| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Znalezione wyniki: 4

Wróć do listy podziękowań

Re: Przywitaj się

Dzień dobry. Witam wszystkich serdecznie z Dąbrowy Górniczej. Jestem początkującym dmuchańcokajakarzem 50+. Na razie czytam, a jak się bliżej obeznam jak tu wrzucać zdjęcia itp to się uaktywnię. Pozdrowienia dla wszystkich.
przez grzeszko
16 maja 2018, o 20:15
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Kajak Viamare 400 Pathfinder

DSC06575.JPG Coś takiego na początek z przygodą na kajaku. Pływałem na nim tylko po Pogorii IV, Przeczycach i trochę wpłynąłem na Czarną Przemszę.
Cena w Polsce 1300 zł. Za granicą już od 215 euro.
Parametry:
rozłożony kajak 400x90cm
po złożeniu: 74x53x23cm
waga: 17kg
ładowność: 170kg (2 osoby)

W zestawie::
wiosła aluminiowe - 2 szt. 221 cm
torba do transportu
pompka miechowa
2 siedzenia
podpórki pod nogi -2 szt.
2 stateczniki
2 łatki naprawcze (zmierzyłem suwmiarką, 0,8 mm)
dodatkowy zawór z kluczem do zaworów
końcówka- redukcja
manometr z redukcją


Nie było o nim za dużo wiadomo, ale jest trochę filmów na youtubie. Sprzedawcy (niektórzy) też się za bardzo nie orientują, bo gdy w Tychach pytałem o stateczniki, to mi odpisali, że nie ma, za kilka godzin, że są ale nie wiedzą czy wkładane.
Nie wiem ile wytrzyma, ale po kilku pływaniach jest bardzo zadowolony.
Minusy;
mała ładowność
krótkie wiosła - mam 173 i gdy siedzę na środku to nawet 237, bo do tylu jedno przedłużyłem i jeszcze ocieram o burty (albo źle wiosłuję)
brak olinowania, są tylko na dziobie i rufie dwie rączki z linki
Plastikowe karabińczyki do siedzeń, jeden już się wyprostował (ale to za parę złotych można wymienić)
pompkę trzeba, gdy już jest większe ciśnienie co jakiś czas dokręcać, ale daje radę.

Jak za taką cenę wydaje mi się sprzęt ekstra. Wiosła łatwo można przedłużyć, jeśli się gdzieś dokupi rurkę. Ja dałem rurkę od rolet bo akurat taką miałem. Na razie po daje radę. Waga zbliżona.
Gdy się dobrze spakuje to zajmuje mniej miejsca niż podają. Do torby zmieszczą się jeszcze dwie kamizelki.
Jeszcze eksperymentuję z ustawieniem siedzeń.
przez grzeszko
30 maja 2018, o 20:09
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Obrzyca (dopływ Odry) przez jezioro Sławskie. 04.07.2018.

Jezioro Sławskie i Obrzyca do Konotopu i z powrotem.
06.07.2018.
Niektórzy piszą, że początkiem Obrzycy jest Czernica która wpływa do jeziora z drugiej strony. Pływałem po niej dzień wcześniej.
Trasa ok. 30 km. Run-Log mi wyliczył 28 900, ale ślad ma ponad 30 km.
Start obok hotelu "Słoneczko". Powstaje tam nowa plaża. Na razie opanowały ją gęsi syberyjskie i jest trochę zasrana.
Wiatr minimalny. Jezioro opłynąłem już wcześniej więc zasuwam najkrótszą drogą. Niecałe dwie godziny i jestem przy wypływie rzeki. Tutaj śluza i 100 metrów przenoski, a raczej przeciągałki. Woduję tuż przed mostem (droga 278 w Lubiatowie). Gdyby ktoś się wybierał na samą rzekę to wodujemy tuż za mostem.
Na początku bardzo płytko. tuż za mostem pierwsza przeszkoda, zwałka pod którą przepływamy. I jedziemy.
Ten pierwszy odcinek ok. 3 km jest najbardziej interesujący.
Płyniemy to przez las, to przedzieramy się przez szuwary.
Pierwszy raz wysiadamy z kajaka by przeciągnąć nad zwałką. I tak na przemian, las i szuwary. Po drodze mamy dwie przenoski (przeciągania) prawą stroną. Widać, że tam się pływa, bo jest wydeptany brzeg. Z 10 razy przeplywamy pod zwalkami z których 3 bardzo nisko. Dwie zwałki pokonujemy górą, ale dmuchaniec mi się zawiesił i musiałem je pokonać ruchami posuwistymi w kajaku. Przeżył bez rysy.
Nurtu prawie w ogóle nie ma.
To najciekawszy odcinek trasy. Nie ma czasu się nudzić.
Po pokonaniu ok. 3 km rzeka się poszerza i plyniemy autostradą w otwartym terenie.
Już w Konotopie rzeka się trochę zwęża. Pierwsze zabudowania to stary młyn. Przepływamy pod starym mostem i zaczynają się budynki. Psy obszczekują. Gdy płynąłem z powrotem tylko jeden mnie obszczekał.
Doplywam do mostu na drodze 315 i zawracam.
W drodze powrotnej opracowuję nową formę pokonywania tataraków. Po prostu się ciągnę za nie i płynę.
W drodze powrotnej postanowiłem trochę odpocząć na wodzie. Zamknęło mi się oko ( na autostradzie) i w pierwszej chwili nie wiedziałem w którą stronę płynąc.
Wydaje mi się, że nagle tych odcinków zarośniętych przybyło.
Przeciągam kajak na jezioro i żmudny odcinek po jeziorze.
Wystartowałem po godz. dziewiątej, a skończyłem przed dwudziestą.
Był to mój najdłuższy etap. Czas netto wyszedł 8:30.
Najgorsze odcinki to te przez szuwary.
Dmuchaniec praktycznie niewrotny, ale niestety wolny. Nie oszczędzałem go. Przeciągałem i napływałem na wszystkie przeszkody.
Dalsze przygody, m.in. na Kanale Błotnym, gdzie widać było dno, a się okazało, że prawie całe wiosło wchodzi mi w muł, już wkrótce.
Zdjęcia tutaj.
https://www.facebook.com/kajaktojestto/posts/1803004839779331
przez grzeszko
11 lipca 2018, o 00:09
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Obrzyca (dopływ Odry) przez jezioro Sławskie. 04.07.2018

Szkoda że tylko jedno zdjęcie mogę zobaczyć.Czytając relację myślę że idealnie oddaje klimat spływu.
Kliknij w link na końcu i masz zdjęcia. Wyświetla się wszystkim. Nie musisz być użytkownikiem fejsbuka. Wrzuciłem tam, bo akurat te robiłem telefonem, mają za dużą rozdzielczość i tu nie przechodzą. Dzień wcześniej na Czernicy zalałem aparat. Czernica w Sławie.
przez grzeszko
11 lipca 2018, o 14:03
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

cron