| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Znalezione wyniki: 267

Wróć do listy podziękowań

Re: Przywitaj się

Klaniam sie szanownym kolegom.Uzytkuje solara trzeci sezon.Mieszkam w Zaglebiu.Pobliskie rzeki to Warta, Liswarta, Pilica i Nida..Mniej wiecej do kazdej 100km.Z tego co wyczytalem sporo tu zacnych uzytkownikow sprzetu dmuchanego..Niedlugo dlugi weekend.Interesuje kogos splyw Nida lub Prosna (tej rzeczki nie znam)?..Niezaleznosc plywania na wlasnej jednostce ma swoje zalety i wady.Odpukac zazwyczaj szybko trafiam na fajnych ludzi oferujacych pomoc w transporcie do auta.Zone zostawiam przy kajaku..Wczoraj konczac splyw na Pilicy w Przyleku k.ruin mlyna udalo mi sie przejsc 2km pieszo pusta lesna droga , zlapac 2 stopy z przesiadka do Szczekocin.Czas calej operacji z dojazdem do zony to 40min.Uff kolejny raz mialem farta.Kolega z tego forum odradzal Lysakow bo trudno cos tam zlapac..Wracajac do sedna: poszukuje ludzi ktorzy maja podobne zainteresowania i maja swoj transport..Wygodna logistyka i dlugosc splywu i dodatkowo zaoszczedzony czas ma duze znaczenie..Zakladajac ze mamy podobne pasje ,dobre towarzystwo moze miec tu fundamentalne znaczenie..Kazdy ma swoje tempo plyniecia i wszystko jedno czy bede mial do czynienia z wyczynowcem czy nowicjuszem :) wazna jest radosc plywania..Na forum kajaki przez 3sezony udalo mi sie zrobic 1dniowy przyjemny splyw z innym forumowiczem..Splywy z namiotami wchodza w gre..Pozdrawiam kolegow i tymczasem. ..
przez peterka
10 sierpnia 2014, o 08:12
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Pilica . SZCZEKOCINY-PRZYŁĘK

Jak pisałem w powitaniu. Miała być Nida ,a wyszła Pilica. Górny odcinek nie jest wodostrada ( jak od Maluszyna). Około 2km za Szczekocinami robi sie ciekawie.Pływałem lekko zmodyfikowanym odcinkiem zimowa pora z MichałemD.Zdjecia z wczoraj.Debiutuje tutaj. Więc proszę o wyrozumiałość ;)
przez peterka
11 sierpnia 2014, o 13:36
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Liswarta grzechu warta

i jeszcze wspomnienie z zeszłej soboty.Liswarta jest tak fajna rzeka ze spłynąłem Nia drugi raz w ciągu miesiaca. Wody o dziwo wiecej niz zwykle. Nie trzeba było orac skegiem po dnie.
przez peterka
11 sierpnia 2014, o 14:49
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Wda w Thaiti

Tak podepne sie pod temat Wdy.Bardzo nieśmiało, bo odcinek autora tematu jest imponujący i niekomercyjny( w przeciwieństwie do mojego -wodostradowego-bezproblematycznego) Moj odcinek miał lajtowy charakter z dwóch względów
1. Jednostka thaiti z uwagi na cienszy materiał i wieksza siłe jaka Ta młoda para musiała włożyc w wiosłowanie tego sympatycznego pływadełka..Wielki szacunek dla nich. Bo nasze machniecie wiosłem to w ich przypadku trzy machniecia.
2. Nagroda za cierpiętniczy odcinek Liwy dzień wcześniej(zona prawie znienawidziła kajakowanie,a małżeństwo wisiało na włosku)..dlatego znalazłem odcinek lekki-łatwy i przyjemny :)
przez peterka
11 sierpnia 2014, o 15:45
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Dzika Korsyka

Taka garsc zdjec z najpiekniejszego miejsca jakie znam. To juz moja czwarta podróż na Korsyke z rzedu. Jak na Europe Zachodną jest dziko i klimatycznie.Signadory,menhiry,opuszczone wsie,wieze jak z obrazów Dalego. Mnóstwo swin ,krów i kóz na kretych waskich i malowniczych drogach.Te same zwierzaki wydeptuja zarastajace szlaki i ..wyleguja sie na pustych ,obłednie pieknych plażach. Gory ze sniegiem,zróznicowane wielokolorowe plaże. Róznorodnosc tej wyspy jest niesamowita. P...ehhh. Szkoda że bajka dla mnie w tym roku sie skończyła..Dla zainteresowanych:Kajakarze górscy uderzaja w marcu na ta wyspe.Rzeki wtedy bardziej spławne.
przez peterka
12 sierpnia 2014, o 09:39
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Dzika Korsyka

jeszcze mala porcja. Moje ulubione zdjecie to z leżacą świnką. Uwielbiaja ocierac sie o koła auta i włazic pod auto.Moje dosyc wysokie to lepszy i wygodniejszy daszek przed słońcem. Chcąc pozbyć się trutnia trzeba uszczypnąć w dupkę. Potrafią momentalnie zasypiać :) Poruszanie się po drogach to zawrotne V 30km/h.Czesto trzeba cierpliwie poczekać, aż zwierzaki spokojnie przejda drogę lub...się obudzą.Bo tak jakoś im się przysnęło na asfalcie :)
przez peterka
12 sierpnia 2014, o 10:09
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Dzika Korsyka

Zalezy kiedy i gdzie z tym goracem.Na Cap Corse jest caly czas spory wiaterek, wiec tego goraca sie tak nie odczuwa.Campomoro to jeden z bardziej dzikich zakatkow.Przyznaje ..myslalem ze zdechne na szlaku bez schronisk .w gorach czesto pada i jest duzo chlodniej.Wracajac z przeleczy napotkalismy nawalnice z burza i gradem.Ledwo zywi, zziebnieci zjechalismy z 15km do plazy.A tam..lampa i bezchmurnie :)..Ludzie sa niezwykle kulturalni.Jazda autem to przyjemnosc.Starsi ludzie sie pierwsi klaniaja co przyjalem z pewnym zazenowaniem..Ludzie jak wszedzie sa rozni.Trudno sie dogadac..no chyba ze ktos zna francuski, wloski lub najlepiej korsykanski..Raczej nie sa wylewni i cukierkowaci i interesowni..Zyja w niewielkich grupach (pisze o wsiach) po kilkanascie osob..Ostatni tydzien mieszkalismy u emerytow w gorach..Zaprosili nas na przepyszna kolacje..wyciagneli laptopa z translatorem..i troche sobie , pogadalismy'..Po 2latach poznali nas w porcie korsykanie u ktorych mieszkalismy.Wysciskali , wycalowali a my uwazalismy ich za ludzi bardzo zamknietych..Tak wiec nie ma co oceniac z gory klimatu i ludzi ;)
przez peterka
12 sierpnia 2014, o 12:01
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Dzika Korsyka

Jest jeszcze slynna mafia.Podobno jeden Polak za duzo gadal w knajpie na ICH temat..pewnej nocy zapukali do drzwi.Polamali mu rece, nogi a twarz mial nietknieta..W koncu jest demokracja i nikt nie zabroni mu ciagnac watku..
Na wyspie nie ma dziadostwa w postaci fastfoodow i jakis luxhoteli..Mafia pilnuje zeby bylo milo i klimatycznie..Francuzi sa traktowani troche jak okupanci.Troche napisow na murach jest.Anglikow tez tak nie za bardzo.Jest pogardliwe powiedzenie Anglais..Tak jak u nas Ruskie.
przez peterka
12 sierpnia 2014, o 12:10
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Liwa - oooo...liwaaaa

Taki trochę niewypał zaliczyłem.Mam taki ,,swietny" przewodnik w którym pisze że Kwidzyn jest jedyną podmiejska trasą kajakową.. Znajomi z którymi spływałem Wdą stwierdzili że będzie ciężko..Oni pływają na wiosnę od Prabutów kawałek za Szadowski Młyn.My spróbowaliśmy inaczej..Komercyjnie raczej nie było.Przed Kwidzyniem już zmęczeni,poparzeni różnymi chwastami, pocięci gałęziami zobaczyliśmy scianę zwalonych drzew.Piękny urokliwy gęsty mur oznaczał koniec wędrówki po dzikiej rzece.Wyjść i obejść sie nie dało.Pokrzywy po 2m.Więc w tył zwrot i powtórnie pokonywaliśmy przeszkody z których zupełnie niedawno wybrneliśmy..Udało nam się wylądować przy jakieś przyjemnej posesji.I stamtąd odbyłem zupełnie przyjemny spacer do samochodu..Na otarcie łez postanowiliśmy opłynąć i wykąpać się w fajnym jeziorze. W letnim sezonie Liwe polecić mozna tylko ..skrzywionym ,,czubkom" ;) . Problem logistyczny z autem odpada.Nawet na sztywnych kajakach nie da sie daleko dopłynąć na tym odcinku.Spacer do auta bedzie 5x szybszy niż szarpanie się z wiosłem.
przez peterka
13 sierpnia 2014, o 17:17
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Pilicą do Wisły, Wisłą do Bałtyku.

Ja rowniez dziękuję za rzetelna relacje :) Czytalem jak dobra powiesc przygodowa :).Zdjecia koniecznie MUSISZ tu zamiescic :||: .Jestem pod wrażeniem calej organizacji splywu. Wielkie brawa :||:
przez peterka
16 sierpnia 2014, o 08:10
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Pilica Krzetow- Trzy Morgi

Wczoraj wyruszyliśmy w 2 solary na Pilice. Kolega Adam na swoim prawie nowiutkim solarku i my na naszym weteranku w trakcie 3 sezonu..Adam poddał się bez walki.Powiedział że zdaje się na mój gust i doświadczenie. Majac na uwadze niesamowity komfort w postaci dwóch przycumowanych limuzyn /na mecie i starcie spływu/podjąłem decyzje o trasie Krzętów-Trzy Morgi.Założyłem sobie że dopłyniemy o zachodzie słońca do przepieknej budowli scisle związanej ze sztuka naiwną ala Nikifor. Nazwa tubylców małpi most jest jak najbardziej trafna..Bardzo lubie to miejsce. Zbiórka na mecie miała byc o 10tej. Przyjechaliśmy i my i Adam pół godziny wcześniej. Na miejscu okazało się że ten urokliwy zakątek od roku jest terenem prywatnym.I nie ma możliwości dojazdu autem do rzeki.Godzinę zajeło nam odszukanie dogodnego miejsca na pozostawienie auta.Ostatecznie zdecydowałem sie zostawic auto przy obozie harcerskim.
W drodze na start tak sie fajnie gadało z Adamem że przeoczyłem zjazd na Krzętów. Miałem być navigatorem ;) a wyszedłem na mąciciela.
Podczas pompowania dmuchańca tak zachwalana niemiecka pompka rozpadła sie na 3 części.....Adam miał na szczęście intexa.
W efekcie wystartowaliśmy o 12tej..po 10 km wyprzedzania wielu pijanych do bólu załóg /t= 1 i 15min/ zobaczyliśmy piękne miejsce na obiado-śniadanie.Malutkie ognisko z półsurową kiełbaska smakowało wybornie.
46km to spory dystans..za Przedborzem spadek rzeki jest mniejszy i tempo troszkę spadło.
Chyba idzie jesien. ok 19tej zrobiło się bardzo rześko i szybko zaczęło się ściemniać. Na ostatnich osmiu kilometrach nie musiałem nawet sprawdzać nawigacji. Co 500m na brzegach pozytywnie podchmieleni miejscowi informowali nas sami ile nam jeszcze zostało km i czasu do mety :)
Dopłyneliśmy w czasie 0,5h krótszym od szacowań miejscowych ekspertów. Wybiła godzina 20ta i niestety wisienka na torcie /małpi most/ już trochę przyblakła..W sumie zabrakło nam 0,5h do nagrody jaką sobie wymyśliłem... Widoku małpiego mostu w blasku zachodzącego słońca.
Bardzo dziękuję Adamowi za wyborne towarzystwo. Było świetnie.

p.s. info dla wyznawców chronologii spływu: najpierw był Przedbórz a dopiero potem zjadłem chałwę :) ..w sumie może wystartuje kiedyś w maratonie z leonamizawodowcami? z racji wieku młodsi powinni mnie przepuścić i nie był bym ostatni ;) ..kto wie.
przez peterka
16 sierpnia 2014, o 15:49
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Colours of Ostrava

Przedstawiam lipcowe wspomnienie z festivalu Colours of Ostrava.. W zeszłym roku byłem po raz pierwszy i zauroczył mnie ten festival. Niby podobny do Openera ,bo kilka scen na których jednoczesnie odbywają się koncerty.Niby bo..nie ma miliona ludu tylko ok 20tys słuchaczy.Dodatkowo czeski radegast jest o niebo lepszy, od naszych produktów piwopodobnych/pomijam dobrą jakość małych browarów w PL/.Co ciekawe nie ma śmieci.Nie ma dziadostwa.Ekipy sprzątające działają systematycznie opróżniając worki ze śmieciami.A co z kubkami do piwa? Proste rozwiązanie do którego nasze społeczeństwo jeszcze nie dojrzało.Dostajesz kubek z grubego plastiku/kaucja to równowartość piwa/i po spożyciu napełniasz.Kubek jest wygodny ,bo ma poręczne ucho i można nawet nosić za paskiem.Jak się już wypije to zwracają pieniążki za kubek.Proste?.Muza wielogatunkowa i tak program poukładany tak żeby zdązyć na następny koncert.Jest piękna zamknięta sala koncertowa z niesamowita akustyka, sa sceny wieksze i mniejsze.Można samemu wystapic i coś tam wydusić z siebie przy odrobinie talentu.Jest cyrk gdzie można nauczyć sie kilku sztuczek i spróbować lekkiej akrobacji .Festival odbywa się w przemysłowej dzielnicy Vitkovice na terenie huty Arcelor Mittal.Akurat ta część na której odbywają sie koncerty została wyłączona z produkcji.Taki skansen przemysłowy z gigantycznymi,budynkami stalowni,walcowni, wieżami,rurami itp.Jako tło festivalu taki krajobraz to rewelacja..Reasumując: przez 4dni po 10h dobrej zabawy .Do Ostravy mam godzinke drogi.. Polecam Colours.
przez peterka
17 sierpnia 2014, o 22:08
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Pocztówki z łódkami, ładne obrazki, zdjęcia.

Taki wspomnieniowy krajobraz po burzy.. na spływie Czarną Hańczą..
przez peterka
19 sierpnia 2014, o 09:29
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Warta - grzechu warta. od Lisowic do Krzeczowa.

Przedstawiam kolejne wspomnienie z lipcowej eskapady do chyba najpiękniejszego odcinka Warty tzn Łuku Załęczańskiego..Pogoda za oknem robi się jesienna. Tym bardziej zachęcam do pooglądania zdjęć z gorącego lipca.
przez peterka
19 sierpnia 2014, o 14:18
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Pilica Krzetow- Trzy Morgi

Radku..popatrz sobie na ten link http://www.forumjurajskie.pl/viewtopic.php?f=59&t=2702 . Zaden tam solar tylko Helios. Ten z fotek też już wiekowy,ale nazwę już ma Gumotex. Kształt jest niezmienny od lat. Od niedawna go tylko leciutko tuningują..Solar pojawił się w postaci 1osobowego kajaka kilka lat temu jako solar300.. A Barum to może zrobiło jakąś wersję limitowaną i trzeba było to jakoś nazwać(wtedy jeszcze prawdziwego otwartego solara nie było). To Helios jak byk.
przez peterka
19 sierpnia 2014, o 19:14
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Kajak dmuchany Barum Sico Helios

Ubawilem sie do lez :) PISZE JAK BYK..a ja ci tu w kilku watkach elaboraty robie ze nazwa Solar jest przypadkowa.I jakies limited edyszyn wymyslam..Dobry, sprawdzony, kultowy i STABILNY helios.Nic tylko plywac po Pilicy :)
przez peterka
20 sierpnia 2014, o 08:04
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Wieprz na Roztoczu . maj 2013

Ponieważ do godziny wybuchu Powstania Wieprzowego zostało już niewiele czasu...
Ponieważ to najgorętszy temat...
Ponieważ będę żałował...
Ponieważ Was lubię...

PROSZĘ PAŃSTWA OTO WIEPRZ...KOMENTARZ ZBĘDNY JEST ;)
przez peterka
20 sierpnia 2014, o 22:07
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Pilica Krzetow- Trzy Morgi

Michal sie nie pochwali, bo to bardzo skromny czlowiek..Jest przewodnikiem na Jurze. Bardzo dobrze znajacy teren. Wiec jest kopalnia informacji :). Dodam tylko ze pierwsze zimowe splywy sam finansowal :).Przy pierwszym zimowym zrobil pogadanke dot bezpieczenstwa na rzece. Wtedy wszyscy bylismy zieloni w temacie zimowego plywania..I robie piekniste zdjecia. Jak ladnie Go poprosicie to pewnie swodze dziela tu wklei ;) .Sa rozne wypozyczalnie sprzetu, ale Michala w naszej okolicy najlepsza..Strone tez ma super dopracowana :)
przez peterka
21 sierpnia 2014, o 13:11
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Warta - grzechu warta. od Lisowic do Krzeczowa.

Motywacja bardziej jako slowo tu pasuje.Kazdy w zyciu goni za jakas marchewka :)..Podstawowa sprawa: musi byc milo i przyjemnie ;) Ted.. Mnie stuknelo w tym miesiacu 20lat po slubie.a znamy sie 3 l dluzej..
przez peterka
23 sierpnia 2014, o 09:52
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Przeczyce na Twiście, Zalew Przeczycko-Siewierski

W piątek po zaliczeniu czarnego czwartku, postanowiłem poprawić sobie humor testując nowy podarek o nazwie gumotex twist.. Rano wyslalem sms do kolegi z propozycja Pilicy..odpowiedź odmowna :( . Potem telefon do kuzynki z prośbą o wypożyczenie balastu w postaci osimolatka :)..odpowiedź odmowna :( ... Po chwili główkowania nad sporym wyborem akwenów wodnych ,wymyślam Zalew Przeczycko-Siewierski, który to chyba wszyscy mijacie jadąc na południe PL lub dalej.. Pobliskie Pogorie są ładne ,ale bardzo zatłoczone i dodatkowo te trasy rowerowe dookoła akwenów jakoś mi nie pasują..Nie konweniują z dzikością jakiej szukam..Zalew na Przeczycach lata świetności ma już za sobą. Nie byłem tam dawno, a wspomnienia miałem upiorne: było brudno,głośno i tak do bani. Od 5ciu lat Ślązacy masowo atakują jeszcze czyste do niedawna Pogorie, a o Przeczyckim zalewie jakoś na szczęście zapominają..Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne, zero śmieci, na wodzie policja czuwa nad bezpieczeństwem..(chyba tylko moim i jedynej załogi zaglówki,która co chwilę zaliczała kabinę :),bo nikogo innego nie spotkałem na wodzie)..jest cicho i spokojnie.
Co do minusów: jest spore zagęszczenie nieprzyjemnych wedkarzy.. Dla mnie trochę dziwne ,bo to moje pierwsze spotkanie z wrogo nastawionymi wędkarzami. Zazwyczaj ludzie bardzo sympatyczni . Wystarczy się tylko grzecznie ukłonić i sa ok.. W tym przypadku padały jakieś wyzwiska i powoływanie się na jakieś dziwne przepisy w stylu : kajakarz ma odobiazek trzymać się 50m od linii brzegowej..Gdyby tak było to przy 100m szerokości jeziora nie miał bym szans na pływanie :) . Jakoś nie miałem ochoty sobie psuć nastroju strzępiąc jezyk więc tylko się uśmiechnąłem pobłażliwie i popłynąłem dalej.. Linia brzegowa tego jeziora ma kilkanaście km, sa wysepki i ciekawe zatoczki. Tak na 3-4h pływania.
Kajak leżał przez 3tyg na strychu. Ciekawość duża co to za zabawka?
Sprzęcik jest lekki bo tylko 9kg. Materiał nieco słabszy niż nitrilon light. Niby na 2os .Osoba z przodu bedzie miała dużo miejsca, natomiast tylny napęd będzie miał komfortowo..zakładając że ma 160cm lub mniej.Twist ma podobna konstrukcję do Heliosa. tzn te dwie stałe przegródki ,które ograniczają znacznie modyfikacje kajaka. Ponieważ płynąc samemu dzióbek mi się podnosił, postanowiłem zrobić eksperyment: zamocowałem fotel solara do uchwytów. Pływało się tylko minimalnie lepiej,ale wcisnąć sie w tą szparę pomiedzy półką a fotelem to koszmar..Po godzinie pływania zmieniłem pozycje na tą ,,fabryczną". Kajak jest bardzo zwrotny, trochę podatny na wiatr,niestety wolniejszy od solara/ze wzg na szerokość która przypomina swinga. Nie nasiąka zbyt mocno, bo materiał jest cienki.. W dzikiej odnodze przetestowałem jego wytrzymałość: było płytko,dużo gałęzi na dnie.. Na szczęście nie przebiłem materiału. Na pierwszy rzut oka wygląda jak sevylorowe produkcje..Materiał i struktura ala jeans z zewnątrz pokryta teflonem i guma wewnątrz dają poczucie bezpieczeństwa.. Suszenie w temp 16st bez słonca to ok 2h. Mysle że przy słoneczku i 20st wyjdzie niecała godzinka.
Wg mnie kajak jest swietny dla ludzi ,którzy cenią sobie minimalizm(wersja 1os waży tylko 6kg!!). Dobry na łatwe i SPRAWDZONE rzeki.W nieznane to zdecydowanie lepszy wybór to Helios i solar no i ten nowy baton gumotexu seawave.
Takim miłym ukoronowaniem mojego 3,5h testu była pogawędka na mecie z bosmanem,właścicielem tego starego zacnego sprzętu z ostatniej fotki i uprzejmości z policjantem.. Takie wodne gaworzenie jak na forum..Pan bosman opłynął Bałtyk na jachcie. Wspomniał też coś o wspaniałych kajakach z Niewiadowa..Bardzo przyjemny dzień spędzony na wodzie.
przez peterka
24 sierpnia 2014, o 13:02
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

cron