| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Wszelkie dobre rady dotyczące biwakowania.

Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez Marshall » 1 czerwca 2015, o 21:29

Tak w ogóle jeśli chodzi o wodę to cały czas chodzi mi po głowie filtracja i uzdatnianie wody ze zbiornika którym się płynie. Oczywiście nie wchodzą w grę wody najgorszej klasy ale na takich Mazurach z jezior można by zasysać i uzdatniać.

Przemyślę temat i przećwiczę. No ale to na wypadzie bez dzieciaków. :)
Avatar użytkownika
Marshall
******
 
Dziękował/a : 409
Dziękowano: 275
Dołączył/a: 06 czerwca 2013
Sprzęt: canoe

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez drawa » 1 czerwca 2015, o 21:35

drawie przydarza się to często :D za często :mrgreen:


Moim zdaniem filtracja wody w naszym kraju mija sie z celem, ale dla chcącego :|
Avatar użytkownika
drawa
*******
 
Images: 14
Dziękował/a : 60
Dziękowano: 189
Dołączył/a: 31 maja 2013
Sprzęt: Forum Spływy Pontony

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez Marshall » 1 czerwca 2015, o 21:49

drawa napisał(a):Moim zdaniem filtracja wody w naszym kraju mija sie z celem, ale dla chcącego :|

...to znaczy?
Nie filtrować? Czy nie ma po co filtrować, bo łatwo zdobyć czystą z kranu czy abisynki?
Avatar użytkownika
Marshall
******
 
Dziękował/a : 409
Dziękowano: 275
Dołączył/a: 06 czerwca 2013
Sprzęt: canoe

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez dar_ek » 2 czerwca 2015, o 15:14

Marshall napisał(a):Tak w ogóle jeśli chodzi o wodę to cały czas chodzi mi po głowie filtracja i uzdatnianie wody ze zbiornika którym się płynie. Oczywiście nie wchodzą w grę wody najgorszej klasy ale na takich Mazurach z jezior można by zasysać i uzdatniać.

Nie ma co przesadzać z tym filtrowaniem wody, w której się człowiek kąpie i tak zawsze zamoczy usta, błony śluzowe nosa i inne, a skoro to nie zabije to i woda też :)
Na Krutyni czy czystych jeziorach wystarczy dobrze przegotować wodę. A przed przegotowaniem można papierowym filtrem z ekspresu do kawy co większe cząstki (muł, plankton) odsiać i tyle. Nie raz tak zupkę gotowałem :)
A jeśli jest poważne skażenie bakteriologiczne (jak na Wiśle) to filtracja nie jest taka prosta, ponieważ dotyka się części filtra brudnymi paluchami, trzeba go gdzieś przepłukać, odkazić, a to wymaga czystej wody itp. Krótko mówiąc - skórka za wyprawkę.
Dlatego kupowanie drogiego filtra i targanie ze sobą w Polsce jest mało praktyczne, chyba, że ktoś lubi zabawę zamiast wizyty po wodę u lokalsów - z reguły się dzielą za chwilę pogaduchy z turystą :)
Głęboka rzeka nie huczy - przysłowie greckie
Avatar użytkownika
dar_ek
*****
 
Dziękował/a : 11
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 11 czerwca 2013
Lokalizacja: Warmia
Sprzęt: czym się da, przeważnie kanu

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez McArthur » 2 czerwca 2015, o 16:21

czasami lepiej mieć jednak taki filtr niż tachać 5 litrów wody i szukać źródła uzupełnienia. A co do Mazur, to badanie na E. Coli, w sezonie turystycznym, na popularnych odcinkach daje bardzo interesujące wyniki, że Wisła się potrafi zawstydzić :D
McArthur
******
 
Dziękował/a : 41
Dziękowano: 285
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez dar_ek » 3 czerwca 2015, o 20:31

McArthur napisał(a):czasami lepiej mieć jednak taki filtr niż tachać 5 litrów wody i szukać źródła uzupełnienia. A co do Mazur, to badanie na E. Coli, w sezonie turystycznym, na popularnych odcinkach daje bardzo interesujące wyniki, że Wisła się potrafi zawstydzić :D

5 litrów, to żadne obciążenie, a butelki przydają się do trymowania łódki. Źródła wody po drodze na Mazurach znajdziesz bez trudu.
I nie przesadzaj z tą Wisłą, wody pozaklasowe, a 1 i 2 to jednak nie to samo, a gdyby nawet, to filtr ci specjalnie nie pomoże. Chyba, że nigdy nie wyjdziesz z łódki bosą stopą, nie zamoczysz rąk, o kąpieli nawet nie wspomnę. E. coli w wielu miejscowościach w Polsce znajdziesz w rurach wodociągowych i studniach, wystarczy przegotować i po problemie, wątpię czy filtr będzie prostszym i skuteczniejszym rozwiązaniem.
Mi szkoda kasy na taki filtr i części zamienne, może gdybym jechał gdzieś na bezludzie, ale tam pewnie woda będzie czysta :)
Głęboka rzeka nie huczy - przysłowie greckie
Avatar użytkownika
dar_ek
*****
 
Dziękował/a : 11
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 11 czerwca 2013
Lokalizacja: Warmia
Sprzęt: czym się da, przeważnie kanu

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez kuna » 3 czerwca 2015, o 21:25

Szkoda ci kasy na zdrowie - ,,Mi szkoda kasy na taki filtr" Mikado? A na co Ci, nie szkoda? Na flaszkę? Ponoć, odkaża niezgorzej! Kiedy dojeżdżaliśmy rowerkami do Giżycka, był upalny wieczór, a piwo z aluminiowej beczki, tylko co wyciągniętej z jeziora, smakowało jak źródlana woda. Po raz pierwszy w życiu, uznałem, że to jest to ! A pięciolitrówkę z wodą, możesz holować na sznurku. Nie wypełniaj butelki do końca.
Nie daj się uwikłać! Za wyjątkiem wszelkiego ruchu, dla zdrowia!
Avatar użytkownika
kuna
******
 
Dziękował/a : 0
Dziękowano: 60
Dołączył/a: 02 czerwca 2013
Lokalizacja: Szamoty, nad Rzeką Utratą.
Sprzęt: wpław

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez McArthur » 3 czerwca 2015, o 21:30

Właśnie nie przesadzam. Chodzi o to, że w tej wyklętej Wiśle, miewasz wodę czystszą niż na takich Mazurach w sezonie letnim - jeśli chodzi o zanieczyszczenia biologiczne, mimo że tu płynie woda z zawiesiną a tam zdaje się przeźroczysta.

I bluźnisz negując filtry. W samochodzie też Ci klimatyzacja nie jest potrzebna. Zawsze możesz otworzyć okno itp. Jednak gdy już masz samochód z klimą to nie chcesz następnego bez klimy. Podobnie ma się rzecz z filtrami wody. Uniezależniasz się od rozglądania się za miejscem poboru wody. Podobnie zachowujemy się gdy posiadamy kuchenkę paliwową ze sobą. Przestajemy się martwić czy w danym miejscu można rozpalać ognisko czy nie.

Podchodziłem kiedyś do tematu jak Ty. Ale jeden spływ gdzie usychałem pół dnia, bo woda się skończyła a ja szukałem źródła jako takiej wody, która zdatna byłaby do picia spowodował, iż żałowałem że nie posiadałem wówczas filtru do wody. Nikt Ci nie zabroni przegotować pierwszej lepszej wody - tylko że może mieć wówczas smak zupy rybnej :D. Doszło do tego, że złamać musiałem zasadę omijania siedzib ludzkich i pójść w prośbę po wodę do pobliskiego gospodarstwa.
A na takim Charzykowskim wpłynąłem kiedyś w taką zupę (silny zakwit sinic), że nawet mając filtr nie odważyłbym się pobierać takiej wody.

A ja nawet płynąc łódką lubię być spakowany jak najbardziej kompaktowo potrafię.
McArthur
******
 
Dziękował/a : 41
Dziękowano: 285
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez dar_ek » 4 czerwca 2015, o 21:33

McArthur napisał(a):Właśnie nie przesadzam. Chodzi o to, że w tej wyklętej Wiśle, miewasz wodę czystszą niż na takich Mazurach w sezonie letnim - jeśli chodzi o zanieczyszczenia biologiczne, mimo że tu płynie woda z zawiesiną a tam zdaje się przeźroczysta.

Pewnie masz na myśli Wisłę u źródeł? :)

McArthur napisał(a):I bluźnisz negując filtry. W samochodzie też Ci klimatyzacja nie jest potrzebna. Zawsze możesz otworzyć okno itp. Jednak gdy już masz samochód z klimą to nie chcesz następnego bez klimy. Podobnie ma się rzecz z filtrami wody. Uniezależniasz się od rozglądania się za miejscem poboru wody. Podobnie zachowujemy się gdy posiadamy kuchenkę paliwową ze sobą. Przestajemy się martwić czy w danym miejscu można rozpalać ognisko czy nie.

Nie neguję filtrów w ogóle, twierdzę tylko, że w Polsce spokojnie można się bez nich obyć.
A co do klimy w aucie, to akurat mam (przez przypadek), ale na pewno drugi raz takiego błędu nie popełnię. W Polsce jest zbędna, a poza tym kosztowna i niezdrowa.
Kuchenkę mam zawsze, bo nie przepadam za ogniskami - z różnych względów.

McArthur napisał(a):Podchodziłem kiedyś do tematu jak Ty. Ale jeden spływ gdzie usychałem pół dnia, bo woda się skończyła a ja szukałem źródła jako takiej wody, która zdatna byłaby do picia spowodował, iż żałowałem że nie posiadałem wówczas filtru do wody. Nikt Ci nie zabroni przegotować pierwszej lepszej wody - tylko że może mieć wówczas smak zupy rybnej :D. Doszło do tego, że złamać musiałem zasadę omijania siedzib ludzkich i pójść w prośbę po wodę do pobliskiego gospodarstwa.

Nie mam takiej zasady i problemów z tym związanych.

McArthur napisał(a):A na takim Charzykowskim wpłynąłem kiedyś w taką zupę (silny zakwit sinic), że nawet mając filtr nie odważyłbym się pobierać takiej wody.
A ja nawet płynąc łódką lubię być spakowany jak najbardziej kompaktowo potrafię.

No właśnie, są wody, gdzie nawet filtr nie pomoże.
A filtr pewnie bym kupił gdyby kosztował np. 60 zł, a wkłady np. 6 zł, ale za kilka stówek jakoś się nie palę.
A ja lubię się pakować wygodnie, a nie kompaktowo, kanu to nie plecak lub rower i pozwalam sobie na odrobinę luksusu :)
Głęboka rzeka nie huczy - przysłowie greckie
Avatar użytkownika
dar_ek
*****
 
Dziękował/a : 11
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 11 czerwca 2013
Lokalizacja: Warmia
Sprzęt: czym się da, przeważnie kanu

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez Marshall » 4 czerwca 2015, o 22:27

dar_ek napisał(a):(...)
Nie neguję filtrów w ogóle, twierdzę tylko, że w Polsce spokojnie można się bez nich obyć.
(...)

Oczywiście, że można się w PL obyć bez filtra!

Bardziej chodzi mi o to, żeby przećwiczyć sobie sytuację, w której zbudowanie sobie takiego filtra z byleczego uratuje nam tyłek.

A sytuacje takie naprawdę mogą się przytrafić każdemu - patrz np. powodzie. Paradoksem jest to, że wtedy właśnie największy kłopot jest z wodą pitną!!

Najprostszy filtr do wody można zbudować z butelki pet, tkaniny, żwiru no i jak jeszcze dołożymy węgiel z drzew liściastych to już jest super! Do tego gotowanie i mamy czystą, bezpieczną i smaczną wodę.
Avatar użytkownika
Marshall
******
 
Dziękował/a : 409
Dziękowano: 275
Dołączył/a: 06 czerwca 2013
Sprzęt: canoe

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez McArthur » 4 czerwca 2015, o 23:31

dar_ek napisał(a):A co do klimy w aucie, to akurat mam (przez przypadek), ale na pewno drugi raz takiego błędu nie popełnię. W Polsce jest zbędna, a poza tym kosztowna i niezdrowa.


Z tego można wysnuć wniosek, że Twoja praca nie polega lub nie zawiera elementu przemieszczania się samochodem do klientów czy biur partnerów biznesowych. Nie wyobrażam sobie, spieszyć na spotkanie białych kołnierzyków i wpadać z spoconą koszulą, podwiniętymi rękawami pachnąć "jak prawdziwy mężczyzna". Ja nie mogę sobie w pracy pozwolić na taki komfort. Dla mnie klimatyzacja jest zbawieniem.

Na dalsze tak postawione argumenty brak mi pomysłów, widać jak zatwardziałe i nieelastyczne stanowisko, dość dziwne zresztą posiadasz.

Spróbuję jeszcze inaczej (ostatnia ma próba). Tak, w Polsce można się obyć bez filtra. Pytanie: czy trzeba ?
McArthur
******
 
Dziękował/a : 41
Dziękowano: 285
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez drawa » 5 czerwca 2015, o 04:41

no dobra czepiam sie :mrgreen:
jeszcze dołożymy węgiel z drzew liściastych
a to yes jakis inny :?: :idea:
Avatar użytkownika
drawa
*******
 
Images: 14
Dziękował/a : 60
Dziękowano: 189
Dołączył/a: 31 maja 2013
Sprzęt: Forum Spływy Pontony

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez qbapuch » 5 czerwca 2015, o 06:33

Kiedy robiąc ognisko palisz sosnę, to powstały węgiel będzie "iglasty" :-)
qbapuch
nowy użytkownik, bez *
 
Dziękował/a : 0
Dziękowano: 0
Dołączył/a: 02 lutego 2015
Lokalizacja:
Sprzęt: 420

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez drawa » 5 czerwca 2015, o 06:36

wolne zarty :lol:
Avatar użytkownika
drawa
*******
 
Images: 14
Dziękował/a : 60
Dziękowano: 189
Dołączył/a: 31 maja 2013
Sprzęt: Forum Spływy Pontony

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez kuna » 5 czerwca 2015, o 06:50

Chi, chi! Drawa, Tobie nie przeszkadza aromatyczny iglak w herbatce, prawda?
Rzeczywiście, te ceny. W/g schematu ,,duś h... duś, jak się zes... to go puść". Zauważcie, nawet ceny nowych aut, są u nas chore. Może dlatego ściągają złom z zachodu. (no może w stosunku, do naszych niskich zarobków).
Co do klimy, to po przejażdżce z kolegą, jego nowym ,,amerykańcem", postanowiłem - nigdy nie będę miał w aucie takiego badziewia, klimatyzacji. I nie nie mam. Ostatni, ma na liczniku już (lub dopiero) 140 tys. i wietrzenie wcale mi nie przeszkadza. Natomiast wtedy, klimatyzacja, niemal mnie zabiła. Łatwo przyzwyczaić się do wygód, trudniej do rzeczywistości. W Warszawie, ,,słoiki" już inaczej podróżować do pracy nie potrafią, jak samochodem. Czyste wariactwo na ulicach. Każdemu wydaje się, że jak jedzie autem, to jego prestiż rośnie. Bzdura. Tak jak z klimą. Nie nauczysz się jeździć rowerem, biegać, pokonywać inne trudności, to kiedyś za to zapłacisz... Dziadek opowiadał, że pierwszymi ofiarami wojny w 1939 roku, byli przesadnie puszyści i narkomani. Pierwsi, ponieważ wysiadały im pompki (czyt. serducha) , drudzy, ponieważ za papierosa oddawali swoją rację żywności. (Jak nie nazwać narkomanem, palacza, który tak postępuje?)
Ale, odszedłem od tematu, za co przepraszam. W mającym nastąpić, u mnie, rajdem, postanowiłem zabierać wodę do spożycia, z niewielkim zapasem, na każdy etap. Ponieważ płynę sam, pytaniem jest, czy po powrocie z wodą, zastanę sprzęt... ;)
Nie daj się uwikłać! Za wyjątkiem wszelkiego ruchu, dla zdrowia!
Avatar użytkownika
kuna
******
 
Dziękował/a : 0
Dziękowano: 60
Dołączył/a: 02 czerwca 2013
Lokalizacja: Szamoty, nad Rzeką Utratą.
Sprzęt: wpław

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez drawa » 5 czerwca 2015, o 06:56

pytaniem jest, czy po powrocie z wodą, zastanę sprzęt.
prawdopodobieństwo wynosi dokładnie 50 % :mrgreen:


to kiedy płyniesz :?: czy myślisz wstrzelić sie w 'okno pogodowe " nam na ostatnim spływie sie udało :D

syn ;wstrzelił 'się w plan urlopowy :lol:
Avatar użytkownika
drawa
*******
 
Images: 14
Dziękował/a : 60
Dziękowano: 189
Dołączył/a: 31 maja 2013
Sprzęt: Forum Spływy Pontony

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez McArthur » 5 czerwca 2015, o 07:21

kuna napisał(a): Natomiast wtedy, klimatyzacja, niemal mnie zabiła.


