| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Prosotownik czy ładowarka

Prosotownik czy ładowarka

Postprzez McArthur » 24 września 2018, o 13:37

temat może nie bezpośrednio z pływaniem.

Czym się rożni prostownik od ładowarki akumulatorów? Potrzebuje czegoś do ładowania aku, czasem jego konserwacji itp. co kupić?

Obrazek

czyy
Obrazek
McArthur
******
 
Dziękował/a : 33
Dziękowano: 243
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Prosotownik czy ładowarka

Postprzez rawa » 24 września 2018, o 14:44

Prostownik to proste urządzenie , które posiada na ogól jeden przełącznik wł/wył , ewentualnie zmianę napięcia 6/12V.
Obowiązkowo na pokładzie prawie zawsze wychyłowy Amperomierz i gniazdo bezpiecznika na niefrasobliwość, no i prostownik powinien relatywnie mało kosztować, 40-70 zł.
Ładowarka, zawiera prostownik, ale oprócz tego posiada automatykę (bardzo różne rozwiązania) z odsiarczaniem akumulatora włącznie , są mniej lub bardziej "inteligentne" odporne na zwarcia i rozwarcia ,dobra ładowarka akumulatorów to koszt od 100 do 300 zł :lol: .
Wybór urządzenia to zupełnie inna sprawa, ja mam jedno i drugie.

Wybór powinien się rozpocząć od maksymalnego prądu urządzenia do ładowania, ogólnie przyjęta jest wartość 0,1C (gdzie C to pojemność akumulatora), dla akumulatora 100Ah potrzebujemy urządzenia prądzie ładowania 10A , jeżeli będzie mniej na przykład 6A jak na zdjęciu powyżej to ładowanie będzie 2 razy dłuższe.
post67666.html?hilit=%C5%82adowanie%20akumulator%C3%B3w#p67666
rawa
Szczęście to nie cel na końcu drogi. Szczęście to droga sama w sobie.
Pozdrawiam wszystich zdrowo szurniętych jak w temacie.
Avatar użytkownika
rawa
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 114
Dziękowano: 226
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: Prosotownik czy ładowarka

Postprzez marcel » 24 września 2018, o 18:06

McArthur napisał(a):temat może nie bezpośrednio z pływaniem.

Czym się rożni prostownik od ładowarki akumulatorów? Potrzebuje czegoś do ładowania aku, czasem jego konserwacji itp. co kupić?



Jeszcze moje trzy grosze.

Jaki akumulator i jaki budżet? Jeśli akumulator ołowiowy do 50Ah a budżet niewielki to kup prostownik, i żarówkę 12V 50W (klasyczną, wsrząsoodporną).
Żarówkę z akumulatorem łączysz w szereg, całość podpinasz do prostownika. I wułala. Masz ładowarkę opartą o nieliniowy stabilizator opornościowy.
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 64
Dziękowano: 210
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Prosotownik czy ładowarka

Postprzez hangman » 24 września 2018, o 20:42

Jak za mocno rozładujesz aku to "dobra" ładowarka w ogóle nie ruszy, a
zwyczajny prostownik potrafi obudzić aku, nawet po paru godzinach od podłączenia,
tyle że trzeba to monitorować, woda uzupełniona, korki luźne...
Świat kręci się dookoła moich marzeń...
Avatar użytkownika
hangman
******
 
Dziękował/a : 15
Dziękowano: 164
Dołączył/a: 05 lipca 2015
Sprzęt: samoróbki, KL12 itp, Nomad

Re: Prosotownik czy ładowarka

Postprzez rawa » 24 września 2018, o 20:52

Rozładowanie nadmierne akumulatora jest grzechem pierworodnym i nie powinno się zdarzyć, jeśli wybór urządzenia do ładowania ma polegać na tym, że będzie ładował coś co ma 4V prostownikiem a ładowarka uzna że po drugiej stronie ma akumulatora - to lepszy jest prostownik ?
To jak bym oglądał konwencję wyborczą wiadomo czyją hahahahaha.
Bo Laskowika i Smolenia nie będę cytował.
rawa
Szczęście to nie cel na końcu drogi. Szczęście to droga sama w sobie.
Pozdrawiam wszystich zdrowo szurniętych jak w temacie.
Avatar użytkownika
rawa
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 114
Dziękowano: 226
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: Prosotownik czy ładowarka

Postprzez hangman » 24 września 2018, o 21:08

Rozładowanie nadmierne akumulatora jest grzechem pierworodnym i nie powinno się zdarzyć

Nissan Sunny i kobita. Wysiada a auto brzęczy więc przestraszona zatrzaskuje drzwi i idzie w miasto.
Nissan parę godzin stoi na światłach. Potem ja drugim autem jadę zobaczyć co nawyprawiała.

Mówię o takich przypadkowych sytuacjach.
Elektroniczna multiładowarka odmówiła pracy, a stary prostownik z PRL-u po godzinie zaczął ładować
i to aku jeszcze ze 2 lata jeździło.
Świat kręci się dookoła moich marzeń...
Avatar użytkownika
hangman
******
 
Dziękował/a : 15
Dziękowano: 164
Dołączył/a: 05 lipca 2015
Sprzęt: samoróbki, KL12 itp, Nomad

Re: Prosotownik czy ładowarka

Postprzez McArthur » 24 września 2018, o 21:16

Chcecie powiedzieć, że wypierdo....em dobrą ładowarkę do kosza? hmmmmmm :mrgreen:

Trudno, chyba wezmę prostownik. To ja będę decydować czy ma ładować, nawet kosztem że wysadzę akumulator. Stary, rozładowany. Więc albo go "naprawię" albo i nie. I tak już był martwy....więc strat nie będzie. Ale przynajmniej będę wiedział że prostownik działa, bo jak zetknę ze sobą żabki to ma iskrzyć :razzzz:
McArthur
******
 
Dziękował/a : 33
Dziękowano: 243
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Prosotownik czy ładowarka

Postprzez hangman » 24 września 2018, o 21:29

Tylko z głową wszystko.
Kolega mój na parę plam jak starego kwasiaka podpiął pod duże ładowanie z zakręconymi korkami.
Aku rozerwało. Ja nadal mam zabytkowy prostownik z jakiegoś trafo i paru diód zrobiony
w czasach jak duży Fiat wchodził do produkcji....
Elektronicznych też mam 3 ;)

Jak to mówią w mojej branży, powielacz offsetowy Romayor 313 kosztuje 1000zł, a nowy Heidelberg 1000000zł,
ale stary drukarz, pan Kazio i tak wydrukuje tak jak on chce, bez pomocy (czy wbrew) elektroniki.
Świat kręci się dookoła moich marzeń...
Avatar użytkownika
hangman
******
 
Dziękował/a : 15
Dziękowano: 164
Dołączył/a: 05 lipca 2015
Sprzęt: samoróbki, KL12 itp, Nomad

Re: Prosotownik czy ładowarka

Postprzez rawa » 24 września 2018, o 21:32

Już wiem dlaczego na każdym obiekcie pływającym po Bałtyku musi być gaśnica i bosak :lol:
rawa
Szczęście to nie cel na końcu drogi. Szczęście to droga sama w sobie.
Pozdrawiam wszystich zdrowo szurniętych jak w temacie.
Avatar użytkownika
rawa
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 114
Dziękowano: 226
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: Prosotownik czy ładowarka

Postprzez hangman » 24 września 2018, o 22:37

Od około 10 lat jeżdżę pojazdami elektrycznymi i mam trochę praktyki w aku,
no dobra może niedużo, ale kilkadziesiąt aku przewinęło mi się przez łapki (kwasiaki, żelówki).
Aku żelowe, które się rozładuje poniżej dopuszczalnej, ale które nie spuchnie można uratować pod warunkiem natychmiastowego
podłączenia pod ładowanie, czyli jedziemy jeszcze na czerwonej lampce wskaźnika, ale po przyjeździe
natychmiast ładujemy. 2-3 godzinna zwłoka oznacza koniec aku.
Kwasiaki zdechłe po roku stania podłączałem do małego prostownika (czyszczenie klem i woda uzupełniona)
i czasem po dobie zaczynały się ładować. Co prawda pojemność miały te najgorsze po 30%, ale ożywały.
Jakbym miał nadmiar kasy to kupiłbym pancerne SIAP-y z ogranicznikiem elektronicznym za 8zł i 8-10 lat spokoju.
Świat kręci się dookoła moich marzeń...
Avatar użytkownika
hangman
******
 
Dziękował/a : 15
Dziękowano: 164
Dołączył/a: 05 lipca 2015
Sprzęt: samoróbki, KL12 itp, Nomad


Powrót do Elektronika

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron