Strona 1 z 1

Mój sposób na LongTail

PostNapisane: 24 czerwca 2014, o 21:25
przez bialyy
Mariusz mnie już zdradził więc idąc za ciosem oznajmiam szanownym koleżankom i kolegom że stałem się posiadaczem napędu Long Tail. :D

Żeby tak było musiałem go sobie najpierw zrobić, bo kupić fajnie ale zrobić fajniej.
Przy okazji musiałem podciągnąć swoje umiejętnożci spawalnicze i tokarka nie jest już dla mnie urządzeniem z kosmosu .
Wspominałem już na forum że zamierzam go zastosować na tratwie ale nie wykluczone że pokuszę się kiedyś o jakąś łódkę ale taką konkretnie pod long tail.

Do rzeczy.
Nie robiłem zdjęć przy pracy bo to kłopotliwe kiedy jest się ubabranym w smarach po szyję więc opisowo przybliżę konstrukcję.
Budowa trwała około pięciu sobót.
Materiały zdobywałem na złomie lub okolicznych hurtowniach.
Wsparło mie dwóch tokarzy za przysłowiową flaszkę.
Postaram się wymienić elementy z jakich zbudowałem napęd a także przybliżony koszt choć to tędzie trudne bo niektóre materiały już miałem a i pamięć zawodna.
Elementy od strony silnika:
- osłony wału (i konwertera)
talerz mocujący blacha 4mm gwint w bloku silnika M8 śruby zwykłe z podkładką poszerzoną wkręcone na klej do gwintów Loctite 243
konwerter rura 50 (ścianka 1,5) z nasuniętą na nią taką samą rurą tyle że dłuższą i przeciętą po długości, aby móc w nią wsuwać osłonę wału i zacisnąć obejmami GBS 51-55 Obrazek
Obrazek
Obrazek
osłona wału częściowo rura 50, zwężka symertryczna w celu przejścia na rurę 32 (ścianka 2)
ostroga - rura dopasowana średnicą do 32 z dwoma nagwintowanymi otworami M8. Sama ostroga to dwa płaskowniki około około 25x3 wygięte i zespawane razem , potem wycięty kształt ostrogi,wkręty mocujące M8 nierdzewka z łbem na imbus
Obrazek
w grubszej części osony wału łożysko 6240ZZ a dalej w rurze 32 tuleje ślizgowe
-połączenie z wałem silnika i wał napędowy
do połączenia wałka silnika i wału napędowego zastosowałem wałek wytoczony z pręta 32 (gatunku stali nie paniętam ale kolega w hurtowni właśnie tą mi polecił na tego typu sprawy,tokarz mówił że bardzo dobra )
element sprzężający wał silnika z wałem napędowym wykonano według tego rysunku (choć były pewne zmiany...np przegwintowałem otwory na śruby mocujące (zamiast klina) na M5)
Obrazek
Jak widać łożyskowanie to dwa łożyska 6204 2R (d=20,D=47,B=14)
poniżej zapasowy element który wytoczono dodatkowo założone ma perścienie Segera żeby dodatkowo umocować łożyska w elemencie któty pracuje w tej chwili w LT tego nie ma
Obrazek
Obrazek
na końcu wału wyfrezowano wpust w który wchodzi pióro właściwego wału napędowego (dość ciasno spasowane ale na tyle luźno żeby można było rozłączać elementy do transportu.

-wał napędowy
wykonany z pręta 20 stal utwardzana powierzchniowo i chromowana,pręt kupiony w firmie zajmucjącej się hydrauliką siłową, stosowany w tłoczyskach siłowników,na końcu wytoczony stożek pod śrbę wraz z frezem na klin, na drugim końcu wspomniane wcześniej pióro.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Wał obraca się w tulejach ślizgowych wytoczonych z tworzywa którego nazwy niestety nie pamiętam (jakiś rodzaj poliamidu) polecono mi go zamiast teflonu, bo na teflon nie było mnie stać,w ostatniej tulei ( tej w wodzie) rowek na oring 20x4, zobaczymy jak się sprawdzi ten materiał na razie jest ok.Nad każdą tuleją kalamitka tulei jest trzy.
-mocowanie silnika
-Płaskownik 30x3 z boku przyspawane pierścienie do mocowania rumpla, śruby dociskowe M8 ,Uchwyt pawęży z profila zamkniętego z wyciętą jedną ścianką i przyspawaną tulejką w osi obrotu silnika ,rumpel rurka z przyspawaną na końcu kulką tłoczoną z blachy
Obrazek
Obrazek
Obrazek

sterowanie przepustnicą - stara klamka hamulca rowerowego, linka ,pancerzyk
Obrazek

Pływałem na śrubie 6,5'' Hi Power mam jeszcze od Mariusza 7''standard ale w ferworze nie oblatałem.
Koszty (mocno z grubsza)
silnik 350 zł
wał 80 zł
tuleje 30 zł
rury osłonowe 100 zł
wał konwertera 6 zł
reszta stali 30 (także ze złomu)
śruba 100 (tak z grubsza Mariusz)moje nadal nie zapłacone bo dla Mariusza pieniądz nie gra roli :-)
łożyska,śruby,obejmy,oringi itp. 100 zł
Pan Balcerek tokarz 50 zł
Pan Czesiu 15 zł (trzy nalewki gorzkie) :mrgreen:
niezliczona ilość piwa żubr dla właściciela warsztatu ;)
SUMA OKOŁO: 861 zł

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Filmik


Konkluzja:
Działa. :)
Na pożyczonej z mariny łódce pontonokształtnej w dwie osoby idzie pod prąd na minimalnych obrotach, wnioskuję że do mojej tratwy płynącej wyłącznie z prądem wystarczy, a potem może jakaś łódeczka powstanie....? (ale taka smukła longtajlowa) 8-)

Budować czy kupić?
Ja buduję co popadnie bo lubię, jak ktoś nie lubi to kupić, bo gdyby policzyć nie tylko materiały ale i koszty pracy, prądu i innych takich tam to pewnie koszt podobny.
Pewnie nie wyczerpałem tematu ale resztę niech powiedzą zdjęcia i filmik.
I pamiętajcie:
...”nikomu nie wolno się z tego śmiać” :D
Gdybym o czymś istotnym zapomniał to można dopytać a ja jak będę umiał to dopowiem ;) .

Re: Mój sposób na LongTail

PostNapisane: 24 czerwca 2014, o 21:46
przez Czołg
Jestem pod wrażeniem roboty! Moje gratulacje! Masz samozaparcie! Satysfakcji chyba nie jestem w stanie sobie wyobrazić ;)

Re: Mój sposób na LongTail

PostNapisane: 25 czerwca 2014, o 07:41
przez Artur
Przyłączę się do zachwytów :). Świetna robota :||: . Jak tak patrzę na te zdjęcia, to dla mnie czarna magia, dlatego tym bardziej jestem pod wrażeniem!

Re: Mój sposób na LongTail

PostNapisane: 25 czerwca 2014, o 10:06
przez ra_dek
Gratuluje :D
Świetna robota! Moim zdaniem zrobione aż za dobrze ;) :lol:
Wygląda b. solidnie i takie pewnie będzie, czego życzę.
:||:

Re: Mój sposób na LongTail

PostNapisane: 25 czerwca 2014, o 12:58
przez bialyy
Dziękuję za słowa uznania :D .
Artur napisał(a): Jak tak patrzę na te zdjęcia, to dla mnie czarna magia, dlatego tym bardziej jestem pod wrażeniem!

Artur dla mnie to też była czarna magia jak zaczynałem(nie umiałem nawet spawać) i to w takich akcjach jest najbardziej cenne że się uczymy. Forum pomaga. Ty pewnie też umiejętności i wiedzy z zakresu szkutnictwa ;) nie wyssałeś z mlekiem matki :), a teraz robisz prawdziwe cudeńka (obserwuję Twoje poczynania i się uczę bo silnik już mam ale łódki jeszcze nie).

Dodam jeszcze że reakcja prawdziwych wodniaków w marinie takich uzbrojonych w jachty, silniki zaburtowe i kapitańskie czapki była sympatyczna choć nie bardzo wiedzieli co się dzieje :shock: jak zaczęliśmy składać napęd,były uśmieszki i mruganie okiem, ale jak zadziałało to.... reakcję określiłbym jako... hmmmmm niegłupie . :D

Re: Mój sposób na LongTail

PostNapisane: 10 lutego 2015, o 22:47
przez andrzej
Mam problem moja przeglądarka nie otwiera rysunków,Jestem nimi bardzo zainteresowany,sam chciałbym zrobić taki układ napędowy.Nigdzie nie mogę trafić w miare gotowych rozwiązań.Jeżeli była by taka możliwośc to prosił bym o adres majlowy do autora i wykonawcy .Z góry dziękuję i pozdrawiam

Re: Mój sposób na LongTail

PostNapisane: 11 lutego 2015, o 12:13
przez kuna
Kochane ludziki wodne. Gratuluję budowniczemu. Ale, jak mnie znają, od tej gorszej strony, to wcale nie cieszy mnie fakt, że na Twoich dłoniach, nie pojawią się bąble. Że nie będziesz skonany wieczorem, a sen nie będzie Ci, balsamem. Nie będziesz wiedział, czym jest tracenie zbędnych kalorii. A głód do benzyny, nie będzie mniejszy, od głodu fizycznego. Dopóki Ci benzyny wystarczy, dopóty będziesz czuł się wygrany! A co zrobisz, gdy paliwa zabraknie w czasie długiego rajdu, gdy niekoniecznie dobrze skalkulowałeś? Dasz napęd na przechowanie, utopisz w wiadomym miejscu, czy będziesz targał ze sobą, dodatkowe kilogramy. Na szczęście, nie na każdym akwenie, będziesz mógł chwalić się swoim dziełem, niestety. Dzisiaj większość akwenów, ma szlabany, na te diabelskie wynalazki. Zapewne, dla Naszego zdrowia! Ale nie miej mi za złe, że nie lubię wyręki. Ponieważ moja tusza, daje mi się we znaki i chętnie zrobię, cokolwiek, aby pozbyć się, zbędnych kilogramów. Kiedyś poszalałem sobie szybką motorówką. I tego mi wystarczy. Nie znoszę namiastek... :lol:

Re: Mój sposób na LongTail

PostNapisane: 11 lutego 2015, o 12:38
przez maciekt1000
u mnie też nie otwierają się fotki białego

Re: Mój sposób na LongTail

PostNapisane: 6 marca 2017, o 09:10
przez SCHWIMMWANNEN
Wszystkich którzy chcą budować samemu napęd Long Tail zapraszam do mnie po śruby napędowe bo nie uda się samemu zrobić o takich parametrach jak oryginał a nawet jeżeli komuś się to uda to wyjdzie drożej niż zakup.
Na swojej stronie pokazuje też jak wygląda w przekroju prawidłowo zrobiony konwerter łączący wał napędowy z wałem zdawczym silnika.
I namawiam żeby kategorycznie nie używać w wale Long Tail łożysk a tylko tuleje ślizgowe.

www.facebook.com/ZaburtoweSilnikiLongTail/

Mariusz Cholewski tel.508-818-109

Re: Mój sposób na LongTail

PostNapisane: 4 maja 2017, o 14:34
przez Pastor
Szwimi, a byłbyś w stanie dobrać śrubę do silnika Kovacs K4R4? To taki wermahtowski wynalazek do popędzania lekkich sturmboot'ów 39, cos jak na obrazku:

Obrazek

Jakieś 26KM, max 3000 obr/min, - nie wiem tylko czy na wale silnika czy śruby.

Re: Mój sposób na LongTail

PostNapisane: 4 maja 2017, o 17:37
przez kuna
Jestem pod wrażeniem! Na szrocie, zawsze można kupić ,,za grosze", jakiś silnik. Z działającym rozrusznikiem etct. Taki napęd, może być dodany do hausbota. N.p. gdybym miał pływaki, to mam do nich pakamerę. Mogę ją udostępnić, do pływaków i napędu. Właśnie j.w. takiego.
Poszukuję wspólnika, do takiego projektu. :||:

Re: Mój sposób na LongTail

PostNapisane: 4 maja 2017, o 17:38
przez kuna
Jest do wzięcia, wojskowa łódź desantowa.