Jak każde urządzenie - należy potrafić obsługiwać i serwisować. Jak ktoś nie dba o kanały, filtry powietrza kabinowe w samochodzie, gdzie wilgoć (a jak kurz i wilgoć to grzyby, bakterie, roztocza), jak ktoś uwielbia lodowate powietrze i nie baczy jaka temperatura na zewnątrz, nie zapewnia sobie łagodnego przejścia między strefami - to sorry, ale to nie wina klimatyzacji tylko barana co ją obsługuje.

Z wodą jest podobnie. Kranówka jest bardzo dobrej jakości. W fatalnym stanie są często rury w naszych już budynkach i stąd posmak. Przydają się filtry poprawiacze smaku (np. z węglem aktywnym).
Ale niektórzy wolą kupić wodę ze sklepu w butelce 1,5 l w cenie 1-3zł a to daje 670-2000 zł/m3 !!!!! To jest dopiero drożyzna :mrgreen:
McArthur
******
 
Dziękował/a : 41
Dziękowano: 285
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez kuna » 5 czerwca 2015, o 08:38

Urlop mam tak długi, że ,,okno" wybieram sobie dowolnie. 29 czerwca, wyruszam. Klimy nie mam i mieć nie chcę. Zmiany z gorąca na chłodek i odwrotnie, są dla mnie niekorzystne. Za oknem pogoda, więc lecę szykować sprzęt. :razzzz:
Nie daj się uwikłać! Za wyjątkiem wszelkiego ruchu, dla zdrowia!
Avatar użytkownika
kuna
******
 
Dziękował/a : 0
Dziękowano: 60
Dołączył/a: 02 czerwca 2013
Lokalizacja: Szamoty, nad Rzeką Utratą.
Sprzęt: wpław

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez McArthur » 5 czerwca 2015, o 09:08

Mieć czy nie - wolny wybór.
Moje życie zależy także nie raz od klimatyzacji, układów zamkniętego obiegu powietrza itp. (podczas pracy w straży pożarnej)- i są One poddawane rygorystycznym "zwykłym" normom postępowania. I człowiek nie choruje. Dlatego ja tez inaczej patrzę na te urządzenia i jakość ich obsługi (wraz z totalną ignorancją podstawowej wiedzy w niektórych przypadkach).

Ale wybór - nie mieć - wiązać się musi z negowaniem potrzeby ich istnienia i przydatności? Bo jeśli ja nie potrzebuję, tzn. jest to "badziew"?

Filtry - dziś masz duży wybór, od najprostszych mechanicznych, wygodnych po bardziej zaawansowane stacje. Tylko od nas zależy, skąd czerpać będziemy wodę i w jaki sposób.
McArthur
******
 
Dziękował/a : 41
Dziękowano: 285
Dołączył/a: 15 grudnia 2013
Lokalizacja: Liga Obra Warta
Sprzęt: Canoe, Brig 500 50KM

Re: Woda pitna - zapasy, filtracja, porady

Postprzez Marshall » 5 czerwca 2015, o 10:11

kuna napisał(a):Chi, chi! Drawa, Tobie nie przeszkadza aromatyczny iglak w herbatce, prawda?
Rzeczywiście, te ceny.(...)

Hej, nie demonizujcie! Całkiem dobry, firmowy filtr do wody, który można z powodzeniem wykorzystać na spływach to koszt ok. 65 zł (lub komplet dwóch filtrów za ok. 90 zł).
Własny, prowizoryczny możemy zbudować sobie jeszcze taniej, z odpadów w zasadzie...
Avatar użytkownika
Marshall
******
 
Dziękował/a : 409
Dziękowano: 275
Dołączył/a: 06 czerwca 2013
Sprzęt: canoe

Następna strona

Powrót do Porady

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron