| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Proa

Re: Proa

Postprzez Yurek » 28 listopada 2017, o 10:56

drdz napisał(a):znalazłem taki film[youtube]https://youtu.be/Sges9NhhkSw[/youtube]
myślę iż można na nim znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego konstruktor kupi potem "normalny" trimaran
Warto by też było przeczytać książkę ale na to chyba się nie zdecyduję .
O Retmanie znalazłem jedynie że robienie zwrotów było bardzo kłopotliwe . Przy sztagu wchodził na wsteczny . To nie jest moja wizja pływania, zwłaszcza turystycznego.
trochę za późno dziś na powtórzenie wykładu o hydroskrzydłach jaki zrobił mi kiedyś znajomy aerodynamik konkluzja była jednak taka ze na turystykę to raczej słaby pomysł


Tomek
A pokażesz mi miejsce w którym twierdziłem że hydroskrzydła i żaglomaszty mają tylko zalety i namawiałem do ich stosowania? :roll: :roll: :roll:
Obie konstrukcje i Retman i Wiliwaw pochodzą z lat 70-tych i na swoje czasy były nowatorskie.I chyba tak należy do nich podchodzić.Na pewno były powody dla których nie znalazły masowych rzesz naśladowców.Ale to nie zmienia faktu że mają jakiś potencjał.Zwłaszcza hydropłaty.O skrzydłomasztach w turystyce ktoś mądry napisał "jeśli postawienie skrzydłomasztu ,daje 2% przyrostu prędkości ,to czynie prościej jest wypłynąć trochę wcześniej??? :||: :||: :||:
Owszem Retman robił zwrot przez sztag na wstecznym.Ale ta przypadłość dotyka całej masy produkowanych i użytkowanych dziś tak popularnych turystycznych katamaranów.i nikt kto je używa, z tego powodu ich nie dyskwalifikuje .
Cisza wokół Retmana była wywołana tym że Wojtek Jezierski nie był medialnym człowiekiem.A zawiść i zazdrość żeglarskiego światka "uwaliła "cały projekt na etapie formalnym.Nie dano Retmanowi wypłynąć na OSTAR 76 gdzie mógł zaistnieć i sporo zamieszać.Rozpisywała się o Retmanie w superlatywach zachodnia prasa żeglarska.W Polsce był tematem tabu.Co zrobić :oops: :oops: :oops:
Turystycznie Jawniszko pływał po Bełdanach "Latającą rybą".Wzbudzał sensację i brak naśladowców.Wieloślady w Polsce to ciągle jeszcze temat owiany mgłą bzdur i nieprawd rozgłaszanych przez tych co zielonego pojęcia nie mają.Ale chcą i niejednokrotnie uchodzą za autorytety.Doświadczyłem tego na własnej skórze kiedy moja
te-puke pojawiła się na Jamnie.Zresztą zanim się pojawiła to w lokalnym światku żeglarskim wrzało.I uwierz mi że zdroworozsądkowe,logiczne,nie zawsze pozytywne opinie i uwagi stanowiły jakieś ....może 10% bełkotu jaki brzmiał na jej temat.Do końca byli tacy którzy patrząc na płynącą te-puke twierdzili głośno "to się nie nadaje do pływania,to nigdy nie będzie pływać".

A...a

Y...k
Yurek
****
 
Dziękował/a : 75
Dziękowano: 53
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez Yurek » 28 listopada 2017, o 21:57

Tak z innej beczki troche . Ile wazyło otwoje te--puke? tak chocby w przyblizeniu?[/quote]

według mnie jakieś 360-370kg.Stefan Ekner i Krzyś Mnich zgodnie oceniali że 400kg

A...a

Yurek
Yurek
****
 
Dziękował/a : 75
Dziękowano: 53
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez drdz » 28 listopada 2017, o 22:56

A pokażesz mi miejsce w którym twierdziłem że hydroskrzydła i żaglomaszty mają tylko zalety i namawiałem do ich stosowania? :roll: :roll: :roll:

Nie pokażę, bo nie znalazłem :-) .Po prostu tak jestem zakręcony na punkcie turystycznego proa , że wszędzie tylko takie widzę ;-)
360 kg to sporo, byłbyś w stanie wtargać to na brzeg ( płaski) we dwie osoby? Tak się pytam , bo mi wychodzi że następne pora- jeżeli powstanie to min 300 kg ze szpejami będzie ważyć nie licząc ama a bardzo bym chciał żeby dało się je na brzeg wyciągać bez żadnych patentów. 300 kg ma omega pusta i ciężko jest pociągnąć ją po suchym
Fajnie że wspomniałeś "Latającą Rybę" . Myślę że na początku lat 70 widziałem ją ,a nawet starannie obejzałem z wody, na Bełdanach . Niestety nie znalazłem nigdzie jej zdjęcia żeby potwierdzić że to było to. Pamiętam(?) jednak że łódź była wyposażona w normalny maszt a na forum znalazłem info ,że miała masztoskrzydło. Tak w ogóle to myślę sobie , że na kazdym forum żeglarskim ( i nie tylko) w Polsce powinien być dział "ktokolwiek widział , ktokolwiek wie" Zbyt wiele ciekawych informacji z czasów przedinternetowych znika bezpowrotnie . Na przykład taka-[quote. Na podstawie planow P.Jawniszki zbudowalismy jeszcze Proa, ktore z jego wyliczen mialo byc szybsze.
Niestety nie zostalo to pomiezone.][/quote] Chciałoby sie coś takiego zobaczyć
tomek
drdz
**
 
Dziękował/a : 8
Dziękowano: 15
Dołączył/a: 04 grudnia 2016

Re: Proa

Postprzez Yurek » 29 listopada 2017, o 08:12

drdz napisał(a):
A pokażesz mi miejsce w którym twierdziłem że hydroskrzydła i żaglomaszty mają tylko zalety i namawiałem do ich stosowania? :roll: :roll: :roll:

Nie pokażę, bo nie znalazłem :-) .Po prostu tak jestem zakręcony na punkcie turystycznego proa , że wszędzie tylko takie widzę ;-)
360 kg to sporo, byłbyś w stanie wtargać to na brzeg ( płaski) we dwie osoby? Tak się pytam , bo mi wychodzi że następne pora- jeżeli powstanie to min 300 kg ze szpejami będzie ważyć nie licząc ama a bardzo bym chciał żeby dało się je na brzeg wyciągać bez żadnych patentów. 300 kg ma omega pusta i ciężko jest pociągnąć ją po suchym
Fajnie że wspomniałeś "Latającą Rybę" . Myślę że na początku lat 70 widziałem ją ,a nawet starannie obejzałem z wody, na Bełdanach . Niestety nie znalazłem nigdzie jej zdjęcia żeby potwierdzić że to było to. Pamiętam(?) jednak że łódź była wyposażona w normalny maszt a na forum znalazłem info ,że miała masztoskrzydło. Tak w ogóle to myślę sobie , że na kazdym forum żeglarskim ( i nie tylko) w Polsce powinien być dział "ktokolwiek widział , ktokolwiek wie" Zbyt wiele ciekawych informacji z czasów przedinternetowych znika bezpowrotnie . Na przykład taka-[quote. Na podstawie planow P.Jawniszki zbudowalismy jeszcze Proa, ktore z jego wyliczen mialo byc szybsze.
Niestety nie zostalo to pomiezone.]
Chciałoby sie coś takiego zobaczyć[/quote]

Zdjęcie "Latającej Ryby" znajdziesz w książce "Żagle i motory" N.Patalasa.Na zdjęciu "LR" ma zwykły maszt.Ale nie wykluczone że Jawniszko eksperymentował z jakimś skrzydłem na tej łodzi.
Budując te puke nie przykładałem wagi do ciężaru.Wiedziałem że nie przekroczę wagi oryginału, bo to były dłubanki z pnia.Swoje ważyły ,a do wyciągnięcia na brzeg angażowała się zazwyczaj cała wieś.Generalnie była mocno przewymiarowana i dużo za ciężka.Myślę że górna granica wagi łodzi do wyciągnięcia na brzeg w dwie osoby to 150 kg.Pjoa Janusza ważyła 200 kg i to było za dużo.
Możesz coś bliżej napisać co Ci chodzi po głowie ? U mnie za garażem leży pocięty kajak początek nowej proa.Czeka na cieplejsze dni.

A...a

Y...k
Yurek
****
 
Dziękował/a : 75
Dziękowano: 53
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez drdz » 2 grudnia 2017, o 13:22

.Pjoa Janusza ważyła 200 kg i to było za dużo

To słabo, bo nawet 200 kg to raczej mało na mój pomysł .
Idea jest taka , żeby zbudować proa 12 m długie , będące w przybliżeniu powiększoną wersja obecnego Jedyną istotną modyfikacją byłoby zwiększenie kąta pomiędzy burtami do ok 90*. wtedy przy długości ok 12 m KLW bedzie 60 cm szerokości na LW i ok 30 cm zanurzenia i lepsza krzywa przyrostu wyporności czyli mniej wrażliwe na zmiany obciążenia Na obecnym , jak już stanęło na wodzie stwierdziłam całkowity brak miejsca na biwakoanie, nawet w b skromnych warunkach, na łodzi. Spróbuje poeksperymentować w tym roku z jakimś większym pokładem rozmiarów +/_ arkusza sklejki ale to doda kilogramów a ośmiometrowe proa ma bardzo mało wyporności zapasowej wiec nie wiem jak to wyjdzie. Mysle , że docelowo byłoby to 12 m ale wtedy sama waka wychodzi ok 200 kg plus osprzęt i szpeje biwakowe - jak obszył 300 kg do wyciagniecia
tomek
drdz
**
 
Dziękował/a : 8
Dziękowano: 15
Dołączył/a: 04 grudnia 2016

Re: Proa

Postprzez Yurek » 4 grudnia 2017, o 11:16

Tomek
Pociągnij Myszka za język.Przebąkiwał onegdaj o 12-metrowym proa o wadze poniżej 150kg.

A...a
Y...k
Yurek
****
 
Dziękował/a : 75
Dziękowano: 53
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez myszek » 5 grudnia 2017, o 23:49

Yurek napisał(a):Tomek
Pociągnij Myszka za język.Przebąkiwał onegdaj o 12-metrowym proa o wadze poniżej 150kg.


Hm, nie przypominam sobie i jakoś nie wychodzi mi to zbyt realnie. Może kiedyś miałem na to jakiś pomysł... No dobrze - nadymane dałoby się zrobić tak lekkie, na pływakach z pompowanych rur, do tego leciutka konstrukcja łącząca, do tego kabinka skin-on-frame, do tego specjalne ożaglowanie jak najmniej obciążające konstrukcję. Czy da się zrobić coś takiego bardziej normalnie, nie wiem.

Wracając na ziemię - Januszowe Pjoa miało niecałe 7m i ważyło jakieś 150kg, dwie osoby wciągały na brzeg i wodowały może nie bez trudu ale dość swobodnie. Mata pjoa, podobnej wielkości, ważyło już sporo więcej. Przy wszystkich swoich zaletach, sprawiało jednak kłopoty z wyciąganiem na brzeg. Trzyosobowa załoga ledwie dawała radę, używając odbijaczy jako rolek. Dlatego jestem miłośnikiem mniejszych jednostek - 5-metrowe Zdrufko ważyło 70kg i było łatwe w obsłudze, ale miejsca biwakowego też nie miało. W tym wątku zamieściłem pomysł wersji rozwojowej z dużym sztywnym pomostem - jeszcze by się mieściło w 100kg, a w środku zrobiłoby się mnóstwo miejsca.

O sztywnych żaglopłatach - czasem warto, czasem nie. Np. w poprzednich edycjach pucharu Ameryki bardzo było warto, bo płynięcie z prędkością 40 węzłów ostro do wiatru powoduje, że żegluje się ledwie kilkanaście stopni do wiatru pozornego. W takich warunkach aerodynamika ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza sprawność skrzydła przy małych katach natarcia i małych współczynnikach siły nośnej, kiedy żagiel już by tylko łopotał. W żegludze bardziej turystycznej wyższość sztywnych płatów jest dyskusyjna, a pozostaje nierozwiązany problem "de-poweru": owszem, skrzydło ustawione idealnie w linii wiatru daje minimalny opór, więc można go używać i w sztormie. Tyle że wystarczy kilkustopniowa odkrętka wiatru i nagle płat wchodzi w zakres dużej siły nośnej. Zanim zdąży się go wyluzować, może się wszystko połamać albo wywrócić. Luzowane wanty Jawniszki to rozwiązanie, które wydaje się koniecznością w praktycznym stosowaniu żaglopłatów - ale nie zostało do końca dopracowane, bo też nie było motywacji.

Resztki Retmana widziałem w Łodzi nad Morzem Stefańskiego, smutno było patrzeć na kadłub. Za to jeden z żaglopłatów dumnie pełnił rolę masztu flagowego w tamtejszym klubie żeglarskim. O legendarnym proa Jawniszki mówił mi Wojtek Jezierski, ale nie mogłem się doprosić o jakieś zdjęcia. Nie mam pojęcia, jak wyglądało, nie wiem, dlaczego nie było dalej rozwijane.

O hydroskrzydłach. Modny temat. Ciągle jest jeszcze mnóstwo do zrobienia w tej dziedzinie. Ostatni występ to regaty Mini-transat, niedawno zakończone. Brały udział dwie łódki ze skrzydełkami, jedna z nich - Arkema 3 - przedtem naprawdę latała, są filmiki na youtube. Zajęła szóste miejsce, na oceanie nie pofrunęła ani razu. Wygrała łódka bez skrzydeł. Doświadczenia z tych regat i tych łódek są takie, że ich skrzydła są na razie zbyt kapryśne, działają tylko w bardzo szczególnych warunkach.

Nie zdziwiło mnie to specjalnie. Mam w tej kwestii swoją koncepcję, jest mocno dopracowana i staram się, żeby w najbliższym sezonie prototyp ujrzał światło dzienne (to jest jeden z powodów, dla których się tu tak mało udzielam). W każdym razie, zanim projekt nie będzie bardziej zaawansowany, wolałbym się publicznie nie wypowiadać w tej kwestii.

Niemniej - skoro już tu jestem - drdz, gratulacje z okazji wodowania, na wodzie Twoje proa też bardzo ładnie wygląda. Jeśli mogę coś doradzić, nie rób mu krzywdy jakimiś prowizorycznymi naprawami pływaka. Masz czas, uszczelnij go porządnie i już. A poza tym, jak powiada Janusz Ostrowski, w proa i tak najważniejszy jest takielunek - warto go dobrze dopracować.

pozdrowienia

krzys
Avatar użytkownika
myszek
****
 
Dziękował/a : 16
Dziękowano: 206
Dołączył/a: 29 maja 2014
Sprzęt: Nietoperz

Re: Proa

Postprzez Yurek » 6 grudnia 2017, o 20:07

myszek napisał(a):
Yurek napisał(a):Tomek
Pociągnij Myszka za język.Przebąkiwał onegdaj o 12-metrowym proa o wadze poniżej 150kg.


Hm, nie przypominam sobie i jakoś nie wychodzi mi to zbyt realnie. Może kiedyś miałem na to jakiś pomysł... No dobrze - nadymane dałoby się zrobić tak lekkie, na pływakach z pompowanych rur, do tego leciutka konstrukcja łącząca, do tego kabinka skin-on-frame, do tego specjalne ożaglowanie jak najmniej obciążające konstrukcję. Czy da się zrobić coś takiego bardziej normalnie, nie wiem.

pozdrowienia

krzys


Krzysiu
Cięszę się że się odezwałeś.Dawno tu Ciebie nie było.Pozwolę sobie przypomnieć Tobie i od razu mówię sorry.To było 10 a nie 12 metrów :oops: :oops: :oops:

