| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

DIY inne niż pływadła

Samodzielna budowa, modernizacja i naprawa kanu, kajaka, łódki, pontonu.

Re: DIY inne niż pływadła

Postprzez Sikor » 10 sierpnia 2017, o 17:17

Pastor, to coś jakby made in japan :lol:
Też mi się podoba 8-)
Krótko i na temat.
Grupa Kajakowa "MENAŻA 07"
Avatar użytkownika
Sikor
******
 
Dziękował/a : 111
Dziękowano: 230
Dołączył/a: 16 października 2014
Lokalizacja: Radom
Sprzęt: kajak

Re: DIY inne niż pływadła

Postprzez glynu » 25 stycznia 2018, o 14:30

Sikor,
no jasne, że wątek jest otwarty dla wszystkich...
Pastor,
bomba, marzy mi się rękojeść z pochwą w jednej linii...

Marshall napisał(a):Będzie ciężko. Odradzam.


A jednak nie taki diabeł straszny...
20171128_105217 (1).jpg
20171128_105217 (1).jpg (26.37 KiB) Przeglądane 174 razy

20171128_105238 (1).jpg
20171128_105238 (1).jpg (23.87 KiB) Przeglądane 174 razy

szlifowanie do gołego: papierek 60, papierek 100, czas - 2 dni przed pracą, tak żeby Różowa nie widziała.
babol - oczywiście za słabo docisnąłem do drewienka w trakcie wiercenia i się odszczypało - minus pracy na kolanie i w ukryciu... :?
powłoka: morka 2.0 - kilka warstw lakieru jachtowego bursztyn, morka z jelcem - 3 warstwy bejcy w jedynym słusznym kolorze i 3 warstwy lakieru bezbarwnego. Specjalnie nie szlifowane na gładko - znów kilka dni przed moim wyjściem do kołchozu, a po wyjściu różowej 8-)
Zostały jeszcze ostrza (chlorek żelaza już czeka) i pochewki (jest jakiś wstępny pomysł).
Bojałem się, bo tamój za miedzą, gdzie stajły przyczepy to same rozpuśne baby były!
Avatar użytkownika
glynu
***
 
Dziękował/a : 7
Dziękowano: 82
Dołączył/a: 06 czerwca 2014
Lokalizacja: Płochocin
Sprzęt: canoe

Re: DIY inne niż pływadła

Postprzez mlodek » 25 lutego 2018, o 16:10

No to i ja wrzucę coś od siebie:

1. 35 lat temu nabyłem spory nóż w solidnej skórzanej pochwie (posiadał kiedyś w kieszonce łyżkowidelczy niezbędnik).
Od lat b.przydatny w ogrodzie oraz na wypadach stacjonarnych jako obozowiec/karczownik.
Mniej praktyczny tam gdzie większa masa i objętość nie pomaga a wręcz przeszkadza.
(Życie wymusiło konieczność zastosowania rzepa oraz przypięcia do do pochwy ostrzałki gumką)

2. Szukałem czegoś niedużego i praktyczniejszego na wypady piesze, kajakowe, rowerowe.
W efekcie pojawiła się Mora Robust, wizualnie irytowała mnie jej pochwa a w pracach spożywczych jelec.

Któregoś dnia ok. pół roku temu zapadła decyzja:
- pochwa powstanie dzisiaj albo nigdy
- wykonam ją z materiałów dostępnych w domu (niedziela)
- technologia ma być prosta i szybka abym się nie wycofał w trakcie pracy

Przeszukując dom znalazłem płat skóry, nity, pojemnik po płynie do spryskiwaczy - to one określiły technologię.
Doszedłem do wniosku że po odcięciu jelca "pochwa na wcisk" będzie najmniej pracochłonna.
Wykonanie zajęło mi ok. 1 godzinę i efekt końcowy uznałem za zadowalający.
Załączniki
003.jpg
003.jpg (338.25 KiB) Przeglądane 107 razy
004.jpg
004.jpg (332.03 KiB) Przeglądane 107 razy
001.jpg
001.jpg (327.87 KiB) Przeglądane 107 razy
002.jpg
002.jpg (292.75 KiB) Przeglądane 107 razy
mlodek
****
 
Dziękował/a : 5
Dziękowano: 68
Dołączył/a: 07 lutego 2015
Lokalizacja: Siedlce woj. Mazowieckie
Sprzęt: kanu z wypożyczalni

Poprzednia strona

Powrót do Budowa i naprawa pływadeł - kanu, kajaka, tratwy, łódki, pontonu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron