| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Wrześniowa Obra 15.09.2017

Nasze i nie tylko relacje z wody, ze spływów i wypraw.
Regulamin działu
WAŻNE: Bardzo proszę o dodawanie do tytułu relacji daty rozpoczęcia wyprawy w formacie DD.MM.RRRR.

Wrześniowa Obra 15.09.2017

Postprzez synkopa » 12 stycznia 2018, o 23:21

Pomysł ponownego spłynięcia Obrą dojrzewał przez lat kilka, po tym jak po raz pierwszy zmierzyłem się z nią w 2014r. Było to w czerwcu w czasie tzw "bożegociała". Od tamtego bowiem roku, regularnie z żoną bierzemy udział w dużym i cyklicznym spływie organizowanym przez przyjaciół z Poznania. Świeżo zakupiony Solar był już po jednym, dwóch małych spływach, ale prawdziwy chrzest miał przejść na Obrze. Pamiętam, że wzbudził wtedy nie małe zaskoczenie u współtowarzyszy spływu. Chrzest przeszedł znakomicie i od tego momentu wszystko zaczęło się na poważnie. Nie o tym jednak chciałem pisać.
Emocje po kilku latach odżyły. Wielki sentyment do pierwszej dużej rzeki popychał do działania. W piatek 15-go września jak zwykle po pracy (no dobra, trochę się urwałem, ale nie dużo) wsiadłem w pociąg ze Świnoujścia do Szczecina. Spakowany jedynie w wór po Safari (obecnie flota liczy sobie trzy kajaki Gumotexa) łącznie z kajakiem, przesiadłem się do umówionego Blablacara. Technikę pakowania szpeju wraz z kajakiem do jednego wora doskonaliłem przez ostanie lata. Wszystko zostało odchudzone. Śpiwór z 300g puchu, tarp i pompowana mata nie przekraczają 1,5kg. Do tego skromna odzież na zmianę i do spania tudzież wyliczone dokładnie jadło. Musi też wejść trochę utensyliów do różnych obrzędów, o czym później. Wszystko to pozwala mi sprawnie się poruszać i docierać na miejsce. Samochód wysadził mnie tuż przed mostem nad Obrą na A2. Była godzina 17-ta, a pół godziny później moczyłem wiosła. Wożę ultra lekką pompkę na akumulator od wkrętarki. Resztę powietrza dobijam nie mniej lekką pompką nożną. Pozwala mi to relatywnie bardzo szybko zacząć spływ. Po kilku minutach dziób mojego kajaka otwierał wspaniały świat, do którego tęsknię każdego dnia w pracy. Nie to, że praca nudna. Odkryłem, że na prawdę żyję i doznaję uniesienia, gdy mijam otaczający mnie świat widziany z perspektywy kajaka. Więc znów "tu" jestem, "tu", choć za każdym razem gdzie indziej. Ale to jest mój świat,
moja opoka, dzięki której wciąż chcę wracać i doznawać.
IMG_20170915_172801.jpg
Rzeka, a za mną szum aut na autostradzie.
IMG_20170915_172801.jpg (117.82 KiB) Przeglądane 114 razy

Za mną pierwszy trudny moment. Na rzece, pomimo wysokiego stanu wody powstał zator z roślinności. Znacie to, kiedy woda zwalnia, natychmiast w to miejsce lubi pojawić się trudna do przepłynięcia zapora. Nie do przejścia nogą, można z tym walczyć centymetr po centymetrze, ale najlepiej ominąć brzegiem. Niestety wysoki stan wody czasem to uniemożliwia. Kiedy byłem już za, odetchnąłem z ulgą widząć połać wody.
IMG_20170915_173716[1].jpg
Jezioro, chyba bez nazwy. 400m poniżej mostu na A2.
IMG_20170915_173716[1].jpg (81.36 KiB) Przeglądane 114 razy

Za kolejnym jeziorem o nazwie Młyńskie pojawił się Trzciel. Było jeszcze dość widno, więc zatrzymałem się pod mostem i wybrałem do sklepu po wiktuały. Zaciekawieni mną chłopcy obiecali dopilnować sprzętu. Wciąż wierzę ludziom i jak do tej pory się nie zawiodłem. Może przybysze budzą ciekawość i szacunek? Oby to się nigdy nie zmieniło. Powrót był szybki, ale nagroda dla chłopców szła ze mną. Dostali po batonie. Zdziwieni, ale wdzięczni. Za mojej młodości wszystko było prostsze i oczywiste. Odpowiadam na szybkie pytania i ruszam dalej. Przede mną rezerwat ptaków na Jeziorze Wielkim i planowany nocleg na jego brzegu. Woda była spokojna, brzegi ciche, ale zmrok już zapadał. Mijała 19-ta, kiedy dostrzegłem cień daszku wiatki - punktu obserwacyjnego na lewym brzegu. Już wiedziałem, gdzie śpię. Wyczuwam takie rzeczy na odległość. Jeszcze małe ognisko, kiełbaska i do spania. Bilans dnia nie duży, 8,3km, ale zacząłem przecież późno. Tak minął dzień pierwszy.
IMG_20170915_212639_HHT.jpg
Nocleg jak w domu w niewysokim punkcie obserwacyjnym 52°23'31.2"N 15°51'22.5"E
IMG_20170915_212639_HHT.jpg (277.42 KiB) Przeglądane 114 razy
synkopa
*
 
Dziękował/a : 2
Dziękowano: 55
Dołączył/a: 22 września 2014
Lokalizacja: Świnoujście
Sprzęt: solar c3 , safari, helios 1

Re: Wrześniowa Obra 15.09.2017

Postprzez peterka » 12 stycznia 2018, o 23:43

Świetny nocleg. Nigdy w czymś takim nie spałem.
,,Płynie sie po to - żeby płynąć" R.Polański ,, Nóż w wodzie"
Avatar użytkownika
peterka
******
 
Dziękował/a : 384
Dziękowano: 405
Dołączył/a: 09 sierpnia 2014
Sprzęt: gumotex solar 410c

Re: Wrześniowa Obra 15.09.2017

Postprzez maciej66 » 13 stycznia 2018, o 16:49

Mam nadzieję że za kolejnym odcinkiem nie będę musiał tydzień czekać.
maciej66
**
 
Images: 0
Dziękował/a : 0
Dziękowano: 32
Dołączył/a: 25 października 2016
Sprzęt: traper

Re: Wrześniowa Obra 15.09.2017

Postprzez rawa » 13 stycznia 2018, o 22:44

Dwukrotnie pokonałem kajakiem ten odcinek Obry A2-Trzciel , na Trzcielu kończyła się trasa spływu papieskiego Kopanica-Trzciel.
Czuję dobrze te klimaty o których piszesz, ten kawałek Obry od autostrady do Trzciela nie był taki łatwy i Solar wg moich wyobrażeń mógł tam obawiać kilku zwałek, tak było w 2015 roku.
Jezioro Młyńskie szybko zarasta i mocno gazuje siarkowodorem, Obra dalej tylko w mojej wyobraźni, może kiedyś się spełni. :m_:
rawa
Szczęście to nie cel na końcu drogi. Szczęście to droga sama w sobie.
Pozdrawiam wszystich zdrowo szurniętych jak w temacie.
Avatar użytkownika
rawa
****
 
Images: 0
Dziękował/a : 64
Dziękowano: 118
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: Wrześniowa Obra 15.09.2017

Postprzez miandas » 15 stycznia 2018, o 10:41

prosimy o ciąg dalszy :)
Droga zawsze nagradza
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 743
Dziękowano: 191
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Lokalizacja: Poznań
Sprzęt: solar 410


Powrót do Relacje - spływy, wyprawy, przygody. Wróciłem z...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


cron