| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Nasze i nie tylko relacje z wody, ze spływów i wypraw.
Regulamin działu
WAŻNE: Bardzo proszę o dodawanie do tytułu relacji daty rozpoczęcia wyprawy w formacie DD.MM.RRRR.

2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez marcel » 23 czerwca 2019, o 16:34

Trafił się długi weekend, żal było nie skorzystać. W środę rano, kolega podrzucił z całym majdanem do pracy. Dzięki temu, prosto po robocie mogłem iść na przystanek i ruszyć ku przygodzie.
Tramwaj którym jechałem na dworzec, wypadł z szyn zanim zdążył pokonać pierwszy przystanek a ja skasować bilet. Na szczęście udało mi się dojechać autobusem na czas. Wtedy spóźnił się pociąg. Musiał czekać na jakiś opóźniony międzynarodowy, i wyjechał 19 minut później. Dokładnie tyle czasu ile miałem na przesiadkę w Koluszkach...


Obrazek
Koluszki przywitały mnie pochmurną pogodą i brakiem pociągu do Tomaszowa. Pogoda po kilku minutach przerodziła się w nawałnicę, a pociąg na szczęście się odnalazł - przyjechał spóźniony.
Na miejsce - pole namiotowe przy Niebieskich Źródłach w Tomaszowie Mazowieckim dotarłem koło 20.00. Opłata 10pln, czyste toalety, prysznice z ciepłą wodą. W promocji była jeszcze impreza integracyjna jednej z łódzkim firm. Wystartowali o 22 skończyli o 2 nad ranem. Dobrze że byli starzy i muzykę puszczali z moich czasów ;)


Obrazek
Przemocą obudziłem się o 5.30. O 7.10 - na wodzie. Taki widok w miejscu startu.

Obrazek
Piaszczyste brzegi.


Obrazek
Park krajobrazowy. Pod koniec parku na lewym brzegu dwa namioty.
- Kajakarze - pomyślał Sztyrlitz..

Obrazek
Początek deszczu. Zaraz przed tym mostem trza było założyć sztormiak. W tej okolicy spotkałem też parę na kanu, która stosowała odmienną strategię. Deszcz ciepły, płyniemy w kostiumach - mniej potem do suszenia.


Obrazek
Kościół w Inowołdzu. Tu był stres. Dosłownie parę metrów niżej zaczyna się kamienne bystrze. Kajak utknął z takim dźwiękiem, że już czułem koniec spływu i konieczność klejenia łaty. Późniejsza wizja lokalna pokazała że nie ma nawet śladu. Chyba (głupi ma szczęście) siadłem na jedynej oponie wśród kamieni stąd taki odgłos.


Obrazek
Padać przestało, za to znów dostępne sielskie widoki. Woda nie jest żółta, jest przejrzysta. Po prostu dno to czysty piasek, a głębokość niewielka.
Z głębokością wogóle był problem. Tak niski stan wody, że cała praktyka na temat układania się głębin na zakolach - brała w łeb. To czy głębiej po lewej czy po prawej stronie wyspy, albo na wypukłym czy wklęsłym brzegu - ruletka a nie ocena.
Tyle razy co na tym spływie, to jeszcze z kajaka nie wysiadałem. Co mnie zaskoczyło, pomimo dziesiątek otarć o piasek po dnie jakoś tego nie widać. To cieszy.

Obrazek
Nocleg pierwszego dnia. 42km zrobione, bark niestety zaczął boleć. Za promem po lewej stronie, przystań i pole namiotowe za 10pln ;). Prysznic, suszenie, kolacja i spać.

Obrazek
Filtrowanie wody na kolację. Ciekawostka. W ciągu dnia wypijałem: 0,7 litra wody z magnezem (tabletki z lidla), 0,5 litra izotoniku (tabsy z Decathlona), 0,7 litra samej wody, i około 1.0 litra herbaty. Trzy litry, a i tak w nocy się budziłem żeby jeszcze pociągnąć z flachy. Całą wodę brałem z rzeki - nie miałem nic zapasu. Filtr spokojnie dawał radę, większość piłem nieprzegotowaną i skutków ubocznych nie było.

Obrazek
Początek drugiego dnia. Rzadki przypadek drzewa objedzonego przez latające bobry - od góry.


Obrazek
Drugi dzień prawie cały wśród pól i pastwisk. Koło 18.00 spotkałem znowu ludzi na kanu, szykowali się już do obozowania na dziko. Wogóle to mijałem się z nimi przez dwa dni wielokrotnie.

Obrazek
Na koniec drugiego dnia gwałtowna burza. Pierwszy raz jak rozbiłem sam tropik od namiotu i siedziałem pod nim przez godzinę. Dopiero jak deszcz ustąpił, to doprowadziłem obozowisko do porządku. Przy okazji, inaczej złożyłem kajak, żeby był węższy. Bo jestem gruby i nie mieśliliśmy się razem w namiocie.

Obrazek
Poranek dnia trzeciego. Sielanka. Słonce, lekkie chmury. Nieziemska ilość komarów. Przed wyjazdem kupiłem środek na komary w wersji dla dzieci (mniej szkodliwy). Miał on głównie znaczenie psychologiczne, bo komary się nim nie przejmowały.

Obrazek
Trzeci dzień, to w końcu na tyle dobra głębokość, że pływanie meandrami zdaje egzamin. Ponieważ Pilica to kombinat kajakowy, a są wakacje, w ciągu dnia minąłem ze 200-300 kajaków.
Mam problem ze słońcem. Wczoraj uciekając z rzeki przed burzą, zgubiłem emulsję do opalania. Poobkładałem się czym tylko mogłem, ale słońce i tak złapało w kilku miejscach.


Obrazek
Wytęż wzrok i znajdź lisa na zdjęciu ;)



O 16.15 dotarłem do Warki. Sensowny pociąg był o 17.00 więc bez szans żeby się zebrać. Nocleg na polu namiotowym - 100 m za mostem kolejowym lewy brzeg. Tylko nie pomylić, bo zaraz za mostem na lewym brzegu jest miejsce gdzie kończą spływy kajakowe, ale tam kempingu nie ma.

Obrazek
Poszedłem znaleźć dworzec, żeby kupić bilety. Po drodze dwie główne atrakcje Warki. Powyżej zabytkowy wóz strażacki.


Obrazek
I pomnik ku czci lotników. Spawane aluminium na stalowym szkielecie. Jak dla mnie, jeden z tych pomników które mają to coś. Ciężko od niego oderwać wzrok.

Z racji tego że była sobota wieczór, kasy na dworcu były już zamknięte. Zostało mi przyjść rano. Dodatkowym mankamentem był brak taksówek w Warce. Serio. Miasto kojarzone z reklam jako oaza szczęśliwości i luzu ma wszystkiego trzy taksówki na krzyż, i dojechanie rano do dworca jest rzeczą niemożliwą.
W niedzielę rano wstałem 3.50, spakowałem klamoty i lazłem na dworzec na pociąg o 6.08 do Warszawy.


Obrazek
Dworzec Warszawa Zachodnia. Chyba ktoś z włodarzy nie lubi tej dzielnicy. Poprzedni raz na tym obiekcie byłem dziesięć lat temu i prawdę mówiąc nie widać żeby było dużo lepiej. To jest taki cargo-port. Dużo, masowo, nikt ważny tu nie bywa, po co inwestować.
Avatar użytkownika
marcel
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 91
Dziękowano: 346
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Lokalizacja: Czeladź
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez rawa » 23 czerwca 2019, o 17:18

Pouczający i bardzo fajny wypad - moje gratulacje. :m_:
Dla mnie niewyobrażalna wyprawa bez samochodu, ale jest to niewątpliwie dodatkowa atrakcja.
Taka akcja musi być zaplanowana w szczegółach, ale Ty z tym na pewno nie masz problemu.
No i te filtrowanie, z matematyki wynika że na 3 dni nie sposób zabrać wody, trudniej o zaufanie w polskie rzeki.
Po afrykańskiej wodzie z lodu trafiłem pod kroplówkę w same święta i mam uraz do takich płynów.
Myślę też że taki weekend bez towarzysza jest chyba trudniejszy.
Burza i deszcz w zestawie gratis, mogą zrujnować taką wycieczkę.
42 km !!! w pierwszy dzień, to razem ile ?
rawa
Jeżeli czegoś nie wolno a bardzo się chce, to można.
Nie walcz z wiatrem, rozłóż ręce i spróbuj dzięki niemu szybować.
Avatar użytkownika
rawa
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 192
Dziękowano: 359
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez peterka » 23 czerwca 2019, o 17:41

Nie znam tych okolic. Bliżej Wawy i dodatkowo początek wakacji i jeszcze długi
weekend w pakiecie to i większą ilość kajaków napotkałeś. Zdjęcia zachęcające. Gratulacje.
,,Płynie sie po to - żeby płynąć" R.Polański ,, Nóż w wodzie"
Avatar użytkownika
peterka
*******
 
Dziękował/a : 595
Dziękowano: 579
Dołączył/a: 09 sierpnia 2014
Sprzęt: Solar 410c twist 2 helios1

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez marcel » 23 czerwca 2019, o 18:03

@rawa
- Wypad bez auta ma dużą zaletę: zaczynasz tu, kończysz tam, nie wracasz po pojazd. Są pociągi, autobusy no i jest blablacar. Zwłaszcza ten ostatni, na bardziej popularnych trasach jest super rozwiązaniem. Niestety taka logistyka ma też wadę - wszystko prędzej czy później wyląduje na grzbiecie, stąd trzeba przemyśleć czy warto zabierać daną rzecz. Dlatego np nie biorę dmuchanej poduszki tylko podkładam kapok pod głowę. No i miałem problem, bo jak kapok zamókł to musiałem podkładać ciuchy pod głowę a i tak było niewygodnie.
- Przygotowań jakichś specjalnych nie robię. Jedna opcja dojazdu, dwie powrotu, margines czasu na nieprzewidziane okoliczności.
- Woda. W te trzy dni zeszło 12-15 litrów. Płynąłem sam. Dla dwóch osób wyszłoby dwa razy tyle. 30litrów=20 półtoralitorywch butelek. Solar nie pomieści. Filtr robi robotę. Pilnuję tylko żeby brać wodę raczej ze środka nurtu i żeby była jak najbardziej przejrzysta.

@peterka
Pilica to zagłębie kajakowe. Wiedziałem że to komercyjna rzeka, ale nie sądziłem że aż tak. W Tomaszowie, znalazłem cztery firmy wypożyczające kajaki. w warce dziesięć. I nie są to firemki "Kazimierz, Syn i ich łódka". Mają na stanie po 40-60 kajaków, lawety, busy do transportu klientów. Na rzece przystanie spotyka się mniej więcej co 5km.

Z ważniejszych rzeczy: konieczna koszula z długim rękawem - właśnie na wypadek jak krem do opalania szlag trafi.
Avatar użytkownika
marcel
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 91
Dziękowano: 346
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Lokalizacja: Czeladź
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez peterka » 23 czerwca 2019, o 18:11

A dlaczego akurat Tam? Od Szczekocin lub Maluszyna...ba nawet od Żarnowca masz bliżej ( a chyba jeszcze nie byłeś, bo nie kojarzę Twojej relacji). Zadecydowały pociągi i blacary ?
,,Płynie sie po to - żeby płynąć" R.Polański ,, Nóż w wodzie"
Avatar użytkownika
peterka
*******
 
Dziękował/a : 595
Dziękowano: 579
Dołączył/a: 09 sierpnia 2014
Sprzęt: Solar 410c twist 2 helios1

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez marcel » 23 czerwca 2019, o 18:46

Bo od Tomaszowa nie ma przenosek :) . A chcialem miec w koncu splyw na luzie.
Avatar użytkownika
marcel
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 91
Dziękowano: 346
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Lokalizacja: Czeladź
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez peterka » 23 czerwca 2019, o 18:57

I to jest jakiś konkret i logiczne wyjaśnienie Twojego spływu. :m_: :||: . Może jesienią się tam wybiorę , ale jednak swoim autem.
,,Płynie sie po to - żeby płynąć" R.Polański ,, Nóż w wodzie"
Avatar użytkownika
peterka
*******
 
Dziękował/a : 595
Dziękowano: 579
Dołączył/a: 09 sierpnia 2014
Sprzęt: Solar 410c twist 2 helios1

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez grzeszko » 23 czerwca 2019, o 21:28

A jaki masz ten filtr? I o tych tabletkach też coś napisz. Ile Cię kosztowały bilety? Na każdym noclegu spuszczałeś powietrze? Piękny spływ.
grzeszko
**
 
Dziękował/a : 18
Dziękowano: 25
Dołączył/a: 08 maja 2018
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Sprzęt: kajaki pneumatyczne

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez Łysy » 23 czerwca 2019, o 21:34

Ciekawy spływ, chociaż widzę, że atrakcji zwłaszcza tych mniej pozytywnych nie brakowało. Pływanie, przy mocno niskim stanie wody czasami bywa męczące. Nie dość, że nie można spokojnie wiosła w wodzie zanurzyć, to jeszcze ciągłe wysiadanie z kajaka po jakimś czasie potrafi skutecznie uprzykrzyć pływanie. Z Twojego opisu wynika, że nocujesz razem z kajakiem w namiocie. Za każdym razem na noc spuszczasz powietrze i rano od nowa go pompujesz? Ja z reguły obracam kajak do góry dnem obok namiotu i tam sobie spokojnie spędza noc. Odpukać, jeszcze nie miałem w związku z tym żadnym przygód.
Zaciekawił mnie patent z filtrowaniem wody. Fajnie było by zamiast zgrzewki wody zabrać na kajak niewielką butelkę. Jednak jak przeglądałem opisy tego typu filtrów, to większość chwali się usuwaniem zanieczyszczeń biologicznych. Co jednak z zanieczyszczeniami chemicznymi takimi jak przemysł, nawozy z pól, spuszczanie różnej maści ścieków do rzeki. Odważył byś się napić nieprzegotowanej, ale przefiltrowanej wody z takiej rzeki jak np. Wisła?
Łysy
***
 
Dziękował/a : 131
Dziękowano: 143
Dołączył/a: 01 grudnia 2014
Lokalizacja: Kraków
Sprzęt: Gumotex Solar 410c

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez marcel » 24 czerwca 2019, o 01:01

Co do logistyki.
Bilet Katowice-Tomaszow to 55pln. Warka-Sosniwiec 74. W obu przypadkach czas przejazdu to okolo 4 godzin.

Tabletki, to izotonik cytrynowy z Decathlons, taki po 10pln za dziesiec sztuk. Aptonia, czy jakos tak.

Co do filtra, calosciowy test jest tu : http://swobodneplywanie.blogspot.com/20 ... n.html?m=1

Pilem za jego pomoca nieprzegotowana wode z wisly w Krakowie.

Co do chowania kajaka- tak chowam zawsze. Raz syszylem ponton na ogrodku I przebiegl po nim kot. Sto malych dziurek na jego trasie :(.
Avatar użytkownika
marcel
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 91
Dziękowano: 346
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Lokalizacja: Czeladź
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez RobertP » 24 czerwca 2019, o 05:36

marcel napisał(a):
Z ważniejszych rzeczy: konieczna koszula z długim rękawem - właśnie na wypadek jak krem do opalania szlag trafi.



O tak, ja pływam w w czymś takim

https://www.decathlon.pl/top-uv-dugi-rkaw-100-id_8403266.html
RobertP
****
 
Images: 0
Dziękował/a : 251
Dziękowano: 127
Dołączył/a: 01 marca 2016
Lokalizacja: W-wa
Sprzęt: Gumotex Solar

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez Adam » 24 czerwca 2019, o 08:38

Super wycieczka, brawo marcel :||:
Też się trochę zdziwiłem, że przywiało Cię aż w pobliskie mi rejony :)
Fakt, że od Tomaszowa nie ma na Pilicy przenosek - stałych oczywiście, ale przy niskiej wodzie i tak się trochę pomęczyłeś.
Ja też nie spuszczam powietrza na noc z kajaka, ale przypinam go stalową linką do czego się da - wtedy lepiej mi się śpi :D
Pozdrawiam :m_:
Avatar użytkownika
Adam
***
 
Dziękował/a : 14
Dziękowano: 100
Dołączył/a: 19 kwietnia 2014
Lokalizacja: Żerań
Sprzęt: Seabeard Discovery, Seawave

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez STARYKOŃ » 24 czerwca 2019, o 13:56

Również nie składam kajaka tylko podobnie jak Adam przywiązuje najlepiej do jakiegoś porządnego pnia . Fajnie że jest ten dział z relacjami z wypraw pomaga przy planowaniu , szczególnie mnie cieszy jeśli tak jak w twojej relacji autor napisze gdzie można się rozbić na noc
...żaden kapitan nie lubi, gdy burta w burtę cumuje z nim piracki okręt pełen uzbrojonych po zęby szaleńców, mających najwyraźniej ochotę towarzyszyć mu w następnym rejsie.
Robert M. Wegner – Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód - Zachód
Avatar użytkownika
STARYKOŃ
*
 
Dziękował/a : 19
Dziękowano: 15
Dołączył/a: 22 sierpnia 2018
Lokalizacja: Poznań
Sprzęt: igla2, ventura hydro force

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez marcel » 24 czerwca 2019, o 14:18

To żeby ułatwić podam jeszcze noclegi.

Dzień 0 - Tomaszów Mazowiecki, przystań Amber. Są domki, pole namiotowe, ciepła woda I toalety. Na tej ulicy są dwie przystanie, Amber jest dalej na południowy-zachód. (15pln/namiot z jedną osobą). Przystań która jest na północny wschód nie ma pola namiotowego.

Dzień 1 - 42km dalej. Domaniewice, lewy brzeg 100m za promem linowym (lina na wysokości 1m). Pole namiotowe, toalety, prysznic (10pln). Od brzegu do pola namiotowego jest jakieś 50m w głąb lądu. 500m do sklepu spożywczego.

Dzień 2- 37km, nocleg na dziko

Dzień 3 - 34km. Warka. 100m za mostem kolejowym lewy brzeg. Między brzegiem a wyspą jest plaza I z tej plaży jest jakieś 50m do kempingu. W plocie kempingu jest furtka, nie trzeba łazić dookoła. Plac namiotowy, domki, prysznice, toalety, kuchnia, przyłącza prądowe, restauracja. (10zł za namiot+15zł za człowieka)

W sumie 113km

Nadal nurtuje mnie myśl, że para na czerwonym kanu to też tutejsi forumowicze.
Avatar użytkownika
marcel
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 91
Dziękowano: 346
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Lokalizacja: Czeladź
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez miandas » 24 czerwca 2019, o 21:58

Ponieważ Pilica pojawiła się już w moim katalogu "do zrobienia", z ciekawością przeczytałem relację.
Serce rośnie, że tyle nas jest, i tak sobie pływamy
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
*******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1992
Dziękowano: 470
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez mlodek » 25 czerwca 2019, o 09:55

marcel napisał(a): ... Nadal nurtuje mnie myśl, że para na czerwonym kanu to też tutejsi forumowicze.

Jeżeli tak to może np. Łukasz z Martą ?.
Załączniki
19-52.jpg
19-52.jpg (293.11 KiB) Przeglądane 785 razy
Avatar użytkownika
mlodek
*****
 
Dziękował/a : 140
Dziękowano: 280
Dołączył/a: 07 lutego 2015
Lokalizacja: Siedlce (Mazowieckie)
Sprzęt: canoe (Wichita/Prospector)

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez Ted » 25 czerwca 2019, o 21:18

Zdjęcia zachęcają do zobaczenia czegoś więcej, będzie film ?
Pytałeś ostatnio o program do obróbki, więc czekam na jakieś video ;)
Ted
******
 
Dziękował/a : 551
Dziękowano: 630
Dołączył/a: 20 lutego 2014
Sprzęt: kajak pneumatyczny

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez marcel » 25 czerwca 2019, o 22:23

Ted napisał(a):Zdjęcia zachęcają do zobaczenia czegoś więcej, będzie film ?
Pytałeś ostatnio o program do obróbki, więc czekam na jakieś video ;)


A proszę bardzo
Avatar użytkownika
marcel
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 91
Dziękowano: 346
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Lokalizacja: Czeladź
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez miandas » 26 czerwca 2019, o 06:25

Zmęczyłem
Muszę tam kiedyś popływać
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
*******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1992
Dziękowano: 470
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: 2019.06.20-22 Trzy dni na Pilicy

Postprzez marcel » 29 czerwca 2019, o 21:54

RobertP napisał(a):
marcel napisał(a):
Z ważniejszych rzeczy: konieczna koszula z długim rękawem - właśnie na wypadek jak krem do opalania szlag trafi.



O tak, ja pływam w w czymś takim

https://www.decathlon.pl/top-uv-dugi-rkaw-100-id_8403266.html


Przymierzam taka dzisiaj, ale to na szczuplejszr osoby. Czasem maja jeszcze ubiory na pustynię i w nie będę celował
Avatar użytkownika
marcel
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 91
Dziękowano: 346
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Lokalizacja: Czeladź
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Następna strona

Powrót do Relacje - spływy, wyprawy, przygody. Wróciłem z...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kooniu i 22 gości


cron