| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Rowerowo-kajakowa Wda 08-11.08.2016r.

Nasze i nie tylko relacje z wody, ze spływów i wypraw.
Regulamin działu
WAŻNE: Bardzo proszę o dodawanie do tytułu relacji daty rozpoczęcia wyprawy w formacie DD.MM.RRRR.

Rowerowo-kajakowa Wda 08-11.08.2016r.

Postprzez janekorka » 16 sierpnia 2016, o 22:49

Witam.
W dniach 8-11.2016r. odbyła się moja pierwsza dłuższa wycieczka rowerowo-kajakowa. Będąc 10 dni na urlopie z żoną synkiem, szwagierką i jej synkiem rówieśnikiem mojego Krzysia w Kopalinie, postanowiłem spłynąć fragment Wdy. Wyruszyłem w poniedziałek o 11.23 i kierowałem się na Lębork. Niepotrzebnie wziąłem wodę i jedzenie na parę dni - mogłem je kupić bliżej Wdzydz - w ten sposób byłbym lżejszy o pare kilogramów. Droga do Lęborka była kiepskiej jakości co skutkowało tym, że tempo było wolne. Następnie kierowałem się na Kościerzynę, do której zajechałem we wtorek o 5.00 nad ranem. Byłem bardzo zmęczony, nogi i tyłem bolały, co jakis czas na przystankach autobusowych musiałem sobie trochę kimnąć , żeby odpocząć. Jednak pomimo zmęczenia bardzo się cieszyłem z tej wyprawy. Do Wdzydz Kiszewskich zajechałem na 9.00. Rozłożyłem Palavę , która w drodze przez jezioro zamieniła się w kajak a nie w kanadyjkę. Podpiąłem do niej fotelik z solara. Solara nie brałem bo obawiałem sie , że fale na jeziorze mogą go od dziobu zalewać. Palava natomiast jest wyższa i ma pokłady na dziobie i rufie. Płynąc przez J. Wdzydze moim pływadłem czułem się naprawdę bezpiecznie i stabilnie - nie było przechyłów na boki. Po przepłynięciu jeziora wpłynąłem na Wdę i pierwszego dnia dopłynąłem na nocleg do Wojtal-Żwirownia. Na Wdzie płynąłem juz palava jako kanadyjką - dokręciłem ławeczkę, z wiosła kombinato zrobiłem pagaj i i płynąłem podziwiając rzekę i krajobrazy.Rzeka mi się bardzo spodobała. Drugi nocleg miałem o ile się nie mylę w miejscowości Czubek. Trzeciego dnia spłynąłem do miejsca Dziki - pole namiotowe, gdzie zakończyłem spływ. Przepłynąłem 54km , niewiele, ale jak na załadowaną dmuchaną kanadę może być. Droga powrotna do Kopalina była na transporcie rowerowo - pociągowym. Do Stargardu Gdańskiego dojechałem na rowerze, skąd pociągiem do Tczewa, z Tczewa do Gdyni , z Gdyni a z Gdyni do Wejcherowa skąd rowerem do kopalina. Zależało mi na tym aby od piątku do niedzieli pobyć z żoną i synkiem razem a gdybym jechał tylko rowerem to pewnie na piątek wieczór byłbym w kopalinie albo jeszcze później.
Wycieczka mi się podobała. Mam zamiar jeszcze jakieś zrobić , ale już wiem, że tempo z przyczepką nie jest najszybsze, dlatego będę musiał więcej czasu wygospodarować na przejazd. Mieć około 7-8 dni lub więcej to naprawdę mógłbym mieć super wycieczkę. Pożyjemy, zobaczymy. Poniżej wklejam z tej wyprawy.
https://youtu.be/9KvQ-9zPJ2k
Załączniki
1.png
Zapakowana przyczepka
1.png (204.08 KiB) Przeglądane 1869 razy
2.png
W Lęborku
2.png (196.88 KiB) Przeglądane 1868 razy
4.png
4.png (183.58 KiB) Przeglądane 1866 razy
5.png
W Kościerzynie
5.png (122.01 KiB) Przeglądane 1866 razy
6.png
9.00 dotarłem do Wdzydz Kiszewskich
6.png (154.97 KiB) Przeglądane 1866 razy
7.png
Palava jako kajak
7.png (185.37 KiB) Przeglądane 1866 razy
8.png
Na J. Wdzydze
8.png (144.4 KiB) Przeglądane 1866 razy
10.png
Wpływam na Wdę
10.png (196.31 KiB) Przeglądane 1866 razy
11.png
Ledwo wpłynąłem na Wdę już pierwsza przenoska
11.png (224.06 KiB) Przeglądane 1866 razy
12.png
Niedługo później druga
12.png (204.68 KiB) Przeglądane 1866 razy
13.png
zadowolony płynę sobie
13.png (183 KiB) Przeglądane 1866 razy
18.png
Podwodne kadry
18.png (142.64 KiB) Przeglądane 1866 razy
19.png
19.png (102.82 KiB) Przeglądane 1866 razy
20.png
20.png (226.59 KiB) Przeglądane 1866 razy
21.png
Postój w Czarnej Wodzie i uzupełnienie zapasów w sklepie
21.png (215.24 KiB) Przeglądane 1866 razy
23.png
Obiad w miejscowości Złe Mięso
23.png (216.58 KiB) Przeglądane 1866 razy
25.png
Nocleg w miejscowości Czubek ( jeśli sie nie mylę)
25.png (176.44 KiB) Przeglądane 1866 razy
27.png
Spakowany do odjazdu
27.png (205.92 KiB) Przeglądane 1866 razy
28.png
Obelisk upamietniajacy pobyt Świętego Jana Pawła II w tym miejscu 20 lipca 1956r.
28.png (179.61 KiB) Przeglądane 1866 razy
29.png
W pociągu w drodze do Tczewa
29.png (143.28 KiB) Przeglądane 1866 razy
janekorka
***
 
