| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Racje żywnościowe. MRE

O tym z czego, jak, na czym i w czym przyrządzać jedzenie.

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez mułrzeczny » 15 stycznia 2014, o 14:04

Kiedyś kolega wziął coś takiego na pieszą wędrówkę. Jemu smakowało. Dla mnie, ohyda!
Avatar użytkownika
mułrzeczny
*
 
Dziękował/a : 0
Dziękowano: 0
Dołączył/a: 13 stycznia 2014
Sprzęt: na wodzie :)

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez McArthur » 15 stycznia 2014, o 14:35

okresowo korzystam z Travellunch. MRE chyba nie na nasze kubki smakowe. Lepsze czasem zestawy z ARPOL, polskiej firmy.
Dla mnie mają ogromne zalety:
- są lekkie
- nie muszę się martwić temp. zewnętrzną
- nie muszę się martwić terminem przydatności do spożycia.
McArthur
******
 
Dziękował/a : 47
Dziękowano: 302
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez z_górki » 15 stycznia 2014, o 18:09

Słyszałem od ziomków że warto, nawet link dostałem http://www.sklep.arpol.net.pl/
Jeszcze nie miałem okazji, trzeba spróbować.
z_górki
*
 
Dziękował/a : 12
Dziękowano: 7
Dołączył/a: 21 czerwca 2013
Sprzęt: dętka od stara

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez dar_ek » 15 stycznia 2014, o 20:00

eltech napisał(a):Mam do Was pytanie czy używacie tego typu racji MRE lub innych
Czy Wam smakuje i co polecacie,

Używałem polskich wojskowych, bo najtańsze, francuskie ponoć najsmaczniejsze.
Da się zjeść bez problemu, choć smakowo szału nie ma :)
Najlepsze w nich te liofilizowane owoce na szybki kompocik po zalaniu wrzątkiem, a najgorsza chyba czekolada.
eltech napisał(a):Czy może sami tworzycie takie racje a jeśli tak to w jaki sposób i z czego

Można, ale po co? Trudno samemu tak dobrze (w małe porcyjki) i wodoszczelnie to zapakować.
A jak się tanio kupi, często na Allegro wojacy odsprzedają, to się nie opłaca klecić samemu.
Głęboka rzeka nie huczy - przysłowie greckie
Avatar użytkownika
dar_ek
*****
 
Dziękował/a : 11
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 11 czerwca 2013
Lokalizacja: Warmia
Sprzęt: czym się da, przeważnie kanu

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez dar_ek » 15 stycznia 2014, o 23:14

eltech napisał(a):Dar_ek można tworzyć racje i wiele osób to robi nawet robiąc batoniki regeneracyjne ale mi chodziło o to ze jeśli ktoś robi coś takiego to koszty są na pewno zdecydowanie dużo dużo mniejsze niż kupowanych.

Jak kupisz rację za 30 zł, a bywały nawet po 25 zł, to wątpię czy sam zrobisz taniej.
eltech napisał(a):A pakowanie to mniejszy kłopot bo można sobie żelazkiem zaprasować worki foliowe - sam tak kiedyś robiłem.

Tu nie chodzi o worek, ale spasowanie i małe porcyjki, kawy, herbaty, przypraw, marmoladki itp.
Samemu da się to naśladować, ale nie do końca.
eltech napisał(a):Chodzi mi o czyjeś doświadczenia w produkcji takich racji bo jeśli mam wydać ponad 30 zł i to na łeb na dzień to umówmy sie - jest to spora kasa bo sam się spokojnie taniej wyżywisz a stawka dzienna na osobę może wynieść nawet 5 zł i jestem w stanie niedowiarkom to udowodnić ale na to trzeba troszkę czasu poświęcić a tak myślę że można byłoby coś pomyśleć i przygotować samemu i smaczniejsze i taniej.
Na anglojęzycznych stronach czy nawet na jutubie jest sporo ale ja niestety nie klektam po angielsku - za moich czasów uczono nas po rusku :mrgreen:

Ale po co robić te racje, ja po prostu biorę żarcie (różniste) i tyle :)
A w drodze jeszcze dokupuję, bo po co taszczyć ziemniaki czy ryzykować stłuczenie jajek, zepsucie sera.
Racje biorę jedną, jako awaryjną pakę i tyle.
Głęboka rzeka nie huczy - przysłowie greckie
Avatar użytkownika
dar_ek
*****
 
Dziękował/a : 11
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 11 czerwca 2013
Lokalizacja: Warmia
Sprzęt: czym się da, przeważnie kanu

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez McArthur » 16 stycznia 2014, o 09:15

Na wyprawę zabieram zawsze:
- dania gotowe Travelllunch
- kuskus, makarony
- sosy w torebkach
- kabanosy
- suszone warzywa
- zupki w proszku
- suszone owoce
- suchary SU-2
- puszkę pasztetu
- marmoladę (zamykam w te szczelne pudełka do żywności, lekkie, łatwe do umycia, bezpieczne).
- i z czasem kilka puszek albo z gotową zupą, mielonką itp. konserwą turystyczną, jeśli zostało miejsce i waga mnie aż tak nie ogranicza.
- butelka wina.

zakładając że po drodze, co kilka dni kupię towary jak mięso, sery, czy złowię mięso :D
McArthur
******
 
Dziękował/a : 47
Dziękowano: 302
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez Artur » 16 stycznia 2014, o 09:43

eltech warte przemyślenia jest jeszcze żywność liofilizowana. Lekkie, poręczne, zepsuć się nie ma jak. Trochę gorącej wody i masz super obiadek ;). Kilka takich porcji warto ze sobą zabrać.
Avatar użytkownika
Artur
******
 
Dziękował/a : 376
Dziękowano: 536
Dołączył/a: 24 października 2013
Lokalizacja: Drawsko Pom.
Sprzęt: żagle, silnik, wiosła

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez McArthur » 16 stycznia 2014, o 11:58

Kuskus nie jest liofilizatorem a wystarczy zalać.

Czasami warto zabrać w butelce PET (np. 0,5) smalec z cebulką i przyprawami. Za wyjątkiem zimy, da się spokojnie go wyciskać a super poprawia smak wielu potraw, daje niezłego kopa energetycznego. Ponadto znajduje się w opakowaniu wygodnym i nie brudzącym.
McArthur
******
 
Dziękował/a : 47
Dziękowano: 302
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez ra_dek » 16 stycznia 2014, o 13:46

Kręci mnie spływ bez zawijania do sklepów, podobnie jak eltech chciałbym mieć trochę "swojego" żarcia, głównie ze względu na córę niejadkę. Przy okazji zauważam że dla "mieszczucha" nie ma na ziemi bardziej kosmicznych doświadczeń jak wizyta w małym sklepiku na prowincji - i wcale się nie nabijam - uwielbiam takie kontakty "międzygalaktyczne", wzbogacają i uczą!
Ale wracając do tematu, pochylam się nad tym:
artur_k napisał(a):eltech warte przemyślenia jest jeszcze żywność liofilizowana. Lekkie, poręczne, zepsuć się nie ma jak. Trochę gorącej wody i masz super obiadek ;). Kilka takich porcji warto ze sobą zabrać.

Myślałem o tym od dawna, przecież to jest chyba najlepsze rozwiązanie.
Warte osobnego tematu, żywność liofilizowana: jedzenie-zywnosc-liofilizowana-t3516.html
Avatar użytkownika
ra_dek
*******
 
Images: 147
Dziękował/a : 2913
Dziękowano: 581
Dołączył/a: 28 maja 2013
Lokalizacja: Kraków
Sprzęt: ponton z Intexu

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez McArthur » 16 stycznia 2014, o 21:58

Liofilizaty mają ta zaletę, że mają dużą wartość odżywczą, jak pełnoprawny obiad. Zawierają moze trochę więcej NaCl - ale jak wiadomo Na jest potrzebne gdy jest wysiłek.