"Inna sprawa, o ile dałoby się zmniejszyć ciężar, czy realne byłoby zrobienie Te puke możliwe do zwodowania siłami załogi. Kadłub ma niewielką powierzchnię, może ważyć jakieś 40kg. Pływak znacznie mniej, bo nie potrzebuje sztywnego pokładu do chodzenia. Kabinkę można zrobić szkieletową, obciągniętą tkaniną, tylko podłoga musi być sztywna - 20kg? Do tego konstrukcja łącząca i takielunek, o dziwo wychodzi to zwykle cięższe niż można się spodziewać - ale w 150kg dałoby się pewnie zmieścić. A to tyle co pierwsze Pjoa, dwie osoby spokojnie wodują. 10-metrowy okręt

pozdrowienia

krzys[/quote]"

Ta koncepcja długo mi chodziła po głowie i nawet doszedłem do jakichś wniosków .Ale po przeprowadzce nie otrząsnełem sie na tyle żeby zrobić porządek w moich bambetlach :oops: :oops: :oops:

A...a

Y...k
Yurek
****
 
Dziękował/a : 75
Dziękowano: 53
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez drdz » 6 grudnia 2017, o 22:49

Nie pisałem , ale czytałem - byłem zajety , róże sadziłem :-)
Raz jeszcze policzyłem 200 kg na waka, ama i pomost pomiedzy to bedzie bardzo dobry wynik . Moja obecna łódka bez silmika waży jakieś 120-130 kg- nie ma pomostu na iakos i mierzy 7,5 m długosci slejkowego kadłuba - reszta to styropian . pewnie dałoby sie urwać kilka kilogramow a ze dwadziescia jak bym zrobił nową ama- może się uda, ale to już kres. Tak jak pisałem , spróbuje w tym sezonie zrobić jakąś b lekką podłoge i namiocik- kabina na takim okrecie chyba nie ma większego sęsu.
Jeśli mogę coś doradzić, nie rób mu krzywdy jakimiś prowizorycznymi naprawami pływaka. Masz czas, uszczelnij go porządnie i już. A poza tym, jak powiada Janusz Ostrowski, w proa i tak najważniejszy jest takielunek - warto go dobrze dopracować.

Naprawiłem porzadnie :-) kropla wody się nie dostanie. Takielunek na razie nie był opływany- to dopiero na wiosne i wtedy bedzie można coś o koncepcie powiedzieć.
tomek
drdz
**
 
Dziękował/a : 8
Dziękowano: 15
Dołączył/a: 04 grudnia 2016

Re: Proa

Postprzez Yurek » 7 grudnia 2017, o 08:52

Tomek
Nie negując Twoich słów,myślę że to kwestia technologii i przyjętych materiałów ile będzie ważyła łódz.Zgadzam się z Krzysiem vaka dziesięciometrowej długości te-puke z 4-ro milimetrowej sklejki szalunkowej przy wyporności około 800kg może ważyć w granicach 40-50kg.Reszta Krzysiowych założeń też pokrywa się z prawdą.Więc możliwe jest zbudowanie te-puke o wadze w granicach 150kg.Piszę Te-puke z rozmysłem,bo rozmawiammy o łodzi 10-cio metrowej,A ortodoksi gotowi mi zarzucić że nie budowano te-puke mniejszych jak 12m.A to nieprawda.najmniejsze te-puke miały 6 sążni długości.Czyli 10,5m.
te puke KAVEIA.jpg
te puke KAVEIA.jpg (254.51 KiB) Przeglądane 144 razy


A...A

Y...k
Yurek
****
 
Dziękował/a : 75
Dziękowano: 53
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez drdz » 7 grudnia 2017, o 23:03

Bardzo ryzykowny szacunek. Powierzchnia walca 10m długiego i o średnicy 45 cm (1600 l objętości, wyporność 800 kg przy zanurzeniu 25 cm i takiej "wolnej burcie") to ponad 14 m2. czyli samo poszycie z 4 mm sklejki dobrej jakości będzie ważyło ok 40 kg. A gdzie reszta? Ale zostawmy to.:-)
Myszku zaintrygował mnie twój koncept pomostu w ufku. Rozumiem że ma to być samonośna przestrzenna konstrukcja zastępująca iakos i na tyle sztywna by być podłogą namiotu. Możesz przybliżyć jakieś szczegóły? wychodzi mi pomost z warstwowej płyty 2x 4mm sklejka plus konstrukcja przekładki ( o czymś takim myślę dla mojego proa) w granicach min 6 kg/m2, dla pomostu 2x3 m to 36 kg, a pewnie więcej- nie jest lekkie jak się walczy o każdy kilogram. Jak byś to chciał połączyć z pływakami?
tomek
drdz
**
 
Dziękował/a : 8
Dziękowano: 15
Dołączył/a: 04 grudnia 2016

Re: Proa

Postprzez Yurek » 8 grudnia 2017, o 08:19

drdz napisał(a):Bardzo ryzykowny szacunek. Powierzchnia walca 10m długiego i o średnicy 45 cm (1600 l objętości, wyporność 800 kg przy zanurzeniu 25 cm i takiej "wolnej burcie") to ponad 14 m2. czyli samo poszycie z 4 mm sklejki dobrej jakości będzie ważyło ok 40 kg. A gdzie reszta? Ale zostawmy to.:-)


Tomek
Przybliż mi .....te-puke z 25cm wolną burtą?To się kłóci z ideą niemalże całkowicie zanurzonego kadłuba.Prawie pozbawionego wolnej burty.
Ze standartowej szerokości 1,25m arkusza sklejki otrzymasz trójkątnego kształtu kadłub o wyporze około 8ookg.Powierzchnia poszycia to 12m/2 ,a to daje wagę poszycia 31kg.Więc przyjęta wielkość ciężaru kompletnej ama w granicach 40-50kg jest jak najbardziej realna do osiągnięcia.
Rozwijając dalej ideę : jeśli zastosujemy pływak o wyporze 200kg to uzyskamy sumaryczny wypór 1000kg.Ciężar łodzi to około 150kg.Z wyposażeniem około 200kg.Pozostaje nam do dyspozycji 800kg wyporu.Czteroosobowa załoga z wyposażeniem nie przekroczy 400kg.Czyli pozostaje nam kolejne 400kg wyporu i to one zdecydują że konstrukcja nie będzie pływać na granicy pływalności, równo z pokładami.Rozkład wyporności pomiędzy vaka i ama to zazwyczaj 3 do 1.Czyli obciążone zostaną odpowiednio ciężarami 450kg vaka i 150kg ama. A to znaczy że vaka będzie obciążona niewiele ponad połową swojego nominalnego wyporu.A to w efekcie da całkiem sporą wolną burtę.Która być może wymagać dobalastowania żeby nie była za wysoka. :roll: :roll: :roll:

A...a
moja tp.jpg
moja tp.jpg (231.08 KiB) Przeglądane 113 razy


Y...k
Yurek
****
 
Dziękował/a : 75
Dziękowano: 53
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez drdz » 8 grudnia 2017, o 23:33

25 cm to było dla walca, więc wolna burta jest tu bardzo umowna. Nie wiem , mało pływam na kajaku i dla mnie 25 to raczej mało, zresztą jak patrzę na zdjęcie twojego te-puke powyżej, to jakes 20 cm pewnie ma. Z szacunkami masowym się zgodzę , sceptyczny jestem co do tych 150 kg gołej łodzi, jak już pisałem "w realu" trudne do osiągnięcia, objętość waka przeszacowałeś więc na zbyt wysoką wolną burtę bym nie liczył/bym się nie obawiał . Cała dyskusja skłania mnie do tego by to nastepne proa od razu budować pod założenie że brak będzie stałej kabiny. Raczej rozkładany namiot. może uda się w najbliższym sezonie poeksperymentować z tą podłogą
Obrazek
"makietka" podłogi z jednego arkusza sklejki położone na dwóch iakos. Poniżej aktualna koncepcja proa v 2.0
Obrazek
tomek
drdz
**
 
Dziękował/a : 8
Dziękowano: 15
Dołączył/a: 04 grudnia 2016

Re: Proa

Postprzez Yurek » 9 grudnia 2017, o 02:19

[quote="drdz"]25 cm to było dla walca, więc wolna burta jest tu bardzo umowna. Nie wiem , mało pływam na kajaku i dla mnie 25 to raczej mało, zresztą jak patrzę na zdjęcie twojego te-puke powyżej, to jakes 20 cm pewnie ma. Z szacunkami masowym się zgodzę , sceptyczny jestem co do tych 150 kg gołej łodzi, jak już pisałem "w realu" trudne do osiągnięcia, objętość waka przeszacowałeś więc na zbyt wysoką wolną burtę bym nie liczył/bym się nie obawiał .

Tomek
Zgadza się że pusta te-puke ma około 20cm wolnej burty.Z czterema osobami na pokładzie wyglądało to tak:

t-p.l6.jpg
t-p.l6.jpg (55.93 KiB) Przeglądane 82 razy

nie mam zdjęć jak pływaliśmy w siedem osób.Wolna burta miała jakieś 5-7cmi wtedy te-puke żeglowało najlepiej.Często dobalastowywałem ją żeby zmniejszyć wolną burtę.Bo to bardzo poprawiało jej zachowanie.Przestawiała być narowista i za bardzo wrażliwa na trym i boczny wiatr.
Objętości vaka nie przeszacowałem.Kadłuby te-puke mają jednakową szerokość na niemal całej długości.Tylko w rejonie dziobów są profilowane.

te-alo1.jpg
te-alo1.jpg (17.51 KiB) Przeglądane 82 razy
proa dziób.jpg
proa dziób.jpg (4.46 KiB) Przeglądane 69 razy


Te 150kg wagi łodzi nie jest łatwe do osiągnięcia, ale jest realne.Nawet w naszych amatorskich warunkach.Pracując onegdaj nad projektem nowej te-puke starałem się właśnie nie zawyżać wyporu i wolnej burty pomny na doświadczenia z żeglugi na mojej pierwszej t-p.Problem sprawiało zapewnienie wyporności zapasowej w rejonie dziobu.Żeby nie szedł pod wodę ,pod ciężarem załoganta.I bez konieczności balastowania przez drugą osobę na drugim dziobie :lol: .Wtedy zrozumiałem dlaczego "tambylcy" z Taumako nadawali taki kształt kadłubom i nie próbowali ich profilować . Zresztą przy smukłościach jakie mają te kadłuby ,znikomym w porównaniu z oporem tarcia oporem falowym.Osiągi kadłuba po wyprofilowaniu niewiele by się poprawiły.

A...a

Y...k
Ostatnio edytowano 9 grudnia 2017, o 07:31 przez Yurek, łącznie edytowano 1 raz
Yurek
****
 
Dziękował/a : 75
Dziękowano: 53
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez Yurek » 9 grudnia 2017, o 07:28

[quote="drdz"] Cała dyskusja skłania mnie do tego by to nastepne proa od razu budować pod założenie że brak będzie stałej kabiny. Raczej rozkładany namiot. może uda się w najbliższym sezonie poeksperymentować z tą podłogą

Rozkładany namiot w miejsce stałej kabiny to rozwiązanie które ma sporo zalet.Poświęciłem temu tematowi sporo czasu na przemyślenia.Nie tylko ja zwracałem uwagę na potężny opór jaki stawia kabina w żegludze na wiatr.Ponadto kabina zachowuje się jak stale postawiony żagiel w każdych warunkach wietrznych,a to nie zawsze pomaga.To co narysowałeś (kabina)to jakbyś czytał w moich myślach.Do bardzo podobnych wniosków doszedłem.No i w warunkach analizy każdego kilograma wagi kadłuba ,namiot bądż kabina skin on frame jest bezkonkurencyjna.

A...a

Y...k
ps.
te-puke na plazy.jpg
te-puke na plazy.jpg (37.28 KiB) Przeglądane 70 razy
Yurek
****
 
Dziękował/a : 75
Dziękowano: 53
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez Yurek » 10 grudnia 2017, o 09:56

te mana ote moana
zastanawiało mnie te 150 kg wagi Januszowego Mata Pjoa.Podawane przez Krzysia w jego wpisie powyżej.Pamiętałem że Janusz określał jego wagę około 200kg

mata pjoa.JPG
mata pjoa.JPG (39.32 KiB) Przeglądane 39 razy

tymczasem Janusz pisze:
Mata Pjoa weights empty c.a. 220kg = 485 lbs, made of plywood, hulls covered with glass/epoxy. When full of supplies and camping gear he can be not that easy to pull high on a beach.

(http://forum.woodenboat.com/showthread. ... ead/page99)

A...a

Y...k
Yurek
****
 
Dziękował/a : 75
Dziękowano: 53
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez drdz » 10 grudnia 2017, o 11:26

Obrazek
nie miał bym nic przeciwko temu , aby była to pocztówka "pozdrowienia znad Bałtyku"
150 kg wg myszka ważyło Pjoa. Mata Pjoa "sporo więcej". Dzięki za link do wpisu p Ostrowskiego.
tomek
drdz
**
 
Dziękował/a : 8
Dziękowano: 15
Dołączył/a: 04 grudnia 2016

Re: Proa

Postprzez Yurek » 10 grudnia 2017, o 17:14

Tomek
wedlug Stefana Eknera:
Dane techniczne Pjoa:

długość 6,80 m

szerokość 4,00 m

zanurzenie 0,70 m

masa własna 180 kG

powierzchnia żagla 16,5 m2
to by się zgadzało z tym co mówił Janusz że Pjoa waży około 2ookg.

http://port21.pl/3680/


A...a

Y...k
Yurek
****
 
Dziękował/a : 75
Dziękowano: 53
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez myszek » 10 grudnia 2017, o 21:22

drdz napisał(a):Myszku zaintrygował mnie twój koncept pomostu w ufku. Rozumiem że ma to być samonośna przestrzenna konstrukcja zastępująca iakos i na tyle sztywna by być podłogą namiotu. Możesz przybliżyć jakieś szczegóły? wychodzi mi pomost z warstwowej płyty 2x 4mm sklejka plus konstrukcja przekładki ( o czymś takim myślę dla mojego proa) w granicach min 6 kg/m2, dla pomostu 2x3 m to 36 kg, a pewnie więcej- nie jest lekkie jak się walczy o każdy kilogram. Jak byś to chciał połączyć z pływakami?


Też mi tyle mniej więcej wyszło - jakieś 40kg. Czy to dużo? - w Zdrufku iako to 4 rurki aluminiowe 60x1.5mm plus ławeczka z dość grubej sklejki, plus siatka - razem niecałe 20kg. W Wikiwiki to dwie rury bambusowe i szereg ławeczek z litego drewna, razem nieco więcej niż 20kg. Różnica ciężaru wynosi w stosunku do rozwiązań bez pokładu na pomoście wynosi więc ok. 20kg. Zdrufko ważyło całe 70kg, ze sztywnym pomostem mieściłoby się więc nadal poniżej 100kg, więc dawałoby się rozsądnie wyciągać na brzeg, wodować, przewozić. W zamian za 20kg masy zyskujemy kokpit, w którym można tańcować, dużo przestrzeni bagażowej i możliwość rozstawienia namiotu.

Pomost wyobrażam sobie tak:
pomost.jpg
pomost.jpg (294.81 KiB) Przeglądane 11 razy

Skorupa ze sklejki 4mm, usztywniona pionowymi żebrami z grubszej sklejki. Sztywność podłogi uzyskana przez lekkie wygięcie - jeżeli okazałoby się to niewygodne, trzeba byłoby ją "wyrównać" jakąś płytą z twardego styropianu. W zamkniętych przestrzeniach byłyby przestrzenie bagażowe.

Vaka mocowana pod mniejszym kokpitem - do skrzynki z 4 pionowych ścianek można zamontować odpowiednie okucia. Amę zamocowałbym na dwóch wahaczach, schemat pokazywałem w tym wątku.

pozdrowienia

krzys
Avatar użytkownika
myszek
****
 
Dziękował/a : 16
Dziękowano: 206
Dołączył/a: 29 maja 2014
Sprzęt: Nietoperz

Poprzednia strona

Powrót do Wielokadłubowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron