| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Znalezione wyniki: 522

Wróć do listy podziękowań

Re: Układ kierowniczy do pontonu, kierownica, ster, sterocią

Obiecane fotki, jakby jakieś pytania to zapraszam :)
Fotki i filmik z wody w przyszłym tygodniu.
przez ra_dek
8 lipca 2013, o 14:39
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Nie masz wystarczających uprawnień, aby przeglądać ten dział.
przez ManaT
21 lutego 2014, o 19:38
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Nie masz wystarczających uprawnień, aby przeglądać ten dział.
przez ManaT
22 lutego 2014, o 22:33
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Nie masz wystarczających uprawnień, aby przeglądać ten dział.
przez eltech
23 lutego 2014, o 12:31
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: II forumowy zimowy spływ Pilicą.

Ted zacna produkcja.
Ropuch ma piękny kajak :D .
przez bialyy
24 lutego 2014, o 14:50
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: II forumowy zimowy spływ Pilicą.

Ted!
Żeby nie było, że lukrujemy sobie ale chyba poznałeś mnie na tyle, że już wiesz, że jak kogoś lubię czy chwalę, to szczerze i wprost. A jak kogoś nie lubię, to też walę szczerze i wprost. Na kinematografi zupełnie się nie znam ale Twoje filmiki są fajne, widac w nich reżyserkę, a nie tylko przypadkowe nagranie "jak leci". I wspaniale dobierasz muzyke do obrazu. Pierwszy raz w życiu ktoś sfilmował mnie na wodzie. Z tym "profesorem", to ździebko przesadziłeś. Jest dużo lepszych ode mnie kajakarzy. Jam Ci to tylko opływany płaz, bo ten rok jest moim 40 rokiem pływaństwa. Chyba muszę jakoś uczcić ten okrągły jubileusz... :D Jak bym coś przedsiębrał, to oczywizda dam znać. Rechu, rechu! Kum, kum! :D
Ps. A z tymi jajami, to teraz nie dadzą mi spokoju... :lol:
przez Ropuch
24 lutego 2014, o 16:06
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: II forumowy zimowy spływ Pilicą.

Ted.
Dzięki za filmik. Kawał dobrej roboty. Nakręciłeś się kajaczkiem żeby wszystkich uchwycić. Naprawdę dobra robota i fajna pamiątka. Dzięki.
Gdyby miało być bardziej akcyjnie
to wszyscy musielibyśmy wyskakiwać z kajaków co 20 minut , cofać się powtarzać ujęcia , brnąć w błotku itd.
I ktoś by musiał się ze dwa razy wywalić :mrgreen:
Noooo! Przyznać się! Kto właśnie pomyślał o mnie? :lol:
No to czołgiem , znaczy się na razie bo ten tekst jest chyba zarezerwowny tylko dla T-76.
Eeeee tam. Nie jestem samolubem :lol:
Gdyby ktoś zmienił zdanie proszę o info na forum [znajomi , znajomych poprzez forumowiczów] film oczywiście w takiej sytuacji zostanie usunięty.
Pytałeś czy wolno. Wszyscy się zgodzili. Nie będzie problema. Ekipa była w porządku.
to podczas wiosłowania nagrywają się dźwięki prawie erotycznego sapania
Myślę że oglądalność by wzrosła :lol:
Pierwszy raz w życiu ktoś sfilmował mnie na wodzie.
Zwolnij trochę to może zdążą Cię nagrać :lol:

Kurcze, Ropuszek.......nocą po Pilicy na kajaku..... . Przeżycia nie do opisania. Twardziele.
Żeby było śmieszniej, to miałem przy sobie latarkę (600 lumenów!) wraz z patentem do mocowania na kajaku, którą używałem na Gauji XXL, ale zapomniałem tam przy moście przygotować ją sobie, by była w zasięgu reki.
Ale jajka miałeś w zasięgu ręki? :mrgreen: :lol:

Panowie. Gratuluję Wam obydwóm i zazdroszczę fantastycznej przygody!
Super było Was poznać i w ogóle wszystkich.
przez Czołg
24 lutego 2014, o 20:16
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Nie masz wystarczających uprawnień, aby przeglądać ten dział.
przez ManaT
26 lutego 2014, o 00:56
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Przywitaj się

Jakoś tak wyalienowałem się z powitań nowych Koleżanek i Kolegów jakby mnie to nie dotyczyło... A przecież jestem "już" starym uczestnikiem FW... ;) Przypomniało mi się, jak ja zostałem miło powitany i postanowiłem nadrobić zaległości.
Ale nie ukrywam, że inspiracją do napisania niniejszego posta stało się "przybycie" na FW Kolegi Teda - znajomego z FK jak i z tzw "realu". Cieszę się ogromnie Ted, że i tutaj się zalogowałeś. Jest nas (członków FK) tutaj co najmniej kilku. Że tak "sypnę" z pamięci: Wit 47, Prus, Krzyś 66, Turabat, ManaT, no i płaz jakiś. Nikt tu mnie nie nazwał żadnym "desantem", od początku spotkałem się z miłym przyjęciem. Myślę, że FK jest bardziej "specjalistyczne", bo skupia w większości kajakarzy, a do tego jest zdominowane przez tzw "wymiataczy" do których pewnie i mnie niektórzy zaliczają (chociaż się nim nie czuję). Tutaj gromadzą się Ludziki, co pływają na wszystkim. I ta różnorodność sprzętu pływającego ubarwia FW. A atmosfera jest naprawdę sympatyczna. Nie dostrzegam wśród uczestników FW "spinania się", "prężenia muskułów" itp zachowań. A jeśli nawet zdarzy się tego typu epizod, to "Grupa Szybkiego Reagowania" (Ewa, Prus, Radek, Eltech, ManaT) z taktem i kulturą rozładowują napięcia. Ja również zanim zalogowałem się na FW przez jakiś czas bywałem tu gościem, obserwowałem dyskusje w różnych tematach, aż stwierdziłem, że będzie mi tu dobrze. :) I jest. Tak więc do wszystkich Koleżanek i Kolegów nowo przybyłych kieruję słowa radosnego powitania: Rechu, rechu! Kum, kum! :D
przez Ropuch
27 lutego 2014, o 01:22
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Rekordy forum.

Fakt jest taki że spotkało się kilka osób, Ty tam byłeś, poświęciłeś swój czas i włożyłeś sporo pracy byśmy mogli to zobaczyć :D
Dla mnie to wystarczające powody, a czy on ciekawy czy nie to zależy, osobiście byłam ciekaw, zobaczyłem i nie żałuję. Nie każdy z nas, a już na pewno nie na początku robi/ł super atrakcyjne filmy. Cóż z tego, ważne że mamy to coś, co nas łączy i że możemy się tym dzielić! A że nie wszystkim się podoba, to już nie nasz problem 8-)
przez ra_dek
1 marca 2014, o 00:05
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Rekordy forum.

Fakt jest taki że spotkało się kilka osób, Ty tam byłeś, poświęciłeś swój czas i włożyłeś sporo pracy byśmy mogli to zobaczyć :D
Tak jest. Mogłeś spokojnie sobie płynąć, a nie kręcić się po rzece w tą i z powrotem aby połapać uczestników. A tym że komuś się nie podoba nie należy się przejmować. No cóż gdyby co i raz ktoś z nas wpadał do wody pewnie by się podobało. Dla mnie ten filmik ma inną wartość. To mój pierwszy spływ i dzięki Twojemu poświęceniu mogę do niego wracać nie tylko za pomocą pamięci.
przez Czołg
1 marca 2014, o 07:33
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Pilica - Wisła

Tak więc wróciłem z drugiego w życiu spływu. Cały i ......suchy :twisted: Wiał sobie wiaterek i ogólnie prognoza pogody się nie sprawdziła kompletnie. Miało być słońce, 12 st. a było mglisto, pochmurnie i tylko 3,5 st. . Odcinek przepłynięty to rzeka Pilica z Warki (most kolejowy) do Wisły i koniec na wysokości miejscowości Konary czy Podgórzyce (przy główkach). Fachowiec podaje że to 19 km. ale sam nie wiem. Płynęliśmy we 4 osoby tj. Czołg z małżonką i sąsiad Robert (który był ze mną na spływie u Andrzeja)również z małżonką. Pod drodze zrobiliśmy około godzinną przerwę na popas z ogniskiem mniej więcej na wysokości miejscowości Boguszków. Towarzystwo rozgrzało się kieliszeczkiem trunku, spożyło pieczoną kiełbaskę i po JAJU na twardo :lol: Płynęliśmy kajakami Aquarius Pro Tour 470 i powiem Wam że lepiej płynęło mi się Vistą Andrzeja. Być może to wina wiatru i to że płynęliśmy w dwie osoby, ale kajak latał na boki jak małpa i nie można było utrzymać kursu. Do tego chybotliwy jak diabli, a sprawiał wrażenie stabilnego. Ale tak jak piszę Vistą płynąłem sam natomiast Aquariusem we dwoje.
Trochę zdjęć:
10003543_657512017652543_1477653594_n.jpg
DSC01761 (Kopiowanie).JPG
DSC01762 (Kopiowanie).JPG
DSC01768 (Kopiowanie).JPG
DSC01770 (Kopiowanie).JPG
DSC01771 (Kopiowanie).JPG
DSC01773 (Kopiowanie).JPG
DSC01774 (Kopiowanie).JPG
DSC01775 (Kopiowanie).JPG
Podsumowując. Wszyscy zadowoleni, szczęśliwi, kto się obijał z wiosłowaniem troszkę podmarźnięty :mrgreen: Kabiny nie było. Kiedy byliśmy przy ognisku po Pilicy poszły jak przeciągi trzy skutery wodne. Ciekaw jestem co by było gdybyśmy byli na wodzie, a Panowie by nie zwolnili.... :roll: A tak pozdrowiliśmy się machając do siebie wzajemnie i tyle. Taki miły geścik ;)
przez Czołg
2 marca 2014, o 18:24
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Zbiórka kaski na spływ Wisłą

Ted, jakby co możemy pomóc :D
Mogę podlinkować foty, albo co. Jak coś to pisz. Chętnie bym zobaczył więcej fotek z tamtej wyprawy, pewnie nie tylko ja 8-)
przez ra_dek
3 marca 2014, o 11:04
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Nie masz wystarczających uprawnień, aby przeglądać ten dział.
przez SCHWIMMWANNEN
15 marca 2014, o 19:54
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Spływ Wisłą 15 marca

Dotarłem do domu, ale na relacje nie mam siły :mrgreen: Ograniczyłem się do wypicia piwa na gorąco co by ratować się przed zapaleniem płuc bo woda ciut chłodna tej zimy :roll: :mrgreen: . Czizus jak ja się bałem. Gdzie Lechu, gdzie graty, gdzie kurna gruuuunt???? Skostniałem. Sporo czasu byliśmy w wodzie niestety. Amico - kamizelka się sprawdziła w dziewiczym rejsie. Ależ się Wisła rozhuśtała :shock: Dmuchnęło raz - bujnęło, ale się utrzymaliśmy, poprawiło iiiiiiiiii poooooszło na lewo za burtę. Zestrachałem się jak jasny wuj. Gruntu nie miałem, więc trzymam się kanujki, Lecha nie widziałem przez chwilę. Kamizela trzyma więc ok, szukam Lecha, jest - myślę sobie będę robił to co On robi. Wszystko namięka i robi się ciężkie, ale trzymam się z głową nad wodą. Lechu łapie graty, ja bez gruntu, łapię się za dziób kanujki i zerkam na brzeg. No ładnie, sam nie dopłynę - za daleko i te fale....Kurna - co robić, nikt nam nie pomoże - coraz zimniej. Podpłynął Ted - pyta jak może pomóc - ale tak naprawdę nie może...Zerkam na Lecha - widzę że ma grunt - kieruję się w jego stronę i jest, stoję! Lechu ściąga kalosze i wylewa wodę z kanu wiaderkiem .....takim materiałowym, a ja się łapię za.......jego kalosza i pomagam z wylewaniem wody. Nogi mi kostnieją....staram się ruszać nimi w wodzie. Wreszcie wskakujemy, najpierw ja, potem Lechu i udaje się nam dopłynąć do brzegu. Przebieramy się i stwierdzamy że jesteśmy w czarnej d....ie, a płynąć się nie da..... Reszta w relacjach......Ogólnie wiem że mamy jaja! :mrgreen: Teraz się módlmy o brak zapalenia płuc.
przez Czołg
15 marca 2014, o 20:33
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Nie masz wystarczających uprawnień, aby przeglądać ten dział.
przez eltech
15 marca 2014, o 20:55
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Zimowy spływ Wisłą do Góry Kalwarii

Ja nie zacząłem relacji :) Napisałem tylko o własnych odczuciach z wywrotki Lechu :)
http://www.youtube.com/watch?v=p37BnqtwJhE
Warunki spływu. 5 min przed wywrotką.
P.S. Jakieś tam zdjęcia mam z telefonu, jest też coś na aparacie. Jak zadziała to zamieszczę. Generalnie to nie było kiedy zdjęć robić w takich warunkach :mrgreen:

P.S. Jakie 4-5 min w wodzie byliśmy????? Z półtorej godziny :lol: :lol: :lol: :mrgreen:
Sądzisz że to było 4-5 min? No nie wiem......
Wiem, że gnaty mi trzeszczą :mrgreen:
przez Czołg
15 marca 2014, o 21:19
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Zimowy spływ Wisłą do Góry Kalwarii

Panowie.
Gdyby Forum Wodne przyznawało jakieś odznaczenia za specjalne dokonania,moim zdaniem na 1000% bylibyście jego kawalerami. :)
Chylę czoła przed uczestnikami tej wyprawy. :||: :||: :D
przez bialyy
15 marca 2014, o 22:49
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Zimowy spływ Wisłą do Góry Kalwarii

Eltech napisał:
do biesiady dołączył do nas Ropuch który z powodu pogody też musiał przerwać spływ
Zlazłem z wody nie z powodu warunków (bo lubię w takich pływać), tylko dlatego, że się źle poczułem. Byłem na wodzie sam, a jak coś ze zdrówkiem robi się nie tak (chyba się kończę...), to lepiej nie ryzykować. Poprosiłem Turabata o pomoc i mnie zgarnął. Potem pojechałem na spotkanko z Chłopakami.
Kilka uwag do dzisiejszego (wczorajszego) pływania:
1. Nie jest sztuką pływanie w takich jak wczoraj warunach na sprzęcie, którym pływam. Solstic jest na takie warunki łódką idealną. To morski kajak. Pięknie wchodzi na falę, przy bocznym (nawet b. silnym wietrze) idzie jak po sznurku. Do tego łyżka, którą wiosłuję waży 73 dkg. Wy płynęliście na sprzęcie bez sterów i fartuchów, z ciężkimi wiosłami i daliście radę. To budzi mój podziw i szacun.
2. Nie chcę tu "instruktorzyć", bo instruktorem nie jestem, ani nie czuję do tego powołania ale na filmiku widać, jak wchodzicie w cofkę za tamą. Nie cacy. Ted mógł sobie na to pozwolić, bo Jego dmuchaniec jest raczej nie wywrotny. Bezpieczniej jest (zwłaszcza w trudnych warunach) opłynięcie tamy z nurtem i wykorzystanie później do podpłynięcia prądu cofki. To właśnie w chyżce najcześciej ludzie zaliczają glebę. No i podstawowa zasada (na Wiśle i innej dużej wodzie): w kaloszach się nie pływa.
Dyskutowaliśmy już o tym w innym wątku. Ja zdejmuję kalosze wsiadając do kajaka.
3. Nie zgadzam się z Darkiem, że jesteście lekkomyślni. Po prostu kiedyś trzeba nabierać doswiadczenia i umiejętności, a takie waruny są bardzo dobrą okazja. No, bo czyż można nabrać doświadczenia przy zefirku 2m/s i lazurku na niebiesiech...?

Cieszę się, że się spotkaliśmy, że wreszcie poznałem "naszego" Wanienkę wraz z uroczą Żoneczką (dzięki za ogóry!Pycha!).
A w ogóle wszystkim Wam dziękuję. Jesteście fajnymi Ludzikami, z którymi z przyjemnością obcuję. Młody Eltech - przestań pływać, zacznij pisać. Marnujesz się... :lol: Dzięki za wspaniałą relację. Do zobaczenia znów na wodzie (oczywizda niezależnie od warunów... :lol: ) :)
przez Ropuch
16 marca 2014, o 02:25
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

cron