| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna historia

Dział o ludzkich błędach i wypadkach związanych z wodą.

Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna historia

Postprzez RobertP » 9 stycznia 2018, o 22:07

https://m.radiogdansk.pl/wiadomosci/item/70723-elzbieta-dabrowna-opowiada-o-tragedii-na-atlantyku-wolal-ela-zawracaj-ten-krzyk-caly-czas-siedzi-w-mojej-glowie



Poza tym nie przypiął się szelkami, ani nie miał kamizelki asekuracyjnej. Bałam się podać mu to wszystko przez okienko na dziobie, bo ono ciężko się otwierało. Bałam się czy je podniosę, a potem zamknę. Choć mąż był doświadczonym kapitanem i miał wszystkie patenty - sternika, kapitana, nie ubrał szelek i nie przypiął się do jachtu. Zawsze mu przypominałam "weź ten pas". Ale to była chwila. To zawsze jest chwila.



Dlaczego nie trenowaliśmy pomocy osobie, która znajduje się za burtą? Nie ćwiczył też ze mną nigdy komendy "człowiek za burtą". Nigdy nie było na to czasu. Choć ja i on wiedzieliśmy, że to może się nam przydać. Mógł choć raz pokazać mi, co mam robić, gdyby coś się działo. Taki trening np. raz w tygodniu mógłby go uratować... Zawsze jest coś ważniejszego do zrobienia. Gdyby mi choć raz pokazał, co w takich przypadkach robić.

Gdyby choć raz zabrał mnie do tego telefonu i pokazał jak go włączyć. Ale nie chciał go wcześniej uruchamiać, bo połączenia były bardzo drogie. Sam także ograniczał połączenie przez satelitę. Dlatego potem miałam takie kłopoty z włączeniem tej maszynerii. Ale i tak zrobiłam to.
RobertP
***
 
Images: 0
Dziękował/a : 123
Dziękowano: 32
Dołączył/a: 01 marca 2016
Lokalizacja: W-wa
Sprzęt: Gumotex Solar

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez Marshall » 9 stycznia 2018, o 23:44

Smutna historia, naprawdę smutna!

Ku przestrodze dla innych!
Avatar użytkownika
Marshall
******
 
Dziękował/a : 391
Dziękowano: 258
Dołączył/a: 06 czerwca 2013
Sprzęt: canoe

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez miandas » 10 stycznia 2018, o 09:36

Mnie się to wydaje nieprawdopodobne. Nawet ci pasażerowie jachtów turystycznych, którzy są obsługiwani przez wynajętego sternika przechodzą podstawowe szkolenie. Jeśli jest tak, jak czytamy, musiał to być jakiś skończony głupek, psychopata lub samobójca.
Mnie to nie pasuje. Jeśli był to doświadczony kapitan, nie lekceważył morza.
Cała sprawa dla mnie nie jest czysta. Ale jak było naprawdę, pewnie nigdy się nie dowiemy.
Droga zawsze nagradza
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1054
Dziękowano: 258
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Lokalizacja: Poznań
Sprzęt: solar410, old town camden120

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez rawa » 10 stycznia 2018, o 10:06

Sprawa bardzo dziwna i tragiczna.
Jacht szedł wolno na silniku a gościu zmoczył dupę przy zwijaniu żagla, takie rzeczy robi się przy dobrych warunkach pogodowych,
Słuchając tej opowieści nic nie słychać o konkretach, za to o tym że kuwa jakieś pieprzone okno się kiepsko zamyka mowa jest trzy razy.
Na zdrowy rozsądek szkoleń nie widziałem, dziecko wie, że aby się nie oddalać trzeba zawrócić i wyłączyć silnik, linki w okienku nie są ważne.
No cóż ....... nie wierz nigdy kobiecie ..... że wie czego nie wie ..... dobrą radę ci dam.
rawa
Szczęście to nie cel na końcu drogi. Szczęście to droga sama w sobie.
Pozdrawiam wszystich zdrowo szurniętych jak w temacie.
Avatar użytkownika
rawa
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 97
Dziękowano: 189
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez McArthur » 10 stycznia 2018, o 10:55

ta kobieta mu to zrobiła.

Kobiety powiedzą że sam taką wybrał, ale w innym kontekście mówi że to kobieta wybiera sobie mężczyznę ( acz nikt nie przyznaje oficjalnie że facet to ofiara takiej kobiety).

Tu też. Może facet znosił dużo, ale k.....a, przecież jak ktoś kto pływa i ma trochę w oleju w głowie, to choćby nie chciał, to interesuje się jak prowadzi się taki jacht, choć by ze zwykłego zainteresowania mówi "daj, mogę posterować? ". I potrafi to robić!!!! To nie był sztorm, bo nic kobieta o tym nie wspomina.

Dla mnie tłumaczenie tej głupiej, wyrachowanej baby są z gruntu fałszywe. Niestety, faktem jest, że brak dowodów by podważyć. W takiej sytuacji u mężczyzn piętnuje się głupotę a tej babie uchodzi to też na sucho, współczuje się jej, straty męża!!! i ani słowa o winie. A patrząc na zdjęcia, nie wygląda na załamaną z tego powodu.

Pewnie poczuła zmęczenie takim pływaniem i postanowiła to zakończyć.
McArthur
******
 
Dziękował/a : 33
Dziękowano: 237
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez Maga » 10 stycznia 2018, o 17:02

Myślę, że są ludzie, obu płci, którzy zwyczajnie nie interesują się, nie chcą, a potem paraliżuje ich strach - ale kurde chyba nie wtedy, kiedy wypływają we dwoje w taki rejs. Nie mogła spamiętać? Gościu, napisz mi tu wszystko na kartce, co mam zrobić, jakby co. Przecież mogło się zdarzyć cokolwiek innego, mógł zwyczajnie zawału dostać albo nie wiem, poślizgnąć się, pamięć stracić. Nie chciałaby wiedzieć, jak wezwać pomoc? No i też ciężko mi sobie wyobrazić sytuację, żebym nie zrobiła absolutnie wszystkiego, żeby ratować kochaną osobę - zwłaszcza że wstępują w ludzi w takich sytuacjach nadludzkie siły - samochód można podnieść... Nie wiem, szok, szok, szok. Jeśli przestroga, to dla obu stron czytających, jedna niech się uczy, druga niech uczy.
http://panirybka.blogspot.com

Maga w kajaku - mapa

"Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
Avatar użytkownika
Maga
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 524
Dziękowano: 630
Dołączył/a: 15 lutego 2014
Lokalizacja: Lublin
Sprzęt: Helios II

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez McArthur » 10 stycznia 2018, o 23:05

Maga, jak głęboko trzeba mieć w d....e to co robi druga osoba, by nie potrafić zawrócić jachtu na otwartym oceanie? Mało miejsca?
McArthur
******
 
Dziękował/a : 33
Dziękowano: 237
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez Maga » 11 stycznia 2018, o 09:02

McArthur napisał(a):Maga, jak głęboko trzeba mieć w d....e to co robi druga osoba, by nie potrafić zawrócić jachtu na otwartym oceanie? Mało miejsca?


Moja wypowiedź całkowicie potwierdzała wasze poprzednie, więc nie wiem, skąd to pytanie. Nie użyłam tylko wprost słów, że miała w dupie, bo jestem grzeczna, ale poza tym to chyba dość jasno napisałam, jakie mam zdanie na ten temat?
http://panirybka.blogspot.com

Maga w kajaku - mapa

"Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
Avatar użytkownika
Maga
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 524
Dziękowano: 630
Dołączył/a: 15 lutego 2014
Lokalizacja: Lublin
Sprzęt: Helios II

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez McArthur » 11 stycznia 2018, o 09:49

Maga :D, ale ja zadałem proste pytanie. Jak bardzo ta kobieta musiała mieć wszystko w d ? Bo że miała to już wiemy. Moja wyobraźnia tego nie ogarnia.
McArthur
******
 
