| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Znalezione wyniki: 46

Wróć do listy podziękowań

Re: Kamizelka. W kamizelce czy bez?

marcel napisał(a): Liczba utonięć systematycznie spada.



Prosiłbym o trzymanie się faktów, liczba jest dość mocno zależna od rodzaju lata, ale dane są takie

Rok Utonęło
2014 646
2013 709
2012 449
2011 396
2010 369
2009 359

http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/utoniecia
przez RobertP
18 marca 2016, o 00:19
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Nasze nowe zabaweczki różne

Każdy sklep, od Decathlonu po specjalistyczne, ma w ofercie wodoodporne etui na telefon, dokumenty, kluczyki samochodowe.
Wybierasz wielkość, sposób zamknięcia i kupujesz. Ja noszę dwa, bo w jednym jest tylko tel. i to jest na wierzchu, a gdzieś w kieszeni drugie z papierami wozu i kluczykami. Na smyczy, na rzepy na ramię. Poszukaj.

Edycja na fotce z moim sprzętem z prawej strony leżą dwa takie.
http://32minelo.blogspot.com/2015/08/nadmuchana-odka.html
przez RobertP
18 marca 2016, o 15:09
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Sezon rowerowy czas zacząć

A dzisiaj w Lidlu dzionek rowerowy. Ciuchy i sprzęt Crivitu , jakość wiadoma (opisana tu http://polskanarowery.sport.pl/msrowery/56,105121,19821964,wzielismy-pod-lupe-8-produktow-z-lidla-ceny-konkurencjne-czy.html )
Ale jak ktoś robi okazyjne, parogodzinne wycieczki to relacja jakość/cena jak najbardziej OK a ja tych rękawiczek rowerowych to na kajaku do wioseł używam.
przez RobertP
29 marca 2016, o 08:42
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Łódź dęta :-)

Kiedyś to były określenia

Przyszedł sprzęt do sklepu na Mazowieckiej. Jak się pośpieszymy, to jeszcze dostaniemy łódź dętą. Cała mieści się w plecaku. Jak Boga kocham. Jakby tak każdy z was przyniósł po parę złotych, to byśmy kupili.


"Niewiarygodne przygody Marka Piegusa"
przez RobertP
31 marca 2016, o 11:57
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: SUPem przez Atlantyk

Eh, te wynalazki. Zwykłym pontonem bez GPS, ogniw słonecznych i telefonów satelitarnych pół wieku temu się dało

http://www.kulinski.navsim.pl/art.php?id=2717&page=0
przez RobertP
5 maja 2016, o 23:33
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Pomysł na; Skiff SUP, Kajak, Kanu, Deska SUP.

Dawno, dawno temu (no jakieś 30 lat) pływałem u kumpla (w Polsce a jakże), czymś naszej produkcji.
Była to styropianowa deska (no jakiś wzmocniony,powlekany, ale nie jak windsurfing) na której się siedziało (tyłek mokry), miecz jak windsurfingu i mały maszt (długości kija od szczotki) z ożaglowaniem łacińskim. Na sto procent było to polskiej produkcji.
przez RobertP
8 maja 2016, o 22:55
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Kajak pneumatyczny Intex Challenger K1

Powinna pasować (ja mam w Solarze push-push), ale ta pompka ma trzy końcówki

http://www.decathlon.pl/pompka-rczna-4-l-id_8172026.html

Był wątek na forum
http://forumwodne.pl/pompka-do-kajaka-t4250.html
przez RobertP
13 maja 2016, o 00:46
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Kanadyjczycy w kanadyjce

Nie tracą pogody ducha podczas powodzi.

Obrazek
przez RobertP
27 czerwca 2016, o 12:13
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

w Danii trwają zawody w siedzeniu na palu (jest woda)

Czekam aż ktoś wpadnie do wody, ale pop corn się skończył i wciąż nic :lol:

http://bambuser.com/v/6430149
przez RobertP
26 sierpnia 2016, o 12:50
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Filmy na chomiku.

Filmy z youtube też możesz oglądać off-line. Ja masz linka do Youtuba to wklej do

http://keepvid.com/ tam w ten pasek u góry (nie klikać w żadne Try it Free, nie trzeba)

i za chwilę masz film do pobrania w formacie na tablety i komórki (Android i Apple odtwarza)

Jak tak zaciągam filmiki instruktażowe do ćwiczeń lub jak założyć łańcuchy na koła.
przez RobertP
14 października 2016, o 22:21
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Co to za łódka?

Stynka była bohaterem rodzinnego wyjazdu, jeździliśmy pod namiot, maluchem w trzy osoby i pies. Na dwa tygodnie w czasach niedoboru, czyli z mięsem w słoikach, butlami gazowymi itd. Maluch miał bagażnik dachowy i hak, ojciec pożyczał od kumpla przyczepę bagażową, jednoosiową (taka z białego plastiku z klapą).

No i kumpel nawalił, rzeczy już naszykowane, urlop wzięty, kumple umówieni - no cóż rozłożyliśmy Stynkę, na bagażnik dachowy ją i rzeczy do środka. Ojciec jechał max. 40-50, co pewien czas postój, barkiem podpierał Stynkę a ja waliłem obuchem siekiery w rynienki dachowe, żeby je wyprostować i kolejny kawałek dalej. Dojechaliśmy.
przez RobertP
27 listopada 2016, o 20:41
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Google Street View na Wiśle

Tak, będzie można pływać ludzikiem po Wiśle w okolicach Warszawy

Organizacja WWF Polska we współpracy z Google rozpoczęła właśnie fotografowanie Wisły - jednej z ostatnich europejskich rzek, która zachowała tak naturalną postać. Zdjęcia wiślanej przyrody wykonywane są za pomocą plecaka Trekker zamontowanego na łodzi, na której oprócz kapitana towarzyszył nam Marcin Dorociński, ambasador WWF

https://plus.google.com/+GooglePolska/posts/A2Zko1VJmvg
przez RobertP
9 czerwca 2017, o 22:23
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Polak przepłynął Wołgę pod prąd!

Czytam jak opis nowego modelu Terminatora ;-)

Po zaliczeniu Wisły w 2016 roku, od razu rozpoczął przygotowania do Wołgi. Wiedział, że będzie to piekielnie trudny wyczyn, bo rosyjska rzeka ma ponad 3600 kilometrów, w niektórych momentach ma szerokość 30 kilometrów i głębokość 47 metrów. Na niektórych odcinkach są bardzo duże prądy, które kajakiem nie sposób przepłynąć i trzeba je omijać. Stąd nasz rozmówca szacuje, że przepłynął około 4000 kilometrów, aby pokonać wszelkie przeszkody.

Przepłynięcie całego odcinka zajęło radomianinowi 53 dni. Przez cały ten czas był zdany głownie na siebie. Jadąc do Rosji, niewiele też wiedział na temat Wołgi. Oprócz podstawowych informacji, wiedzę czerpał raczej z atlasu geograficznego. Rzeczywistość potrafiła go wiele razy zaskoczyć. - To było trudne wyzwanie, bo prawie 70 procent długości rzeki pływa się w takim wąwozie, pomiędzy wysokimi skałami. Nie ma tam żadnej ucieczki. Kiedy zawiał wiatr, bywały nawet półtorametrowe fale, trzeba było sobie radzić z takimi trudnościami - dodaje nasz rozmówca.

Robert Tomalski większość kilometrów pokonywał wieczorami i nocą. Szybko poznał siłę rzeki i zaprzyjaźnił się z nią. Rosjanie mówili mu, że Wołga za dnia jest straszna, groźna, ale kiedy słońce zachodzi, to rzeka ucicha. Dlatego potrafił wieczorami, do późnych godzin nocnych robić po kilkadziesiąt kolejnych kilometrów. Średnio dziennie pokonywał 75 kilometrów. Bywały dni, że płynął do 130 kilometrów i odciski na dłoniach dawały znać o sobie.


http://plus.echodnia.eu/radomskie/magazyn/a/niezwykly-wyczyn-robert-tomalski-z-lesiowa-kolo-radomia-kajakiem-przeplynal-wolge-pod-prad,12399076
przez RobertP
21 sierpnia 2017, o 12:11
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Tajmen, Neptun, czy Kolibri?

Jacek74 - tak przy okazji, jak używasz Google, to zamiast na Drive wrzucaj może fotki na Google Photos, jak pozwolisz Google na kompresję (całkiem niezły algorytm) to masz nielimitowane miejsce na fotki.
przez RobertP
8 września 2017, o 21:43
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Solar 410 C - ciekawa i tajemnicza sprzedaż

Kupowałem rower używany, marka znana (Batavus) model bardzo stary i ciężki (stalowy, ale to miejski rower). Cena okazyjna, bo wyprzedaż w październiku - 800zł. Słyszałem o rowerach które skradziono w Holandii, Niemczech i sprzedawanych w Polsce. To, że sprzedawca wpisywał numer ramy na dowodzie sprzedaży było dodatkowym argumentem ZA!

Przy okazji, z rowerami to numer/czip można sprawdzić (sprawdziłem, mój tam nie figuruje)

https://fdr.rdw.nl/
przez RobertP
15 września 2017, o 10:09
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Serwis pogodowy Ventusky czeskiej firmy InMeteo

Tak, przy okazji dyskusji o pogodzie, po nawałnicach w jakimś radiowym wywiadzie ekspert powiedział rzecz tak zdumiewającą, że aż sprawdzałem potem w sieci, czy się nie przesłyszałem.

Otóż istnieje Europejskie Centrum Prognoz Średnioterminowych (European Centre for Medium-Range Weather Forecasts, ECMWF) – międzynarodowa organizacja zajmująca się prognozą pogody. Członkami są Austria, Belgia, Dania, Finlandia, Francja, Niemcy, Grecja, Irlandia, Islandia, Włochy, Luksemburg, Holandia, Norwegia, Portugalia, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria, Turcja, Wielka Brytania.

Członkami stowarzyszonymi są: Bułgaria, Chorwacja, Czarnogóra, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Macedonia, Słowacja, Rumunia, Słowenia, Serbia, Węgry, Izrael i Maroko.

TAK, nie ma Polski :shock:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Europejskie_Centrum_Prognoz_%C5%9Arednioterminowych
przez RobertP
5 października 2017, o 21:05
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Wszechwiedzący kapitan i nieszkolona żona - smutna historia

https://m.radiogdansk.pl/wiadomosci/item/70723-elzbieta-dabrowna-opowiada-o-tragedii-na-atlantyku-wolal-ela-zawracaj-ten-krzyk-caly-czas-siedzi-w-mojej-glowie



Poza tym nie przypiął się szelkami, ani nie miał kamizelki asekuracyjnej. Bałam się podać mu to wszystko przez okienko na dziobie, bo ono ciężko się otwierało. Bałam się czy je podniosę, a potem zamknę. Choć mąż był doświadczonym kapitanem i miał wszystkie patenty - sternika, kapitana, nie ubrał szelek i nie przypiął się do jachtu. Zawsze mu przypominałam "weź ten pas". Ale to była chwila. To zawsze jest chwila.



Dlaczego nie trenowaliśmy pomocy osobie, która znajduje się za burtą? Nie ćwiczył też ze mną nigdy komendy "człowiek za burtą". Nigdy nie było na to czasu. Choć ja i on wiedzieliśmy, że to może się nam przydać. Mógł choć raz pokazać mi, co mam robić, gdyby coś się działo. Taki trening np. raz w tygodniu mógłby go uratować... Zawsze jest coś ważniejszego do zrobienia. Gdyby mi choć raz pokazał, co w takich przypadkach robić.

Gdyby choć raz zabrał mnie do tego telefonu i pokazał jak go włączyć. Ale nie chciał go wcześniej uruchamiać, bo połączenia były bardzo drogie. Sam także ograniczał połączenie przez satelitę. Dlatego potem miałam takie kłopoty z włączeniem tej maszynerii. Ale i tak zrobiłam to.
przez RobertP
9 stycznia 2018, o 22:07
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Z kajakiem na demonstrację - piękna idea :-D

W rzadkim geście solidarności burmistrzowie prowincji, w których mają powstać tamy, napisali do premiera Ramy list otwarty. Apelują o rewizję planów, podkreślają, że nie zostali o nich poinformowani. „Ta rzeka to ogromna szansa dla rozwoju rolnictwa, rybołówstwa i turystyki” – uczulają. Ekolodzy, aktywiści, mieszkańcy Kuty oraz innych wiosek organizują protesty, blokady autostrad, a nawet spływy kajakowe Wjosą, byle tylko zwrócić uwagę na problem. Byli też w Tiranie, gdzie próbowali wręczyć Ramie kajak, cały w podpisach demonstrantów. Ochraniający kancelarię premiera kordon policji skutecznie im to uniemożliwił.


Trzydziestu naukowców z Albanii, Austrii, Niemiec i Słowenii otoczył tłum dziennikarzy, aktywistów i mieszkańców pobliskich wiosek. Wszyscy zebrali się na żwirowej wyspie na samym środku rzeki. Wokół łagodne pasma zielonych gór i dziewicza przyroda. – Odkryliśmy, że żyje tu wiele gatunków roślin i zwierząt, w szczególności owadów, które w Europie już dawno wyginęły – opowiadają przejęci naukowcy.

To spotkanie odbyło się w 2017 r. w pobliżu wioski Kuta na południu Albanii, na rzece Wjosie. Od swych źródeł w Grecji aż po ujście do Morza Adriatyckiego płynie ona swobodnie przez 270 km, bez jakiejkolwiek ludzkiej ingerencji, podobnie jak wszystkie jej dopływy. To czyni ją unikatem na skalę Europy. Jest ostatnią dziką siecią rzeczną na kontynencie, a zarazem najmniej zbadaną. Dlatego międzynarodowa grupa naukowców rozpoczęła w Albanii trzyletni program badań nad Wjosą.

Problem w tym, że może być już za późno. Bo również władze w Tiranie mają wobec rzeki ambitne plany: zamierzają wybudować na niej osiem tam, a na jej dopływach – aż 23.


Wreszcie wytoczyli ciężkie działa. W grudniu 2016 r. trzy organizacje pozarządowe: EcoAlbania, RiverWatch i EuroNatur, wraz z mieszkańcami wiosek, w pobliżu których ma powstać tama Poçem, wniosły pierwszy w historii Albanii pozew w sprawie z zakresu ochrony środowiska. Zarzuciły rządowi, że przygotowana przez niego ocena oddziaływania na środowisko została w 60 proc. skopiowana z dokumentów sporządzonych dla zupełnie innych lokalizacji geograficznych.

Ku zdumieniu wszystkich, wygrali. W maju 2017 r. Naczelny Sąd Administracyjny zablokował budowę Poçem. Albańskie ministerstwo środowiska oraz turecka firma budowlana wniosły od tej decyzji odwołanie. Do czasu jego rozpatrzenia prace są wstrzymane. Ale walka toczy się również poza granicami Albanii.

Błękitne serce Europy – tak austriacka organizacja pozarządowa RiverWatch określa rejon pomiędzy Słowenią a Grecją. To tu znajdują się najczystsze rzeki na kontynencie. Każdy, kto chociaż przejazdem odwiedzał ten region, z pewnością pamięta ich krystaliczne, wolno płynące wody, nad którymi pasą się stada owiec i wylegują żółwie .

Artykuł tylko dla abonentów, link tu https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1733694,1,boj-o-ostatnia-dzika-rzeke-w-europie.read
przez RobertP
16 stycznia 2018, o 19:25
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

cron