Dziękował/a : 9
Dziękowano: 112
Dołączył/a: 11 stycznia 2015
Sprzęt: Pneumatyki

Re: Rowerowo-kajakowa Wda 08-11.08.2016r.

Postprzez peterka » 17 sierpnia 2016, o 07:08

Kolejna mega sympatyczna relacja :||:. Zainspirowany Twoimi pomysłami od 2 tyg przeglądam oferty rowerowe. Skladaka można już za niecałe 600pln zakupić...i to nowego. Widzę się nawet w Twiscie z takim skladakiem. Ja raczej będę zakładał 1 dniowe wyprawy. I ponawiam swoje pytanie na które Janku nie odpowiedziałeś w poprzedniej relacji: czy próbowałeś mocować kajak do bagażnika roweru? Taki rower ma ładowność ok 100 kg. Z twistem plus podręczny bagaż wychodziło by mi na styk.
Wda to jedna z pięciu moich ulubionych rzek w PLu. I niestety wszystkie ulubione są na północy. Szkoda że tak daleko od nas :(
,,Płynie sie po to - żeby płynąć" R.Polański ,, Nóż w wodzie"
Avatar użytkownika
peterka
*******
 
Dziękował/a : 700
Dziękowano: 640
Dołączył/a: 09 sierpnia 2014
Sprzęt: Solar 410c twist 2 helios1

Re: Rowerowo-kajakowa Wda 08-11.08.2016r.

