapora przeciwczołgowa w poprzek głównego nurtu ;)
Za bardzo na zdjęciu tego nie widać, ale było tam jeszcze kilka drzew, które odliczały już dni lub godziny.

Obrazek
Mat
****
 
Images: 0
Dziękował/a : 51
Dziękowano: 171
Dołączył/a: 08 sierpnia 2013
Lokalizacja: wlkp
Sprzęt: nifty 385, adventure plus

Re: Wełna 02.12.2017

Postprzez miandas » 6 grudnia 2017, o 23:26

Świetnie, że dodałeś ten opis. Tego mi brakowało. No naprawdę szacun. Swoją drogą zawsze miałem Wełnę, jako rzekę lajtową raczej, a tu proszę...
Droga zawsze nagradza
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 633
Dziękowano: 159
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Lokalizacja: Poznań
Sprzęt: solar 410


Powrót do Relacje - spływy, wyprawy, przygody. Wróciłem z...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: chi, Mat i 9 gości


cron