| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

O wszystkim i niczym, ale kulturalnie.

Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez rawa » 1 grudnia 2018, o 00:02

Kiedy usłyszałem w radiu o likwidacji wiatraków w PRL-u Plus pomyślałem że mamy już już wiosnę a dokładnie 1 kwietnia.
W kraju z najbardziej zasyfiałym powietrzem nie tylko w Europie takie pomysły , nobla trzeba dać .
Nowe prawo wodne to przy tym pikuś, co jeszcze zobaczymy spod pióra tych nieudaczników, widziałem dzisiaj pomysł podatku od kopert nowożeńców, ja pierdo.. .
Może stawka będzie ze średnią ceną rocznika i nadwagi, albo od ilości wysłanych zaproszeń, a zwolnienie z podatku dla 2+1 w drodze.
Nie mam już małych dzieci ale zastanawiam się, jak odpowiadają dzisiaj rodzice na trudne pytania.
Trzeba się uczyć języków bo wstyd za chwilę będzie być , układ jest zamknięty.
Innego dnia dowiedziałem się że prezydent elekt Brazylii ma plany wyrżnięcia Amazonii , ciekawe skąd brał lekcję.
Czy jesteśmy bezbronni wobec takich debili ?
Mniej z nas zostanie niż z dinozaurów i to nie nasze wnuki będą cierpieć przez takie zmiany ale nasze dzieci.
Życzę każdemu co najmniej 2 szarych komórek przy urnie.
Jeszcze jest wybór jaka to będzie urna.

rawa
Jeżeli czegoś nie wolno a bardzo się chce, to można.
Nie walcz z wiatrem, rozłóż ręce i spróbuj dzięki niemu szybować.
Avatar użytkownika
rawa
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 191
Dziękowano: 359
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez Waho » 1 grudnia 2018, o 09:14

Wiesz co rawa przeczytaj jakąś książkę, zobacz jakiś film, :lol:
a może lepiej idź do lekarza bo od czytania i oglądania tych szmatławców ……….

Avatar użytkownika
Waho
******
 
Dziękował/a : 315
Dziękowano: 156
Dołączył/a: 25 sierpnia 2013
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Sprzęt: Łódka, deska SUP, kanu.

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez marcel » 1 grudnia 2018, o 10:57

rawa napisał(a):Kiedy usłyszałem w radiu o likwidacji wiatraków w PRL-u Plus pomyślałem że mamy już już wiosnę a dokładnie 1 kwietnia.
W kraju z najbardziej zasyfiałym powietrzem nie tylko w Europie takie pomysły , nobla trzeba dać .



Akurat pomysł wywalenia wiatraków, ma głęboki sens. Ta inwestycja po prostu nigdy nie była uzasadniona ani ekonomicznie, ani ekologicznie. Początek mody na wiatraki zaczął się w Niemczech. Nie dlatego że coś to dawało, tylko dlatego że prąd z wiatraka był dotowany. Wysokość dotacji była tak wielka, że opłacało się kupić prąd na rynku, "przepuścić go przez wiatrak", i sprzedać z zyskiem jako ekologiczny. Dziesięć lat temu był na zachodzie ogromny skandal, bo okazało się że przepisy nie zabraniają takiej kombinacji, i ekipy która przewaliła tym sposobem grube mln Euro - nie da się ukarać. No i przy okazji trzeba by się przyznać że ekologiczny plan był do dupy.
Co zrobiono? Promocję na wiatraki na wschodzie. Mniej więcej 80% tego co kręci się u nas, to używki z Niemiec i Francji. Za kilka lat kończą się resursy na poszczególne elementy i trzeba by cały wiatrak zdemontować, wymienić łożyska, sprawdzić izolację, elektronikę itp. Koszt czyni przedsięwzięcie nieopłacalnym.
Dodatkowo - wiatrak w energetyce to samo zło. Sieć energetyczne to nie staw z wodą do której wlewamy małymi kubełkami a potem czerpiemy kiedy potrzeba.
Wpływ i wypływ musi być w każdej chwili zbilansowany a źródła muszą być zsynchronizowane. Wiatrak jest ogromnie niestabilnym źródłem. Raz daje więcej, raz mniej i jest nieprzewidywalny. Do tego, żeby uzyskać synchronizację z siecią - nie da się zastosować samych generatorów. One pracują w układzie generator->falownik. Falownik na dzień dobry 20% przekształca w ciepło. Do tego jaki by nie był, choćby założyli najlepszy mostek H na szybkich MOSFETach i filtrowanie choinkowe - zawsze siecze harmonicznymi i pikami Diraca. Obrazowo mówiąc generuje masę zakłóceń w sieci, a sinusoida która z niego wychodzi nigdy do końca sinusoidą nie jest.

Problem smogu, przy obecnym poziomie technologii jest do rozwiązania poprzez ocieplenie, gazyfikację domów i modyfikację bloków w elektrowniach węglowych. Nawet elektrownia atomowa by tu nie pomogła. Wszelkie akcje typu wiatrak, solar, piec węglowy piątej klasy - to tylko pseudo rozwiązania które dobrze wyglądają na papierze, a życie je boleśnie weryfikuje.
Avatar użytkownika
marcel
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 91
Dziękowano: 346
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Lokalizacja: Czeladź
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez rawa » 1 grudnia 2018, o 11:16

Waho napisał(a):Wiesz co rawa przeczytaj jakąś książkę, zobacz jakiś film, :lol:
a może lepiej idź do lekarza bo od czytania i oglądania tych szmatławców ………


U mnie bana masz na dłużej niż na tydzień intelektualisto, wielki zwolenniku literatury i filmu, miłośniku ortografii.
rawa
Jeżeli czegoś nie wolno a bardzo się chce, to można.
Nie walcz z wiatrem, rozłóż ręce i spróbuj dzięki niemu szybować.
Avatar użytkownika
rawa
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 191
Dziękowano: 359
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez miandas » 1 grudnia 2018, o 11:18

rawa napisał(a):
Waho napisał(a):Wiesz co rawa przeczytaj jakąś książkę, zobacz jakiś film,
a może lepiej idź do lekarza bo od czytania i oglądania tych szmatławców ………


U mnie bana masz na dłużej niż na tydzień intelektualisto, wielki zwolenniku literatury i filmu, miłośniku ortografii.
Rawa lejesz miód na moje umęczone serce i dajesz nadzieję mojemu rozumowi.
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
*******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1987
Dziękowano: 465
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez Waho » 1 grudnia 2018, o 12:17

marcel napisał(a):
rawa napisał(a):Kiedy usłyszałem w radiu o likwidacji wiatraków w PRL-u Plus pomyślałem że mamy już już wiosnę a dokładnie 1 kwietnia.
W kraju z najbardziej zasyfiałym powietrzem nie tylko w Europie takie pomysły , nobla trzeba dać .



Akurat pomysł wywalenia wiatraków, ma głęboki sens. Ta inwestycja po prostu nigdy nie była uzasadniona ani ekonomicznie, ani ekologicznie. Początek mody na wiatraki zaczął się w Niemczech. Nie dlatego że coś to dawało, tylko dlatego że prąd z wiatraka był dotowany. Wysokość dotacji była tak wielka, że opłacało się kupić prąd na rynku, "przepuścić go przez wiatrak", i sprzedać z zyskiem jako ekologiczny. Dziesięć lat temu był na zachodzie ogromny skandal, bo okazało się że przepisy nie zabraniają takiej kombinacji, i ekipy która przewaliła tym sposobem grube mln Euro - nie da się ukarać. No i przy okazji trzeba by się przyznać że ekologiczny plan był do dupy.
Co zrobiono? Promocję na wiatraki na wschodzie. Mniej więcej 80% tego co kręci się u nas, to używki z Niemiec i Francji. Za kilka lat kończą się resursy na poszczególne elementy i trzeba by cały wiatrak zdemontować, wymienić łożyska, sprawdzić izolację, elektronikę itp. Koszt czyni przedsięwzięcie nieopłacalnym.
Dodatkowo - wiatrak w energetyce to samo zło. Sieć energetyczne to nie staw z wodą do której wlewamy małymi kubełkami a potem czerpiemy kiedy potrzeba.
Wpływ i wypływ musi być w każdej chwili zbilansowany a źródła muszą być zsynchronizowane. Wiatrak jest ogromnie niestabilnym źródłem. Raz daje więcej, raz mniej i jest nieprzewidywalny. Do tego, żeby uzyskać synchronizację z siecią - nie da się zastosować samych generatorów. One pracują w układzie generator->falownik. Falownik na dzień dobry 20% przekształca w ciepło. Do tego jaki by nie był, choćby założyli najlepszy mostek H na szybkich MOSFETach i filtrowanie choinkowe - zawsze siecze harmonicznymi i pikami Diraca. Obrazowo mówiąc generuje masę zakłóceń w sieci, a sinusoida która z niego wychodzi nigdy do końca sinusoidą nie jest.

Problem smogu, przy obecnym poziomie technologii jest do rozwiązania poprzez ocieplenie, gazyfikację domów i modyfikację bloków w elektrowniach węglowych. Nawet elektrownia atomowa by tu nie pomogła. Wszelkie akcje typu wiatrak, solar, piec węglowy piątej klasy - to tylko pseudo rozwiązania które dobrze wyglądają na papierze, a życie je boleśnie weryfikuje.



Liczy się tylko kasa.
Załączniki
Wiatraki.jpg
Wiatraki.jpg (162.21 KiB) Przeglądane 1475 razy
Avatar użytkownika
Waho
******
 
Dziękował/a : 315
Dziękowano: 156
Dołączył/a: 25 sierpnia 2013
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Sprzęt: Łódka, deska SUP, kanu.

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez rawa » 1 grudnia 2018, o 12:50

Marcel,
bardzo cenie szerokie spojrzenie na sprawę (jak zwykle), ale nie możemy mieszać rzeczywistości.
Inwestycja nie uzasadniona ekonomicznie , tyle że w większości w prywatnych rękach.
Wiatraki są złe bo stworzono wokół nich złe prawo , które daje możliwości nadużyć , to co jest do poprawienia ?
Nikt nie proponuje zakazu stawiania nowych siłowni , mówi się o złomowaniu istniejących !!!, te betonowe bloki na których stoją przetrwają dłużej od piramid bo ich niwelowane też będzie nieopłacalne.
Nurkowanie w szczegóły techniczne typu falowniki i Mosfety zniechęca raczej do lektury, gdybym nie był elektronikiem też bym niewiele rozumiał, a co mają powiedzieć humaniści, miłośnicy sztuki, literatury i filmu. :)
rawa
Jeżeli czegoś nie wolno a bardzo się chce, to można.
Nie walcz z wiatrem, rozłóż ręce i spróbuj dzięki niemu szybować.
Avatar użytkownika
rawa
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 191
Dziękowano: 359
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez marcel » 1 grudnia 2018, o 13:46

No dobra, ujmę to inaczej w słowa.

1. Wiatrak w naszej strefie klimatycznej nigdy nie będzie opłacalny. Ilość energii którą może wyprodukować, jest za mała w stosunku do poniesionych kosztów.
2. Żeby zachęcić do budowy wiatraków, dano dotacje które zostały wykorzystane niezgodnie z zamiarem, ale zgodnie z prawem.
3. Przyszło otrzeźwienie, więc żeby zmniejszyć stratę, odsprzedano to za psi pieniądz wschodniemu sąsiadowi.
4. U wschodniego sąsiada, bez dotacji, wiatrak tak samo nie ma racji bytu.
5. Wiatraki kupione od zachodniego brata, zużyły się i trzeba się ich pozbyć, zanim zaczną się wywracać. Ich zakładana trwałość to 30lat i to nie tyczy się samego generatora ale całej konstrukcji.

Jesteśmy w chwili decyzji - budować nowe, choć już wiadomo że tylko na tym stracimy, czy iść w inne rozwiązania.
Avatar użytkownika
marcel
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 91
Dziękowano: 346
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Lokalizacja: Czeladź
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez Waho » 1 grudnia 2018, o 14:45

Eko jest tylko żeglarstwo.

Avatar użytkownika
Waho
******
 
Dziękował/a : 315
Dziękowano: 156
Dołączył/a: 25 sierpnia 2013
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Sprzęt: Łódka, deska SUP, kanu.

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez hangman » 1 grudnia 2018, o 16:06

Ile jest w Polsce elektrowni cieplnych? Pewnie z 60.
Ja te rozproszone źródła energii odnawialnej uważam za swoiste bezpieczeństwo energetyczne.
Korzystam z kolektorów, które mi w sezonie maj-połowa września grzeją skutecznie wodę użytkową,
a panele solarne mają zapewnić prąd do obsługi awaryjnej pomp grzewczych domu i części oświetlenia LED.
Ja bym takie wiatraki stawiał pod konkretnych, lokalnych odbiorców, np. wsie, osiedla.
Inżynierem po temacie nie jestem, więc rozwiązań techniczno elektrycznych nie znam.
I pomijam tu politykę, chociaż bardzo krzywym okiem patrzę na działanie obecnych złodziei.
Świat kręci się dookoła moich marzeń...
Avatar użytkownika
hangman
******
 
Dziękował/a : 24
Dziękowano: 223
Dołączył/a: 05 lipca 2015
Sprzęt: samoróbki, KL12 itp, Nomad

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez Krzyś66 » 1 grudnia 2018, o 19:06

Dla mnie od lat sprawa jest prosta : fotovoltaika.W Niemczech w wielu rejonach jest więcej dachów z ogniwami jak tych bez ogniw , a chyba na wszystkich nowo budowanych obiektach użyteczności publicznej są one obowiązkowe.Gdyby każde gospodarstwo rolne miało ogniwa na dachach budynków i mały (a nie 100 metrowy kolos) wiatrak , do tego sieć biogazowni i mielibyśmy sporo czystej energii.Gdyby przeliczyć koszt budowy elektrowni jądrowej to podejrzewam ,że taniej byłoby za darmo dać ludziom te urządzenia o których pisałem a nadwyżki energii odbierać też darmo.Ale ... jakiż to efekt medialny - jakieś tam ogniwa na dachu ...pchi ... siłownia jądrowa to jest to...
Siłownie wiatrowe działały tylko dzięki handlowi świadectwami emisji CO2.Gdy wiatrak się zepsuje to se stoi nie naprawiany(tak przy najmniej bywa na Suwalszczyźnie) bo koszt naprawy by się nigdy nie zwrócił.Wygaszanie siłowni wiatrowych (powinno być bez jakichś nakazów)to jeden z nielicznych pomysłów miłościwie nam panujących, który nie jest kompletnie bez sensu.
Krzyś66
*****
 
Dziękował/a : 9
Dziękowano: 288
Dołączył/a: 23 września 2013
Sprzęt: K1

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez miandas » 1 grudnia 2018, o 21:28

Rozmowa o szczegółach dotyczących energii odnawialnej jest obarczona takim błędem, że nie jestem specjalistą. Ale oczywiście jestem Polakiem, więc nie znam się ale się wypowiem :D
Jeśli chodzi o wiatraki - czytałem niedawno taką analizę, że to się może opłacać - ważne jest uzupełnienie sieci wiatraków innymi źródłami. Kiedy nie wieje, włącza się coś innego. Ważne jest też spięcie wszystkich źródeł w jeden system, który automatycznie reguluje podażą w sytuacji zmiennego popytu. Jednak, żeby to śmigało, muszą te cholerne wiatraki być. Dlatego etap z dotowaniem musi się odbyć, bo inaczej ta infrastruktura nie powstanie, bo żadnego prywatnego inwestora nie będzie na to stać. To ważne: jesteśmy na etapie budowy infrastruktury, a nie czerpania profitów. Muszą być również farmy solarne, być może małe elektrownie wodne (choć każdy, kto pływa wie, że to niekoniecznie jest dobry pomysł) jako uzupełnienie sieci.
Parę razy byłem tu i ówdzie na zachodzie (Niemcy, Włochy, Dania, Francja) - farm wiatrowych jest tam wszędzie od groma, a nie sądzę, by rządy tych krajów, niezależnie od tego, czy są z prawicy, czy kompletnymi lewakami, aż tak postradały zmysły.

Ważne jest coś innego: musimy zrezygnować z energii ze źródeł kopalnych. Efekt cieplarniany to nie jedyna, choć pewnie najważniejsza rzecz (jesteśmy naprawdę w czarnej dupie). Ale jeśli nawet ktoś w to nie wierzy, to jest inny argument - to po prostu straszny syf i degradacja środowiska.

Jest jeszcze rzecz dotycząca farm wiatrowych. Wielu przeciwników podnosi argument dotyczący zagrożenia dla ptaków. Są różne dane. Jednak przeważają opinie, że to zagrożenie nie jest większe, niż w przypadku np. wysokich budynków. Płynęliśmy Bugiem z ornitologiem (pozdrawiam Cię Radku), który opiniował wielokrotnie lokalizację tych wiatraków - bierze się pod uwagę gatunki występujące w okolicy, trasy przelotów, terytoria, wysokość lotów i to zagrożenie się minimalizuje.
Z drugiej strony - musimy sobie uświadomić, że elektrownia węglowa, to: 1) kopalnia 1a) kopalnia odkrywkowa 2) hałdy 3) zanieczyszczenia związane z transportem węgla 4) elektrownia z produtami spalania - to powoduje degradację całych ekosystemów z ptakami, owadami, ssakami, ludźmi i wszystkimi istotami żywymi. Wystarczy przejechać się w okolicę elektrowni, by wiedzieć, o czym mówię, a przecież zasięg zanieczyszczeń to nie kilka kilometrów wokół zakładu ale cała biosfera.
Tak więc śmierć ptaków towarzysząca elektrowniom wiatrowym, aczkolwiek szalenie przykra (kto mnie zna, ten wie, że mam pierdolca a punkcie wszelkiej gadziny), nie jest argumentem przeciwko rozwojowi tej formy energetyki.

No. Mogłem sobie pofolgować, nareszcie dorwałem się do klawiatury.
Waho - od razu napiszę. Po piersze: nie interesuje mnie twoje zdanie, po drugie: i tak Cię zablokowałem na stałe :)
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
*******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1987
Dziękowano: 465
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez marcel » 1 grudnia 2018, o 22:25

:P to tu mogę się z czystym sumieniem wypowiedzieć jako Polak, no i jako specjalista. Dziesięć lat robię w tej branży.

Sieć energetyczna działa z ogromną bezwładnością. Wiatr może wiać przez pół godziny, potem nie wiać przez dwie. Energetyka nie ma akumulatorów. To co wchodzi, musi wyjść w danej chwili. Zwiększanie obciążenia na generatorze zajmuje pół godziny*, bo trzeba go utrzymać na stałych obrotach niezależnie ile z niego bierzemy. Obrazowo - obciążenie to taki hamulec. Więc na generator dajemy więcej pary, ale mocniej zaciskamy dźwignię hamowania. Obroty są stałe.
W energetyce planuje się nawet wschody i zachody słońca, żeby odpowiednio przepychać prąd z kraju do kraju.

BTW: kto słyszał o akcji godzina dla ziemi? Gdyby ta akcja się udała w całej Europie, tak żeby wszyscy się zaangażowali, ludzie, firmy, kraje i w jednej chwili wyłączyli całe oświetlenie na jedną godzinę, to potem mielibyśmy czarny tydzień :) i moglibyśmy się pławić w blasku naftowych lamp.


* Orientacyjny czas, bo to zależy od wielkości generatora. Największy jaki widziałem ważył 20ton miał nominalne obroty 3000 na minutę. Możecie wierzyć - to nie chce zwalniać.
Avatar użytkownika
marcel
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 91
Dziękowano: 346
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Lokalizacja: Czeladź
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez Waho » 2 grudnia 2018, o 11:45

miandas napisał(a):
Po piersze: nie interesuje mnie twoje zdanie, po drugie: i tak Cię zablokowałem na stałe :)



Mnie też nie interesują twoje wypociny. 8-)
Avatar użytkownika
Waho
******
 
Dziękował/a : 315
Dziękowano: 156
Dołączył/a: 25 sierpnia 2013
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Sprzęt: Łódka, deska SUP, kanu.

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez Krzyś66 » 2 grudnia 2018, o 12:45

Marcel chyba wystarczająco fachowo wyjaśnił na czym polega problem z wiatrakami.W Niemczech przy nadmiarze produkcji z wiatraków ratują się(ratowali ? bo dawno o tym czytałem)przesyłaniem energii do Polski lub przez Polskę na pd swego kraju .Obecnie przy prognozowanych silnych wiatrach wyłącza się część farm ... płacąc za to operatorowi.Do tego trzeba doliczyć żywotność tych urządzeń i sprawa nie jest tak różowa.Oczywiście ogniwa też mają beznadziejnie krótką żywotność ale koszt ich wymiany jest niewspółmiernie niższy jak w przypadku wiatraków(do wielu na czas ich budowy i instalacji były budowane drogi z płyt betonowych aby ciężki dźwig mógł dojechać , teraz gdy toto się popsuje ... trzeba by powtórzyć tę kosztowną zabawę).
Małe elektrownie wodne , mimo że wbrew moim kajakowym interesom , uważam za jeden z koniecznych elementów , oczywiście powinny być obowiązkowo wyposażone w przepławki o konstrukcji konsultowanej z ichtiologami czy kimś innym kto wie a nie z kimś komu się wydaje że wie.
Nie liczyłem na dziś, ale jeszcze jakieś dwa lata temu koszt instalacji ogniw dla mego gospodarstwa o wystarczającej mocy(nie chodzi mi o zasilanie sprzętu agd) i ewentualny zysk z odsprzedaży nadmiaru prądu, była taki że urządzenie się spłacało pod koniec jego okresu żywotności czyli , dla mnie oszczędności wyniosły by mniej więcej zero ... to ja przepraszam ale w imię ideałów ekologicznych jeść tamtej żaby nie chciałem.Gdy koszt będzie taki że mniej więcej w połowie żywotności ogniw będziemy mieli energię za darmo i jakiś niewielki zysk z odsprzedaży , to chętnych byłoby zapewne wielu.
Krzyś66
*****
 
Dziękował/a : 9
Dziękowano: 288
Dołączył/a: 23 września 2013
Sprzęt: K1

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez hangman » 2 grudnia 2018, o 19:08

A elektrownie szczytowo pompowe nie rozwiązałyby problemów magazynowania chwilowo niechcianej energii?
Świat kręci się dookoła moich marzeń...
Avatar użytkownika
hangman
******
 
Dziękował/a : 24
Dziękowano: 223
Dołączył/a: 05 lipca 2015
Sprzęt: samoróbki, KL12 itp, Nomad

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez mlodek » 2 grudnia 2018, o 22:07

Od kilku dziesięcioleci czekam na uczciwą analizę energetyki jądrowej.
Avatar użytkownika
mlodek
*****
 
Dziękował/a : 140
Dziękowano: 279
Dołączył/a: 07 lutego 2015
Lokalizacja: Siedlce (Mazowieckie)
Sprzęt: canoe (Wichita/Prospector)

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez Krzyś66 » 2 grudnia 2018, o 22:21

mlodek napisał(a):Od kilku dziesięcioleci czekam na uczciwą analizę energetyki jądrowej.

Podejrzewam ,że się nie doczekasz...Mam przyjemność znać profesora od żywienia , gość pracuje u nas ale też na uczelniach za granicą.Kiedyś kolega spytał go : jak to jest , tak na prawdę ze szkodliwością(tu możesz wpisać dowolny produkt spożywczy inny jak woda)a on na to z rozbrajającą szczerością : to zależy ... zależy jaka teza jest do udowodnienia , dla obu przeciwstawnych mogę podać podobną ilość argumentów popartych wieloletnimi rzetelnymi badaniami ...
Krzyś66
*****
 
Dziękował/a : 9
Dziękowano: 288
Dołączył/a: 23 września 2013
Sprzęt: K1

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez rawa » 2 grudnia 2018, o 23:32

Pierwszy projekt elektrowni jądrowej padł w trakcie realizacji już za komuny po 7 latach budowy.
...... polska elektrownia jądrowa budowana w latach 1982–1989 w miejscu zlikwidowanej wsi Kartoszyno nad Jeziorem Żarnowieckim z siedzibą w Nadolu.
W 2011 roku Żarnowiec został przez PGE wytypowany wraz z dwiema innymi miejscowościami (Gąski oraz Choczewo) na miejsce lokalizacji pierwszej polskiej elektrowni atomowej, mającej powstać do 2020 roku.
Rządowe opracowanie z roku 2014 zakładało otwarcie pierwszej polskiej elektrowni jądrowej na rok 2024. Na początku roku 2015 minister skarbu ocenił ten termin na rok 2027.
Te dwie ostatnie daty to 3 lata i tego nie rozumiem wybory są co cztery.
Każda następna rozmowa o elektrowni jądrowej będzie tylko przed wyborami.
A 1g uranu to 22 wagony węgla i uważam że to byłaby dobra droga na odstawienie węgla na boczny tor.
rawa
Jeżeli czegoś nie wolno a bardzo się chce, to można.
Nie walcz z wiatrem, rozłóż ręce i spróbuj dzięki niemu szybować.
Avatar użytkownika
rawa
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 191
Dziękowano: 359
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: Zielona energia zagrożeniem dla rządzących

Postprzez McArthur » 3 grudnia 2018, o 09:49

Ja na energetyce i prądzie nie znam się zupełnie. Ale swoje zdanie mam :D

O ile wiatraki to samo zło: pracuje kiedy chce - a nie kiedy jest zapotrzebowanie na prąd.

Inne wady: ogromne szkody środowiskowe - I dla samych ludzi, ale też dla zwierząt przeszkoda.. Przy wiatrakach konieczne jest utrzymywanie w stałej gotowości normalnych elektrowni - wszystkie kotły pod parą. czyli nawet jeśli wiatraki dają tyle energii ile potrzeba - to koszty mają elektrownie które muszą utrzymać min 30% mocy, czyli być na właczonym "silniku".

Natomiast nie rozumiem oporu energetyki przez fotovoltaiką w domach: produkuje prąd gdy jest na niego zapotrzebowanie - w dzień. Jak dużo słońca=gorąco=prąd=klimatyzator - zdawałoby się ratunek dla sieci. Bo z jednej strony energetyka narzeka, że sieć nie wyrabia zapotrzebowania ..... ale nie zamierza wpuścic tego małego prądu do sieci co umożłiwiałoby chyba stabilizację napięcia. Takie rozproszenie źródeł zasialania chyba byloby korzystane dla całej sieci.
I niech nikt nie narzeka że niektóre linie trzeba wymieniać - skoro leci nimi tyle prądu, to trzeba i już. I chyba warto wymienić niektóre linie niż utrzymywać stare, nie dostosowane z 40% stratą na przesyle i gadać że prąd musi kosztować.....
McArthur
******
 
Dziękował/a : 47
Dziękowano: 302
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Następna strona

Powrót do Hyde Park

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


cron