Postprzez janekorka » 17 sierpnia 2016, o 11:07

Witaj Peterka.
Przepraszam, że nie odpowiedziałem na Twoje pytanie. Odpowiadam teraz: Bagażnik w rowerze nie jest na tyle wytrzymały aby wytrzymać około 30kg ( Palava 21kg + pozostałe rzeczy i prowiant) Jak widziałeś moja przyczepka była na ful załadowana, więc nie wiem gdzie bym to załadował. Mam swinga 2 os. przerobionego na jedynkę (przecięty pokład między pierwszym i drugim kokpitem) który jest dużo lżejszy ale jakoś nie czuję do niego zaufania. Boję się , że o byle pierdołę się przedziurawi. Mam większe zaufanie do normalnego nitrilonu. Poza tym podoba ma się patent uniwersalnej łódki: gdy mogę płynąć jak kajakiem i jak kanadyjką. Moja przyczepka nie jest zbyt udaną konstrukcją , ale w przyszłości może kupię inną lub zrobię taką aby spełniała moje oczekiwania. Palava jest na tyle duża, że nie chciałbym jej ładować na bagażnik, wolę ja ciągnąć w przyczepce. Cieszę się z tego, że będąc nad morzem z rodziną przyczepka świetnie się sprawdzała na rzeczy nad morze: parawan , koce, jedzenie i kajak safari gumotexa. Mieliśmy około 3km do plaży i nie musiałem kombinować jak to wszystko przymocowywać do roweru , tylko bach do kasty i po sprawie. N razie z pomysłu jestem zadowolony , myślałem jednak, że jazdę rowerem będę traktować jako dojazd do spływu, jednak za długo mi to zajmuje czasu i jazdę rowerem muszę traktować jako wycieczkę rowerową, przeznaczając na to nawet 2 dni. Kiedy większą wyprawę zrobie nie wiem, bo nie mam obecnie zbyt wiele czasu, ale myslę , że na Rabę to musowo będę jeździł tym zestawem. Napiszę niebawem krótką relację z płynięcia Piaśnicą od Jeziora Żarnowskiego do morza. Tam miałem krótszy odcinek do przejechania bo około 20km, ale za to z przygodą bo opona pękła i dętka wyszła na wierzch. O tym jednak w następnej relacji.

Pozdrawiam
janekorka
***
 
Dziękował/a : 9
Dziękowano: 112
Dołączył/a: 11 stycznia 2015
Sprzęt: Pneumatyki

Re: Rowerowo-kajakowa Wda 08-11.08.2016r.

Postprzez RobertP » 17 sierpnia 2016, o 13:12

Thx, ciekawa relacja. Fajny patent z transportem, choć sporo dźwigania. Co to za składak?
Avatar użytkownika
RobertP
****
 
Images: 0
Dziękował/a : 297
Dziękowano: 168
Dołączył/a: 01 marca 2016
Lokalizacja: W-wa
Sprzęt: Gumotex Solar

Re: Rowerowo-kajakowa Wda 08-11.08.2016r.

Postprzez peterka » 17 sierpnia 2016, o 13:27

Wigry 7. Pytałem o to w poprzedniej relacji Janka.
,,Płynie sie po to - żeby płynąć" R.Polański ,, Nóż w wodzie"
Avatar użytkownika
peterka
*******
 
Dziękował/a : 700
Dziękowano: 640
Dołączył/a: 09 sierpnia 2014
Sprzęt: Solar 410c twist 2 helios1

Re: Rowerowo-kajakowa Wda 08-11.08.2016r.

Postprzez Adam » 17 sierpnia 2016, o 14:24

Gratulacje Janku kolejnej udanej wyprawy!
Ta wyprawa bardziej rowerowa, bo ponad 100 km rowerkiem z przyczepką i to w nocy :shock:
Ale zdjęcia i filmik z Wdy zachęcają do popływania tą rzeką - jeszcze tam nie byłem.
Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Adam
***
 
Dziękował/a : 14
Dziękowano: 105
Dołączył/a: 19 kwietnia 2014
Lokalizacja: Żerań
Sprzęt: Seabeard Discovery, Seawave

Re: Rowerowo-kajakowa Wda 08-11.08.2016r.

Postprzez miandas » 17 sierpnia 2016, o 18:11

Imponujesz mi normalnie :)
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
*******
 
Images: 0
Dziękował/a : 2305
Dziękowano: 552
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: Rowerowo-kajakowa Wda 08-11.08.2016r.

Postprzez Maga » 17 sierpnia 2016, o 19:32

Płynęłam kawałkiem Wdy i bardzo mi się podobała. Pamiętam miejscowość Złe Mięso, zresztą przypomina mi się w każdym mięsnym sklepie. Fajne zdjęcia, a te pod wodą jakim aparatem? (Jeśli to nie tajemnica)
http://panirybka.blogspot.com

Maga w kajaku - mapa

Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu.
---
Wielki Odlot.
Avatar użytkownika
Maga
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1051
Dziękowano: 1012
Dołączył/a: 15 lutego 2014
Lokalizacja: Lublin
Sprzęt: Helios II, Katana Action 10.4

Re: Rowerowo-kajakowa Wda 08-11.08.2016r.

Postprzez janekorka » 19 sierpnia 2016, o 23:09

Witam.
Nie było mnie trochę na forum, ale już wyjaśniam niektóre rzeczy. Adamie wycieczka faktycznie więcej rowerowa niż kajakowa. Pierwsza rzecz to myślałem, że mi jazda rowerem zdecydowanie mniej czasu zajmie. Jednak przyczepka ważya swoje: Palava 21kg, woda i jedzenie z jakieś 8-10kg, ubranie, klapki, sndały, , śpiwór pewnie ze trzy kg, sama przyczepka 12kg, tak wiec było co ciągnąć. Moja kondycja nie jest jeszcze na tyle duża aby z takim zestawem szarżować. Niektóre podjazdy, może nie strome , ale mimo wszystko dawały się we znaki. Jednak jestem zadowolony z wdrożenia tego pomysłu w życie. Żeby cieszy c się z takiego połączenia to potrzeba kilku dni , 1 czy dwa dni to mało aby to miało sens. Dlatego nie wiem jak często bedę z tego rozwiązania korzystał. Na pewno u siebie nad Rabą na kilkugodzinne pływanie, ale na inne rzeki to będę musiał wygospodarować więcej czasu. Co do tempa płynięcia: gdy wpłynąłem na Wdę to stwierdziłem, że muszę spróbować jak kanadyjką płynąć. Mając wiosła combinato zrobić pagaj to nie problem. Zaczęło mi się to podobać. To jest inna filozofia plywania niż kajakowanie. Siedząc na ławeczce, z wyższa mogłem lepiej widzieć co się dzieje pod wodą, jak rybki pływają , jak zmienia się ukształtowanie dna, jaka jest roślinność. W ten sposób odpoczywałem psychicznie i fizycznie. Chyba pierwszy raz od jakiegoś czasu nie rajcował mnie dystans tylko relaks na wodzie. Widoki były fajne więc chłonąłem je. Trzeciego dnia gdy zaczęło wiać to ciężko się płynęło machając pagajem. Tutaj bardziej sprawdziłoby się kajakowanie - lepsza kontrola nad jednostką pływającą. Jednak kończyłem w tym dniu więc nie zmieniałem sposobu napędzania Palavy.
Maga : używam wodoszczelnego Olympusa , stary model , ma już kilka lat. Ujęcia podwodne robiłem w ten sposób, że aparat podpinałem pod statyw , którego nóżki wyciągałem i trzymając za nie wkładałem go z aparatem do wody. Filmował do góry nogami, ale to nie problem, bo w programie do obróbki filmów Windows Movie Maker jest opcja obracania edytowanym obrazem. W ten sposób obraz staje sie normalny a nie do góry nogami. Muszę powiedzieć, że jestem trochę rozczarowany, myślałem , że ujęcia podwodne wyjdą dużo lepiej, znad wody lepiej to wszystko wyglądało.
Dziś byłem nad Raba na parę godzin z żoną i synkiem. Zabrałem Palavę, bo spokojnie w trzy osoby + bagaż możemy płynąć. Żona chyba sie powoli przekunuje do kanadyjki.

Pozdrawiam
janekorka
***
 
Dziękował/a : 9
Dziękowano: 112
Dołączył/a: 11 stycznia 2015
Sprzęt: Pneumatyki


Powrót do Relacje - spływy, wyprawy, przygody. Wróciłem z...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości


cron