| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Wszelkie dobre rady dotyczące biwakowania.

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez McArthur » 22 lutego 2018, o 09:58

ha, to nie podlega zjawisku "dyfuzji" . Ale odpowiadając - no musisz zabełtać jednak kilka razy. Siła adsorpcji nie jest aż tak duża. Można rzec - nabierasz wody 3/4 i idziesz 1h, 2h, aż calość się wzajemnie wymiesza i oczyści. Z drugiej strony, mając tylko węgiel w środku - musisz zadbać o dobry filtr mechaniczny, jak nabierasz wodę. Imho, z mechanicznego będziesz miał więcej korzyści niż tylko z węgla.
McArthur
******
 
Dziękował/a : 34
Dziękowano: 267
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez marcel » 22 lutego 2018, o 19:54

Ok. Dzięki. Używam butelki WTG i zastanawiałem się czy nie dosypywać do niej trochę węgla*, żeby wyłapać brudy zanim trafią do filtra. Wygląda jednak że taka akcje nie ma większego sensu.

Jedną rzecz sobie przypomniałem - z lotniska. Niektórzy ludzie zabierają ze sobą butelki filtrujące -takie z węglem właśnie. Przezroczysta, i sucha butelka przechodzi bez problemu przez kontrolę bezpieczeństwa, w bagażu podręcznym. Potem jest napełniana wodą z kranu w toalecie.
Żeby nie było, że to jakiś Janusz-cebularz próbuje zaoszczędzić kilka pln. Obywatele tych zamożniejszych państw też potrafią przekalkulować że 2,5Euro za butelkę mineralnej 0,5 litra, to zdecydowanie za dużo. No i picie z jednorazowego plastiku jest passe.


*co jest dowodem na zimową nudę. Człowiek siedzi, głupieje i kombinuje.
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 65
Dziękowano: 232
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez synkopa » 6 grudnia 2018, o 19:29

Przymierzam się do samodzielnej wymiany węgla akywnego w moim filtrze wodnym. Zakupiłem już kokosowy węgiel drzewny, ale woda po przejściu przez nowy węgiel drzewny zrobiła się ciemna. To skłonilo mnie do szukania odpowiedzi. Okazuje się, że węgiel drzewny wymaga aktywacji i przygotowania. Sporo na ten temat wiedzy w internecie, ale jak to czasem bywa wzajemnie sprzecznej. Jakie są Wasza doświadczenie w tym względzie? Ów węgiel ma zastosowanie w przygotowaniu nalewek albo bimbru, ale także w akwarystyce. Która z metod będzie najodpowiedniejsza do moich potrzeb? Przypomnę, że chcę wymienić wsad (granulat) filtra z węgla aktywnego.
synkopa
***
 
Dziękował/a : 37
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 22 września 2014
Lokalizacja: Świnoujście
Sprzęt: solar c3 , safari, helios 1

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez marcel » 6 grudnia 2018, o 21:21

Szkoły są dwie, falenicka i otwocka ;)

Tak na serio. Czarne leci, bo węgiel w transporcie się ociera sam o siebie i pyli. Cała ta aktywacja to po prostu dobre płukanie.

Jedna metoda jest taka: bieresz durszlak i miednicę, wstawiasz go w nią do niego wsypujesz wągiel i zalewasz wodą. Potem trzeba poszlamotać jak poszukiwacze złota. W tej metodzie zużywa się mniej wody, ale od kręcenia węgiel dalej się pyli i ciężko go doczyścić do końca.

Druga metoda - zasyp do filtra i przelewaj wodą tak długo aż przestanie lecieć czarne. To się dobrze sprawdza jeżeli pyłu nie było za dużo. Jeśli był mocno spylony, dolne sitko w obudowie potrafi się zatkać.

Polecam drugą - tak robię przy wymianie wkładów wstępnych w filtrze osmotycznym
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 65
Dziękowano: 232
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez synkopa » 6 grudnia 2018, o 21:44

W zasadzie tak zrobiłem, jak doradzasz. Potem poczytalem i zacząłem wątpić. Piszą o wrzątku itd. Zdziwila mnie barwa oryginalnego węgla z filtra, jest jasnoszary, a nowy czarny, jak to węgiel. Zużyty się rozjaśnia?
synkopa
***
 
Dziękował/a : 37
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 22 września 2014
Lokalizacja: Świnoujście
Sprzęt: solar c3 , safari, helios 1

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez marcel » 6 grudnia 2018, o 22:20

Nie zauważyłem żeby zużyty się rozjaśniał, czorny jak na początku. Może to zależy co jest w wodzie, która przez niego przechodzi? Płukanie wrzątkiem? Może żeby usnunąć bakterie? Tyle że na suchym węglu nie będzie ich więcej niż w powietrzu.

Jaki masz rodzaj filtra? Bo może wogóle nie trzeba płukać?


Obyś nie pytał o węgiel na elektrodzie bo ci od razu odpiszą 'węgiel z czarnej listy" ;)
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 65
Dziękowano: 232
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez synkopa » 7 grudnia 2018, o 11:04

To jeden z moich pierwszych filtrów z Chin, tzw pompka z ceramicznym walcem z wsadem z węgla aktywnego wewnątrz. Filtr trochę już przefiltrował i postanowiłem poćwiczyć na nim wymianę wsadu z węgla. Zdjąłem plastikową zatyczkę od dołu i wysypałem wsad, który był popielaty, a nie czarny. Uzupełniłem nowym granulatem węglowym i obserwuję efekty.
synkopa
***
 
Dziękował/a : 37
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 22 września 2014
Lokalizacja: Świnoujście
Sprzęt: solar c3 , safari, helios 1

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez mlodek » 7 grudnia 2018, o 11:22

Hmmm ? - Nie widzę potrzeby posiadania filtra do wody.
Na rzece 5l. wody pitnej to ilość wystarczająca na 1 dzień dla 2 osób.
Jeszcze mi się nie zdarzyło abym nie przepływał co dzień obok miejsc z których nie mógłbym zaczerpnąć dowolnej ilości wody pitnej.
Nie znając trasy z rozsądku zabieram zapas wody na 2 dni ale tylko dlatego abym nie musiał z konieczności iść po nią np. 1 km.
Nie pływam po wodach tak bardzo oddalonych od cywilizacji że odczuwałbym brak możliwości uzupełnienia wody pitnej.
Jeżeli do cywilizacji daleko to woda w rzece, jej dopływach czy wpadających strugach, będzie bezpieczniejsza, reszta to rozwaga.

Ps. Nie zabieram na pływanie także takich rzeczy jak widelec czy otwieracz do konserw lub butelek.
Avatar użytkownika
mlodek
****
 
Dziękował/a : 16
Dziękowano: 134
Dołączył/a: 07 lutego 2015
Lokalizacja: Siedlce (Mazowieckie)
Sprzęt: canoe "Wichita"

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez synkopa » 7 grudnia 2018, o 12:15

Rzeczywiście, różnimy się. Dla mnie 1,5l wody to już duży balast, a 5 litów to jakieś niewyobrażalne kowadło. Z reguły na start mam 1,75l Żywca z Biedronki, a potem to już filtracja. Jest to efekt świadomej redukcji ilości sprzętu, który trzeba w moim mniemaniu bezsensownie transportować. Do tego dochodzi wewnętrzna potrzeba redukcji ilości śmieci. Nie ma co wzajemnie udowadniać swoich racji. Każdy ma swoje doświadczenia, upodobania i będzie ich zaciekle bronił.
synkopa
***
 
Dziękował/a : 37
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 22 września 2014
Lokalizacja: Świnoujście
Sprzęt: solar c3 , safari, helios 1

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez mlodek » 7 grudnia 2018, o 17:45

synkopa napisał(a): ... Nie ma co wzajemnie udowadniać swoich racji. Każdy ma swoje doświadczenia, upodobania i będzie ich zaciekle bronił ...

Spoko, nie mam zamiaru ani nic udowadniać ani niczego bronić, szczególnie zaciekle,
wyrażam swoje zdanie, dzielę się doświadczeniami, czy to zabronione ? ;)

Przepraszam miłośników filtrów że ośmieliłem się mieć inne zdanie.
Niniejszym nakładam na siebie pokutę - wody z waszych filtrów na spływie pić nie będę wołał. :!: :D

synkopa napisał(a): ...Z reguły na start mam 1,75l Żywca... ...

Domyślam się że piszesz o potrzebach dla jednej osoby w "solówce" (być może masz też na myśli pływanie tylko 1-dniowe).
Ja na cały 1 dzień potrzebuję 2,5l wody, w tych 2,5l zawiera się także śniadanie i obiadokolacja.
Na razie jednodniowo nie pływam bo sporo jest jeszcze rzek odpowiednich na pływania kilkudniowe.
Jeżeli mogę to chętnie pływam 2 osobowo, wtedy często z żoną (własną).


synkopa napisał(a): ... Jest to efekt świadomej redukcji ilości sprzętu, który trzeba w moim mniemaniu bezsensownie transportować ...
... Do tego dochodzi wewnętrzna potrzeba redukcji ilości śmieci ...

Nie wiem co masz na myśli, wodę biorę do pojemnika, jej stan sukcesywnie w nim uzupełniam i staram się jej nie kupować.
Gdzie zatem to mnożenie śmieci i nadmiar sprzętu do transportu ? - dla mnie kolejnym sprzętem byłby właśnie filtr.



(poza tematem)
Mimo że pływam kanadyjką i można zapakować do niej bardzo wiele to tego nie lubię i tak nie robię.
Mój 1-osobowy wyprawowy kilkudniowy bagaż to skrzynia z uszczelnionym wiekiem, w niej mam wszystko co niezbędne:
2-3 os. namiot, materac, śpiwór, gary, kuchenkę, kratkę ogniskową, siedzisko, zapas jedzenia na kilka dni, przybory higieniczno-sanitarne, odzież.
Wieko tej skrzyni pełni rolę blatu stołu, skrzynia (50 - 60l.) sprawdza się także jako wanienka i kolejne siedzisko.
Jeżeli dwuosobowo (zawsze 5-7 dni) wtedy dochodzi beczka 60l. która zabiera w siebie wszelką odzież, w/w namiot, 2 materace, 2 śpiwory.
Wynika to z praktyczności gdyż te 2 szczelne pakunki, w przypadku przenoski, wyciąga się w 1 minutę i wygodnie przenosi.
Aha! - zarówno beczka jak i skrzynia wykonane są z tworzywa pochodzącego z recyclingu.
Avatar użytkownika
mlodek
****
 
Dziękował/a : 16
Dziękowano: 134
Dołączył/a: 07 lutego 2015
Lokalizacja: Siedlce (Mazowieckie)
Sprzęt: canoe "Wichita"

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez marcel » 7 grudnia 2018, o 18:46

Ilość wody zależy głównie od jednej rzeczy - jaki masz transport do i z spływu. Na początku też targałem 5-6 litrów na dwa dni. I na każdej przenosce czułem te kilogramy. Raz jak kończyłem spływ w krk pod Wawelem, to myślałem że nie dojdę na dworzec - koniec końców dwie butelki nieruszone wyrzuciłem. No i tak jakoś naturalnie wyszło - półtora litra wody jako żelazny zapas i filtr. Ba, nawet przy jednodniowych wypadach, prościej mi wziąć ważący 0,1kg filtr, niż 1,5-2kg wody.
Nie jestem miłośnikiem ultralight, wiec nie kupię garnków z tytanu, ale uważam że kajak plus 10kg bagażu to i tak dużo.
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 65
Dziękowano: 232
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez miandas » 7 grudnia 2018, o 19:08

Ja używam water to go jako źródło wody do picia w trakcie dnia. Na przygotowanie posiłku mam taki chiński filtr, jak Darek, z tym, że w miarę posiadanego czasu staram się najpierw odstać wodę, dopiero potem przefiltrować. No i oczywiście niezbędne wtedy jest gotowanie. Jest to wszystko trochę uciążliwe (trwa pompka do chińskiego filtra jest po prostu masakryczna) ale rzeczywiście jest o wiele lżej w kajaku i śmieci też mniej.
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1324
Dziękowano: 308
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez synkopa » 7 grudnia 2018, o 21:28

Wiedzieliście, że 1g węgla aktywnego to ponad 1000m2 powierzchni absorpcyjnej? Niesamowite. Ostatecznie wymieniłem wsad węglowy i czekam na efekty w terenie. Czas już pomyśleć o jakimś grudniowym spływie.
synkopa
***
 
Dziękował/a : 37
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 22 września 2014
Lokalizacja: Świnoujście
Sprzęt: solar c3 , safari, helios 1

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez glynu » 12 grudnia 2018, o 21:13

Nabyłem wkłady do butelki filtrującej Dafi, i jak wygospodaruję trochę czasu to chcę je wykorzystać jako prefiltr do sawyera. Jak wydłubie i nie zapomnę to wkleję fotosy.
Bojałem się, bo tamój za miedzą, gdzie stajły przyczepy to same rozpuśne baby były!
Avatar użytkownika
glynu
***
 
Dziękował/a : 8
Dziękowano: 106
Dołączył/a: 06 czerwca 2014
Lokalizacja: Płocho / Skiery
Sprzęt: canoe

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez McArthur » 13 grudnia 2018, o 09:07

a ja zabieram jedno i drugie. Sam filtr nie waży wiele. A jak trafi się źródło wody dobrej jakości, to warto sobie zrobić zapas wody, bo często jakość wody w zbiorniku po którym płyniemy.... powoduje że żal zapychać filtr syfem i pić wodę wątpliwej jakości (nie możemy się oszukiwać, że kieszonkowy filtr zrobi robotę SUW), bo mieliśmy kaprys filtrowania wody na bieżąco. Albo można, iść na szybkie zakupy (i tak często co kilka dni poczynione).

Pływając i prąc na siłę w niezależność i odciążenie bagażu, możemy przecież nawet posiłki jeść po drodze w knajpkach a nie zabierać jedzenia ze sobą. Nasz "zbędny" bagaż ograniczamy wówczas do karty kredytowej. Tak więc, czy bierzemy czy nie filtry - zależy od przyjętego modelu pływania - nawet jeśli płyniemy po tej samej trasie.

np. porcja obiadowa LIOFILIZATU - 32 zl, obiad w knajpie 27zł... - mamy wybór? mamy :D

Dodam, że dla mnie 5, 10l wody w canoe, to nie jest zbędny balast, tylko pomoc w prawidłowym trymie łódki :mrgreen:
McArthur
******
 
Dziękował/a : 34
Dziękowano: 267
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Poprzednia strona

Powrót do Porady

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


cron