Drogo? Kwestia dyskusyjna. Natomiast wiadomo, że ogólnie nie należą do najtańszych. ( w tej cenie masz obiad w lokalu, restauracji, barze, ale tych przecież chcemy unikać).

Stąd dla mnie zestaw na podróż ,to jak pisałem wcześniej kuskus i makarony + smalec, olej. + jakieś dodatki smakowe, stad min sosy w proszku.
Na śniadania i kolacje biorę kaszki i mleko w proszku (to pełnotłuste) dla dzieci. + płatki owsiane itp. i suchary SU2 :D

Zalety:
- lekkie
- pełno-pożywne, gotowe, nie ma potrzeby mieszać z innymi w celu utworzenia gotowego dania - zalewamy tylko wodą.
- porcje przygotowane pod jedno danie (chodź czasem twierdzę, że porcja Travellunch, 1 obiadową przy małym i umiarkowanym wysiłku można podzielić na dwie).

Ale, przecież mięso suszone można brać ze sobą, podzielone na małe kawałeczki i przed zjedzeniem można to też zalać wrzątkiem, poczekać i dodać do tłuszczu. Zwykle dla mnie odpadają potrawy które wymagają długiego gotowania - szkoda czasu.
Kilka kostek rosołowych często załatwia sprawę z przygotowaniem ryby - czy to do pieczenia czy gotowania.
Ostatnio edytowano 16 stycznia 2014, o 22:07 przez McArthur, łącznie edytowano 1 raz
McArthur
******
 
Dziękował/a : 47
Dziękowano: 302
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez McArthur » 16 stycznia 2014, o 22:13

W decathlonie polecam również na taki wypad żele energetyczne, w tym batoniki. dają niezłego kopa a w smaku naprawę ciekawe.
Na łódkę, to nie na plecy - bez obaw kilka puszek turystycznej czy zup. Szczególnie, jak już oszczędziliśmy na dużej ilości wody pitnej, bo wzięliśmy ze sobą filtr do wody.

Jednak czy napewno chcemy aż tak się odseparować od cywilizacji? Trochę to kosztuje nerwów, bo uzasadnienia ekonomicznego nie ma co szukać :D
McArthur
******
 
Dziękował/a : 47
Dziękowano: 302
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez McArthur » 16 stycznia 2014, o 22:58

tak więc bazą dla Ciebie powinny być:
- makarony
- kuskus
- płatki owsiane
- kaszki dla dzieci
- mleko w proszku
Obrazek

itp. + osobno olej, smalec, bo tłuszcze są potrzebne - nie wielki dodatek do kasz, makaranów a smak poprawia nadzwyczaj.
I polecam, jak lubisz czasem na słodko - marmolady - są tak twarde, ze latem nie pływają jak dziwne obecnie dżemy itp. produkty. A reszta, to już własna fantazja.
McArthur
******
 
Dziękował/a : 47
Dziękowano: 302
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez Artur » 17 stycznia 2014, o 09:10

eltech
Jeszcze wrócę do tematu zakupów. Piszesz, że obawiasz się zostawiać sprzęt na czas wyprawy do sklepu. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem są wędkarze. Ich nad rzeką, jakąkolwiek zawsze jest pełno. Wystarczy, że zacumujesz gdzieś obok, poprosisz o popilnowanie, a w sklepie zainwestujesz 3 zł na browarka dla "pilnika" i problem z głowy.
Druga opcja już tak pół żartem. Wozisz ze sobą mały dmuchany pontonik, na Wiśle cumujesz na piaskowych łachach na środku rzeki i do brzegu na pontonie ;).
Avatar użytkownika
Artur
******
 
Dziękował/a : 376
Dziękowano: 536
Dołączył/a: 24 października 2013
Lokalizacja: Drawsko Pom.
Sprzęt: żagle, silnik, wiosła

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez dar_ek » 17 stycznia 2014, o 15:02

eltech napisał(a):dobrze dobrze proszę więcej takich porad. Są różne smaki i różne gusta a warto poznać pewne rzeczy o których się nie wiedziało.
a mleko będzie bo to składnik pysznych bułeczek które czasem sobie piekę ( przepis w dziale kuchnia )

Wypróbowałem z dobrym skutkiem różne kaszki i kleiki dla niemowląt. Dobra jakość, małe opakowania, różne smaki (najlepsza morelowa :)), tylko dodać wody, zabełtać i jeść.
W Lidlu są też takie owsianki-zupki mleczne (czekoladowa, truskawkowa, malinowa) w małych jednorazowych torebkach, na spływie wlewam do takiej torebki gorącą wodę, czekam kilka minut aż napęcznieje i jem na śniadanie z torebki bez brudzenia naczyń.
Do czekoladowej warto dosypać pokruszonych orzechów laskowych, do owocowych suszone owoce, choćby rodzynki.
Głęboka rzeka nie huczy - przysłowie greckie
Avatar użytkownika
dar_ek
*****
 
Dziękował/a : 11
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 11 czerwca 2013
Lokalizacja: Warmia
Sprzęt: czym się da, przeważnie kanu

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez dar_ek » 17 stycznia 2014, o 15:13

artur_k napisał(a):eltech
Jeszcze wrócę do tematu zakupów. Piszesz, że obawiasz się zostawiać sprzęt na czas wyprawy do sklepu. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem są wędkarze. Ich nad rzeką, jakąkolwiek zawsze jest pełno. Wystarczy, że zacumujesz gdzieś obok, poprosisz o popilnowanie, a w sklepie zainwestujesz 3 zł na browarka dla "pilnika" i problem z głowy.

Wisłą spłynęło samotnie naprawdę sporo osób, zdecydowana większość bez filtra i zapasu jedzenia na miesiąc :)
Na dziesiątki, może setki osób, może jedną, dwie okradziono w trasie. Zwykle w nocy.
Wbrew pozorom Polacy nie są tacy źli i można z ich uprzejmości skorzystać bez większych obaw. Jasne, że czasem się na jakiegoś parszywca trafi, ale prędzej w mieście niż nad wodą.
Ja na początku pływania też się obawiałem o łódkę, o graty itp., ale z czasem mi przeszło, oczywiście pilnuję, uważam, ale już bez przesady.
Zazwyczaj ludzie chętnie pomagają różnym wędrowcom - to taka nasza słowiańska tradycja.
Przeczytajcie http://wojciechsternak.blogspot.com/201 ... zenia.html
Ostatnio kumpel na wędrówce zaszedł do jakiejś nędznej chałupiny w lesie prosić o wodę i usłyszał od gościa o wyglądzie ostatniego zakapiora: "Proszę bardzo, w Polsce wody i ognia się nie odmawia" - coś w tym jest :)
Głęboka rzeka nie huczy - przysłowie greckie
Avatar użytkownika
dar_ek
*****
 
Dziękował/a : 11
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 11 czerwca 2013
Lokalizacja: Warmia
Sprzęt: czym się da, przeważnie kanu

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez McArthur » 17 stycznia 2014, o 19:21

Eltech, zacznij kupować już liofilizaty. Jak nie chcesz jednorazowo, to raz na dwa tygodnie wydaje te 20-30 zł. Nawet nie zauważyć, ile ich nazbierasz do czasu wyjazdu :D

Ponadto, polubiłem te opakowania:
Obrazek

Ogólnie nienawidzę woreczków foliowych - bo zwykle się przecierają, zwykle jak zawiążesz to wreszcie się nic nie wysypuje ale spróbuj wówczas rozsupłać gdy Ci zależy :D
Do tych pudełek przerzucam kasze, makarony itp, po rozebraniu ich z oryginalnych opakowań - zwykle zyskujesz na objętości 2,3x.

Wolę zdecydowanie myć gary po drodze, niż później posiadać 100 woreczków po jedzeniu, szczególnie używanych (gdy ktoś w nich bezpośrednio zalewa jedzenie) (choć wiem, że nie ustrzegę się tego, ale staram się minimalizować także liczbę śmieci które ze sobą zmuszony jestem wozić ). Bo jeśli nie mam gdzie wyrzucić, to w krótkim czasie zaczynają niemiło wonić.

Z mięs, można brać suszona, podwędzaną kiełbasę - ale nie wolno absolutnie wówczas ich chować do woreczków foliowych :D
Gdy posmakujesz komfortu i smaku liofilizatów myślę, że zawsze będziesz chciał mieć choć 2-3 opakowania na każdej wyprawie - ze względu na wygodę przygotowania posiłków.

Przypomniała mi się jeszcze jedna wada liofilizatów, jak i MRE itp, na taki rejs 30 dniowy.........
Zwróć uwagę na gamę dostępnych smaków - wszysktie są do siebie bardzo zbliżone do siebie. szybko potrafia zbrzydnąć. Dlatego jestem za, ale tez twierdzę, że nie samymi liofilizatami człowiek żyje :D
McArthur
******
 
Dziękował/a : 47
Dziękowano: 302
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez McArthur » 17 stycznia 2014, o 21:25

NO, czasem zapominam, że nie każdy ma dobry sklep turystyczno-sportowy pod nosem i nie kupi pewnych rzeczy "od ręki".

Odnoszę wrażenie, że nie uciekniesz do słoiczków i puszek z konserwami :D
McArthur
******
 
Dziękował/a : 47
Dziękowano: 302
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez dar_ek » 17 stycznia 2014, o 22:46

eltech napisał(a):Dar_ek - oprócz obawy o łódkę czy sprzęt dochodzi jeszcze to że ja naprawdę chciałbym oderwać się od cywilizacji

Jeśli tak, to nie wiem czy Wisła jest dobrym wyborem, już chyba lepiej Biebrza, Bug, a najlepiej rzeki Litwy lub Łotwy (z bliskich nam akwenów).
Na Wiśle latem zawsze kupa luda, pontony, łodzie, kajaki, jakieś urządzenia na brzegu pracują, pływają stateczki turystyczne, łodzie motorowe, wodniacy znaczą szlak, czasem pogłębiarki, do tego budowa mostów itp.
A Ty chcesz tam uciekać od cywilizacji? Dziwne :shock:
Głęboka rzeka nie huczy - przysłowie greckie
Avatar użytkownika
dar_ek
*****
 
Dziękował/a : 11
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 11 czerwca 2013
Lokalizacja: Warmia
Sprzęt: czym się da, przeważnie kanu

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez dar_ek » 18 stycznia 2014, o 16:15

eltech napisał(a):Nie przesadzajmy z tym całym ruchem na wodzie. W weekendy to może i jest większy bo sporo wędkarzy ale tak w tygodniu to można płynąć dziesiątki kilometrów i pusto - tylko zwierzyna na brzegu czasami łazi :mrgreen:

No nie wiem, ale na odcinku W-wa Toruń jest w wakacje gwarno. Byłem widziałem, może miałem pecha? :)
Głęboka rzeka nie huczy - przysłowie greckie
Avatar użytkownika
dar_ek
*****
 
Dziękował/a : 11
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 11 czerwca 2013
Lokalizacja: Warmia
Sprzęt: czym się da, przeważnie kanu

Re: Racje żywnościowe. MRE

Postprzez bogdan » 18 stycznia 2014, o 20:23

Walcie koledzy z Krakowa do Warszawy,
to chętnie was odprowadzimy z Radkiem ;) .
Pozdrowienie spod Puszczy i znad Wisły.
Avatar użytkownika
bogdan
******
 
Images: 16
Dziękował/a : 72
Dziękowano: 124
Dołączył/a: 26 września 2013
Lokalizacja: Niepołomice nad Wisłą
Sprzęt: wiosła i silnik

Następna strona

Powrót do Kuchnia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSN [Bot] i 2 gości


cron