| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Znalezione wyniki: 9

Wróć do listy podziękowań

Krajobrazowa Pilica – spływ na odcinku Przedbórz – Sulejów

Ponieważ w swojej „karierze” kajakarskiej staram się załatać odcinki Pilicy, którymi nie płynąłem, postanowiłem jeden z nich zrobić wczoraj: Łęg Ręczyński – Sulejów.
Z uwagi, że powyższy odcinek to niecałe 27km – wydłużyłem trasę i zaczęliśmy z Przedborza.
Kiedyś dawno, w październiku przepłynąłem do Łęgu i stwierdziłem, że warto Pilicę w tym miejscu pokazać kumplowi z uwagi na możliwość „zaliczenia” dwóch parków krajobrazowych i niewątpliwie niesamowitych walorów estetycznych tutejszej przyrody.

Przedborski Park Krajobrazowy – park krajobrazowy, utworzony w maju 1988 r. na granicy ówczesnego województwa piotrkowskiego i kieleckiego. Obecnie na terenie województwa świętokrzyskiego i łódzkiego. Rozpościera się od doliny Czarnej Włoszczowskiej na południu po północną część Pasma Przedborsko-Małogoskiego. Wraz z Spalskim Parkiem Krajobrazowym i Sulejowskim Parkiem Krajobrazowym należy do Zespołu Nadpilicznych Parków Krajobrazowych.

Sulejowski Park Krajobrazowy – park krajobrazowy położony w województwie łódzkim, utworzony w październiku 1994. Powierzchnia parku wynosi 17 444 ha, jego otulina obejmuje 38 927 ha. Park znajduje się w środkowej części doliny Pilicy (od Skotnik i Łęgu Ręczyńskiego na południu po Smardzewice i Swolszewice Małe koło Tomaszowa Mazowieckiego na północy). Na Równinie Piotrkowskiej obejmuje teren do rejonu granicy Piotrkowa Trybunalskiego. Leży na terenie gmin: Ręczno, Aleksandrów, Tomaszów Mazowiecki, Sulejów, Wolbórz, Mniszków. Pewne części parku znajdują się również w Piotrkowie Trybunalskim.
Źródło: Wikipedia.pl

Zrobiliśmy łącznie ponad 46km, w dosyć niezłym jak na początkujących, pneumatycznych kajakarzy tempie.
http://images63.fotosik.pl/1141/fef1ec8e05dd120bmed.png

Uwagę należy zwrócić na próbę szybkościową, którą zrobiliśmy i osiągnięcie wyniku ponad 16km/h.

No dobra, zacznę może od początku a nie od podsumowania.

Pobudka o 6 rano, a o 7 jesteśmy już w trasie.
Jedziemy na dwa auta razem z kumplem Piotrem – jedno zostawiamy w Sulejowie, drugim podążamy w stronę Przedborza.
Tutaj do wypłynięcia szykujemy się tuż przy moście, w parku.
http://images62.fotosik.pl/1144/db6f2f869601cb17med.jpg

Od rana przy wodzie spory ruch – szykujących się kajakarzy i kajaków, spora ilość.
Startujemy pierwsi.
Miejsce wodowania, jak to na Pilicy świetnie oznaczone zawiera mapkę odcinka, który zamierzamy przepłynąć.
http://images62.fotosik.pl/1144/1e156fa8a58a4eeamed.jpg

Przy wodzie widnieje również znak o trzech niebezpiecznych progach.
Jak się później okaże – każdy z nich jest głęboko pod wodą przy bieżącym stanie wody.
W tych miejscach pojawiają się jedynie niewielkie zawirowania i falowanie.

Po kilkuset metrach robi się dziko.
http://images61.fotosik.pl/1142/1f56366511a3f0fdmed.jpg

Pojawiają się ptaki i charakterystyczne dla spływów kajakowych „gołe” drzewa.
http://images62.fotosik.pl/1144/4faf7c65e5324355med.jpg

Wpływamy w teren parków będących na naszym szlaku – pierwszy jest Przedborski.
Charakterystyczne dla widoków nad rzeką stają się piaszczyste skarpy. Przy jednej z nich biwakują turyści…a ponieważ Polak potrafi, z kawałka folii budowlanej robią sobie zjeżdżalnię do wody – ciekawe, czy ją zabiorą po wypoczynku oraz, czy nie zrobią sobie w trakcie zabawy jakiejś krzywdy?
http://images65.fotosik.pl/1144/ef267208c1a39181med.jpg

Na zakolach przestajemy wiosłować patrząc na to, jak rzeka poszerza swoje koryto i walczy z lasem…
http://images65.fotosik.pl/1144/65d4d2bffb599116med.jpg

Po prawej stronie mijamy drewniany domek dla kajakarzy – tutaj kiedyś w październiku robiliśmy ognisko i kiełbaski.
http://images65.fotosik.pl/1144/f35c1ec71fed58edmed.jpg

Po stu metrach kolejne miejsce biwakowe z wiatą.

Płyniemy dalej a krajobraz z leśnego, przez chwilę zmienia się na łąkowy.
http://images62.fotosik.pl/1145/e32cb4da64286704med.jpg

Tylko na moment, bo ponownie wpływamy w drzewa.
http://images64.fotosik.pl/1143/7cefa232509e9e26med.jpg

Jest pięknie.
http://images61.fotosik.pl/1142/44f34034eaec3997med.jpg

http://images63.fotosik.pl/1141/f8960bb7fee4cf25med.jpg

Natura potrafi być niesamowita.
http://images62.fotosik.pl/1145/c6b79d94dcb91a00med.jpg

Rzeka choć nizinna ma dosyć wartki nurt, przy brzegach nieliczne przeszkody.
http://images61.fotosik.pl/1142/9aefac2b9fd4915emed.jpg

W bardziej trwałych skarpach gniazda mają Brzegówki, które uwijają się by nakarmić potomstwo.
http://images65.fotosik.pl/1144/00db226dbe85fe5bmed.jpg

Ciekawostki ziemi Przedborskiej…
W 1992 roku odkryto nad Pilicą czaszkę tura.
W przeszłości Kazimierz Wielki polował na tych terenach. Według źródeł historycznych w 1370 r. spadł z konia w miejscowości Żeleźnica i doznał obrażeń, które przyczyniły się do jego śmierci.
http://images64.fotosik.pl/1143/1982c95586cbb01emed.jpg

http://images63.fotosik.pl/1141/b5fba3d44aca1475med.jpg

Robimy przerwę na prostym odcinku.
http://images61.fotosik.pl/1142/778f1ded431671fdmed.jpg

Na brzegu – super miejscówka na biwak z drewnianą platformą gdzie można zrobić niemałą, kajakową imprezę, bądź przespać się w samym śpiworze, z daleka od wilgoci i ziemi, pod gołym niebem obserwując gwiazdy.
Ponieważ słońce zaczyna operować dosyć mocno, zakładam swoją nową koszulkę kajakową.
Koleżanka widząc poniższą fotkę mówi, że nóżka niczym u Angeliny…
http://images65.fotosik.pl/1144/a46b3612bd5a536bmed.jpg

Odpowiedziałem, że nie tylko nóżka hahaha

Po krótkiej przerwie – płyniemy dalej.
Pojawiają się rośliny podwodne.
http://images61.fotosik.pl/1142/7a19f8e42e3299e5med.jpg

Wiosłujemy – przedni silnik ma się nieźle.
http://images62.fotosik.pl/1145/b767ea2eb7dcf395med.jpg

Doganiamy pneumatycznego kolegę.
http://images62.fotosik.pl/1145/f867c31b6d725117med.jpg

Od pięciu dni, od Szczekocin, płynie samotnie Savylorem Yukonem.
Mówi, że początkowy odcinek jego spływu – do Maluszyna, trudny do samotnej podróży.
Duża ilość przenosek i sporo zwałek – na jednej z nich stracił podłogę, która pomimo wolframowo-kewlarowej powłoki przedziurawiła się – kontynuuje z dwoma komorami.
Kolejny pneumatyczny kajakarz, który użytkuje amerykański sprzęt a myśli o zakupie czeskiego Gumotexa.

Robimy kolejny, krótki postój na jedzonko.
Pięknie wykoszona trawka i kolejne z bardzo licznych, na trasie spływu, miejscówek na rozłożenie namiotów na noc.
Na drzewie tablica z opisywanymi przeze mnie, tutejszymi „atrakcjami”.
http://images63.fotosik.pl/1141/33180a286827622bmed.jpg

W wodzie nawet drewniana ławeczka dla wędkarzy.
http://images64.fotosik.pl/1143/e37ce746beed4239med.jpg

Płyniemy dalej – mijamy jedyną na trasie do Sulejowa kładkę.
http://images63.fotosik.pl/1141/23dd35f9e9b5c359med.jpg

Jesteśmy już za Łęgiem Ręczyńskim, na terenie Sulejowskiego Parku Krajobrazowego.
Po minięciu zabudowań, ponownie znajdujemy się w lesie, tym razem naszym oczom ukazuje się największa, jak dotąd napotkana, piaszczysta skarpa.
http://images61.fotosik.pl/1142/b7861c399099fbd7med.jpg

Po pokonaniu mega dużego meandru charakter rzeki się zmienia – brzegi łagodnieją.
Pojawiają się ślady bobrów – na poniższym zdjęciu „podcięty” piękny dąb.
http://images65.fotosik.pl/1144/db67569abeec9b66med.jpg

Nagle olśnienie!
Klucze od auta, które czeka na nas w Sulejowie – zostawiliśmy w samochodzie w Przedborzu…
ZONK!
…cóż – będziemy kombinować, by dotrzeć na miejsce rozpoczęcia spływu w inny sposób niż zamierzaliśmy.

Mijamy ujście Czarnej do Pilicy.
Jak widać na poniższej fotce napotykamy tu ludzi płynących tą rzeką.
http://images65.fotosik.pl/1145/82594115b66412d3med.jpg

Od zachodu podążają w naszą stronę ciemne chmury zwiastujące deszcz.
http://images65.fotosik.pl/1144/02270b297f1df43emed.jpg

Zaczyna padać.
Z jednej strony słońce, z drugiej kropienie…
…ciepły, przyjemny opad bardziej nas bawi niż chłodzi.
http://images61.fotosik.pl/1142/b2baeb772ef8b390med.jpg

Mija pięć minut i przestaje.
http://images61.fotosik.pl/1142/84d338f611f6d980med.jpg

Rozwiązujemy problem kluczy…
...do Przedborza dostaniemy się wraz z organizatorem spływu, który napotykamy na swojej drodze, a który mijamy za Czarną.
Super!

Jedna z ostatnich ciekawych, ptasich fotek…
http://images63.fotosik.pl/1141/f54f6305e2303dbbmed.jpg

…i jesteśmy w Sulejowie.
http://images61.fotosik.pl/1142/4ad535bfa377ee1dmed.jpg

W pobliżu widocznego na zdjęciu Kościoła kończymy podróż razem z komercyjną imprezą.
Czekamy chwilę i jadę po auto z kluczykami od drugiego.
Stary Peugeot obciążony wózkiem i dziewięcioma kajakami porusza się bardzo wolno – Piotrek w tym czasie robi kiełbaskę z ogniska – smakuje wybornie.

Pakujemy sprzęt i wracamy do domu.

Przygoda nad Krajobrazową Pilicą się kończy.
Odcinek Przedbórz – Sulejów, to piękny, nizinny, dziki zakątek – idealnie nadający się na jakiś większy projekt wraz z noclegiem.
Niewielka ilość napotkanych ludzi, doskonałe miejsca biwakowe…aż żal wyjeżdżać…
Z pewnością tu wrócimy, by pobyć w tym miejscu dłużej.

Fantastyczny dzień na wodzie się kończy podobnie jak niniejsza relacja.

pozdrawiam
marboru
przez marboru
6 lipca 2014, o 19:45
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Bystrzyca - takie tam dolnosląskie pływanie ;)

Tydzień pękł, ale jakos nie było mocy na pisanie. Rzecz sie działa w zeszła sobotę od zapory w Mietkowie do mostu na A4.

Najpierw rytualna kawa (kawa podnosi morale)

https://lh6.googleusercontent.com/-d2e7w7Rw5sw/VF83C6I3lpI/AAAAAAAALmI/C_3PWwgO0mU/s640/P1010159.JPG

Potem 3 okręty i 5 ludzi na wodę i wio.

https://lh4.googleusercontent.com/-Q71Djq9ljPk/VF83JHvQcwI/AAAAAAAALmo/aJ1UaJRfNHA/s640/P1010165.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-P2_JiFtINZc/VF83XEANhUI/AAAAAAAALng/44kCzmo6RxA/s640/P1010175.JPG

A że woda z dużą zawartością drewna, to bynajmniej nudno nie było

https://lh3.googleusercontent.com/-gEOPVY9p5PY/VF83hi8dXhI/AAAAAAAALoQ/a_wPKEFre8M/s640/P1010185.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-17J5xgaeTX4/VF83ouD3EkI/AAAAAAAALo4/kAHoFtZmOEE/s640/P1010194.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-E0g4Nvhbf6Y/VF83vmjUfUI/AAAAAAAALqE/ftLdcs82dvI/s640/P1010210.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-wWWHJwND52Q/VF83xrpohqI/AAAAAAAALyw/spp2mBrs49w/s640/P1010212.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-VhPAY0CWrzI/VF83zwsi9wI/AAAAAAAALrI/kuUXrCtEM7Y/s640/P1010220.JPG

W sumie tylko 3 kabiny, co uważam za bardzo łaskawy wynik na tym odcinku :)

https://lh5.googleusercontent.com/-5-gAFgBk3Mw/VF83s_Zy5QI/AAAAAAAALpw/6Lx_lC5wRdg/s640/P1010204.JPG

Niemniej kolorowa jesień była silnie estetyczna, chociaż pogoda raczej z tych rześkich..

https://lh3.googleusercontent.com/-YC6ZLV5mL2o/VF835zowDGI/AAAAAAAALs4/ukpxEEnF6AM/s640/P1010236.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-pF_2jzYV3vw/VF837zvKYtI/AAAAAAAALtg/dm8GpWZjXP4/s640/P1010240.JPG

Obrazki wyszły takie sobie z racji permanentnego zalania obiektywu i mojego fotobeztalencia, ale jak ktos ciekawy to całokształt znajdzie tu:
https://picasaweb.google.com/110961596656050043971/BystrzycaListopad2014#

Dziękuję za uwagę ;)
przez Pastor
15 listopada 2014, o 21:23
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Nie masz wystarczających uprawnień, aby przeglądać ten dział.
przez eltech
11 stycznia 2015, o 17:31
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Kajaki nizinne z charakterem

Dlatego też przydało by się, wspólnie przez faktycznych użytkowników napisane, zestawienie kajaków tego typu dostępnego na naszym rynku.
Więc tak.
Mój nr 1. to Perception Carolina 14 luk
Nr2. Perception Exspression 11 - po wyjęciu pianki z dziobu zrobi się pakowniejszy.
Nr 3. Delsyk Nifty 385
We wszystkich kajakach pływałem krótszą lub dłuższą chwilę. Czułem się w nich dobrze i wygodnie. Najmniej stabilny to Nifty, ale nie określił bym go jeszcze mianem wywrotny.
Fajne kajaki do turystyki.
przez Czołg
21 stycznia 2015, o 10:07
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Kajaki nizinne z charakterem

Chciałbym uzupełnić moje powyższe posty następującym tekstem: moim zdaniem posiadanie kilku łodzi (tu: kajak) jest najlepszym rozwiązaniem dla wodniaczki/ka chcących pływać po różnych akwenach wodnych. Ale chęci to jedno a kasa na hobby to drugie. I dlatego wypowiedzi bezpośrednich użytkowników kajaków z charakterem pomogą (mam nadzielę) w wyborze tego jednego pierwszego lub następnego.
Skoro to się komuś przyda...
W kajakach długości około czterech metrów nie pływam za wiele, doświadczenia miałem tylko takie:
1. Perception Carolina 13,5 - mam, więc stanowi dla mnie punkt wyjścia. Dość szybka, umiarkowanie zwrotna, ciasna jak na kajak turystyczny. Ma zadarty dziób, więc wejdzie na zwałkę i łatwo skręci, ale nie tnie wody jak niszczyciel. Przestrzeń bagażowa raczej spora, ale pływam jednodniowo, więc wożę powietrze. Dobry polietylen, staranne wykończenia. Najmniej stabilna z kajaków, którymi pływałem, szczególnie jest to odczuwalne na początku. Zawdzięczam jej większość kabin. Tu jednak muszę zaznaczyć, że nie siedziałem w kajakach morskich, "maratonkach" czy sportowych. Kajak ma wg mnie sporo zalet, mam dwie takie Caroliny i nie planuję się żadnej pozbyć - niech to będzie miarą mojego uznania dla tego modelu. Ale nie jest to kajak dla kogoś, kto zaczyna.
2. Perception Carolina 14 - ta "czołgowa", tylko się nią przepłynąłem. Fajna. Szybka, coś jak moja, może nawet szybsza. Stabilna, jak na tą szerokość nawet bardzo. Mało zwrotna, promień skrętu tira. Dużo miejsca w kokpicie, dla mnie za dużo i duży otwór kokpitu, dla mnie za duży. Wykończenia przyzwoite, ale wolę te moje. Można w nią sporo załadować, więcej niż do 13,5. Ogólnie - bardzo fajny kajak.
3. (Perception) Aquaterra Spectrum - stary model, dawno wyszedł z produkcji. Zachowanie na wodzie i gabaryty bardzo podobne do Caroliny 14. mniej wysmakowane wykończenia. Spora szansa, że w Polsce jest tylko ta jedna, więc szkoda czasu by o niej pisać.
4, Delsyk Nifty 385 - z floty Marka. Dobry polietylen, chyba lepszy niż w mojej carolinie, albo przynajmniej nie gorszy. Staranne wykończenia, wygodna. Zadarty dziób, wskoczy na przeszkodę. Zwrotna, jak moja carolina, a może trochę bardziej. Szybka, ale chyba nie tak jak opisane wcześniej kajaki. Stabilność... powiedzmy w połowie drogi między caroliną 13,5 a caroliną 14. Fajny kajak, względnie uniwersalny, warto brać pod uwagę. Ładowny.
5. Perception Carolina 12 - chyba się przepłynąłem, o ile kojarzę. To arcybezpieczna i stabilna balia. Wielkie, szerokie. Jak kajak do wypożyczalni.
6. Prijon Combi 359 - bardzo dobry, markowy PE. Kajak bez wyraźnie zarysowanego kila, krótki, więc zwrotny, ale wolny. Dość stabilny, dość uniwersalny. Bardzo chwalony, dla niektórych wręcz kultowy. Mnie, wtedy, nie rzucił na kolana. Może jeszcze za mało umiałem, by dostrzec jego walory, a może właśnie nie poraża, bo jest uniwersalny.

Poza tym pływałem wyłącznie kajakami górskimi starego typu, z których jeden mógłby zaspokoić oczekiwania niektórych turystów kajakowych:
7. Prijon T-Canyon (długość tylko 330 cm) - materiał na pancerniki, wąski, ale stabilny. Wolniejszy niż wyżej wymienione, może powalczyć z Combi, ale chyba najszybszy z moich górali. Zwrotnością przebije wszystko o czym pisałem wcześniej, a wśród górali raczej grzeje tyły. Można do niego sporo upchnąć. To kajak górski, więc wymaga pewnego "wczucia się", ale jeżeli komuś nie zależy na prędkości i dystansie, a chciałby łódkę do wszystkiego (nie wyłączając zwałek i gór), to Canyon może być ciekawym rozwiązaniem.

Odczucia moje, czysto subiektywne. Ktoś może to widzieć inaczej.
przez Prus
25 stycznia 2015, o 01:18
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

7-11.05.2016, Warta, Częstochowa - Osjaków

W dniach 7-11 maja było mi dane wraz z bratem Damianem (miandas) płynąć urokliwy odcinek Warty na odcinku Częstochowa - Osjaków. Początkowo zakładaliśmy metę za zbiornikiem Jeziorsko i 8 dni płynięcia, ale ostatecznie było to 5 dni.
Dzień 1
Zaczęliśmy w Częstochowie na ulicy Srebrnej. Pogoda dopisywała, humory również.

https://lh3.googleusercontent.com/-oT2H-ae0AqI/VziPmRJyGtI/AAAAAAAARn4/-OwIYxsaHecfpReliBYLxECoM_wLO2uMQCCo/s1152/DSCF0025.jpg

Pierwszy odcinek był raczej monotonny.

https://lh3.googleusercontent.com/-L0O9o39FGXk/VziPn8kxq5I/AAAAAAAARn4/6TOCn94_iScVr1UmfS3mlulalAyz3z2ZACCo/s1152/DSCF0035.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-iGWwUgVj0MI/VziPnRrLwSI/AAAAAAAARn4/STzw8-j32bAUKdsX_5XqRwGchhXAM_4RwCCo/s1152/DSCF0032.jpg

A po bodajże 3 kilometrach czekała na nas pierwsza przenoska w Mirowie.

https://lh3.googleusercontent.com/-qPQjO7Aiom8/VziPoss9-ZI/AAAAAAAARn4/u3L5H9DRsjsVwi5jZQtj7aLbUQO5dHI2wCCo/s1152/DSCF0039.jpg

Była okazja wypróbować kółka do kajaka... Niby duże ułatwienie, ale ostatecznie same nie jadą. Czy koń się cieszy, że wóz ma kółka? I tak ciągnie!!!
Wreszcie jakieś urozmaicenie...

https://lh3.googleusercontent.com/-7XInC5ti1U8/VziPrm3ZPLI/AAAAAAAAR34/q1dZEITHC8UA9U-zdJHM-YTN5cmRoCPXQCCo/s1152/DSCF0046.jpg

i piękne skałki Jury.

https://lh3.googleusercontent.com/-wHxWTtLgPvU/VziPsbeRj4I/AAAAAAAAR34/-lDEjYwfOXogOIAQFurAGQZKBXA0UYXwACCo/s1152/DSCF0047.jpg

Ten odcinek nas zachwycił, korytarz z zarośli i niskich gałęzi.

https://lh3.googleusercontent.com/-7dVjELHCpAQ/VziPwpACrAI/AAAAAAAAR34/HaqaiPEoM94AtVwniD9z5mfdIIwsiQ4nwCCo/s1152/DSCF0057.jpg

Na trasie ciekawostka, ktoś wie, o co chodzi? to jakiś rezerwat?

https://lh3.googleusercontent.com/-4QlR2ebzW8M/VziP2SCkLXI/AAAAAAAAR34/arhfuaL_woEI7w7fblI0Hg5HD6tmtH4KwCCo/s1152/DSCF0069.jpg

Skała Miłości w Mstowie, czyli ostaniec wznoszący się pod Górą Szwajcera.

https://lh3.googleusercontent.com/-2C2XRrBlc-s/VziP4L_Wz0I/AAAAAAAARq8/b3S2Ml9Lxr03ZRJKcUvRWn5w2MDhyaB_wCCo/s1152/DSCF0073.jpg

Krajobraz znów się zmienia, pojawia się więcej wysokich drzew, bardzo ładnie.

https://lh3.googleusercontent.com/-VzNYvgLCmcw/VziP9cOgZTI/AAAAAAAARq8/2Ssi7AE8kKIKdSDz3423gnAtDHc1tukDgCCo/s1152/DSCF0087.jpg

Przenoska w Skrzydlowie, druga tego dnia. Widać po mojej minie, co przeżywam.

https://lh3.googleusercontent.com/-mkVI4fhRj3o/VziXEie6vOI/AAAAAAAAR3w/TwM_bppHFnk3OEz5GP102NLsDHefyI9UgCCo/s1152/DSCF1907.jpg
(fot. miandas)

Jednak są też chwile spokoju.

https://lh3.googleusercontent.com/-mLSP_3wQS60/VziXECqImVI/AAAAAAAAR3w/MGAwlwo_fxcBZqVAwSN71TiG_xEJgvmgACCo/s1152/DSCF1914.jpg
(fot. miandas)

https://lh3.googleusercontent.com/-kVfDr0uY1Ew/VziQHCUMSXI/AAAAAAAAR3o/NpbGBZ6Hg7I7b4teiEmfe3R9KBFvPTi0gCCo/s1152/DSCF0119.jpg

A dwa kilometry potem była następna przenoska (w Skrzydlów-Kępa).

https://lh3.googleusercontent.com/-eWnMd7JLzLI/VziQLsXh3lI/AAAAAAAAR3M/qkmgV1qptW43CC1f6qMkWYB59gRQAdAmwCCo/s1152/DSCF0127.jpg

Nagrodą za trudy był przepiękny złoty wieczór.

https://lh3.googleusercontent.com/-wDKgQFFK1Rc/VziR9gEnZXI/AAAAAAAAR3M/KZy-XWc3JiUI61rsP82AU7ggeI1my50RACCo/s1152/DSCF0140.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-EqZIOnFeS5Q/VziQSAZbIXI/AAAAAAAARtU/QQZfo2LT3_gJUQsrvga5dOJ3xBc72JfagCCo/s1152/DSCF0147.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-MCu4ydxtmP8/VziQUyLELMI/AAAAAAAARtU/JAojD0RwE8ANhKJ7yO1kT0jWuIZwT2iXQCCo/s1152/DSCF0157.jpg

Czwarta przenoska - Rzeki Małe.
Na ten dzień było już naprawdę wystarczająco - 4 przenoski (co prawda zamiast 5, bo w Mstowie spłynęliśmy kamienisty próg, ale jednak) i 30 km.

Dzień 2
Zaczął się mgłami.

https://lh3.googleusercontent.com/-yY9TBLBeucg/VziQWGyv1FI/AAAAAAAARtU/CeLVWWIhIMM8yJU5fhCdf_N3JanhOG0iQCCo/s1152/DSCF0159.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-Iy0dkorkad0/VziQXO3stzI/AAAAAAAARtU/m7Fb7U8c3wAowacET6VmX_mprNKJaDdsACCo/s1152/DSCF0164.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-TnU2nZl2Xzk/VziQX5nQT5I/AAAAAAAARtU/pCanD-cbP0gml-Sk5qdD8U3F800W3L0aACCo/s1152/DSCF0165.jpg

I 300-metrową przenoską w Garnku.
Ciekawa historia, choć napis głosił "KAJAKI STOP"

https://lh3.googleusercontent.com/-1J_YdQl1fr4/VziQcfOL7kI/AAAAAAAAR2g/UAJDQKq0RCMCMObNPYI7M7qdD-Q2YA1DQCCo/s1152/DSCF0177.jpg

żadnej innej informacji. Brat udał się zatem "do wsi" zasięgnąć języka. I otrzymał go od "miejscowego potentata", właściciela wypożyczalni kajaków, który przenoskę oferuje po własnej ogrodzonej łące, trzeba tylko samemu otworzyć sobie ogrodzenie. Jednak - nikt nie jest wróżką, szersza informacja o tym chyba by się przydała, żeby nie robić krajoznawczych wycieczek. Potentat obiecuje ponadto wygodne do wodowania kładki. Kładka jaka jest, każdy widzi.

https://lh3.googleusercontent.com/-DPz2TLTmnf8/VziXFq7RpwI/AAAAAAAAR3w/vRNt10W6O7sDDgGvzacY5x_5qC1p9EEUwCCo/s1152/DSCF1987.jpg
(fot. miandas)

Przy okazji od miejscowego chłopa dowiadujemy się, że przenoska nie była konieczna, bo jakieś pół kilometra wcześniej można było wpłynąć w lewą odnogę, gdzie mieści się gospodarstwo agroturystyczne (do obniesienia tylko mały wodospadzik) i wypłynąć tu:

https://lh3.googleusercontent.com/-vmjRK6jHjo0/VziQfS8brUI/AAAAAAAAR1c/urQM9P_HS0Mc8IKoxXpg_gJUO5e7F6coACCo/s1152/DSCF0184.jpg

ale zero informacji nigdzie na ten temat. Płyniemy dalej.

https://lh3.googleusercontent.com/-dRuzKXwEErY/VziQf8psKSI/AAAAAAAAR1c/o4p89BlDiuc2sUHxJ_vziLFpYp5TvrIlACCo/s1152/DSCF0185.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-Zh-qbMnHl9I/VziQg1kC9xI/AAAAAAAAR1c/QLqi8xMLQL8tdUYo1TOPtZXBOlJajL8hACCo/s1152/DSCF0190.jpg

Do kolejnej przenoski w Śliwakowie, Zawadzie (razy dwa), Klekowcu i Bobrach.
Bodajże za Śliwakowem mieliśmy jeszcze atrakcję w postaci zwałki.

https://lh3.googleusercontent.com/-AST11vfhuHA/VziQj4fdcmI/AAAAAAAAR1c/ic83DVzRcTw60JZCTA-zESit5Qmtk8fnACCo/s1152/DSCF0205.jpg

Gdyby nie takie piękne widoki, chybabym padła. Warta jednak wynagradzała konkurencję podnoszenia ciężarów.

https://lh3.googleusercontent.com/-qUbO9_uP3bk/VziQnh5m3XI/AAAAAAAARwA/rMtI0C2u-3wGGiP76cYy6lvNlQfgyhc1ACCo/s1152/DSCF0218.jpg

Na zakończenie dnia pokonaliśmy jeszcze fajne kamieniste bystrze w Bobrach.

https://lh3.googleusercontent.com/-uey_t-BLHGE/VziQpU3qvKI/AAAAAAAARwA/SyWVo6tvYMsyVQtTi4XpKdlof_-yAq_fgCCo/s1152/DSCF0226.jpg

W sumie tego dnia - 6 przenosek i 24 km.

https://lh3.googleusercontent.com/-nkGDF_35Dk8/VziQtZ42yNI/AAAAAAAARwA/sQF9IYOMn7gBhrc1An5AQb5uRJcA0nOSwCCo/s1152/DSCF0233.jpg

Nocleg na pięknej polanie i pierwsze ognisko na spływie.

https://lh3.googleusercontent.com/-XDpSqeXIOR4/VziQt7obIKI/AAAAAAAARwA/L0WLI2gMnV0QS2V4P7xJb5Qw6ggl_airQCCo/s1152/DSCF0234.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/--m6zbSi5cSU/VziQv5GuPcI/AAAAAAAARwA/5PgEYI_twW4tEcHGg4PhPcTkizckLYP-wCCo/s1152/DSCF0241.jpg

Dzień 3
Znów budzi nas słońce. Aż żal opuszczać takie piękne miejsce, ale w końcu nie jesteśmy tu dla przyjemności :lol:

https://lh3.googleusercontent.com/-07LOtpsbzcM/VziQxh-qVDI/AAAAAAAARwA/piWs_qThEdEDUGQRLqYFheGMPGuNuLYTwCCo/s1152/DSCF0249.jpg

Tu wpływaliśmy wczoraj w poszukiwaniu noclegu.

https://lh3.googleusercontent.com/-GOXOq49hRSo/VziQyrFTxNI/AAAAAAAAR1Y/MsAApO0ZF7sqs3QATgyWjawAcjj4fkbjACCo/s1152/DSCF0255.jpg

Jest pięknie.

https://lh3.googleusercontent.com/-dA1auzzQ0yE/VziQ2ah4o-I/AAAAAAAAR1U/-NUYw6nRbSs_eA-Tv5xnhoD1gGsIb7bDwCCo/s1152/DSCF0262.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-qkD0vbyac6c/VziQ8Ja03fI/AAAAAAAAR1U/vX2n6ux5bTAif2jOX4YcdCqCpS4ybPMrwCCo/s1152/DSCF0280.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-2Zr0DiomIfQ/VziQ-x-v0tI/AAAAAAAAR1Q/1zYCVM8c_EYS-PGyJ9V_xbP_lnOeLCqsACCo/s1152/DSCF0293.jpg

W pierwszej części dnia dwie przenoski - Łeg i Zakrzówek Szlachecki.

https://lh3.googleusercontent.com/-8nmKUk-O3Yc/VziRI0jtriI/AAAAAAAARy8/V1-azmCkMKAoVRTt9vAn5l3XUU-As4sTwCCo/s1152/DSCF0312.jpg

A potem niespodzianka. Wpływamy w coraz bardziej urokliwe tereny, rzeka robi się szeroka, towarzyszą nam lasy, a w korycie wiele wysp.

https://lh3.googleusercontent.com/-DFyuk4lEOx8/VziRKGFSbsI/AAAAAAAARy8/UNmzD-MoaCcecwa1cOwp5Z68y7uiijKVQCCo/s1152/DSCF0315.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-1qBjPyFSPLI/VziRMXahtII/AAAAAAAAR1M/mY0cMeCiC2QcLWBt0nq5-vBmQnPQaZjbQCCo/s1152/DSCF0319.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-wl3yokubXP0/VziRO4OSahI/AAAAAAAAR1M/G2dSCcP6qocn5JZUcIihsTFtdwaDPXWeACCo/s1152/DSCF0325.jpg

Kolejny złoty wieczór, akurat na przenoskę w Ważnych Młynach...

https://lh3.googleusercontent.com/-k4EtO_2OUC8/VziRV2AcEGI/AAAAAAAAR1M/O6k3zsu70CcVlyUC0YcdKIWc-FQ389rdQCCo/s1152/DSCF0345.jpg

Nad nami most kolejowy linii Częstochowa - Zduńska Wola.

https://lh3.googleusercontent.com/-rG4WjuGUEqA/VziRX3Bu0lI/AAAAAAAAR1I/T7skuemlX1YeLiPGxXeTEsndrFeevwL7QCCo/s1024/DSCF0349.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-Np45UF-RMi8/VziRYZoNMxI/AAAAAAAAR1I/88hCmLRQ8FoZFiwdEAu1E8yutDoG1C6jACCo/s1024/DSCF0350.jpg

Tego dnia przepłynęliśmy 29 km plus zaliczyliśmy trzy przenoski.

https://lh3.googleusercontent.com/-VqE30D00lJQ/VziXHA4JwjI/AAAAAAAAR3M/7kzlUSH8tecNA6y90QQrHjUyr1xpGJPUQCCo/s1152/DSCF2135.jpg

Dzień 4
Moim zdaniem jeden z dwóch najpiękniejszych, pomimo Działoszyna... ale o tym za chwilę.

https://lh3.googleusercontent.com/-uY27gkIsPU8/VziRaYotuNI/AAAAAAAAR1I/DU2IOAnZU40LWUNxXW7KlfZruOcjbUUvACCo/s1024/DSCF0353.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-9jBlSBw6zzw/VziRdC_U5UI/AAAAAAAAR0g/BQ5MnCMaEvsZQSe9wkPcp63lQ12tz7DlQCCo/s1152/DSCF0364.jpg

Na całym spływie widzieliśmy mnóstwo gatunków ptaków, oczywiście najwięcej łabędzi, gęsi i kaczek.

https://lh3.googleusercontent.com/-mCUDSSCf30E/VziRa2oUhYI/AAAAAAAAR1I/Ii16gwneNAsfFggcYpk_ruF7SAFbtCjKACCo/s1024/DSCF0355.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-fVPAFcU78tc/VziRci3MHyI/AAAAAAAAR0g/9wEYzMTcQFIERxZ07q3c7hz7yEr2KJ80QCCo/s1024/DSCF0361.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/--KEeWAZacZo/VziRfJ5kO_I/AAAAAAAAR0g/Hx9KV-7RedgqBUR3vGe7fOvyeEOUUOavQCCo/s1200/DSCF0370.jpg

Jednak były też pliszki siwe, żółte, był trzciniak, błotniak stawowy, dzięcioł, czaple siwe i białe, bociany, żurawie, rybitwy, sójki, dzierzba gęsiorek i pewnie wiele innych, których nie rozpoznaliśmy.
Jest po prostu świetnie.

https://lh3.googleusercontent.com/-678B4UjH2OA/VziRgGW_V1I/AAAAAAAAR0g/ELuMXckG7ho6bridCV62q-HzN5hgY4rpQCCo/s1152/DSCF0377.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-9Dlr4q0rsdg/VziXIzYki2I/AAAAAAAAR3M/ZyY9RhudifMvVG-TOZtWZSiZnDBO-r46QCCo/s1152/DSCF2225.jpg
(fot. miandas)

https://lh3.googleusercontent.com/-KRwh9z-eKSY/VziRhQZAmbI/AAAAAAAAR0g/iZhQdsZiXW4-BPXgCvI11ej6UX9JSMVgACCo/s1152/DSCF0379.jpg.jpg

Postój w Wąsoszu na przystani kajakowej, robimy tutaj zakupy na wieczorny kociołek (brat spisał się w roli kucharza).

https://lh3.googleusercontent.com/-WngN_PgYMzw/VziRhzM3X3I/AAAAAAAAR0g/bmYtSCkMToAPMZ7CPNAkafpjHFZ9szn3wCCo/s1152/DSCF0381.jpg

I Działoszyn, jedyna przenoska tego dnia, z piękną przystanią kajakową, mnóstwem tablic informacyjnych...

https://lh3.googleusercontent.com/-mbKDfBo5_K8/VziRlXcFTxI/AAAAAAAAR0g/Rv6qHj1Pu0UwN30VAdnGHYxaklHP23pcACCo/s1152/DSCF0391.jpg

...i 700-metrową wyprawą przez park miejski, ulicę i most drogowy.

https://lh3.googleusercontent.com/-OA8BQfsJAvY/VziRljvqaAI/AAAAAAAAR0g/8fgoJTNDSsotrghBv7hrzBGz2ncrKEl1QCCo/s1152/DSCF0392.jpg

Unijne pieniądze wydane właściwie dla kogo? Bulwary prowadzące donikąd, a raczej do siatki przy młynie z napisem teren prywatny i żadnej ścieżki dla kajaków.
Jeśli było gdzieś jakieś przejście, to już go nie ma, o czym zapewnili nas także miejscowi. Przenoska bardzo uciążliwa, wręcz śmiertelnie.
Za Działoszynem jak dla mnie - najpiękniejszy odcinek wyprawy.

https://lh3.googleusercontent.com/-qv_6mc8VJ-I/VziRnEMcFKI/AAAAAAAAR0g/Nk2OCfDt6aYMv6Xn-2_rZOWggDOn7WpgQCCo/s1152/DSCF0396.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-NwdKrb8pEXw/VziRntf1GVI/AAAAAAAAR0g/kYD-9MpFSc0ylYDSiCX3pCkHl5L1aixrwCCo/s1152/DSCF0397.jpg

Tego dnia machnęliśmy 36 km.

Dzień 5
Przyroda i my. Załęczański Park Krajobrazowy, Rezerwat Węże, wzdłuż Warty Szlak Jury Wieluńskiej. Wiele fajnych kamienistych bystrzy.

https://lh3.googleusercontent.com/-sD6steQyFtY/VziRq_FpeII/AAAAAAAAR08/ylpvJfVOuZgY_drAUHTTKERE1fr2ASW0QCCo/s1152/DSCF0404.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-wn4g0oM8Krk/VziRstY5rTI/AAAAAAAAR08/0kVApUVH1u0xMLUYohKOUJ6rRu_3LrNpQCCo/s1152/DSCF0408.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-3GZ5VlSUgto/VziRuvYz-II/AAAAAAAAR0w/l-UzOp9kV_wyvurGGimTlwMRHxvJa_qVgCCo/s1024/DSCF0417.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-EO8K74aDacA/VziRxcRu8lI/AAAAAAAAR0w/RCmLe_t9NhcYJCYL2IXGCr_R1cN2h-R2ACCo/s1152/DSCF0423.jpg

Ośrodek ZHP w Załęczu Wielkim.

https://lh3.googleusercontent.com/-cPj7jb4PeLo/VziRv5SeQOI/AAAAAAAAR0w/Y9VLDMN4Q5oGsBJMtUyziEDXToqOCU9hwCCo/s1152/DSCF0419.jpg

Prom w Bieńcu.

https://lh3.googleusercontent.com/-VAFusNG0Ask/VziRyY9xfWI/AAAAAAAAR0w/JInSNfr5PtAEhbuFe7mdClvJupcrRzLDgCCo/s1152/DSCF0426.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-MzIC6qY8Jco/VziRzPW2_zI/AAAAAAAAR0w/TIRU_IiZ7LoinOFgLAPCb5MV_UKl54Z8gCCo/s1152/DSCF0429.jpg

Kamion - trzeba obnieść, ale po tych dniach to już żaden problem.

https://lh3.googleusercontent.com/-hNL23MwLr0w/VziR1-4ZN-I/AAAAAAAAR0w/Pn1yEDgaW-o4XxxZxH40cETW-KhwfJE5gCCo/s1152/DSCF0434.jpg

Zatrzymujemy się na posiłek, ja idę ze śmieciami do wsi. Zaraz przy moście wypożyczalnia kajaków z restauracją. Na grzeczne pytanie o możliwość wyrzucenia śmieci pan rozdziewa na mnie paszczę na temat własności prywatnej i tego, co by było, gdyby tak KAŻDY CHCIAŁ WYRZUCIĆ ŚMIECI DO JEGO KOSZA.
Tłumów jednak nie było, a właściwie to nikogo. Za Kamionem pojawiają się tereny rolnicze, rzeka robi znacznie brudniejsza.

https://lh3.googleusercontent.com/-eYStf5RazKM/VziR3NyMEQI/AAAAAAAAR0w/6n6LQ7Vcis4XJWFAIf0S4uTBrzgfgxftwCCo/s1024/DSCF0441.jpg

Ostatnią planowaną przenoskę w Kajdasie po prostu spływamy (zniszczony próg).
Humory dopisują.

https://lh3.googleusercontent.com/-tz5SdDTONjs/VziXJSHpKVI/AAAAAAAAR3M/BtJPl5NYZ7AqCeba55yWCmzjIyq5NZ3JQCCo/s1152/DSCF2347.jpg
(fot. miandas)

Po 41 km nocleg robimy przy piaszczystej plaży, ale woda nie zachęca do kąpieli. Ponieważ nie mogę się już oszukiwać, że nie dopadł mnie wirus (bakteria? urok?) następnego dnia (czwartek) postanawiamy zakończyć wyprawę. Miły rolnik podwozi nas do miejscowości Osjaków, gdzie w barze "Podjadek" (brawa dla sympatycznej obsługi) czekamy na Kasię, bratową, której dziękuję za świetne podejście do sprawy.

https://lh3.googleusercontent.com/-F6ntkXg8tqs/VziR5RQnhkI/AAAAAAAAR0w/DNVWJaBlIf0ITk1_3QSiGbnsnf69ZKSnACCo/s1152/DSCF0451.jpg

Za nami prawie 160 km Warty.

https://lh3.googleusercontent.com/-X1YOTuzptbM/VziScg4pCmI/AAAAAAAAR1A/iDBuISy31W42aG-3ylX03HHwxqVowKtewCCo/s1066/mapa%2Bwarta.jpg

Piękna, zaskakująca rzeka. Bardzo w sumie spokojna, choć ma wiele ciekawych bystrzy. Odcinek od Działoszyna do Osjakowa przepiękny, wart całego tego wysiłku. Miejsc do spania od groma, nikt nas nie niepokoił (oprócz bobrów). Pogoda udała się właściwie koncertowo (tylko jedna zlewa na trasie, ale bardzo krótka). Widoki niezapomniane. No i moja chyba jak dotąd największa walka ze sobą. Dzięki, Damianie, za dobre towarzystwo w doli i niedoli ;) Do zobaczenia na wodzie.

Więcej zdjęć tutaj: https://picasaweb.google.com/113521945734417858050/6284931149648155585#
przez Maga
17 maja 2016, o 16:59
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: W widłach Białki i Pilicy

Piękna wycieczka o nietypowej porze roku, ale właśnie dlatego jest niezwykła.
Zastanawiam się czy tak dobrze znałeś wcześniej trasę, czy było to po raz pierwszy przynajmniej w niektórych miejscach.
Ze zdjęć można wywnioskować że do braku przejezdności czasami niewiele brakuje.

Gratuluję pomysłu, widoków i wrażeń :m_:
przez rawa
10 marca 2018, o 12:04
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Góra Zborów

Piękna niedziela..i do tego 100procentowa zima :)
przez peterka
18 marca 2018, o 21:52
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Pilica 25.03.2018

Miała być w tym czasie Liswarta i Warta. Jednak perspektywa noclegu na śniegu na tyle skutecznie mnie odstraszyła, że postanowiłem tym razem odpuścić. Przeglądając jednak prognozy pogody na niedzielę uznałem, że nie warto całkowicie rezygnować z kajaka. Wybór padł na Pilicę po której dotychczas nie miałem jeszcze okazji pływać, a jest stosunkowo blisko. Ogólnie sam pomysł spływu pojawił mi się w głowie w sobotę wieczorem i nie specjalnie zawracałem sobie głowę logistyką, czego później niestety trochę żałowałem. Jedyne czego byłem pewien to miejsce startu, a reszta miała wyjść w trakcie.
Spływ rozpocząłem nieopodal pałacu w Szczekocinach.

https://lh3.googleusercontent.com/g7sLhFXnbY-tPvIFNMesfcb9poOnGIkypfLNq1h7fSLFORHyQ2OCDiLuHVzGQFtvS_bsJOhGOJvhDLejdIjXo9z1JiyWIZtbDHdggdPXcYsxOwAo6qe0Wv3uwgUrygywM25Gb_T6bLEy4CKG5HOWbO8e5-lmOjpGftXrdRlVj2kKRx-RCMT5ae0QKic4MEhgIBxIxcdJDwG6cA1DtlAGTfVDF49aX7YtpnpL7zr1Jau1WbBVh66-tJ9VsW86JTlYnSKYEU3StkTIh7g954TTLiJSviC6TfQ67v7pKMqdiiGjK2pu3COQ5LqpSAAUAdhTVPrR_Tisk5wvwBeH3tNj4aAUb1ZItt8CZLSZh658yaTH-ob_gqcMuPLAJOeMtiDU7Y_H5754yPi7tbpQh0hQLZYSB4Yt3rpkOoYcpcj4lPnY_Hh0XkzT8AjylX3bxqic8I8kbH0QQGah_O_sDlF9jCK3FVtNOLQuCXfOKGnRtYiS7_tOL2tdgLG0yvwX0VtmUjsqnsd7fjQ7US6LfjcZwlWuEZ9FouTjmlHHtn0SrH3ZVqoE357dcPECsthLl9Lyy8b1ooWwoKu3izle4-IelauTLqlCXuZnpoGkXk8VZCvrMZEFzrchBqkXGW2kZxxY5WxqKYmpl2AlkvnnwY517t8doRXK5gyT=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/EpDPuVlvbF8pKn2EGX46_Cr07kmX8OQ9dkGnRAKBIj-VnJSzPccg5DnE2u9CC67fvyGt4ScQ1qBIDr3ziF1rgc5MYdbeTp7UkJSCbl35ZVnl3XypHnjQPaSXvFoHdsoajoj-mExDs5Rv4-_7slXNJyUdHF5TFFJtPMivazpdjkxd6Krw9VlQPWnaZNg4mGU9oY-f-A6BTP4H3icb3D1lV8UwhVqyWowJN3W37bRzWPzti9XgJp77ueJD2JqwyEBnk6fsPOoWWOmf3EEzgreU0GVSUjelCwqfzLJqLPMjiOlcIRw5vpMtlHUW4UyMy0jdxhhTYDjj_zAcUoZDh1YCayrAvBCchQB0kgSEChz7f6sndXJOPcqw_8W6rNhf4QW6L10RBvk5mfpSsJ0Ci_F6F2qF0RmzAZonVpRHTddw1puO2GrCz5Sw1AEWCclEGBHrQfV4nzMOk6thr5YZHqOa5fmcBUEJp7nqfb-TsA8A2ltudNCCFNnlbLpdIJhQDxv1BjhrEsQFu1oo9ei7p-5NfPzQRQ1xUi0howkPsjuYQAY3rK4GaRK9RS3cEvwvVoqvqElC-EscS-feJwb8tWV8uuSI5uqN0LLhqXz0lgyXWkhoCFxPEPZ2hkkg3bMO2lr530WLRErocXLikvjoAcC8yAQEbhgdt5PW=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/EMvLYCULYXLtit10OXm9nIY4p315Syt0jDwyQmGcUJC2wmSLhrgYJBQOy9U3bghNnl3Fc-gCqJOWZokT0OCCjN0Nar2kEe6HUtJ8tidR6zJ6E6PkgqE9vYBaxM6slCE3byxyKw4nojGBjqwWO5rCn7Lfs_oWDYfHzdf8FlYz4qXU1TrREdXvG_ivne7s7etirDVY6I-TyLtqR5B4w9d8C-jEtzRbVKfMLy21qLcLMlPSgX_UHLp2fW1gBTnwtHFynj6njkycrVcTw44Ch7l2Sciu65YZqCjZPzwKJTF224lPufWhsJXfDGRewfdghktPWLp3IX3MGLb4sCcGhbflR0ayvpx3SNEXEb2F0LE2lN-RE3BsX4XjSpmJwfZHdGvboepalaCZqT8a-HsM5xRGCby55dgqDTGzZNHsRwEeID8Hs5PI8pzr-P8VOgI23RcjwHYP9Y_Ug9qSV48ez7dC5QKXxapzzfAsd6aHAPZt3YYxJ001icnELyP0LB_bOBfG2IOmoBe_k0iTmeWrz-nxWuIEdTvN7Ub7qNWntFC21cXm069swuwopOPd7BfBZuj4TrkXG8fvbj6HSX9iA9HVoRP1_zHzkXYvQ_QCCnfyIsHfPOIxRoJQnPXZGsXPfTDBXvTho2NM-2Z_S80G0MUkARkUKiDfwq9m=w1340-h754

Po kilku minutach pojawia się pierwsza przenoska

https://lh3.googleusercontent.com/Mp0-k_aVr5CbeudmlygXO114Jt6ul0ubcF7QYEJ05KLgG44VZfFjdDBDWHBdpKEtflCZYzFelAvByaa6V3fyipyxAvHiMuFI-nI1ub-mSdCpkimS3RuAkhFh6E0KRO4gZ1bA_ua_tmP7-cMM7zUJ_hYAObCBNBINpJ_BiRkdP-7a89SD5EY4HX7_el8xJKKyBpzOXCKQ0QvTMC7J_2o_8VvOMB30lgu9Kre16whzSiKB4F_1rXcJiiifqfAGZEcbTWtFGj3-wOp3ow5AyTG31hHK8I3_CfOea9q66HnwlumqVPEIjc0cLaXci0tJ5rEUVG7R9mOE3YmVrs3t0bHdu_JkQNNzlZgekoXJREBGVk1whSGwYwpj6M2SL5FzIm91k8_vXKhJ-vSVTA8CEeSy7VX_KzNjusMrBL8HZwipVNKcirCpgyTazArGAFcnRkaZR8hT0PJwn7yflT8ML2yVtPUzIMBw7pP7I1Y_ZXtRCJlKc0JOu0RkT63bXzXnjOVLaG2GxTfgFkW23yYI925mZgeat1r5jXt4L4rApDtLbEuu-cuyIP6D-1uQHx2Rd2M3eTuHuZi1s4TdJ2zG12K2wvRFMb-6FuSVGzE_jHOobU6jXfuF2AR2vpjnJ3b_bjRdCmJ2kKZPuS69WonqRo7iQ4zqhsXUqlWt=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/ODWcNTJqQa8bYaqLQvoTYwAjfFjEiQPO9IsG5WHN6YHCMmByEo_ulqwaPhZAKCLZVIRpe87ECcDAgG6balXSULq1hbvTwcbWu2XA7byCR27tznly8-mQRJblPxYRiA_vOUEVbFQWqBi9xvRpynU2uWdhJH5YCVGgoGnCqk3EDnA1DXe4QhXnYEk8KDuiwQsyD41-QVdoxUwkhmRYWhFT-Ke588c-RT8bewcw1cSM1NCbk_onD1jLSEY8toHjH6ogq73kt2cV5XYc8uHyabbdLlWKr-vjZQSNtcDQEhzaO05xLuf60HWIxDW83nCyHE_gzJD985PaCUMFQsyvt2nP43zMNQvqjLVnVaHkaA3XVNlNkMt1qIzCcubOpUm8CMwS1QnDJb9FuCRkSOsb2kF84ifXCl88cZUNRwg5qEZNKvjpCULIBPhhOCf9DUE3uuUh-nbA4YJKreNV39OiRItaeIWe1CuoXLOb7rQR-a1ya22_gUUcrPdckNWN1EStvMW5iSqYKwLKiKpw0AJ3TChfMb188I2ETMg5VYkvWykwCj_mrmJsdlVdZhbm7I18rb9imiWC3-CpqHlmczUDQOmVOXh56I-gSSTTZ8rjgBASNWnksden8k2-xt3kmCeXndw11eKQHfpbAPPpjEc7QlyYXyxxq2BM4YE5=w1340-h754

Po jej pokonaniu z oczu znikają zabudowania Szczekocin

https://lh3.googleusercontent.com/pXv6QxLkVX3LHPaKEr00N0yPkM7_dhbMio1Mn2oZlLdwWta-OnzSElNy6ITdLPupz9AoxhY5o4rbixEud7gJC0AnYQKDwod2fmvwnrtrjliODC4hqn4AgNdHrFTF4_owSFoXAQLZmlwEDn056okYatqgO6GzL2aSpxWTE-t5rl3GHak5mLXk7Xu5PgQfCceh8KBGOtDZz0572aMiFK3FbA13R9b2LkSDskfDGyynu_9lLQ4BWDj9tYP9ECwpeT3a53ECm8RtZeLzchiR_WGqB3J-mAXG_ENYQBV6k4m7KQ4qPPIckte23QvhZJ8hjJGgOgUOBbKYUMhMctvDyBxD_BP4f4wNJcO_7vu3KlhzidD4lO8s2AR2Gm5UPTgeOakmtx2r7pyposSljlgBI5eeETo5Ji3Fxe7eu4K58nH4WC--UW_mzLmqvTLTTjERHOcQRTzwDm5hdLPQaD_sTMdjMzbu-Vvw1jR_x1RaNZhx7kfRMtNYeqh32hbSVKRz8Ahzmjb0bS438qEjIcs-R26eCd28ubKS9I3xfAAc1F99klnEpJ2QGJ9TI3mZg7bMUy5NIeVd5QdVBgIBAF6leByZdc_3EJbGGutp2C0MD7GC7iBfUa0u53n-KlyDZtfxhJ2uK9wbjv85vC53U7gOhUJyiW1TPCWUhOW3=w1340-h754

Wkrótce dopływam do młyna gdzie czeka mnie kolejna przenoska

https://lh3.googleusercontent.com/q4znwtvlFIsZUT8E54CENgxg7uMwEQxrs2v_mtyEqBqVGt9cr39-K4LbcUxp_-vXaPygSwPnJU6Wkc_zJZbJArUaPxZ5fewvhsYnXMtfpZTUARDHxTU3H2MXRi7IXEAiLdzIdcb1UavY4--DxJLHuku5OOWNuXCMiwdEFy7LN7v8ZyTKKTLWrzOtRFj4aOlrP1KJZ3_FY6lvXT5VLQKc7o9RzyoIMII3NKECiJ9-ui5M9eFiYUKZgiu4UTe_iaYiOLYE4OyP45X-hqMFArW7MehxO2EpCvAtS8puNcwl6GAJ2LsrBN37sVmSxp_jsWEr1CNBMsz3zqY4mdAfjhVbxbruqejlyK0fwXwYmJBXpM6X0QppNcD0YInUc33rZtGRFdL4p11H5Z0dtyixUduIIaRKYUuwomYWb4syqcyV2w9gz5pdplf8I678J2vgFRbcij0a_MnNMbsQfQL3uV9qlVu5nu7u2bkSSfrNCu_qs0ts-ONRfrtGjcMD2zFVQoJ8Kz4MXHh_XyN4o6yGOyeQu9osiWIJw80p85BM0Cx24setOJxRlIKFsXYKSElDO4veSg7C0EjuXuTFQUjqQF2uWDEXwEm0SKNM2x3B3_dkLOvYxOC_gwaZ1Wn7a0AdqZjPjV6b7PooCmiVwGFAIy839Vbjr3azTnbc=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/cCe9Bg6oaxuJ7I7r3R4OwsVLyHqp7uzd--yGQlJw_DrBTiRjfdOVb1I8BvxGJOnsiuewwgGOAXB0XjIiv0v67aRc3InbaVD4d0E2eIoMZWRy8htl14WMX6ZVlAODF96bMTeD0eaVgH1Sp7Nolf6krTo511FjO7mi07OV4MBVkWFdMMGDWARD1Y0EsyfHZxf5Orzi8AEJ-eW9TpcWh2SEaVT3uVOiw2voq71YoXO7me9PhNDk0Ye_lq01EhxA0SU2Alsvd99p23_LUHPg47mKqgNv90BFlJRmegRhVFZ3zNwJ9mufUINmDThEIYN7bEgySI5DtIskL5r5JtjTRbydKuzJ9mtT7TU6mP8hzgl46M77Dp7tVg2irpmJdw0Ga4qROtBX_OLBhcoBUb7biiJohrfGBxTW_-e6GLzs4EdB1C7vRwJJjSFwy9RUeZE0fxPRPKzBFMuC2MjUhGwRbReFQ0_pETps6rAuWj2QV9z3az-0llefvXvrgbsovwdfoB3tujY4uDljDFY7LjSJvJKO9iTmi4J5kTEUdsyq3SoKRIOm31RoCD7N8Kihgy6lYSalSwur8SXI6KLkxvGmyeB2uNSXCkcar4SzZAKF-DW_oAzorYb1g4rmoPj3Ch20LcOUqbnTD9Juww71xFY_U_bXo9ssIdobEnIs=w1340-h754

Za młynem krajobraz ulega zmianie. Pojawiają się drzewa, niektóre z nich powalone w poprzek rzeki

https://lh3.googleusercontent.com/AMGYcMVEQlXdBy62GyihBSGzg_e6VSa5R4inHBHTxl4uycI2TmFF45I1kiezBQpEggysIa9RkAO_-NuiJbVbb0zJ0pUNX6xQ7JRa1V20cP8VrCykJZKyWJqQSG9ljV65DAHCYmIeD5VMhy5_sG8X6XX4TVKPuCm33UFxDOyvN0zMpQ_U9ZC3e7rwAgAOgalOziaHEcy5ZWJzWnR9hGbNK98F3N2SPCSSW7XkMRPqZKF3YKpNue5SnP_0vObOxqyKpy4WCfNbV2NeYuvX-7bYIVg7ociFfA5xX7DbCnHfyN2NcOGgtrWR3PQX3EhDJuUYEVHT-1mkzAbwWGXYmiuoFFSvJ0XsGrlwJXjYp2xVg42tBAn9d-gXl_s_hS8Lrp0S3r3jpy3PzL1BT8WlI6cGS8p4s28JrJ6FHIzdNLppdlXv_fG6VFxMe6n9Fckw-oZP1Z22kv1SLDPiNH9EL5SStf4AIGGgBNxlQ1OCI65Phw2i0ejUMHn8NBVTJVWvzje-tLlhlKgprYrzOvRXpfE77srt2kn5bQ8NjATsOUWEkq9GBNS_hbXy7ra_Rz-QExVAPCjljX4DeSlLJ2laLwsns-UwT4TYCL4fwceaVh4yVHXKawhXEW4-7JZtLF_n8FYHsFJi5L-RLVoI08h86ct1ictM1AcuDg_I=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/hjqKV4FO92ZX68dusYFZ0TeedZkO-81oFzFsvgX2RCCoiw9lwDRElkU-4ahB5JJUdnEVRdgLU9-FQTxRy5QkjGgK0GgQnsSNVSe0CkaRklRpmK4R3s4UwllSx6G2Lskmnb8WKRjHcGyvQZJOoRcVO5Y-XWhOy1dXyerQzbyI6xTrjeP0vS0Y0yx971zMgau46rpgAfDpUvep7-oqkfy11z0AVx17JgfAJQYuMUXnJS5ZEKzMMNOxNbtptCichgnMVSFG0RUVd5cDktaVjSMbsxPYrKMDKgMuTOjKb5Vapwg1aHKDUZD5IwxnHcjRYNkXNhmUSQI6pqtiatVfySUIDaaxrzjIC9LMcPNRh0EqVxChpDnMFP5vKRGR3zIu2yvi29u029kMs5gN6PHKlCoeAX226zygx0vDQSOUn0E5tfSG8WcBOKQ7ULvqJbD-IfbRDO4-olTtA4JOY4dUeRLlgereincCi27LXgIFiE-nF9JnFWNQtRs32LZKKqfvSQJ5dMc_t3F2kn16sWQsOeKV0L0CRiTXVdme_-Xv2xvtTCDXZZWbTEw0Io-vgeBvQ466Ilx5QxzF1F_PYGj-9GCKCpDOsTZVO5Vy5fab77vbzvH1bnRxxbK4uJ0YuCx4fJ6vHCrRUU1Ypmwduav46xKxdd1FJ3cDcmCz=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/cg8KaCeiEH1XSty2eJr4T68Q61NHu21qq41wcgvvngqTiJTYILa-aKelF9tQWacP91ouN5HQKVw-F5EbEXcHERLpwUI9KWcHcHiAuxg0BfeevivH75gqYQHLBQVYrUKRImQgNvbuNgFsx_NR5tDWOS6zpk-OGFqnYZ6ZPGi4_6LzXCtg2dyBZlKx0Eu-wbJvZrR9FpUCNTX8ZQXKokPEn_wN-Xu_UOvC_HY2qGItYWHD2T2DXQGbB2iLhon3wSclVS3pZlEnYLN7bZ54PmAtiHPppqKv3JDHyUKjAJKEb1l19GYUH_HhqYh6M-N3W2lZyxOsXqQfQ_Z7av1pbwmW-VF0u376IdA7NZRk25w-GMDnpTvsWK47H6W9WshwqTvglrBS4jGT8XOeBbGf7FkGbYJOLK6u-qnWt0cq1lRk0IlvCS2wvDxlLwXOUOV_pRcBRn10NrdjbGHxiUIC8VKKwz_iRWN62n4Y46MUMtmibz3Bq0bmAV3A20zs8XtVu-y7XAdi9gAikLFGizyC7GBlozPP18EaAJtWv0ZxVW8TISCjDmTjzUz7TKzUp5GFOyfzsE9etQayzkPoZLPtpmD2nqrDbtYm958w94o_er1OnW1FtxmfATBU6rT2myxeZWl-2WHlq_uNJhJux-JjPjfEhH38v7AR-AYX=w1340-h754

Dopływam do ujścia Krztyni

https://lh3.googleusercontent.com/hR5ypjqfl0sGwTl9QBqCmw4HMz1ZyIz7vI7Q7aw1zzJbwgOa6_AGmGfL6Xa_DG_VRR15-8jT-oZjm4entpj8rxLOcKE2EkMI9ev89HBhq2JZscrUTL0CT5rV5eLIcghnyd01hWXO7n8CoK542PJcEtxG3udfD9AdgwDqrHhn-sfzWEI1FA6TlpD4ecFwMLaO-svgx_uj_Oy5KIOFcNG6zipBDLXXVEggcJ2aaSb9itFabFs1ENJETyCxt7jN0_b05wQovv70FKBYX_P0kNNBNKwd20JFvczCWKjX7TXugLEqRKV34j568vIKVSIJ05N9Iw3yucPzLLEc3fzDBSltiXUVs7wZxiBgddUfRVuNJ3Rh4BGkx2DMiV0zcph2nlF1Ayui3TrtKIAdZNJaSz5g3FZc5YV_KH10cUHCKupvmjg0miaxpTlmaa9LGYiVnbaij17WIlQuLxeEAM3-ytVHhgtnfeUHvqYts_9gLGd2H9qKtzvcUkQduawi71gZzG5EdHhBvaEUsJOVFlhVg0mX1Hm59FDXHDPmrRHGf-8DMFz839VRfUwLyoWNZ5iMjOHOCAN3aK6zIRGi_SnlWGpPe4pJUrYtglDmceYGcd6W5dRpKg8Bpy_S4yYNyw-LT4J8wirlc370zmPg0OnefRWMGjoXe5RcadVU=w1340-h754

W niektórych momentach rzeka przybiera charakter bardziej zwałkowy, jednak Solar dzielnie pokonuje wszelkie przeszkody

https://lh3.googleusercontent.com/3Mxl146mZg7qS1iOILKKh71x6iswaLv3qayhjL2_ozq1XlIL5XILDoyvXSeQy0yHKk8X_evMSb1-MFHuCVRgYuD3PEu44svnJzM0En1HHIaXdT9ksT_XUH2JZb3OrABYHTvQMHtHIKsonMfJMwtB3XWjfxQjQv5TKKNOihvpXeLtZKdTBppn0fRMxASG3GveiW5ARa5JmFoE-zKG6UHNp2GCTDM54pmJObWpomBe-8HcToTtnQ92nRldAW4scN0O9O0oKBq7Ij81CAwz4L0ZbGOByRPQreIxet-yEL8Xv4NhbTcdG39ho2mNURyDuvAHDkC-hRlAIBIoeFx_xLCK8j4DLO5afyDbc1iL5otK8pjg1a_Y4qKilassPcuPAR__4pc7NCAOLAAnfE20fwqvhTlhlhsYbtBv8zWKA0TbnAjwWdV0dMWyPrsCYjpm3U2t-LE7f062Nj3I7IsfqQGhobS2DHLmRQv3TFwUhqZHAHHkSO2JjElE_bucL6zpFlz1Kgo6Mx_M7y7RUoZc0xV6m7PdfyjeI_WX2UaxUaHdCrOzlhArwE1C0vBwqlxemyTAoAN6Wx6bXdvDSGgUGm0u3qEpVwIW8pFsTbdV2ngfC55a_Q_o6IELiYdY_idrCzgmcEDZUCvAKFgvxsSSYDDNfCpLJ2ZXlcC9=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/1P7kKh9IECYV6jZcjbigsfCBO3b9cg9u8vbgfHNh-Ug3xO3C3R5qtA2TZfy_a71IbUgOlHVH-2w4PsfEYlFLMi_83tqwGsSytyu7FCxStpNaubWz3mPdtZ5wumnyUSsiQ6KgUmB5NojOhJKYpFd8mBoAgwd4xKub6joIL-xJw8f8AhkAYPTq5fG0IOkFbiZOSQXbIJ8Ppn1_9Myal34vtvW46AZY_rxle3LZW1MrTTsENCV0u9h9AidoxTlU7Zu0uBVo2Xu5lIQVwO7cMTFxzNOvA5V4dNi4lAf4Fv88aMXJLmy4Q5zUSp_-14PZUAwzuqnvNcvljLJ0DED_3P59OALUkjPB3Q2LiavT3cMN-qbYElxfbD1qNtxlHnji6k-gfZJ1yuPayZuDGkt4alG-G_kLwFkQuhmaIPqeoabOmppEm_bKXrZpCDOGn1SV62p5FU7yN_DwSG437mxHigXU7HWxfl_0W0uDAF_rl-OKowMlQsbv5qgFzhMgUYsaHKYuwjKZTfpv925my1AWdXUiBaTnSPL6vK-ZZaDbLdATt46feslO0T3dFWTO_w-LtAmsF7or7BuJcTWwDsCFkkHYNOKhRiz58tZA91sv7chv64g2QdStpibVYkW_jWeaNTFoDciDtpnRhH_XllWKZudjLlka38c2-q8I=w1340-h754

Na bardziej otwartych przestrzeniach spotkać można myśliwskie ambony. Do niektórych z nich zdarza mi się nawet zaglądnąć z nadzieją na ciekawy widok z góry

https://lh3.googleusercontent.com/qWtZcMwWii5EGzBOWdrmntFnwqbQWeQqpgFfP21-_UoW6mr_9NY9dOQ6Vdm0esnzvJZOw-kFIKeaRitbOZFsS3eFnSrFiwTvjiu5DBm5Ko7xfMCkS9CJaCdKx-_xI1Jk7VXCDurlOdAxkBguWJtnFtkVRx3aqGsB7zTza8Ev7QAslXJS4K7GscZ4j5md7-WigD4XrxCzKN70orvDMdpmzEhgyFK_saKaG9DrSYN_kzfbYotGQzVGmrqDizWWG8PcFJJKGmHWt14atKFGLIzWAeQh_s2TV6LycJl57TP7CEpOdN7P85ip9FLGPpDRWo1tRITiJXTKMaZPyOwQtj7TLsfFj9Zjfl1jUkw6sjfJftHEHDZkvOt9R4aTaRpf3LNi9RyHbwzU3c1LslandqFZ7UvLzrNDFxFAVL-rpe5l2JpculCqGR3kEh9ffbezVc_TWXvzGQi9OXezzkoTG8mk4LlLtAWXUtZEZURppkHR8l48AuP5jcI42WSTSjj65zc9CbMlwyDHt1iBEba7P-RJdmnZk1b4aW6DR9My4xAlbX1ymQh_b8YgQQusSINXVt61Ob54dq8FWXiaDnJGiuq2B3wUwIHC2htxL-Bq6E-K94cLbPvjH0MflCGFvGV4ZfnQql8Qa_KCMPyKRGqc64c1UUCsph4o4JCU=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/0Upt1uDjSGQNnxNDVaDucWBgFm1qiECTrBakC23BEXszQU0MaKHEKA5nR4pHw70iWoUhoKXDAinl-dxpNfV18_cZyg8HH7Zlze9Aa-Zhh9YqakGEURmclXO8hELR3WHpa7A-eNh_Uo5Zdyc02-vU84FxpO-FXkj2Mw-90Y9r-4KwOALlATaO0DE5sAUxfOir3JZT301CR4VFoazoSnYSM58sGY3cJM7QSh7IcXx6tB4eL22BASFcKsDMUi5fWsnfP6Ux9c51tfXGgJLlM_jz2xVdhElyLWlYioanP_wZ7N-tDxnwTFKQ0HlBAQsLTlS1cs6sFeihH8jRSnr6CCGwiYR5jMuX75j1s55D0PrJ-wimQAzs83wT6KfJqZCD92WSTl4HB6Jfpxafjj-ycgJ51jreVQ_Gf6df6rtHvKPreczgqqHSU7pJqkE85dvAmzRry3h1vorJyCGqGGMia6lTbHTv6jz2HHMHgmgtN0sMhsvUXwL1itawqyrndY6-0G_w-8ZUi43khVBrR1AAiIWfsQkY0yuPdMN3CzPUb7AP39QCFbofGkuE0-sxosJeEQQK0RMCRNs7G_gV1YLl2ZjeGvOXjOA2eQktK8GZVzs_Kpm6w4Mmf3KFaXuToxoIyLxmEDk_0qugqCkEhqYSHIlPERCfiqZR3IEu=w1340-h754

W jednej z nich znajduję nawet łuskę, oraz opakowanie na naboje

https://lh3.googleusercontent.com/yV9CY2OaAZGUTAyeWwbVbzRMnmySuiqd55NE-mB_5d4eQZZlJbXqZ2WN4uCIpH2mXFqBEX8etY9VfJMfQpE3YcBLZwAOZKOMZnwE3czfEJfwNU4sZnMiFv3hQMGD0YdHTn6cO58X4SEWfOphLiU608CNag8RVFfYJG4C43bv6LVhjKCW8wE_Wdjkqyz7bMRxwNNkMLw1WVzq9aD3IbgglK6XmoEsaMiktFoE81wMn1C2SCLnbvA-MZUlKODvYzFds1MKYLHZYD9lYuvLtCpEhtoECA-c7KNG9KPStB5YP97c27cTCwMWpkl6Ch5n_-rrTStqVtSzjKVnWsFOuRlqfZaeo6hDO0Kq-nfG7J1gkotu31mD5cTPUPUyzev8lS-65Z8g1AxPDtYlO7DHPVxFH345VbEhBBs_b1lMsZSz9TZ_ef3ynAg8x-0S57oKIlfq6G_hPseYRqZf0QenYE4BOLUV5FAQpSYAwcaDFKPQnr8eU28V9YHyWoW0juWAGPCBYgSZYpAchfROwDR1lMj5od3TpBrcUnUgWzzBUCQvVvgtdeJbOgFpM8xhzLzj_v62Hw5thMQ5R5sGa2MXRIkGfq7sy32NrXf7GQUBdUJ579g3TRua_GPouu3Hhe4xldaSVsxnVVOLrCR4CCMebtm0tJAKFGw__H5x=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/-caUdC5FqSdlehqJK_qnYlU8DW_QKXQWikXU7uXRlCFUorZE2OHInDE7Y_H3zFhqCYsyd5MSys9c-R5z-1sZGu9y5lkVev03gmVPZv7QBfEIFx1jTgQ79zZzXswnuFLaK-081LdVCp9zo9NxFC91oz0Po6yppdDyXpY8CDXdBQ7ScT9gPiLIXhfYgNwNz8oL52_DiJbeTT0vXrBc2EZPdzkHPE-bXVxdyBDN9kTWO-NgdWqFzr0iK5sQwmdqSlgOCXfkzsZd3pVxTmTmMXO8a8olE9QjSw56ZNHNyD-IefdbZ5H-4dWDnsbl6xtthpndJPt8MALUGc-arF5NrK46ojJ5cuIGou9N3IWfl2ihZXSJvRRHDA8hOasnTd3l_kTIyNGabsWQ522ar3I_9dFW7tlYtw1smWcBUbcMrYSSuXjBakSyB5KjKp3ixOscKdIptN05d2Bj-7MBDVULIXlLvEORdv59X6dvlpl2ZIlvfRkdowQ5mPHMolK1NfGoedNwM0sVFn2Lj4goyktHjuzzIYrAss1Io-FmyMOCaNjBISyvahruSkHdHxJo_aCJwBp3QoEQX3hYG0vpCme9dWRM0xBGn-AmsdcMrQoMW-3H_uujDRC4l7Eq7jwTsWHGoI81ENq0AXWB5IlM786sC0qWHc43XRvX5I1l=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/pd7mTYvrXT1scdqK20LNr_yB-4nkmsuMywm0nwHgLMKI7v3__gKGIilGk6dBuZNZpZ3WVLBWf_xH-LFh9SjNT0EdZSZ5GkIIouNjPiysM8MqNJs-A3y5lJxSxqhcNIsWMWEmPQYpk4erhzRL_s9T0Y73SYuoKi4owGUvpcnd-PWQFKk3Rz8dCvznLWFNHKa2p-3yIjh4O_qfh_V82oVATIXukrFGL0QGnHMhEAHFANU-nZ004DQ9nbcqToZjwCFFFk_xrjkryyOpeWKuBS-4xrHOaYfzhdQyOGSBziz_7fBKt3l4YZ8jgcI9EWwDz_9LyoMDEt_ynRkwbQONArfQnPaAd_9oujcuO71dBCkI2GacAF6danQTgvNkC7kp6-o2uNXV1IGMPNumgoBZghZxeoV9-hzTA_y6Cm7X9zW8j1zTsloEgSAZO7JNVgl-6dGqhso6EemYXSf-kHDVCVL4fHZiOiqo7q-3erQQKYC1RO87WXvCNiBi3lxOhunl-Ivx6xzMMvyRPesS-GuU6aEDCPtfRFliKDEpZDw9b-YF97aW_yvl7iZxOco8ZwYbsIIXsIBnupkwR1Az6T9jZ04QTHQVzzdrFpLoZTT2Eqm-ky9W-fEIK_g17paycr6hUabyzE_BlAEGEnIEOg8b_j0wq4nYL0K7GSO3=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/5fhhMsZSlbJ5yqkpeYnE72u6z_m3WDizLeuRrazZTx6ZsIa_XL4Ke7_5lAVjDrgq9q9u9ZS3iWiIkwKDSkB_OIZxfJhuaGDjFJ-405jKoFXEyvONdMUaHn5uIRnUbZ2oE50l8CtH_5Dh1qPR8-FUYo-T6A-OKqmxl0UCKSAS625CiEgtua3iowDtPgbxvqTf1KXM2NeORlLoZjBT9khESisPTC-no34ERMB9HKxG0ePmntnM0fEVI-4zEi2zyMH32af2B2JxuK6CgsPB_QT3gp6w7MalnCvH9tlYLwaywrFhoIA0wY1ffiECqS59sDcXaPCUyQQeT69nHka0Q21-avg3ZvtyNEd_CJ9TlB1hispOC56Q5H90LhiQS9hKLSY0LD2Fs8F5CoQMqUgQUIjJXMPWq_26Z4qru6igjrdodNBBepcxS9fL0vYJxCUnN5FzBgemFo5vM-4AcIhQWETNcpp05bJUKsdRo68tu3a-UnpZRye-8eAfS7oCrWduocsT6X8R2jpOMaXuR6vf07pyJofe_uqz1dRfeMRqj_LTDcQ5DgIryL8UW88xLIHV9McgrI9REKWzJjWVDl9CIG0aydPbcNXtBoUfIQLxZI7cglGI-PM3dThYnzDmS00wDa3-d-3aSXDdJBccurCF0BjZctOuutRfXYDv=w1340-h754

Dopływam do powalonego drzewa, na pokonanie którego tym razem brakuje mi pomysłu. Za wysoko na przepłynięcie góra, a za nisko, aby prześliznąć się pod. Nie chcąc za bardzo kombinować obnoszę je brzegiem

https://lh3.googleusercontent.com/04NxV2LKBXkbi8b9cgSCb6qnu5TUXxp1W52zX2O6l3j0sj1F_GGVUrwGlmyQqNJQZLkLrSwuqd6Z_maS1F3yzbSZiNhrLz_OyK6BfoE2NVzHofZK7nOqTXoyLLKcvvl_IP3LDddB6APJntZi8ZtFh_RMFB46GxjyhclW1db-hbSzAKVoieBBw33-SsJceq150DCPcANRPmDGSfenOwaUpuyGObaQP9rjjMJaOaf_OVkAridc45l9sTM-OH480sDKBDUNRTjqu1Sunm4-ExE9HZ1uh2jf2MZy9AAFgg_dLXtLT-an3Eh7GhI0fEiHq-3PB0EGGg0q_WYu98t9ZDqbyE6S0m-k87hnlrHpdt4YzLoUpjEV3_0yYVhfkr45D9zVQ4UzQxq9XjoSHaPD4CZT_FHPkyrgEIXE6Imj4dJJlF8akB3F3uFod1W8kLmC5C_FAggJGC8xhLJgsqGu-2Zw327b0h8lT8iEX1UHhCeLMZOgEuAodvLMpknVg5QwSy3WzuocFsqIjFPkARBKIkUzk9Z_qYuUsiUN7aHVB8_XANUfmDf9gq0_K5fIkmuPrd3wzCIlqWrYoN81qVTyWFZSri4IyXkigcAQMzN1nvjYA0oXdnomQh9S3cawm3Qu9eRGKCLzNp9g0zmOeRWaLcbspt4TkxQ17hUe=w1340-h754

Szybko pakuję się z powrotem do kajaka i na koniec postanawiam zrobić jeszcze zdjęcie. W między czasie kajak przemieszcza się niesiony prądem. Po zakończeniu sesji zdjęciowej należy skorygować kurs i tu pojawia się problem… Uświadamiam sobie, że wiosło zostało na brzegu :oops: Kajak dobija do przeciwległego brzegu na który udaje mi się wdrapać. Pojawia się dylemat jak pokonać rzekę, której temperatura raczej zniechęca do kąpieli. Szybki rekonesans dotyczący głębokości również nie wypada zbyt pomyślnie, miejscami może być powyżej 1.5m. Ostatecznie wynajduję długą gałąź i traktując kajak jak tratwę, przeprawiam się na drugi brzeg metodą flisacką ;)

https://lh3.googleusercontent.com/daraVvGjdAEj1lOZNUAez0uzDS4SG4gpx9EovAA-u2RCQVybLe2l2stFU9SFi3Gbmg2n-yxJ-pK3rbZBPmemSztehCK2pCxyoI56VdEUZAKq7YFe4JFHbwshcQgHmdz9XFmELywpPRMtIQkQDSY4F9iLd1bPNgAnhkKsg965IhhQ1mgYdh9g89NZhPxLyoVVay4_ZN7U_1_CXhUhkv0X5y13uw9PK_GWzkRd2iWWKP3TsLY7QYZrYmL73MnX0FomJo7BVbEFtbl45vJRH_PoKFfJKf4W861yXUMWt9ZYt_H_RuZp7hiO8UQuIyAoYeeXuTr3IgtcbuKXJX7VVbJZrPvHh9x80vjPJA9RksSRNvnWYWp6_odYsW0ikQ3pJhhCBX-qVfIgaC3IUv5G-znpidD36MhUsuMY7r2FtnvFZAbJpdbhADOVGdneWJY1BfaSyumWddkOl6GMFlfXNEcmjZ97wuz4BpA9ZxWOg5kbduvmNePtdNTuoiz1Hf6k-Zib8x273dydb745ACAsmnNyDbh-GXclVGIyvWJr_pQsrFNwWO____PjYD2b160CzdvfKqTL9n4tTyysJzFFBFNpqEKf1vKWaxzyTr4ZLEtnwtOMSjN6HSj6qPYLEWVVds_lOH-vSHixTVpmHrLJmnPt30YFimtMFpeY=w1340-h754

Dalsza podróż przebiega już bez niespodzianek

https://lh3.googleusercontent.com/3ffAVb3M9MXnfyVO8i0IhBOX1PAn9cO9KDhUPrSGn_Kx6O4tqGcMkN4SsEXE399zN2cTR8h-c4EptQA6Nk0YCeIx2vmniPRFi6fA5niAVl9agGsbp14Vk5nNBGvrIgZ8iTirh5MYny3Oj_HReWv34GIOlkwXhyC1lwdkD-YHXOzzn2OFRWnpNrolW95k9QqbXK_TV8c4r7rw7eQI08LqbehcOYyqktysQolAhgpII-DKaR7BJxObUes-Ax0bW8dulIzHg1HlOywU8Ni4TBB2EI3kOR0P8cAfzKZgDlyFA7ciw7PM8QyLEsnMjloaqF_WSCN2nJ862cGqxzRx2BJ1OfB60VIfa8PFG_tZJSR2PjbuiJCvG4eZDTKZYL1g87_CMqF9ly-VpBqWHdzdSnxNi1lPUA-yiFEtaqkNuWZLGlwVXe6x5EAEZyjtv8HlPNObHSrDVFh2MruqunytK7QvuK5z0V7aEQ9efDUDvpwmRtWg0QczOguBx9Tl-CMxvHoSOpggxsXM9s-jpoB2xDJFCr60PSXCcocozA8OP7eAKLLzx7QPmfe_cLXwLGkOICsmJoKSkPMOiC9uFUjQuWZb4fY5t1UmGt3mz6JHuJCdxCTd9JqvvipOBdYLdlcJjQuM3RAQ6C4XKL5iRlmAgdoqH4aormbMNPLI=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/6Jhc0DPXhdN7ECCdTMZ5qzViLE-qunrgYI_0a8_2DdzCFOungOC0v-b4Rq1ArIXMtg1rQmGW1o1YPSdvMqljyhpm4FS5VSpx9d_bI5-rotg9uVVA3B6M0nBAUZTDtNi_7LpuAi1xAvUFihJ_4eLYk_zcmMIe4etkIZQDc_mYcHFMuEVTIXkGksBXdULxliFo-2oViiAaRZ2d-eHY2bWseth3_zV6xRPUJhHxNk-qaZmuSyhuLeYz780tFEdEjmD2BY4ob4sX30lFkEkTcL0O11N4acL-WFm_BqAuDeZ9ZCC5mlUSB0oIK42aicdHvwxKHLQNLlbVcaxdd9x5bbkOVLTEsyUKhzN4iAbtqcxEDz2VYs4i1QLZ42UZU6_gaeToxVaZLnLjrtBlBDNSbcDvcDFJKfOIjzOV6dqLpH3ML0YAyyD27qwvB3ZSW7egPROfW3q5T1gGgtDdOM5nTWcAf7Q0GEU8oBjWvuQb8wJis0SNWfyqd7aiygV_xaKX_DbmDracVtRvQGHrCgLH3Y3G5Eb1cFWJawmrRYZkz6fGOfMSmHNSg8IVO3zyBZUHtZO5_2AdLi-2koCxVBsAxohGsy8A7Pk1ko76DsxDx2kIgzplc7QU5vfv56VJC4JXfhKklm-_xWP05Cc1a8HlYJAFM2yufzxv-vLK=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/tXIcJlDoX0VwvesQalGycmwZHxSHRpexveXvPutE8iibihsvJI1TlIyuoQrTBXKeMrJ3p1D_BemD5SflUEQec8NbWvzAbUVQEdVNmmzYWmpjXdMg-FPjKMQZoHt-olp-Q6QeLk9B5SjVgthSzJhUIg5Ggeb_QgDSmgW5DL20AYADapNrCH3bLS0Jim9t7EI0-gHSwfX0mU6QhYui2FO8mxGPqhoQ9b6llnPgMkDfUlbOykWQjLqiJWV-aXJEm_9zX4NLJiy7Q0wkFcm8HR_wBb6rhr2yO8xQzxxcpeHQOB9rmPe5Y6mBfnj8swa4HL4tcyG_Ozcx41q8VcCdVukySqtm8EImfLSU-rLl-3rTlJfPX5f8t7qTjs-Prddo8WT_6vUqvrWcEL_DgKn3NzQZlmBBOTLnWsIjcQXyUG2D5SZMZjDSHF1BExMGvlMDJjbFX52ZDFuP4Wkb9rP3J9Ji5IwAhedrrS37EXwUhyQ5O1bfl16F56z9okJrZin91_sv61159NC0zXCuXBJs0nNb9-gXb2EzY2hTpU9hFvR9O2u0esANxMYWRynJY4WDsajeB4fz70yNED1cLj9D870107kHJDPbGBLlGRh0_RgDauY8Iq5cXdg4xnkgUZ4Z_FbbRzCq5R0seAIF7JKxBrHZSQUiu5844zEy=w1340-h754

Niestety w niektórych miejscach, jak wszędzie widoczne są ślady obecności „człowieka”

https://lh3.googleusercontent.com/K3FoGVzcg6-VmnIt018kriP-YFc4US-sL-p3rNuzSb-_jLj_tkk3VA2KrYS-0dsdYgTJBg-8MINul-6w6xrsxQMQoG5OTzZF5fdRRWTxvsHOjdSDUtOir5_p_f7gxVNZQy0tNjUCORqbO6lOM4wjJPTVAt_lw7oVHIVvW-X0tK2k6vbHxAa5yb8uDTuCNDambOWMuap08_9w6Iu1G9vlbI24tDUPUKecxx5og7RDaGtLe52X83Fe2eA7UWHGh8FTdlbFq53RxGkv6dQbnJvrMvC1hXGaW_dWbaFC08yvP87i2qDazltERw--lHkN3SCJQfj3KqPHxjUtVLAT6HABNZIef8nEKkk1EvuMtBFqTgpcOuUUjn8tjnFW0U_IUmTN9P0Zy5mOGFSyIxArsccYus36-Lj9QSj960u58MMzm8pBGpqChXtez2GFVG9iN2dHR_1BtbTGh1zqcArMLm_-Cv2ywPGdEfl34IveVt0Ba8PVZ4fS0hRuNNquyi3Sh4KVc5EnWa5Yrkx5sgf6KyYUrK8B068_q9GlILz2go9l63KEhDsay1EUwhb446wwYjoZjRy58DD8t8skEaOiVzyfe79tfVTqkxJZurLSZwq1EJA2WI77SvqNjrAeSUikpfQzfUDNGuIUdSr21xNmo9ouaxxv5-Kda4Tt=w1340-h754

Docieram do kolejnego młyna i ostatniej już przenoski

https://lh3.googleusercontent.com/f7IoqvFO9KnfIX-77XWkrPAtc5yXJzwEfpwACGJuuyh-sjiKwewWM_foFJJ9WbAPWvfuFsvVWomixEC7blmcEdNc0ZV3VQ2_d7q7ORLjMqcoscFsY8qvqZrk_xgOBzc0YNNwZX4A9nM26ZZqsUdXScqKrZLJxtlB8qelEt_a06UqJ8Kh8djjehluESY10J3WksFWPa164mpGKNY6Joo6mr5nSO5Ohj33nmtZw3ZPPvVoyMd4t--6LwRAvbif4mtY3n9qa9jKNRjZMCCQf2sJiwn1LsF8XtuEfspj1bW3RcykHZ1rgRaPqv-Ihp80ryRGAF1hCu-8Y2HeASyqCUo7MOxD7LmrxUO64SUsz0tHjuJUc-_aYDyOaUIM2VmTIAC6Yro1TI-AthS-wxv5ZCQ5foJ2-UwJK7n-S72omroXPCH1tGMI9nLDPRcSXrYhk_XZOtCCL-sgjJ8oWG5FhTKBI77icp4rSuFXLzp7D0LrPBrx1vATUMDdgm-RmKBElgPQDaFeJ49_ja19GHsJ3t21siMx4kGjZbSw5XA6QSVRqweZ0lgqcxhTfbnb3KKXPHGakksY79vxs-VYFmTLC_hmiSZOkg5n_lhP5v2wfZY4JyWdEwCDeZIEn4DSsIHlFVR2E8KNaGIqo-Ci57urtpJ3GTpHqNo47mZv=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/fcf2yeZGnkuA-OGWo9kH9Keojw-Ml6UVC7vwzNF9lg_oFWsJl62YX1eB-r5i-1kFztgXwyGT32m2pvrN_QxH705RcWT-BWrTrexC0sGOe6LoTCaqW2ETKYZNmLqiJESHuWVii7xU2ik3bNpg1ZBjycDLMFCWkfNMmuI3p5Qe-nCeGe53zTINGKLlBtLnnYkqBxsp3ToaHea-OL1x_c-V6sDOpUGr2_y2u0PRtKFLkew_-UEvazwPsKw1CFVK7YN1YHNdHrb0LwyxnHHFSabNsY3f7b6e78hqOqmgg1g5tvEUZl6J-_9_iouGp5GEmBbLTpNBgt6bgbWAtKvqBYJCYA1YBXQKw9-Piq77Be3_sJHKveHMTpVb-BAIgpDRBlfblAWiaHSZc1aJQ_IQknq9rQNP_TTh1hKj_sN2CqDZnlcNHhHq2xJCX62-FIIoc2erMWlOKv6YrYbO75jTk1WiXAls1zIYgbsFY3hhwlkAoqcBXroYp9ncoxgj0a_7sXf9D3XyHS5vAz0RZxVQS8TCtY9f23QZomsPAmM1RvN9IZOa0Ms5IhEf3QpNrz127kg4BxBvIse13XwglTj5osPsq_WI55ZZDabTAwTumv2jrXGJuI6-NAEsmqcgtbkFHXrojWaUbBfilbcyIrKFn5R2mCBNYV4TfPqb=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/48CSHjBi_8OI7LYuLAOBHrqPAFkdnmKjANu3LS4lmvTnU703iGlr1I51lfgsuA84nIkRfixgDRx3mr6VA9OIS0H2VCtyvLhJy4y-1QiC4Is0ms8NHU0fJJi7ZbXOPb1XigI80w3KW4RF6T1ExNdkIOMzYepPQUxS14Piji441VLWcnBKbovczHk0WuUa5-O7Z7EJg1rMdc4E9LZtNS69ASb9prvzKNfrP3flrYg5LFi8TvcGoktSO7nxsvM3Jw2GMCABK5PoM6_NtujXvn3celkWiM2qh0n9kpryEo2eN0-Iecj4KIC4kFnkWUQiPo4zigMfYzrHEYXyJojB-O6LLFa9pC4Y0yBdJGR2_UZzsg4bqnGu94qZiZTVu3Usn0kUOJgi3yqLfOxKC7VXUIaNiqHx2Sq8KW-3jSEaRgYtVkrWE0HWXDUDhOyv8Zatey2zbCrASMk1DH8AtINFhXFhy2_jgoONTVqgZ0sdyL-1JaOE-8kjE28Q3I8M_bjkETkJskBQHCaxL_1oVVjaiINHd-wwd-taLi0Ewc-jLzkiazT2sPF0Q6EnPh9xnKkeSLjfYE1XkoPPF0Zj4WnSv40rq1YYgM6B4uBtGNHRNQv0BpL15pQbafepGqQH1LGvfPwgBwa7-mEo9A_g69aHolHN5M2ASQBsFWbp=w1340-h754

Płynąc dalej na prawym brzegu mamy ruiny młyna obok miejscowości Przyłęk

https://lh3.googleusercontent.com/x3NM7OSITbrbjNjFh2sLIGOpcplnP-aCupUfWPcPOsxAQe3K8CQ9eedprlI2hfWLWiYZIt_fEcq7Y7JxpUs9Q9679lRRsQ5TBhm-P4Bz0WmEcBhz2b2RQH12TntTHkZXfODIxQ8lNDAngGVb6jYSrooUmpqEc2_RBch5t_URp7C4ZzIWkoktcUHtFDriqtU2wJ1uTJh5MBdn-GvK_8dqwAa8SrydDGlfcid_gu6qI8734SMqMdFafIx7-VNYhQlpYArvlDUNJ7ePwMN-Neluc-ucST9pRVi8Tje1THVq76uPlvoMxo6Au2G1QrwGcocQMsANxR5owWM_oPecVbRNkl7ssGiGH8G_ofH87FwpGjTHZPOvm0NNfLw15I7fjk_2I82d1BHUw-i-8mYNy8lROqSzumwhjcHV83BEH5A4b_KNuHyMaX9UYITOs0prSRfI49M2FYk0EzG4t-lyzRpjm4IH0CXuX0ikUhi7KON8ztFH07Z5FdY14VAIqT8wpJIVty4D7SVs8Tv-4Z0HhdELkbU63j1pGx6ph24tz4seJHX-frVB-ns7VFSYdww-YTV2ywVrqvXjIMlW5fffDfETDgMqTJIn-86w2pgpQyK_kiSizt3MZk6xji89ARZ7rGWGzDcNOk8Cnw0zmqes2Ux6YOnk9BXHVvQw=w1340-h754

Pogoda tego dnia jest naprawdę ładna ,a dodatkowo okazuje się, że do samej miejscowości jest dość spory kawałek więc postanawiam płynąć dalej. Pilica od tego miejsca zmienia swój charakter, sprawia wrażenie bardziej uregulowanej. Wydaje się płytsza, z piaszczystym dnem, nie natrafiam w niej już na żadne przeszkody, a brzegi pozbawione są drzew.

https://lh3.googleusercontent.com/-Nlh3_cpdBVS3F-hYZD9h7hNh0vaQ1JQNakqiQPgezW0HSB5Ybgkv4Dut09GHCryLOI6aOtEZ3bf_f6KeoZIRkGbSpl1RrM4P2D2TzaAIu854RxC-nReccdEU8vblOufkAdQUCgAsXl8whRh8vWRcjO6X3HRX-FJGpG8jMKJKNCYNrV8yedfYQ0hJWzXtXxbTOfgy0VxrxaJHUmli4CG0c3JeGgBJr_sTTrevgc8XOL16OT385Tqr9veLf5ygunr4-A0jMNwR5oMUVyKOSwCDWMgiS0XfqO2OVSxYo8g_SA1E_KdL5DVYTZLFmTP8sXVsPxv85B5K-L71vj2qeFhCQs2FXEROKtwOWP_g-idPKM2HVhCFUJZmBvtNQKGXn-OWQ4YWCu2jdpgDX9YGDRODXm71I2aCFNhwgGp_nAK_51hMT7vqN1Jrraj-l0cgP5VTyMiPONsnTK-OHoxiMQ70t-HXdSivfXDb8rUq-PE09IiKFXmpV3FaQzdPwdKSqh3v5N6DGizbaIfYBGy6CQC03NguaX2wNvFXxRfLFenAEb_saqFeqa8ey_fSFvGy_QVsPDqIB9CUfnX8KM-LsT5OVPJt59v_5CgEYLVV02tkM3_honMZpjLN2OBVWU5P9Pue7pXw5khneEle3e4yJ5dlcOcDXU53KQE=w1340-h754

Dopływam do zabudowań, które okazują się miejscowością Łysaków. Wychodzę na otaczające wały, oprócz domów dostrzegam drogę więc uznaję, że jakoś się z stąd pewnie dostanę z powrotem do Szczekocin.

https://lh3.googleusercontent.com/voeN6SyCQa6W-9bPwxWxnAoTRvEDwKOCrwtSJ4kDJM4azKh4gMPE-Jo1BzIKwljdYGs6o12c3wjOBj3xewMJ-OlJB3vJGt9rtvHbGgyBgqYfSxudhf-odtLjJ86Bg7XfRIziMp-tOKrXdqYlHZQ18fLjDBxex7Y9-uY_s00YHJKykuLVj-w_TgAG_NXy4JALaVRC2F_IV67pBPmDP4NKhkKN41q8Ou3ZLyk9L_1mEUcl_zlgoDeuFdFWBjBPE6YR-OrABElpEBQSHr3i10sgf_v57c2uVTZ3AMZA2CSu_ImGD1-wrory9_7cDLDSOiqMQEz_7vYWAKC1yAhilPBJdA5Lq-YqOGhTio7unofsjnv8dxtiS-LlTtSn0tlCA69TqIoWDd6owvTE5e3VR4qJX7ZkB8fZqeEGvdQ6pzxX5ilO11FINP9VwgSSVMtNLRHmYlPL5bDQ3XIQFlQxI54vW9HzCw-Yx0K-M6JOL1xzJLg3IqK4lgActTxnvdf2Dh3NHpeCpTJGo3ixhzdwT_DWVtwNpuPJlJvvsBUFXl6aNjLiCfOGIJ8zw8B53oYR3m_FgpnSZL5yuKm99g4aCyrRSXWAjoP1q8im5CuSf1Oy5ygQyEwZAmMJHhXU2K0dnluUOlFlujGurHwarnBYilpAmvzLEblQc4fX=w1340-h754

Niestety po spakowaniu i dotarciu do drogi okazuje się, że nie będzie to takie proste. Arteria jest praktycznie nieuczęszczana i złapanie w tym miejscu stopa może graniczyć z cudem. Szybki rzut oka na mapę i udaję się w około 20 minutowy spacer do główniejszej drogi. Tu już jest lepiej, bo co jakieś 15 minut przejeżdża tędy samochód. W końcu na raty udaje mi się dostać do drogi 795, gdzie ruch jest znaczne większy. Korzystam z podwózki pana jadącego w stronę Zawiercia i ostatecznie po kilku godzinach od zakończenia spływu jestem z powrotem w Szczekocinach. Z informacji jakich zaczerpnąłem po drodze wychodzi, że znacznie prościej było płynąć kilka kilometrów dalej do Koniecpola. Tam oprócz bliskości głównej drogi istnieje podobno również transport publiczny, więc powrót mógł się okazać znacznie prostszy.
przez Łysy
27 marca 2018, o 21:16
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

cron