| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Znalezione wyniki: 144

Wróć do listy podziękowań

Re: Okręty z plastikowych butelek, kanu, kajak, inne.

Nie ominęło najnowszej mody, deski SUP :lol:

Obrazek
przez ra_dek
16 października 2013, o 22:48
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Nietypowe rodzaje ożaglowania - ciekawy artykuł

Temat w zasadzie kleszczokrabowożaglowy ale skoro wywołano do tablicy nietypowe rodzaje ożaglowania to popatrzmy;
v-sailtyp.jpg
Na rys.widać porównywane rodzaje ożaglowania;1)KK Niebieskie,2)B-M czerwone,3)rozprzowe zielone,4)łacińskie żółte,5)guari-gaflowe różowe i 6)lugrowe szare.
Przy jednakowej pow. żagle te osiągają pokazany na rys. poniżej stosunek siły ciągu do oporów
v-compare-1.jpg
Od lewej-żagiel bermudzki z małym fokiem,następnie bermudzki z dużym fokiem(genua) pozostałe typy żagli bez zmian.
Zbadano również osiągniętą przez poszczególne żagle siłę ciągu w zależności od kursu w stos. do wiatru.Na rys. poniżej wyniki od lewej;ostro na wiatr,półwiatr,z wiatrem.
v-compare-2.jpg
Badania przeprowadzano na przestrzeni lat w różnych krajach i przy zastosowaniu różnych metod.Począwszy od tuneli aerodynamicznych po warunki naturalne (np.francuzi użyli kadłuba Optymista,a naukowcy w programie FAO oryginalnych łodzi indonezyjskich) i wyniki były w zasadzie takie same. :D
Zaskakujące są niskie osiągi żagli B-M i nadspodziewanie dobre wyniki żagla rozprzowego.
Jeśli ktoś chciałby poteoretyzować zapraszam do dyskusji.

Y...k
przez Yurek
23 lutego 2014, o 20:04
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Bardzo małe łódki, kajaki i inne pływadła.

A to widzieliście? Prawdziwy jacht, który można wziąć pod pachę :D



minuet1.jpg
minuet2.jpg


pozdrowienia

krzys
przez myszek
29 września 2014, o 12:37
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Proa

Przedwczoraj, w sobotę, zwodowane zostało nowe proa. Nazywa się Zdrufko, rodziło się długo i w dużych bólach (łącznie z wymianą kadłuba, bo poprzedni był za bardzo asymetryczny i łódka pływała tylko w kółko), ale wreszcie jest.
Pływa. Daje się sterować. Budowniczy i armator oswoił je na tyle, że sam jednoosobowo sobie na nim radzi.

Teraz trzeba wypróbować na nieco szerszych wodach niż bajorko w Swarzędzu...

pozdrowienia

krzys

ps. Kilka proa będzie 2-3 lipca na zlocie oldtimerów w Giżycku (osobnego zlotu proa nie ma w planie w tym roku).
Wśród nich będzie najnowsze proa Janusza Ostrowskiego. Zapraszamy!
Natomiast Zdrufko można będzie spotkać na Jeziorsku, bo armator mieszka w Sieradzu.
przez myszek
20 czerwca 2016, o 16:41
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Dobudowa kadłuba deski windsurfingowej

Dzisiaj pierwsze testy. O dziwo silnik (testowo oczywiście) 12V podłączony pod panel słoneczny 45V195W ruszył na pierwszym biegu jak wentylator. Takich paneli ma być 3 (każdy 13kg) plus sterownik i aku trakcyjne 110Ah.
Wg wstępnych obliczeń przy pełnym słońcu silnik całkowicie obędzie się bez wspomagania akumulatorem co zachęca do planowania wodnego rejsu spod Poznania na Hel...
https://www.youtube.com/watch?v=tZZj2PURJA8
przez hangman
3 września 2016, o 21:30
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

kajak dmuchany ze sterem

Witam.
Niedawno nabyłem kajak składany tajmien 2. Na jego wyposażeniu znajduje się urządzenie sterowe, więc pomyślałem, że wykorzystam je do solara i może w przyszłości do swinga. Jak pomyślałem, tak też zrobiłem. Nie należę do typów złota rączka , więc nie wyszło mi to zbyt pięknie i estetycznie, ważne , że działało poprawnie. Zamocowałem ster do solara. Wydaje mi się, że w ten sposób rozwiązuje się problem nieruchomego skegu na płytkich wodach oraz uzyskuje się możliwość równomiernego wiosłowania i skręcania kajakiem.
poniżej wklejam link do mojego krótkiego pływanka z tym sterem.

https://youtu.be/1bDl4TGAlRE

Pozdrawiam
przez janekorka
8 września 2016, o 03:47
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Łódź

Cześć! Od ponad miesiąca pracuję nad jednostką pływająca. Drugą w mojej karierze. Pierwszą zrobiłem bez żadnego doświadczenia na bazie najprostszego projektu z internetu (taka piroga z trzech kawałków sklejki - dno+burty). Była średnio udana, ale pozwoliła mi przepłynąć ładnych kilkaset kilometrów. No i wkręciłem się do tego stopnia, że postanowiłem zbudować nową łódź. Też ze sklejki, ale tym razem o mniej topornych kształtach. Mój ulubiony profil mają kajaki wyprawowe, ale wydaje mi się, że nie potrafiłbym usiedzieć zbyt długo w jednej pozycji, więc potrzebowałem jakiejś bardziej otwartej formy. W canoe nie podobają mi się te podwinięte zakończenia (nie znam ich fachowej nazwy). Najbliższe ideałowi było canoe Eureka, ale jego plany były zbyt drogie na moją kieszeń, a poza tym to jeszcze nie było to, na czym mi zależało. Ściągnąłem więc z internetu wykrój kajaka morskiego. Przerysowałem go do AutoCADa, trochę nad nim popracowałem i wyszło TO:
http://forumwodne.pl/download/file.php?mode=view&id=5050&sid=382a9da4c6a23128800db28de33fd78e
Łódź jest tu na etapie kładzenia drugiej szpachli na łączeniach. W tym momencie spasowuję już listewki , które wzmocnią burty od wewnątrz. I tu mam pytanie. Jeśli pokryję je bejcą spirytusową, a potem żywicą, to nie będzie się ona odklejać? Myślałem też o wypaleniu na nich jakichś wzorów, ale też martwię się o to, że żywica może puszczać na opalanych miejscach.
A tak w ogóle to dzień dobry, bo jestem tu nowy.
przez Strzygoń
10 września 2016, o 21:24
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

SUP, najtańsza deska SUP

Biegając po internecie i szukając pływadeł z wykorzystaniem plastikowych pojemników trafiłem na
deskę SUP zrobioną z 2 L butelek. :D

Szkoda, że niema tam opisu jak coś takiego zrobić, jedyna informacja dotycząca konstrukcji tej
deski SUP była taka, że do zrobienia tej deski wykorzystano 400 2 L butelek po napojach. :evil:
przez Waho
2 stycznia 2017, o 18:21
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Windpaddle - składany żagiel do kajaka i kanu.

Do pływania na żaglu wybieram wietrzne dni. Czasem nawet z wiatrem 70km/h, raz spróbowałem przy porywach do 100km/h, ale nie było to bezpieczne. Pływam w różne strony na Zalewie Szczecinskim i czasem na zatoce wzdłuż brzegu. Po dopłynięciu na drugi brzeg przewiezione powietrze wypuszczam z kajaka i kieruję na pociąg, bus lub umówiony blablacar i wracam do domu. Ot takie moje pływanie kiedy mam ochotę na coś innego. Załączam mapkę z trasami, które w ten sposób przepłynąłem.
przez synkopa
18 kwietnia 2017, o 12:26
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Windpaddle - składany żagiel do kajaka i kanu.

Przy dużych wiatrach na otwartej przestrzeni zmierzone prędkości są w przedziale 8-12km/h. Czasem przy porywie 70 km/h i z górki na fali jest trochę więcej, ale robi się niebezpiecznie. Na Warcie trudno będzie o takie stabilne warunki. Mam trzy żagle, gdyż jeden kończy żywot, używany od 2014r. Dwa pozostałe mają odmienną konfigurację mocowania i długości lejców, odpowiednio do Solara i Safari. Sam Safari został też dostosowany do tych i innych potrzeb. O tym mogę opisać jeśli to kogoś interesuje.
przez synkopa
25 kwietnia 2017, o 21:33
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Bardzo małe łódki, kajaki i inne pływadła.

Żagle, motorek, wiosła :lol: nie dajesz się zaskoczyć.
Gratuluję wypadu 8-) i wytrwałości w oczekiwaniu :lol: już nie długo.
przez Sikor
14 lutego 2018, o 13:29
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Proa

Moim zdaniem gdyby była podparta na środku (np. skrzyzowanymi listwami ) i przywiazana na brzegach, było by wystarczająco sztywne by chodzić po takiej ,,podłodze,, .
W końcu po dnie mojej utki też chodze i nic się nie zapada choć się ugina i na wodzie pracuje - ale płyta ma 6mm grubosci i nie jest w zaden sposób podparta
dzięki, cza bedzie pomyśleć. Podłogę/ dno w twojej łodzi woda podpiera :-)
przez drdz
16 lutego 2018, o 16:12
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Bardzo małe łódki, kajaki i inne pływadła.

Na targach wiatr i woda parę lat temu się reklamowali

http://lyteboat.com/pl/12-gotowe-lodzie

Waga 25kg
Wyporność 400kg


Obrazek
przez RobertP
18 lutego 2018, o 17:29
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Proa

@ Yurek - mam pytanie, czy zetknałes się osobiście z ,,masztem ,, typu bramka? czyli dwa maszty połaczone na szczycie i oparte na burtach a pomiędzy nimi zagiel? W związku z ograniczeniami materiału (nie bardzo jest jak zrobic pięte masztu w coroplastowej udeczce) , taki maszt byłby najlepszy i najprostszy do zrobienia, a najlepszym do niego zaglem byłyby kleszcze kraba. zrobiłem model i wyglada to super 8-) - pytanie jak to wyjdzie w skali 1:1 :?

Kooniu....
Miałem zaszczyt być w gronie znawców tematu którzy niezbyt przychylnie wypowiadali się na temat masztów tego typu.Mają one spore ograniczenia przy prowadzeniu żagla na kursach pełnych i kilka innych wad.Jak na przykład zdwojona waga i zwiększone opory aerodynamiczne.W Twojej sytuacji raczej rozważyłbym opcję wykonania "bramki",wykonanej z trzech desek.Odzwierciedlającej kształt kadłuba leżącej na dnie i mocowanej do burt.Ramiona tejże "bramki" mocowane do burt powinny być w kształcie litery V.Zapewni to stabilną pozycję konstrukcji względem kadłuba.To rozwiązanie ma kilka zalet.Obniża środek ciężkości,pozwala na postawienie pojedynczego masztu,a V ramiona mocowane do burt mogą służyć za podstawę mocowania want. Jeśli te V ramiona połączysz z jakąś burtnicą lub listwą odbojową biegnącą wzdłuż burt łodzi uzyskasz efekt rozkładu naprężeń od pracy masztu i ożaglowania na cały kadłub. Sam żagiel typu KK pasuje też do takiego masztu.Może to być krótki maszt typu jaki stosują na Hawajach.
Zwróć uwagę że maszty typu "bramka" nie wyszły poza fazę eksperymentów i nie zyskały popularności.

A...a

Y...k
przez Yurek
20 lutego 2018, o 22:59
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Proa

Jeżeli zdecydowałeś się na maszt z podpórką to jedna wanta po tej samej stronie co podpórka i zaczepiona do ama rozwiązuje sprawę.Sztagi zablokowane np. pętlą na długości uniemożliwiającej dalsze pochylanie masztu.Najlepiej sprawdzają się w formie pętli bez końca. Zawsze są pod ręką i nie mają wolnych końców które mogą np,wpaść do wody kiedy są najbardziej potrzebne.Komplet olinowania pólstałego bo to stałe też jest ruchome ,jak słusznie zauważyłeś.Zamyka tzw. halslina,czyli ta która mocuje róg halsowy na jego miejscu.I za pomocą której róg halsowy jest na jego miejsce przeciagany, o ile nie jest przekładany ręcznie.Halslina też najlepiej jako pętla bez końca.Z tych samych powodów co sztagi.
Zwrot wygląda (mniej więcej :lol: ) tak:

odpadasz (ostrzysz) do półwiatru
luzujesz szota
luzujesz sztag i halslinę
wybierasz halslinę i sztag
wybierasz szota
rozkoszujesz się żeglugą
Dopuszczalne z uwagi na panujące warunki i charakterystykę konstrukcji są wariacje nt. kolejności wybierania i luzowania halsliny (jeśli takowa będzie) i sztagów.
Reszta to trud ,pot i łzy.....dużo potu i łez.....najtrudniejsze to pierwsze kilka....(tu wpisz stosowną jednostkę czasu) potem to czas magii oczarowania i poznawania czym jest proa...
Do winy się przyznaję (choć nie wiem dlaczego) i całą odpowiedzialność biorę na klatę (swoją, nie schodową :D :D :D ) i cieszę się niezmiernie że mnie wybrałeś na mentora :&&: :&&: :&&: .Pytaj o wszystko, na pewno odpowiem.Na ile słusznie czas pokaże.

A...a

Y...k
przez Yurek
27 lutego 2018, o 21:56
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Co na ten rok zamierzacie kupić, osiągnąć?

Dzięki za przypomnienie o komarach i szwendających się dzieciach.
Nasza rodzina to 2+3+pies (duży więc trzeba planować gdzie śpi)
Co do namiotów to ćwiczyliśmy:
- trójkątny w przekroju starożytny :) chyba 6 osobowy - umarł ze starości dawno temu
- marabuta 3 z mini przedsionkiem - w czasach studenckich łaziliśmy z nim po bieszczadach.
- marketowe nie_wadomo_co - w czasach posuchy kupiliśmy i używaliśmy 2 sezony - dawało radę ale wszystko pasowało prawie
- niemieckiej firmy wynalazek jakiś - wielki namiot 6 osobowy typu iglo - świetny, z dwoma podpinanymi sypialniami i przedsionkiem, trochę czasami na krzywym gruncie ciężko było go dobrze rozstawić - chyba dlatego lepsze są duże tunelowe niż iglo. To tylko moje odczucie
- Coleman Rock Springs 4 - bardzo fajny namiot - cały czas go używamy - już będzie któryś sezon - jednak wszyscy do niego mieścimy się tylko gdy jest bardzo zimno
- tarp 4x4 - czyli płachta biwakowa świetnie daje radę dla tych dla których odrobina robaczków nie przeszkadza i raczej jak jest ciepło. Ostatnio używałem z moskiterą - wymagało codziennych kombinacji jak to pożenić ale dawałem radę.
Dodatkowo moja żona spała kiedyś w jurcie mongolskiej. Układ takiego tipi kojarzy jej się właśnie z takim czymś :)

Co do sypialni i komarów zawsze można dodać namiot wewnętrzny
Tylko, że to zmniejsza wewnętrzną fajnie ogromniastą przestrzeń, i zwiększa ciężar noszonego ekwipunku.

No właśnie zastanawiam się nad jedną z dwóch opcji - drugi namiot w stylu tego colemana albo ten olbrzym.
Dwa colemany będą sporo cięższe niż jeden Robens. Do tego rozbijanie dwóch namiotów zajmie więcej czasu.
Dlatego informacje wynikające z róznicy pokoleń i objaśnienia jak to może być za chwile są bardzo dla mnie cenne (mój syn ma 16 lat).
Nie demonizował bym jednak tego co będę robił za jakiś czas z wielkim namiotem - są tacy którzy twierdzą że każdy jacht jest 2-osobowy.
Myślę że namioty też są dwuosobowe - tylko różnią się wymiarami. Więcej niż 2 osoby w namiocie to zawsze kompromis :)

Zebra to nie slang tylko nazwa garnka - mogłem wyjaśnić. Garnek fajny sprawdza się zarówno na ognisko jak Kelly albo na zwykłym nudnym gazie.
Chociaż pomysł z osiołkiem wydaje mi się dużo, dużo ciekawszy. Wtedy mógłby człowiek zabrać co by chciał bo udźwig takiego sierściucha pewnie jest nie mały :)
Gorzej jakby wyprawa była mieszana i częściowo na kajaku - wtedy mógłby być problem. Chyba, że na kanoe - mówią że na kanoe wszystko się zmieści.
przez Seba
2 marca 2018, o 09:48
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Proa

Nie wiem czy to zdjęcie poniżej nie będzie antidotum na Twoje rozterki ,z jakich materiałów i w jakiej technologii.wykonać iakos. Do powstającego Twojego proa.Na Taumako tambylcy jako iakos stosują bardzo cieńkie i szerokie deski.Stawiane pionowo na sztorc.Gdyby zainteresowało Cię proa w wersji te-alo to mam kilka przemyśleń.

SAM_3448.JPG

A...a
Y...k
przez Yurek
3 marca 2018, o 11:34
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Proa

Yurku, historię Twojej Te-puke przeczytałem z wypiekami na twoarzy, piekna i jednocześnie straszna historia... ludzie to qrwy ... ,pop prostu przyszło mi do głowy czy nie nachodzi cię zeby zrobić sobie Utke w Belgi? w końcu już pare lat temu wyjechałeś. Ale może jednak nie wiązesz swego zycia z tym krajem i planujesz budowę w Polsce - a jakie jest to swiatełko w tunelu? czas zimowy to dobry czas na duższe opowieści ;)


Dzięki ,wielkie dzięki Kooniu.....
światełko w tunelu, to finał przemyśleń ,analiz,nieprzespanych nocy kiedy myśl o łodzi nie dawała usnąć.To także powolne gromadzenie materiałów i najważniejsze...dojrzewanie koncepcji.Długo analizowałem te-alo czy te-puke.Te-puke to typowa łódz wyprawowa i taka była mi i jest w dalszym ciągu potrzebna.Nic nie ogranicza także jej możliwości codziennej popołudniowej czy weekendowej żeglugi turystycznej.W sumie same plusy. Prawie :lol: :lol: :lol:
Ale za to, te-alo ma nieporównywalnie większe możliwości transportu lądowego z akwenu na akwen.To też mnie pociągało.A oliwy do ognia dolał Krzysiu Mnich,tym rysunkiem
proa z inspiracji.jpg
To była inspiracja przez duże "I" :&&: :&&: :&&: Od razu powstało kilka szkiców,żagiel kk, trochę powiększona kabina i mamy te alo człowieka zachodu.Rozdarło mnie pomiędzy żeglarstwem etnicznym,jak z Taumako a jego uwspółcześnoną wersją.Połączyć zalety te-alo z potrzebami europejskich aspektów turystyki.
Uprościłem (teoretycznie :lol: ) sterowanie i zwroty, do obsługi szota i dwóch kół sterowych.Wyeliminowałem miecze .....i to wszystko co na razie w tej kwestii.
..te-alo znaczy się :roll: :roll: :roll:


A...a

Y...k
przez Yurek
6 marca 2018, o 10:11
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Proa

Hej,
pochorowałem się i przez ostatni tydzień jakoś nie byłem zdolny odpisać...
Pozwolisz, Kooniu , że skrytykuję Twój najnowszy projekt?

Otóż jest w nim parę elementów, które trzeba domyśleć i dopracować.
Po pierwsze, to co pewnie uważasz za niezmienne, czyli kadłub złożony z dwóch połówek. Szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem, dlaczego. Owszem, cienki coroplast jest tylko w arkuszach 3-metrowych, ale taki 10mm grubości jest (przynajmniej u nas) w sprzedaży w arkuszach 6x2m. 10mm jak na 6-metrową łódkę to nie jest wcale przesada - ja bym zrobił z jednego kawałka takiej płyty.

Dlaczego: pomijając uproszczenie konstrukcji i gładki, płynny kształt, przy kadłubie z dwóch połówek masz problem ze sztywnością podłużną. Ona jest potrzebna w proa choćby dlatego, że na środku stoi maszt, z przodu podparty rejką, ale z tyłu odciągnięty achtersztagiem. Owszem, w czasie żeglugi achtersztag może nie pracować, ale zwroty robi się dużo łatwiej, jeżeli może on przenieść jakąś siłę. Poza tym tak trywialna rzecz jak ciężar załogi, która przesiada się bliżej dziobu lub rufy zależnie od kursu względem wiatru. Albo obciąża bardziej śródokręcie, albo rufę - i dobrze, żeby kadłub nie falował przy tym jak wąż morski.
Jeżeli więc decydujesz się na kadłub z dwóch części, to musisz przewidzieć jakieś usztywnienia podłużne, i to solidne. Skrzynkowy dźwigar? Na sztorc ustawione sztywne, sklejkowe nadburcia? Coś w każdym razie jest potrzebne.

Druga sprawa: ama. Na razie w Twoim modelu jest otwarta, i to nie jest najlepszy pomysł. Z kadłuba owszem, wybierzesz wodę (acz nie bez trudu, o czym za chwilę). Pływak jest niski, często przelewają się przez niego fale, a rzadko załoga się do niego zbliża. Dlatego ama powinna być zamknięta. Można chyba zrobić z coroplastu zamknięty pływak, nawet chyba można go składać. Np. tak:
ama.jpg
Trzeba skręcić ze sobą i uszczelnić zewnętrzne kołnierze - myślę że wiesz o co chodzi. Jedynym problemem jest uszczelnienie końców - dziobu i rufy. Nie wiem prawdę mówiąc, jak sobie z tym poradzić.
Ewentualnie można cały pływak wypełnić odpowiednio wykrojonymi bloczkami jakiejś pianki, choćby i styropianu, wtedy może być nieszczelny. Powinien być rozbieralny, żeby wyjąć wypełnienie na czas przechowywania, ale i tak będzie ono zabierało miejsce w piwnicy ;)

Trzecia sprawa: kształt kadłuba. Gdyby chcieć zrobić klasyczne proa, to należałoby zagiąć tworzywo wzdłuż linii stępki i podwójnie załamać dzioby:
vaka1.jpg
Nie jest to łatwe, ale się da. Jeszcze lepiej byłoby zrobić kadłub asymetryczny, ale to już może być trudniejsze - no i w celu złożenia trzeba byłoby rozłączyć dzioby i położyć całość na płask, a symetryczny kadłub można składać najpierw na pół wzdłuż, tak jak jest.

Jednak przy takim kadłubie mamy zasadniczy problem: musi być głęboki (zanurzenie 50cm to minimum) i nie ma tam gdzie trzymać nóg. Trzeba więc wstawić podłogę. Tyle że spod podłogi trudno wybiera się wodę, chyba że jest szczelna. Zrobienie szczelnej i składanej podłogi z coroplastu wydaje mi się mało realne. Pozostaje albo znowu wypełnić dół kadłuba pianką i jakoś (nie wiem jak) przymocować żeby nie wypływała, kiedy naleje się tam trochę wody, albo zainstalować jakąś pompkę zęzową, albo zrezygnować z klasycznego układu.

Jeżeli bowiem zrobisz kadłub tak jak swoją poprzednią żaglówkę:
canoe.jpg
tylko nieco węższy (bo po co szerszy, skoro dla stabilności masz pływak) to nie będziesz specjalnie potrzebował podłogi, a i wodę łatwiej wybrać. Tylko że wtedy niezbędny byłby jakiś miecz - Jacek Sterna w swoim proa Kocham kotka zastosował właśnie taki układ, kadłub typu kanu i miecz, działało. Co ciekawe, sterowanie mieczem w takim proa jest znacznie bardziej efektywne niż wyważeniem.

Co do mocowania amy, które powinno być elastyczne, to nie przejmowałbym się, jako że cały kadłub będziesz miał wystarczająco miękki :)
Natomiast w pełni popieram to co Yurek napisał o pochyleniu masztu i zrównoważeniu żaglowym, chociaż użycie miecza zmniejsza problemy ze zrównoważeniem.
Nie wiem, jak duży dokładnie jest Twój żagiel. Doświadczenie mówi, że za mały nie jest dobry. Marcin Stiburski na swoim Jabadabad u zastosował najpierw malutki żagielek i pływało ledwo-ledwo. Kiedy zmienił go na większy, łódka zaczęła bardzo dobrze żeglować.

pozdrowienia

krzys
przez myszek
6 marca 2018, o 16:51
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

cron