| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Znalezione wyniki: 50

Wróć do listy podziękowań

Re: Nowy projekt - kajaki

Synkowi, podwiesiłem kanu, na pasach szerokich, pod sufitem w garażu. Ale ostatnio, spróbowałem podnieść z jednego końca(owe kanu). Bez skutku. Zapewne kanu, stało się składem rupieci?
Prawie dwieście złotych miesięcznie, kosztuje parkowanie w przystani, w Zegrzu. A u zaprzyjaźnionego rolnika, może nic nie kosztować, jeśli pamiętamy o żniwach, wykopkach, zbiorach innego rodzaju. Uważam, że wdzięczność, rozwiąże ten problem. Przetrzymywania łódki.
przez kuna
26 czerwca 2013, o 13:19
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Dunaj, w przyszłości - forumowe plany.

Wszystko zależy od nastawienia, się. Można delektować się podróżą, a można ,,w osiemdziesiąt dni, dookoła świata...", co zawsze, uważałem, za głupotę.
Jeśli, od miejscowości Dunajek, dopłyniesz, a o tym mówi tylko mapa, do jezior wewnątrz Puszczey Boreckiej. To dlaczego nie zmitrężyć chwilę, na inne dopływy, spenetrować je, do granic rozsądku? Są połykacze mil i penetratorzy. Ci pierwsi, mówią potem, że zaliczyli. Inni, że poznali. Jezioro Łaśmiady. Cud natury. Siedem rzeczek zasila ten basen. Siedem wsi, leży nad jego brzegami. Nieopodal stolica plemienia Jaćwingów, Stare Juchy, których wycieczki w głąb Mazowsza, przekonały Księcia Konrada, o celowości zaproszenia Krzyżaków. I tak dalej. Można opowiadać przy ognisku, do rana.
Jeśli chcesz spędzić wakacje, powiedzmy miesiąc, to chętnie napiszę Ci, jak wyglądałby, każdy dzień Twojej podróży. Jeśli chcesz bezwiednie spłynąć, to kilka dni... Ale w każdym razie, najpierw, poznać rodzinne strony. Aby potem chwalić się zaliczając, jakąś górską rzeczkę w np. Szwecji.
przez kuna
2 lipca 2013, o 07:02
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Najchętniej, pływam wpław. Wypływam na morze i płynę do Szwecji, aż nasz brzeg, staje się niteczką. Wtedy zawracam. To trwa nieraz do pięciu godzin. Żonusia już wie, że mnie poniosło i nie wszczyna larum, tylko mnie tłucze po powrocie. Buduję jakieś sklejkowe pływadło, pokrywam płótnem z żywicą epoksydową. To trwa naprawdę już długo. Ale nie przejmuję się. Mam ochotę, materiał lub pieniążki nań, to dłubię.Tymczasem, jak potrzebuję kanu, to pożyczam od synka. Jak chcę wyszleć się pod żaglami, biorę od kolegi. Kiedyś pracując przykładnie w firmie, założyliśmy kółko zainteresowań. Przypadła mi omega, do opieki. Więc wskakiwaliśmy z dziewczyną, w sobotę, na motorek i jazda do Jachranki. Dwa dni szaleństwa. W międzyczasie ognicho, ... Ale było i minęło. Był także epizod Ełcki. Kursy na żeglarza, sternika. Żałuję, że nie było morza. Forsowałem Go, tylko wpław i promami, jeżdżąc za komuny, za chlebkiem. Deskę, jakąś Fly,mam. A z pneumantami, to mam kontakt, tylko z materacem... :lol:
przez kuna
25 lipca 2013, o 15:21
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Kto i dla czego kupił lub zrobił sobie pływadło?

Jestem pełen podziwu! Ponieważ akurat, taką właśnie konstrukcję, trzymam na tarasie, zalewam wodą, w gorące dni. Aby wieczorkiem, z browarkiem w garści, podziwiać chłodną zawartość i wanny i puszki. (podobno w szkle, smaczniejsze). Wanienka, jest z blachy, ale równie dobrze, mogłaby być z laminatu. Są takie. Ja, emeryt, mam prawo do wygody. Zapracowałem na to. Łódeczka, musi mieć kojki, kambuzik,toaletkę itd. Nie lubię, gdy zwykłe klepnięcie komara, może skończyć się, przymusowym pływaniem wpław... Ale nie gniewaj się. Apetyt, rośnie, w miarę jedzenia!
Brawo!:lol:
przez kuna
29 sierpnia 2013, o 19:38
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Katamaran z dwóch kanu

Eltech,kupiłem na Allegro, za dwieście złotych, starą deskę w dobrym stanie. Fly 111. Deską pobawię się (jest zbyt wąska, aby na ,,stare lata" bawić się w naukę pływania, obecne są dużo szersze) deska, może być jako pływak boczny do kanu. Ale masz i żagiel, to rewelacja. 3500,00 - 200,00 = 3300,00zł zostaje w kieszeni!

https://www.youtube.com/watch?v=NeFISOZVRu4

moja cegiełka.
przez kuna
22 września 2013, o 07:37
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

TwoCanoe katamaran na dwóch kanu, sprytne rozwiązanie.



jeszcze, dla mających kłopoty, z równowagą. Zwłaszcza, po takim pływaniu. Od dzisiaj, zaczynam drążyć w/w temat!!!
przez kuna
22 września 2013, o 07:44
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Mieszkam nad Wisłą, w centrum Warszawy.



I jak nie kochać, Wisły?...
przez kuna
14 października 2013, o 07:40
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Wisła

http://www.youtube.com/watch?v=yF1OS12Wtvo

Czy ja, nie powtarzam się? :D
przez kuna
23 października 2013, o 17:20
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Czym dla mnie, jest wysiłek mięśni.

Moim zdaniem, napęd mięśniowy, jest dla ludzi, Ich rozwoju i utrzymaniu formy. Zaś rekreacja, z użyciem wszelkich napędów zmechanizowanych, stanowi, o dalszej degeneracji Homo! Ktoś powie, że żeglarstwo, także wykorzystuje siły przyrody, do napędu. Tu jednak mamy do czynienia z wysiłkiem, utrzymującym sprawność tego napędu. I nikt mi nie wmówi, że wlewanie oleju napędowego do zbiornika łodzi, to także wysiłek mięśni. ;)
przez kuna
20 listopada 2013, o 21:21
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Orzysz - Ełk - Rajgród - Augustów.

Szukam chętnych, na błyskawiczny rejs ,,czym popadnie", z Orzysza do Augustowa(lub odwrotnie), szlakiem planowanego Kanału. A wszystko po to, aby przypomnieć wadzy, o podjętej wcześniej ,,rękawicy"! Myślę, że czerwiec 2014 roku, będzie miesiącem najodpowiedniejszym.
przez kuna
22 grudnia 2013, o 15:44
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Kuchenki na paliwo ciekłe

Odpo-wiadając Rad-kowi, napiszę, że wynalezione rozwiązanie przez sąsiadów, w surivalu, miałoby najlepsze zastosowanie w naszym wodniactwie.
Kilkakrotnie widywałem auto, bardzo terenowe, napędzane w/w rozwiązaniem. Z tyłu pojazdu, zauważyłem kociołek z kominkiem.
http://www.youtube.com/watch?v=hu0Q_vUbhaQ

und italische sprecht:
http://www.youtube.com/watch?v=n1GvJmsLTVQ

Drewna ci u nas, dostatek. Silników, za grosze, multum.
przez kuna
15 stycznia 2014, o 18:24
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Orzysz - Ełk - Rajgród - Augustów.

Wyjazd, bez planów. Wyjeżdżałem z plecakiem na ramionach i namiotem na głowie (ręce, prawie wolne) bez planów. Jechałem do Zakopanego, czy innego z grubsza wymyślonego celu. Wracałem zupełnie inną trasą. Poznawałem kraj i ludzi.
Ja sądzę, że każdy z nas, przyszłych uczestników, ma niepodważalne prawo wypowiedzi. I każda wypowiedź, może być oceniona i zaakceptowana lub nie. Tak jak pisałem, mój zarys planu jest taki, że docieramy wszyscy, na podwórko agroturystyczne, pana Krzysztofa Lacha, wieś Buczki (zaraz za Szeligami, J.Selment Wielki). I tam dokonuje się mityng przy ognisku, wieczorem. Spanie, gdzie kto chce. W namiotach na podwórcu (dużym), lub nad jeziorem. Są kwatery, w bardzo przystępnych cenach. Ranek, śniadanka i płyniemy, tam, gdzie ustaliliśmy poprzedniego dnia. I teraz (samochody zostają) docieramy do któregoś z krańców, nocujemy, dnia następnego albo ,,byczymy się", albo wracamy do punktu wyjścia. Jeśli po drodze uznamy, że warto zatrzymać się na dłużej, zostajemy. Jeśli uznamy że trasę warto poznawać dłużej... wszystko ustalamy na miejscu. Nie warto wiązać się sztywno, z jakimś mocno wymyślonym planem, bo nie jesteśmy wyprawą arktyczną, która musi wyliczyć sobie każdą rybę i ew. każdego psa ciągnącego sanki, zjadającego tę rybę. Ewentualnie nam służącego, jako pokarm. I tu, nie wolno pomylić się.
Ale my popłyniemy, przez cywilizowany kraj itd.
Moje poprzednie zamiary, były takie, że każdy uczestnik stanowi część gromady, ale gromada, nie jest zobowiązana do opieki nad uczestnikiem. Aby nie było, że jak Wiechu zachlał, to reszta musi na delikwenta czekać. Jeśli komuś w drodze, wyskoczą bąble na tyłku i zacznie płakać, to całe stado wyje razem z nim. Pamiętamy, jak ,,turyści" zmierzali do Klondike. No trupów ci na szlaku,tu, nie będzie. Każdy rękę poda. Ale safandulstwo, samo siebie ukarze. Rankiem, wstajemy,ogarniamy się i nie czekamy aż ktoś wyśpi się... Czy mam już wstępnie pytać, imć Lacha, o pozwolenie na założenie pierwszej bazy?
przez kuna
16 stycznia 2014, o 10:24
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Orzysz - Ełk - Rajgród - Augustów.

Miej litość, Lechu! Zawsze brałem z marszu, wiedząc co nie co! Dlatego jakby zrezygnowałem z pierwszej trasy, z Jeziora Orzyskiego w stronę Ełku na Augustów, na rzecz spokojniejszej eksploracji. Czyli, Wieś Buczki, nad Jeziorem Selment Wielki, gdzie dojeżdżamy i zostawiamy pojazdy, rozpalamy ognisko i przy posiłku dyskutujemy. Mamy do wyboru kilka tras, w których rowery i wózki do rowerów, nie będą potrzebne. Wystarczą tylko, wózki i ręce. Najłatwiej nam będzie, rozgrzać się trasą do Rajgrodu. Tam na półwyspach, w lesie, jest dużo miejsc na biwaki. Wracamy do punktu wyjścia, dnia następnego. Następnego dnia, pływadła przenosimy do rzeczki Ełk przy ulicy Suwalskiej i ciągniemy w górę. Jeśli poradziłem sobie mając lat czternaście, to poradzę sobie i teraz. Jeziorko Haleckie,trzeba wiedzieć gdzie wpływa z drugiej strony rzeka, zarośnięta trzciną.
W Stradunach na maleńkiej tamce, mamy przenioskę na 15metrów. J. Straduńskie i lekkim nurtem, 250 m. osiągamy J. Łaśmiady. Wieś Malinówka. W prawo skosem, do Sajz, jest pole namiotowe, ale kilkaset metrów dalej, drugie, dzikie. W lesie i bardzo uczęszczane przez wszelkiej maści, takich jak my. Przystanek Alaska!
Nocleg. Przy ognisku zastanawiamy się, czy płyniemy dnia następnego, do dawnej stolicy Jaćwingów, Starych Juch. Czy Ełkiem (niektórzy nazywają ją, Łaźna Struga) w górę, do Puszczy Boreckiej. Tam, mamy kilka sporych jezior. Jeśli w górę, to z noclegiem. Lasy i górki wokoło. Jakby mniejsze Bieszczady. Jeśli na Stare Juchy, to obiedzie, zdążymy z prądem, na Ełckie, przed nocą. Dopływamy do Ełckiego i kierujemy się kilometr, w lewo. Na pusty cypel. Czysty, byłem tam jesienią 2013 r.
Po noclegu, dzień wolny od pracy. Ogłaszamy święto państwowe. Kto chce, idzie na plażę, 100 dalej. Inni, zwiedzają miasto. Jeszcze inni płyną na Sunowo, próbują dopłynąć do Woszczelskiego i dopaść do Sawindy. Cudowna wyspa tam mieszka. Kochani, jakimi ja mapkami będę Wam czarował, skoro każdy widzi, jaki koń jest.
Każde z Was, ma w domciu mapy google i może podróżować paluchem, do woli. A ze mną, jakby przewodnikiem, będzie łatwiej, w realu. Obiecuję ciężki tydzień.https://www.google.com/maps/preview?hl=pl#!q=E%C5%82k+19-300&data=!1m4!1m3!1d2171!2d22.4321295!3d53.8229598!2m1!1e3!4m15!2m14!1m13!1s0x46e1b97f3761e307%3A0x5341066a14824162!3m8!1m3!1d24043978!2d-95.677068!3d37.0625!3m2!1i1280!2i708!4f13.1!4m2!3d53.8280529!4d22.3646629&fid=7
Na pewno!
przez kuna
16 stycznia 2014, o 22:37
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Pędniki płatowe Jerzego Jatczaka

Gdyby tak pomysł pana Słodowego, rozwinąć. Przenosząc napęd z pedałów rowerowych, na taki płat? : http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zro ... apedem-2-3 :lol:
przez kuna
23 stycznia 2014, o 13:55
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Rower wodny - hybrydowy i składany

Typowe, dla,,wiecznego studenta". Możesz być dumnym, z rodziców.
Napisz w ,,tłumaczu" po polsku, a przetłumaczony tekst (szukany) wklej, w wyszukiwarkę ,,You Tube". A w odpowiedzi znajdziesz dużo materiałów. Chyba, że Ci się nie chce. :) Mogę pomóc, ale na gotowca, nie licz! I nie za darmo!
przez kuna
25 stycznia 2014, o 17:13
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Nietypowe narzędzia, do budowy pływadeł.

Zacznę od prostej ręcznej piłki. Zawsze miałem kłopot z ustawieniem kąta cięcia. Zwłaszcza, przy cięciu ręcznym. Choć muszę pochwalić się, że lepiej wychodziło mi cięcie boazerii ,,z ręki",aniżeli z korytka, po pewnym czasie. Ale dzisiaj trafiłem na COŚ, co niezwykłą prostotą,ujęło moje serce. Prawdą okazuje się, że najtrudniej jest wymyślić, rzecz prostą. A TO, przechodzi prostotą, wszelkie pojęcie:
http://www.youtube.com/watch?v=uugmH6g-9XQ
Z innej ,,paki". Uzbierało się u mnie kilka wkrętarek. Ich akumulatorki, przestały ładować się, a kupno nowego akumulatorka, proporcjonalnie do wartości narzędzia, dużo kosztują. Transformatorki, których kilka przypadkowo, także, plątało się u mnie, zamieniłem w zasilacze. Dzisiaj, pewna firma budowlana, z powodzeniem i radością używa pierwszej takiej wkrętarki, bez akumulatorka i bardzo są zadowoleni, z takiego rozwiązania. Zrobiłem, następne trzy zasilacze, do pozostałych wkrętarek. Czekają na klientów. :roll:
przez kuna
28 stycznia 2014, o 15:33
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Tratwa Biallego

Ależ z przyjemnością! Jakże ja Ci odpłacę się? Wezmę na hol, gdy będzie trzeba! Serdecznie dziękuję. Nigdy sam nie wpadłbym na TO! :||:
przez kuna
20 lutego 2014, o 17:01
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

Re: Zimowy spływ Pilicą 25 zł od osoby z kateringiem

Bardzo dziękuję, Ewo. Rozumiesz mnie. Tylko co pani Żona, wróciła ze szpitala. Nie wolno Jej schylić się i cokolwiek, robić. Groziłoby jej ślepotą. I jak tu być krnąbrnym. Zwłaszcza, że oszukałem. Ale zaznaczyłem, że koniec czerwca, jest bezwzględnie umówiony i żadnych odstępstw, nie będzie! Bo jakże mogłoby być inaczej. Za oknem, jakby rzadki koncentrat, skropliny mgły porannej, gdzieniegdzie kropi. I nie jest to deszcz. Słońce powoli przebija się przez chmurki. Bardzo chciałbym być z Wami
i... przepraszam! :oops:
przez kuna
22 lutego 2014, o 10:51
 
Skocz do działu
Skocz do tematu

,,Wiatr i woda" oraz Dzień Kajakarza - 3-6 kwietnia 2014

,,Wiatr i woda" oraz Dzień Kajakarza: http://www.wiatriwoda.pl/aktualnosci/dzien-kajakarza,3.html :||:

26. Targi Sportów Wodnych i Rekreacji

WIATR i WODA

3 - 6 kwietnia 2014
Stadion Narodowy w Warszawie


Od trzeciego do szóstego kwietnia 2014 roku w Warszawie trwać będzie coroczne wielkie święto sportów wodnych – Targi Sportów Wodnych i Rekreacji WIATR i WODA. Już po raz dwudziesty szósty na targach spotkają się przedstawiciele branży oraz miłośnicy sportów wodnych Polski i zagranicy. Tym razem jednak najpiękniejsze jachty, luksusowe łodzie motorowe, najszybsze skutery, nowoczesny sprzęt żeglarski i motorowodny podziwiać będziemy po raz pierwszy w nowym, wielofunkcyjnym obiekcie – na Stadionie Narodowym.


Coroczną tradycją Targów WIATR i WODA jest sobotni Dzień Kajakarza. Powstały przy współpracy z Magazynem „Wiosło” program, także w tym roku wypełnią ciekawe spotkania, niezwykłe prezentacje i wykłady. Już dziś zapraszamy wszystkich miłośników kajakarstwa do odwiedzenia Targów i udziału w programie tegorocznego Dnia Kajakarza w targową sobotę tk. 5 kwietnia 2014.
przez kuna
28 lutego 2014, o 10:53
 
Skocz do działu
Skocz do tematu