| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Znalezione wyniki: 43

Wróć do listy podziękowań

16.07.2017, Kryłów - Ślipcze, Bug

Niedziela na wodzie, znów w towarzystwie Skoreda i jego znajomych z Rowerowych Włóczykijów. Tym razem na pięknej rzece granicznej - Bugu. Piękna pogoda, słońce, ale bez uciążliwego upału. W roli głównej chmury i ptaki - dla początkowego obserwatora, czyli dla mnie, był to prawdziwy raj, zwieńczony fotą rzadkiego ślepowrona. A ponadto jak zwykle - doborowe towarzystwo. Przepłynęliśmy 22 km.
Przyjechaliśmy do Kryłowa, gdzie oprócz wypożyczalni kajaków jest też sympatyczne pole biwakowe.
https://farm5.staticflickr.com/4317/35629573440_e9dfd4d8b5_o.jpg

Pierwsze chwile na wodzie. Spływ został zgłoszony straży granicznej.
https://farm5.staticflickr.com/4302/35629572290_fb9a9ab172_o.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4318/36019191845_036b4e2bc7_o.jpg

Jest pięknie, słonecznie, spokojnie. Chmury dodają uroku.
https://farm5.staticflickr.com/4313/35629569590_24618c33a7_o.jpg

Mijamy słupki graniczne.
https://farm5.staticflickr.com/4323/35629569090_017441baa2_o.jpg

I piękne bramy z gałęzi.
https://farm5.staticflickr.com/4315/36019188615_86537b2323_o.jpg

Woda jest bardzo spokojna, wbrew obawom poziom wcale nie niski.
https://farm5.staticflickr.com/4313/35629524310_ed7ee65c4b_o.jpg

Kania ruda krążyła dość długo nad głowami.
https://farm5.staticflickr.com/4308/35977448316_eb37efdff6_o.jpg

Bajka. To akurat brzeg polski.
https://farm5.staticflickr.com/4296/35977447766_83d545dbdb_o.jpg

A to ukraiński. Na mapie jest zaznaczony rezerwat przyrody.
https://farm5.staticflickr.com/4330/36019186055_3095a68c6d_o.jpg

Ideał wolnego dnia.
https://farm5.staticflickr.com/4307/35179454354_33d42f60f4_o.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4319/35977444416_2fff340b94_o.jpg

Po lewej malutka pliszka.
https://farm5.staticflickr.com/4318/35847927862_2609bddf5d_o.jpg

Selfie musi być.
https://farm5.staticflickr.com/4297/35629562950_e55eaf469b_o.jpg

Oto i moja zdobycz. Młody ślepowron. Początkowo myślałam, że to bąk, ale tego jegomościa się nie spodziewałam.
https://farm5.staticflickr.com/4299/35885626191_b070744c7b_o.jpg

I z bliska.
https://farm5.staticflickr.com/4292/35977441296_530f3f0f0e_o.jpg

A to ukraińska pułapka na ryby.
https://farm5.staticflickr.com/4319/35885624531_601be7ca70_o.jpg

Trzeba uważać i nie podpływać za blisko.
https://farm5.staticflickr.com/4295/35977439846_758901cb7e_o.jpg

Piękna, spokojna rzeka. Nigdy wcześniej nie byłam na Bugu, zauroczył mnie.
https://farm5.staticflickr.com/4307/36019181085_d0656ffba0_o.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4293/36019180225_12b774c2c0_o.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4316/36019179345_5df3d1f299_o.jpg

Biała czapla, która pojawia się kilka razy za zakrętem, by szybko uciec dalej.
https://farm5.staticflickr.com/4330/36019178985_ba50df1da0_o.jpg

Tu też leci. A po prawej gwiazdki, czyli lśniące kopuły niebieskiej cerkwi w Leżnicy.
https://farm5.staticflickr.com/4293/35885621311_8f825a0565_o.jpg

O tej:
https://farm5.staticflickr.com/4295/35629560030_4b3e554143_o.jpg

Bliżej już chyba nie będzie.
https://farm5.staticflickr.com/4317/35885620231_afabc2ba04_o.jpg

Jest czas na chwilę leniuchowania na wodzie.
https://farm5.staticflickr.com/4330/36019177595_eaf2edda80_o.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4291/36019174945_9bc10383bd_o.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4294/35977430316_be08602810_o.jpg

Tym razem ukraiński.
https://farm5.staticflickr.com/4300/36019173875_00820c0173_o.jpg

Kawał ładnej rzeki. Ktoś powie "nudno". Ja powiem "a czego mi więcej trzeba".
https://farm5.staticflickr.com/4311/35208447833_4df3508077_o.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4306/35179425694_9a57d9263e_o.jpg

A to brodziec piskliwy.
https://farm5.staticflickr.com/4296/35847916162_b80c51f7da_o.jpg

Fajna ferajna.
https://farm5.staticflickr.com/4321/35179427974_f9e76a2f69_o.jpg

I krowy, polskie, polskie, słuchają Szopena.
https://farm5.staticflickr.com/4324/35977428436_663e0e0fe2_o.jpg

Jaskółki dymówki.
https://farm5.staticflickr.com/4303/35179423224_b671649212_o.jpg

Corvus corone.
https://farm5.staticflickr.com/4316/35208411933_7c293a169b_o.jpg

Jest też czapla siwa.
https://farm5.staticflickr.com/4295/36019166095_2c999ccb70_o.jpg

To jak na razie chyba moje najbliższe spotkanie z czaplą.
https://farm5.staticflickr.com/4306/35179417174_12d48dda61_o.jpg

Chwilę gawędzimy ze strażą graniczną na motorówce.
https://farm5.staticflickr.com/4326/35885602891_bddfc772a7_o.jpg

Znowu czapla (ta sama).
https://farm5.staticflickr.com/4320/35977423786_5f6995532f_o.jpg

Podczas krótkiego postoju, skąd meldujemy kierowcy z wypożyczalni rychły koniec spływu, dopada nas strażnik graniczny (każde wyjście z kajaka trzeba zgłaszać, o czym nie wiedzieliśmy).
Chmury się zbierają, ale chyba burza nam nie grozi.
https://farm5.staticflickr.com/4301/35208439673_505a3fa80d_o.jpg

Pierwsza skarpa - punkt orientacyjny.
https://farm5.staticflickr.com/4300/35629544330_e865146981_o.jpg

I druga - wkrótce za nią mamy się rozglądać za samochodem (za miejscowością Ślipcze).
https://farm5.staticflickr.com/4309/35885595921_436240ae93_o.jpg

Ale najpierw kolejne selfie.
https://farm5.staticflickr.com/4304/35885594571_05437f243e_o.jpg

A tu już popas w Kryłowie. Każdy wyciąga smakołyki.
https://farm5.staticflickr.com/4301/35977416576_b61641a7b9_o.jpg

Kopciuszek
https://farm5.staticflickr.com/4313/35847899692_8af5bb5172_o.jpg

Kościół w Kryłowie.
https://farm5.staticflickr.com/4300/35977414766_e00f86a130_o.jpg

Idziemy na krótki spacer.
https://farm5.staticflickr.com/4300/35208429393_9b1330a764_o.jpg

Starorzecze Bugu.
https://farm5.staticflickr.com/4325/35629534210_66f37588f8_o.jpg

W Kryłowie odbywają się Europejskie Dni Dobrosąsiedztwa. Jednym z głównych celów imprezy jest zniesienie granic między Polską a Ukrainą poprzez prezentację międzynarodowej kultury.
https://farm5.staticflickr.com/4299/35208420813_7de477cc15_o.jpg

Lato w pełni.
https://farm5.staticflickr.com/4321/35629528600_c0c4a4d328_o.jpg

Tu widać oba słupki graniczne i rzekę pośrodku.
https://farm5.staticflickr.com/4319/35629526750_1328e8abe5_o.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4304/35629526230_53b912392f_o.jpg

Kładka z desek wisząca na stalowych linach, o długości ok. 40 m.
https://farm5.staticflickr.com/4309/35208415663_aa3003c332_o.jpg

Zamek.
https://farm5.staticflickr.com/4295/35629524730_4cedee1c6c_o.jpg

I nasza trasa.
https://farm5.staticflickr.com/4299/35912646281_df628a9a48_o.jpg

Dziękuję ekipie za wspaniały dzień.
przez Maga
20 lipca 2017, o 17:46
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Z biegiem Liswarty

Jako że wzdłuż wody to i na FW wrzucę linka do relacji z wycieczki którą odbyłem w ubiegłym tygodniu:

CH Poczesna - Kamienica - Rudnik - Babienica - Mzyki - Boronów - Lisów - Kamińsko - Ługi - Podłęże Szlacheckie - Starokrzepice - Krzepice - Danków - Rębielice Szlacheckie - Popów - Bujecko - Kule - Trzebca - Kuźnica - Ostrowy nad Okszą - Kuźnica Kiedrzyńska - Biała - Częstochowa - Brzeziny - CH Poczesna

Pełna fotorelacja: http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_16102017.php

http://jurapolska.com/foto_wycieczki17/16102017_mapa.png
Mapa wycieczki wygenerowana na GPSies.com

http://jurapolska.com/foto_wycieczki17/16102017_2.jpg
Wjazd do Poczesnej po klinkierówce z lat 30-tych XXw.

http://jurapolska.com/foto_wycieczki17/16102017_6.jpg
U źródeł Liswarty - to ten wysięk między punktem wykonania zdjęcia a rowerem.

http://jurapolska.com/foto_wycieczki17/16102017_15.jpg
Na ogrodzonym terenie pod dębami odpoczywają bizony, eee wróć to zdaje się tylko włochate krowy szkockiej rasy wyżynnej...

http://jurapolska.com/foto_wycieczki17/16102017_36.jpg
Most nad Liswartą na drodze między Panoszowem a Ługi-Radły

http://jurapolska.com/foto_wycieczki17/16102017_50.jpg
Dotarłem do Nowokrzepic (faktycznie doskonale czytelny układ urbanistyczny), dokładniej na położony w zachodniej części XVIIIw. krzepicki kirkut.

http://jurapolska.com/foto_wycieczki17/16102017_59.jpg
Spiętrzona rzeka powyżej młynu/MEW Regina

http://jurapolska.com/foto_wycieczki17/16102017_69.jpg
Kuźnica Nowy Folwark (łuszczarnia szyszek), jesienne ognisko i zapach palonych liści przy DW492.
przez MichałD
25 października 2017, o 09:58
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

3 jeziora, Wielkopolski Park Narodowy

Dość niespodziewanie okazało się, że mam do zagospodarowania ostatni dzień października.
Zagospodarowałem.
21 km (choć na załączonej mapce jest jakby mniej).
Trasa: Stęszew, wzdłuż jeziora Witobelskiego, następnie Dymaczewskiego, aż do Starego Dymaczewa, a stamtąd na północ, przez las, do jeziora Góreckiego. Początkowo miałem zamiar dojść do Puszczykowa ale już się robiło dość późno, więc wybrałem krótszą wersję i skończyłem w Mosinie.
Transport publiczny też dał mi dużo frajdy - zwykle poruszam się swoim samochodem, a tu i pociąg, i autobus, tramwaj, znów autobus. Na szczęście się dobrze skomunikowało i właściwie nie musiałem w ogóle nigdzie czekać na przystanku, bądź stacji.
Jezioro Witobelskie połączone jest z Dymaczewskim rzeką: Samicą Stęszewską, która da się spłynąć ale jest to dość uciążliwe i na ogół możliwe głównie wiosną i jesienią przy wyższym stanie wody. Można spływać od Stęszewa, choć początek jest trudny, bo brzegi jeziora Witobelskiego są albo zarośnięte, albo zagrodzone (co jest oczywiście czystym chamstwem). Po ok. 30 km w okolicach Mosiny rzeka uchodzi do kanału Mosińskiego, a dalej do Warty.
Tak więc, dołączam parę zdjątek. Spędziłem przemiły dzień. Duch wędrowczy, właściwie powieniem powiedzieć: potwór wędrowczy, dostał żreć i chwilowo nie jęczy o wędrówkę, choć większe karmienie zaplanowałem dla niego na połowę listopada...

Samica Stęszewska na początku jeziora Witobelskiego:
https://farm5.staticflickr.com/4458/26315658059_3b84c14de8_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4457/24239894128_8a81b18e86_b.jpg

jezioro Witobelskie
https://farm5.staticflickr.com/4454/26315656709_f4e0cecec5_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4478/26315655469_f05b014bba_b.jpg

dwa zdjęcia Samicy Stęszewskiej między jeziorem Witobelskim (pierwsze zdjęcie), a Dymaczewskim (drugie zdjęcie)

https://farm5.staticflickr.com/4451/38061216842_861f2e079d_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4449/37382987144_33f263df56_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4506/38061215542_f48ecf1d0e_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4473/38061212532_51c7e28df0_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4501/38061208812_41f3ec1590_b.jpg

Jezioro Dymaczewskie:
https://farm5.staticflickr.com/4451/24239887268_6ba3c29301_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4463/26315643209_1c572ab01f_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4510/38039225286_24da274755_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4485/37382951794_c496bde555_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4490/38061235892_cee2673178_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4450/38061234152_9479629da0_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4480/38061231452_a45411f0d5_b.jpg

i na koniec widok na Kanał Mosiński (na mecie)
https://farm5.staticflickr.com/4510/38061229082_af28e945dc_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4458/38061228182_a152be6c19_b.jpg
przez miandas
1 listopada 2017, o 23:01
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Góry Bystrzyckie w listopadzie

Wydaje się, że w połowie listopada nie można już korzystać z uroków wędrówek, bo to i zimno, i wietrzno.
A jednak, a jednak...
Wybraliśmy się na 3 dni w Góry Bystrzyckie. Łatwo je znaleźć: jeśli popatrzy się na mapę Kotliny Kłodzkiej, góry te będą jakby z lewej (zachodniej) strony tego worka, który tworzy Kotlina.
Spaliśmy w Chacie na Przełęczy, koło wsi Poręba - te widoki, które publikowałem na bieżąco, właśnie stamtąd pochodzą.

Pierwszego dnia zrobiliśmy pętlę: niebieskim szlakiem z naszej przełęczy, przez Jagodną, na przełęcz Spaloną, gdzie znajduje się schronisko "Jagodna", znane m.in. z tego, że co roku organizuje "Japan Race", czyli wyścig w japonkach. To dość nietypowy obiekt, ponieważ zlokalizowany jest zaraz przy asfaltowej drodze, zimą pełni również rolę stacji narciarskiej (biegowej).Wróciliśmy żółtym szlakiem. W sumie przeszliśmy ok. 20 km.

Drugiego dnia zdecydowaliśmy się również na pętlę wokół Dzikiej Orlicy i jej dopływów, w Górach Orlickich, które znajdują się po stronie czeskiej. Piękny szlak wiodący cały czas wzdłuż strumieni i rzeki Orlicy. Byliśmy tam kiedyś na rowerach, jednak robił na mnie również teraz kolosalne wrażenie. Towarzyszył nam lokalny odpowiednik Rumcajsa: Ledriczek. Po drodze mijaliśmy tablicę poświęconą kajakorzom, którzy zginęli płynąc przełomem Orlicy. Szlak przecina również linię fortyfikacji czeskich z czasów II wojny św. Temperatura nie rozpieszczała wahając się między 0 a 5 stopni. Przesmagała nas zamieć śnieżna i wiatr ale widoki powalały. W sumie - 17 km.
Warto dodać, że na zakończenie zatrzymaliśmy się w czeskiej knajpie, gdzie zjedliśmy doskonały rosół i raczyli wyborną gęsiną (bo to akurat był Św. Marcin).

3 dzień, niedziela, to odwiedziny zamku Szczerba - jedyne oryginalne średniowieczne ruiny (w sensie: zamek nie był przebudowany w innym stylu) oraz wycieczka do Jamy Solnej - krasowej jaskini, która leży niedaleko zamku. Jaskinię można przegapić, bo choć jest koło niej tablica informacyjna, to nie ma żadnych kierunkowskazów, poza niedbałym napisem zieloną farbą na drzewie, którą początkowo braliśmy za jakieś bazgroły leśników.

Podjechaliśmy jeszcze pod pałac w Bożkowie. Piękna, wielka rezydencja przypominająca zamek z bajki. Jeszcze w czasach komuny mieściła się w niej szkoła, obecnie popada w ruinę, choć niby ma właściciela.

Ostatniego dnia przeszliśmy jakieś 5 km. Towarzyszyły nam piękne widoki i doskonały nastrój.

https://farm5.staticflickr.com/4582/38504714181_9c3971e83f_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4524/26728853139_f61413a9b5_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4571/38504708101_106d25d9e5_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4541/38504707071_8fdf02e96a_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4550/24632394078_21d11beee9_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4535/37789233714_281a0d285e_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4572/38504695121_e1ea1c28f0_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4530/24632375378_4dd5ed52dc_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4548/24632372118_fbc0824857_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4519/38504690591_61dbb953c5_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4541/38504688391_3133fe9ce3_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4586/26728827719_8a2259f893_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4572/26728823899_dac43da00b_b.jpg

https://farm5.staticflickr.com/4570/37789215564_137295d7ec_b.jpg

link do całej relacji:
https://web.facebook.com/media/set/?set=a.937163543088506.1073741954.100003846084699&type=1&l=5181df9619
przez miandas
18 listopada 2017, o 21:40
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

2017.12.01. Skarżysko Kamienna - Wąchock (Kamienna)

Mało pływałem ostatnimi czasy. Spore zmiany. Na obolałe serce lekarstwo znalazłem, a może samo lekarstwo znalazło mnie? Gorzej z obolałym ramieniem. Kilka gabinetów lekarskich i diagnoza: niejaki ucisk od kręgosłupa. Dla pływającego kajakiem, to jak wyrok śmierci. Kolejne wyroki, a raczej tortury, wykonywała już pani pielęgniarka w gabinecie zabiegowym przez cały tydzień, za pomocą igieł i strzykawek. Ta kuracja spowodowała, że prócz obolałego barku, doszedł ból zakończenia pleców... Do tego zima dała już o sobie znać. Biały puch w ciągu jednego dnia pokrył cały Staropolski Okręg Przemysłowy. Jak dla mnie, to najlepiej byłoby to wszystko przespać. Skoro się nie da, jedynym ratunkiem pozostaje kajak. Udaje zwerbować mi się Piotra (PRUS) na małe sprawdzenie skuteczności wspomnianych zastrzyków. Gdy ostatnim razem płynąłem w jego towarzystwie wszystko było zielone, rozgrzane lipcowym słońcem do granic możliwości. Dzisiejsza aura, to już zupełnie inna bajka. Wiozę te swoje, obolałe zwłoki do Wąchocka, skąd już we dwóch ruszamy w kierunku mostu przy ulicy Pięknej w Skarżysku Kamiennej. Nie sililiśmy się na jakieś wyszukane rzeki. Ot, stara, poczciwa Kamienna. Raz, że blisko domu, dwa, że nie wiem, czy w ogóle powinienem już wsiadać do kajaka, trzy, że w tej białej scenerii, nawet najbardziej opływana rzeka powinna zaspokoić gusta. Niezwłocznie zrzucamy kajaki. Przejeżdżający kierowcy z niedowierzaniem patrzą na naszą krzątaninę.

https://1.bp.blogspot.com/-UxUrsJ6O7_8/WiFQsbGZsKI/AAAAAAAARbg/p7o_SGToSQ0LM1WXf8lBTiVTtwSMcZsDwCLcBGAs/s1600/DSCF3060%2B%2528Copy%2529.jpg

My zaś dzielnie zsuwamy się w kierunku rzeki. Jest bajecznie. Cicho, głucho i biało.

https://3.bp.blogspot.com/-a15v87nQVC0/WiFQ5uw6C8I/AAAAAAAARbk/e_3youH_bBMN-d6BR5OCdxHDLoGAaapvgCLcBGAs/s1600/DSCF3062%2B%2528Copy%2529.jpg

Tu zamieniam biel fartuchów lekarskich na biel śniegu. A więc kuracja zastrzykami zastąpiona kuracją przez wiosło.

https://4.bp.blogspot.com/-vWnxRc0Hvyk/WiFYlS0hOmI/AAAAAAAAReU/XOvXT3MSQukCn8WLKVckM7EbvAFYAEuJwCLcBGAs/s1600/DSCF3080%2B%2528Copy%2529.jpg

Zdecydowanie przyjemniejsza. Może Ciechocinek to nie był, lecz też było... fajnie.

https://2.bp.blogspot.com/-E4lbR9ie5wI/WiFZJmK7rsI/AAAAAAAARec/3QjcnEX5_csFBJbd5fP7CWJSp499j_f4wCLcBGAs/s1600/DSCF3090%2B%2528Copy%2529.jpg

Śnieg pokrywa wszystko. Do tego masa wody. Chyba nigdy przy takim stanie tu nie pływaliśmy.

https://3.bp.blogspot.com/-O6vOIDCRE_8/WiFRFtZoxYI/AAAAAAAARbo/-toEC5_bYKYLcbfQG5mtQrsI6m1s_RTZwCLcBGAs/s1600/DSCF3063%2B%2528Copy%2529.jpg

Pierwsze, niepewne ruchy wiosłem. Ramię boleć boli, lecz wielkiego wyboru nie mam. Płynąć trzeba. I chcę płynąć.

https://3.bp.blogspot.com/-wkQWqeqb8qk/WiFZ47kj3CI/AAAAAAAAReo/H-beI2rtyiwpxe8mdCc0MHR2W97leK2qgCLcBGAs/s1600/DSCF3122%2B%2528Copy%2529.jpg

W takiej scenerii, to rzadkość i sama przyjemność.

https://2.bp.blogspot.com/-pu1RvB5cReU/WiFRY5Ivz4I/AAAAAAAARbw/g-_pqr0OWlQA2QclPXenSgHmey_-NCWSwCLcBGAs/s1600/DSCF3067%2B%2528Copy%2529.jpg

Wysuwam się na czoło tej eskapady. Chcę to obfotografować. Nie chcę też psuć kadrów koledze. Naprawdę ta biała pierzyna robi piorunujące wrażenie.

https://3.bp.blogspot.com/-c1jTDzrG4oc/WiFRm_N_uYI/AAAAAAAARb0/W3gTaWCegSQ3W8PKcgLNR99KltQTFZFMgCLcBGAs/s1600/DSCF3069%2B%2528Copy%2529.jpg

Kamienna z królowej tych ziem przeistoczyła się w królową śniegu.

https://2.bp.blogspot.com/-k9WaHVt187k/WiFRx9Br1LI/AAAAAAAARb4/gkEdlRvbmrYSRCCEJ80SFdB5GnQk_fNzgCLcBGAs/s1600/DSCF3071%2B%2528Copy%2529.jpg

Szybko jednak rozgrzane głowy chłodzi. Sypie śniegiem zalegającym na drzewach na kajaki, na czapki, za kołnierze.

https://1.bp.blogspot.com/-DKJe_gzBrS0/WiFSBBfZw4I/AAAAAAAARcA/S3vzhEJwVaQSQvnMDx-XFK1TM0q-HeDJQCLcBGAs/s1600/DSCF3068%2B%2528Copy%2529.jpg


Po kilku zakrętach daje też znać, że tak łatwo nam dzisiaj nie pójdzie. Niesiona przez nią masa wody wyprawia cuda.

https://3.bp.blogspot.com/-yP1aCbaSCUc/WiFSOnrQIzI/AAAAAAAARcE/5ziVZa0dOiM-r8c0VFFwAnCTjfqmfSBCQCLcBGAs/s1600/DSCF3081%2B%2528Copy%2529.jpg

Drapieżne meandry, pozatapiane konary, to wszystko sprawia, że na sielankę nie ma czasu. Pełna koncentracja na płynięciu i pełna koncentracja na otaczającej nas krainie baśni.

https://1.bp.blogspot.com/-BrjC4Mv-twg/WiFSZyLqgsI/AAAAAAAARcI/j1B5zvgEf24Qh2WP5AFZUkg8Buj3_DeyACLcBGAs/s1600/DSCF3083%2B%2528Copy%2529.jpg

Pod jednym nisko pochylonym drzewem przepływam tyłem. Zresztą i Prusowi lepiej nie poszło. I tak chwała, że tylko w ten sposób to się skończyło. Ciężko okiełznać dzisiaj tę rzekę.

https://4.bp.blogspot.com/-Jv13adwUDBw/WiFSkhAmKMI/AAAAAAAARcQ/JltJQQXAVnA5BqXTH3CQfEOitwzBqEmZwCLcBGAs/s1600/DSCF3084%2B%2528Copy%2529.jpg

Pierwsza wysiadka przy powalonym drzewie. Lecz to co maluje przyroda na brzegach, także jest niepowtarzalne.

https://3.bp.blogspot.com/-TQpH6FJpf64/WiFSxX7jnbI/AAAAAAAARcU/6qMZxIYBhlgfxlTV7OBOWrbYppFacihzgCLcBGAs/s1600/DSCF3085%2B%2528Copy%2529.jpg

Kamieniste progi i bystrza pozatapiane. Suniemy przed siebie aż miło.

https://4.bp.blogspot.com/-38GgpwiXtdU/WiFS7g91FaI/AAAAAAAARcY/cUhysqmPrtIbafT37ePNiMdpZpS9ijZIACLcBGAs/s1600/DSCF3087%2B%2528Copy%2529.jpg

No może nie zawsze miło, gdyż co chwilę spadające bryły śniegu miłe nie są.

https://3.bp.blogspot.com/-HGzsWB0J6Os/WiFTFlt0JXI/AAAAAAAARcg/wwMmjaVx8UMftIupPx63dUyY85fxXn_DACLcBGAs/s1600/DSCF3089%2B%2528Copy%2529.jpg

W mgnieniu oka dopadamy stary młyn w Łyżwach. Wody tyle, że właściwie można byłoby się pokusić o spłynięcie tego miejsca.

https://4.bp.blogspot.com/-9ONz5UlA7LA/WiFTScQennI/AAAAAAAARck/8CSz-Bw3LR03UvpK-lrd5Anc_65mg6tNACLcBGAs/s1600/DSCF3098%2B%2528Copy%2529.jpg

Lecz dzisiaj odwaga, czy może raczej głupota zastąpiona została rozsądkiem. Poza tym, czuję ból w ramieniu. Nie porywam się na takie przygody. Nie tym razem.

https://3.bp.blogspot.com/-jiHAvIkmsX0/WiFTb5Z69lI/AAAAAAAARco/7dv88yENx80jIs4fcLoi4hzF4gW0UJ4IgCLcBGAs/s1600/DSCF3096%2B%2528Copy%2529.jpg

Rzucamy się na powrót w tę kipiel. Kamienna dzisiaj zachwyca szczególnie.

https://4.bp.blogspot.com/-vgJ2kl9OpVg/WiFTqRpnYVI/AAAAAAAARcw/F4Rax3l-9lUe7uJmyujAvi9JuBAzQr3MgCLcBGAs/s1600/DSCF3091%2B%2528Copy%2529.jpg

Ani przez moment nie żałowałem decyzji o dzisiejszym spływie.

https://4.bp.blogspot.com/-1HYZHemBuEM/WiFTynknFtI/AAAAAAAARc0/1R93aszvkSEft7lWVj5-u6AbuxD0Wd13gCLcBGAs/s1600/DSCF3093%2B%2528Copy%2529.jpg

Ni zimno, ni mokre ręce, ni kontuzja barku, ni woda w butach nie są w stanie tego zakłócić.

https://3.bp.blogspot.com/-xu4rRFjx64Q/WiFT9dX4NqI/AAAAAAAARc4/WuG0PzeU-yITyVTy9ZpjjmkmgtoYMR9owCLcBGAs/s1600/DSCF3099%2B%2528Copy%2529.jpg

Zdziwienie pracowników kolei na widok kajaków na rzece - bezcenne.

https://2.bp.blogspot.com/-HPjiV4GhI0M/WiFUIJdCrrI/AAAAAAAARc8/PSD7DQ6xEvgNboinsPs7m5gCusyvNnXfgCLcBGAs/s1600/DSCF3102%2B%2528Copy%2529.jpg

Tak jak i chwile spędzone w tej krainie baśni.

https://3.bp.blogspot.com/-AxxFaFKBXMo/WiFUSuiuhHI/AAAAAAAARdE/eShlBmX_WrUdjAMcslYL4d7GAr70yCmIQCLcBGAs/s1600/DSCF3106%2B%2528Copy%2529.jpg

Kolejny próg. Bez przygód. Zatopiony pod wodą i tylko o jego tu obecności przypominają wysokie fale.

https://1.bp.blogspot.com/-3r97BnmYBOg/WiFUbq8vloI/AAAAAAAARdI/leWEe2lSRfw9fd-Qle7rmQKT6DpdEv1sACLcBGAs/s1600/DSCF3108%2B%2528Copy%2529.jpg

Jeszcze jedno powalone drzewo wygania nas z kajaków. I to jedyny minus dnia dzisiejszego. Bo o ile samo wiosłowanie nie sprawia mi wielkiego bólu, tak wysiadanie i nasuwanie fartucha już takowy ból za sobą niesie.

https://2.bp.blogspot.com/-ZY9TB636KIA/WiFUpya8DeI/AAAAAAAARdM/HfU5CAJcXAIZYeW4jMgL9-WOWtwrRsRtgCLcBGAs/s1600/DSCF3114%2B%2528Copy%2529.jpg

Natura jednak osładza tę niedogodność.

https://2.bp.blogspot.com/-VHfOxVciGhQ/WiFVB6S_BjI/AAAAAAAARdU/LqTcQyNqyUIhV5Tg9zIiESBaBlJpfczGgCLcBGAs/s1600/DSCF3123%2B%2528Copy%2529.jpg

W tej przepięknej scenerii dopływamy do kolejnego sławnego progu z palami. I on byłby dzisiaj do pokonania w łódce, lecz tu zarządzamy krótki postój.

https://2.bp.blogspot.com/-PQkmgsltdzQ/WiFVO99T83I/AAAAAAAARdY/1-TSo6OfpRI4CBM5QdFrBHZ13xe7OjhGgCLcBGAs/s1600/DSCF3140%2B%2528Copy%2529.jpg

Tu i kajaki sprawiają dziwne wrażenie. Sanki, może narty, ale kajaki? No cóż: pasja to pasja.

https://4.bp.blogspot.com/-pzrgcxPTLPs/WiFVYhACFII/AAAAAAAARdc/qSCE1qkMTTkvwPQk2o5Rg9iFxiATdNMKwCLcBGAs/s1600/DSCF3137%2B%2528Copy%2529.jpg

Odtąd czym bliżej końca, tym i jakby mniej śniegu.

https://1.bp.blogspot.com/-rMJHLMN8JW0/WiFVoizy3-I/AAAAAAAARdk/uL1d8rfWpjgIRiFAYL9ZKlGqxgi0Me6OgCLcBGAs/s1600/DSCF3131%2B%2528Copy%2529.jpg

I rzeka za Marcinkowem się uspokaja. Wąchocki zalew tuż, tuż. Woda już tak nie niesie.

https://1.bp.blogspot.com/-lydkYjQOe54/WiFV1E8kFzI/AAAAAAAARdo/QQqUiW1s_Bc9L-nZwmDFlu3SlDLYzfn8wCLcBGAs/s1600/DSCF3134%2B%2528Copy%2529.jpg

Brzegi mniej zadrzewione. Tu akurat latem bardziej mi się podoba.

https://2.bp.blogspot.com/-AgKwMuI-g74/WiFWEomT1YI/AAAAAAAARds/GLO00iakyQE7DfSHj9xCuCkSIAK7MdkkgCLcBGAs/s1600/DSCF3149%2B%2528Copy%2529.jpg

Jak to Piotr nazwał - "Taka Majówka...".

https://2.bp.blogspot.com/-gON321YBzRg/WiFWbfkERwI/AAAAAAAARd0/bm6t7dzQ43cavzVAzHGjTmjQ1Zex4WSGACLcBGAs/s1600/DSCF3148%2B%2528Copy%2529.jpg

I niby się nie ścigamy, niby fotografujemy, podziwiamy,

https://4.bp.blogspot.com/-QJXlN7LAh10/WiFWnxxpmDI/AAAAAAAARd4/XmoKRsAY6G4mM3f3bJ7BN_zN8pbBih2FgCLcBGAs/s1600/DSCF3156%2B%2528Copy%2529.jpg

a i tak nim się obejrzeliśmy dopadamy do wspomnianego zalewu.

https://1.bp.blogspot.com/-S9PzDmWA_CA/WiFW4-5fwxI/AAAAAAAARd8/WJyNAoUMdoE3MesNBd-xXejgilerH2oCwCLcBGAs/s1600/DSCF3145%2B%2528Copy%2529.jpg

Odkryta przestrzeń, trochę wiatru i przemoczenie dnia dzisiejszego daje mocniej o sobie znać.

https://1.bp.blogspot.com/-HevoEWo9CXY/WiFXEgYTsKI/AAAAAAAAReE/U2Ge0pVMBxERZUdd06d_q9QfaRLWtoXigCLcBGAs/s1600/DSCF3158%2B%2528Copy%2529.jpg

Kończymy tradycyjnie przy czymś, co chyba zwie się przystanią kajakową. Szybko poszło. Nie spodziewaliśmy się tego, że przed południem będzie po wszystkim.

https://3.bp.blogspot.com/-z5j_3h1J9lA/WiFXONIZNQI/AAAAAAAAReI/urdDP5VL9y07lVAf1RqBxMgJLyTyi84lQCLcBGAs/s1600/DSCF3160%2B%2528Copy%2529.jpg

Było dynamicznie, mokro, chłodno, lecz przede wszystkim pięknie. Takie zimowe pływanie jest naprawdę specyficzne. To trzeba poczuć na własnej skórze i zobaczyć na własne oczy. Jeśli taka ma być ta zima, to na pewno jej nie prześpię.
przez Pointer
1 grudnia 2017, o 16:08
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

30.12.2017 Samica Stęszewska

Po małych narzekaniach Macieja na ból pleców po spływie Wełną http://forumwodne.pl/welna-02-12-2017-t10383.html zaproponowałem bliższą i spokojniejszą rzeczkę, a mianowicie Samicę Stęszewską. Maciej wstępnie plan zaakceptował, ucieszył się że blisko i krótko.
Z 3 znalezionych opisów rzeczki wynikało, że jest uciążliwa do spłynięcia z uwagi na mocne zarośnięcie i mało wody, a śmiałkowie spływali ją od Jeziora Witobelskiego, który leżał za połową zaplanowanej przez nas trasy.
Na naszej leżały 3 jeziora, których dopływy i wypływy są wg opisów bardzo trudne do znalezienia. Ponadto po drodze jest także Jezioro Trzcielińskie wokół którego rozciąga się rezerwat o nazwie ….. Bagno Trzcielińskie, a przez które płynie nasza Samica.
Maciej aby rozwiać nasze obawy przeprowadził zwiad wzdłuż rzeczki, a dodatkowo udokumentował go dużą ilością zdjęć.
Zdjęcia wyglądały bardzo zachęcająco i dlatego zgodnie uznaliśmy, że wystartujemy w Żarnowcu koło Tomic, gdzie brzegi na starcie były oczyszczone, a wysoki stan wody obiecywał, iż nie powinno jej nigdzie zabraknąć.
Nastawieni na lajtowy spływ bez większych przeszkód tuż przed godz. 8.00 stawiliśmy się na starcie we trójkę. Ja, Maciej i mój stary kumpel Rob. Temperatura ranna oscylowała w okolicy -4*, wiatru ani deszczu nie było.

https://lh3.googleusercontent.com/l0hLC6u1Lv0cWhlymo9zdjJS8YXLnqkecCdvpWMWInIEkb8YKRkyHIw44vYPmvbaXPYh3C0um74AuLVFdBI7AvkcfUY2ScrIreoXAPKfjqHQaw6FOcReriYzmewBo8R7SRwKdjvsiyCL7aUaqkaMy9x447DbhW3DVS0Jgih2dNBVHLkyH_VTcTJNATilfQ6O1BnYQ-bcYqrX0lpYajR0cYKtsdkCyBZhJL60smOA7TT1-aKxJttMbxS8D0-kLxQRNG9tuPviCCTiPTVKd5eFTSFqAXaiT10-HCewVwjvgnifilzt8N8_UhPMOdS9NsIAAx588taAmVyc9tlN-fY3hM1yz3nrDm6NLHodn7Vj6SqObYV3XZiZGt0kh_HJHxfj9sPAvJ6YWlPIjaGrpcE7tbO5WYLIofLdpkfGnylMgkuLC7O8ITtCUWosy4QvQmby4HErKppQBnE2DMbUS6KY9TbHSAbIfvzYmlfDWxwTW7nTGUQ9BcgrgDe8fUht-gblMQ_K1-K-73XLJi9qBiO8Eb-83BQcUDmrJ450jqi6jQqP__ozP5CpPJ3byiR9uWoBydHb4stIzAUsrals7ahLa79iSDBRmDdUqcMh9K6UL0hYbzaoJl3aAxLVkEv4SY1sEaOVbccoUmzLlXp9U3joNrjTmjxsyl_z=w1263-h709-no

https://lh3.googleusercontent.com/AwjiQ6r-AnfT83-0spwqPQzqk1fEDIj0TZ1e_SGOyGEIC5WYnSgoOFS31M-bTlBBrMzJoGUdP5O_eKuED71xBm0kvk_8lSP6ruzFPC7bVxt5dXKfRelnuOvC_5cdHKUrPcju_UaI7bLtx75b-znu7gOpjndHh3OYOsDVYbCXjUstZS3JHHu0Pu01KwICzuCSJFAzjuHfkxbBRsnIWnhPeiAHrhe3e4tW0lOklyALhwiRFFxyRAvNxdaViAkn82v4cvTOgh6D8FuGV7L7wO-L_hxLNhcziv003bR1qotskEWJsIRcW-HKtrs_N0LBPVMeos7ZLIMGNRpU53MQtIrKZrnmrT6vI-INM1WGpX3pdGScGo8eu-cYCMo5mo05TZZ4sP7cUzM7pT9BDnWhwFG5YPIvkMWFA4clhfO56rtP42K9Njzi5rurbXzi2vzThFoSU4t8LFHmptFhLFsKtjxkbsNWXnwNsyNrh4eNcDksGxYh19RPCWKhb9CMIKQ6ij2rXMLszaxxH7YPl9xyOaT1vRvM17gHB17-whReTauc_JS3tNbiYmi5cDJWjuzF1L2YU498zh8KAFdpWdh8ZYdFN5pUFo6t_7tr6GgSg0Q4-E0Q0gOwXcrUPDFIu-ZmmhOtRekLvABqG6ws5PxFySPZiIpiyWR_zrXP=w946-h709-no

https://lh3.googleusercontent.com/9u4JDh8ctUXOBnDRrgd4VRVgbvuTtEr1LELUZNB63jft9lcYLS9X2X_WDhexiLMQj8I2uzTl72w1ZQmaQOqlHXcM4zplk1nn2S_-CMl5QAKp9-Ny6u3Ewk5sWwGGS9yVrz3A3oERXTCqp9pYFfUYyptO9M93UPGuELmz9dUk-6mXL7PjZWcx6ab5Kp9BplEJhdiVD0Ki6UhJ9yzJdpb7SPYpV_UUU3FQUK0wMcQXH34nJnt7nu3opKDDX5ItDO43jdazejQz0gb5Tht40zilk1j_Z5X86yVOjf6fEp07yL2M-FxL5PLMQNw3QWdy2joSN2Lz0UuECamELshlzDvzbZINCrUmP8dfTo_HjULcxZhR4csIFDTNCYwcSmwcdWaA8QKCv3L5Oz92d0WYB7tBpKMpeJUj_-ShNTiBL_m94Yf_jH7COmkvyFQIvblPGbMHxBiI137uZwIZNRaoLHgGgvsWmoWt3NsogfCecnjcjKSwv1vyvTJBP314MHk7Y-qQPrmVeM9NGUnj4ZHffBCGGRnZZl0RTiR75O5Yv5QgTC1DZm02AR6Ki2B41o8TNKNe7-mH4zBO3aHpvBZZAdITqPqTWtkeJkKm-M-EB28=w532-h709-no

Do kajaków załadowaliśmy drzewo na ognisko, kociołek, stojak i nasze kajakowe skromne graty.
Wypiliśmy po pysznym browarku i ze śmiechem zaczęliśmy wodowanie. Ja nie mogąc się doczekać kontaktu z wodą postanowiłem zjechać sobie ze skarpy. Niestety po zjechaniu dziobu do wody kajak utknął w połowie i zaczął się przechylać. Dzięki reakcji Macieja, który dobiegł i przytrzymał rufę udało mi się uratować. Straty to pomoczone i ubłocone do kolan moje nogawki oraz skarpetka Macieja któremu wlała się do jednego buta woda. Rob ze śmiechem stwierdził, że mimo upływu lat nadal nie zmądrzałem :mrgreen:
Nieco niefortunny start wzięliśmy za dobry znak i bez przebierki (poza zmianą skarpetki przez Macieja) wesoło ruszyliśmy do przodu.
https://lh3.googleusercontent.com/aiLgxL_Ih-OeO52ylyW6UybGxaGmKu_96qly9fQ8yQM0x6DcS_FqV7qexmVyttTLBxhUZndQWFG7rO45Y_a053Rp8Bd6JO9Pko0EhfzXRPGdkWGS9n-VEi3h8bez_xIbuFA30fmMq4UFL6eIqBcToaP7R6hPviIk66v8Ic0N4HyaWgnGyzxaCRf0TuRJA1Ot7tmgSys9LVRn3q2Rfi5PU5z6gZB6Ej29_hajj-ZXM171-iu38T1f_4BhRpTodwQjLgiJSHz7dMlpiZktT4cOqOK2RvftXYsUg5HvgmtanjB6_nET7KtxV4XLdsf-NZ3EgNDPZmUG4cL3vr72vgygUVVjdb5E62deFIhuPuvmNclcyg3mqklVOvX0lEK5gOOnD8JhOgQBhwo9cQm3zGcfSMokg_7EIg7kqc_FlBaXcpCU-CJnfTjB2yUg2lV-HrXqAST9zkWxAtFAN3MfiR702kkre2Twe3lF1MrXFx7oX5gw2FjOOzc2RtN25xK5vrxZJMwe2VKrlK8q2HMNNf_RhVW1UscS19BWk0xQYg2tEykh-sXBPNmoJCrJTIJmmf-SP79zHrGqH1CSLhxh61V92yPtVPE86NpCJM1lTzhgeEdz1xw67spWmGLuMCpqyb65PG6sXh9iJFJckmDpFaamu8qDum5ffcm3=w946-h709-no

https://lh3.googleusercontent.com/9PN2XHNQ_agBHRTi_31y1BQsM6INVRIq-OotijFI0s3rUV99RtImIMP5wjbbJNgyDH_vBSyHj5iNdrZUSMVhB94E5gmXJSWxNjvMO9ohypZG-0EEJ8qMQpgURQ7mACAEAoOrM2t0Hg=w1386-h1039-no

Ładna pogoda i wartko, choć nieco wąsko płynąca Samica utwierdziła nas w przekonaniu, że pomysł jej spłynięcia był strzałem w 10.
Jak bardzo się myliliśmy miało się okazać już po 1 km.....
Po dopłynięciu do jeziora powitał nas gąszcz trzcin i szuwarów. A do tego kajaki utknęły na piasku.

https://lh3.googleusercontent.com/wH2_ncoSe4_ZZj-TDoZHW5BSWKmCo3xuXW8VlVAgiN6MJZaFuopgUlXpyZnD0eD3G7BIeRKmcolOuUiJI7q5oxihpeO2epkp_yLJdv7dZjsyPV8R_FOHubdruaPzSM8YEJ8o8gIC_wRDE8wZ9hbSuMfZeBvEZ6QvGZN_ICxTLycockP53gAZ4xDZnwYiZr1h8M-_HIVptUVSbQv5qAxBLfZO4XXUVZz2q4KAywsQbPNLF4YXaSPPRlDxR-pCqLAENflDRlaaRwshWcDEtkncAlDEAW6m3mMPYRTNylxVwMd3Bltfi_B05dq60-CT_2VMBoqNUEl-xqMaJpKU1loNhpdSybpjD7kwDBV8BpJAhMdbQ0TbPbIwKYHYmaZzvtlXksH9RFdR7MjfJQV6GC7PJQZZchwj3Hh3wGLZPk8rhNbwnK1iJZsKJ3HjfeS_NUVpmkCPRYYoIoROH654N3oudX5nOWXC9PH77wbamll_Sv4GC-1CRKR2I3SFhkFT7DXeEcI2eZSJb8tXTJgw4Hb7vFsO_KL9T6ptkG6qx-GdjwLMLCWVMy5KzGSE_I9a8ZlflRLX7pRQ5VMfeZInAmPBGv894TanbnX4GyLIL8U=w946-h709-no

https://lh3.googleusercontent.com/Cp4pCOS6IFgEfOyCULH9ptnxJK-lsfu6an_IUAOF6KSd6ZnvlVnlBBCHdG9D9jWLoKIpG-snQk_CVQP9T9-_LW63gya1j7rt_5_n0Q3C9dmCm4gOWNDx94iKNhxv_P9oUG7DHNRn4lMnCmCrpNrxxwQgmUyaa0wqduwHUDhSlmPDwLpgonMJEN6NA4DSOMImgFM4M2GXHoPGiYbG3aC5jSyrf9hkfy7lg64v690Gq7-K-9xcqVEi11tkrPGkFlcKcBoS2jhtq_pmAxr_3bShFKFj0HtuyYt5CQOurDyqYTyH4e3w7x7RVTU7s0BRk6vIQJrhSgCXMNEv7SDNR8Qofb_1rcAu6dTzJ1cB9aaUEI_RAWfCHBuLKfCodJxVPI_jPf0kQIn8zvxEn5DVa4VdeKqG3hnrbLx0xTFbeSLXn0qZpleomztrGshaSM3TjbK2tg8XmVw91-HXDrccrRRa8NRWj_8N7YXtKqM6fQJx5sfDjpFr1U24_es92mjFxbImlwJNnqMlvhsYKpupB6qSKlyrxjT9I6on9s7GPThs3lzAw7MAL0feNxSiyd05MdgrAYgDWJvNZCnd_Xw1ixkhiN7s9rMNOtOEH3FAOF4=w946-h709-no

Maciej zaczął pomstować że niepotrzebnie zmienił kilkanaście minut wcześniej skarpetkę :lol:
Ale cóż było robić – wysiadka i w zimnej wodzie i szuwarach trzeba było pociągnąć kajaki za sobą, a następnie gdy poziom wody pozwolił na powrót do wnętrza kajaka przeciągając się za trzciny i zielsko dotarliśmy do lustra jeziora.

https://lh3.googleusercontent.com/IYGhVXuNb8eyZ14o2RPu1vXMwTTrDbBWtCg-7R_jpZpFfXHv014Vtlo2i8UsB1gB2UOEne2z0SLwVJSvZhDdPe1OVnWoaPiYnlNPS69FwQmZNTvfgaY64FYSTJs9jGsGxvh71kbAFJlwajEIuChrJQ-4YWT-F48904-C-ghf9ZrQ7Dcm0fatSAG_YQXm_ULdcHD2NINsN2hB8WO1lU8kJSUcTEoqn-01iPECaUWu9Ouaq5V5n_z_R3UF4Rw1WVr76kl15xi_RJ38NDVdKPmuQo_cd87C4ir96cz5MQ3ti8tJWAXTnlVWvnSRmA2u-iHHA9KuO35SgNB2jL7qmAmkNbJ_aRN8sW-nF4xIg5dwE8heMBoq0Oa-Pnz4Jig3vlDpUoFX5WWBzmf6Mp2G5NwWYm3xRtT868oMt86goes4Oni5rE8US8rAZeK0hUEdp3XCiVm6X1aaBUuhlAwS690lag-dcdgNk4L9CbMsU9nSb16wnuAG1odloxGky2S0_IXvhMRpAYs664P9H_eqvHoKqD-XR116qpLqXzWbvNwVUpEyo9QKfkjIg1VbV1yRpbsvECcqtMkhBDW7tJm8fW2iiU85BtnZC8Yww3GtrlQ=w946-h709-no

Mimo przemoczenia nogawek humor nas nie opuszczał. Widoki i pogoda zrekompensowały nam tę małą niedogodność. Uznaliśmy, że im dalej tym będzie lepiej. Hmmm......
Po dotarciu do końca jeziora stanęliśmy przed gęstą ścianą trzcin i uschniętego zielska wszelakiego.
Do tego okazało się, że przy trzcinach jest warstewka lodu.
Postanowiliśmy się wbić w ten gąszcz i poszukać ujścia, które wydawało się nieodległe. Szuwary był tak gęste, że miejscami trzeba było wyjść z kajaka i stanąć na nich. Po sprawdzeniu wiosłem głębokości okazało się, że wchodzi ono spokojnie na minimum metr. Bagno.....
Rob nie bacząc na to jak dzik pognał przez trzciny do przodu, a my za nim. Po kilkunastu metrach znikł nam z oczu a my nie widząc nawet śladu gdzie przepadł postanowiliśmy wycofać się i spróbować brzegiem przeciągnąć kajaki do rzeczki.
Wycofaliśmy się i dotarliśmy do brzegu, gdzie okazało się, że część przyjeziorowych mieszkańców ogrodziła się do samej wody. Maszerując w wodzie wzdłuż płotów i po krzaczorach ciągnęliśmy kajaki za sobą. Za ostatnim płotem zaczęły się łąki i pola. Na szczęście dzięki mrozowi błoto było podmarznięte i poza zimną wodą i ciężarem kajaków nic nam nie dokuczało. Po chwili zobaczyliśmy na łące przed sobą Roba, który też przedarł się do brzegu i czekał na nas przy dróżce za jeziorem.

https://lh3.googleusercontent.com/FTN64YM-0JD-nQjvgx3I_7Z6sdD4WdZasbFDSnz1GbxxKnk6IGyJkYBBRMhN7hqK8VSFvb_ZCeNkwCofgiQ3bZz3B4HMS69vyKm_exutYz0YDmXfv9axR8vqHZ9Vdm71J7-2sZJbNXclHKNygw7lh20PNycFhiq6_CyS7IkLa5EGm_nzxY9oMcCV8KX0v9-8nRAuBdJ8rttOkxhXq9rxbJOJRuBY9FqoJHH86TzcoME_7i4UYQaey06b6gFnL7pFGfeac1fIvnXMhvwFGSSZ3nFvhWIV6NRHB75GODKBagPHHawPFQjJepMFue_huUzmk5nwxY5W07TJl1cPumbhltfrl1eHpy0dhS-eOz0s-13EIAe1oDzmpSdM2OdytOfLNnixYlXK40bW3jHVsS8SAUUVWEgUHbQvkV3iFQUTAskckaBGygjpqvcrXfLJzoqBwZ-l3Hyi-ReWkPM15Iwodsk51QE-5UsVoQuD_3lV4EmzN9oD7dmk1uuN9qDm_vCmMFSaj0oKO1x2K26c0JAc7aGL0RWmxQY8iPnzlhpC5ZZzK_YygNyA7bz-i5k-0ERFwDA5u-WnnNb5UGq8R9CZVOg_eWOWJ32YMyuhIN0=w1263-h709-no

Stwierdził, że w międzyczasie zrobił mały rekonesans i uznał, że nie da rady się tutaj zwodować z uwagi na zarośnięcie i trzeba kajaki ciągnąć dalej.
Ja z Maciejem ruszyliśmy na mostek sprawdzić naocznie jak tam wygląda, gdyż Maciej kilka dni wcześniej zrobił na mostku zdjęcie i wyglądało ok. Do mostku nie dotarliśmy bo...zatrzymało nas potężne rozlewisko. Stojąc przed nim wszędzie widzieliśmy wielkie pola trzcinowe. Mimo, że i tak byliśmy mokrzy do kolan postanowiliśmy dalej nie iść i się cofnęliśmy. Później mieliśmy tego żałować.

https://lh3.googleusercontent.com/qO5nHPW1M3PNfpDtEsJnYGZ2mzQWPaTFFM_Bdrht3NLMj1zcElthTP5G9oJS73zczxpqoZyfLigpMQLpBNOdIxyI85HpuyepQAL1LCgM6H18D2Dd2h59LR46VGPTjqXVonrBcBbf4d7rpQdlOBek6vBJstVQUuQhWpPnVeYx2S904QhaHF33HPkJzpDeWhf9beyOfOQn3-x9uvbE9YTVOXjH4YMmhBpWphjijh07GO2eXx3PFP6VLC5ip2-KIgXlh2BilcwNOiPNcH8jrBqtJaPvDuJmGceH4aeNddFBdcdsqR2GJRfzEkvOq7Xja8hdH290fmktHf2JmwrgrhDLz-NbHQZ55TxOOC6wu_U-n0KwE1Mfkf2HMQ0QQ4LwTEZ7BnQT7qHL4lKYSzX_opld7zDSC3NINmzREAuE1w9ii_BLcC7QLWPU8Umppgxv0DwF6nwgjdWxpxHBpyCQo5_yTUdxjbKJLMZDKhl31qMk3-UDH8qE9kls4Eh2CsBNNiKXvVKtnjPgfCKjCG-E0FI8zdeTTbFHbIszpf1iS5g1CTKrfuSuj-dHvmjM2ZZTwnV5ExrQNryz64gAX_HKYUK3T79BOV61QigL_X3BNzk=w532-h709-no

[img][img]https://lh3.googleusercontent.com/3fOnPxz6rxrfHQpT6adI6uLMzyh2WfMqFBS8BBivgudwz6jCn_9VICrZe3Roa50nzZv5Dl7RLKg6s76AHp0xrqpbWpPCMnhQpKY_YtF884ABPkvUgQLBXdmlctFJYCWR_KTszZIKTA4QW0qzYXz3Wo2X6edZ-N8H1KM1siDKd0C_9VKHNHTngmxASlvPiP5yfBcn9f9LhQ_gTUq-JxcvbyrpuJ059XAgA_ADA7pKUHbwsF3Mikym-mKZiICGFAxkqiPKKL_r7LpaIzs5DZjIxn-n5Ts-po49WrIKD5pmJ9OiWQvTNLrrcVmvlQPFP1n9eAjmcf0oetcbgBBtc6wP1-mSQW35eRPXZyBSVagletXSt65gZ8Zh72BhOnaKPapKM5L-D0aKNboolKVFJCZ6Ar1TVpi5NTqExuipkKKlf9zKA4_hk3jC7dxCgy9_BVpObAyHlu0BkFPMPBMdeSkbKCC7AzlbLOhsLHGZ2d6Z2DaZrDHH24gzmOnvD8Ow1AypkWfCAx7snrlsVoVuJve-XNz7tW9ZfqTHFUa23u_QmXO4_GlppMnvhLnomrk2fQAxHfjOvWElNn46aerjxUPnoTdKlvH7cMGeB5_V-b4=w946-h709-no[/img][/img]

https://lh3.googleusercontent.com/7cVeT7_R39rJcTgzL6SUy7iYU4igfjs7SEGZzmVhOgqlboXI0Cca-_4FUcyu_HbZ32inVH3DRVjJVfICEaeUjEvoUGoqhLVDvUMnyrj7z-DzE_nEO96zpNkNSlD7BacRP4Pyunp4zTy4fZJkHcHWy9knhBXciBzllhRW9k7gC-TNYdHjqP_bE2dDpkEHA071lmswbxjJVRAA2ZGgrH2gm97qpE0rIZdqCg7La9t4S-jKm2eB4HpVHzVejWph46Bxseuc15byq95txP4C6Gqcj6wk3z3iLsH2MbTfPppnsLWf8cSfwIvAk8sHFIurA5-rb3oSwYguFvxRNyCXIP0jRdbvqpo-Xqd-MLwY82IT9Xju3atg6qPjhW5kzS_XbPsQL6SvAzRUQRAOUY035hyVR1XMp4WvZnoQxLYlRhKe0IpKd9DdeDDu7SuabzcqxRq_FGDUaDaNCy42NCORpFjjDysR1aBlEoB2CIYfOD3abJV1tmmbX-9wg0zIvtLoAJS5o7tJdhc51w7oM1XJIKonPIWgM_twrrHZasd-FuwLEAFsoUQ87OqrCezzdMaNnsVersQYRjskOjbYtuIFu-tD-fq19YSTanlrZQHmX1g=w946-h709-no

Cóż było robić - kajaki na linkach za sobą i po dróżce wzdłuż rzeki, pomału podążaliśmy przed siebie, aż do ambony stojącej na wysokiej skarpie, gdzie zrobiliśmy sobie przerwę śniadaniową. Ja wszedłem na skarpę i na ambonę z której ponad lasem trzcin zobaczyłem rodzinkę łabędzi płynącą po rzeczce.
Po prawej widać było zarastające Jezioro Trzcielińskie wzdłuż którego powinna płynąć rzeczka.

https://lh3.googleusercontent.com/lDLGAPL5bRAlAjTpeoly23me1tybm3hkiQppqyLInozaCBobBBQSvMs8bbYgts09MJWhSE0vdetQvkpqv36ealjLeThR_kpze_FfEKLPumZIMV-lqJDi9ppSF_wzEzHUnyfyvBrsdg=w1851-h1039-no

https://lh3.googleusercontent.com/Uopzyg3iBj1-akEL8p3bVP76_4j4FRB34XlWP8CNT4LOvkEiU0bG6AoT0SVj6izmLifCpTUMJ8oSOrl32P1YHNCDwOXiR4kTzQw1YJNNrPNmM2f8Wj2v2bD39SsH4Jq41v3BaHLX26CIsCIP5ah_5UjT0ZpbImBymB5riJMK56ukNjEZTsF4una_AmKG77_wW1noMZdoaMRFaYDs6vkjWFk_31yfCPS5rOMii-A9OKp8KD0wQ7N2C9Xc6JIOxrvNTvyM1BricAYfNAoZhSvMpPzqE18QEEKW4JwcRAYgVNA3oUT-ebOVsF3GDtepXDPn8borkY4KDvN9_d33uACNINk8Ljenh4oJ5S8Hp-d_tQkUEyVc67gy01QOmS-0KymXbGrGRXFxQNUI6sqFa6yyD5q1Up08_rQu-1ALnmB83TekMliRGRP-kuTUMXv9qRmuiMHZUTAz4YA03YMGTMmGiRptuXAJy8qK8b-8se4jC_8Fk8Z5caJ_Vpd5bDa8O7JfBH_Xdr1a7VKBynXyWu1z_Lg5ha1h8hmpg_TKtBNSwLGBUNlaD9G1iYWYw8hBvmBSIfQGaTQP_0shxejlkfvmbvlw3KKDVIezow5PKQA=w1263-h709-no

https://lh3.googleusercontent.com/CrQVFM1Jw6kvQy9FOsj_cpVqRkEPcLgLntN8FJqeJY-umdCLwtzrRLA-XdPioBtytVcxQCo--2Ufi0sFypVi7gl6yco6_-ePvskibpQH5vjeCNOKJsRJ0OtmhE7FukwyWoHy9WIIUVtQKfKlo1wl6AiwTsLcag_w9QFd29OL-vLj4HtEfqcjiHxQx2RoK0hBWTv8eV56HbFnqALb5RXvZLhuckH3Cfuj83VyiGvGKEZQ28d5rcYUQwn554kcetoDakd2wEr1PAnv4Hbntu8rRGP_vue6MUVvCCUkOSQmHUMVu7euNfcpUMj-GSPHQKdhVrQy-EfpyZ3UXW6WCbP0cK8rbYMVKO87oCuvuwj-We6-3cSbbNUrYFN2YRyIp-1oVAgtaPCAXUJPz9Uk5VlQgg4pNZTWoLmHi4mcPvphXDKwiKE_CYhx4mArVd5XHKn-jRVNnw6QJHYQ-MKMC6jWsb0r4R0BoJh0TRRedR-GgByRiVCrZX3xvIvPkv0RoGxyWd6lxk3wRpWNgJVn8HyUupxvPn7VTrIsVamSRAyu1ezHbz310HzDFi9fNwCwdjpzSlZIiGMRJguT9ES_Qg2fBBv2DYaFxlsgNNH8iHg=w1263-h709-no

Spróbowaliśmy się przedrzeć przez zalane trzcinowisko do rzeczki jednak w połowie drogi uznaliśmy, że wycofujemy się i spróbujemy jeszcze kawałek pociągnąć kajaki. Tym bardziej, że przed nami trzcinowisko wyglądało na bardziej przerzedzone.
Po przebyciu kolejnych kilkuset metrów stanęliśmy na skraju lasu i przez trzciny ujrzeliśmy wodę.
Umęczęni około 2 km ciągnięciem kajaków wreszcie zwodowaliśmy się.
Koryto miało około 3 m szerokości i było w miarę czyste. Woda z rzeki i jeziora swobodnie przepływała przez szuwary pomiędzy sobą. Po przepłynięciu dla sprawdzenia w górę rzeczki stwierdziliśmy, że..... jednak mogliśmy spróbować się zwodować 1 km wcześniej, przy wspomnianym już mostku. No cóż.....było nie było uradowani końcem harówki popłynęliśmy przed siebie, omijając poprzez zalane szuwary, leżące w poprzek co kilkadziesiąt metrów pojedyncze drzewa.
Mijając jezioro wpłynęliśmy w las. Z lewej mieliśmy rzadki las na bagnisku, z prawej wzniesienie morenowe porośnięte lasem liściastym.
Po chwili pojawiły się pierwsze drzewa zwalone wiatrem i działalnością bobrów. Niestety z każdym przepłyniętym metrem było ich coraz więcej. Rob jak zwykle pognał do przodu i po paru przenoskach zniknął w lesie.

https://lh3.googleusercontent.com/FMp-kra7t3fHak1FC-SWpYlechHsBwcix4Ul_7dmfFYTPZCP_ZBl3eMp1P_Mf6OshRffVaYuqTc3p4QiWc6xoBa0qTKHvuvcIAmRzWRy5XcIcvtIj2oAJUtLIeLDnaDurc81FfQfjBI-KHrDZRYsNCVQdF3N28X33e6k4ZbXC7BCVCBgjqZ_dRR4xIjuW8bSSvZMTeXhSAv0vsw21mendAolaSz_m4C5hbq-yvuq-4A4N7sx9GERor2IHd2Sqrc8i872UYI9DLfHxj5V00pwzrJUIc7wt3uu9hyWle2IBXUwETrkSRJnPNRduu8iq-gyYIvwSCa1NfjXb_CKd8A4RbvT7pYNbEMXYUjvNj1Zg498r2MUWsPWpul-E6IaoNy581DXd8eVRWNlk4Ee_b2xRUynqHtsRoIJ04Wuo_I2SmziwEkYxPw6ujXs04CX9Jd6acceUcbILS_4Ko_-Bt4HgQjWrFkAMod4wfG_P4ABZ3IMkpTuAfDHHFQTU8xSECmU4wC2169bzpE6nVdsDLVSAaUBA0ElQMsbqtZwOY18ffNR6L6_mydrFQ0qNucwq6GX67XsprvYRjTrX2cNPZ8ZMZc258Bxfsj3_ccGIVY=w946-h709-no

https://lh3.googleusercontent.com/LQ8Q7bIJuDugQS0hKX_h_PhFl5PYheQqCrzoPL8Y50JJBey0fR5ku5n4S_TM35EQKev4xezxn9JT6oRA0iqzOIHOpnwGfYmF7VJ3lJkf0ov27nR6HaPtWMSHBHDj98pqa5Z3jBfXBc2u9ZTUkBGp_RlICICuMbgZla7d6Ief-9SiiLEAFxIvWg9N6RrJqVGCKv58DYW0JNZ-NH1nEISd7tSPVnN-qFt3vaTKPAQYzQaqMfgqZOW9Bm09U0aT0Ry7CqcYr_aFHZVuj6WAcyL9BG5AY8woqUUpz4QCNrNEsu4O4Eq1qnFTYJ_FL5SGMU7qZ63dLl4C3QPf59kqMgrZSPDoNxeTUDzx3LcSMCMfJ4IIQZyo4x5fCeTUzJcGjs-dmybYF_3LE-LuPulPjk3djKY79TbyamiJ2R5zw2r2iIYeeaJ_mSaLmuc7O1H9LhR1J6Mwdm-gioJOnnTXnyzkF_kLVR-qVIPMaRzep_iC9-ojvpzPCs3kKze2F8GDW0Hi32gv-yOTiOtzUbWvDusbzGfaffHB-GJkmWSjzNkTEn612DBnMjwVxX438fHt_vgAmH3x2p5WijHll03Fd8SdrJdUPEcXSg1qLt0mDdM=w946-h709-no

https://lh3.googleusercontent.com/5zeRJel9_CFQaOkaLxt73Ll40yb7aB-PNJiJ0T-mUX8dLLBSCeds_7o7kvMSPW7LUJRFu7-XMaws2CJCiXjPHjOif34yQ0gIuG9TnOBYa8rWSevAp4jy5SBiJMGtu_lSV790ooPRYH5Slg75qAe7aGeJ_fTQoipehwl5BYhOvvddQVHToLpf8IFA-eSQkcd_nAFgZzb_fV1ZPv85_zLieb9-AFkADXjHdIxIdBAC1PGEEp49t_p60fhkCl1olfnCcYhky_QUYVaR5OO4ekiJJq04qhpxsFOPF4nZSXKSKHJxOKz__JGFvpFdf5EwuzT8yvyevKPPgRTuiJsy2_ppVrHzS5pKN_NhfpMYJBEqBboSkhIiwF6wYfEKKWiPx75H0DXHKJbqdEnJbHcL6n0j8lUdljWFSC2a_EIYNt6hYWJFe8ecKfQvQ4Eyu-IujFlf7DCoZrp722Szfb0yb-RAkU9RSq88lpHVY4LTy7Rpz2h1eqwBln4eBth_VaA0M0pSTCI2jcVi4H1K9kaU-5sQULCzyFm3YaNaJNHj1jSNFdOHZUYA3x6lwWWEYLulED_crzaJW42wlZlzmH2Ddgif57P5TEtfz-3Ee1wFxkY=w532-h709-no

My po paru przenoskach uznaliśmy, że jednak też przeciągniemy kajaki lasem. Tym bardziej, że w oddali widać było jego koniec. Na nasze szczęście kilkanaście metrów od wody wzdłuż wzniesienia biegła droga z kilkoma leżącymi w jej poprzek drzewami.

https://lh3.googleusercontent.com/NtomjgI3UWJ6tZ4vs_PcmeFSyAtvdPMuv5DMIg4KzxW28UbgyfVD24UXAwApwSEEwNAQ8C3BhFrTcz2KvU2o_PHyCNYlrkCZzFBIXitpWCtm7aNX5ecCin6AdDJJ06b_xyI1VKZPCJRa9zVoFMskr0vwCiEXBF_wWifJGel8qr6vJwwemAAtasMGbvydoRpgmqNW_pAUVVuq1J8M1zPPt7kHCFl4Okx74KhTOocgouAvGGiM60FJ9PwYcQeDUT08WNL8Eon3FTyRhIMl-s5JtbUkmvdhgUmiqR4sxfa-aOs-DJyoNbZRRIJ1lL0GrfQl-We3bK7qX6YB4FuJZtRdgWzm-OJSsQTz-rFlE3ooOs9pPx-9o0SVBIAf9R4si1-aHZ-JC9YmdC8WnKqTDyr7xXFtP7PiLEAXaLKlnlJTSoj7qK0-0VFkbBIRhbwi8HLpeGz7vq0Sq_pqh7jVW43OeDwtXaLlEmuC4w7wymCoJqdRjLAI0XO_hOgNtTyLxGt8PI2Nu01fkJBAIUGxx3cvPxnrBTAhm4BlVzUFqCdDncx-f9tctqcegdhPZid2vv6zSRUT3jOE5G0Jsvd4Yg4jLOVFvwuxooSKPO-zt9c=w946-h709-no

Gdzieś w trakcie przedzierania się przez ten las zgubiłem swoją morę......
Po dotarciu do łąki zobaczyliśmy w niewielkiej oddali Roba, siedzącego przy brzegu i machającego do nas, że tam już jest ok. W oddali widać było wiadukt budowanej przed Stęszewem S-11.
Od lasu, wzdłuż rzeczki po naszej stronie, ciągnął się gdzieś do przodu w kolejne trzcinowisko, ''płotek ekologów'' z palików i pasa białej plandeki, mający pewnie chronić żaby z bagna przed wyskakiwaniem na śródleśną łąkę.
Zwodowaliśmy się i ochoczo puściliśmy się w kierunku budowy S-11.

https://lh3.googleusercontent.com/ugsgTvocJWp90vKsMcQu-pS4gzUSjSrzzyUm3VU7hoiCxDaUIXE5BirPq4IDMleb3nSvD9qK0naHDohAoXnW2hVKDksafSYjVSJ-aLBpfiCitcTnKhVCTKcIbNKk70KXznzPnQjGBt8ziFkdMHMyaq96jTSaYxL6OQQmnE6eyJpTiHS7yTNQZawFuLiW5DjuX-fRYbdFbtKmaPjudLP9yCDfJ1Z5-HRf9Ii-_xnFzEpeHnesu_CkR0aCZrcQQ6Ep1QcrSaCsh2byVe-biinLRxteoP79FwX8fq5Te6RPLeS_WxMRgUDYlcdmRrcwis8XYN3PH9_nBKYRDkyz7fmprtpy0GXwEqUQAKJyyK1JuXsuGrmH381WoTcDEXdFZt2bf_QE5XwK0cS2Temr1AX1M1VmZwhEtyhUYH4p97q2e_synvrlp_YKhalUQ8IWejuNntBm87jAC1YcJpf5ShtVzgomT5laXoyDNnadfUvkwp9qpsolFroo5m3OY2l5RHOyAkP3S8fGaaG-svpfa1q-hhVuOpieQZx44v2Ux2L_4s4yyG0i1y9y_82NQCcEVxGpS3FlDcC1aEV0T_5BCB_SvrTItgGMtVsrYecU6jo=w946-h709-no

https://lh3.googleusercontent.com/5nlAbka8cLlgAMaQujYkkq9Ed5T4UfZWr3NWzA7sWYK3kp0-lWY2vUOuL4APYwtzpuCBPNj9u0rhWiiZB_XcMfUBI9ZaoHEISS0m2RfPPEDmv3_bJb_URyK-WkCNfsRyeYzGg67sXBTRk_eOM5lizTatnMvFrFPTWIpTrDpk2ts16V2W7brKh9IXO8hDv4yk1bkUTSZSKJcMFfHEAnQpgV8ezGLPPwsBX9R9w37BWo8jIqflnqT1fftt3rRCMwu5tvb9ZI0iDi0-cPHdXM-WApuYcVZQ0ctB273M1Jzyg0knkb2D-XXahuCiNXlI-era0v8Lzqs3joEuQmf6LANxmD5JnnUTOIrxzSSrdWPSIYbGSaALHSJIEVMP1cit57b84soGDirzFfbG1VIMSSkqpPuMa9Nu1AelAQQ69e5c9yFWZjQYb07IWtjMY1gDfPMZ-SJ1ah9vycr47QLGT7_A39aI5KWiEITV7PP5mX5UznT4w3IcFkRMAkIScdeogqaKpibVpe3bIyncHYHWf0Uq0zrZfLRU7Cglzi7SQaJT_MbvwxkIedyRqV-LcLq5A0kYrfj73Dyh35Hbz55Xs_Te-7d2ONQ7aDpZI-0n6t0=w946-h709-no

Tuż przed dotarciem do niej, po prawej minęliśmy ogromne żeremie. Niestety nikt nie zrobił zdjęcia. Za to kawałek dalej spotkaliśmy rodzinkę łabędzi, które najpierw wystartowały do przodu, jednak z uwagi na bliskość wiaduktu zrobiły zwrot i ruszyły w naszym kierunku. Z uwagi, że rzeczka płynąca w trzcinowisku była wąska, a my na torze kolizji, zrobiliśmy im miejsce na start przysuwając się do prawego brzegu. Przez moment odczułem lekki lęk przed atakiem lub zderzeniem, jednak poczułem tylko powiew wiatru ocierających się o kajak łabędzi. Coś niesamowitego.
Kilkanaście metrów dalej dopłynęliśmy do budowy. Rzeczkę tymczasowo przepuszczono 3 rurami, których wlot znajdował się.... około 20 cm pod poziomem lustra wody.

https://lh3.googleusercontent.com/lqeAX6ruwU7bCV71dRIpLqEb4xfwQ8f9sfLkqJW1nMdtuZjcmj0Q9zpVCP10lnWkf5mCPw86BvZoVpze8Lv1L4qkxQLhURqosqWvgp2xP7Ksl3nRvxUF8Uh2FmIQa41rNovLp7oSlebgOESzcQj9y3glIKZatTzXjm69nPAroLi-jMpNfoWV0zuaGiyFGMa9TOl4vCxGdwjd4ENNJSlxSQJhCA2nGjMs8a1cxTo929csd-04A1PMcb-32pZGEaT5yn_PLtvtze08XbX8Is0tFSLVea2yQH7VovJCtpYKLQljRu2sU8h5MjyvaFQBHQjCLy-trz5A7-li3uSagOysEtPKUwFPwpqOSJILX17CnsEli3JtdbkMdnHl4yUzGn6whlT5oCg7Nyrrb4mC22el7PqqT2_4pmCVhSL6_OaZPc2ZyqsiPLYatZ0aCOtgGUAzzsBBpV0NtcCntigLHgbYTxgBq0CUjHcp5ymlKT0Fy2I5ZDy2VO9C4WdGq9YecOCO1oluJrfh68Dx3wFnFtvJnvbrOzakSWAjmPK49maKuPDiQK4rEpDOlB10UyWVF3jNOUeDvYIfThxY58z3O26V2eOaA-ag15ouE18kdNI=w946-h709-no

https://lh3.googleusercontent.com/Gng1yMIw9I7Caiy1bXs8mzpEU40Aw-qE2aE_RZ34K0nJ982TX4ZEfNf6c5UHIgPKzJGxVc3fZUjpL3DsM7G-_jF2SYMVIfb82run0Vc-_TchCwRQd0aDzPsNe4uk5TAplbfpFN6wvK2x840-7fOGDE6epB6hvfpezpHzdDM22MOj7mMy8P6tlE8r548VcreI40lB_zAK4TrYPHmW7F49qz6C8Z1rY7zKtQJKBJ0kAEc1uAl4qdmMU9Hg_6JdB5v7dWghOe5bf1i11vT3f4UnwkTxRZdnXn4guOGVm9pl-XhgxvW-njGz5tTMAHumtgw7Aflt_todx4RPYheqvE_IYCAqnCUeVo2o9QA_hXny3KeXuc6Sbdn0UW66mddDSvJ0RdMRyKrzAlC4NFJ1iwNeUHKkRXZN0si324-sFeO8ox_qLW6EeBE1PJPsf5JGooAd1XGQ639vX8aq7t2TA7CXpkWFQWCRJyTBL7BpPkHQsQAi_H37Tyd23Ktdz23dWWVemTRrAZoSHMfcyHcaQPITUKIaLbrFLliZe_yFRnI9xw3RN82k4QHf2AK4ony7eAxh7nq18p3Nkr8lg1NMm7tgKBPZE_9X974XYyTN6ZM=w946-h709-no

Po przeniesieniu się i przepłynięciu około 1km przez kolejne trzcinowiska dotarliśmy do Stęszewa.

https://lh3.googleusercontent.com/UWDW_8D3N71xH8zbGd_WKvth2tp5qzv8cWpF1bx-CB_cuWnXwdTVlRI1qlmMnas6tanNGYvyqbPHFQucpPkVNTKlPRQDnLvuE7e_tBfM_Qi4_rYCGvX083JxCwlJRvPkT7iyxwrdr0L2w1AtoVMfhRmwzFxA4dNsUAXBPHaq6DwIsKtI3hOBHYsQnPTfukJDeWUVoz1FCHEi0Lh2Y66tuqoC3ESJW-nopANknUI8fIC2fNgNjilafo6RxIyYJwqOtRO1PSFj56HPLwc_3b2FbJsZwGlw2y4m9xS9nTBuXzDTFl_KcqVMwUyolACjYN0hCGm0QWj9uGYfM30C7KxqiHaVI8s0vfHvGG3UEFRRlSgq46qsVYLcsCO58CngAeGqETrB0An9b_2l09FdXLi0NZZ3StPyoCUPXqRTZIOY8l53PPJo7Y8Wf03I4SB8-BsXVTrDy4rzmeQz0hcZaHET8dRz-fQdAdzfVCnzDRMquhL0BJzUKsm5zw01hcRRSu4kBCpMjjnX_QlQENN7jMFBONvX-JmfVgYjU8zzPQ8mGjDl11yFFeC3tC9Ix1sERznC4YCl_OTX7f2xGWEb-dPVKfSbrtQmzrWdLKI8Nn4=w946-h709-no

https://lh3.googleusercontent.com/AvSS3h--i9zK5igV3E8CalBErftiJ9Q14cmMXUFZLa8MC2ig2wWX8JNGv71dnDTdk-FmMq-B7helVmtOXpUqD0Eq6lUEvugurFhTXrjzuT_ah6fVCHBO4jIZbbxVAuRDrmBr_1Mhj2w775FzWgmRceM7aFdRjl9ShXHJUoIxGgUqSLhZn5grA7-QsU0eYr3saF10eepimA_0Gb0aftWmMqs9Jfiivp0HYOunABV5-ZG8Yoe0HOB7bEiZXoGPGMAUFQw7_7_SidpP2hP0MYgbalqJVrz6dU61YsNnHeat54BQ5MFZRgbfkCFW6hmDltZ_4HqJ_PY582Esq42oxz9vEgkpu-dJfGgrB1Os3Pxz7LHL9RbbCnp9h6wpFmnuGU9p_vXsEWx8nq8dbv635_5IDABSAD_EHpd59KXOQV4xCqdiMEvDEpVrPqCrEPMYMyc3MaQilD_eatRnj3uehJPqwwkR3HFY5l4zHCq772W6caXkJ9-6Dvohw1N9wJMWFWOj-lRa9dd2aJuC8FNeMaV51k1-u2_-HyOtTv20mf2ZCyn-Wh2cC_ROh7d4wsXlKrhVJY-3G7EoC4iS9XAWh9Sh2yzXQ9WfYLQqLKRGQgs=w946-h709-no


https://lh3.googleusercontent.com/sizlqv22PhDU14zTqSldjTB-6MTyElRksuzf5Ws9Xvgy0058psIW5G4a3GRVzya8vlRtUwWNzE-PUnTXEtpfDO82zUxuERbOmpAsGSlVEeIhEMi1NK4KXPcHvpgmFp8xYNCiUP2rDM5kODVDHUThHK5xZRNNfoG9YgRdC6OkXCuhd-lNL4PK0P-saScRpUkzt9SmK2cEKFeQDzNZXQuJI_6P9BKspM1Uyb2vyyEKKsQq3JqjC9i1qvYvkB1qrr6GD-UbNW4OgPz5XpUdx1Nbly9Wqk95ORWKBnS25eUdTTWoxh6VsVFPmXm6m9WpL610nFp5bNuFM7lwd4WveSpwNYEkdWTXRv6SGUqI5FDDq2XcVknzKWPvjpSLHM7x_E0ISbuyqUpW93AI8o1foA_VYptb7rSMNTNMiUsmUnNjFsZAUmJ3stUyooBenc-48F6Qg-3VVrfyv2f0OB4Aqv_rqe6toyMO8h2ZZchSSh3FrA3gqt2trYe6y1ByrpI6v4LBODFGjLt_T6eX1DbcMpfNu4JSn4HGvUNusHhWQoCd5PpFlAYOkc3L1R-_Ia8HJEiQAqt5fLewbKiJj_e__cvsoYyNEm0vjBk69rxOURU=w946-h709-no

https://lh3.googleusercontent.com/fTeypdjruLJD2vdfP21Yvp8V0PAvYqFheTr0uKhEFV40C0rBYHUeIKsG_nLDAjFHX5BwzZc0oEdbKzuW_nDX_1Y9-PDfW7ZpoZv3JMFKX8qeY5xHMDzXrfYec73OHN3j1dM-KHxku8e0Y-eJfRajAWzzJDgXMPCpW9T_NefU71DqZF32iASw62aisCibXwnr5jagfgoG5LkY5t0mqlAM1fFbguig1_IC8jFxqlqMq65LdHZQB3neUVkQO0X76bCF0JkkXZgwRd9Rx7UCpvkg614e9cBvqYd3W9vO5VUGpfvogVT-0JvorAxDn-_x64zHce0EQtasbD0lIIZau1-x4ygtQb1KUgfsjrpudYov4w_5swcdd2QtCE8wmyUMYZfdW-dJF_nytVRcflOXNKYm3vjwXr5tzfSPBiGLxF33rAU9XbtI_pYHBdIl3ZhYVZ8gSV5tG-4G8pNJFORGccRrgi3PVuNuSld5rHFNfV62BMX33tEHLwtAq5esZhuKtzj6g4-zz1j4dcW7kg0CqBh3mvIbRvbA6devyHdlFYOJzPkNBolXQtvAYpY02Zsq0-djzHJn4uov0GLq334r6NMYPL0k8NxmY3I1zBZTlcw=w946-h709-no

https://lh3.googleusercontent.com/GaaOxKnH3v3kd6c-MQGSV_UEIIK0YgEszo4w5fhOGVX_4Ukm5mKZ4gebyhMUN0INFCLFOTBLY-GLKRud1d4raRlZBQCgNerj1XLMsaQ7bLXNnEzwqEs-GV2bQMA6fV2l76WrNwd-ur4zmMsv70uXQ-3tT6uqnJd0zV8p0EuEudSEok48sHCA6FThLVR7K7hU6t5ZYxbchKAWlxDBkfeMKX4-4yaWwIXleZkJxs7QSvWpQE6VbsXI60bYes0WwIRl1rUDkvh9ASIDwbHvgborYmIMkHMSxBkul7G5n69htIIM8vwmi8PVIxLs_tOQQz80jaMrzuD-JEhPlrvetmnU-dyTIP_AUgEm3YH1wuS0IXqQPLhfgWtQ6b-ZXo9yPeuHiI0MACVGfJ6FoEEk3FApEocaOZ9-osWWcOOhRyeqUFQHk-IVZqgjtYm70MGzoABvBcKQNu7lX7tElQ07HTnPLsO-ZcO1DflUNU_3E_LvDvPCld2Br8dW-lSowaNMIl4LVRa6JGjUu7Jt1dZHrhBbi3faRR6M96Z18QNVAs8gnDFnTVS5KrqjNf9FRSRGXjmbz0gA6gLZRYr2VeuR_S5pOsRLgLEMc2eK1E8-QJs=w946-h709-no

Tam, w centrum miasta, wzbudzając małą sensację zrobiliśmy małą przerwę i z uwagi na duże opóźnienie czasowe (było około 13.30) omówiliśmy plan co robimy dalej.

https://lh3.googleusercontent.com/eqd881q7fHfRy6869VSr7OGIBftWpzaI63YxyTKcCYJ-XHmt14-3-qbWMPvAJiUNZBb3LwKGvKRfkIBE5kYhNt-7J70VmckGJlvZ97psNwGTf9G6lFG1GhRqbj-9sX3WucHexo2aPW7VkYxAWcD4YL_FLwwS0MekiZvwbHvMg5USPiiNrIhyFFQa8ShvxS1x0GSWu6hmkFLLtthRLntU2HXbLgIlGFbK6KFiv_xiWoQoMS9dckUxOWsyNIZwNtvXg_ZlUqUe4oZfXjOsBY76-e4ajRi_k7HiNGVzsP3yvBSXrO21B8fYkkCbwSVempgfU8W5W77q3d8a3xmoLK8AbuxQFMWkMdZgMLje7RJ6BakVDf3SbRaipo0wiBeoc15M9Ka-1Tg1hhuZ6PYXWGhAl5DuehNdsR8LOD_40YM6TWHajIaJD6U-OJiza7gQC9NLwDqzHMOZzcxwE7iycH5RfNdge4vEB4pAX227lhMUZF6p8q_1DVH4ass7PmDeJd3dVQk_MvVnDqjegCtD4MFONFFNCfkcphZfghv-ufBV-IrbsTAEkTc68SKaPHu_7jeAenQDq1SSZegP7wvXTFONfo11ZF40UJu_PVrcFkc=w1263-h709-no
przez Mat
1 stycznia 2018, o 17:21
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Białe Beskidy

Zaledwie 70 minut jazdy autem i przed nami pokazała się dzika zimowa kraina Beskidu Małego.
Jezioro Żywieckie po następnych 10 minutach...
i jeszcze 15 minut do Żabnicy w Beskidzie Żywieckim.
Było też zwiedzanie fortów bojowych w deszczu z ostrą amunicją w postaci moich mocnych nalewek.
Były też tzw Dziady :)
Były piękne życzenia góralskie syna gospodarzy ..

Dla mnie fajerwerków może nie być, natomiast zima musi być biała :) obowiązkowo :)

Zdjęcia raczej nie dla fanów luisafąsiego i nie dla fanów korkociągu na zakopiance :)

takiej zimy Wam życzę :)
przez peterka
3 stycznia 2018, o 19:20
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

2018.01.14. Marywil - Łaziska (Kobyłka)

"Skrzywienie" na punkcie kajaków trwa w najlepsze. Tę rzeczkę ujrzałem w okolicach Szydłowca w półmroku, kątem oka, gdy wracaliśmy z Radomki. I owe "skrzywienie" spać nie pozwalało spokojnie. Drążenie i wertowanie internetu. Co to tam do diabła płynie? Google Maps coś o Szabasówce wspominają, lecz Szabasówką to być nie może. Kolejne mapy... w końcu trafiam na ślad. Lecz nazwa dość dziwna. Wikipedia nic o niej nie wie, żadnych zdjęć w necie, żadnych informacji. Zasięgam języka u znajomych "Radomiaków". Także o niej nie wiedzą. Znajduję jednak innego napaleńca, który wyraża chęć zmierzenia się z tym "skrzywieniem". I tak z Robertem (LOPSON) wyruszamy w ten mroźny, wietrzny, niedzielny poranek w okolice Szydłowca, gdzie pierwszy raz ją ujrzałem. Niestety, tu nasze apetyty nieco maleją, bo pod mostem wody w stanie ciekłym brak. "Skrzywienie" jednak pcha nas na most niżej. Miejscowość Marywil. Stary młyn. Miejsce bądź co bądź historyczne, opisane tablicą "Przechodniu, powiedz Polsce, że we wsi Marywil w młynie w roku 1940 spotkali się mjr Henryk Dobrzański "Hubal" i gen Stefan Rowecki "Grot" .

https://2.bp.blogspot.com/-mDF2qmwrHsM/WluEgjMqTRI/AAAAAAAAR00/mb6g0VppntcBqYtDzYWssFXTsbdXJvdjwCLcBGAs/s1600/DSCF4108%2B%2528Copy%2529.jpg

Lecz i tu tylko lód. Nos podpowiada, by rozejrzeć się jeszcze. I znajdujemy rzekę sto metrów dalej. O dziwo, kawał rzeki i o dziwo płynie. To pozwala przełknąć straty motoryzacyjne. Inaczej być nie mogło. Klątwa wisi nade mną nadal. Byłe radomskie, ja i Katana, to samochody muszą w takich okolicznościach ucierpieć. Przenikliwy ziąb, do tego przenikliwy wiatr. Schodzimy na wodę.

https://2.bp.blogspot.com/-tqYRwouXuf0/WluE2iaDRKI/AAAAAAAAR04/ZTo4lTN5Tv0qNH7w1i7pSmCB2ncLw9cwACLcBGAs/s1600/DSCF3985%2B%2528Copy%2529.jpg

A owa rzeka zowie się "Kobyłką". Tak, tak, Kobyłka. Choć nazywać ją rzeką, to trochę na wyrost.

https://1.bp.blogspot.com/-9XHsYKTMI5E/WluFLAwMnaI/AAAAAAAAR1A/MB3JwqVHodkjZpdXoLlrLdTxQCIMY7K1gCLcBGAs/s1600/DSCF3989%2B%2528Copy%2529.jpg

Wątpię, by czyjekolwiek wiosło było w niej zanurzone. Co nas tu czeka? Czy warto było się tu fatygować? Pora rozwiać te wątpliwości.

https://2.bp.blogspot.com/-m2wlcHvKzwA/WluFWy5jRDI/AAAAAAAAR1E/3Hw6JB7qoYUJVU94bF1rf2fHyc942fBGwCLcBGAs/s1600/DSCF3991%2B%2528Copy%2529.jpg

Początek na kolana nie powala. Trochę śmieci, kilka zakrętów, kilka drzew nad brzegami. Szybko owe drzewa wstępują w wąskie koryto Kobyłki.

https://3.bp.blogspot.com/-nsQWWxzdXiE/WluFjeWB6fI/AAAAAAAAR1I/2XHM5pc-XscLZZlFoTGj_ArNi898GYQuwCLcBGAs/s1600/DSCF3993%2B%2528Copy%2529.jpg

Zresztą by było kłopotliwie, wcale tu wielkich zwałek nie trzeba. Pierwsze przeszkody pozwalają nieco rozgrzać zmarznięte dłonie.

https://4.bp.blogspot.com/-dY5iPKy4Ziw/WluFxVAUZkI/AAAAAAAAR1Q/KkfUFYDjvtckvg0sdcaOWI2A0eN5cooPACLcBGAs/s1600/DSCF4004%2B%2528Copy%2529.jpg

Nurt dość żwawo sobie tam poczyna. A przeszkody coraz to większego kalibru. Podoba mi się. Lopson jeszcze trochę kręci nosem. Być może dlatego, że jednej ze zwałek rady nie dał.

https://1.bp.blogspot.com/-hhDMbTUCZMY/WluF_Lgu2MI/AAAAAAAAR1U/jJU-FJX4iKobuRjLfI0HTcxVGDHwD30PACLcBGAs/s1600/DSCF4015%2B%2528Copy%2529.jpg

Z czasem rozgrzane dłonie znów tracą ciepło. Mokre rękawice nie pozwalają im zbliżyć się choćby do "normalnej" temperatury. Co gorsza, skeg który ucierpiał ostatnio na Nidzie, działa coraz gorzej.

https://4.bp.blogspot.com/-49A7o_WFyKw/WluGPOblF1I/AAAAAAAAR1Y/avqKoVgsFaci5vmXNLjKZFYRUoLTxT_NACLcBGAs/s1600/DSCF4007%2B%2528Copy%2529.jpg

Kajak myszkuje, płynie jak sam chce. Jakby było mało kłopotów, aparat również zaczyna szwankować. Wprawdzie wodoodporny, lecz na mróz już odporny nie jest.

https://2.bp.blogspot.com/-CZcMY4KlbZA/WluGb8qIxKI/AAAAAAAAR1k/D11UX8d9Cn8IPqx5zGBsLeUK8nYfl6AmACLcBGAs/s1600/DSCF4016%2B%2528Copy%2529.jpg

Płynę, szarpię się z przeszkodami, obijam o brzegi i walczę z aparatem. W końcu mówię pas. Wyczołguję się na ląd. Na szybko staram się naprawić ten nieszczęsny skeg. Nich choć ten kajak płynie jak należy.

https://1.bp.blogspot.com/-UxUkwh8BQME/WluGqYq2oDI/AAAAAAAAR1o/38a7BHy7CYwLhgyZBxuUBwlRaV0pJWwZgCLcBGAs/s1600/DSCF4013%2B%2528Copy%2529.jpg

Gdy nie skaczemy po drzewach, spływamy pięknie, zamarznięte, niewielkie spiętrzenia wody.

https://4.bp.blogspot.com/-RhIAQDW3Wtk/WluG10nTQDI/AAAAAAAAR1s/IwthBKoLf2shxPWjD2hIDpaDSu-phuMFgCLcBGAs/s1600/DSCF4020%2B%2528Copy%2529.jpg

Robert tym razem na przodzie. Właściwie spotykamy się tylko przy kolejnych zatorach.

https://1.bp.blogspot.com/-Vwll8DvPYZ8/WluHCblxOvI/AAAAAAAAR10/z-evPTSd2kMHYO2hIblYYmLnM-d91hGwgCLcBGAs/s1600/DSCF4022%2B%2528Copy%2529.jpg

A sama Kobyłka? Mnie osobiście czaruje.

https://1.bp.blogspot.com/-EK2fZho1hi4/WluHUUaSHBI/AAAAAAAAR14/n3mbJf_t2WY4EX35dCKzKVJ9-3PNB53swCEwYBhgL/s1600/DSCF4027%2B%2528Copy%2529.jpg

Do tego myśl, że przecieramy tu jako pierwsi (raczej) szlak, dodaje sił.

https://2.bp.blogspot.com/-Az37iDzh8CY/WluHlWm-_xI/AAAAAAAAR2A/w1OmyuhjvaAouHv9vWxJrTA1z8PdnxLywCLcBGAs/s1600/DSCF4029%2B%2528Copy%2529.jpg

To niepowtarzalne uczucie. Znaleźć, zaplanować, spłynąć - bezcenne. Więc spływamy.

https://3.bp.blogspot.com/-fT885h4sriM/WluHynaglfI/AAAAAAAAR2E/5vfvWIS-bXkSN19euApnzWjWD2xTgQHIACLcBGAs/s1600/DSCF4032%2B%2528Copy%2529.jpg

Kajak znowu przestaje mnie słuchać. Chłód, problemy z aparatem i ten skeg... doprowadza mnie to do furii.

https://2.bp.blogspot.com/-J8kxSi75BKo/WluIBfAohlI/AAAAAAAAR2I/41Kbilasny8Unlh8oD5RD46XgzDPvKWCgCLcBGAs/s1600/DSCF4043%2B%2528Copy%2529.jpg

Znów wyłażę na ląd. Jedno cięcie Lopsonowym scyzorykiem i trochę się naprawia. Wszystkiemu przygląda się stado sarenek. Może szukały jeleni? Jeśli tak, to niewiele się pomyliły.

https://1.bp.blogspot.com/-dMwKrNglf4Q/WluIOKJcupI/AAAAAAAAR2Q/m697yB55WaA-6fmLbxWXpeesKP2SDFnCQCLcBGAs/s1600/DSCF4054%2B%2528Copy%2529.jpg

Rzeka cały czas dzika. Ciekawe, czy wiosną lub co lepsze latem, stan wody pozwoliłby na spływ?

https://4.bp.blogspot.com/-1Pei7vSEw6A/WluIdlDpwDI/AAAAAAAAR2U/pEJ0Df2BJlwuX72AFs7Q0VP8rzsHKHvaQCLcBGAs/s1600/DSCF4045%2B%2528Copy%2529.jpg

Jeśli tak, to warto się tu zjawić w promieniach słońca. Płynie sobie ta Kobyłka z dala od domostw.

https://3.bp.blogspot.com/-DtY0Su9KZU0/WluIpV7QDhI/AAAAAAAAR2Y/z1eziV3_1F8r27FEKegmBShMCKBcNni_QCLcBGAs/s1600/DSCF4049%2B%2528Copy%2529.jpg

Z czasem i śmieci już nie ma. Czysto, cicho, dziko i zimno.

https://1.bp.blogspot.com/-_7RCchqyzyU/WluJHn-JgaI/AAAAAAAAR2g/RgzwK9ozYdI60-nyTZBl8LaVD6Mj27q4QCLcBGAs/s1600/DSCF4058%2B%2528Copy%2529.jpg

Zawrotnych prędkości tam się nie osiągnie. Mocno meandruje. A my razem z nią.

https://2.bp.blogspot.com/-T3jfe2_jHWA/WluJ6FKIWHI/AAAAAAAAR2o/OWrpxleaG5cXRlF6NiIrFGdf8tfYOqylgCLcBGAs/s1600/DSCF4060%2B%2528Copy%2529.jpg

Z czasem robi się kanałowo. Na horyzoncie majaczą dachy domów. Kobyłka przecina tym kanałem jakieś mazowieckie wzniesienie i niechybnie zbliża się do miejscowości Wysoka.

https://1.bp.blogspot.com/-svzdgTO-xfU/WluKMeNTFlI/AAAAAAAAR2s/WVJTNRTzubIuQBKdvATGwfFu7Zk8XYxigCLcBGAs/s1600/DSCF4065%2B%2528Copy%2529.jpg

Już początek rzeki w tej mieścinie naruszony ludzką ręką. Zastawka. Chwila zadumy i w akcie desperacji lub głupoty, jak kto woli, spływamy to.

https://1.bp.blogspot.com/-czaBkdK6SKo/WluLQk-PqCI/AAAAAAAAR20/rgZLJUkcHcQWT2h9MAZ2rfihcGNnqGA8QCLcBGAs/s1600/DSCF4068%2B%2528Copy%2529.jpg

Tuż za zastawką kolejna kłopotliwa zwałka. Robertem dobrze tam zachwiało. A że i sił już mniej, postanawiamy to obnieść i zrobić krótką przerwę. Zimno jak cholera. Nawet nie próbuję dostać się do ciepłej herbaty i pożywienia w zamarzniętym luku. Lopson ratuje nas małą ilością cukru w postaci czekolady. Przerwa była potrzebna, lecz mróz zrobił swoje. Naciągnąć fartuch na kokpit - niemal niemożliwe.

https://1.bp.blogspot.com/-l72zOMwkM04/WluLg9odtWI/AAAAAAAAR24/zXhMVt_D69wXvIaBAh4oVSuk7--XfpZMACLcBGAs/s1600/DSCF4072%2B%2528Copy%2529.jpg

Przepływamy przez wieś. Wiadomo, jak ludzie, to i śmieci i brzegi już nie czarują, jak i mnóstwo kamieni i wypłyceń. Czy naprawdę taka Kobyłka jest aż tak groźna, żeby w nią ingerować?

https://3.bp.blogspot.com/-iofvZXoN9Yo/WluMdakTa3I/AAAAAAAAR3A/2oY9d5qN8RwQky8ICXlLVx8Xv62U50dBQCLcBGAs/s1600/DSCF4080%2B%2528Copy%2529.jpg

Kilka następnych zwałek, kilka meandrów i robi się bardzo płytko.

https://3.bp.blogspot.com/-7MY9UDz67wA/WluMoJo8X7I/AAAAAAAAR3E/r4nvJ2kz-VoNv3OJQxfUXIk1JaDmsXxyQCLcBGAs/s1600/DSCF4093%2B%2528Copy%2529.jpg

Następna zastawka. Przy okazji rzeka przekopana tak, że wody tam niemal nie użyczysz.

https://1.bp.blogspot.com/-d1e_SgsyYuA/WluMxvt8rMI/AAAAAAAAR3I/L9fZLFxiNQ4aIJRfj9VQ7nIMhdcIFwjNQCLcBGAs/s1600/DSCF4083%2B%2528Copy%2529.jpg

Szczęśliwie i to spływamy. Szczęśliwie, bo wysiadka mogłaby oznaczać, że fartuchów już nie założymy.

https://4.bp.blogspot.com/-_J5CqUSUnxE/WluM9-t2maI/AAAAAAAAR3Q/lAdL_n-ZwLY0v1L5e20HZbG7x47--jpfQCLcBGAs/s1600/DSCF4094%2B%2528Copy%2529.jpg

Chłód zaczyna dokuczać coraz bardziej. Aparat jak szwankował, tak szwankuje, palce też skostniałe, wiosło i kajak pokryte lodem.

https://4.bp.blogspot.com/-3oq87Go9AME/WluOuCbgL3I/AAAAAAAAR3c/f2IvvXGVSBYGgxwXlgeNSRHFatX6fQ0SQCLcBGAs/s1600/DSCF4056%2B%2528Copy%2529.jpg

I Kobyłka nie przypomina już siebie z górnego biegu. Zaczynam powoli odliczać kolejne meandry i wypatrywać ujścia do Szabasówki.

https://1.bp.blogspot.com/-Hc_CZaCcDDw/WluO8o2nrFI/AAAAAAAAR3g/VjxPAq9qV0MM6ZG_s5qGNRq8zLAj6SSlgCLcBGAs/s1600/DSCF4047%2B%2528Copy%2529.jpg

Jeszcze jedna przenoska przy niefortunnie zawieszonej kładce. Lopson opracowuje wysiadanie i wsiadanie do kajaka bez ściągania fartucha. Mi już wszystko jedno. Po prostu go nie zakładam. Wiem, że za chwilę ujrzeć powinniśmy ujście do Szabasówki. Tak też się dzieje.

https://3.bp.blogspot.com/-oUNyi112hzU/WluPPyx_g1I/AAAAAAAAR3o/9dwDFBp08D0lbrL-FrmJvPvyvGl2mMneACLcBGAs/s1600/DSCF4097%2B%2528Copy%2529.jpg

Szabasówka na tym odcinku brzydka. Trzciny i nic więcej. Jedyne co zapamiętam, to zdziwienie wędkarzy na widok kajaków. Napieram na wiosło ile sił zostało.

https://1.bp.blogspot.com/-tHCOs4sFOrM/WluPeRsiFLI/AAAAAAAAR3s/lcqn9mynWWgC_gbFQKwngo7iQ0r-5dK7wCLcBGAs/s1600/DSCF4099%2B%2528Copy%2529.jpg

Szybko dopływamy do mostu w Łaziskach. Zadanie wykonane.

https://1.bp.blogspot.com/-gPim3L32zkU/WluPn-U1fNI/AAAAAAAAR3w/-hvk_tB1fA0hvcRRpCEGiHjcCBXyH-r5ACLcBGAs/s1600/DSCF4102%2B%2528Copy%2529.jpg

Kolejna nowa rzeczka odkryta. Raptem około czternastu jej kilometrów, ale i niewiele więcej ona ich ma. Zniszczone wiosło, zniszczony skeg, dogorywający aparat i zamarznięty kajak. Lecz warto było. A więc:

https://4.bp.blogspot.com/-H8Fichj8btA/WluQCEmd4HI/AAAAAAAAR38/ZW9VkT2n8EMFgEONVmDC9M618uBGkOouACLcBGAs/s1600/DSCF4109%2B%2528Copy%2529.jpg

"Przechodniu, powiedz Polsce, że we wsi Marywil przy młynie w 2018 spotkali się Marek "Pointer" i Robert "Lopson. Spłynęli Kobyłkę" .
przez Pointer
14 stycznia 2018, o 20:03
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Rozlewiska Warty w lutym - okolice Jaszkowa

Wraz z sąsiadami wybraliśmy się połazić. Złaziliśmy jakieś 12 km, czego niestety nie mogę udowodnić, bo się gps zbiesił.
Łaziliśmy próbując iść do przodu, podczas gdy ciągle napotykaliśmy na kolejne rozlewiska, odnogi, bajora, bagienka, starorzecza, które przechodziły jedno w drugie, łączyły się ze sobą, otaczały nas i spowalniały marsz.
Było pięknie. Warta w tym miejscu - po przepłynięciu Śremu - jest dzika, rozlana. Okolica to pustkowie pełne ptaków, przegradzane szpalerami drzew, zagajnikami, no i wodą.
Skończyliśmy, jak większość aktywności w okolicy Śremu, w knajpie Cafe Ole ( https://www.facebook.com/CafeOleSrem/ ). Jak będziecie w okolicy, wpadnijcie do tej restauracji koniecznie.
Bardzo mi się podobało. Bardzo.

W sumie, muszę oddać tu sprawiedliwość mojej siostrze Magdzie, która weszła mi na ambicję w temacie włóczęg weekendowych. Nie mam szans na taką aktywność, jaką uprawia Magda ale robię co, mogę. Na dodatek okazało się, ża nasza sąsiadka Wiola powzięła postawnowienie zrealizowania 50 wycieczek na 50 urodziny. Dokładamy się do tego czelenżdu, jak możemy

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/27912821_982327518572108_272545390266134372_o.jpg?oh=16948b9f7f2bf59b1749a3ce6b80ee4f&oe=5B1D7059

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/27912856_982327225238804_1638691117116511970_o.jpg?oh=3fa5570b90365a7d7cae0ff5da74e72a&oe=5B2402F6

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/27908147_982326985238828_1909538514691400166_o.jpg?oh=b46d92ccb96cb5d5bdaa1b4dd1377a06&oe=5B1DE7A5

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/27983008_982327061905487_4817438064140209542_o.jpg?oh=aa1899b886a8bbd16eaf1f3e4e0792b3&oe=5B0EDB2A

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/27982728_982326775238849_8024403255506806620_o.jpg?oh=920d9bc46b6be4a75a819835f026ccee&oe=5B1A3401

natrafiliśmy na tajną kwaterę jakichś buszkraftowców. Zagościliśmy na drugie śniadanie i przysięgam, że zostaliśmy to miejsce w takim stanie, jak było :)
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/27788475_982327328572127_5831373794673477097_o.jpg?oh=314d45b65c60f89344b30a3e82b057cc&oe=5B2082DC

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/27982584_982327291905464_7411917187599654669_o.jpg?oh=fc5440155fb6f2b1ef796c320d670d9b&oe=5ADE6E9F

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/27867391_982327121905481_7076635498531353167_n.jpg?oh=f02145fef03b11ce27d87f2dc932ecdb&oe=5B1F8D4A

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/27908376_982327278572132_5276017487562379433_o.jpg?oh=5ba5a3917d83dd990b797602ee258361&oe=5AD9D84F

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/27748161_982327025238824_6102628606062931994_o.jpg?oh=771bfab7628cf42e14465aaee2eab805&oe=5ADDDCBB


a to ofiara wędkarzy, skurwieli i syfiarzy, którzy zostawiają żyłki nad wodą, zamiast je sprzątnąć. Nie znam wystarczająco plugawych słów na określenie takiego zachowania. Zwierzak musiał strasznie cierpieć.
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/27913415_982326771905516_2175555742809038459_o.jpg?oh=ef45c183601f35cb19fd9001bc02b6f5&oe=5B18BC5C
przez miandas
11 lutego 2018, o 21:22
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

2018.02.10-11. Białobrzegi - Mniszew (Pilica)

Mnóstwo pytań i wątpliwości, a jednak... Pomysł kiełkował w głowie od kilku ostatnich zim. Na Modrzejowiance został wypowiedziany na głos. No i stało się. Dla jednych wyprawa w Himalaje czy Alpy, to bułka z masłem. Dla mnie zaś, ta Pilica była pokonaniem pewnych swoich granic. Rękawicę podjął Robert (LOPSON) - samobójca, desperat, twardziel? Sam nie wiem. Faktem jest, że miało to poszerzyć moje kajakowe horyzonty. I tak, gdy jedne horyzonty pokonywały trasę do Krynicy, ja w sobotni, dosyć mroźny poranek pokonywałem trasę na północ, nie odnajdując na całej trasie szybszych. Obudziły się szajby, klamka zapadła. Bez jakichkolwiek przygotowań, z marszu i chyba też bez wyobraźni, lądujemy we dwóch nad zaśnieżonymi, zmarzniętymi brzegami Pilicy w Białobrzegach. Rzeka jak rzeka, lecz okoliczności zupełnie niecodzienne.

https://3.bp.blogspot.com/-aL7ymOKpvSw/WoBR3BJ1SwI/AAAAAAAASE4/SJeoSzK9CzcR511nVrhiqjNYB8-bC7ZxQCLcBGAs/s1600/DSCF4506%2B%2528Copy%2529.jpg

Sezon kajakowy już otwarty, choć po prawdzie wcale zamknięty nie był. Za to otwarcie tegorocznego sezonu biwakowego - "palce lizać". Bałem się, bom ciepłolubny, ale jak nie teraz, to chyba już nigdy. Pakuję namiot, resztę bałaganu do kajaka i ruszam.

https://4.bp.blogspot.com/-3c_YCZiPvMw/WoBSH928wLI/AAAAAAAASE8/9mRMjls0wWw0SnDnkkq5xyA_FvIhFrDoACLcBGAs/s1600/DSCF4508%2B%2528Copy%2529.jpg

I choć rzeka mi dość dobrze znana, to jednak wszystko niemal nowe. Nie zastanawiam się "po co mi to było" , tylko płynę. Odwrotu nie ma. Co ma być, to będzie.

https://4.bp.blogspot.com/-GM7TFNHDaV0/WoBSnNtWBPI/AAAAAAAASFI/CWaKQR1mBoIuFm6bZrjteoQK-YPN9ce-wCLcBGAs/s1600/DSCF4514%2B%2528Copy%2529.jpg

Już pierwsze kilometry skłaniają jednak do refleksji, "a jednak po co mi to było?" Nie pamiętam, kiedy miałem tak zmarznięte dłonie. Ledwo mogłem utrzymać w nich drążek wiosła.

https://1.bp.blogspot.com/-cx4CoK4wXFQ/WoBWAxpI8bI/AAAAAAAASFU/-QRF_CRAux4eM9usMa9yu50mYJoP3NPzQCLcBGAs/s1600/DSCF4516%2B%2528Copy%2529.jpg

Pilica okazała się na tyle łaskawa, że wielkiego wysiłku w posuwanie się naprzód nie potrzeba było. Dość wysoki poziom wody i silny nurt pchał nas niemal sam. Nim dłonie w tej arktycznej krainie odzyskały temperaturę zbliżoną do "normalnej" , próbuję jeszcze raz to sobie wszystko w głowie poukładać.

https://1.bp.blogspot.com/-CG6-iK8Euis/WoBWbSFjLGI/AAAAAAAASFY/71FRD1mawb4E6UMDmMsnCrxLoIIfm6j2wCLcBGAs/s1600/DSCF4524%2B%2528Copy%2529.jpg

Czy wszystko zabrane? Czy to co zabrane okaże się wystarczające? W końcu jak ja sam zareaguję na nocleg w tych warunkach? I na takich rozważaniach oraz młóceniu wiosłem upływają mi pierwsze kilometry tej eskapady.

https://1.bp.blogspot.com/-uUc8vP90LBc/WoBWxBlzhgI/AAAAAAAASFg/syfCeoVdlw8nNcwS9IUwC5lyN3gtDhmYACLcBGAs/s1600/DSCF4526%2B%2528Copy%2529.jpg

Nie zawracam zbytnio sobie głowy otaczającą mnie przyrodą. Nigdy zimowa sceneria, mimo iż potrafi zwłaszcza z perspektywy kajaka robić piorunujące czasem wrażenie, nie była moją ulubioną.

https://3.bp.blogspot.com/-83qjOWTd3o4/WoBXyK-TIdI/AAAAAAAASFw/eFhLg5h1G_Ye0iWRJ_iGrQeSyVU6p1WBQCLcBGAs/s1600/DSCF4527%2B%2528Copy%2529.jpg

Pilica, choć jest dla mnie dość symboliczną rzeką z kilku przynajmniej powodów, to nigdy swoją urodą mnie nie czarowała. Ot, taka rzeka na weekend. Dotąd sądziłem, że na wakacyjny weekend.

https://1.bp.blogspot.com/-beI6huX83NU/WoBaPoy49xI/AAAAAAAASF8/u-1g-JnqtC47KjPgi1EUVW_dg90Uq7yjQCLcBGAs/s1600/DSCF4529%2B%2528Copy%2529.jpg

Okazuje się, że i ferie zimowe można na niej spędzić. A już jak dziwne uczucie towarzyszyło mi, gdy odnajdywałem w tej białej scenerii miejsca, gdzie latem rozbijałem namiot i cieszyłem się promieniami słońca jest trudne do ubrania w słowa.

https://2.bp.blogspot.com/-VVH4qOxX8Uc/WoBac3zu5EI/AAAAAAAASGA/24efujk2uCA3kS-tXa1gCV4JkHv2wod9QCLcBGAs/s1600/DSCF4532%2B%2528Copy%2529.jpg

Z czasem oswajam się z myślą, że wyboru już nie mam. Albo wóz, albo przewóz. O słońcu czy choćby trochę dodatniej temperaturze mogę dzisiaj tylko pomarzyć. Od tej pory, pogodzony z tym wszystkim płynę już w towarzystwie Lopsona.

https://3.bp.blogspot.com/-WckNeCIzGdM/WoBa33XNYEI/AAAAAAAASGE/v5vXr1iCioAsfbZDF2_kkOZnnAPy4DVpQCLcBGAs/s1600/DSCF4530%2B%2528Copy%2529.jpg

Sporo rozmawiamy i obaj unikamy pytania - "po co to nam było"? A na pewno już odpowiedzi na tak zadane pytanie. Szybko umykają kolejne kilometry.

https://4.bp.blogspot.com/-3nymXo_MX98/WoBeXcJbtgI/AAAAAAAASGU/SlTB6Oa1MOs_nXn8LfkHTo7-loVloC0egCLcBGAs/s1600/DSCF4550%2B%2528Copy%2529.jpg

Lutowe, pochmurne dni, do zbyt długich nie zaliczają się, więc tempa nie zwalniamy.

https://1.bp.blogspot.com/-irjdW8OHu58/WoBej_JLiCI/AAAAAAAASGY/Vr4Wape-s-8lR03rNz_1qDFEj-sNj4FjgCLcBGAs/s1600/DSCF4553%2B%2528Copy%2529.jpg

Na dłuższą chwilę przystajemy za mostem kolejowym w Warce. Robert rusza w miasto na polowanie kiełbasy, ja w tym czasie dla rozgrzewki robię truchtem kilka rundek po plaży. Pomaga, choć tylko na chwilę. Podejrzanie przyglądają nam się miejscowi spacerowicze. Oni też jednak nie śmieli zapytać, o co tu w ogóle chodzi?

https://2.bp.blogspot.com/-Ck_wP-Ezt4c/WoBfI0DW80I/AAAAAAAASGg/wTeHW2K72ocWRzjrmv0bxE2tHgmky5uvACLcBGAs/s1600/DSCF4555%2B%2528Copy%2529.jpg

W duchu się pewnie z nas śmiali, co wrażliwsi może i współczuli, a ja pogodzony już z tym wszystkim zaczynam odczuwać pewien spokój, a nawet radość. Gdy prowiant uzupełniony - odpływamy. Odtąd już tylko z jedną myślą, by znaleźć odpowiednie miejsce na nocleg. Za hotelem wcale nie rozglądaliśmy się. Mieliśmy zupełnie inne plany.

https://1.bp.blogspot.com/-yjEpKCrrr3U/WoBfe28PY2I/AAAAAAAASGk/3VMswkctaK4J2Y683JJTXdXi4JmfqZIIQCLcBGAs/s1600/DSCF4558%2B%2528Copy%2529.jpg

I takowe miejsce znajdujemy. Z wody nie wyglądało rewelacyjnie, lecz od strony lądowej okazało się strzałem w dziesiątkę. I tu kolejne pytania. Rozbijać namioty, jeść, rozpalać ogień... no nie byliśmy nigdy w takiej sytuacji. Dla rozgrzania gnatów zaczynamy od znoszenia drewna. A że w okolicach Warki bobry okazały się wyjątkowo pracowite, targam do naszego obozu coraz to większe kąski. Rozbijam namiot, Lopson w tym czasie rozpala ognisko.

https://4.bp.blogspot.com/-V4ZZVIeO8_8/WoBfp5oIuXI/AAAAAAAASGo/28iGFRABy_IfCChMcys-si6ESq_JK0INgCEwYBhgL/s1600/DSCF4559%2B%2528Copy%2529.jpg

Przebieram się w suche ciuchy i wszystko nabiera cieplejszych barw.

https://4.bp.blogspot.com/-0Dxq2IIsG0A/WoBgFGzHixI/AAAAAAAASGw/DhhLc3SGzsMpBCTm-u1aMgaYnG3BzcWYgCLcBGAs/s1600/DSCF4561%2B%2528Copy%2529.jpg

Gdy zapada ciemność, ognisko wlewa w serca otuchy. My wlewamy w siebie dodatkowo ciepłego grzańca. Podczas jego przygotowywania, Robert raczy naszą bazę polarną niekontrolowanym pożarem. Wszystko jednak kończy się szczęśliwie.

https://1.bp.blogspot.com/-OAKS99PflHg/WoBmDdNSWnI/AAAAAAAASHE/Is3jQjd-fnoHAp-0KYrOkwnbMFM_rORCQCLcBGAs/s1600/DSCF4570%2B%2528Copy%2529.jpg

Kiełbasa z ogniska smakuje niczym ambrozja. Dokładamy do tego pieczone skrzydełka. Jest ciepło, gwarnie i przyjemnie. Mieliśmy odpocząć, jednak zeszło nieco dłużej niż było planowane. Żaden nie odważył się oddalić od cieplutkiego ogniska. W końcu drzewa brakło, bobry spały, a my, starzy survivalowcy nie mieliśmy ani piły, ani siekierki ani choćby porządnego noża. Pozostało się jedynie rzucić w czeluści zimnych namiotów.

https://4.bp.blogspot.com/-DpD7ckTv75E/WoBqNuOC_II/AAAAAAAASHU/AOu-B5Koc6Ei-ITdY3yng1-0WKmRTMwAwCLcBGAs/s1600/DSCF4573%2B%2528Copy%2529.jpg

Naciągam śpiwór i zasypiam. Komfortowo nie było. Budziłem się, marzłem, lecz nie taki diabeł straszny, jak go malują. Wytrzymałem do siódmej rano. Wyskakuję jak poparzony z zimnego śpiwora i zamarzniętego namiotu, kilka rundek truchtem wzdłuż brzegów sennej jeszcze Pilicy i w końcu odzyskuję względny komfort termiczny. Próbuję zmarznięte worki spakować do kajaka.

https://4.bp.blogspot.com/-jB3_M0zd3cI/WoBp0CEO2zI/AAAAAAAASHQ/53avDXwwqJY0gUf2e9l7jMZ3J3cE1qI_wCLcBGAs/s1600/27990020_345233432659784_1050976122_o.jpg

Później niż prędzej stajemy w gotowości bojowej na dalszy podbój rzeki.

https://2.bp.blogspot.com/-L-kTLxDuPHQ/WoBqcMUALqI/AAAAAAAASHc/JHXJxDGSaskuEcDrZ2MU7CWjcpO_WXyBgCLcBGAs/s1600/DSCF4580%2B%2528Copy%2529.jpg

Dzisiaj wiele pływania przed nami już nie ma. Zresztą sam spływ był niejako tylko dodatkiem do nocnej próby własnej wytrzymałości.

https://3.bp.blogspot.com/-O-gV1b12YrU/WoBqpmj-YtI/AAAAAAAASHg/W_yGkxxfmHMuW8p4Xjnk7BUTwsTS2cgVQCLcBGAs/s1600/DSCF4589%2B%2528Copy%2529.jpg

Próba wypadła pomyślnie, więc i dzisiejsza włóczęga była inna od wczorajszej. Nie dość, że tu Pilica prezentuje się pięknie, to na dokładkę ja potrafię jej piękno dostrzegać.

https://3.bp.blogspot.com/-0yh6gicnZ-I/WoBq5tINpAI/AAAAAAAASHo/ELi1-MlXdF8eqGckwDDQLz5TGMlFq1vZQCLcBGAs/s1600/DSCF4595%2B%2528Copy%2529.jpg

Nie marznę jak wczoraj, choć z pewnością jest zimniej, o czym świadczą zamarzające momentalnie krople wody na kajaku.

https://4.bp.blogspot.com/-FeTbeOFi4KQ/WoBrUI9KHrI/AAAAAAAASHw/3T4tFC7jFgwrgnwgC03wUNN6NmKchLxpgCLcBGAs/s1600/DSCF4604%2B%2528Copy%2529.jpg

Pierwsze podsumowania i nad Pilicą unosi się niemały zapach dumy. Dookoła cisza. Tylko my w kajakach.

https://1.bp.blogspot.com/-z58sKye-A18/WoBsAw9CTaI/AAAAAAAASH8/Ax3YNtKJz4EFCBlcl_kcg6U0FfGAvPnQACLcBGAs/s1600/DSCF4611%2B%2528Copy%2529.jpg

Możemy kontemplować i cieszyć się każdy na swój sposób, że zdecydowaliśmy się na to.

https://2.bp.blogspot.com/-8yabTMglw6Y/WoBskxo_Y3I/AAAAAAAASIE/nYsdo6JovFchm5ockfiQ42mL9d416GargCLcBGAs/s1600/DSCF4593%2B%2528Copy%2529.jpg

Płyniemy, podziwiamy i odliczamy meandry dzielące nas od zakończenia tej naszej przygody.

https://2.bp.blogspot.com/-MjLvMCALvCU/WoBs2kJ944I/AAAAAAAASII/BA5oMXsLL3A6ezy-kIRd01f95vL9LU5vACLcBGAs/s1600/DSCF4582%2B%2528Copy%2529.jpg

Kończymy razem z Pilicą. My za mostem w Mniszewie, ona niewiele dalej w wodach Wisły.

https://3.bp.blogspot.com/-Sw-m-ap0Luo/WoBtJOe2chI/AAAAAAAASIQ/xV9tZadw8e4LAYE5T8fFJtN0WU5z5YUHgCLcBGAs/s1600/DSCF4619%2B%2528Copy%2529.jpg

Wszystko się udało. Na wiele pytań odpowiedzi znalazłem. Kilka jednak czeka na wyjaśnienia, więc nie ma co się zarzekać, że nigdy więcej. Wręcz przeciwnie. Ukazują się naprawdę nowe horyzonty kajakowej rzeczywistości.

https://1.bp.blogspot.com/-baZKDQWkics/WoBtT2qeW_I/AAAAAAAASIU/W1edGWOdWk8-b7cckz-N1o6QQMkSlZYSgCLcBGAs/s1600/DSCF4620%2B%2528Copy%2529.jpg

Po powrocie do Białobrzegów zostajemy zaproszeni jeszcze na ucztę morsów. Białobrzeskich morsów. Od samego widoku, jak niemal nadzy taplają się w rzece pewnie się rozchoruję.

https://4.bp.blogspot.com/-ZAD2efyA1yM/WoBteVTrcuI/AAAAAAAASIY/FsMzAJLhM7Yob1T3QRM_nNTHiw2F_L10gCEwYBhgL/s1600/Lopson.jpg

Robert, dzięki za towarzystwo, pomysł, determinację i ... ognisko.
przez Pointer
12 lutego 2018, o 00:13
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Wycieczka do Morskiego Oka i Czarnego Stawu 16.06.2015

Morskie Oko, podobnie jak Kasprowy Wierch, to turystyczny symbol polskich Tatr.
Jest to największe jezioro tatrzańskie i nie bez powodu uważane za najpiękniejsze, jest także najczęściej wybieranym celem wycieczek Polaków.
W sezonie wakacyjnym i tzw. „długich weekendach” na drodze do Morskiego Oka pojawia się dziennie kilka tysięcy turystów, w rekordowych dniach odnotowywano ich nawet kilkanaście tysięcy.
To z tego miejsca widzimy w TV co roku spory o los koni które ciągną turystów prawie pod same Morskie Oko.
Z tego też powodu jeśli to możliwe wybrać warto okres poza wakacjami, a jeśli nie to możliwe to poza weekendem.
Nie polecam jazdy dorożką, trasa nie ma żadnych trudności w całości jest drogą asfaltową.

Jest to co prawda ponad 8km i praktycznie cały czas do góry ale jadąc dorożką pozbawiamy się tego po co tu przyjechaliśmy z daleka.
Morskie Oko jest celem samym w sobie, a dla turystów wybierających się wyżej stanowi męczący „warunek konieczny” podejścia i powrotu.

Długość trasy: ok. 17 km (plus 2,5 km wokół Morskiego Oka lub 4 km wypad nad Czarny Staw)
Czas : od 10 do 12 godzin uwzględniając posiłki i podziwianie natury.

http://tatromaniak.pl/sites/default/files/szlaki/png/nad_morskie_oko_z_palenicy_bialczanskiej-fs8.png
Trasa rozpoczyna się z ogromnego parkingu w Palenicy Białczańskiej.
Tutaj próbuje się pobrać opłaty na ewentualne kolejne dni, nie warto tego robić , bo w nocy i tak tam nikogo nie ma a ewidencji pojazdów nocujących nie ma.
Odradzam też parkowanie na dziko wcześniej przy drodze bo wg relacji innych można stracić szczelność i to we wszystkich oponach.
Do pokonania mamy 415m w pionie (na 8 km trasy), dla tych co wybierają się na Czarny Staw (warto) , dodatkowe 185m.
Jest to też fragment trasy na Rysy, taką wyprawę trzeba rozpocząć skoro świt , dobrym pomysłem jest też nocleg w schronisku na Morskim Oku przez wejściem na szczyt.
Rysy 2503mnpm to ponad 1100 m powyżej lustra wody Morskiego Oka, więc trzeba mierzyć siły na zamiary :lol: .



https://gorydlaciebie.pl/wp-content/uploads/2016/05/Morskie-Oko-mapa-739x1024.jpg


https://lh3.googleusercontent.com/upy0Xqf3p3DweMpuESqBXehzE3DMAtrIPEXLqX7ytp-wbBwcqGSP4-fjIENPA084CyaDxif_8TvIrkHmv_i9jYyKNxp4EXoKWJd0NsdaiZXiu8VZm7YgzCamxYd222xcz7kgd1ghd9FFb8s6i5HHPl-X9TfIo3kqkPnxZ5GzjGE9Iex8no2fEYzkVBJBPgheFJQJlBXcPzGtqlVxMTWqJa6PRtpM9z4KWoL6sgxQavUoc8-0p75IowNJv4bSMsalWrPBA3eMibvGrGQNe-B3Ct8L-tMb-4xkS2So3n45Y68O9IBXjupUrod0J0eZAqnwlXM6UWPBevvDgvllSuL5TrSRIa5KEclvBzFLv5MgUQ0xi4L46PJt1zRhpqYDQEZdSzgZM1NS7R9UzoEnjzNQpuQXK5ymQLBzySkVZln0qL9Bgukjs0XxUbf-anv75sD3mHd_f1GqzPMsJvgLfmgQ13UQ3oWBU74pcHNZu6RvMTKOiXGNwmH5-gqfbvBqDXQegeqOSat49vzr5qU5tB4d4s2IyMv9hQlI-B6sQKzWPwjKhHmoS3zg9q_-I6DrhRaCeJVhgOaCZ0zF4-GVM6g88gavrXwsOFxWwp-dxrM7pC2fBTz91vwujAm2pRX-N6YJGBHHETnBJzU8garTd02770yjG8jG0320=w1182-h786-no?.jpg
Droga bardzo wygodna, choć cały czas pod górę, kręta ale widoki wynagrodzą wszystko, tego nie zobaczy się z dorożki.

https://lh3.googleusercontent.com/a3G_e9pzw5LiHyjdILAlmnS-0S-9hiFPBfmSPtoVglbrqy7HYS_xsJ-o4ndzYc94MJCAM2T1fg8E_oxoNUigNCHXrBBemmjyJqEbhYxCPTt-2S3TBUvLmA37z7dyquZ4ePqiYcXUk9MPHH3KMwh3B66hfGxNjmHHy8tBRYj5XW0b5ATC55uRey6Ir9XK-PuO_oAP3596BwfMRQqgyWGsI1d9X-dkQkTxuHeCfjOtjCDUVkSre9okbTpodkycE8Jf3sedqRF3oALbeoYdtk_2uweGkoycPqG9joqtr8ExvJPqDd-j3kNCyg3NqZOnAIcSSR-gTws_DKGg9Syd0xWW7d-xOPGozoCjXYpv0RCo3nHljiN0p31cNi3jxW8RU9vBzRoNgr5b6gQgOX9RRwgLOo6gzkvlhDXKARa0kOexAHhrt9pjtPb6WkafE3rmpD6s5Mkz_mJckQTFawxaJXZ_0MLfhUsfV8p49f_6hdNoOctKfE7aijThyNlFktI6NnonxzUJdfiPPb2OMpACLL_JeNphv6tA8Z-HjcOfXlBiJfMwPRUJaZWWNbSe1Z_27XavY3PZcuMl_A5Dk0BH8a3-dxxejs12gBrhG3jbsrX8HqEo-gd8Q8SD9mvdcfJLP-GKFi2sCz_Af8fITB2GTfMKHMvv-i9kshuE=w1182-h786-no?.jpg
Droga poprawnie oznakowana warto rozglądać się na boki bo i tu są perełki.

https://lh3.googleusercontent.com/xGOhJRZVX44G6A1iLdBsdwua12iLfVKEdhUABcQRghLDb76DWeCjlfxcdL7H8hE2zPbMaC0Ibt6s8XpCPoDYg96tXGpHvAh87jpC9m2GxN6rdqePGeD6Cjv2hCKUq0ZNrmsU-fPUGxiJ_VhbJ8YhShtaIuyUW2OmNcRzZQrbSXmipl5NUM0pwcR9_Upse5ngrle7S44sw7YQgcqfjjP38q4_ilM35YDbrq618-FnRlAxrA0CtdYUA00DkuTzV1WWIOLySEhOD4evJ-42oPkRDWUPvPTc-3HOsX7wqZ-qw7LcDwZmr-6e8BuZ2vOXjNm17cDVYSrZvLWhQ4ww9_wa2AtczUXzhfyr6pAJAcv92InH56Glr6iQMn1CkQzfLJ_RFrpon9mogloMW43sZmdMcKcs1zKx6P0QyswtdxUGuYnm7w6wg4NV9n_zW5tWxLzWub6Gi7vOHv_cHV14On_Zvt0qRcR7sMQ0FTZLyHCOYjPxwrnLZ42mkE3BDa4IN24G7GypiXWrF0nPTL02H3ne9eaTOejg5O90yc6gjKRF5Tha7axy6xecmSgjK2vWwXycNKOAAT3-Ki_VxhWhwyf9cN258us4F5Cz30NHGB59k6QwJEoiQpff0h7Jwm0n4o7CYr0s9KXWMIZXU7ZPU8WrBKHLal4Ma5bN=w1182-h786-no?.jpg
Trafiliśmy na całodzienną mżawkę, w górze była mgła, były obawy czy będą ciekawe widoki i zdjęcia na górze.

https://lh3.googleusercontent.com/IwE7f3bRHbyC9ixyoEThVpM5egJ0A4tShUEHWPmCKLtYSe5EIS-6849zfehQgIvsRre4Qa3vxiA9UcLmMzxpl8uC-FcZEeocLImsUga_S_5zIbdU-Na0NO1Ltt5aur34YIJ4_Awz04xZaUxG1BPzfCQEAsxBXi5mxJuU5CVaK8VPb9xoqUUh4J6sRlose0t7FYd0YGe--3wpteSBHAXBwF_r-EN9WCCGIXjj9deTQXnECS2LdmZYXLFZ-ZteYH8lenKw0cOnBRZR006LdPUr8tdI_-Wa1FG9Lji_CxA_Gtixd3_3UEE9m5eTHM5uUuhQQg-zjLEDsbasE_UrkwFn_m8wRiMqrSVFdJdGVFY5ASxLt2h6k0DrCb96U6zPiyhag_GaXyo4Be_Nvy_GS5APsaMF28OYLd1mWb6asFE2XmqiY0VGu1dKEq2co-jkNCuem6ofCRYbdDubCjGMRIM1q5EqjN6OylQ_CrWNHZZBAS6-RUxLvxQL3qV_WW_ikiwd2f-FMHbtSSTSrFLWk9ntuVqadFYwVG_RHoZg9mbB_gYiA0JvS0PYKVQUatRcjoyCLyeLZ966BH0BtMTzCOgTDAtzGG-x1F0yZXrAyb78KG_rRDWNhpiDnpGKXRBwC5cVHwwNviufhJDa8BAMaXuOKy-XsI1oWYDs=w1182-h786-no?.jpg
Dochodzimy do Wodogrzmotów Mickiewicza, to tak naprawdę trzy kaskady.

https://lh3.googleusercontent.com/Il7XoxtNQxf9w8fG0hazrhG91spideIkfzKHAItCEoGzaDoT2L7v7evGYIxzPDz90J57_qtP8sreFEsvW8dO4bcMtxK1cfgrefHkztvHj607aXzqJ4R_DrwLDht4yyQ8c3MXh3zb4URijHNMQV9YQT50zhVMRtziGlp6rT9ajQhyDogNdrj5gEhr2iE68BRUMBNQ8QGOaeteVXFRfloHpzpoh8A1xXOCu_i0coVOY_difNrGxh2iJyMUL1JzRpWxHamXz7OgyE7PTP5jkFZu24Ojg4qSAXIA6jnTWdUOjHEjx4-tVg3ioJFa3yQceZiLY8oH23YoEN5KBqZxFn41sjYHqccBDfh7196robAIaE--QIVIO-q7sMDUk-G1CHqzTVUNj2YiiWl_eoLmtj1Jrth26vvGlsEablpHWizAonx_trDQhsYoTODNe9VvMsL6fUBIaxr6iWDh0SzLDLogfYxtYI694F7kTMs_AVDFQNZ3m-ky_YgBwFsNWu_jFM4aaMzGb16LtgbIHP3wRX9gHNXehomwNldcnT4C8evVzukuE2TNDc103t5hrsdJ3JgHlfPJ4yhuouCqgTz-uaX3ho0arOQ2dfRuMjxjfZEuxqHwKvGCPu-B6_CcKgTVziLz3nD_h5qbPuMyGjnnF31jROEFQlP7mVDR=w1182-h786-no?.jpg
Nazwa nie jest przypadkowa - jest głośno.

https://lh3.googleusercontent.com/7935atnNGsRJM4nDL78uRzBBejHmvjSZLRLipJyb61aXU6GTCMalTUdIBl05OOoscmRvT_K5JGNXFGoMQM5zOhSE-IgI6bHmo-t_zYw0QN6fa8KDcEjney6TO7nCQDUpKvgtUrvOR4SMqZdutoBk7H3S1wTs5RtnkLktTka7qCHK7ttBWPnPLjufn1K2LoLDcmei2v0JUnpkOwRv0Zrx9I_YcjJ5dygvlYaJ8b392aT_0qdUWKxhdHoaP-qtqVzESwODo7b44yXKXOPfcJm85sIzLgJI0sZcPEG_nB-ZAFPaH7BYJcg_6QpmMZLxf0pGgR1xMjiHqOROn_vPfoF-5KZs5d7iRWvqns9NBuTtj5Ki-WaPFC5J9jpKVR_-DdJ7tOwS5uZVo4_hIbRdGuh_8JbMpVdbGO-dzLkCQVYn5ID0lr1rodaOZdQP5H6klPP79TetqT7NLEzUMju2gLEEIvwew4t2S2JU4Ehkwf2MPdsBzrhDCmMjEmcJRGVCUWq7tMagCSS_KGvK8Bo1o5r8ykaBYcnpu1TU5bAD3JCKjjkINSnrfD5fsHQ1yTX8CGNnV5pv598Xjv_PD0P0A2MYnoN0pxBYOwT6KufrqZrUjwGxBP3BFsd_KqISZHVUYPb9X-5PUFXFPO802o8-h9bn9frQdWiI3f2p=w1182-h786-no?.jpg
Warto zobaczyć to miejsce, obok jedyny płaski teren na trasie z ławeczkami na odpoczynek :lol:

https://lh3.googleusercontent.com/HCtuwgjhYnieICGC62j5ECUtK7UPMijKLnzcpAL2AapIGGs6J4D0VQ3cFeAfK0L2obgzJFruNtjOAZV4BKK-SPLVYoOgLVM6L1grrklj-G94DlAgYKwo9bVFY9td0nfNn94m4EYkmwBzecKzoHJxYcoupDyaJFVzx2S7TykDMAbaRW8WXX3H3L2GevSArOJTql0jzOW8AgZptqo-4t5v5q6wdZMAyf7Qtgwy43MWw_vpAGZj_Fft-_5djvB4b3XyCb6jSnaL8eFKAAmUV_B5qpUEeK82AN-wQXGnf52loFurDsY4HfYX65VU5gqjCLQwJPinz-cPr_QlbH9EB4TdoAdg2g0r7uuuE7jMmO1I0NWPQTZzri2_tWOYH_Blzy6-KvZukYIvvgrmlBIE-s53nOImriG6Dilt00jEQHEWC42C37YM5AYJV0jXj8mTXFVMHLpzoEn9ZtMSTCEEZ4GmV46dcBp2Vc6p16lcmowyy1SRIMD3o97otCFgvU6D96Y--X9Le_Al4VMAnbrQ-6_73V06dOQFuGP03D-zHCO2rZhGHyO573lm84jS5wFxgjZDRRaNBxiW8lDoN3H7IclZPScAVbg0mcn4A1lQ4WSsp5b0wMipkQzunMgVEzakNBDtIHO2uLK0BdbPatiVwoewtIi4ZwE40CZQ=w1182-h786-no?.jpg
Tak to praktycznie wyglądało cały czas.

https://lh3.googleusercontent.com/6L_723RyZNjdWW53Ub5bB4sF3C-cLksk8LFeKjTGI50rwOnbJgD2zATRBVNUdmVqxl3JkW03X_ZE8m20M5jrzHUblXGK27A0CMV3cqy6zd9uW8pQtxl14ZQ5wmw-2fCGHGX4oW-E-bWyMSkF2_jPQGW0Tqmi8PnvrL_618bLjx3SoW-EczorcGTyBzonr_thr5-FWamF85tKAH6bfUxKzuJwv2o7ls9FWn1diUlo717PwAA1hg4fth4sRcwoBvpXRmDV9nQl-aHXRsgTD-ESp3owArT5oHCkfhDiZVOm8xGGgRUfa2F4PYTeF-Uqm16xlQppcuflN67w4mzFUM60ZROCIcaDsNfpuIflsGpkKkhFd_29cxoxXMwfWM4eFoh0dVLMuTIyORnvDjnFrujKXMxWf6QnpqyClbJK_v-uCDXjpgzk0qgG36eQS4IVSmUKPuTJzgBiqlmQsRB-lvZAHZcr_CPMgfykwIfjCDLBi5dRoLg6kK9snWJhlESRbTwvzW7cjJ2FV5plSBoXILi42XW1Jn2XKLVf87sZhqYjNeOTd2qVDkfkxyQpCbYXEFRahEcXD7k137m59Z4RBLgQg0uf2rJ0rWonAVLf76IaJn9GME9feLqLK7BbQdr0QOfFzseJbyRxmpqP2ZfhDTfl_RzwHqPBT4sq=w1182-h786-no?.jpg
Konie mają jeszcze gorzej, nie potrafię opisać jak smakowało piwo na tej trasie :lol: .

https://lh3.googleusercontent.com/-D5sVu1XZw5Wp8HwMNdUefQglVJN2FlixFA_rFkwd6z1PVpYi1DMC4zdfpHHvEf1uJDaJe3VaGyzXQYVUnAoSNcnHg_9eEJb8Z5r5oI7MCh99m6yw9PJMCkO1j55EQ4bdxFaLZ1mQTfPz9HU_6OLJ6O58Zwa8iVB_19hRH-k0hr3MQWKzbBvurQtzLlTzUz1PsJ8-h6hNjQDswaFb_RxGK2gfCpyIxHRjoXmEEPTHTeG5-XbPVA-Ga-DDNb1kM6_-92vROR1qhDJrfwrOIpYQ7Z1bcAkV2_Ecl_UUxReQPVYvfitt3IEroVYKOJmSPAYwQ1Pyr-Ofvud8Vn3d0agl-xI0FmzmLMw5MX5PMytapglboctd_mQ-Npm15oWLAssq9qcugPaSWzkKXIswFrYEikvJRCaddp4Eb3QfzJ1AxnZA4WPWNJcD7HuKtokn0rHqzIP8khU8cIokI1fW7iV0dr1T9HXzWYraXW1lLWu5IWl0_KmZm5F4jitb7g3S_opLpXG0qXAY1GMil3L8RXD-TnIcQRHiH-v7OUO_dKCE61HwcQTY5960bxtjAzVb23xCX9TfUdhNd4AKDIsPsUimnM46hARvkjKEcGYoYDmX1gS-bHkNMtdx-MwjDpoLq3mBPjshE8hozCUyCfulYOKoEiw2vKGZmUQ=w1182-h786-no?.jpg
Robiło się coraz chłodniej a kapuśniaczek nie odpuszczał.

https://lh3.googleusercontent.com/CIjEICjnfu_VnKVCAmc7DPISqJny6iO_Db2_5YDzXGr_h-jiXHI5Ro_c1LCKrWQlqDqmbHSFyyadZPapT99JvUo98MmDjuBdUkHMuqr1j4OsqiWH90LelUewsKcX3pCog9l0XtA8cTrYq7Wl0G9XxIoc0EVE5j_ksZkXUGAJshjrxvkgdDuHZH8XY2Ja7wBDAyE2WnZTBtCOQN1zjMw7EPih_ACgjMgjEqa52WO8r91F_T-13uE-3iqNMIyVpWy895T1IXhwkDyXPnsmpzggPrlihdOc5lTZBY6tteO_op0pph0DfU9dqon1A3AVVzVONPOJQSZnwNjL7YcjnRl0t-VU2_I_fOMre-B0PogW9PSgM9RQv_X6l2sVpWq2q3k7zQsQLN19JQIi8Y-2sdbht8MYqil_t2F6TaEeWag-Fmk8f9mDUGfLlxWi9SV3ehGZ4V6X8T31AcYOw6DFr9pZ7COXKk71YK5DrO0bnkSFwe-TlP77XM8eDrBZ0AM4JkW6ay_GbWe3HX6KEVrSDtXUHlKKq4zQKnNc9iFyogh9yXJCJMKPgrFr6D-l_og3vAWdXwj5kozcsMfLuuzZu1e64-KnDm6j2_hpziiQm_XwgJ10SULedqZZUFOYUOq56dkmyiUZP4dfScGBTXEjHpCXT3vkHIn1F6wS=w1182-h786-no?.jpg
Dochodzimy do Morskiego Oka i przestaje padać , ale wierzchołka Rys nie widać.

https://lh3.googleusercontent.com/TkNE3zmXwc7--1OavjiLz6laVeqlygPG7T2IvQ7JTlFHOwbSCd9O7EljFsqFlQ7Wiy65xJajkGgTD-KZ2S3qC5btPMsrU9_KEh0DjH2ai3nbuwrgzX2oar2EiXE2IZhFfp0tdrXUVKnZ91V-pEJEdS-NN1-xPCWeimNTdeT_HZGeQc2Lh1ORpNGSXFxEk27wn91mbnrrAJlI2n-5oXbjaHLyz56n1pkMeMht6imS6uWalxKOB-vpMesKSYP5eAOg2e3Wh3tr0a2WaAc4H9eQAEjH4TqW0RcIxdEMedwDbR9AVWsqVQQTUDmswNKaW8qst-wWTgDr6gkmIH0MU9jieNIQa068crPVFqZ2MYe6_5y5rSzWK0el7v3W1T14YWVpI_x5JM1hHAVFRzJq_o4G9O4QWnFwwNgbWmERsjTqXxd2vkFMEnPSwqAOlmr6HI_mY-s7BNlJ72v3kqV4HWlQh1bVnS9xRmf8iobX8ti370keMHo7UsMgc4IBZCexHnFNxobpm8GQYkB3KUVKSKICyFOgJd-cganoGrcCeSPi5siRAvvJxeRhrZ1ssTg4dj_FXpE8r842mUoTHWdQG-tUw9GzOPSXczhGscllxOERTjAclofEM5o07-fZgXXIMgVsZrgkGR5fEiPT_RRFQ1JFPAT3oI8FZKg0=w1182-h786-no?.jpg
To jest miejsce gdzie nie można pojawić się bez jakiegoś aparatu.

https://lh3.googleusercontent.com/JwT-jYT8xhxbwpH_f2GYAgBcX1l4DS80BdzJwqFPuWsEdJ6SHpZ_XPEfFEjJ7HitLb41jKStV50SH8Oxr2RVAcAycnTVs6cVVXcb_36kv_RERBKC9KL-vBWhx2z4kcKb3AmPw82lw5pDFc5bGEsB9lzQaS1NoanYYodCoGNl4R9z43CRHtakoj4xDHCI3Z_vBVVJbG4kgp3qVV71bg4WRV8EHZEI2S5VTcNYEce7ZAcKLBao3PzVQjDwuqVPix2WugxunhcL7fVAOjDBT6ZlTpkzaqKjEQ6o2LEnsvmkNGI1y0ASMD4TsFcAzH8_TiiL0SnbaN5yTKhlpXPwzQZSU1MAh-RJM4-F05Uqo0KRBzz10q9mw3QeNQJJdlsSfiyCsSgF-z0Kwox0sxkkD2Hu_LGJCqkohW9kw7q-IXUFxls0Yz7gg-neVOB23t0aLdXdI0JQ9pWGgnZhepQhu-44WgegzhPYU-L3NbUbVQ8nkyk9YTt1VjkQ2ZO5mZXwtHl4_eyDSZcVaUuEDngvp2gA0G6WEVHbuIzaZCNWaslGct0JrNSeqd7Ht1YTOuMKGvcx_DoVp9cA7nVkebpAQiTLFZ-VMIhjKRefdN5EHJY08qqrutSnykmZJOHAKnfn_Yc-socU9WZuHjJoJnkt01946Sno0v2SpMjN=w1182-h786-no?.jpg
Na przeciwległym brzegu całoroczny śnieg, tam też schodzą zimą lawiny.

https://lh3.googleusercontent.com/PwHviAOzAsBM44a7X738RaMFtPegnosBiQfFQaRSRQZGVKhIHJvIhd1YUbNBe-u0hRa5SLu2jfu--DR8ieJY1qHjQPyoRVEMcoer9gBvNjpevk91anvTKYQV52AxU1aatEGlcbbNcc2bjvlPlbpn86junbW8K-NR3r-60GGw44Xdsq9jXk7pp5gAgPD3eaZInzMWLUYUQRkvX4iNU5G0res9ayTxx20ze0qtoag1G_9EGOyYtXi2ZRKmQglALWSYMTEwmUD0jlBkxjL8Tw7YOfWJrJMrBIEH-LtWf4GuyuduvgkFKDZB-mjE2BgoMfU0Oi7t6KiVLf16mm09O-SZ7h8H9iTPbxFXl1b7naUI273aTq1HDsEtCmuytLqok8SsVQnHk5hrIL9M2z3LPVceXokCL3gbCgT785wkijkaGSNHWOkpJxY1uYU7fRHHWw5Rp7XJbuZWL92_KwjrUaVjJ9mWJTqmw_gCbJONgFgTvoYTFZT7cKb6BQ9JKQbx49YFDYducWhWCwafI7RHbNvGz711i59iV-Mz2Y_1FUTOS1WO73Z7mwQcoBVoXXOS6_0ZI0EKhiLkDA_-u9PaRqsyOA9BbP062td8JQoJlG_tLhZ9_Hl7fMCucsMeiJTQJ-hSp73I1oYJ3M9B4gcCA3_6cAU0hRcmkZDV=w1182-h786-no?.jpg
Po ciepłej herbacie w schronisku ruszamy prawym brzegiem dalej.

https://lh3.googleusercontent.com/8GKR-kzrktcoJIOUL5DvUNJRArRQia3pG1x1JuHHxg9agKLqxuVXA3kVKPwPRnn0VZELDgb1dYnuToal535WIZmN6ctFzlBEZRK88Rk30H0cst3lNS3eNC2p40Rt-6OxLvlsvrdakekEWQB2UyY8Y-02J1Zzt3KvgOAHiFxfAo2bgRM_e_bhACt6kJCPObV7VbRZqb_nO1e1eQcfDCwzC2kl3CQ5MKEZ180fdTfvITZbYhEAymx4mE3CnBXKbJhz_kVOzh77qRpKuGMHr6qNel0AftOG-WoNj-XZF3bipYoTgL-EEAzb4AC7Cd2U88DsoO0W88BGupu61ea327PRQtqWfvMUTySUHXzlpxhjgTcYDAIAiAWf32_fH7WOzDQQ5oqmSXG3f6v6WgxY_l0Rqk9ONjaets-3d5i8zQyhT8y_iOEW7z9L09xIhCOuIc8HR7uRStAwxc8DREza_M1wr3CFGfuZILTSyo0aOs-9ZITLKKKZXo8Z3P_u4ZVoUx8w3tFcNS75Bc3KpKrTPkGgckuAUzEqF6FBD71AU955d6OMzjJsioLXSUM0FdVPvedvaDm8PZNZOkQNQHLsy-k-WssofE4oJ_KPUY1bagBxAu66PqpHFjtta0Yya2sBq7ZIRnGYsA3oYlVGO_t83sE6FRfLywfc9Pm8=w1182-h786-no?.jpg
Pstrągi mają się tu dobrze nie można wędkować.

https://lh3.googleusercontent.com/04pWy4KnCLhvY7FAP8OT4dULoAF0j1vs015hMIzw3bJgJQCZjLblmt7idFo3LicMOm6cgU3pvy8IpLbG_2cTT2l2ooEX7IwsuG4g-LNbihYkVJRzpVMC-dGFdBJLMrSe_uPXarqZ9qSl8pIKktRAd5D8GcByqyXdoKhgeKxDMxgmIvham0loj0kOjAXzLl6_i4nMJDmJudVyDky4Ibiz-24MyosfOdxiDfThZOjxDBPbNSJD_OETsBoW96N0UjI2blVVvHFKQm_tUy-WkYpvk7qiMTiKHf8jeG0rM--5LfI6-L831xamaFzRCWIzCUpZnud4LzB6-6lFZvLcFq2Mna60GzBlz_nSfVzp1XieZ9mEaP44lCMEDQjoLVM6dVVuP21rttc75iVGqYFHsQM7K-oLXI1A4akl8TGGb1DWHuo-k0P-j7zGw8W8ZEXigc7zVPiXPx7ZJkUA9POh3BDsfDI6A7d0H8W2KNIUepcUls9lZQGg9TywWxPQaRlnNweCiIeJVl2_MEeZhoS92BF3P9HtlBI8pyKvaGfSS2cuDqTBjJ8ayjQ1TYYK4qj45DAKQWqtji-JXCOJR9JgWkttGsGI6FfPC-igjPy6cc7DkkBa3g5Ry3demPTJT6DP2bFXEv9OboS8zZTaxPZ9MQLqdZDl8zBWCNnE=w1182-h786-no?.jpg
Woda klarownie czysta o szafirowym odcieniu, piękne miejsce.

https://lh3.googleusercontent.com/0GrfOX4Yq7k4KB-eRASToE9tvAHGj8fe9GSrUNf6S7xcw-cOLABWMNzLT87WB23dwpVrm0-o00q9xyc1FpBrB4JCoLsfcoUEDhZq5axm2UaiGRofi6WjW6WZej_epOAEssV3MIm0qr4-vGXQEncsK7kPTybmD79xtnaxBoHF07aJ2N4rclDAndwTJFR1qYtoXruJYJH2nT4TPbo60WGRyIwuJPHC1GfS8OBe5Bkw2-2RloFdOMdjG4SjXtAiZq5tSYj5Lp5Dngv5We010CYBQH9jYcp8WR6A52Zw5sWP7NQ4fFQIf069OZngevSi4cW4LhRczMvty0x9omQs9fQ3pF2y-vfyats-cJU_PRs4vp99_086lxdSgpwxigTFdB4I3JITnW1lp7oAfVuraIt9IK5fzdDOSyNKbta8iQMawwaU5_BODUUMEt8Co80TY7kNLsUcXgCVj4CtKxfjCBo8w5wktpKHPvcEkLk7m5bCxKo2Ct5cNbxcT_fhN6T6c7UxyfeKGNsekYVqR_4GcC64ORmbB3blVazCtarZaWgqY645pZyjqdp5t9C0HXflVJn9Ljg1Jz_952mB9jFId8Fk3YIHxi-w5dTiid05UpiRLqgU_7RK0wACogju487d_nMitPPR4UoqsngNZ-bG2--sTV-AVYae4ZhB=w1182-h786-no?.jpg
Kawałek raju, jedno z piękniejszych miejsc w Polsce, jeszcze nikt tego nie spiepszył , bukieciarka musiała tu być :lol:

https://lh3.googleusercontent.com/sflTjX3sjLsqxk_8RkORjdkSS_DWoP_RG67DqXZydI9PLBAVfynKPo3XktmlUbV2NQsQrRST1DPlb5u2AS0dTF15mmJVoUn7DE7VjJ-56oYznJ7aXWC8JGkcmzjNEQ_C5HWZnpTqXhIHc7A9Uxoqa6i_94HVmzl0-E8dDc3ETXOpy8ilfWurroNW-q4Y8FnSPmYCC1CTckqeiPnDILLYSAoWtaQkSxDqQfBIlpsZZ2UblvGqTkwafr-OaJm8QIJJqO9HYyc-m04OgtzyOMI3-dDaDZIqvVhChCURNvDZBnetWSmarg6GxyxcKgECoLeG51UsOFipX4gIwxpVqhNl0T1mvFHmpk8m4RuPzZDro9iT2UuJrQNeoFkhSkuKleC-OAsst1aYxnT_WsFJgVRXln43siL2EWw_eOYAupQn9dXkQFTRQITtMwmJBkxk3l4L-hJQVYsUiGIOA7oVFUZLXa9YCfJYbRhFFYxqO_nuxCmj34h_akAMaqKC2yCmnmJL8ybzEEMjepQgZXvgVytmBJbgmE5osfD4ZHn0lqRYDKHQ6nOw9rcEKgEeF_RsGWZfIxa18D89ds0nJJNZEFiwVHq_q0MW7VDddNX-5MLKVICnhQrvmzyXJKoLp7UWGi-saB-eWjCjVoeOTxut9tUwZGUHAD_wW7il=w1182-h786-no?.jpg
Och i ach .... bez końca ,,,, popływałoby się :lol:

https://lh3.googleusercontent.com/mdg7qDUs2iHMZwHXXstTyDajILvcOek1z8pr-vaw1w2tE4D6I9zw6lq0ZQeswm0lM-bZ_46XU26esa86olPmc0Dj4tGeFONKVD8UArb83keU87mbyBKuY-CWKsx7GXIolE8ara4mufoy59unoiu6tCKgs0bo_UUvWGDdWY6VhBE7P4j95P5LPCTVB8ISvtvGWnu_DsBZkFfiKZUAc9Dj81a-DWDBM8z2b5EvAIdzHL-aEkdIM2_3VhE-xesNtGYDxXWBUaYrjuBBGZe_uPC1YnFRbni36-kzZ7qv7jPPERkj7NCWsAvmalhRg4UJNIuVh52xs-HDjUnh9csjz6UbA_BsTdlYicfjW2gxYN5ibX7vjsBbMM5bDcOOgvMEqPvN8eB5oxGOEejW4f3TC_vk5PI8qeaFmPQ13JGQ7RmFyzBf0FWxhia-RBif1qrmgN5OBw0Z41decAH2RODwAJ1kLn_OQh5_jk7Xv_on-u87rTlMU6mQs2dkNO6hB3C4WbaWz3YF9HqWJmW8Fy6hBtNS4xuYGF69bzABPiVrF10s2O3IpzUjdqFj0ihrHEsdqPdp88CK06VH36GlwFw-MO-bNtXAGk9HMkWVOEuLMaKSOqvzQpMAxOJEVTiPvIO6bRxOWqcQGANmG6R60fvz7PC5qI0_CO7rsdfQ=w1182-h786-no?.jpg
Piękne skałki jak na wyciągniecie ręki.

https://lh3.googleusercontent.com/OTykWplOAHrbwACBRE6tCHFDjKaXEy-0u_l7HLng7UFQdi6btU2dwUYMq9BpuLwuEKYpgX3cy91m7IIcbSOr47bgmIArvcQorgeANkTdMDOqbjuYwyIbX-utS7AW4aFK9SXBvq-xJoRQ0iDutrMe_EbLPXL5kkLqG1mhPmvx1P5ItKlAkyr-C6dPot9DWrPBgJluGUb64VZpqLLrXhnhCmW8GHLCGOBzs-o7gf0JPg8AxQUVwMfxm5A7F7EAJ7vCv20ECsfuiIbXqURYwJBGITB3Zbx_xSUlNlenyclMwAVWGbfy8pXPU4iNKaa22yvbPjbu9dJMwWkilghEMP8qykL7WMMfyrDLHsYuCEchW-nLREUmXlU9ZovD0a5uViWvcvCFgu7Jz7HNJ34MygqupKlr3Hqt0g_Q2L1UXh55XLqNpigBs_0lNwKDlKi8rxM_hVOCIBmkT2YhifMyKHyfoo4kY1xnCOKGmdTdHLZSF401DqX2yJArHczu_QFYMhxL9evNhIekoTbIqMd9UvQyz6Y_gFWap2PsSanjjKl22Q1NYaZjw0Cq3EGWKBz2WjqwFteG7pKscgU86Jz-E0qZ2NT8_42lZXLG3Pa-pJ9Ej8XPdmSklE1tLEK3HVg7-6ZCYu8ZowaXfIOL4i6DtcblBiMXCov0QXpV=w1182-h786-no?.jpg
Co jakiś czas strumień przerywa ciszę ................

https://lh3.googleusercontent.com/EYFX5tBIfdwykGuoFJ7m3lcn0vpXXvBLRamzsAHRl686gi6ujEHHGar6935CynfECZ4DRBJgRnqkojtHLETN6HVigCBwih42ZGqaUrsf6A7vus1Q9bZfiCcA-FIRsTqqolREp4XaF_odd8JSUB8V5SlRh7PWHRqIsyeo3K5QKWTBuuq2WefH3dv_S71qi81ceA153Mj4ejLSPmGqQ1PMANq1HuJ5WLesdA6j5eGu2A8zOnUeLkKXzn4Dvuknl-IZ3uhgQi2YgccmHYpcaV4-ZcvkjQwRlYsajyX5D8TXPWqqNs31Qx8Ogl7pITOjFu7E1lzfyL8nMNfpDnDFxDusj_WdDInLgCP1vGCS_35wuP90sk2asOvf0d8zXzXXa6J7l2J738jx6j52G49rLxzQEUCqHIJnUu1LTxH1WrduQLSMqbl6Qnet_PAkkPnc5PIdMnmNZqrUrGRqngX1PlfgBpU87YLHC8Oc5olewws8KCfUNvIwIGPIn5S6J6s5DIHN8Theyp8bLCW55JaUkBb4hTjJCM8-DllUMBNji9gIFH239OZq0G11Kn8qvNFa9oebC7Jc8yQmKaJJULv27MGiquRbvOHDUBzomQQZ9d9MoA7aPNy5_ei3vr_y3UtpPR4-ytlul9nuzXBvqeWJywIhwblAdWcHgeyg=w1182-h786-no?.jpg
Jest pięknie może zachęcę kogoś na takie katusze.

https://lh3.googleusercontent.com/MKjqNmXUzsY0l90iQ3VEfZ9GMIlcOqFer258nX_gQF0liiyKDH8BMD6FV34M0SjTihVuCFp7-3XZjFZiyklGEhRyj4ImVX4VcsKNX89KUC2T8VHNGU4XKYc76g3n4h9axduTiGnEDfpO0d3uGebBv0EAvf5q3Vm1FvXc5JPD0hs8TfM9qzp6ds-mF0TId6B6siWQbaGdBQLV3t1psD33e8Og5EjOTpRl-qXI1jch1zY7y-KxONeSjQk0hj7UJjRRP_rLl7iQaweFcJ3JE28dS3rWcaNnj2TRMXOWEHzoQSzZEOjt28TaeDNpTYjAcFbqzPk2ForC9pgPb_hQnYWOeMp-8K7EoRZO9ZV8xdzALoD7MPPFbpa5xXvNVQY_P7hdgs-TGXTovHf27wFrWxH11CWFCM1P468GRXzOoplWX4HVUByiBfMPaX-AampyIvwPuYG91q51V-1TFha8llVHEaFaF3UVz4hRNDLh2-Cw9Cn_sqO2UYZCHb8nUeNfyNN6Som7bLA2-g5FuyU-Eujz_fKia4cX7xs5jAMc_WUQyTVhvIVLpfUi21cKU1P-icoTVCN_K-pBkF0eAlYPJDQlWkjk6t-62bbLBEdO1gUO6yPPzuBsScp8M7tJ1cPBR12UmGD2JKuYuZNhMWhmi6wgo0BVawHXMW_R=w1182-h786-no?.jpg
Wszystkie brzegi robią wrażenie, widać unikatową roślinność.

https://lh3.googleusercontent.com/kAYz8OEXS8ELyWOV9tEy3-qJe9JgvWGQlB2HNgd3KQA-B7Zq_lIXYNJ5vLiCaC_fegZJ4-58nrsoxdeuXBScxmRUztlOYAdYvJ9UJuNToRoUlBN9LVUjIr52pMXdp7UzxUH6Sfa3Er5hUPG181UrcTHbB2CygGsRscBUjImm8LwNhyxGGGAco_98NHqhtc-6q63FXTkMzAJjrmRn_PyE99NhLhud21CjhP4Rqq-Y6Oml2mbUy89yGQMR0rEBhuiv0riRL5DHvQ2UNe1LBTa8JBEBx7ONkSDBF27YJLq9ntuM9R1DNGZu7VpVOjt8iKhNCKvCuDKYQJOgdcRz3nWCGrU1J53xWetAjMRS-loFexlcrHMl2lcqZWy23jW8WLTwkIKUhIkynR9cBUwodugONnouz_qb-nV4jXio1UqhP6ig3fIXtrwp_NhDbypPhdYizpMrz1mD0aJ5-snUVCHyC2DwwrNWA1NOZA8oi3z2_laBgLHgT4i5vdSEVfrnXoabdQNHNjsgXJRmqXeZBEQX0tulNJ90btPG651SEG3yc4k_WZnn6WkGv8-a-OA4FRYsnIT1Qk2fox-wqzYm0W3xo8xieHMCbekwW8WI5F27LAWsCQoRf772AUWPdKY4cKP5f-9LSAoSmfVUP8oMm7cvXbETab9gJQZR=w1182-h786-no?.jpg
Okazuje się że mocno trujące to jest, na sałatkę się nie nadaje.

https://lh3.googleusercontent.com/9tf2OZ5R73BFpzdLohbipUFTmw1mFaUwy50SW-PaEXWtoWsUjHUAVcI0QKMTLpHSfyXFkNNNy_bIN5MOikXcIoa14dr8B8ph0qq4Na_Xo7lkfW-l8iIA8AZi8Q7E3sw6U5-GiqVoANUzOkcP-KmJz5l4sYEPYOOCcNYI0RhTOhCtDMbqMcsLKBileazs5da8Y5mAJ6a-pqrL98MOc8YcV4mJ05NOkEgeSL13tBfMShbOjdTN0xlOU30azRU20AgBetYo1wfH5cpPwTHDQM8WNhbT9dF2j2s0HCn1QPYzMd6T9PQ2lH_qRJ1DVwlH0TBuJPePaANoJEgKskkILNhTz9WIpFkOLC4ut6fdi-z5hD_G4GjcUUS5AX6hjy2G_UAs_n5r6r1c_E8bVsVw1enWn0os5d4N1D_VB5Ybst8wPpb5OigkqQ5tqg023R2AnLnZkVNhtjCcwagqe9eVMZ57xmOrCHBOlWkEVXdxoJcYhOa-DB4ggoeaMDN3hWVEBnGSvwLJSpRzCmFK7IA6l3eN-znf_ldWSSWkRBzMkXkWautg2gLYYu0zyT0iA-1FXazqB17Y-xukEZZON8clStZpxYd-pNUZXTKq1eRkV8RiwnLBHvy6RtBwZKyWfvYpITFN2_brX_zWNh6uHR2M6aQFbi0yXydS8Vdt=w1182-h786-no?.jpg
Nagle droga odbija w górę do Czarnego stawu obok strumienia.

https://lh3.googleusercontent.com/TcdhZ5hlFlGMF3OdW9sUl75WW08UvTdr9f8RssDTj1vljiOTRg0U5z-MjO6t49JPN5yZ1fBRJO2hdeGcH70Sd4L-x8Wwtsi6xX_8hWbzG7Nz_xfAirCCAex-WToFJQ_OTvIrz77Y_Yu2ncje3snbSmN1KrVU_5AmhvWatI3OodnTtiaKEg_18pLTk_G2878AyiXsYiTPChdR7AkFDUqBNInW7SPgdECLcx5OmSa2o0PzLqzso5AKqSR8UVEypP59QX8BqvqpWPspiUSsZJ7iP84_C0GUzUFYJLkmyV2bwQT9ROVe7Sn1TQh9b6IZITH0GRoDuevVvfyd8l87vPAIUCRMP6dUayKaghYdn5FJgMZ0cRhKr2eL7jKbknA6sJ5GWf5ulOKpr-fyIwVSHN1O6fCxd7EBsEwDAaE76iIWedny9GO7n_36NjDID7TUDm1qCLoFUfIQtqT-BAR3MTp1AicfaQ-rDekhatzeMRM-LSlbCyjmYBByOncjspHmM2nU9xclptxYTMCFbuGv5-oTP75ZnMUZyfo7J3FwD87BmxAgn5NsPl12nlsgCOETPBi8hhACUB76CHSevuITbr8k-qdKU_uY0AliNnf59jc0t1xZfbTCiX7TARbL-HPRzjkjs3-af0VnQf384beeXHlt2fLqVj2Rb0s5=w1182-h786-no?.jpg
Wspinamy się ale wzrok wraca na wodę .....

https://lh3.googleusercontent.com/WmRKwzqDGbwmqLBS1V7i-T-rlD3pJQZplrc8Qki53-XvnJXHLVCt3wZbYnZjkBWlBhQc3ebF-V5d5H9itrxg3U4ObNUbCj251zy_iPUlOc-nAvJEE06vbuc4SAjDfJyKvloHhaBXy10cu6__d8XK_sNTK0gZdbRHEHyP0_ibhU_DIew-whdTa1BmcPmjD2rhjhxEwvblBBIZn6wHFBHdWXPEYyZBM3B-7EL5wqap7uTrKHXNbKDoFXTyJuT2UHnAeAgy8-W6zMNqgt3xYBZ8P19-c-yNhtkAL6DqR9x5fSRVRX7jn10jOmirbY4pJMsIXgi0_MiC3EGxmxFZcMAxkU_tWKRMGUOaH0D1GesvuRXZhRvnDsiZqs20wEm2O3yEt8BKBVVT-y1Kdwv0F5nAnHikDGj96-3m2sSstF52Em0Zkb8Z5YU6JsFUrcOfBINONuc7QNCOVK0UcwGyPtIuxToI-BWh_HfOFNSdNeVvuGYQlMKj6HzLJq_ynroPtRTrAc-bo9EC0XpeDP13MjCnDNQOjAKkn8SfFky6EhbgscSpO4wyo9OcK_VmOsyVO5b1Q5aRX43BT9ClyTln0fqUjdVfHI668zJP_16aCL83baAnFoM3RpuQbVdRM0QnRE4lG8QQ1-xZHAw7TQsmJ5f0iXb4aU-sTZZc=w1182-h786-no?.jpg
Zoom x50 pozwala na coś takiego :lol:

https://lh3.googleusercontent.com/2rEKbDowWcMPbIy8SxEi02vLP7wHmlI3BpvWjSDoQllk4xdp1YNyZxqy3HjmVabi1_12q8bxOXfBjEXrQWaXyIf7pRgb3SpHMgk3yff_osuiUwBkDXCy-MnrZ2qo0mlyJpenvRNXqbufhA5pIaWkEAcGsQT5Jna7NRIdaJecRBjAD2vOIRqzMb6hZg761xzb4jf-Q35MlRHbvREFg1A7LjLoSLHNlqbSOu40V5FjU4cs6KO7d4XDB6x_alX3nV5cGh1PtD2M4PPBvTjCHdujP9gC9hGpuCL5fWckUmvguz4ub7ApOs4DRmgy0QQHyZjaISdp5btHPJlCCKC1o_6m1R-LTJ-vrisrjxWV8V6brZi7kFDxjMZ6sRIz0G8LIUWpsQMSD7Uk-irOvUY3xmJx0pt4JruwsTUDRCTI8G7gfLXv_lB21Py8dmqZeeMST54HvQXMoKb68jbDooOHtVnIApERegpaeBntN8uAw3LqqtxLVE04WlRCX7Fh2EzkvhnkFQk3kmjkP6QimIPukg3xmztwA2EGkB9tD9b7Hi7zBR4jPpcTpLM_kpwiS0yHTuHvSQ26eQ5bH5KwYXfxY7zpfIiqFcO4sUjYbt84YizsSV2Hfwydf98ZUkVIU985PL4C_ud495N-SgrHcVsfiytiLrPK7fopAT9Y=w1182-h786-no?.jpg
200m wyżej tak to wygląda.

https://lh3.googleusercontent.com/8uBeSGN0VCVR_c9B-10ik3_Mi_SoglVorcV_Wi3jBiGczzumU-iYjxs6G3rLaTXI7W3w7aq5fId-jU1pVUUC5OCTkK4Idz_QBpgxalimjs4eEEX2MUakDKN7c6VJPZdipjUyHjDdj-6dXlyMOhFBBtfD-JR7wVPLJ5K96-4ugHWF8m3y8jNzALoEEHOdZpZx1idF9x-gvF2mNq8bzIudC_tM846Shkz5vykmtm24UCN38sM0mk0qmnvHM6O2qh104Ih8HIf4KHo2HmQPBFpveI9kUa3WYo2kS1W2OeUdVZqW6dnyv11i4Y8MN_yMz87AFhotkfuUkLVwhATXT4vowxKVt-2DZ46EOG47VufO2gJiLtP_6SmPQxGFGGAv3gEJZR3J__ctVbwJSg8_AB5UkzTBZss-1ghXJb45a-N0kraeMmVtqCwzir4diMQGCm3IuQkjrvXJV-k_KraKrThLdpP2UKjxTN6P5PlvmaNSVqDANsKYzYltNUgZOxmw3_AxFpE8zqVHCxXPeG9vp7LOP1a3WPjlFRGb_X4V9hic8Du3jt1GLGgVDIJeB7XPJ4D-GUlNMHX7yETROQc3od3-CAekrCvkKxZkvVlLLl8rtq5JaesTGKehn5HL2048wCfngAZgoQMmtgcpru-D0SEUFG9ct5quP8Tx=w1182-h786-no?.jpg
Pierwsze spojrzenie na Czarny Staw kazało mi się zastanowić czy z moim wzrokiem wszystko dobrze.

https://lh3.googleusercontent.com/Lu0DOYMT9QEbmfrjH4UXkHidOvJ6sicI4jzeebfSjtCkRTPK1P0kc4XtWtSqG6Kp1OXeTN9LlPg-1ACiGKHaU6wwHTpMycIgQ_UY_SXFRrS4UZrhmOqPjaIncJ193-UixCagHYtkEqrd-n2x0w_DSrW1oWQteI1QjjRD36j9822c-vuFxGtXrY7VLPe1Rz8L8Q2DT28y69hR9KRoIdEFcy9KOQsFbXQfsAPiCZI110pswjShBNPJ6af6mJmQ37G9HrNi_tml3I-_QFYKZ5Pytaj4W4ps-LgV_Wis_6kqJq6MKD1eVO_SyN5P9wkfZdApO-9JZvLo54oqA74BlMHN6EXP04LOJNjxnZWagJnNHwQtgJ0c-HvVEJKXiEN4X-nfT1EpiDdTqa1U44YGKo2177R5Jmh3BDBlcC18mipQC1HrQGCGKBq1p4zUe5rynE0UowtHg8HjswbiWuNm3qtcRdv1mEkMXreaMn7iIBQWjJuQVDHxVrJ6yEtWwB6geWt5vh0ozcog23Prq5TkrRQ2xJ7wXkP7bmXSU_06zoM58X0un6Ro2DSfiImwtghCF2_QJj1xHzLd2cW1oubH0uXacqpnah5zDZEO9s7p1YKyiRo-x3HsiroKuWAHeKMrrGM12O2iA0Y7bD9aHPB6AB94kOSlTf7IJQaP=w1182-h786-no?.jpg
Niesamowite wrażenie, wielokrotne odbicia wszystkich brzegów w jednym miejscu.

https://lh3.googleusercontent.com/Si7h8YUUxe1B2WwYXMk0pts1V3FaZyoASX1emQBGK45sECYZkRY8nzRxaeRJTUsByGG3Gil0Si-qAywPLrhHvPErSUwpTnRN0njXUWNLE3Ao5FvLitLp8Awkbbhzd8mKHmPHDWuAx3BKVzPqo_mv6-UkgXLz6GeUrKxuIv6M1YubR57ZNqqNfKSt0DGE6163Zicnls6jxjoYMk34gTkd5G7B0evEMCfVJw8o2FDjGHOsvCzHdcxL70evRkNqcUTba2VbN41rHnEr6a12KPNbwNzPmfu4P67XnV1zRNIvozgacB4c-SWQITEQkdLj1frVnJBh2_GMjRCyqWBUKxc_G-Bz01BggkwAFlhenwR5Slo38lMsxCRzVhJ4HVcCuLPVywJJshAdsslatS2N-BI2HR36J17rcUFiQgiegNNs9QU1b2gQw2ZUySpOwUk3yWbYpgFGmVBlywjyoxMpZCXGQT6NgptscaoyhLWwtOTJN30aiBWhUlz6M5lUQhHadMu6WpgT-bCfHYXzjf4tEvUHZVJicHoDI3DFvCd12mC3XRBXdQVJY7X0HcC8vmiPDWXQgvNmPNwkYwvLcc1Xb-XYmwsTcbnSEpsR2hL7rLg9GX4QbM_9jtfyBaDlYyUdsOLVCQ0RR0LHHRhy63Tm-sfhrWz5PKNEbqDQ=w1182-h786-no?.jpg
Tu jesteśmy i warto było :lol:

https://lh3.googleusercontent.com/K8MgUa_xAE3C3U-m_lNsnbbiJaEmjoI1Fmois0-GeM2v-eklsvYoe2ve-XCWq1p0kxvJssaDhbiGrj4S2zIUh51GqdQa7b6yns2LRDiZTDc1dS_skKOudstW3UGlmPFd6-4dwRksvmH5WMMuOFmfU7U4-OUH6M8VlU7DIVdet7eiiR9kAb4WKjlrDDW9L5aJWhTb86i5jtGCyWWGSrKLPK_DEqwIAwaRarpLpXe8hSPRAKWL_7WgfnxQv0ofI899W5zilfoYCA2wnKb9PuuX6xwCiKRMLHTJsQfeeknq8z3l0QQd_iOEqBC33euKtniH5ezSpi17t8L32uHSsWFSGWeqX5UgI0nkhu6-IKNTgcEkfW31S2KbhEG-tY0ZWiDdkFoPnkj1qNtLRhW8ulJS6UBgdCWnIDUrGasH0VnTCW_kVB6rIXawojaROh9UTdVRtrLPz8eyYi4yae9yAUtXM5Cwvoskn3fsNmCws_mZ4HlVl7eEmo-K0SXSG_Gln__gi3MRZ4cvGdWgPy6BxwM5ChdoemnORxtrtZLu1X1PaQ8IdcGquLTtTAW8F_ZX3Iq8mYxvpV7fyJtToLqwWwUFFWlPVUv-Ek0RNu2CxpP2FP_mBbN8WYArTDs4zJ-tXRnLA0-3Wo6rWXVFD0I9CR16YPXlMtKbYPyk=w1182-h786-no?.jpg
Fragment trasy na Rysy, w prawym górnym rogu ludzka postać.

https://lh3.googleusercontent.com/026DpW9YI29A2vqKD1I5wzFd0tM0CNenxhtzBqWhSE3LauL8ei3_uaWaEmjLsvdg0BkbR-QvXQL5q9h3aSlad7pTuf6kn5rfp6W8FLqCNpgc49N_NcCXXaQ-aQCI7WUSb3PgBOSvV4K5Fgf4zEpNp1OzGhO8w3A-GBG5SN_Ft9lI5qT4ZAyRyzXu2Z6IX2ZbyYYiIMTs3qINTzumm02PDLAK7rYZl6EchsTQBiI_yyf9rhVMh6Vbo5D_QMtKEamoYXn-QioKCMVYb2NpvPmPgGDzqv4TQFiARMMB8JjfRWvS9ue9cnI5RvZuMHNdEbEf_UarZErIOEtYgs6IVCbVMfHCSAdJi4dxeq_CwPM7l6LfpRtwR7YGb8IT7pXNDVFiKQa8IkClIDHApsW8WrowBHkidd04yTX3_324MGqiHILAVV6BdhKKcZQaiw_RurTX4qpky1tGYvo93gXyv9Y0Alz2mNH64pT1WNW_iqNVlaecGGCp0JJBXfe2h3maabs6Pu1HYyiUA48fcSQB2ytKmKMYySVVOU2m2MGQX0pEJTdKZmSDifgJcVvlxWjSacB5xQ0eNMjaBnCjcVOgWa5GI-Oodotngs6hVQCx15UVdoe8M_YVihPpTD8Obh8iPbEtaw-hr6UPPVMMGWWKgw_yilzOnujmE8_h=w1182-h786-no?.jpg
Mały wodospad zasila Morskie OKo, ale nie cały sezon tak jest.

https://lh3.googleusercontent.com/ZLI48OVJGC9opQy6TewWSimAm-P669Y5V2LERdzPQDKMYwIr5ttNGICMvSWki89wGZhitO8BLd-m2CqGgVQzJ00i4GhY39cANcK05YtWk-OYIqHETM1iHqTgvqUx0DwdAfG5PQrog6FB4qISqJcid2Q2lrWul3WQ_qG7xGHHttRndqICzdrzbeKaUekxWNuY66eFlgOKhCHJiXa7Dw5jKtczyiYdT-kFUwXRaQhRy7xBwxuRc2oSKBzAQB8Wy-HPxn09CGMEbclrB0PP7gzbbmj7KWbQR1g9dN3H0q8ekJodEfwSGw2DY_QleuAzdJ3QAWTJKHk6FqJp89f6lA9UActtspsZwdPwW0Y9T_XyVu-ws9m0hGtCo-RCM4Wv405HLtNLNxBehfDUdwhEz0OsRGQLLXK0gtOWi9l0A3zneR4ctcdfI_QlK8VXYob8MKw0yKizCCbLrxQxubaNJLXYD7AI4lMGJ4ftGtcx5zgkLGagmK7pgijjjBCL3fGlT8jigPEQqXuNvUqv4r3pQ2PZfC6NYektvaFzqZnoyGLsRoZaDKFNqL3qosB5t0WN2K3MAsuShdmIge9AtJ9L3nAICP_IzjQ5cq9Pz9BRpA1b81_L-l-ZhUrwCMeK5vRkZ2zMn8p8kZ7jSNoaWiaNXN_hNyNdNiVKYqYw=w1182-h786-no?.jpg
Co za woda, ryb tu nie ma, za srogi klimat w skali roku.

https://lh3.googleusercontent.com/5NdDuYBCy-insQTfQYg_4BmO1S0R8MieeK4uzBnwbo77gv_yOlBihn-8mYzSkq8jwORoVf17_YEAgg3zkPh58sW7iEjAMioAi-5yPUETEZbI7ZK6bj6SP8g8xO-KzM9EtA3XEWgFtDk95q3v-A4b-e4s-ybU75WbEK7auB3yP4r2_Vvg9KzQYXvMbZAscdbFzrWOguqoeBbPXrpaWOqIEZuiA0NopR1wXnSvMI8ymaWFe3kq42nAuPh_atQXkCx7eNPH-iiiumJHOXVbIHOcr9NPHaK5CC5EUVm_r4NVGPwJp4NMUzLl9ttBgEkCNMUma7DoKFJnnK91Dg0iokIjpzEoIBYDGFaAe1CL-8VOQoKjC_p57O6kWbK5QMSCMM5Jpy_qjnQ8DUCf1TttogXNI9DwOZGNf-os6tLfboeRumQ9LBLvxTyjOb0ik89flq0VO-1iHKsqV9hiV0DUH6_pBgBQzIJ_l0LchwBk15JLau2WE7SOMPUehSMTkEOVMAAkiD5n4D2iGyZ0wvACfW38PvuKyZcdhBY3t0zPCSirIf97TMxCFX40uBeODSVbkdFxjFVQDA155yBqfLWI0l2zwpSemdZJEa6t1ccBQpdesDjP-WJlWKzmVs6pfujZOnLnK6aNtKfLVRgKzbFY-WAOG_JhuQUvHOML=w1182-h786-no?.jpg
Schodzimy choć chciałoby się zostać.

https://lh3.googleusercontent.com/94moslQ1jBxcP-Knd7gYEMPHam5w8KbTAAP5KO3QFc3R2mnUuYSt45bDlsYwtkU4F-Rnm52rDrO-eCfD-3LlNEY8H4W4dER1ZcG4tpYYK5e3uuwl8QMAmrCftJJeI38SSQHdWj5EBe-eMixNUOfgCuxZ2retIsDV2Zw3gtL-RsUf6wKSiLxOM8UX453nKU9J-y5CF8xDnPzJFWDzq09Yq4KpphykdkaL7bSRtymvG_p6grFycHwdGB509QshbIMrLHZ-HvY1a-QZVcfoJgWT6DRrtjViZ9BtTqZkKUtmNcIG2LFKA9-Kq6w1995DWR4g6gEkhgXH3U-TczHrOkNlkGcU30SNcajk7UKG5uAH6wKsL7GjEI_DoGoovx87ABmCF56QRd37fP85XNb3aRPGblRQ7Z_vTaanpg7g9QyuNWjR18_uKq3DYeesCUqHv-UZi7uvUHXbvDhzSj5Qg2KRfW8aEv5P-tKXs7MZ97CiUk0ZJXphdf8pfE7OqrNOxhhd-vRUGyHuZmxyXdqdyz8s_8uqiJNX8hqZ_3L76_kHWd7il1oQkZKTE_6kMzcMwZ1xaJJjA9EQMrAjYOIIIlSeClz7I3el_V93BKcvxHgv81dCIzL0abw6kQH20cSgdUls4V-bUwXmOT9nS5EYLh9NR2Pst7WH3Ugi=w1182-h786-no?.jpg
Tam gdzie to możliwe pomagają kamienne schody.

https://lh3.googleusercontent.com/Ptrn70k-6fopP9Z2XJrSo9YlowOV_jt15N1po0zMOiPyjl3jvtuAr8Ceie6-OR2FnM0NIRTMLUlHu7Es-AKV5-5avLpUXqwj2unSLtivcPWYSJki4MIdBAtDm9D1m64MFCEKDEyAJNzTR95ekSRf9X2MfW7Iis_Lmi09J6px4VRJcTy1Tw-oAlICycJrt7LI9KLb7YSmy5ihce7w3OUPE9OU5Hdwf1lVzSu9PyuiUFh0AxvlOhp72nirhO6_rVlutyBnULlocOgnBqC2m_xjzrXO0qHgki7tuaXBBG73QnLwqaRSFwhzlzrW2k6eVoDb23EklsyWPUS4h-RjkfGwUMFtWZRHo103ZrG_ciOLoESGUZrnPV-hLW-CmotOqWjfwij53_8HH2mEBbZ3LR1FfHtHObRX_mWfoc58_SCkPoFJ8bajgah8Q84C7ohrXgmZG8KUIKUluf2XK7LJdw3jP6WqwAwjtq9cnnCxgnf7nc3s5x3yvxt-tsxBr0rxEzrd1GTWGHSSNfgqU-5OlchPFr_jHWVJCVrzIjL61EerLV5qFtt-BuQ3ozInNt6ewyELhqovjbmACYnbRNx95S3W3sUZZhrcnPNYNlxYiQ5hnvV92n8pUyVh4ps5XxQBU59Ef2yNCRSKdvbA9V64EDerldPeAawdE--P=w1182-h786-no?.jpg
W odpowiednim obuwiu łatwa trasa.

https://lh3.googleusercontent.com/66JZCbGbAYxzSKekg7TKN3FrJ6aK8vLliaxWVK3HGPbHbJg6bCfgngmSgJEmVTSWNy4a4eKOX6ElbLMPnXMh-Qy97uCMV-hz3rBIUHDuqE5e2uDH2zMYquiKxT_qTldFL570FY8BT3GCe1v1XBXbvQdIOSikIBD11HEThphr9w3PhgPjLZq0ZVLpV365fJCnzxSqsMppBnkpIzJNFT8eIdSXAaIH9yFIsXwGUdFd6D5WnJ2jmgK_2GH3WU4QrU96oo5Gw9x91zRI5MjBqpBLDA7u4FpoPYtNotRyJe4JWH7OPGp-rU7gsIkZySORLZ3KK0HnsRvFeKCINLznM-AHNrTHQNuTtNY7KftFULg66JqGoFO5kTFfB--RG4eMrmSXQq6FoqtxbYc6arMKmzW809oDQRsIQT7ioiGHrKcTTEijR9SUnVwb33uIJKGzm_kAxB3Wq6OwFMIF5A4OsMNTcxHrpdUZSBoK8A4XqoQEl-b3a76jGDoZNkDRHTaLkG1YbPc2lgKeGMaywgLEQqVNmNJU8G7px2hEMNQYByDy57uIJVw8CvGJFxE3UH5htDAZ1Fvokf9RU1uYBR7KjMhx-3C6IW3g6Nhxpr3oQlUVt21TC0QmFWhZVoiDFcPJIas_0UMdKqkK6eyTZgclYlq1WA_nicDFYWLs=w1182-h786-no?.jpg
I lewostronny brzeg Morskiego Oka

https://lh3.googleusercontent.com/7MG8eyTkY1K3vIiJgD7I-daQt-eWnU-ghg4hDAKH9Q0E8J9gqer034OlNYbSm5Ujzc2MLRuso7mfu9b_UQL1uV9W72-FTSNstah6fSntsJR6cuLge7ndg606_YmfV5k6mDdshRiViB2OEU1LU_DIdkbj7310jiGlCD--62322dfZwxB1ltXbwuvp_1jt167454tRSaWs5c8uRr8gJSI-MhGDezPyrD7ybqy53t2bim8ji3U8qIqkkfsKtZp-SaAkk9BPlPIJ4cR__tZoAshgavVqCzXLiTYurL29u04TZqbukwTpwf-Fhluxm8a5sO3NTeN4k5YSV8mRvAK8e1Bx6hbzyaHNaLLgBefx-8YebVIyod3i05dmKrka7JAnEU2dc2Ys47ov1PiCPjOVjxMtzW26f1M1tB7lXPTljPtDyEbd0KxpmrWykGMIB3tyDzslnkWvHMyz3S31cJayLzifEmbkej09Fx0kmU7Vdz1NX4sbQ1nzt03bGpWV7UU0ByeBxFjQYWsLlp7qQ8cN8lZUGPNmaJTXG-86_In4gkXTyXOOIrcurnZxCMUllOQMhNCkeAPasaS1SHPdcPSQki0ZyoQwMe-ejCRqh0lzSywjZOdX_NoU4wfTar1unLu6lxHLvL8ib-pDYcKb4zum2QCOUR1sLuueQo5O=w1182-h786-no?.jpg
Jest wyjątkowo czysto jak na polskie warunki.

https://lh3.googleusercontent.com/MHLNb9uhoeJWuENZaO3C8ajSyGGkbJjiEskB8qbzNSuEfMusnVJ138mX2BAo5P0WxivfJ2WebX_MPS-CdDLJVCXwXmD1WxXZ3UK7U508tXxEmYD6tyqmWSy9s5Uj-KWeW8-S_VTYEFCsFpDU-4NkIQe8J1Z0BgWydZ9mQPV7l_T6fAZhj-JR7MflwsAeZURKVbxiHagt-im97VypPpmEvUCJLtGhYcKeN18fQhz7qvSeNU_duXfoAjQ5OnT8U1aNy0tNHGT22k4LG3jsiuEHbSQrD5eCio5Lo1XghhyCBN2FPqzyX3MM5xQmTaAN8ZAyodnCXA5vsJdQI_eLBC0dAFI2ZI6J4Ptc3wGx3Hy6cLRbuBzDQjSKil45c9VWOl6rCRlAFzDSikaGBFn7zqe4DjWyPyMd74PTkdMe_MsVrO-r2otrMhlULNBvUu4q_Ner_V4_7YfEwnUYxlF49f8QBr5kqpXFfIB9B800QuIvY7w2og6NVFSG7GCb-LqCIVRte0uxcCxy5vTBKOnwl9edRDBuAHQ3mpEGfnc69HB8JbhNCqjLfCRmbytuEghAEr_0D-n2eNJ6DKytUlYOCoOD-EwX7C6aA_LjoMYYeNCq4qPYRZBYoRdF0uUu88_D11T1JAN0bnFEcKbMPyLCEocq3Kv1MfiHtJf4=w1182-h786-no?.jpg
Nie banalna historia tego miejsca.

https://lh3.googleusercontent.com/9gHLkkcU-JXHxs6y-P-e7Ax4d8jx54d_-vRi0RGmpFJsKBsD5jf-MNlyieZFVtZckWke3ofLbi0yQtqhnsNLDADtN6eGW1aXCpXOReUSi6IqTJgP_KV8CeXRccDTs1SWOgVhv6eHV0M_wkwe2acmuk0tfhSTvfzjKBotyD9igFkxRu8u1Kp4NIh9aZKemshzX3UOIgSY6-ZQ-ktsGCXWYDIyhcWxBFDtFRM8cU2HZHxfehbOSuj7WGAUZKnNS5waap91qEyKWVnMn1JM1XJFFyuVeQosOL-9vbdwgpT5qp2N8NMXfz45L2cFEVQO4SWIyOF3jj7nDRXgEK2hz6Xva1-mm1zhWuGJLwGqL7F7V_l8sVC3KBuI2qymKCVEYHPFPabNqNNhCwRXmxTyfPZlgOhmdXVQoVX7SE1IcpDBmAh_sxbVVx1Wx96XCAOBv7safgdu4mkIFS9j6MZLkWKW-8MqtGrTAc8DipeQN-BNZn2J9_vrgElvSfxVYPbXlHOn7zhgEv7rXOfyZ4xL7jfy4MAkG0kl1llFw8XtDv3jgPfksxzdwe8dPFuB02a1eB4e_6NhxGpcn4q_bKPqNRyZw0PKmKbQgxlf3bKBeXpQ68wdOF5OnnmKJ7RDUgAgsSziFn56dLr0ZpZ-PX35z6hPZI5EsFzP9on1=w1182-h786-no?.jpg
Trzeba tu wrócić aby się nawrócić co jakiś czas.

https://lh3.googleusercontent.com/gIRAh84KR9tzKUs1qAhrcImV3G9vVU5rH9GV8ns4JApkbgYrFx125AEIqJjt5irQ2OGF87kgrvlnmOLz3ALp7YXkgnLWO1EaoC0KOodsm1OMmFPI2r7Btrcf9tl_9LjISIvFB0-RCoaNcJmkpe6l2s5f2i-1fT4vdXFzCLcjjKonD9H8tpGvIhrR52H3kzzCvWVK6yMAlOWQhmm3vtURF5LGulryNt4zceC7ff0Fvn2GCFe0T-zD1MYRLzy4LxCvLaZQL674a2c6pEYFFceNZuBYsmwmDjmec5f8JdgUdM3g2qk8VK1tJjGJ218Ar6URNIoLXxbc1f7hb9CgJl_ui5hMfS3OXC5lSocSKfP-pKhnW6bb9NbK8IO5YSLCpGzqt9i0AP_op9t3zcJKgT-hzbcVWQw3WogITicoWvMvPMXZxhUL69QKfK-1JF0HyeMC8WmfJzyEfYklC0UAUobriBl3DezBHVSbOryx8Zcug80XjVyOeg--AEhrEBzCdrQejwJJbk-6VPWVfrQMFl-cwA50vVh-8iRbuGgB0Ddjt8UomjDAw8L2fV11E8gYvZKWpxM-a1d6yDP8TPoWhvU09oLoOg6TV08swFx8fWrxABAnx6WzMbax5NwT2XgljwKtpN9qjRPKT51lvT2Av75r-FdkIRaFUm0K=w1182-h786-no?.jpg
A w drodze do parkingu takie spotkanie , sporo niesamowitych rzeczy było tego dnia - polecam wycieczkę - samo zdrowie i nakarmione zmysły.
Po czymś takim można nawet teściowej spojrzeć w oczy :lol: .

https://lh3.googleusercontent.com/Wzgbn-0mqyzaIBaaJGSyZ8QdPB8ZVk7oD2XTvsmcmMeXPVrm2ioknpgMphHTShf5zqq5UrRNnNComipYvu3pNGcwJnoDfhiogGEea4xuwe6TT2sB6_hCyvXaE63OUlQEvbozWmxmHVW4R4bElR1tere4biSwej0uXi0lJ_jDQF2jjcC_6yR6pSyE_FbJsn3dGkQ04cBSvojBpdh8AvTBGC75tfphkQxOt_Ab8PtEjOQYKIl0AO4F-psC5h7T8yqUhGCZNBstXf-pPJGiHXxoY_NMIX-XbL6Xgv_gk0O6xRdlv0om59Y7O3zgtQ0Z400xhoa6tlqyNsMUZVt_P-ATEch557bVCrGsVeDllIW9BdHOv8yHwcGrSoLYFUgSo6jJiV8nLVa6VtQ9C_aTvECsBdnXPc2BqowAuhD1Zhcm5RV9sPmqEvKjj58bz82aSHkRPnTC4CJfaSj9Yn0ctOlsIq0UYx4dh6cb9QpDwFHWot9bZ7VGgksOaNzTMHYIX5jOUjC22KOtQFIvQONDiwR56z7JaONVn6E50xd3rNriuWJtzMELXLSDY6ObqKCj_RupFhrjsCv1gmi_e2zORfsppjhdshrAbm01k9ZaFfbD4tTWm7W9RMW1DIVeLw2bMBJEr4j8_PqahKBLLHNuJu4tQL3bIY1KE-6U=w1395-h786-no?.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/spqFA5BCf-xWlMWVUMI64uNeGIJM0SnmNmETbzYTddu4_bDQF2jqfWUf_zy-AibUnvHY_zyp2Ygo1JLhGDQqXtdngQpWXVXN6SHzUByzpm78NNzhN_Rp6SvT7KWBY7LQApLBGxmQ9_0VuMGLefh9URe4l7KywxdM1jWqrDQYcmVNvWr_vAfVq0k0WwX7jWl066EZc8KZ9IcBahrd2KPQDQLHlGsvc6TToKz_d9Fh6fQrNW2v83XAvUHyILLNrbavrY8FPwLnugbxqWnT4GuOoRLXhPvzOFlYzZY-R7GH1w6f1zLAca4wks613truA2N5otGQ9LUPwF1uFptLb4xBbOJ05yxmLIBNOrDVlq-fI8D9RceuZm1zOLDa_h1XKMAHW-bynIvEodIrlmRVzFaUfkk0iTHLQmH__WlOXXcmUB9APwgnGngY5GCrOzHH_JsGhE2Lip7v3ajztvcmsYVsj0kBdujP_Otk0JtzKwC891GQA3e-ija4MtfOaSCwIoE33BFlemC7W4Xe4o9_uBI0FDvFu_1iUH2DUUFKceLYbUBfDHF8qMBC_cJVtquyjbQRHQVlHpX54UR2DdhjYxao4hll_pRfE4YKJHgOEVPb5DcWT16JrDcIz8-q5gGbShoNReaSlBIGyzWaMaQPVMKOPjiXpNpTtY3w=w1395-h786-no?.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/oLjx_1LU56vWsw8OgQ7p5kOtXYqiMpCV-64rGPghWuctsSbHjfyaRsS7L6tS1mLRE0OAIkJLrjHhJ9KEzYcokro48cnnCr5zqMA4LtBIzujqdWlUOvQiMiZnnhzCZMg16_g1CqgYGhKLNh6_wawXlGQ1NJ_wihbOxE-z6zl5LevdbRG2gF8NuYUIfYwQ5Ig7MdREj8-g_BsixB6TqdV6tH1kQpWTwZWXySjE-NCYn4ZAQBh3Qa-90oecA4vhYxN1xggUSfP-UfHEMm8ORbujDNwwBU3zS2sqPaMZKxebJVrXzHvHc-OE7shX5hwwhbdicLKgJp4rCHWQeHS596sLu3FLzkeV2Sbs_1NsyBGkdgF5H4KoGx1mWv4Jy9tB0a1rUx3qctiBZSMj1KCIQlwE-3fChJjxpBKJs9pBZkp0CPtWbM5nE1xp1BYdd1vsSYStqFUkEnbTz-6WCLWZG6aRKG91V0Tj5wBcvIrT6-nB_Kk5gM_MaulOS6EqHytvlywziUqg6eQWYW0GUwhOtPN7zsXTOdA9B0yNDhSqjn6Eg_Yhl5_Gk-A1CvG9Lhqyof-eSUKcKS2ggbIPokOrkxIzHJkwbQ7k3ZYMi7ADUc3eJqf7Fli5_VfOIoL9gvwstzqFFSDIuLMFvrAR2Bm__7Idx1-eTkmZo7FZ=w1395-h786-no?.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/106B_EC-aE6ycDfJsvfDQO2TVy0Ks31NoG1o5rVYN-tYaXdvpDqloDwUsuepmoM7Aw75W_lFChxouKi_YEamME4Gf2001XtU2ac1tcSkQZoXtwI7oC8NcfIP0MHdmMJg6hIYUpa0lszA1Y4s5f2RtLvYq3JhS-PNZBvdHyIX7hohV5oGSzlJPdq9AZZf472c6etIMNLPZEQrufgWe1o0Jl-sk7TFPs7euPo5oKy2n9EoAulH_AQS_5BJP-N803IREwMiFMUNM7KhR2WiVTbgDwccOMWv6yRVhcSa9O4HyUkwNk63sPk6YzGSZQD6-O-8e5hMaokDN_lnY1pAOAuKy5YJzrlTiEEyiFcFrEw0GGcxXF0YmWVLa1DzypOsPnPPAXJpk-VKy15IlSnMkHdM7rEGpKmHy1_6QPHCvMGMR-yEQR67jswHf79bUdwEM9ZcEAED9m5ieN2eHWa901IOKioUS6RU0szthDYPs7Q2nrEo-XIhxz-FoRzgUkWtykAIc4sKflgSZK-AcMyJ0EN-aqvUSws6C3pPW9QbSJ4lPgHk2FBB2E_JGymHTdnp-sYc_yPThXK2DD1GVWBog_m7n9P76HZEmeE0c96508otJcSbMa5vlPThppExX_6XS4H2RiYJD1_xKjAz2SEq4_ynTfhCrhk7s_kv=w1395-h786-no?.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/DQv1ci627fPt80Kpwm6-ur1zOXqEp1mfA001NUqpQbZwyT8aFOB36oFIAnG7bJomgEYR5KnbZIO9CoN-U_bC4Dd44lPbKbo-bPH6BrManifl_2nQoUq1oEN8XL7-rO4G3ttN5d5DTFX-2-HvjG1YAjFDWXG6lxqP5MnL6Oz2c9Z-KMcbXV2iN-vAEsgc0woAFByDRJKP90RFbslPH9oYCBCdqe6CqVEBiI_dyJwTROoYzp9l0sdgq-RvMUsdToarkGb2h7HI-AnQzQdi2AkgsMJ0BxUOS8k0SdYpDTjxUSledJpZk4GEvYJ0zSo34XJeWAWklDX-rr2bW27BCbIdhc4SzSqXU6uwtHweQcd0HyPAUd32_MJiKL4n_mzC1SGoP0TbBzQWXmXlfJ4_QtIFbxY5XlmELofsj-wA51iD4esKUto-qDXJD8hfDJJGz1MiDBCsycnGWEGKySVzetRev2EM_m1ufKUNLOw0Rei-zlXyewhZIwOIncreaIuXL_69fIobnUh0vM5fyyrpqJ0xV-DqGNRPAHhsG_lkW8x4LksiDwjfi_YtgFhCnt0zIRClP7LQ_XZod5jrswBEE-VJMbu-5WW-cTfmxlBxIACqlc1rZlIvU7j18loiR6RmpdKKzYfahcaYnusJX0xbdssN-_L1_9Q03adN=w1395-h786-no?.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/8LfoXoVkai2hzKwg_rHNSztbj-zGMbaEoJ8Qm3tU7W2zJhYjPCHVv_FdjjQ5bPTSngkULhzlRPsQKdf_LMerQ2vD3O-Id0DLuPf5dsGPrgzwnBzbd9ThdDJcAQW3VHegpGmrpSf7lT8u3NZm-P5gcH_YypzDCUvuwxdFFdjueNUymavQdHSM6eHH6gDXBa3ODkreBPGFv5w5ZOfCUZHxuCOniQ5ns7XXI_NErCTRgTa4-SkghHWTb1PXNyY5G7OBSuHe0pYnRkBdy_EqrBBRDbViI7cCQMF8OXt7D_h9iKgDWwYya3kgAEq8m8UH-8KWN9N26PEuzVPJZfvl5HHvlV3vZMwjBYA34r0-hvlpIqXDz5vCcZrIC95e5CvU1X8ODOXdjMbpl74o5tsEOhaVeTgSdXWpNPgjaoqcUA0gNkRNT8nxICqlBkItpwPeqXqJ4oHnrg1HHLuIrNbzmbGur20xju5TPWU8uUuB2ciHXy63o3S1lJVqpyR5nFxXnOVA5liYZSk2SHNGChl5G0zIp-AieP_Y2N48cl6rAobjTMFvWNHnYXvOErOKlddImODh21g1vFUQgqfqBtTFgyUvgYtTx5OzoIL9jvIy95yjR_Pz2Ktmh9igqje-rYBVpUf3caui07LFZGrcwoiKmA_i2hTIpb5M2BUB=w1395-h786-no?.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/bhwOuGRtscuo8wya6ccUvSYeUgedW4s-3gUjXtOH58XuQVct43LRYs-Sjvf12UxrrNyydD2eYfp-ukzVfhGNvCF5YgSA4PNVezwP-OdlZBtKBrFv3QrvSa2DzxPyfRJu21XOoAUrU8T8warLwMXN59U_gzhnRkme_xFYOOAkfafiH5itGWR1v9eq_HxIyUDQNoFCzJp_W-my8WhFdnPYCTxFvyMf22WYiRwOTnIPTRDVtOFDkJ9cAbLFc5R2KU6fLfgVE_FZfaQXlKOF6tXcol1BSWci468StRz39Awb7kEwG0kJWpdhZkZJ0zU-hhUIyXtbOsq6xhKlv-h-5ULlGc_I2fhP740SqprRxXJU42KEPJhS2On47gees_FuBro2xH3Uy-9eRXEHYO-s0BtAf2Vg7K65Ol2g-Wq4MwYCJKOkY-ewkhQ_gfbEdewoPI-XciBnupK2i_MycaPTdwa7oqr80matw10yN_SqXvozMM0RtX5Q26Jdw4h0Fag-A9nvbV2W8ogrRTC4NJEa8oBGEy9zmThTqY1szMHLDe-ws56-fJrm2aFiQYGJPWQU_Ohr2E8GYohAK1rkftkBR-zRpk2ke3J6ngzMXfauC2-kOwb7KpvhOYCPjHqE-dFN6CcL1CgKMyoKSCmrZe0dwPL08fF7DbE_nsVb=w1395-h786-no?.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/8oE5-1i-AAtMhwTgw9xE1Oh14XhU7RoaAtkszOS1pF4EawEvKLoemoszDErqxAUGt6Jm4fYVfNV1YhP9hcY4jzb7KHjhBgnTK3D7O7fIhYrSWIz3ogZvk60hc8VYTI2_prhb5sgLQpUwo0hzpqCpe12JscsyVRBb7ACO_bfRE1vHBpoyb6OVssyVwNQK1ZlV6aDoz_EFDaqlYcoYUAHzF7i-O-r2BOH8ErZWRrhbQIpZuMWw-yIe5HThOuXQxvm-b3hwD7JfTDLyoYEkaslDUWUqi66p1fXRuLIU8cc7KlSPq5eTXlof1USZZ32MpkSg62hw_LRY-UTUNa8FhIRQlsFjZ128Jmaae3LRyMT3JxF8XwqOngzWz3S8xOrkpz9ZVotKYdLJnowbHOg1loE2PgOzyzrm63ZzC3xPBxK_Q8BrlP_v_6b40QfGGJlINQzFAyAv9X542MbS5QKqn8B4OLrTy_aY43e9Ykz1GIX8Kv4Yefv6Kia3BS866DIStZgJLQwQlwuh-W_R-ulOxDssqKbt-8tYCe6362u8lFc0ccb9juKglKzbb3c1zAn5sWzLYWP1nurH4orb7lQ1pLFTXFlRXFLNFIZ9eUv0QG5_OZC37L6Pg7OwGkfocF99yISFN5e1CIgL1lTp5ATM8c7Blvv2dAH6UGU-=w1395-h786-no?.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/DvmgDIiQG6aDdKF-kqh1Wf0Uv5Q-IHtNVtVJEtNPeKLjleSdejX9F-TN13OH4e291ufistF4KaEdTuc3tD2i96zLNmTCKUUO2IlBUeUN7AClPSGhrI8uISyIufsBKEQSht9BMrCpTA8s7G0moz0JQM46bt-Vc0B0Y3sXl2AC8PUTW6mhEkpX08AwQZLFWKrBbt5PYpkdMUziNHGHFgeAkbYGXa3sMi0zduxStQv1oRXkqnr2GV5Tp_SI2yeg73kMakdkGdRkojW2VufvecdT714erJrzvV-xfA1uVPUdA__cqPSaSoGUvB7Wg0J81H-uPqqkjsBxMNBosCh4E5xpO6TB15MCvMUqkcjxu-wKytTIUDdgAXbK-1Fnv3oSXP6LttKscFyBvAQBDE6vUC6J0FxetRMSVXEV1-usx4Rv0XMbaHWU_dAG2oY650uL5TuPQjYVTqcEeapjvAa4YgJ44w3y7fS9YiWuSb0g_H8mZDceAGSvuCoECJ6UxjPnlsH8KGVM2oNU_qJDDbszoSMJSF_zwoC-E63N0QwXdSWB_0nEGMFRClZQzdu9WaPbdDd8OLp7_IGGBv0CimCarBXmdS4Y5L6LaW6N204ZNT-6FhrzGIg1n9zOQdp76kh6tdqlSn0uTARMzGc5MB3A26TWIk4QxdGIyOvi=w1395-h786-no?.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/qko3RbuPVHy28duOnI5yOkstVLjEfm-6wtBIOSVyy4smO-Uz6YCpqpeBh1Od3ChhuCbV6o_XRV-IUF5xDo7SnbCEPIY9RVGWNu3Wi897z7NdA0k8DqPkCwdEzu3ujzpoDsV3ZGebML2OeE52cCP1-3yIcpVe2QBmx3-ZmdVWxmpucjraFm_oem2OG-Z8TkshpG0WaDx0MWlSZG5vbS89gM4Lf1h4n5HJ5rTPVpukdboeqxdGLyOfrdXE3SEmtm1h2YsRgcMCrSLF9JsDwaW-I4GumVYkDlUtONRXyrwIzzYPH3Rq5qUTZIkegzRWwWaZkrB7ZoRXTsbWPFmOZREYToyccEtjtQ9d56yjrmgynbhgvnDwyXqKrlKHWdxhYsyMwfycl2q9LpFhVLjTzhHe3i4SG7s1Atb5vN9wRD8qC9qLqEp0uX43MBfDCK9h0QI9kxvq2kFSGsWswC_7H243AJwl3Fv7DSlaFEOmIsomF8ivQBik5I94VM-2tzX6yD_KAMAGhnMLeyGPvC08VfpPmbHJ4Ophw6Qt4VCnsME2CHbl9kFXAfamY6tG8ZwzGqGqsV_n-BLomR7z4ctSA_bWknhsgIcmkdMNL4nngSCDvfqBpbMI7n5bPQl_6_WiaVWx7Xojqtz8cUgIAy8-PxHlOl04cCOPHi4i=w280-h291-no?.jpg
przez rawa
9 marca 2018, o 20:06
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Wełna 11.03.2018 Ruda - Jaracz, 13,5 km

Miałem być na Warcie ale jak wiadomo, dla towarzystwa można różne rzeczy zrobić. Więc, że się zgadałem z Matem, to popłynąłem Wełną. Z Matem oczywiście.
Zajęło nam to raptem ok. 2 godzin.
Piękna pogoda, dobry nastrój. Odcinek. którego nie płynąłem jeszcze swoim kajakiem (ale za to z pomocą wypożyczalni kilka razy: na pewno z żoną i siostrą oraz z córką :) ).
Nie ma co za dużo mówić: gdzieniegdzie resztki śniegu i lodu ale znikał w oczach. Trochę gałęzi, pni ale do wyminięcia. Poziom wody powoli opada (był znacznie większy)
Ja spróbowałem pływania pyranhą, a Mat - Framurą.
I wróciliśmy do domu na obiad ;)


Parę fot...:

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/28618716_998322706972589_7938808092446277207_o.jpg?oh=3e236080cdc3bb00ef5297d07108b24f&oe=5B053B6B

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/28698871_998322613639265_6946337232193728336_o.jpg?oh=6329d6e1d55690d01613bb161816587f&oe=5B364206

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/28827071_998322476972612_7254798585439725975_o.jpg?oh=ea747152e5530c3495eccefc757ba0f5&oe=5B49FF5E

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/28700849_998322596972600_9026952858806820040_o.jpg?oh=fdefed42f8cf944708f3fbe600475cf5&oe=5AFFAD0E

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/28828783_998322666972593_4221609332085346298_o.jpg?oh=217b603c39be8f2f3cdc00733dae30f4&oe=5B4BB5B1

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/28701345_998322533639273_3815080970871909726_o.jpg?oh=7353025124f6c35688cc8451a207f608&oe=5B465D1A

i film:
https://youtu.be/CJ8e8TggIxA

8-)
przez miandas
12 marca 2018, o 00:42
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

2018.03.10. Wiśniowa - Gieraszowice (Kacanka)

Zaspałem na spływ. Zdarza się. Można się spóźnić na własny ślub, czasem to nie byłoby takie głupie, lecz dzisiejsze pływanie korciło szczególnie, więc nie było "przeproś". Z niewielkim poślizgiem melduję się u Artura i walimy prosto w nieznane. Gwóźdź programu - Kacanka. Konia z rzędem temu, kto o niej słyszał. My widzieliśmy jej ujście do Koprzywianki. Kwestią czasu tylko było kiedy nastąpi bliższe poznanie. Kluczymy pomiędzy powiatami staszowskim i sandomierskim, by ostatecznie wylądować nad jej brzegami w mieścinie Wiśniowa. Plan ambitny. Ponad osiemnaście kilometrów zupełnie nieznanych wód. Wiele pytań. Szybki wypakunek i pora poznać na kilka z nich odpowiedzi.

https://2.bp.blogspot.com/-JrS4m5BDm9M/WqRjU09qMKI/AAAAAAAASL0/I07H0VL_46sq8yW1SBrh9X7mqvtUrWJrgCLcBGAs/s1600/DSCF4723%2B%2528Copy%2529.jpg

Pierwsze - czy starczy wody? Wygląda na to, że spokojnie wystarczy.

https://4.bp.blogspot.com/-A--0A0mwGcM/WqRjwCTYbjI/AAAAAAAASL4/F046uRxv9zYxr3OExd9hqNcTbGQkjWCWACLcBGAs/s1600/DSCF4726%2B%2528Copy%2529.jpg

Pora na kolejne. Nasuwają się same. Czy warto było szarpać się aż tak w górę rzeki? Szybko otrzymujemy odpowiedź twierdzącą. Warto! Nawet bardzo warto!

https://1.bp.blogspot.com/-a3qd_0Jvnkg/WqRkAGc-VjI/AAAAAAAASMA/Yu6KUPZZxEAn0ovpKm1WqBpA_DDx4QoDQCLcBGAs/s1600/DSCF4727%2B%2528Copy%2529.jpg

Kacanka prezentuje się tu wybornie. Jest uciążliwa, poniekąd i złośliwa, lecz urodę ma niepowtarzalną.

https://3.bp.blogspot.com/-QwmA5H6bhqA/WqRkQTzFtyI/AAAAAAAASMI/0nGNkTT64IkaO5x6oO1gIx4aAZvUsLVagCLcBGAs/s1600/DSCF4729%2B%2528Copy%2529.jpg

Już sam fakt spływu jej nurtem jest sam w sobie niepowtarzalny. Rzeczka zaś dokłada od siebie ile może.

https://2.bp.blogspot.com/-pry5ATkkduk/WqRkiBCwDdI/AAAAAAAASMM/JzUZLfqShSMm-De0hYWLk8hGTeHYpkQeACLcBGAs/s1600/DSCF4741%2B%2528Copy%2529.jpg

Wąska, kręta i dzika. Mnóstwo zwałek. Zabawa trwa w najlepsze. Szybko robimy krótką przerwę na poprawienie tego i owego w kajakach, by móc w spokoju dalej stawić jej urodzie czoła.

https://3.bp.blogspot.com/-UhnjBSmkwlI/WqRlAid-Z2I/AAAAAAAASMQ/BPydlz1MWBUGlXDoISB1j7v8N77nAtzfACLcBGAs/s1600/DSCF4745%2B%2528Copy%2529.jpg

I naprawdę dzielnie sobie tam poczynamy, aż cios pomiędzy oczy jedną z wielu niesfornych gałęzi, nieco chłodzi zagotowane głowy. Małe zamroczenie, ale nie nokaut.

https://1.bp.blogspot.com/-e-mL7UPU3Xk/WqRlM4qKYxI/AAAAAAAASMY/Djfe3XWJ-nAE_XwXyjdXIrXKFpOmijltwCLcBGAs/s1600/DSCF4742%2B%2528Copy%2529.jpg

A więc dalej przed siebie. Złociste piaszczyste dno, pięknie prezentuje się w złocistych wiosennych promieniach słońca.

https://3.bp.blogspot.com/-NOvzPid8s10/WqRlzNQsNGI/AAAAAAAASMg/KCxBqql2FEYQJVuQwsorR47hLhm9r3V0QCLcBGAs/s1600/DSCF4738%2B%2528Copy%2529.jpg

I choć kalendarz przypomina, że wciąż trwa jeszcze zima, tu jej na pewno nie ma.

https://2.bp.blogspot.com/-Y1KbFoLR_SY/WqRmW4smDsI/AAAAAAAASMo/g5DlhTGCTJ84G35BQQV_pFSNxBHiHhbIgCLcBGAs/s1600/DSCF4757%2B%2528Copy%2529.jpg

Czasem polecą ciche przekleństwa, lecz dwutygodniowa przerwa od wiosła sprawiła, że byłem bardzo wyposzczony uroków kajakowania.

https://2.bp.blogspot.com/-9Tq2NUTMNXE/WqRnBlXMkXI/AAAAAAAASMw/UpJ-Ix0-9fcDWxWoR81EfWrRK45XulXMACLcBGAs/s1600/DSCF4746%2B%2528Copy%2529.jpg

I ta rzeczka okazała się na tym odcinku przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Zaspokaja w zupełności moje wodniackie żądze.

https://3.bp.blogspot.com/-n18QEohAm4Y/WqSM_DjqJQI/AAAAAAAASNA/cNN1sXpd1GEqdJntX7HfNBds6j5LUjmpQCLcBGAs/s1600/DSCF4774%2B%2528Copy%2529.jpg

Przepływamy po czyimś podwórku.

https://3.bp.blogspot.com/-M2IUlfKF0iU/WqSNLFXKEJI/AAAAAAAASNE/jPJUmOqSF_EifX2-d5A3XKkysQ-xK_HngCLcBGAs/s1600/DSCF4760%2B%2528Copy%2529.jpg

Brzegi się wypłaszczają. Słońce coraz śmielej zagląda do koryta rzeki.

https://3.bp.blogspot.com/-WcSqIgTPHAU/WqSNc93cYlI/AAAAAAAASNI/WonuWUwXpKI2scU3cQF37vMDIHjZTwYpgCLcBGAs/s1600/DSCF4761%2B%2528Copy%2529.jpg

Kolejne zamroczenie przez kolejną gałąź. Znowu jestem liczony jak bokser w ringu. I niczym Rocky Balboa kolejny raz podnoszę rękawice.

https://4.bp.blogspot.com/-RcAgn7zPtwg/WqSNtWO5G8I/AAAAAAAASNU/86v3nx0rGQoXxn54LgWie8bQcHs-9a4PACLcBGAs/s1600/DSCF4779%2B%2528Copy%2529.jpg

To kraina bażantów. Pełno ich dzisiaj było nad brzegami. Pojawia się sporo uschniętych traw i trzcin.

https://3.bp.blogspot.com/-uSTMP6bAmSs/WqSOBRHlFxI/AAAAAAAASNc/DkmNclAThQkvw8TSWVpO-wi8rx2WqPj7wCLcBGAs/s1600/DSCF4775%2B%2528Copy%2529.jpg

Sama Kacanka też powoli przeistacza się z małej rzeczki w coraz to mniejszy strumyk.

https://2.bp.blogspot.com/-baKoBqzaJDQ/WqSOOJNbU5I/AAAAAAAASNk/o8YDYOW9dCYsBc0cAv1m0jaquGk48mC1ACLcBGAs/s1600/DSCF4785%2B%2528Copy%2529.jpg

Jest jeszcze węziej niż dotąd i niestety płycej.

https://3.bp.blogspot.com/-Mj0vjUEQL4Y/WqSOd6q8sKI/AAAAAAAASNo/4gA5HxIxFIsHjMD0xxwA9sFtwBWdA1XqQCLcBGAs/s1600/DSCF4787%2B%2528Copy%2529.jpg

Dopływamy do młyna wodnego. Przenoska, chwila przerwy.

https://1.bp.blogspot.com/-YMAV7UHCWAQ/WqSOoFuw4gI/AAAAAAAASNw/Yn_qd_Ker2IpxDZ3PoHsCLB2zyJ-sNINwCLcBGAs/s1600/DSCF4792%2B%2528Copy%2529.jpg

Za zaporą nieco szerzej i na powrót mamy wystarczająco wody pod tyłkami.

https://3.bp.blogspot.com/-7QUjf-pmahs/WqSO16EqLeI/AAAAAAAASN4/KEpmR0fr5hgAC0n0Hr7QvI40OZu6VDffwCLcBGAs/s1600/DSCF4811%2B%2528Copy%2529.jpg

Co nie zmienia faktu, że Kacanka zmieniła swoje oblicze.

https://1.bp.blogspot.com/-LHO91q886r4/WqSPCQ9cBmI/AAAAAAAASN8/ZHVCkdm07-4x4ChloHTfY0M-j0QyoJ_qACLcBGAs/s1600/DSCF4804%2B%2528Copy%2529.jpg

Trzcinowe korytarze dość szybko zmieniają się w labirynt nie do przepłynięcia.

https://2.bp.blogspot.com/-4fA2E-ljtNE/WqSPR5E6kmI/AAAAAAAASOE/sYSXHgzWkZA81vgoitfdh-stpGTNIygjQCLcBGAs/s1600/DSCF4802%2B%2528Copy%2529.jpg

Kolejna wymuszona wysiadka.

https://2.bp.blogspot.com/-hPEdyAC3jnk/WqSPe2uX8JI/AAAAAAAASOI/N3WJa4MQuZItJIsjHGKfutqU_Fow_bVXACLcBGAs/s1600/DSCF4809%2B%2528Copy%2529.jpg

Targamy więc kajaki brzegiem. Polami, lasami... w ciepłych promieniach słońca.

https://2.bp.blogspot.com/-SZ1HanVwIUI/WqSPo2yQt5I/AAAAAAAASOQ/6_6_t5F3l0gHgE6abwjkGBSW3ximB7eJwCLcBGAs/s1600/DSCF4808%2B%2528Copy%2529.jpg

Trwa to około kilometra i znów możemy podziwiać uroki otaczającej nas przyrody z perspektywy kajaków.

https://4.bp.blogspot.com/-Kcil6YZHpPA/WqSP1coSRDI/AAAAAAAASOU/dJNVeS3CjTUCZcJZbr9KsScccaNq0_EzQCLcBGAs/s1600/DSCF4813%2B%2528Copy%2529.jpg

I podziwiamy, próbując uspokoić tętno po tym nieplanowanym rajdzie brzegami.

https://4.bp.blogspot.com/-b87T3pAXzwY/WqSQCXnfXxI/AAAAAAAASOY/kxj9UACJxdw8cgG-9K5yYI8mszcin6G3gCLcBGAs/s1600/DSCF4819%2B%2528Copy%2529.jpg

Z ciekawostek - bóbr czy inne futrzaste stworzenie omal nie wskoczyło mi do kajaka i omal nie posłało na dno.

https://4.bp.blogspot.com/-PwnY6Ry6mFU/WqSQR1GRfyI/AAAAAAAASOg/a__4cpPztC84T1TpnZZgfKvTmmJt9m8rQCLcBGAs/s1600/DSCF4815%2B%2528Copy%2529.jpg

Na powrót rzeka czaruje swoim wdziękiem. Jest dość uciążliwie, aczkolwiek świadomość, że możemy odkrywać zupełnie nowy szlak wlewa nieco otuchy w serca. Lecz i to nie trwa zbyt długo.

https://4.bp.blogspot.com/-IW2ScQR0XrE/WqSQgLLKD4I/AAAAAAAASOk/SIAFGgFDqk0w8pdmNB3Hfg2Ek3j7_UVtQCLcBGAs/s1600/DSCF4818%2B%2528Copy%2529.jpg

Mimo wiosennej aury, na tym odcinku zima dała znać o sobie. Wody w stanie ciekłym tam nie użyczysz. Prawdziwa kraina lodu.

https://1.bp.blogspot.com/-6wHQS1Z9wZk/WqSQuYNZo8I/AAAAAAAASOs/DocSeLbXd7Er5iXjTNbPN9-u2V43-gvmACLcBGAs/s1600/DSCF4820%2B%2528Copy%2529.jpg

Z początku suniemy po nim traktując to jako fajną odmianę.

https://4.bp.blogspot.com/-Zd12HZba3vE/WqSRGBIjD3I/AAAAAAAASO4/WwOMX9jLBzMG2RgX28NswBMpatzwSM5zACLcBGAs/s1600/DSCF4825%2B%2528Copy%2529.jpg

Lecz z czasem sił na mierzenie się z tym żywiołem zaczyna brakować. Brakuje też i chęci do takiego rodzaju kajakarstwa.

https://3.bp.blogspot.com/-AYsD7YWkfo4/WqSRO9yDC8I/AAAAAAAASO8/7iFy61y_oDIbtwZKCKks4NISobyD7o3XQCLcBGAs/s1600/DSCF4826%2B%2528Copy%2529.jpg

Niechętnie, aczkolwiek zmuszeni jesteśmy powiedzieć sobie - pas.

https://2.bp.blogspot.com/-Wix4RZak8yY/WqSRZAD1IgI/AAAAAAAASPE/wXdT9xYLxWMzymQILhrRfV3xk5v2VhrvgCLcBGAs/s1600/DSCF4822%2B%2528Copy%2529.jpg

I znów podziwiamy dolinę Kacanki od strony lądowej. Trzeba przyznać, że okolice nader ładne, lecz chyba nie to przyjechaliśmy tu zwiedzać. Ciągniemy za sobą nasze łódki. Bolą łapy, bolą nogi, bolą plecy... kilometr, dwa... Z każdym kolejnym krokiem dotychczasowy entuzjazm uchodzi.

https://4.bp.blogspot.com/-ODlh6dkjdBo/WqSRoe-ec4I/AAAAAAAASPI/NfJgk04dtKAnnZnl-kgTfQLyogOoSWVjwCLcBGAs/s1600/DSCF4829%2B%2528Copy%2529.jpg

Myślę, że ta męka trwała jakieś trzy kilometry, nim znowu mogliśmy ujrzeć płynącą rzekę.

https://4.bp.blogspot.com/-IQrgvLoAap8/WqSR1EOdvmI/AAAAAAAASPQ/slKa8JzADi0chNTFfsteBc_qwNn5c830wCLcBGAs/s1600/DSCF4838%2B%2528Copy%2529.jpg

Gdzie popełniliśmy błąd? Pojęcia nie mam. Popłynęliśmy, a raczej poszliśmy według map które sprawdzałem przed spływem. Skąd więc u licha "nasza" zamarznięta Kacanka, uszła do wartko płynącej rzeki? Według map - rzeki widmo.

https://3.bp.blogspot.com/-RZN8Jjst4eg/WqSSDFzJztI/AAAAAAAASPY/wbHjzhuZnRQyWw4dv4K2E_qP9mAUZ5oRACLcBGAs/s1600/DSCF4841%2B%2528Copy%2529.jpg

Odtąd już ona płynęła sobie, a my sobie. Ten spacer farmera zabił radość dnia dzisiejszego.

https://2.bp.blogspot.com/-SjLZ_178-7s/WqSSN7l2KqI/AAAAAAAASPc/NXWaE36owhwI4GVmVI3dPekksuqTrZhIwCLcBGAs/s1600/DSCF4848%2B%2528Copy%2529.jpg

Mimo, iż Kacanka odzyskała swój urok, mnie osobiście już nie cieszyła jak wcześniej.

https://2.bp.blogspot.com/-5ysLO1fH_4s/WqSScVnz46I/AAAAAAAASPk/_ws9r8NPS7Yy-znNLIhEsBFWVvKv0UAkgCLcBGAs/s1600/DSCF4855%2B%2528Copy%2529.jpg

Kilka wysokich bobrowych żeremi - spływamy.

https://2.bp.blogspot.com/-hoGYJ2_Hhi0/WqSSs8H0BpI/AAAAAAAASPs/VJANCKg2KHIKjw3Izyf4UH82BbdJeUU2wCLcBGAs/s1600/DSCF4857%2B%2528Copy%2529.jpg

Kolejne powalone drzewa - przeskakujemy. Słońce coraz niżej.

https://2.bp.blogspot.com/-K6S8ayj4Pbo/WqSS7z3hdeI/AAAAAAAASP0/HJT-3ysI7GYPrQ8_TUoYabPnDWhHTeErACLcBGAs/s1600/DSCF4843%2B%2528Copy%2529.jpg

Jesteśmy zdeterminowani tylko by to już spłynąć i mieć za sobą.

https://3.bp.blogspot.com/-GS8_70gVBcI/WqSTKE0ypMI/AAAAAAAASP4/f1p8KfTtn5M4cl7cv3rQuHbXJ5bz6KTnwCLcBGAs/s1600/DSCF4854%2B%2528Copy%2529.jpg

Wypatrujemy mostów. Ten widok cieszy teraz bardziej niż wszystkie te, poniekąd piękne labirynty drzew.

https://4.bp.blogspot.com/-gdJlJP0-ff8/WqST1dA0pSI/AAAAAAAASQI/J_NYvvr6-MwrKNsowQeuz6-VCGyMuPAlwCLcBGAs/s1600/DSCF4812%2B%2528Copy%2529.jpg

Ciągle ktoś do mnie dzwoni i dzwoni jakby chciał się dodzwonić. Co sięgnę po telefon, dzwonek milknie. Naprawdę już resztkami sił dopadamy do naszej wybawicielki - Koprzywianki.

https://3.bp.blogspot.com/-eEtmAoEaQ1U/WqSUI7nT4LI/AAAAAAAASQM/HZw7J3Bu6NUvvboEDllWkRZbF_mcAfx4QCLcBGAs/s1600/DSCF4859%2B%2528Copy%2529.jpg

Kilka mocniejszych pociągnięć wiosłem i ukazuje się nam "piękny" most w Gieraszowicach.

https://1.bp.blogspot.com/-xRV-5Ibf0hU/WqSUT8fpkUI/AAAAAAAASQQ/xt5wWUz5aW4rJpYzlyd4tsAM6fk_qbQ9gCLcBGAs/s1600/DSCF4860%2B%2528Copy%2529.jpg

Tu nasza gehenna dobiega końca. Przynajmniej tak mi się wydawało. Powoli pakujemy manatki, a telefon znowu dzwoni i dzwoni. Tym razem udaje mi się go odebrać. Głos córki, strażaka, chyba i policjanta jakiegoś... informacje które kładą się cieniem na ten dzień jeszcze bardziej niż te wszystkie spacery, lód, trzciny, zwałki i wszystko inne.

https://4.bp.blogspot.com/-Hg3oSAwt_0k/WqSUnfJPBWI/AAAAAAAASQc/pwfurcayCoEHtzQshYsLe-SB4YkuZl6ggCLcBGAs/s1600/DSCF4864%2B%2528Copy%2529.jpg

Informacje, które sprawiają, że bardzo realne staje się pożegnanie z kajakiem na bliżej nieokreślony czas. Zobaczymy...
przez Pointer
12 marca 2018, o 12:25
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: A może nad Wartę?

Myślę że jest sens zrobienia listy.
1. Maciej 66 tylko jeden dzień piątek Liswartą.
przez maciej66
20 marca 2018, o 19:50
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

LISWARTA 23.03.2018 Film

Filmik https://quik.gopro.com/v/sU696Srbkn/
Drugi dzień spływu, organizowanego przez Chi, Trasa Rębielice Szlacheckie - Kule 24 km. Płyneli: Wojtek - kapitan ,Raczek,Damian, Marek, Maciej
przez maciej66
26 marca 2018, o 15:07
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Pilica 25.03.2018

Miała być w tym czasie Liswarta i Warta. Jednak perspektywa noclegu na śniegu na tyle skutecznie mnie odstraszyła, że postanowiłem tym razem odpuścić. Przeglądając jednak prognozy pogody na niedzielę uznałem, że nie warto całkowicie rezygnować z kajaka. Wybór padł na Pilicę po której dotychczas nie miałem jeszcze okazji pływać, a jest stosunkowo blisko. Ogólnie sam pomysł spływu pojawił mi się w głowie w sobotę wieczorem i nie specjalnie zawracałem sobie głowę logistyką, czego później niestety trochę żałowałem. Jedyne czego byłem pewien to miejsce startu, a reszta miała wyjść w trakcie.
Spływ rozpocząłem nieopodal pałacu w Szczekocinach.

https://lh3.googleusercontent.com/g7sLhFXnbY-tPvIFNMesfcb9poOnGIkypfLNq1h7fSLFORHyQ2OCDiLuHVzGQFtvS_bsJOhGOJvhDLejdIjXo9z1JiyWIZtbDHdggdPXcYsxOwAo6qe0Wv3uwgUrygywM25Gb_T6bLEy4CKG5HOWbO8e5-lmOjpGftXrdRlVj2kKRx-RCMT5ae0QKic4MEhgIBxIxcdJDwG6cA1DtlAGTfVDF49aX7YtpnpL7zr1Jau1WbBVh66-tJ9VsW86JTlYnSKYEU3StkTIh7g954TTLiJSviC6TfQ67v7pKMqdiiGjK2pu3COQ5LqpSAAUAdhTVPrR_Tisk5wvwBeH3tNj4aAUb1ZItt8CZLSZh658yaTH-ob_gqcMuPLAJOeMtiDU7Y_H5754yPi7tbpQh0hQLZYSB4Yt3rpkOoYcpcj4lPnY_Hh0XkzT8AjylX3bxqic8I8kbH0QQGah_O_sDlF9jCK3FVtNOLQuCXfOKGnRtYiS7_tOL2tdgLG0yvwX0VtmUjsqnsd7fjQ7US6LfjcZwlWuEZ9FouTjmlHHtn0SrH3ZVqoE357dcPECsthLl9Lyy8b1ooWwoKu3izle4-IelauTLqlCXuZnpoGkXk8VZCvrMZEFzrchBqkXGW2kZxxY5WxqKYmpl2AlkvnnwY517t8doRXK5gyT=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/EpDPuVlvbF8pKn2EGX46_Cr07kmX8OQ9dkGnRAKBIj-VnJSzPccg5DnE2u9CC67fvyGt4ScQ1qBIDr3ziF1rgc5MYdbeTp7UkJSCbl35ZVnl3XypHnjQPaSXvFoHdsoajoj-mExDs5Rv4-_7slXNJyUdHF5TFFJtPMivazpdjkxd6Krw9VlQPWnaZNg4mGU9oY-f-A6BTP4H3icb3D1lV8UwhVqyWowJN3W37bRzWPzti9XgJp77ueJD2JqwyEBnk6fsPOoWWOmf3EEzgreU0GVSUjelCwqfzLJqLPMjiOlcIRw5vpMtlHUW4UyMy0jdxhhTYDjj_zAcUoZDh1YCayrAvBCchQB0kgSEChz7f6sndXJOPcqw_8W6rNhf4QW6L10RBvk5mfpSsJ0Ci_F6F2qF0RmzAZonVpRHTddw1puO2GrCz5Sw1AEWCclEGBHrQfV4nzMOk6thr5YZHqOa5fmcBUEJp7nqfb-TsA8A2ltudNCCFNnlbLpdIJhQDxv1BjhrEsQFu1oo9ei7p-5NfPzQRQ1xUi0howkPsjuYQAY3rK4GaRK9RS3cEvwvVoqvqElC-EscS-feJwb8tWV8uuSI5uqN0LLhqXz0lgyXWkhoCFxPEPZ2hkkg3bMO2lr530WLRErocXLikvjoAcC8yAQEbhgdt5PW=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/EMvLYCULYXLtit10OXm9nIY4p315Syt0jDwyQmGcUJC2wmSLhrgYJBQOy9U3bghNnl3Fc-gCqJOWZokT0OCCjN0Nar2kEe6HUtJ8tidR6zJ6E6PkgqE9vYBaxM6slCE3byxyKw4nojGBjqwWO5rCn7Lfs_oWDYfHzdf8FlYz4qXU1TrREdXvG_ivne7s7etirDVY6I-TyLtqR5B4w9d8C-jEtzRbVKfMLy21qLcLMlPSgX_UHLp2fW1gBTnwtHFynj6njkycrVcTw44Ch7l2Sciu65YZqCjZPzwKJTF224lPufWhsJXfDGRewfdghktPWLp3IX3MGLb4sCcGhbflR0ayvpx3SNEXEb2F0LE2lN-RE3BsX4XjSpmJwfZHdGvboepalaCZqT8a-HsM5xRGCby55dgqDTGzZNHsRwEeID8Hs5PI8pzr-P8VOgI23RcjwHYP9Y_Ug9qSV48ez7dC5QKXxapzzfAsd6aHAPZt3YYxJ001icnELyP0LB_bOBfG2IOmoBe_k0iTmeWrz-nxWuIEdTvN7Ub7qNWntFC21cXm069swuwopOPd7BfBZuj4TrkXG8fvbj6HSX9iA9HVoRP1_zHzkXYvQ_QCCnfyIsHfPOIxRoJQnPXZGsXPfTDBXvTho2NM-2Z_S80G0MUkARkUKiDfwq9m=w1340-h754

Po kilku minutach pojawia się pierwsza przenoska

https://lh3.googleusercontent.com/Mp0-k_aVr5CbeudmlygXO114Jt6ul0ubcF7QYEJ05KLgG44VZfFjdDBDWHBdpKEtflCZYzFelAvByaa6V3fyipyxAvHiMuFI-nI1ub-mSdCpkimS3RuAkhFh6E0KRO4gZ1bA_ua_tmP7-cMM7zUJ_hYAObCBNBINpJ_BiRkdP-7a89SD5EY4HX7_el8xJKKyBpzOXCKQ0QvTMC7J_2o_8VvOMB30lgu9Kre16whzSiKB4F_1rXcJiiifqfAGZEcbTWtFGj3-wOp3ow5AyTG31hHK8I3_CfOea9q66HnwlumqVPEIjc0cLaXci0tJ5rEUVG7R9mOE3YmVrs3t0bHdu_JkQNNzlZgekoXJREBGVk1whSGwYwpj6M2SL5FzIm91k8_vXKhJ-vSVTA8CEeSy7VX_KzNjusMrBL8HZwipVNKcirCpgyTazArGAFcnRkaZR8hT0PJwn7yflT8ML2yVtPUzIMBw7pP7I1Y_ZXtRCJlKc0JOu0RkT63bXzXnjOVLaG2GxTfgFkW23yYI925mZgeat1r5jXt4L4rApDtLbEuu-cuyIP6D-1uQHx2Rd2M3eTuHuZi1s4TdJ2zG12K2wvRFMb-6FuSVGzE_jHOobU6jXfuF2AR2vpjnJ3b_bjRdCmJ2kKZPuS69WonqRo7iQ4zqhsXUqlWt=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/ODWcNTJqQa8bYaqLQvoTYwAjfFjEiQPO9IsG5WHN6YHCMmByEo_ulqwaPhZAKCLZVIRpe87ECcDAgG6balXSULq1hbvTwcbWu2XA7byCR27tznly8-mQRJblPxYRiA_vOUEVbFQWqBi9xvRpynU2uWdhJH5YCVGgoGnCqk3EDnA1DXe4QhXnYEk8KDuiwQsyD41-QVdoxUwkhmRYWhFT-Ke588c-RT8bewcw1cSM1NCbk_onD1jLSEY8toHjH6ogq73kt2cV5XYc8uHyabbdLlWKr-vjZQSNtcDQEhzaO05xLuf60HWIxDW83nCyHE_gzJD985PaCUMFQsyvt2nP43zMNQvqjLVnVaHkaA3XVNlNkMt1qIzCcubOpUm8CMwS1QnDJb9FuCRkSOsb2kF84ifXCl88cZUNRwg5qEZNKvjpCULIBPhhOCf9DUE3uuUh-nbA4YJKreNV39OiRItaeIWe1CuoXLOb7rQR-a1ya22_gUUcrPdckNWN1EStvMW5iSqYKwLKiKpw0AJ3TChfMb188I2ETMg5VYkvWykwCj_mrmJsdlVdZhbm7I18rb9imiWC3-CpqHlmczUDQOmVOXh56I-gSSTTZ8rjgBASNWnksden8k2-xt3kmCeXndw11eKQHfpbAPPpjEc7QlyYXyxxq2BM4YE5=w1340-h754

Po jej pokonaniu z oczu znikają zabudowania Szczekocin

https://lh3.googleusercontent.com/pXv6QxLkVX3LHPaKEr00N0yPkM7_dhbMio1Mn2oZlLdwWta-OnzSElNy6ITdLPupz9AoxhY5o4rbixEud7gJC0AnYQKDwod2fmvwnrtrjliODC4hqn4AgNdHrFTF4_owSFoXAQLZmlwEDn056okYatqgO6GzL2aSpxWTE-t5rl3GHak5mLXk7Xu5PgQfCceh8KBGOtDZz0572aMiFK3FbA13R9b2LkSDskfDGyynu_9lLQ4BWDj9tYP9ECwpeT3a53ECm8RtZeLzchiR_WGqB3J-mAXG_ENYQBV6k4m7KQ4qPPIckte23QvhZJ8hjJGgOgUOBbKYUMhMctvDyBxD_BP4f4wNJcO_7vu3KlhzidD4lO8s2AR2Gm5UPTgeOakmtx2r7pyposSljlgBI5eeETo5Ji3Fxe7eu4K58nH4WC--UW_mzLmqvTLTTjERHOcQRTzwDm5hdLPQaD_sTMdjMzbu-Vvw1jR_x1RaNZhx7kfRMtNYeqh32hbSVKRz8Ahzmjb0bS438qEjIcs-R26eCd28ubKS9I3xfAAc1F99klnEpJ2QGJ9TI3mZg7bMUy5NIeVd5QdVBgIBAF6leByZdc_3EJbGGutp2C0MD7GC7iBfUa0u53n-KlyDZtfxhJ2uK9wbjv85vC53U7gOhUJyiW1TPCWUhOW3=w1340-h754

Wkrótce dopływam do młyna gdzie czeka mnie kolejna przenoska

https://lh3.googleusercontent.com/q4znwtvlFIsZUT8E54CENgxg7uMwEQxrs2v_mtyEqBqVGt9cr39-K4LbcUxp_-vXaPygSwPnJU6Wkc_zJZbJArUaPxZ5fewvhsYnXMtfpZTUARDHxTU3H2MXRi7IXEAiLdzIdcb1UavY4--DxJLHuku5OOWNuXCMiwdEFy7LN7v8ZyTKKTLWrzOtRFj4aOlrP1KJZ3_FY6lvXT5VLQKc7o9RzyoIMII3NKECiJ9-ui5M9eFiYUKZgiu4UTe_iaYiOLYE4OyP45X-hqMFArW7MehxO2EpCvAtS8puNcwl6GAJ2LsrBN37sVmSxp_jsWEr1CNBMsz3zqY4mdAfjhVbxbruqejlyK0fwXwYmJBXpM6X0QppNcD0YInUc33rZtGRFdL4p11H5Z0dtyixUduIIaRKYUuwomYWb4syqcyV2w9gz5pdplf8I678J2vgFRbcij0a_MnNMbsQfQL3uV9qlVu5nu7u2bkSSfrNCu_qs0ts-ONRfrtGjcMD2zFVQoJ8Kz4MXHh_XyN4o6yGOyeQu9osiWIJw80p85BM0Cx24setOJxRlIKFsXYKSElDO4veSg7C0EjuXuTFQUjqQF2uWDEXwEm0SKNM2x3B3_dkLOvYxOC_gwaZ1Wn7a0AdqZjPjV6b7PooCmiVwGFAIy839Vbjr3azTnbc=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/cCe9Bg6oaxuJ7I7r3R4OwsVLyHqp7uzd--yGQlJw_DrBTiRjfdOVb1I8BvxGJOnsiuewwgGOAXB0XjIiv0v67aRc3InbaVD4d0E2eIoMZWRy8htl14WMX6ZVlAODF96bMTeD0eaVgH1Sp7Nolf6krTo511FjO7mi07OV4MBVkWFdMMGDWARD1Y0EsyfHZxf5Orzi8AEJ-eW9TpcWh2SEaVT3uVOiw2voq71YoXO7me9PhNDk0Ye_lq01EhxA0SU2Alsvd99p23_LUHPg47mKqgNv90BFlJRmegRhVFZ3zNwJ9mufUINmDThEIYN7bEgySI5DtIskL5r5JtjTRbydKuzJ9mtT7TU6mP8hzgl46M77Dp7tVg2irpmJdw0Ga4qROtBX_OLBhcoBUb7biiJohrfGBxTW_-e6GLzs4EdB1C7vRwJJjSFwy9RUeZE0fxPRPKzBFMuC2MjUhGwRbReFQ0_pETps6rAuWj2QV9z3az-0llefvXvrgbsovwdfoB3tujY4uDljDFY7LjSJvJKO9iTmi4J5kTEUdsyq3SoKRIOm31RoCD7N8Kihgy6lYSalSwur8SXI6KLkxvGmyeB2uNSXCkcar4SzZAKF-DW_oAzorYb1g4rmoPj3Ch20LcOUqbnTD9Juww71xFY_U_bXo9ssIdobEnIs=w1340-h754

Za młynem krajobraz ulega zmianie. Pojawiają się drzewa, niektóre z nich powalone w poprzek rzeki

https://lh3.googleusercontent.com/AMGYcMVEQlXdBy62GyihBSGzg_e6VSa5R4inHBHTxl4uycI2TmFF45I1kiezBQpEggysIa9RkAO_-NuiJbVbb0zJ0pUNX6xQ7JRa1V20cP8VrCykJZKyWJqQSG9ljV65DAHCYmIeD5VMhy5_sG8X6XX4TVKPuCm33UFxDOyvN0zMpQ_U9ZC3e7rwAgAOgalOziaHEcy5ZWJzWnR9hGbNK98F3N2SPCSSW7XkMRPqZKF3YKpNue5SnP_0vObOxqyKpy4WCfNbV2NeYuvX-7bYIVg7ociFfA5xX7DbCnHfyN2NcOGgtrWR3PQX3EhDJuUYEVHT-1mkzAbwWGXYmiuoFFSvJ0XsGrlwJXjYp2xVg42tBAn9d-gXl_s_hS8Lrp0S3r3jpy3PzL1BT8WlI6cGS8p4s28JrJ6FHIzdNLppdlXv_fG6VFxMe6n9Fckw-oZP1Z22kv1SLDPiNH9EL5SStf4AIGGgBNxlQ1OCI65Phw2i0ejUMHn8NBVTJVWvzje-tLlhlKgprYrzOvRXpfE77srt2kn5bQ8NjATsOUWEkq9GBNS_hbXy7ra_Rz-QExVAPCjljX4DeSlLJ2laLwsns-UwT4TYCL4fwceaVh4yVHXKawhXEW4-7JZtLF_n8FYHsFJi5L-RLVoI08h86ct1ictM1AcuDg_I=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/hjqKV4FO92ZX68dusYFZ0TeedZkO-81oFzFsvgX2RCCoiw9lwDRElkU-4ahB5JJUdnEVRdgLU9-FQTxRy5QkjGgK0GgQnsSNVSe0CkaRklRpmK4R3s4UwllSx6G2Lskmnb8WKRjHcGyvQZJOoRcVO5Y-XWhOy1dXyerQzbyI6xTrjeP0vS0Y0yx971zMgau46rpgAfDpUvep7-oqkfy11z0AVx17JgfAJQYuMUXnJS5ZEKzMMNOxNbtptCichgnMVSFG0RUVd5cDktaVjSMbsxPYrKMDKgMuTOjKb5Vapwg1aHKDUZD5IwxnHcjRYNkXNhmUSQI6pqtiatVfySUIDaaxrzjIC9LMcPNRh0EqVxChpDnMFP5vKRGR3zIu2yvi29u029kMs5gN6PHKlCoeAX226zygx0vDQSOUn0E5tfSG8WcBOKQ7ULvqJbD-IfbRDO4-olTtA4JOY4dUeRLlgereincCi27LXgIFiE-nF9JnFWNQtRs32LZKKqfvSQJ5dMc_t3F2kn16sWQsOeKV0L0CRiTXVdme_-Xv2xvtTCDXZZWbTEw0Io-vgeBvQ466Ilx5QxzF1F_PYGj-9GCKCpDOsTZVO5Vy5fab77vbzvH1bnRxxbK4uJ0YuCx4fJ6vHCrRUU1Ypmwduav46xKxdd1FJ3cDcmCz=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/cg8KaCeiEH1XSty2eJr4T68Q61NHu21qq41wcgvvngqTiJTYILa-aKelF9tQWacP91ouN5HQKVw-F5EbEXcHERLpwUI9KWcHcHiAuxg0BfeevivH75gqYQHLBQVYrUKRImQgNvbuNgFsx_NR5tDWOS6zpk-OGFqnYZ6ZPGi4_6LzXCtg2dyBZlKx0Eu-wbJvZrR9FpUCNTX8ZQXKokPEn_wN-Xu_UOvC_HY2qGItYWHD2T2DXQGbB2iLhon3wSclVS3pZlEnYLN7bZ54PmAtiHPppqKv3JDHyUKjAJKEb1l19GYUH_HhqYh6M-N3W2lZyxOsXqQfQ_Z7av1pbwmW-VF0u376IdA7NZRk25w-GMDnpTvsWK47H6W9WshwqTvglrBS4jGT8XOeBbGf7FkGbYJOLK6u-qnWt0cq1lRk0IlvCS2wvDxlLwXOUOV_pRcBRn10NrdjbGHxiUIC8VKKwz_iRWN62n4Y46MUMtmibz3Bq0bmAV3A20zs8XtVu-y7XAdi9gAikLFGizyC7GBlozPP18EaAJtWv0ZxVW8TISCjDmTjzUz7TKzUp5GFOyfzsE9etQayzkPoZLPtpmD2nqrDbtYm958w94o_er1OnW1FtxmfATBU6rT2myxeZWl-2WHlq_uNJhJux-JjPjfEhH38v7AR-AYX=w1340-h754

Dopływam do ujścia Krztyni

https://lh3.googleusercontent.com/hR5ypjqfl0sGwTl9QBqCmw4HMz1ZyIz7vI7Q7aw1zzJbwgOa6_AGmGfL6Xa_DG_VRR15-8jT-oZjm4entpj8rxLOcKE2EkMI9ev89HBhq2JZscrUTL0CT5rV5eLIcghnyd01hWXO7n8CoK542PJcEtxG3udfD9AdgwDqrHhn-sfzWEI1FA6TlpD4ecFwMLaO-svgx_uj_Oy5KIOFcNG6zipBDLXXVEggcJ2aaSb9itFabFs1ENJETyCxt7jN0_b05wQovv70FKBYX_P0kNNBNKwd20JFvczCWKjX7TXugLEqRKV34j568vIKVSIJ05N9Iw3yucPzLLEc3fzDBSltiXUVs7wZxiBgddUfRVuNJ3Rh4BGkx2DMiV0zcph2nlF1Ayui3TrtKIAdZNJaSz5g3FZc5YV_KH10cUHCKupvmjg0miaxpTlmaa9LGYiVnbaij17WIlQuLxeEAM3-ytVHhgtnfeUHvqYts_9gLGd2H9qKtzvcUkQduawi71gZzG5EdHhBvaEUsJOVFlhVg0mX1Hm59FDXHDPmrRHGf-8DMFz839VRfUwLyoWNZ5iMjOHOCAN3aK6zIRGi_SnlWGpPe4pJUrYtglDmceYGcd6W5dRpKg8Bpy_S4yYNyw-LT4J8wirlc370zmPg0OnefRWMGjoXe5RcadVU=w1340-h754

W niektórych momentach rzeka przybiera charakter bardziej zwałkowy, jednak Solar dzielnie pokonuje wszelkie przeszkody

https://lh3.googleusercontent.com/3Mxl146mZg7qS1iOILKKh71x6iswaLv3qayhjL2_ozq1XlIL5XILDoyvXSeQy0yHKk8X_evMSb1-MFHuCVRgYuD3PEu44svnJzM0En1HHIaXdT9ksT_XUH2JZb3OrABYHTvQMHtHIKsonMfJMwtB3XWjfxQjQv5TKKNOihvpXeLtZKdTBppn0fRMxASG3GveiW5ARa5JmFoE-zKG6UHNp2GCTDM54pmJObWpomBe-8HcToTtnQ92nRldAW4scN0O9O0oKBq7Ij81CAwz4L0ZbGOByRPQreIxet-yEL8Xv4NhbTcdG39ho2mNURyDuvAHDkC-hRlAIBIoeFx_xLCK8j4DLO5afyDbc1iL5otK8pjg1a_Y4qKilassPcuPAR__4pc7NCAOLAAnfE20fwqvhTlhlhsYbtBv8zWKA0TbnAjwWdV0dMWyPrsCYjpm3U2t-LE7f062Nj3I7IsfqQGhobS2DHLmRQv3TFwUhqZHAHHkSO2JjElE_bucL6zpFlz1Kgo6Mx_M7y7RUoZc0xV6m7PdfyjeI_WX2UaxUaHdCrOzlhArwE1C0vBwqlxemyTAoAN6Wx6bXdvDSGgUGm0u3qEpVwIW8pFsTbdV2ngfC55a_Q_o6IELiYdY_idrCzgmcEDZUCvAKFgvxsSSYDDNfCpLJ2ZXlcC9=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/1P7kKh9IECYV6jZcjbigsfCBO3b9cg9u8vbgfHNh-Ug3xO3C3R5qtA2TZfy_a71IbUgOlHVH-2w4PsfEYlFLMi_83tqwGsSytyu7FCxStpNaubWz3mPdtZ5wumnyUSsiQ6KgUmB5NojOhJKYpFd8mBoAgwd4xKub6joIL-xJw8f8AhkAYPTq5fG0IOkFbiZOSQXbIJ8Ppn1_9Myal34vtvW46AZY_rxle3LZW1MrTTsENCV0u9h9AidoxTlU7Zu0uBVo2Xu5lIQVwO7cMTFxzNOvA5V4dNi4lAf4Fv88aMXJLmy4Q5zUSp_-14PZUAwzuqnvNcvljLJ0DED_3P59OALUkjPB3Q2LiavT3cMN-qbYElxfbD1qNtxlHnji6k-gfZJ1yuPayZuDGkt4alG-G_kLwFkQuhmaIPqeoabOmppEm_bKXrZpCDOGn1SV62p5FU7yN_DwSG437mxHigXU7HWxfl_0W0uDAF_rl-OKowMlQsbv5qgFzhMgUYsaHKYuwjKZTfpv925my1AWdXUiBaTnSPL6vK-ZZaDbLdATt46feslO0T3dFWTO_w-LtAmsF7or7BuJcTWwDsCFkkHYNOKhRiz58tZA91sv7chv64g2QdStpibVYkW_jWeaNTFoDciDtpnRhH_XllWKZudjLlka38c2-q8I=w1340-h754

Na bardziej otwartych przestrzeniach spotkać można myśliwskie ambony. Do niektórych z nich zdarza mi się nawet zaglądnąć z nadzieją na ciekawy widok z góry

https://lh3.googleusercontent.com/qWtZcMwWii5EGzBOWdrmntFnwqbQWeQqpgFfP21-_UoW6mr_9NY9dOQ6Vdm0esnzvJZOw-kFIKeaRitbOZFsS3eFnSrFiwTvjiu5DBm5Ko7xfMCkS9CJaCdKx-_xI1Jk7VXCDurlOdAxkBguWJtnFtkVRx3aqGsB7zTza8Ev7QAslXJS4K7GscZ4j5md7-WigD4XrxCzKN70orvDMdpmzEhgyFK_saKaG9DrSYN_kzfbYotGQzVGmrqDizWWG8PcFJJKGmHWt14atKFGLIzWAeQh_s2TV6LycJl57TP7CEpOdN7P85ip9FLGPpDRWo1tRITiJXTKMaZPyOwQtj7TLsfFj9Zjfl1jUkw6sjfJftHEHDZkvOt9R4aTaRpf3LNi9RyHbwzU3c1LslandqFZ7UvLzrNDFxFAVL-rpe5l2JpculCqGR3kEh9ffbezVc_TWXvzGQi9OXezzkoTG8mk4LlLtAWXUtZEZURppkHR8l48AuP5jcI42WSTSjj65zc9CbMlwyDHt1iBEba7P-RJdmnZk1b4aW6DR9My4xAlbX1ymQh_b8YgQQusSINXVt61Ob54dq8FWXiaDnJGiuq2B3wUwIHC2htxL-Bq6E-K94cLbPvjH0MflCGFvGV4ZfnQql8Qa_KCMPyKRGqc64c1UUCsph4o4JCU=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/0Upt1uDjSGQNnxNDVaDucWBgFm1qiECTrBakC23BEXszQU0MaKHEKA5nR4pHw70iWoUhoKXDAinl-dxpNfV18_cZyg8HH7Zlze9Aa-Zhh9YqakGEURmclXO8hELR3WHpa7A-eNh_Uo5Zdyc02-vU84FxpO-FXkj2Mw-90Y9r-4KwOALlATaO0DE5sAUxfOir3JZT301CR4VFoazoSnYSM58sGY3cJM7QSh7IcXx6tB4eL22BASFcKsDMUi5fWsnfP6Ux9c51tfXGgJLlM_jz2xVdhElyLWlYioanP_wZ7N-tDxnwTFKQ0HlBAQsLTlS1cs6sFeihH8jRSnr6CCGwiYR5jMuX75j1s55D0PrJ-wimQAzs83wT6KfJqZCD92WSTl4HB6Jfpxafjj-ycgJ51jreVQ_Gf6df6rtHvKPreczgqqHSU7pJqkE85dvAmzRry3h1vorJyCGqGGMia6lTbHTv6jz2HHMHgmgtN0sMhsvUXwL1itawqyrndY6-0G_w-8ZUi43khVBrR1AAiIWfsQkY0yuPdMN3CzPUb7AP39QCFbofGkuE0-sxosJeEQQK0RMCRNs7G_gV1YLl2ZjeGvOXjOA2eQktK8GZVzs_Kpm6w4Mmf3KFaXuToxoIyLxmEDk_0qugqCkEhqYSHIlPERCfiqZR3IEu=w1340-h754

W jednej z nich znajduję nawet łuskę, oraz opakowanie na naboje

https://lh3.googleusercontent.com/yV9CY2OaAZGUTAyeWwbVbzRMnmySuiqd55NE-mB_5d4eQZZlJbXqZ2WN4uCIpH2mXFqBEX8etY9VfJMfQpE3YcBLZwAOZKOMZnwE3czfEJfwNU4sZnMiFv3hQMGD0YdHTn6cO58X4SEWfOphLiU608CNag8RVFfYJG4C43bv6LVhjKCW8wE_Wdjkqyz7bMRxwNNkMLw1WVzq9aD3IbgglK6XmoEsaMiktFoE81wMn1C2SCLnbvA-MZUlKODvYzFds1MKYLHZYD9lYuvLtCpEhtoECA-c7KNG9KPStB5YP97c27cTCwMWpkl6Ch5n_-rrTStqVtSzjKVnWsFOuRlqfZaeo6hDO0Kq-nfG7J1gkotu31mD5cTPUPUyzev8lS-65Z8g1AxPDtYlO7DHPVxFH345VbEhBBs_b1lMsZSz9TZ_ef3ynAg8x-0S57oKIlfq6G_hPseYRqZf0QenYE4BOLUV5FAQpSYAwcaDFKPQnr8eU28V9YHyWoW0juWAGPCBYgSZYpAchfROwDR1lMj5od3TpBrcUnUgWzzBUCQvVvgtdeJbOgFpM8xhzLzj_v62Hw5thMQ5R5sGa2MXRIkGfq7sy32NrXf7GQUBdUJ579g3TRua_GPouu3Hhe4xldaSVsxnVVOLrCR4CCMebtm0tJAKFGw__H5x=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/-caUdC5FqSdlehqJK_qnYlU8DW_QKXQWikXU7uXRlCFUorZE2OHInDE7Y_H3zFhqCYsyd5MSys9c-R5z-1sZGu9y5lkVev03gmVPZv7QBfEIFx1jTgQ79zZzXswnuFLaK-081LdVCp9zo9NxFC91oz0Po6yppdDyXpY8CDXdBQ7ScT9gPiLIXhfYgNwNz8oL52_DiJbeTT0vXrBc2EZPdzkHPE-bXVxdyBDN9kTWO-NgdWqFzr0iK5sQwmdqSlgOCXfkzsZd3pVxTmTmMXO8a8olE9QjSw56ZNHNyD-IefdbZ5H-4dWDnsbl6xtthpndJPt8MALUGc-arF5NrK46ojJ5cuIGou9N3IWfl2ihZXSJvRRHDA8hOasnTd3l_kTIyNGabsWQ522ar3I_9dFW7tlYtw1smWcBUbcMrYSSuXjBakSyB5KjKp3ixOscKdIptN05d2Bj-7MBDVULIXlLvEORdv59X6dvlpl2ZIlvfRkdowQ5mPHMolK1NfGoedNwM0sVFn2Lj4goyktHjuzzIYrAss1Io-FmyMOCaNjBISyvahruSkHdHxJo_aCJwBp3QoEQX3hYG0vpCme9dWRM0xBGn-AmsdcMrQoMW-3H_uujDRC4l7Eq7jwTsWHGoI81ENq0AXWB5IlM786sC0qWHc43XRvX5I1l=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/pd7mTYvrXT1scdqK20LNr_yB-4nkmsuMywm0nwHgLMKI7v3__gKGIilGk6dBuZNZpZ3WVLBWf_xH-LFh9SjNT0EdZSZ5GkIIouNjPiysM8MqNJs-A3y5lJxSxqhcNIsWMWEmPQYpk4erhzRL_s9T0Y73SYuoKi4owGUvpcnd-PWQFKk3Rz8dCvznLWFNHKa2p-3yIjh4O_qfh_V82oVATIXukrFGL0QGnHMhEAHFANU-nZ004DQ9nbcqToZjwCFFFk_xrjkryyOpeWKuBS-4xrHOaYfzhdQyOGSBziz_7fBKt3l4YZ8jgcI9EWwDz_9LyoMDEt_ynRkwbQONArfQnPaAd_9oujcuO71dBCkI2GacAF6danQTgvNkC7kp6-o2uNXV1IGMPNumgoBZghZxeoV9-hzTA_y6Cm7X9zW8j1zTsloEgSAZO7JNVgl-6dGqhso6EemYXSf-kHDVCVL4fHZiOiqo7q-3erQQKYC1RO87WXvCNiBi3lxOhunl-Ivx6xzMMvyRPesS-GuU6aEDCPtfRFliKDEpZDw9b-YF97aW_yvl7iZxOco8ZwYbsIIXsIBnupkwR1Az6T9jZ04QTHQVzzdrFpLoZTT2Eqm-ky9W-fEIK_g17paycr6hUabyzE_BlAEGEnIEOg8b_j0wq4nYL0K7GSO3=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/5fhhMsZSlbJ5yqkpeYnE72u6z_m3WDizLeuRrazZTx6ZsIa_XL4Ke7_5lAVjDrgq9q9u9ZS3iWiIkwKDSkB_OIZxfJhuaGDjFJ-405jKoFXEyvONdMUaHn5uIRnUbZ2oE50l8CtH_5Dh1qPR8-FUYo-T6A-OKqmxl0UCKSAS625CiEgtua3iowDtPgbxvqTf1KXM2NeORlLoZjBT9khESisPTC-no34ERMB9HKxG0ePmntnM0fEVI-4zEi2zyMH32af2B2JxuK6CgsPB_QT3gp6w7MalnCvH9tlYLwaywrFhoIA0wY1ffiECqS59sDcXaPCUyQQeT69nHka0Q21-avg3ZvtyNEd_CJ9TlB1hispOC56Q5H90LhiQS9hKLSY0LD2Fs8F5CoQMqUgQUIjJXMPWq_26Z4qru6igjrdodNBBepcxS9fL0vYJxCUnN5FzBgemFo5vM-4AcIhQWETNcpp05bJUKsdRo68tu3a-UnpZRye-8eAfS7oCrWduocsT6X8R2jpOMaXuR6vf07pyJofe_uqz1dRfeMRqj_LTDcQ5DgIryL8UW88xLIHV9McgrI9REKWzJjWVDl9CIG0aydPbcNXtBoUfIQLxZI7cglGI-PM3dThYnzDmS00wDa3-d-3aSXDdJBccurCF0BjZctOuutRfXYDv=w1340-h754

Dopływam do powalonego drzewa, na pokonanie którego tym razem brakuje mi pomysłu. Za wysoko na przepłynięcie góra, a za nisko, aby prześliznąć się pod. Nie chcąc za bardzo kombinować obnoszę je brzegiem

https://lh3.googleusercontent.com/04NxV2LKBXkbi8b9cgSCb6qnu5TUXxp1W52zX2O6l3j0sj1F_GGVUrwGlmyQqNJQZLkLrSwuqd6Z_maS1F3yzbSZiNhrLz_OyK6BfoE2NVzHofZK7nOqTXoyLLKcvvl_IP3LDddB6APJntZi8ZtFh_RMFB46GxjyhclW1db-hbSzAKVoieBBw33-SsJceq150DCPcANRPmDGSfenOwaUpuyGObaQP9rjjMJaOaf_OVkAridc45l9sTM-OH480sDKBDUNRTjqu1Sunm4-ExE9HZ1uh2jf2MZy9AAFgg_dLXtLT-an3Eh7GhI0fEiHq-3PB0EGGg0q_WYu98t9ZDqbyE6S0m-k87hnlrHpdt4YzLoUpjEV3_0yYVhfkr45D9zVQ4UzQxq9XjoSHaPD4CZT_FHPkyrgEIXE6Imj4dJJlF8akB3F3uFod1W8kLmC5C_FAggJGC8xhLJgsqGu-2Zw327b0h8lT8iEX1UHhCeLMZOgEuAodvLMpknVg5QwSy3WzuocFsqIjFPkARBKIkUzk9Z_qYuUsiUN7aHVB8_XANUfmDf9gq0_K5fIkmuPrd3wzCIlqWrYoN81qVTyWFZSri4IyXkigcAQMzN1nvjYA0oXdnomQh9S3cawm3Qu9eRGKCLzNp9g0zmOeRWaLcbspt4TkxQ17hUe=w1340-h754

Szybko pakuję się z powrotem do kajaka i na koniec postanawiam zrobić jeszcze zdjęcie. W między czasie kajak przemieszcza się niesiony prądem. Po zakończeniu sesji zdjęciowej należy skorygować kurs i tu pojawia się problem… Uświadamiam sobie, że wiosło zostało na brzegu :oops: Kajak dobija do przeciwległego brzegu na który udaje mi się wdrapać. Pojawia się dylemat jak pokonać rzekę, której temperatura raczej zniechęca do kąpieli. Szybki rekonesans dotyczący głębokości również nie wypada zbyt pomyślnie, miejscami może być powyżej 1.5m. Ostatecznie wynajduję długą gałąź i traktując kajak jak tratwę, przeprawiam się na drugi brzeg metodą flisacką ;)

https://lh3.googleusercontent.com/daraVvGjdAEj1lOZNUAez0uzDS4SG4gpx9EovAA-u2RCQVybLe2l2stFU9SFi3Gbmg2n-yxJ-pK3rbZBPmemSztehCK2pCxyoI56VdEUZAKq7YFe4JFHbwshcQgHmdz9XFmELywpPRMtIQkQDSY4F9iLd1bPNgAnhkKsg965IhhQ1mgYdh9g89NZhPxLyoVVay4_ZN7U_1_CXhUhkv0X5y13uw9PK_GWzkRd2iWWKP3TsLY7QYZrYmL73MnX0FomJo7BVbEFtbl45vJRH_PoKFfJKf4W861yXUMWt9ZYt_H_RuZp7hiO8UQuIyAoYeeXuTr3IgtcbuKXJX7VVbJZrPvHh9x80vjPJA9RksSRNvnWYWp6_odYsW0ikQ3pJhhCBX-qVfIgaC3IUv5G-znpidD36MhUsuMY7r2FtnvFZAbJpdbhADOVGdneWJY1BfaSyumWddkOl6GMFlfXNEcmjZ97wuz4BpA9ZxWOg5kbduvmNePtdNTuoiz1Hf6k-Zib8x273dydb745ACAsmnNyDbh-GXclVGIyvWJr_pQsrFNwWO____PjYD2b160CzdvfKqTL9n4tTyysJzFFBFNpqEKf1vKWaxzyTr4ZLEtnwtOMSjN6HSj6qPYLEWVVds_lOH-vSHixTVpmHrLJmnPt30YFimtMFpeY=w1340-h754

Dalsza podróż przebiega już bez niespodzianek

https://lh3.googleusercontent.com/3ffAVb3M9MXnfyVO8i0IhBOX1PAn9cO9KDhUPrSGn_Kx6O4tqGcMkN4SsEXE399zN2cTR8h-c4EptQA6Nk0YCeIx2vmniPRFi6fA5niAVl9agGsbp14Vk5nNBGvrIgZ8iTirh5MYny3Oj_HReWv34GIOlkwXhyC1lwdkD-YHXOzzn2OFRWnpNrolW95k9QqbXK_TV8c4r7rw7eQI08LqbehcOYyqktysQolAhgpII-DKaR7BJxObUes-Ax0bW8dulIzHg1HlOywU8Ni4TBB2EI3kOR0P8cAfzKZgDlyFA7ciw7PM8QyLEsnMjloaqF_WSCN2nJ862cGqxzRx2BJ1OfB60VIfa8PFG_tZJSR2PjbuiJCvG4eZDTKZYL1g87_CMqF9ly-VpBqWHdzdSnxNi1lPUA-yiFEtaqkNuWZLGlwVXe6x5EAEZyjtv8HlPNObHSrDVFh2MruqunytK7QvuK5z0V7aEQ9efDUDvpwmRtWg0QczOguBx9Tl-CMxvHoSOpggxsXM9s-jpoB2xDJFCr60PSXCcocozA8OP7eAKLLzx7QPmfe_cLXwLGkOICsmJoKSkPMOiC9uFUjQuWZb4fY5t1UmGt3mz6JHuJCdxCTd9JqvvipOBdYLdlcJjQuM3RAQ6C4XKL5iRlmAgdoqH4aormbMNPLI=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/6Jhc0DPXhdN7ECCdTMZ5qzViLE-qunrgYI_0a8_2DdzCFOungOC0v-b4Rq1ArIXMtg1rQmGW1o1YPSdvMqljyhpm4FS5VSpx9d_bI5-rotg9uVVA3B6M0nBAUZTDtNi_7LpuAi1xAvUFihJ_4eLYk_zcmMIe4etkIZQDc_mYcHFMuEVTIXkGksBXdULxliFo-2oViiAaRZ2d-eHY2bWseth3_zV6xRPUJhHxNk-qaZmuSyhuLeYz780tFEdEjmD2BY4ob4sX30lFkEkTcL0O11N4acL-WFm_BqAuDeZ9ZCC5mlUSB0oIK42aicdHvwxKHLQNLlbVcaxdd9x5bbkOVLTEsyUKhzN4iAbtqcxEDz2VYs4i1QLZ42UZU6_gaeToxVaZLnLjrtBlBDNSbcDvcDFJKfOIjzOV6dqLpH3ML0YAyyD27qwvB3ZSW7egPROfW3q5T1gGgtDdOM5nTWcAf7Q0GEU8oBjWvuQb8wJis0SNWfyqd7aiygV_xaKX_DbmDracVtRvQGHrCgLH3Y3G5Eb1cFWJawmrRYZkz6fGOfMSmHNSg8IVO3zyBZUHtZO5_2AdLi-2koCxVBsAxohGsy8A7Pk1ko76DsxDx2kIgzplc7QU5vfv56VJC4JXfhKklm-_xWP05Cc1a8HlYJAFM2yufzxv-vLK=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/tXIcJlDoX0VwvesQalGycmwZHxSHRpexveXvPutE8iibihsvJI1TlIyuoQrTBXKeMrJ3p1D_BemD5SflUEQec8NbWvzAbUVQEdVNmmzYWmpjXdMg-FPjKMQZoHt-olp-Q6QeLk9B5SjVgthSzJhUIg5Ggeb_QgDSmgW5DL20AYADapNrCH3bLS0Jim9t7EI0-gHSwfX0mU6QhYui2FO8mxGPqhoQ9b6llnPgMkDfUlbOykWQjLqiJWV-aXJEm_9zX4NLJiy7Q0wkFcm8HR_wBb6rhr2yO8xQzxxcpeHQOB9rmPe5Y6mBfnj8swa4HL4tcyG_Ozcx41q8VcCdVukySqtm8EImfLSU-rLl-3rTlJfPX5f8t7qTjs-Prddo8WT_6vUqvrWcEL_DgKn3NzQZlmBBOTLnWsIjcQXyUG2D5SZMZjDSHF1BExMGvlMDJjbFX52ZDFuP4Wkb9rP3J9Ji5IwAhedrrS37EXwUhyQ5O1bfl16F56z9okJrZin91_sv61159NC0zXCuXBJs0nNb9-gXb2EzY2hTpU9hFvR9O2u0esANxMYWRynJY4WDsajeB4fz70yNED1cLj9D870107kHJDPbGBLlGRh0_RgDauY8Iq5cXdg4xnkgUZ4Z_FbbRzCq5R0seAIF7JKxBrHZSQUiu5844zEy=w1340-h754

Niestety w niektórych miejscach, jak wszędzie widoczne są ślady obecności „człowieka”

https://lh3.googleusercontent.com/K3FoGVzcg6-VmnIt018kriP-YFc4US-sL-p3rNuzSb-_jLj_tkk3VA2KrYS-0dsdYgTJBg-8MINul-6w6xrsxQMQoG5OTzZF5fdRRWTxvsHOjdSDUtOir5_p_f7gxVNZQy0tNjUCORqbO6lOM4wjJPTVAt_lw7oVHIVvW-X0tK2k6vbHxAa5yb8uDTuCNDambOWMuap08_9w6Iu1G9vlbI24tDUPUKecxx5og7RDaGtLe52X83Fe2eA7UWHGh8FTdlbFq53RxGkv6dQbnJvrMvC1hXGaW_dWbaFC08yvP87i2qDazltERw--lHkN3SCJQfj3KqPHxjUtVLAT6HABNZIef8nEKkk1EvuMtBFqTgpcOuUUjn8tjnFW0U_IUmTN9P0Zy5mOGFSyIxArsccYus36-Lj9QSj960u58MMzm8pBGpqChXtez2GFVG9iN2dHR_1BtbTGh1zqcArMLm_-Cv2ywPGdEfl34IveVt0Ba8PVZ4fS0hRuNNquyi3Sh4KVc5EnWa5Yrkx5sgf6KyYUrK8B068_q9GlILz2go9l63KEhDsay1EUwhb446wwYjoZjRy58DD8t8skEaOiVzyfe79tfVTqkxJZurLSZwq1EJA2WI77SvqNjrAeSUikpfQzfUDNGuIUdSr21xNmo9ouaxxv5-Kda4Tt=w1340-h754

Docieram do kolejnego młyna i ostatniej już przenoski

https://lh3.googleusercontent.com/f7IoqvFO9KnfIX-77XWkrPAtc5yXJzwEfpwACGJuuyh-sjiKwewWM_foFJJ9WbAPWvfuFsvVWomixEC7blmcEdNc0ZV3VQ2_d7q7ORLjMqcoscFsY8qvqZrk_xgOBzc0YNNwZX4A9nM26ZZqsUdXScqKrZLJxtlB8qelEt_a06UqJ8Kh8djjehluESY10J3WksFWPa164mpGKNY6Joo6mr5nSO5Ohj33nmtZw3ZPPvVoyMd4t--6LwRAvbif4mtY3n9qa9jKNRjZMCCQf2sJiwn1LsF8XtuEfspj1bW3RcykHZ1rgRaPqv-Ihp80ryRGAF1hCu-8Y2HeASyqCUo7MOxD7LmrxUO64SUsz0tHjuJUc-_aYDyOaUIM2VmTIAC6Yro1TI-AthS-wxv5ZCQ5foJ2-UwJK7n-S72omroXPCH1tGMI9nLDPRcSXrYhk_XZOtCCL-sgjJ8oWG5FhTKBI77icp4rSuFXLzp7D0LrPBrx1vATUMDdgm-RmKBElgPQDaFeJ49_ja19GHsJ3t21siMx4kGjZbSw5XA6QSVRqweZ0lgqcxhTfbnb3KKXPHGakksY79vxs-VYFmTLC_hmiSZOkg5n_lhP5v2wfZY4JyWdEwCDeZIEn4DSsIHlFVR2E8KNaGIqo-Ci57urtpJ3GTpHqNo47mZv=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/fcf2yeZGnkuA-OGWo9kH9Keojw-Ml6UVC7vwzNF9lg_oFWsJl62YX1eB-r5i-1kFztgXwyGT32m2pvrN_QxH705RcWT-BWrTrexC0sGOe6LoTCaqW2ETKYZNmLqiJESHuWVii7xU2ik3bNpg1ZBjycDLMFCWkfNMmuI3p5Qe-nCeGe53zTINGKLlBtLnnYkqBxsp3ToaHea-OL1x_c-V6sDOpUGr2_y2u0PRtKFLkew_-UEvazwPsKw1CFVK7YN1YHNdHrb0LwyxnHHFSabNsY3f7b6e78hqOqmgg1g5tvEUZl6J-_9_iouGp5GEmBbLTpNBgt6bgbWAtKvqBYJCYA1YBXQKw9-Piq77Be3_sJHKveHMTpVb-BAIgpDRBlfblAWiaHSZc1aJQ_IQknq9rQNP_TTh1hKj_sN2CqDZnlcNHhHq2xJCX62-FIIoc2erMWlOKv6YrYbO75jTk1WiXAls1zIYgbsFY3hhwlkAoqcBXroYp9ncoxgj0a_7sXf9D3XyHS5vAz0RZxVQS8TCtY9f23QZomsPAmM1RvN9IZOa0Ms5IhEf3QpNrz127kg4BxBvIse13XwglTj5osPsq_WI55ZZDabTAwTumv2jrXGJuI6-NAEsmqcgtbkFHXrojWaUbBfilbcyIrKFn5R2mCBNYV4TfPqb=w1340-h754

https://lh3.googleusercontent.com/48CSHjBi_8OI7LYuLAOBHrqPAFkdnmKjANu3LS4lmvTnU703iGlr1I51lfgsuA84nIkRfixgDRx3mr6VA9OIS0H2VCtyvLhJy4y-1QiC4Is0ms8NHU0fJJi7ZbXOPb1XigI80w3KW4RF6T1ExNdkIOMzYepPQUxS14Piji441VLWcnBKbovczHk0WuUa5-O7Z7EJg1rMdc4E9LZtNS69ASb9prvzKNfrP3flrYg5LFi8TvcGoktSO7nxsvM3Jw2GMCABK5PoM6_NtujXvn3celkWiM2qh0n9kpryEo2eN0-Iecj4KIC4kFnkWUQiPo4zigMfYzrHEYXyJojB-O6LLFa9pC4Y0yBdJGR2_UZzsg4bqnGu94qZiZTVu3Usn0kUOJgi3yqLfOxKC7VXUIaNiqHx2Sq8KW-3jSEaRgYtVkrWE0HWXDUDhOyv8Zatey2zbCrASMk1DH8AtINFhXFhy2_jgoONTVqgZ0sdyL-1JaOE-8kjE28Q3I8M_bjkETkJskBQHCaxL_1oVVjaiINHd-wwd-taLi0Ewc-jLzkiazT2sPF0Q6EnPh9xnKkeSLjfYE1XkoPPF0Zj4WnSv40rq1YYgM6B4uBtGNHRNQv0BpL15pQbafepGqQH1LGvfPwgBwa7-mEo9A_g69aHolHN5M2ASQBsFWbp=w1340-h754

Płynąc dalej na prawym brzegu mamy ruiny młyna obok miejscowości Przyłęk

https://lh3.googleusercontent.com/x3NM7OSITbrbjNjFh2sLIGOpcplnP-aCupUfWPcPOsxAQe3K8CQ9eedprlI2hfWLWiYZIt_fEcq7Y7JxpUs9Q9679lRRsQ5TBhm-P4Bz0WmEcBhz2b2RQH12TntTHkZXfODIxQ8lNDAngGVb6jYSrooUmpqEc2_RBch5t_URp7C4ZzIWkoktcUHtFDriqtU2wJ1uTJh5MBdn-GvK_8dqwAa8SrydDGlfcid_gu6qI8734SMqMdFafIx7-VNYhQlpYArvlDUNJ7ePwMN-Neluc-ucST9pRVi8Tje1THVq76uPlvoMxo6Au2G1QrwGcocQMsANxR5owWM_oPecVbRNkl7ssGiGH8G_ofH87FwpGjTHZPOvm0NNfLw15I7fjk_2I82d1BHUw-i-8mYNy8lROqSzumwhjcHV83BEH5A4b_KNuHyMaX9UYITOs0prSRfI49M2FYk0EzG4t-lyzRpjm4IH0CXuX0ikUhi7KON8ztFH07Z5FdY14VAIqT8wpJIVty4D7SVs8Tv-4Z0HhdELkbU63j1pGx6ph24tz4seJHX-frVB-ns7VFSYdww-YTV2ywVrqvXjIMlW5fffDfETDgMqTJIn-86w2pgpQyK_kiSizt3MZk6xji89ARZ7rGWGzDcNOk8Cnw0zmqes2Ux6YOnk9BXHVvQw=w1340-h754

Pogoda tego dnia jest naprawdę ładna ,a dodatkowo okazuje się, że do samej miejscowości jest dość spory kawałek więc postanawiam płynąć dalej. Pilica od tego miejsca zmienia swój charakter, sprawia wrażenie bardziej uregulowanej. Wydaje się płytsza, z piaszczystym dnem, nie natrafiam w niej już na żadne przeszkody, a brzegi pozbawione są drzew.

https://lh3.googleusercontent.com/-Nlh3_cpdBVS3F-hYZD9h7hNh0vaQ1JQNakqiQPgezW0HSB5Ybgkv4Dut09GHCryLOI6aOtEZ3bf_f6KeoZIRkGbSpl1RrM4P2D2TzaAIu854RxC-nReccdEU8vblOufkAdQUCgAsXl8whRh8vWRcjO6X3HRX-FJGpG8jMKJKNCYNrV8yedfYQ0hJWzXtXxbTOfgy0VxrxaJHUmli4CG0c3JeGgBJr_sTTrevgc8XOL16OT385Tqr9veLf5ygunr4-A0jMNwR5oMUVyKOSwCDWMgiS0XfqO2OVSxYo8g_SA1E_KdL5DVYTZLFmTP8sXVsPxv85B5K-L71vj2qeFhCQs2FXEROKtwOWP_g-idPKM2HVhCFUJZmBvtNQKGXn-OWQ4YWCu2jdpgDX9YGDRODXm71I2aCFNhwgGp_nAK_51hMT7vqN1Jrraj-l0cgP5VTyMiPONsnTK-OHoxiMQ70t-HXdSivfXDb8rUq-PE09IiKFXmpV3FaQzdPwdKSqh3v5N6DGizbaIfYBGy6CQC03NguaX2wNvFXxRfLFenAEb_saqFeqa8ey_fSFvGy_QVsPDqIB9CUfnX8KM-LsT5OVPJt59v_5CgEYLVV02tkM3_honMZpjLN2OBVWU5P9Pue7pXw5khneEle3e4yJ5dlcOcDXU53KQE=w1340-h754

Dopływam do zabudowań, które okazują się miejscowością Łysaków. Wychodzę na otaczające wały, oprócz domów dostrzegam drogę więc uznaję, że jakoś się z stąd pewnie dostanę z powrotem do Szczekocin.

https://lh3.googleusercontent.com/voeN6SyCQa6W-9bPwxWxnAoTRvEDwKOCrwtSJ4kDJM4azKh4gMPE-Jo1BzIKwljdYGs6o12c3wjOBj3xewMJ-OlJB3vJGt9rtvHbGgyBgqYfSxudhf-odtLjJ86Bg7XfRIziMp-tOKrXdqYlHZQ18fLjDBxex7Y9-uY_s00YHJKykuLVj-w_TgAG_NXy4JALaVRC2F_IV67pBPmDP4NKhkKN41q8Ou3ZLyk9L_1mEUcl_zlgoDeuFdFWBjBPE6YR-OrABElpEBQSHr3i10sgf_v57c2uVTZ3AMZA2CSu_ImGD1-wrory9_7cDLDSOiqMQEz_7vYWAKC1yAhilPBJdA5Lq-YqOGhTio7unofsjnv8dxtiS-LlTtSn0tlCA69TqIoWDd6owvTE5e3VR4qJX7ZkB8fZqeEGvdQ6pzxX5ilO11FINP9VwgSSVMtNLRHmYlPL5bDQ3XIQFlQxI54vW9HzCw-Yx0K-M6JOL1xzJLg3IqK4lgActTxnvdf2Dh3NHpeCpTJGo3ixhzdwT_DWVtwNpuPJlJvvsBUFXl6aNjLiCfOGIJ8zw8B53oYR3m_FgpnSZL5yuKm99g4aCyrRSXWAjoP1q8im5CuSf1Oy5ygQyEwZAmMJHhXU2K0dnluUOlFlujGurHwarnBYilpAmvzLEblQc4fX=w1340-h754

Niestety po spakowaniu i dotarciu do drogi okazuje się, że nie będzie to takie proste. Arteria jest praktycznie nieuczęszczana i złapanie w tym miejscu stopa może graniczyć z cudem. Szybki rzut oka na mapę i udaję się w około 20 minutowy spacer do główniejszej drogi. Tu już jest lepiej, bo co jakieś 15 minut przejeżdża tędy samochód. W końcu na raty udaje mi się dostać do drogi 795, gdzie ruch jest znaczne większy. Korzystam z podwózki pana jadącego w stronę Zawiercia i ostatecznie po kilku godzinach od zakończenia spływu jestem z powrotem w Szczekocinach. Z informacji jakich zaczerpnąłem po drodze wychodzi, że znacznie prościej było płynąć kilka kilometrów dalej do Koniecpola. Tam oprócz bliskości głównej drogi istnieje podobno również transport publiczny, więc powrót mógł się okazać znacznie prostszy.
przez Łysy
27 marca 2018, o 21:16
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

23-25.03.2018 Liswarta i Warta

Palma pierszeństwa należy się Chi ale zezwolił...
Nie przeklejam tu zdjęć bezpośrednio, bo materiał jest spory. Za to hurtowo: jest i film (uwaga! 13 minut :twisted: :mrgreen: :roll: ) i zdjęcia.

film:
https://youtu.be/IfM-LkR4hEU

relacja:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1007071149431078.1073741964.100003846084699&type=1&l=230198006a
przez miandas
28 marca 2018, o 10:01
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

2018.03.31. Hucisko... Bryzgów - Goworek (Jabłonica)

Wielka sobota na Jabłonicy. Obłęd. Gnaty bolą mnie do teraz, także pisać nie będę. Były zwałki, wodospady, kabina... było wszystko. Jak ktoś chętny do lektury, to zapraszam tutaj https://pointernaszlaku.blogspot.com/2018/03/20180331-hucisko-bryzgow-goworek.html .

Kilka fotek na zachętę...

https://4.bp.blogspot.com/-BA9HAoEsqas/Wr_EoOVBrmI/AAAAAAAASaU/lbVAezeTZsYnwG2C4cRjNPwJ6_vg8ExQACLcBGAs/s1600/DSCF5215%2B%2528Copy%2529.jpg

https://2.bp.blogspot.com/-lr-WV4Kl94k/Wr_FPArwB_I/AAAAAAAASak/B6YzImr8zGU439UX99WTOPalAw94icbNACLcBGAs/s1600/DSCF5223%2B%2528Copy%2529.jpg

https://2.bp.blogspot.com/--xpeMmyyv3w/Wr_GFd_fleI/AAAAAAAASa0/gewblxSCqMov_ag9NproYBgkxZs2Le2TQCLcBGAs/s1600/DSCF5232%2B%2528Copy%2529.jpg ]

https://4.bp.blogspot.com/-n_pZ7kNs44s/Wr_GV6myk3I/AAAAAAAASa4/uZ7NkBbrv3QVolnHOmE5nXxwW6WXaRa0QCLcBGAs/s1600/DSCF5234%2B%2528Copy%2529.jpg

https://3.bp.blogspot.com/-zTegaBmMICs/Wr_InYuNX2I/AAAAAAAAScE/-Qho73Mz1b4_iylzXj6rHF2C6sKyzWYRwCEwYBhgL/s1600/DSCF5292%2B%2528Copy%2529.jpg

https://3.bp.blogspot.com/-zNWSR2njdOU/Wr_I2JdzN9I/AAAAAAAASb8/v7tdJuWs1G48KohQ1YooE49yMo54pZ5iQCLcBGAs/s1600/DSCF5308%2B%2528Copy%2529.jpg

https://2.bp.blogspot.com/-mVV61a0U6iA/Wr_JVnytHMI/AAAAAAAAScM/vGoMfQRMreIvO0lpgtl3tSJIiYcVuoiGACEwYBhgL/s1600/DSCF5327%2B%2528Copy%2529.jpg

https://3.bp.blogspot.com/-n9tIjJjYqKI/Wr_JzWDQYjI/AAAAAAAAScY/gGC836iNbO0Od2ltMQ0nzNiQ3YYOHle_wCLcBGAs/s1600/DSCF5282%2B%2528Copy%2529.jpg

https://1.bp.blogspot.com/-0bBIfSYD_7g/Wr_KpzwQfZI/AAAAAAAAScw/wNDGUl2FUksrjcPPaxZG_Yd-hIeLu3spACLcBGAs/s1600/DSCF5316%2B%2528Copy%2529.jpg

https://2.bp.blogspot.com/-syC7iVZWq98/Wr_LVEC1seI/AAAAAAAASdE/7qTa2FC9w10pRmnIO1I8ROSbUFjhgs_bwCLcBGAs/s1600/DSCF5353%2B%2528Copy%2529.jpg

https://1.bp.blogspot.com/-Ag1PHtaD7WU/Wr_L-IQ9kOI/AAAAAAAASdY/JenqZvsAxMoyu7hxhJq2GzkDyyqq0tLkACLcBGAs/s1600/Lopson%2B1.jpg

https://2.bp.blogspot.com/-eF_SAMIe97k/Wr_M9nuT_MI/AAAAAAAASd0/dolhbBLiJyo0C8OntXwBjm4lb4kczK3dACLcBGAs/s1600/DSCF5358%2B%2528Copy%2529.jpg

https://3.bp.blogspot.com/-UZo_u7uabnY/Wr_NTZktHVI/AAAAAAAASeE/j-6ButAoMdsEHDQGIdDHsag5Xfxfxx2HwCLcBGAs/s1600/DSCF5366%2B%2528Copy%2529.jpg

https://3.bp.blogspot.com/-kSV3ixQX8MQ/Wr_OK2DXlUI/AAAAAAAASeg/K0APhk3iqe0bLwV_aFH2beT3ai0YyESVgCLcBGAs/s1600/DSCF5398%2B%2528Copy%2529.jpg

https://2.bp.blogspot.com/-z0knTkt4K-M/Wr_OYLmHkNI/AAAAAAAASek/a1D0RaQyVxoDNpiDNiNu5rsitQBdAjobQCLcBGAs/s1600/DSCF5407%2B%2528Copy%2529.jpg

https://1.bp.blogspot.com/-YxoQ-Wd5f64/Wr_PEPZ5-BI/AAAAAAAASe4/pWrfKYKqrBsiYDJsPKeSrS5c3Ii8ZF_0gCLcBGAs/s1600/DSCF5395%2B%2528Copy%2529.jpg

https://1.bp.blogspot.com/-zWcDBJf3GJQ/Wr_QD498qZI/AAAAAAAASfc/7izlHlTUn3w0lDqFHXG5X4GxAPZ6xDp5ACLcBGAs/s1600/DSCF5417%2B%2528Copy%2529.jpg
przez Pointer
1 kwietnia 2018, o 14:11
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Park Narodowy Ujścia Warty

kwiecień 2018. 22 km ("Szlak Derkacza").

Już dawno chcieliśmy to zobaczyć. Tylko nigdy się nie składało. A to, że za daleko, albo że trzeba wcześnie wstać, albo aura nie taka. Ale lubimy wycieczki, lubimy ptaki, a na dodatek ja lubię wodę, a do Warty mam słabość od urodzenia, więc się w końcu wybraliśmy.

Park można zwiedzać w różny sposób. Świetnie da się go eksplorować rowerem, można również, tak jak my, wybrać się którąś z tras/ szlaków pieszych, można wreszcie zacząć w różnych punktach. No i można zwiedzać część na południe od Warty i część północną.
My zdecydowaliśmy się pojechać do Słońska - wydawało mi się, że to najlepszy punkt wypadowy.
Mapa, którą kupiłem w sklepie kartograficznym, dość precyzyjna pod względem topograficznym, okazała się kompletnie nieaktualna, jeśli chodzi o szlaki. Skorzystaliśmy jednak z informacji na planszy koło kościoła w Słońsku i jakoś poszło.

Pierwsza połowa trasy przebiegała początkowo koło rzeki Postomii i kanału Postomii. Zaraz weszliśmy na wał wschodni i z niego podziwialiśmy rozlewiska. W ten sposób doszliśmy do wsi Kłopotowo. Tam opuściliśmy wał i wzdłuż plątaniny kanałów wróciliśmy do Słońska.

Warto zwrócić uwagę na historię tych terenów - okazało się, że już w XVIII wieku tereny zalewowe postanowiono wykorzystać do celów rolniczych. Uczyniono to budując wały i osuszając odgrodzone tereny. Do osuszania wykorzystano skomplikowany system kanałów i zastawek oraz stacje pomp, które można podziwiać do dziś. Na osuszonych terenach zamieszkali kolonizatorzy. Aby mocniej ich zmotywować wymyślono, że ta okolica stanie się "Nową Ameryką" i z tego powodu wsie nazwano np. Neu York (bo po niemiecku), Jedno ze zdjęć w relacji pokazuje te nazwy. Część wsi już dziś nie istnieje.

Zdumiał nas ogrom ptactwa. Od jakiegoś czasu zwracam pilną uwagę na to, co przelatuje mi nad głową albo wydziera się w krzaczorach, więc tu dostałem po prostu małpiego rozumu. Większość strzelonych okazów jest marnej jakości - nikczemność matrycy, zawodne szkło, zdjęcia z ręki i 40krotny zoom zrobiły swoje. Jeśli jednak ktoś będzie mi mógł pomóc w oznaczeniach tam, gdzie to jest możliwe, będę wdzięczny.

Mieliśmy wszystko - przestrzeń, słońce, wiatr, ptaki, wodę i kogoś bliskiego przy sobie, żeby na bieżąco dzielić się entuzjazmem i miłością. Fajne takie życie, nie? :)

https://farm1.staticflickr.com/900/41345789091_3a4e9ee57c_b.jpg

https://farm1.staticflickr.com/814/27474030828_db0a841a05_b.jpg

https://farm1.staticflickr.com/882/40632253394_b9bfebf350_b.jpg

https://farm1.staticflickr.com/819/27474068778_0a3c0cda4e_b.jpg

https://farm1.staticflickr.com/814/39537079390_a8f683168b_b.jpg

https://farm1.staticflickr.com/864/41303036222_3773a6d7e8_b.jpg

https://farm1.staticflickr.com/876/41345871751_bbd1129cc7_b.jpg

https://farm1.staticflickr.com/871/41345883341_8eb2248d7e_b.jpg

https://farm1.staticflickr.com/794/27474115518_abf5492eb6_b.jpg

https://farm1.staticflickr.com/894/40632331624_ce0072c798_b.jpg

https://farm1.staticflickr.com/819/27474121578_f2c2525a46_b.jpg

a tu wszystkie zdjęcia: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1013525252119001.1073741965.100003846084699&type=1&l=0a1baebb92
przez miandas
9 kwietnia 2018, o 19:19
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

cron