Dziękował/a : 33
Dziękowano: 237
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez Maga » 11 stycznia 2018, o 10:01

Wyobrażam sobie, że po prostu zdarzają się ludzie tak głupi i beztroscy. Tak czy siak, może powinien się tą historią zainteresować ktoś bliżej.
http://panirybka.blogspot.com

Maga w kajaku - mapa

"Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
Avatar użytkownika
Maga
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 524
Dziękowano: 630
Dołączył/a: 15 lutego 2014
Lokalizacja: Lublin
Sprzęt: Helios II

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez miandas » 11 stycznia 2018, o 18:33

Maga napisał(a):Wyobrażam sobie, że po prostu zdarzają się ludzie tak głupi i beztroscy. Tak czy siak, może powinien się tą historią zainteresować ktoś bliżej.
Dokładnie. Ta sprawa bardzo śmierdzi.
Droga zawsze nagradza
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1054
Dziękowano: 258
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Lokalizacja: Poznań
Sprzęt: solar410, old town camden120

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez Waho » 11 stycznia 2018, o 20:08

Kto to wie i kto jej to udowodni, nawet gdyby go wypchnęła za burtę?? :roll:
Avatar użytkownika
Waho
******
 
Dziękował/a : 181
Dziękowano: 108
Dołączył/a: 25 sierpnia 2013
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Sprzęt: Łódka, deska SUP, kanu.

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez marcel » 11 stycznia 2018, o 20:50

Zanim powiesicie tę kobietą.

Znam przynajmniej dwa analogiczne przypadki. Małżeństwa na jachtach. Żagle są pasją pana domu, żona na doczepkę pływa z nim. Nie lubi, nie interesuje jej to ale pływa, bo nie czuje się dobrze jak go nie ma w domu. Maksimum możliwości współpracy to opalanie się na decku. I nie chodzi tu o jeden, choćby i długi rejs. Oboje jeżdżą od lat na łajbę w każde wakacje. Ona wprawdzie wolałaby góry, ale nie chce zostać bez męża. A pan mąż z tego korzysta.
Niektórzy ludzie mają po prostu taki charakter przylepy, czują się jako dodatek do drugiego człowieka. Nawet nie do jego pasji, tylko do człowieka właśnie.
Podobny przypadek niezaradności widziałem w pracy. On na etacie i własna firma po godzinach. Ona dom i dzieci. Chłop miał wypadek i trafił do szpitala. Kobieta zgłupiała. Do tej pory to on woził na zakupy, na wycieczki, dostarczał większość gotówki i organizował czas. Ona nie wiedziała nawet jak dojechać do szpitala w którym leżał. Zarówno autobus jak i taksówka to były abstrakcje rodem z innej planety

Druga rzecz. Kiedy dochodzi do wypadku, każdemu po części obija. Byłem przekonany że jestem na to odporny do czasu aż miałem stłuczkę samochodem. Nic groźnego, zderzak, błotnik i maska. Byłem pewny że nad wszystkim panuję. Na drugi dzień nie potrafiłem wskazać miejsca gdzie doszło do zdarzenia. Mózg w stresie pracuje zupełnie inaczej niż normalnie.

W tym przypadku mogło być podobnie. Osoba nie dzieląca pasji, zupełnie bez doświadczenia, przylepiona do drugiej, nagła stresowa sytuacja i koniec. Nie dziwi mnie nawet to że nie poradziła sobie z telefonem czy lukiem.

Pamiętajcie że patrzymy na nią z perspektywy ludzi dla których woda jest pasja. Pływanie wpław, prowadzenie większej czy mniejszej jednostki, wiązanie lin, asekuracja, przewidywanie, to nie jest coś co się zdarza, tylko coś z czym jesteśmy oswojeni. Nie wszyscy tak mają, i nie dla wszystkich takie rzeczy są oczywiste.
Avatar użytkownika
marcel
****
 
Images: 0
Dziękował/a : 55
Dziękowano: 179
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez rawa » 11 stycznia 2018, o 21:18

marcel napisał(a):Mózg w stresie pracuje zupełnie inaczej niż normalnie.


Tylko normalność zmiany działania mózgownicy w stresie jest taka, że skutecznie ratuję się człowieka, to tak powinien działać stres i adrenalina.
Robić rzeczy niesamowite które wydają się niemożliwe w normalnych warunkach, chodziło przecież o bliską i miejmy nadzieję kochaną osobę.
A panią zamurowało, pewnie przed strachem jak ona sama sobie poradzi na jachcie.
Jeśli wołał do niej "zawracaj" musiał wierzyć że coś zakuma.
Kto sobie wyobraża że w takiej sytuacji nic nie zrobi ?
Wsiadasz na jacht to ne jesteś turystą tam nie ma takich etatów.
Bardziej normalne dla mnie byłoby to, że skacze do niego.
Jeśli się czegoś nie potrafi to się próbuje jak najlepiej, a tu co betonowy stolec i zero działania.
Szkoda że mądrego psa nie było na pokładzie, coś by zrobił.
Facet nic chyba nie wiedział z kim albo z czym żyje - masakra.
rawa
Szczęście to nie cel na końcu drogi. Szczęście to droga sama w sobie.
Pozdrawiam wszystich zdrowo szurniętych jak w temacie.
Avatar użytkownika
rawa
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 97
Dziękowano: 189
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez marcel » 11 stycznia 2018, o 21:25

Niektórych stres napędza do działania. Innych po prostu blokuje. I nie ma to nic wspólnego z normalnym charakterem człowieka.
Avatar użytkownika
marcel
****
 
Images: 0
Dziękował/a : 55
Dziękowano: 179
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez miandas » 11 stycznia 2018, o 22:14

marcel napisał(a):Niektórych stres napędza do działania. Innych po prostu blokuje. I nie ma to nic wspólnego z normalnym charakterem człowieka.
To, co napisałeś tutaj i powyżej, to wszystko prawda i dzięki, że zwróciłeś na to uwagę. Jednak mimo wszystko mam wątpliwości. Można płynąć jachtem i mieć wszystko w pompie ale nie jak się płynie dookoła świata.
Tym bardziej, że w wywiadzie kobieta podkreśla, że ona bardzo chciała się wszystkiego nauczyć, tylko ten paskud jej do niczego nie dopuszczał. Na dodatek nie zakładał pasa asekuracyjnego (czy jak to się tam nazywa) i się nie przypinał. Taki kozak.
Droga zawsze nagradza
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1054
Dziękowano: 258
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Lokalizacja: Poznań
Sprzęt: solar410, old town camden120

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez McArthur » 11 stycznia 2018, o 22:29

w innym wywiadzie nic nie wspominała o stresie, tylko braku umiejętności sterowania jachtem. Wspomina tez że nie musiała, bo mąż wszystko robił sam. I ani słowa o tym, że jej nie pozwalał...
NIe wspomina też nic o tym, że próbowała łapać za koło sterowe/rumpel i tylko jej nie wyszło - - niestety nic takiego ani razu nie pada z jej ust. Jest tylko że nie potrafiła obsługiwać jachtu.

Niestety nikt jej nie udowodni celowego działania. Gra głupią, albo faktycznie jest taką.
McArthur
******
 
Dziękował/a : 33
Dziękowano: 237
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna histo

Postprzez rawa » 13 stycznia 2018, o 23:50

marcel napisał(a):Niektórych stres napędza do działania. Innych po prostu blokuje. I nie ma to nic wspólnego z normalnym charakterem człowieka.


Warto chyba to sprawdzić wcześniej w rejsie dookoła świata na jachcie z dwuosobową załogą, udaje pani głupszą niż jest i ma na sumieniu człowieka, niezależnie od tego co tam się wydarzyło i z jakich powodów.
rawa
Szczęście to nie cel na końcu drogi. Szczęście to droga sama w sobie.
Pozdrawiam wszystich zdrowo szurniętych jak w temacie.
Avatar użytkownika
rawa
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 97
Dziękowano: 189
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO


Powrót do Ku przestrodze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron