| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Znalezione wyniki: 24

Wróć do listy podziękowań

Re: Warszawska Masa Krytyczna

Łoj! Ludziki Kochaniunieńkie! Podejrzanego autoramentu spece od inżynierii społecznej zacierają pewnie rączki jak czytają takie posty... Toć to woda na ich młyn.
Wszak od dawna wiadomo, że podzielonym i skłóconym społeczeństwem łatwiej rządzić i pchać je w zaplanowanym kierunku. I tak to mnożą się nam "konflikty" pomiędzy robotnikiem i inteligentem, Warszawiakiem i Krakusem itd, itp. Powiem w skrócie: Chamstwo nie jest kategorią geograficzną. Wszystko, co nad to, jest biciem piany. Dobranoc Ludziki! :)
przez Ropuch
3 grudnia 2014, o 01:03
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Warszawska Masa Krytyczna

Powiem Wam, że z tym określeniem "Słoik" spotkałem się dopiero w tym wątku.

MZ strasznie przedmiotowe podejście do ludzi, a samo określenie mocno negatywne żeby nie powiedzieć chamskie. Dla mnie na równi z ( z góry przepraszam) czarnuchem.
Też jestem z tych małomiastowych na szczęście nie musiałem wyjeżdżać za pracą do dużego miasta za to 5 lat na studiach woziłem ze sobą jedzenie ;). Szczęście że do Szczecina a nie Warszawy.

Gdyby przenieść to na nasze wodniackie tematy, to tak jak by powiedzieć że wszyscy motorowodniacy to kretyni. Zresztą już kiedyś o tym rozmawialiśmy ;).

Więcej szacunku do siebie nawzajem!
przez Artur
3 grudnia 2014, o 14:00
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Czym pływać - dywagacje :)

Bo:
kanu mimo że zbiera wodę, to dupa jest sucha
mogę zmieniać pozycję siedzenia
lepsze widoki, bo siedzi się wyżej
nie muszę ograniczać się z bagażem
lubię wygodę
mogę się przespać w łódce na wodzie.

Jak radzimy sobie w bajdewindach i mordewindach? Ano, radzimy, podobnie jak korzystamy z pełnego wiatru.

A przy naprawdę silnym wietrze i falach to jak widziałem, kajaki szybciej uciekają do brzegu :D
przez McArthur
4 stycznia 2015, o 10:19
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Nikiszowiec

Zacznijmy od rzeki. Brynica jest dopływem Przemszy , a rzeka stanowi umowną granicę pomiędzy Śląskiem i Zagłębiem . Tak na wysokości Katowic-Szopienic moje Zagłębie się kończy. Tuż za Szopienicami jest chyba najbardziej niezwykły obszar Śląska : NIKISZOWIEC. Są tam kamienice górników potocznie zwane familokami. Od kilku lat Katowice skutecznie promują to miejsce. Same Katowice może nie są delikatnie pisząc atrakcją turystyczną , ale starają się walczyć z brzydotą i chaosem miasta przemysłowego. Niedaleko spodka zupełnie niedawno oddano do użytku NOSPR. To jedna z najbardziej nowoczesnych sal koncertowych na świecie. Lokalizacja jest genialna , bo w otoczeniu starych przemysłowych budynków i szybu. Połączenie nowoczesnych gmachów ze starą zabudową i całkiem fajny deptak w samym sercu Katowic to strzał w 10tkę. Natomiast plany zrobienia rynku w tym mieście są lekko śmieszne. Moim zdaniem będzie bardzo trudno. W niedługim czasie zostanie oddany do użytku gmach centrum konferencyjnego z gigantycznym dachem z.. prawdziwej naturalnej trawy. Kilka lat temu wyremontowano Akademię Muzyczną. Stary gmach pomieszany z super nowoczesną formą. Byłem tam kiedyś na koncercie wykładowców muzycznych z USA i Europy. Zachwycali się klimatem i zapleczem techniczno-estetycznym tej znakomitej uczelni.
Ponieważ nasz gość mieszka naszym zdaniem w najpiękniejszym mieście w PL (Gdańsk) musieliśmy zrobić mały trick. Oświetlone nocne miasto robi lepsze wrażenie niż w ciągu dnia. Dodatkowo śnieg był naszym sprzymierzeńcem :mrgreen: .
Pierwsze 7 fotek to Nikiszowiec. Następne 3 to wspomniane centrum Katowic, a ostatnie to cerkiew w stolicy Zagłębia (Sosnowiec).
Zdjęcia trochę nieostre. Padał w tym dniu deszcz ze śniegiem.
przez peterka
17 lutego 2015, o 19:28
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Retrospekcja

Jeszcze nie widziałem zdjęć znanego fotografika na żadnej wystawie, zrobionych „fotokomórką”,
gdyby to zrobił jego kariera skończyłaby się szybciej jak myślisz.

Ale to że Ty nie widziałeś, to nie znaczy że nie istnieje. Alex Koloskov coś Ci mówi? a Annie Leibovitz ? Brad Mangin ? A reportaż Damina Wintera z 2010r.!!!! z Afganistanu dla New York Times? Przypomne, że mamy już 2018 r. Już dziś, telefony umożliwiają taką fotografię. Przykro mi Waho, prawda bywa okrutna. Alex Koloskov to udowodnił
jedno z poniższych zdjęc wykonane telefonem komórkowym iPhone 5S drugie aparatem średnioformatowym Hasselblad. Które którym sprzętem wykonane?
https://www.swiatobrazu.pl/zdjecie/artykuly/377177/hasselblad-kontra-iphone-5s-2.jpg
https://www.swiatobrazu.pl/zdjecie/artykuly/377175/hasselblad-kontra-iphone-5s-1.jpg

Sam Koloskov zadał pytanie, które zadałem Tobie wcześniej:
Fotograf nie chce nas przekonywać, że dobry aparat jest niepotrzebny - oczywiście jest. Zadaje jednak przy okazji tego eksperymentu fundamentalne pytanie, czy fotografujemy po to, żeby cieszyć się z używania i kompletowania drogiego sprzętu, czy chodzi nam o efekt końcowy czyli zdjęcie? To nie aparat uniemożliwia nam tworzenie zachwycających zdjęć. To, co nas ogranicza, to poziom wiedzy, doświadczenia i zrozumienia natury świata.

Podobnie dla branży filmowej: Reverie – amerykański film z 2009 roku. Pierwszy w historii kina film pełnometrażowy nakręcony w całości lustrzanką. Do jego realizacji wybrano lustrzankę Nikon D90 pozwalającą kręcić filmy w jakości HD. A film o wojnie nakręcony Canonem Mark 5D ? Dlaczego więc nie można i telefonem komórkowym nakręcic takiego filmu? Można. Dowody masz już wyżej.
przez McArthur
11 marca 2018, o 15:55
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

31.05 - 3.06.2018 Spływ Wieprzem, Obrocz - Krasnystaw

Data: 31 maja - 3 czerwca 2018
Trasa: Obrocz - Krasnystaw
Rzeka: Wieprz
Długość trasy: 85 km

Na pomysł wyprawy Wieprzem wpadłam chyba już w styczniu. Choć tę rzekę mam prawie pod nosem, to jednak ciągle jeszcze nie mam jej spłyniętej w całości. Na "połatanie" wszystkich "dziur" potrzeba by trochę więcej czasu, ale cztery dni to akurat w sam raz, by wyprawić się w górny Wieprz i chociaż tu domknąć kilka etapów. Pomysł wrzuciłam na forum wodne i niemal od razu pojawiło się kilku chętnych. Przede wszystkim mlodek (Włodek), Skored (Radek) i Czołg (Jacek), który koniec końców musiał zrezygnować z wyjazdu, za to w jego miejsce w ostatnim tygodniu przed wyjazdem wskoczył Drucik (Krzysiek) oraz trzy osoby z Krakowa poznane podczas wyjazdu na Prut: dwa Piotrki i Ewelina. Skoro był termin, trasa, zabezpieczona logistyka, pozostawało tylko spakować się i wyruszyć na szlak. Gotowość dojechania do nas w piątek wieczorem wyraził jeszcze Łysy (Paweł), w sobotę rano zaś mieli dołączyć Radek ze swoją ekipą z Zamościa.
Do Obroczy dojechałam z kolegą Drucikiem, a po drodze zajrzeliśmy jeszcze na plażę w Nieliszu, gdzie Drucik, miłośnik upałów i kąpieli, sprawdził temperaturę wody.
https://2.bp.blogspot.com/-ly5hJ_viqNE/WxTWbtu2I7I/AAAAAAAADBI/pAv7GhkydBcXx8ii58T73PHndC4LHsmKwCLcBGAs/s1600/DSCF0010.jpg

Kolejnym przystankiem okazało się pole makowe.
https://3.bp.blogspot.com/-0ORORwwHR4g/WxTWbtmw1HI/AAAAAAAADBQ/v9sI0HbjL0Ik84hwtzOvQPfyFFXqFiFBACLcBGAs/s1600/DSCF0016.jpg


Potem jeszcze na 5 minut Zwierzyniec i wreszcie dotarliśmy na ustalony parking w Obroczy, gdzie czekali już Włodek z Romkiem.
Okazało się, że na polu biwakowym jest już sporo namiotów, dlatego przenieśliśmy się dalej. Pierwszy wieczór upłynął na poznaniu się, jako że dotąd znaliśmy się tylko z wymiany zdań na forum. Przy okazji po raz pierwszy podczas tego wyjazdu obserwowaliśmy przelot stacji kosmicznej. Rano przyjechał Radek, który dostarczył kajak dla Piotrka i Eweliny. Drugi z Piotrków (na forum: wallie) dopiero co zakupił własny kajak dmuchany, więc oczywiście wziął go na naszą wyprawę.

https://3.bp.blogspot.com/-_uk8xlAGXak/WxTWch1CZjI/AAAAAAAADBY/e2gGpHe0EzgiLRDJZK7jnFFaNyvyK3uZwCLcBGAs/s1600/DSCF0030.jpg

https://2.bp.blogspot.com/-3BQiUvqbLJk/WxTWc5A1-1I/AAAAAAAADBc/toi_nFQfoUMaU2FJ3AFjRLdSHZN4NTJygCLcBGAs/s1600/DSCF0031.jpg

Dmuchanie i składanie kajaków zajęło nam chwilę, dlatego na wodę zeszliśmy dopiero po 11 rano. Choć wiedzieliśmy, że odcinek do zalewu Rudka w Zwierzyńcu jest bardzo popularny dla spływów komercyjnych, to i tak ilość kajaków nas zaskoczyła. Na kolana nie powalał też poziom wody, niemniej skoro się powiedziało A, to trzeba było powiedzieć też Ą i jakoś wytrwać, mając nadzieję na poprawę na odcinku za Zwierzyńcem.

https://4.bp.blogspot.com/-irovLpip7uE/WxTWdCK_3GI/AAAAAAAADBg/ML982HpB07EwwmjLFmCucV4bjHtHhO-KwCLcBGAs/s1600/DSCF0033.jpg

https://3.bp.blogspot.com/-Qmluj1YCyWA/WxTWdRIsUiI/AAAAAAAADBk/4hYuWFLVmUYekGEavJm6gsYFqUXVmd0fgCLcBGAs/s1600/DSCF0034.jpg

Wreszcie ruszyliśmy. Wody faktycznie było mało, ale dało się płynąć bez wysiadania z kajaka, oczywiście pod warunkiem sprawnego czytania wody i wyłapywania mielizn.
https://3.bp.blogspot.com/-E69i_hFjGiE/WxTWdlj2JyI/AAAAAAAADBo/1-_bwRzLRIg6wQ-qsE4e3dxyjHt8O419gCLcBGAs/s1600/DSCF0035.jpg

To piękny odcinek, dlatego mimo wspomnianych wyżej niedogodności warto go przepłynąć.
https://2.bp.blogspot.com/-0zLqGpRDwlg/WxTWeB30yqI/AAAAAAAADBs/RZ6pSlSb5HIRe1AilAO1wrTz0il4KMGmgCLcBGAs/s1600/DSCF0037.jpg

https://4.bp.blogspot.com/-gAG1-jcqYiM/WxTWewhAiDI/AAAAAAAADBw/KVCmzMZwpawugKCsPH1cAr41tpMMUgzDgCLcBGAs/s1600/DSCF0045.jpg

Piotrek w swoim dmuchańcu.
https://1.bp.blogspot.com/-qlXD9Ti_F04/WxTWfZlpkEI/AAAAAAAADB0/jATICoPcRu8Pk1r3Hga8EP9qrvpU2J9iQCLcBGAs/s1600/DSCF0046.jpg

Na tym odcinku płynęłam już kiedyś z Ignacym, Damianem oraz Kasią.
https://4.bp.blogspot.com/-3MQbzc7g61E/WxTWf9PhQiI/AAAAAAAADB4/3xgx_L-vrCMNDRcGAypbdcWmyUQUJxEbwCLcBGAs/s1600/DSCF0047.jpg

Chyba w ogóle nic się nie zmieniło, choć po drodze przybyły dwa bary, z których korzystają jednak głównie spływy komercyjne.
https://2.bp.blogspot.com/-hv1zgFSOeTE/WxTWgCz7-3I/AAAAAAAADB8/WhK9aR81lnYYCCpbRtb5gcG0gjOCBytpACLcBGAs/s1600/DSCF0048.jpg

Przy barach zostawało większość kajaków, więc z każdym kilometrem na wodzie robiło się luźniej.
https://2.bp.blogspot.com/-7SR6qKKVHW4/WxTWg5b2qqI/AAAAAAAADCA/GLIEhKwwKxMOdO5EqjeSYtwOeQ7BLXxxwCLcBGAs/s1600/DSCF0054.jpg

Wieprz pięknie tu meandruje, czasem zakręca się pod kątem prostym.
https://1.bp.blogspot.com/-RRHJSP0OySA/WxTWhXVtZpI/AAAAAAAADCE/XkOCU--surU5pQs9xL-QGOGNbKrcDEBiACLcBGAs/s1600/DSCF0055.jpg

Wpływamy na zalew Rudka w Zwierzyńcu.
https://2.bp.blogspot.com/-Se-Ux64EyLs/WxTWhlwFUUI/AAAAAAAADCI/MUfVqCpGTScP12ZVfRtrg47_TwKWi5dvwCLcBGAs/s1600/DSCF0059.jpg

Charakterystyczny komin. Pogoda nam sprzyja, nie ma wiatru, więc i fal też nie.
https://4.bp.blogspot.com/-QOZp4YsSa3A/WxTWiTLMzxI/AAAAAAAADCM/u-IE-_m9vVs3r83w-kGWl-z-HJ-Hjuc8ACLcBGAs/s1600/DSCF0063.jpg

Za zalewem czeka nas niedługa przenoska i wpływamy w park w Zwierzyńcu.
https://2.bp.blogspot.com/-7HCTYS_RSnY/WxTWi9tLN_I/AAAAAAAADCQ/IE4mFQUGcpYqX6yWbYNbQpUXjimzcj_NwCLcBGAs/s1600/DSCF0064.jpg

https://4.bp.blogspot.com/-hmNu-xryp6M/WxTWjQ5aB8I/AAAAAAAADCU/9WdtvzBXDGwT2p_ipwFZnS-vo-BS5CyAACLcBGAs/s1600/DSCF0066.jpg

Postanawiamy zrobić sobie przerwę. Poniżej słynny zwierzyniecki kościół na wyspie, barokowa budowla pochodząca z XVIII wieku.
https://1.bp.blogspot.com/-7JFMPkcGJV0/WxTWj-5l-kI/AAAAAAAADCY/lJqFjOVAEhouXHqdoJxKqcn1MACLAAYswCLcBGAs/s1600/DSCF0069.jpg

Wypada zrobić tu sobie pamiątkowe zdjęcie. Na focie brakuje Drucika, czeka na niego przy wodzie Radek, który znów postanowił się dziś z nami spotkać.
https://1.bp.blogspot.com/-mMYIbwdJzLc/WxTWkbM10XI/AAAAAAAADCc/ft2THJbUl4wQv0C96r_t_6yAfCKIkJWmgCLcBGAs/s1600/DSCF0072.jpg

https://3.bp.blogspot.com/-pSEqAKnjAvk/WxTWk4biDaI/AAAAAAAADCg/FfeBDYivuukOizDEG2fLtubvOz7mFlPZgCLcBGAs/s1600/DSCF0074.jpg

Parę kroków dalej wstępujemy do browaru, oczywiście na lokalne zimne piwo. Upał daje się we znaki. Jest jeszcze chwila na zjedzenie grochówki po drugiej stronie ulicy.
https://4.bp.blogspot.com/-9huLzPumd5o/WxTWldDWFQI/AAAAAAAADCk/0HjYOQ3y_ocO6rX1gLj5FKJ9xoHTcPzYACLcBGAs/s1600/DSCF0076.jpg

https://2.bp.blogspot.com/-ZZGtai3KTbU/WxTWln7givI/AAAAAAAADCo/mo4jwFv5ko0wjpHrfkXMNuvx0hX-sWEZACLcBGAs/s1600/DSCF0078.jpg

I płyniemy dalej. Żegnamy się do soboty z Radkiem.
https://3.bp.blogspot.com/-nm1z4Kd-dyM/WxTWmR0BK3I/AAAAAAAADCs/ASMKXRnkG60KkiB2c7o0qWxvBUEDkh8MACLcBGAs/s1600/DSCF0079.jpg

Ten odcinek jest wymagający ze względu na liczne zatopione konary. Przy wyższym stanie wody zapewne płynęłoby się lepiej.
https://2.bp.blogspot.com/-Z3nCDN2Ccro/WxTWm82U82I/AAAAAAAADCw/6atZCf04d24COsjIoZozakG2jPVNFo8-ACLcBGAs/s1600/DSCF0082.jpg

Po drodze Piotrek zatrzymuje się, by poprawić skeg. Obawa o skegi cały czas nam towarzyszy, ale poza tym dmuchańce sprawują się świetnie.
https://3.bp.blogspot.com/-8pIpgjUPTxQ/WxTWnUoQG9I/AAAAAAAADC0/QbFa9iptUEk2cZVU9v8e0oE0O8DYFc9KQCLcBGAs/s1600/DSCF0083.jpg

Kolejna przenoska, jaz w Turzyńcu.
https://2.bp.blogspot.com/-fZ4T2tOJbd8/WxTWn8v-qCI/AAAAAAAADC4/poChpA18fxARspnJS22uTJYpYj2zMYAXgCLcBGAs/s1600/DSCF0084.jpg

Piotrek nas dogania.
https://1.bp.blogspot.com/-Jf1G-Vkb-F8/WxTWoTDQkhI/AAAAAAAADC8/LiQoZYGNxfwCnuk8Y8LUR7XSmGP0RMCxACLcBGAs/s1600/DSCF0090.jpg

https://3.bp.blogspot.com/-ThBmimyewsQ/WxTWoxb2zcI/AAAAAAAADDA/hdTejEmiMRca98RtO1htPvaLaLjmA7C8wCLcBGAs/s1600/DSCF0091.jpg

https://2.bp.blogspot.com/-AMUcwOmiScw/WxTWpU2gumI/AAAAAAAADDE/c3x6OeoEKN8IY4MWiUJGPQf8h9uBM_02gCLcBGAs/s1600/DSCF0092.jpg

Dalszy odcinek również płynie przez las.
https://4.bp.blogspot.com/-rSCnFZYO0Ok/WxTWp3Sr_VI/AAAAAAAADDI/zhcRPFQnZSoanBTQNV_Z9C4fzJ6lZCkoQCLcBGAs/s1600/DSCF0095.jpg

Żurawnica.
https://1.bp.blogspot.com/-TqvtTI_6yjo/WxTWqcxXtsI/AAAAAAAADDM/pUFSu0W8tsYhnMJLIBwqYWGpk2fVzELBwCLcBGAs/s1600/DSCF0098.jpg

Spływalny próg, jednak na jego środku widoczny jest kawałek blachy. Włodek z Romkiem czekają na wszystkich i informują o najlepszej drodze spływania.
https://2.bp.blogspot.com/-Ye04NV5WMIU/WxTWq8iK_TI/AAAAAAAADDQ/lCM901_b-m0j-hMaPMJonf0hkI1v8INXACLcBGAs/s1600/DSCF0099.jpg

Przed Szczebrzeszynem rzeka zwęża się, a nurt znacznie przyspiesza, przez co przez chwilę płynęliśmy wąskim kanałem przypominającym zjeżdżalnię wodną. Na jej końcu czekał na nas próg przy młynie w Szczebrzeszynie. Nie zatrzymywaliśmy się już, by powoli szukać miejsca na nocleg. Jednak zanim to nastąpiło - niespodzianka, nisko zawieszony mostek.
https://2.bp.blogspot.com/-G6JwT_SmS3Q/WxTWrRGdT0I/AAAAAAAADDU/0fTqkGwj8o459YDNXEOW8RTKW9_ZNXSGQCLcBGAs/s1600/DSCF0106.jpg

https://4.bp.blogspot.com/--iyiT0KrTFI/WxTWr0nE7AI/AAAAAAAADDY/vtpaarZuESYEreKaynZq1KJcXF9uAHlQACLcBGAs/s1600/DSCF0119.jpg

Brzegi też nie były zbyt przyjazne, dlatego postanowiliśmy rozbić się na prywatnym terenie, oczywiście wcześniej uzyskując zgodę przemiłej starszej pani. Dopłynęło do nas też trzech panów w łódce, tj. w pontonie, którzy dołączyli do biwaku.
https://3.bp.blogspot.com/-CJ7xcXgtzlY/WxVFfHm57yI/AAAAAAAADII/2U3IVLPOqxgd257t7-SnlmqS3hpJl1SfQCLcBGAs/s1600/DSCF0125.jpg

https://4.bp.blogspot.com/-oCkN4Yvq7_Y/WxTWsmBngJI/AAAAAAAADDc/YeX1b7q43eAV5Q7NplTAU2o52tG6t14FgCLcBGAs/s1600/DSCF0122.jpg

Gospodyni podzieliła się z nami kurdybankiem z ogrodu.
https://2.bp.blogspot.com/-D-e9yee7ew8/WxTWttFZhuI/AAAAAAAADDk/WOW6J7L7JvUT-vbf7N8SMaP-6O_dks9RgCLcBGAs/s1600/DSCF0129.jpg

https://2.bp.blogspot.com/-8RXVZltaKGs/WxTWuPwNpkI/AAAAAAAADDo/aNgSLVDYHJ8qy4aQPbVElmWcBCuoopH0gCLcBGAs/s1600/DSCF0130.jpg

I nastał kolejny dzień, piątek.
https://1.bp.blogspot.com/-86YSblVNQFU/WxTWunX5lbI/AAAAAAAADDs/AEql-w7Kt5IqoqejSH0BTXGZRDg1qLfQQCLcBGAs/s1600/DSCF0133.jpg

https://4.bp.blogspot.com/-dFnQWaywZBg/WxTWvCEdwqI/AAAAAAAADDw/Tsw218hgc8koxj0nb4J4kQ5XtTZN4U_xwCLcBGAs/s1600/DSCF0135.jpg

Początkowo płynęliśmy wąskim korytarzem między trzcinami. Szybko jednak, bo ok. 2 km od wypłynięcia, czekała na nas wysiadka - jaz w Klemensowie przy cukrowni.
https://2.bp.blogspot.com/--8VjfDICcEk/WxTWvgp_gnI/AAAAAAAADD0/JHk9a8r_3ro4BDiY-tH6qXn5ccqU3ZLJgCLcBGAs/s1600/DSCF0142.jpg

Włodek z Romkiem postanowili to spłynąć - skutecznie. Reszta przenosi kajaki i można ruszać.
https://1.bp.blogspot.com/-JUhpd9wcBSE/WxTWwIN6GZI/AAAAAAAADD4/z3h-9eF_Q_IR-19oN4flb80YH8fGuJbuwCLcBGAs/s1600/DSCF0143.jpg

Odcinek bardzo malowniczy, choć czapki lub kapelusze obowiązkowe - słońce pali.
https://1.bp.blogspot.com/-SFRdEiDOJCc/WxTWwhlBkuI/AAAAAAAADD8/MN8-KTA134w5UykTboTfmxjU0fcyIqENgCLcBGAs/s1600/DSCF0146.jpg

https://2.bp.blogspot.com/-VHwFXK0EqqQ/WxTWxAwV1MI/AAAAAAAADEA/TX_uXDOWRo81v9iPUnCXxcHfTq6DaXiEACLcBGAs/s1600/DSCF0148.jpg

Przed Michalowem wpływamy znowu w las. Tu znowu musimy uważać na wystające konary. Ale jest za to przyjemny cień.
https://4.bp.blogspot.com/-iOZCzT3WxQ4/WxTWxmu9HbI/AAAAAAAADEE/v9UCi3CIINsNNMf4EBsVXnC4TaFGMUTlgCLcBGAs/s1600/DSCF0149.jpg

https://1.bp.blogspot.com/-NYTrzIqFaZE/WxTWyIFUUrI/AAAAAAAADEI/8W6d2fofiZgGi6OLr34UhzYwAurDsB2YgCLcBGAs/s1600/DSCF0151.jpg

Kolejna przenoska, zaledwie 3 km dalej od poprzedniej, tym razem dłuższa, z uciążliwym zejściem. Elektrownia wodna w Michalowie.
https://4.bp.blogspot.com/-gIQ-1tamsIE/WxTWyjWZWMI/AAAAAAAADEM/ZBmewROm0NQWdyWx5_jOuMTET8Dz76OwwCLcBGAs/s1600/DSCF0152.jpg

https://1.bp.blogspot.com/-IIuvjPxcgU8/WxTWzNqIENI/AAAAAAAADEQ/LCf6RYi8YNkCwXbcfFhVy0dsSEKacL8_gCLcBGAs/s1600/DSCF0154.jpg

Po chwili debaty czas przenieść kajaki i rzeczy.
https://2.bp.blogspot.com/-RWkhONE3w1A/WxTWzhbQt9I/AAAAAAAADEU/5fkuUbRgnBIYUxDirDWTc96g7k4x8usSgCLcBGAs/s1600/DSCF0156.jpg

Romek z Włodkiem jak zwykle czuwają nad przebiegiem akcji, mimo przeszkód.
https://2.bp.blogspot.com/-lfedXoLK64I/WxTW0HFM6NI/AAAAAAAADEY/PvYTo_nf9m0K4rX41DraqnNWG2MO2bRuACLcBGAs/s1600/DSCF0160.jpg

I znów ruszamy. Przed nami zalew Nielisz.
https://4.bp.blogspot.com/-IrFIjpkbzlI/WxTW0lirZfI/AAAAAAAADEc/myQUIZi5Ubc-MGGkTDSNzfhVch3DO_j3QCLcBGAs/s1600/DSCF0168.jpg

Czyli sztuczne jezioro zaporowe, którego powierzchnia to 950 ha. Mniej więcej w połowie robimy postój na odpoczynek, jedzenie i pływanie - każdemu wedle potrzeb.
https://2.bp.blogspot.com/--hNvQVgIbko/WxTW1FNgVdI/AAAAAAAADEg/mIFQ95D_W9IJZUwvMilhwo00pwDgP-RPwCLcBGAs/s1600/DSCF0178.jpg

Mam lęk przed dużymi akwenami, jednak muszę go oswoić. Dlatego płynę jakby nigdy nic... To kałuża, tylko większa. Zatrzymuje nas WOPR zainteresowany, czy mamy kamizelki. Pan jest grzeczny i miły.
https://3.bp.blogspot.com/-sVf86XAQGMs/WxTW1l5O1SI/AAAAAAAADEk/rHEMyzgwKJIFp5yhJGnmNf27s2R1gG9BwCLcBGAs/s1600/DSCF0179.jpg

Zapora w Nieliszu. Niestety, przenoska jest długa, przez drogę i nie bardzo wiadomo, którędy w ogóle przechodzić. Dla pewności idziemy z Eweliną na posterunek policji przy zaporze i w krótkich słowach informujemy o zamiarach. Żeby nie było. Akurat dzwoni Łysy i już wiadomo, że zdąży dołączyć do nas właśnie tutaj. Przy przenosce korzystamy z dwóch wózków, moje koła świetnie nadają się do przewozu kajaków, drugi wózek z kolei do bagażu. Włodek korzysta z własnych barków.
https://4.bp.blogspot.com/-YDEIIxZZRGg/WxTW2H9AjEI/AAAAAAAADEo/9vOTTg3RoVAldoCpzAAl4xuVU-HzX4EvwCLcBGAs/s1600/DSCF0184.jpg

Tak prezentuje się zejście na wodę przy zaporze.

https://2.bp.blogspot.com/Rfui1m8Y976lT5TNN1BcZ2S12xA9Cdlo6ZnyBChZLw7_xRpqLfpu3gZjKIVilmjrSmKFevsvZA3YRbeCjL7ligXM7iHY0oWaY4fHiVi7x1MLLQ1e_ZN-BRoAUeYVJ0fMjhsY0w3n0vTthQYfHIO6B73zCtbg7gWM_7868fh9Js_IYOW42ZWOv-fh383fA2oaTutW4_gwskAwi_K04WswVb7hNeQaUEV88wrp_Ownvk_pgk5zXTqwI6LJIhOZ1kee_57hmAwI9MBS_QhYsktV17kuMwdV63nzRQeuS9SY1DVMgXEX0XZMsT35D-AC1_QgJ41aAsRJzqTafECGvYysGhuAMZebYiHO8oKSaPbH-0dV8UW-nTbsAW2jGN8ckEAJ-Ivv1AgaNnf_dmiOv_RNwPf2CyXK9T_q8HAiUD4bDMqyTrk833gFGVSDx-8t6TvaSmgXoeRDmBb2NtFbWo81gMR8u_cdVxN2e2JgwbbvAGWJywQAucZLO9LoJtxHUg1y4ik6nPYHcKoWKkjAmFzjHdAVO5F5pZNO87TSilOTZtgDZUZuVhEkjgzWSS-68xrBvHEsnm8lU8GxzWaBwR-_tFgjy4tBr87lat6m-od9EIzR58_h6w4YYcOiZ0zJ2FxPG3Y0-wSz8KxpZvuby1QGAGB0M5t0XkUr=w1839-h1035-no
foto Łysy

Cała przenoska z wizytą w sklepie i z wodowaniem kajaków zajmuje nam dwie godziny. Na wodzie wreszcie można odetchnąć. Planuję upłynąć jeszcze z 5 km do noclegu, jednak z 5 robi się 11, a to ze względu na wysokie, zarośnięte brzegi i niemożność wyjścia z kajaka.
https://2.bp.blogspot.com/-14gef9_Vgy0/WxTW2um7j8I/AAAAAAAADEs/qV5-s5WoDxMm_UaRbOAuX-Sb41pAklBHwCLcBGAs/s1600/DSCF0185.jpg

https://1.bp.blogspot.com/IoDsHjuMsHnmEXTkKPxfHZcDc684PULlksz6U_PneuUNFSKhcECqd6fMwoQyPJfGcIIg42DGwTDc-N8BpQtxPyuNIa6uUi6lm5-TjfvNxWlS4BK0pwOKQCmKjqy3yi4_-2GnLie6TZpxfTqLiCN-HykpyTC_nRd5iA9Czc-3os6PbreolQy1qpG3rqMq7J2vv61W4PqJLmcBFqvuBRsRJaCzeFVt9SuYOoCVRF8BvksgE-xQMeq3rOJM-u8pceCK3mR8F1ex5x3qXGatL6qfzdXvVWGtJ1ErLgbvYeLQwrTqv-bo517hWRgJRilNqgYh3ACAIQ1AhZhweCAt-u09ukYNPKPWZQaqkych4XpRNIJ1q6RpSnfWaliV8GN4BZKb8ksArjcI_sGT-NKnz8BlYMiZulc2lvrekKE7iGCfYY3lrF8O2IXLXlo_AHjCMMAL19yfwqljDMmtWV7ith-kXy7AWae8I4FhPwv93OXsisrHWKz04jgeajVq2dFoIiRFmdlTXS5e0jE2GquZj3lh52jhu9D3OI6u7-NA1O2Li0FYgMUQVLxu-Z29736j61u6e5sMvuNZqdY3kNiWWhy0bdSRfBlQUFXUpVw2JYf3TMQU5mBJLIrvM7ppzd3rk3mgzmP9XrdvhFtR3q1DE5zDPsWCWCnkcvKn=w1839-h1035-no
foto Łysy

https://3.bp.blogspot.com/ooFBeQJ6U5OEMZAqS5qSs_Zk4PlKd3F-sVTOxZuMEDElRnvvCPVJ4mnQHypFjna5l4yKVkCJEL65rWvcaJtmFZEk5mQZ4P6hkJcRePyXxuqkFL68DOtCcfKBkeOry7SB2wzsxMzgBgkSbZbJ5bHX54Yeln_UANZXvz0MYM6YGLke7fBzagqPvzQ5Hv220_3Y6ycyWDHaUt1RZSQmzxXuFwEaLgH_QRtl8h1BmEOig0A6yPgp6TBur5ZqIqTwU7xPiAxd3Unu3QgBhHgduW1ccaTI517JNzKslkpkpbhhtNQxGgYJifvKnvfiA7YCdfINs31ihMsLHBRT_fCNx3aNpPmmp4-Q6xaV6oQS71KZuTyji5yPDziR7BmqAA0kDzPFl6f0tdiHNy82904xTnxvJqtsqlaaI7qGymAxky1Sbysbo4cKVGZ13jd3rXGDMKmM8u7Wla4OWxU7GwKiHgkphlDYwEdFjSPUsWWhE5zmUEodLHXqtANlBOJb7Jea48mmSHBZQBX42KK0Z7ChClF0ZJDWU0fo7FxKeNJh5Gr4cvK8SJmWcT40I5n9qMxfNk-Ro7-cQv7VzYxuELM7hgq_iI1cAAbfsRpSB_9AfqqSEeMUE2aRavqAn_iE3_xcvBcJLRX74C_uo93_PyeND3eBJWQbKnZNkp8n=w1839-h1035-no
foto Łysy

Wreszcie jest. Błotnista plaża, a na górze świeżo skoszona łąka. Nada się.
https://4.bp.blogspot.com/-faxmAs7fvWQ/WxTW3EpM5bI/AAAAAAAADEw/QqaeEGTW6Cg8OMyflFQxczi_BivRCHFGACLcBGAs/s1600/DSCF0190.jpg

Stawiamy namioty.
https://1.bp.blogspot.com/-Tnes_Ql3nng/WxTW3rCbJsI/AAAAAAAADE0/oBo0dtVTDk45RloXol46xW3AWvA9LrkFgCLcBGAs/s1600/DSCF0192.jpg

https://2.bp.blogspot.com/-lmbe7Zgsmco/WxTW4Bb2CGI/AAAAAAAADE4/xf8XAmF5OC01h1Z6qnFe2ilXJkB_YZnyACLcBGAs/s1600/DSCF0193.jpg

Latają gacki, może zlitują się nad nami i zjedzą obfitszą niż zwykle kolację, bo komarów i meszek latają całe chmary. Wieczór jest piękny. Siedzimy przy świeczce (na skoszonej trawie ognisko mogłoby okazać się zbyt trudne do ugaszenia) i rozmawiamy, rozmawiamy, rozmawiamy. I pijemy :P
https://3.bp.blogspot.com/-0-ujQBvsYjo/WxTW4j7LelI/AAAAAAAADE8/DwiaKYJnmMolY5y99ZH5nb_3PZNiIb6fQCLcBGAs/s1600/DSCF0196.jpg

https://3.bp.blogspot.com/-M3DIVAl0-5w/WxTW5BZqZgI/AAAAAAAADFA/GwZ1WOzAo8Yd0OToNCd4P_fXHTA-Yc4QACLcBGAs/s1600/DSCF0199.jpg

Sobota rano. Choć słońce grzało mocno, to nadciągające chmury i odległe pomruki zwiastowały nadchodzące burzę. Nie było czasu na gadanie, mądrą decyzją było zbierać obozowisko i ruszać. Do Wirkowic, gdzie czekał Radek i rowerowi włóczykije - mieliśmy raptem ok 2-3 km.
https://1.bp.blogspot.com/-Zqid8smvCO4/WxTW5lPUwEI/AAAAAAAADFE/Fnl0ZC87-VkZZwSCMBOhnO32Qj5yLbEnwCLcBGAs/s1600/DSCF0205.jpg

https://4.bp.blogspot.com/-i5E6vyscQHU/WxU-HD02BcI/AAAAAAAAEyo/jlvfBSgDAzo2Hzfy0My5wXZVmba8YM3RwCLcBGAs/s1600/image051.jpg
foto Radek

I są. Postanawiamy przeczekać burzę tak długo, jak będzie trzeba.
https://1.bp.blogspot.com/-B_jawLEENFI/WxTW6Af6XrI/AAAAAAAADFI/KufBlnJa330SNUx4T9x5h0wPdwp364p1gCLcBGAs/s1600/DSCF0208.jpg

https://1.bp.blogspot.com/GRwC0QEW5PSMnuoCoDZ8mzdtB6zMDBLe3t5vVYFHfUDasiAd0Vqlm0hhcb9mFv5aQTdwD0n80Tp18VrwGGwxXynVxbt2lS27vUIzMAQEbCk03JOXlHrfI3g2GC5IZDrv0X6ofPuc85qAfShdm0j3b0Dj1wlcbYVaLFh9zesEAMX9zVYAeo4s2tVeo__5hrswfOkOK3ckUWo2uWr9BniY-G_cBKrDz_T3Jmk5rCtZRyKOXqpgcT3xGCwYSFLpg3tE2e8HbFhXGc69uo0JXZshmCTuqgZ7S7UH6RTcqcKfcBOXM7Qj485cQnZgTkfHBUduOyovSa2RZmi0UASN8hTXmOPSIONfjfsuxOmIdKykUOQJf3_ZU6mXd4y2uYGdMMje2NF3R6r109pda3KM922xhzPrhri2-AWawdM8IjQ-bMgbY8ZBXpcvL6A7DtoSN83731NVyssPiUjXThmFZ-OZ3K9MxylvnRzYKeb0fG5ELk8bEOZNxQntBuM7zxPT5_FJPNfdbNElj3fZvAvWsoNwMRoPwMFZKWf7qcTKLHlqBQpkxoTtbd5TiYOevrkpzFI6iOKJWzXNvdNjXItg3na43VwdZ8qgymdF4mm3q0t4NGCDbnWKjZHIlqtZASmQ6C6yWbPhf2PLuL9PPgppyclcqBEcnCXoSo4Q=w1839-h1035-no
foto Łysy

Po dwóch godzinach wypogadza się, płyniemy. W większej grupie pojawiają się kolejne tematy do rozmów.
https://1.bp.blogspot.com/-kjWKIbqtC2Q/WxTW7GMhvbI/AAAAAAAADFQ/n1XXXZ82BPwk-XWRp1AAyV8Eqg_H6rmMwCLcBGAs/s1600/DSCF0214.jpg

Odcinek znów z wysokimi brzegami, od czasu do czasu udaje się zobaczyć lasek lub malownicze łąki.
https://3.bp.blogspot.com/-UiagsYiwct8/WxTW7k7IG8I/AAAAAAAADFU/vaFGa2A6ot0WqOiWG8PV5RB-FqqvMlnEQCLcBGAs/s1600/DSCF0218.jpg

https://2.bp.blogspot.com/-3J4toTbwQCI/WxTW8PkhTkI/AAAAAAAADFY/LnFPkpXcYsYtPPwMHE5SjwZZI4HpWMRgACLcBGAs/s1600/DSCF0219.jpg

https://1.bp.blogspot.com/-7tqZhWPEgpY/WxTW8rUR_1I/AAAAAAAADFc/QLi-60lBtUcrOidcHxxSUQatBEKWnN5iACLcBGAs/s1600/DSCF0220.jpg

https://4.bp.blogspot.com/KyNlig8IqiDh5gbwhckZhWCSti_k8YLZYvzZ6We46NZsjJwRL7DMBZfBCztWZwkH06_VfAhuES4tVTcxIv2x84C7oswqyHECHvI8e_Zk9hdRbRP8y7ipfcSp9iVYMjcSYgK3KiZYIpXIqYNfppzedK-GnnCy_bjc6tVCTMxWdM5aRzFsLQOUgNGk7sA14vCwe3xuwd7io_XJ5ULdNqKgbfR2xfplOhP0NzSE_aqfJQ6dneRDE--Nl3C3SDOoI8aSIf6WHJTYUl7D4UH9Tsa4K8Il2MJOmo65WT_7WpyquEMDt1y0KAoireSF9Upb5kOLcjChnT3FV8QjXPXIV5j6JM21s-7uvUIMXnYAsh7zJmfuS3Wyrzwc29wx1peQbQ2ihbfnOnTnV3W_ZQXS416-vmF-Qh-XxS1rNimimZ_iJ_PHJ2u5Iu2dBXq0MG3U0MM1clDHTX2OoCorjWdX0HFxifgNgPCkWYAp2lgtOJj5qYXYG0kxI3KLgwxA0Z8wwMIuQAZxil8-233BNYiacZPfji_O8I53uh2vBjrO0qpG6K80Jg3KGS6GAuILIL0AGsAppSTidghcczuExGxgwF9XzNQ537SY879THspd-DVsWESi9FYmfvbCOkYGTs7BO7oa0s8z40iROrOAMX5B0BplVgE09IcFDGpN=w1839-h1035-no
foto Łysy

https://1.bp.blogspot.com/-eNFFIblGAxQ/WxTW9AIExDI/AAAAAAAADFg/YfX1NKnOmDUmUT3lji68XzgejsGCjuHQgCLcBGAs/s1600/DSCF0222.jpg

Przeszkoda w postaci spiętrzonych na zwalonych gałęziach śmieci. Znów załoga kanu wkracza do akcji.
https://2.bp.blogspot.com/-cwxWKGx6oLk/WxTW9iKgKsI/AAAAAAAADFk/oyAHswfQP0AuOJgII-gGr3BbpCpNYqIKQCLcBGAs/s1600/DSCF0232.jpg

https://4.bp.blogspot.com/-oaDPCRmHFs0/WxTW-EMPbVI/AAAAAAAADFo/mO14zNEcD58dzZBfu90zecXfcKRj0pFTACLcBGAs/s1600/DSCF0234.jpg

Pałac w Tarnogórze.
https://2.bp.blogspot.com/-WpKpO3d3iMo/WxTW-pYSt7I/AAAAAAAADFs/4CYIt-I5UuUjaaUhkmq-8Rn_PCbDEJALQCLcBGAs/s1600/DSCF0243.jpg

I młyn wodny na granicy Tarnogóry i Izbicy. To już ostatnia przenoska na spływie.
https://3.bp.blogspot.com/-9gmuFlPaDsw/WxTW_Biht1I/AAAAAAAADFw/VZsY1EnmR_4nmpSoXznzMhqvw6NFWIjhACLcBGAs/s1600/DSCF0244.jpg

https://4.bp.blogspot.com/-TAUHNRmAtcc/WxTW_omZbwI/AAAAAAAADF0/Dfhi1a4HEGENJIXKVT_fMWoFxJR5Gv5NwCLcBGAs/s1600/DSCF0247.jpg

Postanawiamy zrobić tu chwilę przerwy.
https://2.bp.blogspot.com/-7xlSgxYuDFM/WxTXAKx1pNI/AAAAAAAADF4/79T85oTIMQE5G2W6rv0KTZGiGNVjco5OgCLcBGAs/s1600/DSCF0250.jpg

I idziemy do "centrum" coś zjeść.
https://3.bp.blogspot.com/P0F6PSA434ZRqUme8i3W21ECQZJmF7sEkrQNsTBAho28J1n-_HJ-PRBj7Tn7OApKoJPeKTz0Z3mvbFm7aiKT8UOqyn7B6CIKaCFBUeb6I6f7T-f_gQF-Q5SSGrl0jHOwetkb29b2QEJXaKLuJ6NxdWoKLMTB9aI-yMu2qu-D2IDU8CwWCx9PHLpPuiZkC_iEtVQQprnKHjECOR8COpRw3sL9PJt0fGlDxHXjOGJvuHQMKuAETcCakuynAjZDcfqff9VaA-y_J9XPGa9zEcZubKrobU-cZ7qWwWw7RdrzwrIbVhkq4SCOX29hzVzt27VssaxPmHuq2c80QvHOQ_QKZWZ7XZJWPmOFHGgu5DBQbW_gzmY31o32XLfuNu9JosZyHuR17YMANSJWYUvpe--9VPjwvd_nikOwocG24rtBxt4tyPjpbA2U55BtFO9ajvWcCJUvXfzNkXedNdMZiYaLfC8BfjDsNWO4tbobOXxyuOHEDjxkjvOsi09G74CsuDsAzNp5NKxhiEV5F_9eB76HfkkTtdD0NBswMMeEMPYDOLj_tRB9pyohyvsQVZn-Yi1emfFE5YCNeZC5zb4DsmJckDKQceZdORDZwkMpPGVSSm_VpErMXjJljfd0Ho9DcdPEqA4T2nReLU9XAJvbaSJja33ZB89luA72=w1839-h1035-no
foto Łysy

Oczywiście skoro Izbica, to "Ibiza".
https://3.bp.blogspot.com/-wBbMM8s4CLM/WxTXBOnocEI/AAAAAAAADGA/89N1S8eFUWc1uFlC6ufwvdxhfJ3SPYhmgCLcBGAs/s1600/DSCF0257.jpg

Postanawiamy szybko znaleźć nocleg. I znów szybko oznacza 6 km, bo brzegi nadal wysokie, że nic nie widać.
https://2.bp.blogspot.com/-PLpAiUVsEDc/WxTXBh6A9MI/AAAAAAAADGE/e3DUaVZW4AA3NCU_NPMoIiZgCMKxvt9twCLcBGAs/s1600/DSCF0259.jpg

Może tutaj? Tak, nada się.
https://1.bp.blogspot.com/_WxskMjdgGcaE0ExasUv6pTVX_sLkWLptHuQW2bl-Fk_DLOITRPFK5iZKWsXQZQkJ8WE6KSjnlSfGp9Ie6mqoxYfFN1opI8D57bXT79SkWoF_swGUlYMB4uUV3edWWMBjsKpH4U0R_UDZ6LlNEsdtlh5hl3X06xW7bKQUUQpZG8bywbXwBsp4X2ggEoFEVl09fQ_j0UCpxNU2ipEysuukxxir6fNnRWTSr7u-bVeJ9K_a3bu7rXzAaZ0MOgaSBZsSA3E4Ksy6Y9jRLZd760l2KE2IuAw2UePd6r0rC2UXPESkZuxwSZuYZJdrj257DOOVdIGYCDeRFT8GkOoTuCS0IHz3SQworVfu4SQw5ycV5KqjXiGGIQQHXKxm0mZbSjoYoytFtbMszPS_I8Nzow4FwAcILlmXqtBq0S-EVTzivkUwQdBjwpWjT_lvS3iaAtaU47UE85TBpNvMZB6RUaeNk9E4E617BgpWQ7LQbSzLXWJrbjOnAbYRM92okbBdl-nkaR_LaD1G11l1qDv7lHrcZuLgmr8YJ37XaA5tEYGplmNXKETyBUFVPxsMyGGXYUcRrGZ866pVVxDjyTf1db4OainQuKlSfAkW4SxxUqwKiqaL8EspmQHgtVmXsllymGx3Ucd4jPtz_zyJXYef1Q9HLNrByPFBHFP=w1839-h1035-no
foto Łysy

Chmury krążą. Czy uda się uniknąć burzy?
https://1.bp.blogspot.com/-tfiF5M1TlAc/WxTXCNjTvvI/AAAAAAAADGI/76GGdhVt-E4AZNtoD2UNPdilSG4nR5mowCLcBGAs/s1600/DSCF0261.jpg

Burzy na szczęście tak, ale deszcz trochę nas dziś zmoczy.
https://1.bp.blogspot.com/-xJZgtCCIvOY/WxTXCgKDa9I/AAAAAAAADGM/K3Y2_-YIHoQf-kb9rEe6tMjPbM479JAhACLcBGAs/s1600/DSCF0262.jpg

https://1.bp.blogspot.com/-taL_p48L5QU/WxTXZT8jf3I/AAAAAAAADHk/Ue5y1PZNNXMUXv2LzQYVmi7X2EW_NdvjACLcBGAs/s1600/34266646_10213863368036497_7576650458530316288_nmini.jpg
foto Skored

Jest jednak czas, by się wykąpać.
https://4.bp.blogspot.com/-p6AzdlyM52A/WxTXdAhMbKI/AAAAAAAADH4/pNkv7LLJI-0coLqakVoIiPPeTVzkaWNjQCLcBGAs/s1600/34268722_10213863405517434_6535777194612883456_n.jpg
foto Skored

https://1.bp.blogspot.com/-ciuVoRXQHHc/WxVAZlE074I/AAAAAAAAE04/PI6fQyQFOcUGNyR5Pt7wcHAxFRd4QtKqQCLcBGAs/s1600/image105.jpg
foto Skored

https://3.bp.blogspot.com/-JhjsXYR2RZo/WxTXDB7bzrI/AAAAAAAADGQ/EQPpXme9CkAps_jH3aLaJzj3kKjfxER7QCLcBGAs/s1600/DSCF0268.jpg

Nie leje na tyle, by nie zrobić ogniska.
https://1.bp.blogspot.com/-QkFdggNsdxo/WxTXD6Jex8I/AAAAAAAADGU/z8nqGuDrLt8nA8SewQrUfQCkHmiFrIxvQCLcBGAs/s1600/DSCF0273.jpg

https://2.bp.blogspot.com/-t4QgoZSDuAU/WxTXECpl1kI/AAAAAAAADGY/n_f3jCBPmuc7cGr6ntK2XLW81wOKsvDzACLcBGAs/s1600/DSCF0279.jpg

https://4.bp.blogspot.com/-6KFN5n5jpGc/WxTXEj8lJ2I/AAAAAAAADGc/HhtwowqAnXUUZ5DFr7sEu1Dab0t909o8wCLcBGAs/s1600/DSCF0280.jpg

https://3.bp.blogspot.com/-0Nt_9u8Sd0I/WxTXFHOg-BI/AAAAAAAADGg/SG9p6-CRBxI1ZbodJXZRKBklQgFRqJHogCLcBGAs/s1600/DSCF0286.jpg

https://2.bp.blogspot.com/MNV-KFvlHjsXk8lQ_iUAqt9gQT3ieRe8WqLfKcb9YwdDog7-Bl-mtCI0zLf-GEJ-fBbkwvOw_NHtmRnZyc1gEOg3hwMHJ8tZTQTBjA3uBnEPj1cIcpiqKJe4awMvSo4wbbUGbcepizvzu6ZAzgXOthQmDvjLxcwI4rQXl724jbeVVoqaNWvGqBYgKiN2iskNsm_zJ3C8wT3-1PE3OW2VLJ87kI2MJHMI8jzUCRTaG8I9IfdVgj2k8OM9DPoLpH833H7w8U1LVN74fZf77vyjNBH_O34nGF2Xnb_r87svaLik6ddk4KQHEG77GgCnfwqUuLk20Y6pZiOmHWi1E9_8_g0WaY2PuIeqhEQRaHpKjf4UWGA9eLH_gJP8NsgGlD5v3tPjBxQHMNpyFYuF8oYU0r58Pxz8OxfccRc-CeKrGQ9iLyOTWsrKtAJLM72qLhMaGlU2Gs8Xbe3bFTMrmvZdVgmkkvj1rf3wreRbAO472YfoFNCIBzNHD41NPuXKhLNThbyz5mHbSmfXYAPsqxLCF0xg1qhmeCBteeb__XTk3VC4XGm7jE7FWGwoBWGcYe30kMsSC9K4ufrwyoVpcx7r8QiAuOfkGeXN2i7B0_eiYgzwnze37malOtbK_FZp9QmODk9EfNuQNqeYikiGq1mvWGjPQTni7ZJC=w1839-h1035-no
foto Łysy

I znów gadamy, gadamy, gadamy... Przez co o 4 rano muszę wziąć zapobiegawczo procha na ból głowy. Otacza nas mgła.
https://4.bp.blogspot.com/-gW_dgASPa7o/WxTXFqmgBcI/AAAAAAAADGk/Rv1Wqi-3rkg5vac0ZBxSwkb7DRPFxjSrACLcBGAs/s1600/DSCF0288.jpg

Dzień wstał piękny, po burzach ani śladu.
https://4.bp.blogspot.com/-5-AdjOy4iQI/WxTXGHOVyDI/AAAAAAAADGo/ASk0yuFL0Ck8ZnhtgKYXFcr8RRPQ6OgQwCLcBGAs/s1600/DSCF0289.jpg

Mając zaledwie 17 km do Krasnegostawu płynęliśmy spokojnie, "na liścia".
https://2.bp.blogspot.com/SF8Hnr0Z-bjd7Q6EvDUxCVqRCkrAmRuGhXirfO-s_Xds09hlOQqRzU4WWp0HxnsDqQXO4X10AP_pzLh1MxM9BFTO4RD6S34DOrjv_gnTnldIHPudbE8V6DGC4XdYxXrirVZVRuW9zqB-ZHsO2f6f6i3l-zaI1PvuLZhbi0pDd7gYEF7IwKpAVkK0rU-6tJIsAEKzc3Awvx2lHr8ldO3szPejlFS5mJiZXk_conqd1qFggUIDSrjM4ql7KvqllrzFacjlY0eEc2vGuH4tLnMJnEUB9txPbPqJNl6oFYeUw3qvywKl0gJ-JcvI1cuO4awy7vxgHfrjsUQ9aaNBfPJJ2T-x4eF1RX4J0t1cxBlaeb5EK8MhkwEqj_5oQE10qraPIozvLgnXWoWfQZ-_2wrV_X6fZ_pQd0bucbkpbd_npJVb5ntMtk6Lw7QqGu5FyMF-fGYuMDuzA6bmUAhhbQJLO-ehX6AVSilYfjs7v0a8OI5FqyGAAVFrHcaoh92M9xShlQ1Pg7wGkimL-MEhrHNcSkl9YB_wT8s-qB1T6Eo48oe1A-d6NVd2On-072AEzBtIWzmPmYtCSb4chUw8ZXNgYQFu7zlpPEg40eVD9R86tbSADKj5TJSl7x_1T3fT2W-BJyHjkQneRAC1s0S2CKTwRJaWns8R7let=w1839-h1035-no
foto Łysy

https://2.bp.blogspot.com/-B2zBa6_SJkc/WxTXGhvmnII/AAAAAAAADGs/4EJL150DRTETGFrwWbTdWQ9a9_cojhXKQCLcBGAs/s1600/DSCF0290.jpg

Ten odcinek podobny do wczorajszego, może z tą różnicą, że więcej drzew.
https://2.bp.blogspot.com/-sdjsOqeFza0/WxTXHMHF58I/AAAAAAAADGw/48EbajY61FAfjYk31GIUm2W2Uc50g0USQCLcBGAs/s1600/DSCF0292.jpg

Już tu kiedyś płynęłam, więc nie spodziewam się niespodzianek.
https://3.bp.blogspot.com/-DDFIDJfZ4yM/WxTXHuL0F0I/AAAAAAAADG0/h8Z8pwPu0Tc-EAm-QiK-FbtQUNsy-xhBgCLcBGAs/s1600/DSCF0297.jpg

https://4.bp.blogspot.com/-JvMkQg5iSzM/WxTXIPoKv2I/AAAAAAAADG4/G1vz2FNVkv45bKE3Kn66EOc7xPuBPWUywCLcBGAs/s1600/DSCF0298.jpg

A jednak. Planowałam zrobić postój w Dworzyskach, ale miejsce okazało się tak zarośnięte, że pod mostem nie było kawałka miejsca na wyjście.
https://1.bp.blogspot.com/-CN9JuXGudJc/WxTXIh3WCVI/AAAAAAAADG8/M2zcpjkaEGEnh1eRVUo2bSLnkHfr5uCggCLcBGAs/s1600/DSCF0299.jpg

Przez co bez wysiadania z kajaka dopłynęliśmy do krajowej "17-tki".
https://2.bp.blogspot.com/-kmoqyy8_W3c/WxTXJEOhqfI/AAAAAAAADHA/bhyvPKgtrU0aCKvD_4KL3vByuCtAqHgpgCLcBGAs/s1600/DSCF0302.jpg

Widać już cel naszego spływu. Krasnystaw.
https://4.bp.blogspot.com/-vQ_E28rh6Bc/WxTXKEihOqI/AAAAAAAADHI/3GR9VZKh8ZUJbiZLKgKXpnnOcuA750jGACLcBGAs/s1600/DSCF0306.jpg

Czeka na nas Ignac z Bigosem, który łapie się na zdjęcie. To my, na fotce brakuje Romka, więc wklejam go poniżej :D
https://2.bp.blogspot.com/-SLTycqGRe7I/WxTXKrK7RgI/AAAAAAAADHM/K60afsfzOskUsHOWoYb0dixTNJKAbwQKgCLcBGAs/s1600/DSCF0307.jpg

https://1.bp.blogspot.com/kvG5nqTsc2HGVSvz9N1YkbOQCTzBCMGoMaQYHG0RuOqQfkGvzqWRGjApAaKfaBlw8Or1MHUVGmjeYb4U87m15--hv8CrnCUD3LUAjm-bRi9AL70IaDUiBOcM2yPMPx1eANk2U6PuymibLajpqWagBOxTJ4BF9ccz5U0x4VnJa0C1mMntnFgVgVUfy58xRvkI9tyk3LRkPdx2n0vkWe23_8gQbqbPH-SDusXwuvNwKBP9JEA-h5CJ0C48PfdpCwf1awU6LPeXTafvQEXji5GAJfIDQmT1VgxxKxEDN9PU-HTbAd2c069t1ewPKyqYFaiIY8463MIHe1NOTVWYWLlEqNWO57pgyuT-iQcSq64i87B8eXHDNVbXFCH0Nxv4pBx993busVPkReETOkdBt8Ll2npMYy28u4XNCrSVhaiDt7LlgJEJ-fMwymBBfbcrFjghi087BbMEfzBR0ZHZ1oJSE_ISjilVzkwPjp1HLunxl50songf2DxnJzDT05jmXCIkeBkJ7WHaK8Lm7Pyll-68qRYM1E4GMN43vt01yHvqneVQYJIUogkSf4o2u5J8htAduzpUtcXW9g5asYWogyGjKUm3UJo0bOhocC-whILEQD-lu_1OfhLyaZVE62ruxIDOlXXNzdMOHD2PPLLOgpq-MGm6aXyR3Vwx=w1839-h1035-no
foto Łysy

Radek w całości ogarnia powrotną logistykę.

Czas na podsumowanie. Przepłynęliśmy 85 km od Obroczy do Krasnegostawu.
Liczba osób z początkowych czterech (środa), siedmiu (czwartek), ośmiu (piątek) powiększyła się w sobotę do piętnastu.
Zjedzonych kiełbas: około 50.
Wypitych litrów: wody - dużo, piwa - dużo, innych - dużo.
Ilość przelatujących stacji kosmicznych: jedna.
Ognisk - dwa.
Poruszane tematy w rozmowach: służba zdrowia, sprzęt biwakowy, burze i inne zjawiska, stacje kosmiczne, kosmos, polityka, strajki studenckie, praca, zainteresowania, przepłynięte rzeki, planowane spływy, gotowanie w terenie, historia, psy, rodzaje specyfików na komary, ...
Podziękowania... dla wszystkich.
Fajnie, że byliście. Fajnie, że jesteście. Do zobaczenia.
przez Maga
4 czerwca 2018, o 18:20
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Zima za mną chodzi

Ja tam zimy nie cierpię. Jestem uzależniony od grzebania w nieocieplonym garażu, czy to przy katamaranie czy przy motkach.
Zima ma plusy bo tępi robactwo, czy pozwala endurakiem pokonywać lasy bez gawiedzi. Jakbym miał z 5 tysiaków na ocieplenie garażu i źródło ciepła
to OK, ale na razie nie mam. Na nartach próbowałem 30 lat temu, ale to nie moja bajka.
Pozdro
przez hangman
29 września 2018, o 18:05
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

30 września 2018, Tanew, Harasiuki - Ulanów

Trzeci raz na wodzie w jednym miesiącu, szaleństwo! Wrzesień rozpoczęliśmy Tanwią i zakończyliśmy Tanwią - dalszym odcinkiem od Harasiuk do Ulanowa z wpłynięciem na San.
Skored z ekipą, ja - łącznie 9 osób. Przepłynęliśmy 20 km.
Kilka fotek, bom zmęczona i pisanie mi nie idzie.

https://2.bp.blogspot.com/-82KE8JXh14U/W7L40VZQW5I/AAAAAAAAEug/J3jOW6TIId4zj46EAcwFicKJwa81IuOvACLcBGAs/s1600/DSCF5384.jpg

https://1.bp.blogspot.com/-2Kv0AXMTf1o/W7L41uzlg0I/AAAAAAAAEu0/bfbHIaJZV6Iu41d9GQMhZF0if3bKsFVtACLcBGAs/s1600/DSCF5395.jpg

https://2.bp.blogspot.com/-JtzaMfnPsfg/W7L44g6dBLI/AAAAAAAAEvk/1dFmUMi46pkhxhC2UklXTgOby5FJ_0IUgCLcBGAs/s1600/DSCF5428.jpg

https://3.bp.blogspot.com/-G8saqo56Ij0/W7L46ElBmpI/AAAAAAAAEv4/OZNkbkq9qJ4gFJbpKHPwqaFZjaUw3yO0QCLcBGAs/s1600/DSCF5436.jpg

https://1.bp.blogspot.com/-6oEKEwyMNi8/W7L4_IUOc5I/AAAAAAAAEw4/3SNi-cpdzXcOj5Cjww_IGeCUeXLptvjTQCLcBGAs/s1600/DSCF5480.jpg

San:
https://2.bp.blogspot.com/-z_RGk8nC13k/W7L5BaJ761I/AAAAAAAAExU/ST_LHkuuR8wwb3tCgw6UKVWoDS1TWinWgCLcBGAs/s1600/DSCF5488.jpg

Reszta na blogu: https://panirybka.blogspot.com/search/label/Tanew
przez Maga
1 października 2018, o 18:13
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Bug wrzesień 2018

Spływ Bugiem granicznym rozpocząłem w Neplach
Dwór Mierzejewskich zastąpił sklep GS
z podstawowym artykułem spożywczym
a piękną Julię z Orzeszków zastąpiła - równie piękna Sklepowa

Car Alexander I już stąd wyjechał
a ja odpłynąłem samotnie
spod mostu na Krznie

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/41045615_10214607483974136_3840679409577099264_n.jpg?_nc_cat=109&oh=1b084e12b274b08238ef2b605d8f5624&oe=5C4E8D8B


Bug łyknął mnie wkrótce
nie zmieniając koloru

Tu opodal w 1932 r w Brześciu wpłynął z 3 kolegami do Bugu mój Ojciec
który po zdaniu matury
zrobił i załadował kajak do wagonu bagażowego na dworcu Warszawa Wschodnia
by wysiąść w Klewaniu- 24 km przed Równem.

Wynajęty wóz dowiózł kajaki do rzeki Stułbi
a mapa ”sztabówka” pokazała miejsce kolacji- ogniska
z zapachem herbaty i chleba z masłem

Zasnęli owinięci w koce na płótnie namiotowym

Płynęli do Tczewa 4 tygodnie rzeką Horyń , Prypecią, Kanałem Królewskim, Bugiem i Wisłą
walcząc z wodą wiosłami i minią

Karmiły ich wioski i szlacheckie dwory
…………………………

mój pierwszy nocleg

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/41331811_10214612812147337_1740078984630108160_n.jpg?_nc_cat=107&oh=aa90bf9cbed17bb1fea4ab848973cdff&oe=5C5216B2

nigdy wcześniej nie pływałem canoe
ostatni raz kajakiem pływałem 70 lat wstecz
……………………………
następny nocleg był w pradolinie Bugu

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/41416330_10214628371496311_366936025513066496_n.jpg?_nc_cat=101&oh=51ad8ea8500a6b9841a3cccfc7eb3c9f&oe=5C156538


niewiele do szczęścia trzeba- trochę piasku, słońca i nieba
………………………………………………..
współwłasność Bugu okazała się męcząca,

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/41432057_10214635880284026_7367493887746637824_n.jpg?_nc_cat=102&oh=81bfe61cc7cb1000168e187dc4f71afe&oe=5C5B2995

oczekiwałem z utęsknieniem na polski Bug bez nocnych wizyt Straży Granicznej


……………………………………
z głębi dziejów

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/41511955_10214642436367924_8247308502289088512_n.jpg?_nc_cat=103&oh=dbbbafb630f46b17b809dfe44c549e8e&oe=5C5D693F

macewy PRL’u

………………………………….
mikrofalówki z nadbrzeżnych barów wygasiły ogniska

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/41721412_10214649610387270_1702006655056609280_n.jpg?_nc_cat=111&oh=1c91a5d1f7bddca0fa202be829ad5367&oe=5C181A81

…………………………………………….

złuda

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/41923614_10214676501859540_193784178456657920_n.jpg?_nc_cat=100&oh=93a01cb751a889d0556b212ef6d1f6e5&oe=5C5B08D9

…………………………………………
zdawałoby się, że Życie jest proste

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/42087295_10214689741430521_6313879173848891392_n.jpg?_nc_cat=107&oh=bbcfb73296785d8b9b90d9868e845af2&oe=5C1ADD70


……………………………………….
mieszkania 500+

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/42289794_10214708967191153_790864261294325760_n.jpg?_nc_cat=103&oh=d889b6af1d8ef8c3411198dff57a115d&oe=5C228C73

……………………………………………

Pogoda przestała oszukiwać

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/42283487_10214716551300751_6580637977695748096_n.jpg?_nc_cat=104&oh=e6ff893b1934d0871c570a789fd3d8b6&oe=5C5D4E04

……………………………………………………….
czas się zwijać

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/42317122_10214718293064294_557025028856610816_n.jpg?_nc_cat=107&oh=ff637ad662695750cc9493c0531f1bec&oe=5C55C0F2

……………………………………….

Żegnaj Bugu ukochany
niosący lament Kresów
i gówna Lwowa


https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/42379402_10214722683854061_2249721191247904768_n.jpg?_nc_cat=107&oh=f8866257fa08a0dae78f68e0dc621a77&oe=5C23396A
przez Axell
1 października 2018, o 21:51
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Zima za mną chodzi

I znowu last christmas :)
przez piotrem
12 października 2018, o 08:14
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Zima za mną chodzi

Ja tam na tych filmikach widzę duuuużo chwilowo bezużytecznej wody, która wiosną zasili małe rzeczki
co da z kolei frajdę mnie :P .
Dawno temu chciałem kupić nartorolki, ale znajomy lekarz stwierdził że jak się na tym z górki wywalę to mi nogi pourywa :?
Miałem nawet przez chwilę takowe, zakupione na loppisie w Trane w Szwecji, ale nie było czasu spróbować,
zresztą był klient to poszły.
przez hangman
20 października 2018, o 13:41
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Zima za mną chodzi

Zima jest spoko.

DSCF9951.jpg


DSCF8901.jpg


DSCF9054.jpg
przez Maga
22 października 2018, o 20:56
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Zima za mną chodzi

Maga napisał(a):Zima jest spoko...

Do tych widoków proszę zmienić zdjęcie w awatarze na takie w czapce i swetrze.
przez Prus
23 października 2018, o 10:49
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Jeden z weekendów listopada postanowiłem przeznaczyć na kontynuację pomysłu spłynięcia całą (czy też prawie całą) Wartą. Towarzyszył mi kolega Maciej, a dość niespodziewanie dołączył też Darek. Tak więc, było raźniej, przyjemniej, no i człowiek budował tzw. relacje.
Spłynęliśmy 70 km.
Przestrzenie miały w sobie coś malarskiego - takie jakby renesansowe krajobrazy, z lekką mgiełką, zamazanym konturem, niskim kontrastem. Poza tym pusto.

Start w sobotę rano w Międzychodzie. Pierwszego dnia płyniemy 38 km, śpimy za Skwierzyną. Maciej przygotowuje bogracz - w tym celu z wielkim poświęceniem ciągnie ze sobą na kajaku kociołek i trójnóg.
Kolejnego dnia, czyli w niedzielę, płyniemy do Gorzowa - 32 km.
Po drodze Santok, o którym trochę opowiada nam Darek (bestyjka wysłuchał wszystkiego w audycji Radia Zachód i referował na bieżąco),
Musi się również przydarzyć deszcz. Jest to o tyle przykre, że temperatura powietrza raczej nie przekracza 7 stopni, do tego wieje.
W Gorzowie żegnamy Darka, który kontynuuje realizację własnych, ambitnych planów kajakowych.

W stanicy kajakowej w Międzychodzie śmieci, gówna i totalna masakra. Szkoda - miejsce powstało dzięki dofinansowaniom z Unii. Że też nie potrafimy nic uszanować! Wszystko, co dostaniemy do łap, musimy zdewastować, zepsuć, spalić i obsrać :( (wiem, to uogólnienie, ale sytuacja się powtarza - ileż takich zdewastowanych miejsc już widziałem... )
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46165023_1177352662402925_3751798046388649984_o.jpg?_nc_cat=101&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=f3f5350f0c20cef3c341c1d61a1cfa1f&oe=5C7D7231

rzadko się tak udaje, żebym sam był na zdjęciu :)
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46337858_1177352869069571_2898541795912712192_o.jpg?_nc_cat=102&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=44bcb09a8ce63d0b1985d55af7f10934&oe=5C829EA6

startujemy z Międzychodu. Humory dopisują. Jesteśmy pełni sił witalnych, a także nadziei na lepsze jutro.
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46235693_1177355785735946_3892562129181474816_o.jpg?_nc_cat=106&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=0b1fee0dac13bd709751250a37d0d842&oe=5CAE9865

jest pięknie
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46285307_1177354572402734_1146919085947224064_o.jpg?_nc_cat=101&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=34735e6df91223348942757169cdbee1&oe=5CAE43F7

https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46318018_1177355052402686_7930713702553092096_o.jpg?_nc_cat=105&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=12a5aa2604a14dd125e6558b39a8e083&oe=5C710B9F

https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46153890_1177355442402647_6897002326666510336_o.jpg?_nc_cat=100&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=d924a4f2a0eb023b15005e36dc3ff368&oe=5C7BF15A

https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46112467_1177352935736231_933020858383859712_o.jpg?_nc_cat=102&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=faf5f224417c1f22a549089136d0691a&oe=5C638F65

zakola Warty koło Korbielewa - zatrzymaliśmy się tytaj w poszukowaniu urzędu celnego - było to miejsce przedwojennej granicy polsko-niemieckiej. Istniał tu również drewniany most, do którego prowadzi malownicza droga (mostu już nie ma) - następne zdjęcie.
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46192988_1177355135736011_222308550918012928_o.jpg?_nc_cat=101&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=c413f974d1b3232481410a88a981e7c7&oe=5CB19D0E

https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46167426_1177355912402600_6474304547475947520_o.jpg?_nc_cat=109&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=8386cb14186b35530941cef9265ef2ce&oe=5C82D15D

https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46257153_1177353455736179_9042896931256270848_o.jpg?_nc_cat=100&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=f151eb5175d86d374de764ac45de8144&oe=5CAFEC9C

https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46230758_1177353352402856_7442863429850759168_o.jpg?_nc_cat=102&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=f8bf647c07e4bdb71e2470fe8c63935a&oe=5C7ACB08

zadowolony z siebie Maciej
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46294164_1177355169069341_5565103762399297536_o.jpg?_nc_cat=101&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=c88bda02c614a22302057e8c3b09a3ed&oe=5CAEAF0C

dopływamy do Skwierzyny
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46261434_1177353739069484_3087280938279763968_o.jpg?_nc_cat=100&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=c23b978927a91ad3a9dd393b0d1d98ca&oe=5C6EF856

w dali widać ruiny starego portu
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46188553_1177354485736076_501192859190296576_o.jpg?_nc_cat=104&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=5c6b898edde8548c2a76b39915fbeb1e&oe=5C63D6E2

przerwa w Skwierzynie
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46201560_1177354902402701_6709199701918351360_o.jpg?_nc_cat=103&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=1f5ed9d624fd397d4839bc1164d68722&oe=5C7DA71E

charakterystyczny most kolejowy w Skwierzynie
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46199312_1177353859069472_6298182825023635456_o.jpg?_nc_cat=105&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=e21d47959c40215c24b3a44360bced09&oe=5C8187B8

robimy na popasie gulasz (mniam!)
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46382825_1177353065736218_5254850091033821184_o.jpg?_nc_cat=109&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=075a1912a3ff96712960819469f6f9ef&oe=5C69D418

poranki nad rzeką
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46406265_1177355352402656_7291764513282457600_o.jpg?_nc_cat=106&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=c0dad512b91cffdbbf0fb043048bddae&oe=5C7E9BDD

pojawiła się mgła
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46299354_1177355755735949_2742420091185397760_o.jpg?_nc_cat=102&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=abfcef37853ad090389a6f1e8315de30&oe=5C64DA3E

całkiem duża mgła...
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46273715_1177353205736204_7585810880743342080_o.jpg?_nc_cat=106&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=6e8c0e9308ef289e14f14b99197a306a&oe=5C774993

dąb przywołujący Darkowi miłe wspomnienia rodzinne
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46344173_1177353945736130_3942757386200023040_o.jpg?_nc_cat=108&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=536a94b84a032ae6b7eaec32dc080adf&oe=5C7C48DC

są i kormorany
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46171961_1177354882402703_5758237085806886912_o.jpg?_nc_cat=103&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=3f80b0d5d773127e0b37001e270b7209&oe=5C7077A2

Borek
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46358955_1177355395735985_4331956404756676608_o.jpg?_nc_cat=102&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=21ebd13e506c29b84b376073dea00827&oe=5C7D64FA

ujście Noteci w Santoku
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46180137_1177353685736156_7401802966975381504_o.jpg?_nc_cat=101&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=75432bafcdfa981dd0ba9b7fe5d2763f&oe=5C679564

koło Gorzowa zaczyna padać - przed samym Gorzowem jest prosty, 3 km! odcinek Warty. Dziwnie się tam czułem...
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46160580_1177353595736165_7514451493768921088_o.jpg?_nc_cat=102&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=7000181dbcb43b100b6bfe0278038ef7&oe=5C6BF1A1

i tak dopływamy do Gorzowa
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46202228_1177354072402784_5492641861614960640_o.jpg?_nc_cat=109&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=c10ad3d2cb35975a28a20f3aa9dfa302&oe=5C692BDB

jeszcze pamiątkowa słitfocia
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46160159_1177353119069546_5604967535716859904_o.jpg?_nc_cat=109&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=2fbbcbff11a535ea12eb84cdbd9eda46&oe=5C6B3855

i Darek płynie dalej. A my z Maciejem - do domu :)
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/46361201_1177355015736023_1703354617657556992_o.jpg?_nc_cat=108&_nc_ht=scontent-cdg2-1.xx&oh=f58618e378bc1e04bc59bf1a055d5cd6&oe=5C75D69D
przez miandas
20 listopada 2018, o 12:54
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Co Nam W Duszy Gra?

Piękna muzyka i ładne widoki.

przez Waho
12 grudnia 2018, o 19:31
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: I SPRAWA SIĘ RYPŁA !

Przepraszam ale ostatnio jestem mocno nieczasowy.
Po nowym roku postaram się dostosować.
przez glynu
12 grudnia 2018, o 21:07
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: dalekie wyprawy a sprawy .... przyziemne ;)

[
Tetrę bawełnianą zastosujesz zamiast bandany do bardzo wielu celów, od odcedzenia makaronu do ... ... ...



Tu obowiązkowo cytat z nowszej klasyki ;-)

Wspólna praca szła składnie. Pełen rybiej drobnicy i warzyw kocioł wkrótce zabulgotał i zapienił się. Wampir zręcznie zebrał pianę wystruganą przez Milvę łyżką. Gdy Cahir sprawił i podzielił szczupaka. Jaskier wrzucił do kotła ogon, płetwy, kręgosłup i zębaty łeb drapieżnika, zamieszał.

- Mniam, mniam, ależ pachnie. Gdy się to wszystko wygotuje, odcedzimy śmieci.

- Przez onucę chyba - wykrzywiła się Milva, strugając kolejną łyżkę. - Jakże cedzić, gdy przetaka nie mamy?

- Ależ droga Milvo - uśmiechnął się Regis. - Tak nie można! To, czego nie mamy, z łatwością zastąpimy tym, co mamy. To wyłącznie kwestia inicjatywy i myślenia pozytywnego.

- Idź do biesa z twym uczonym gadaniem, wampirze.

- Przecedzimy przez moją kolczugę - powiedział Cahir. - Co tam, potem się ją wypłucze.

- Przedtem też się ją wypłuczę - oświadczyła Milva. - Inaczej ja tej zupy jeść nie będę.

Andrzej Sapkowski "Chrzest ognia" czyli tom III sagi o wiedźminie.
przez RobertP
13 grudnia 2018, o 00:32
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Polski Asystent Google

Załóżmy, że się nie zrozumieliśmy. Podziwiam Twoją roztropność w dobieraniu sformułowań. No serio.
przez miandas
26 stycznia 2019, o 17:28
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: HEREZJA ???

jest bardzo dużo racji w tym, co piszecie. Z drugiej strony - nie potrafię się oprzeć refleksji, że podobne dyskusje odbywały się po wprowadzeniu druku. Książka, a więc również wiedza, a więc również "wiedza" pozbawiona recenzji i cenzury władzy i kościoła, trafiła pod strzechy. Każdy mógł sobie drukować, co chce. Dlatego wydano "O obrotach sfer niebieskich" ale również "Młot na czarownice", a obok wielkich dzieł medycznych i beletrystyki funkcjonowały również pozycje typu "o szkodliwości masturbacji" albo o żydowskim spisku polegającym na położeniu wodociągów w Warszawie. No i książka takiego małego malarza z wąsikiem o wieloznacznym tytule "moja walka". Czyż teraz nie ma po prostu dalszego ciągu? Jesteśmy skazani na szum informacyjny, być może trzeba wypracować nowe metody filtrowania wiadomości, być może musimy być po prostu czujni i mieć nadzieję, że na każde kłamstwo pojawi się reakcja w postaci prawdy? Czasy są coraz bardziej niepewne i nie wiadomo, jak i czy przetrwa to ludzkość ale chyba nie ma wyjścia. Musimy się z tym zmierzyć tak, jak wcześniej z drukiem.

Z drugiej strony - niedostępność informacji, wiedza dostępna tylko dla wybranych, kapłanów, królów i magików, to ryzyko, że takie uprzywilejowane kasty będą miały nad nami nieograniczoną władzę. Więc może lepiej, że jednak powszechność informacji jest faktem dokonanym? Może trzeba to traktować, jak dar?
W końcu (strasznie wyświechtany przykład, wiem) nożem można zabić ale może służyć również do obrony i dzielenia pożywienia.
przez miandas
5 lutego 2019, o 12:33
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: HEREZJA ???

Guillaume Chaslot, informatyk, który pracował nad doskonaleniem tego algorytmu, dwa lata temu odszedł z YouTube’a i założył z przyjaciółmi organizację Algotransparency, która próbuje zwrócić uwagę opinii społecznej na działanie tego mechanizmu.

W tym celu przeprowadził serię prostych eksperymentów, porównując różne mechanizmy wyszukiwania działające w ramach serwisów tej samej korporacji (Google i YouTube mają wspólnego właściciela). W tych eksperymentach Chaslot zadawał wyszukiwarkom pytania, od których zacząłem ten artykuł.

Czy ziemia jest płaska? Wyniki wyszukiwania Google’a zwracają nam 20 proc. linków prowadzących do stron głoszących tę tezę. To i tak skandalicznie dużo, ale mniej niż w wyszukiwaniu YouTube’a (35 proc.) i szokująco mniej niż w rekomendacjach YouTube’a: 90 proc.

Czy papież jest antychrystem? Wyszukiwanie Google’a: 5 proc. wyników jest na „tak”. Wyszukiwania YouTube’a: 10 proc. Rekomendacje YouTube’a: 85 proc.
Czy Michelle Obama jest mężczyzną przebranym za kobietę? Wyszukiwanie Google’a: 5 proc. Wyszukiwanie YouTube’a: 45 proc. Rekomendacje YouTube’a: 65 proc


To gra na czas. A właściwie: o czas. O czas, który spędzisz przy okienku. Bo im dłużej przy nim będziesz siedział, tym więcej razy twoje oczy będzie można sprzedać reklamodawcom. Rzetelna odpowiedź na pytania typu: „czy szczepionki wywołują autyzm?”, jest banalna. „Nie”. I choćbyśmy to „nie” próbowali rozbudować o jakieś dodatkowe argumenty, to najdalej po paru minutach już znasz odpowiedź. A więc: YouTube przestaje na tobie zarabiać.

Co innego, jeśli uda im się wciągnąć cię w świat teorii spiskowych. Wtedy zarwiesz noc, studiując kolejne filmiki,

Tu obszerniej
https://www.theguardian.com/technology/2018/feb/02/youtube-algorithm-election-clinton-trump-guillaume-chaslot

Cytaty z Dużego Formatu

http://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,23117960,dlaczego-media-milcza-o-ustawie-447-czyli-kaczynski-jest.html


Ktoś to ładnie podsumował
" głupota jest surowcem. Ileś gałęzi gospodarki by upadło, jakby były zakłócenia w dostawach."
przez RobertP
5 lutego 2019, o 12:38
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

cron