Strona 1 z 9

Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 11 czerwca 2013, o 19:15
przez kuna
A ja, chciałbym podwiesić kanu, kajak, lub deskę, pod taki wózeczek:

Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 11 czerwca 2013, o 22:43
przez ra_dek
kuna, bracie :D
Jestem fanem W3, mam kilka sztuk. Wprawdzie Ten /nie wiem czy Twój/ tuningowany, ale od razu widać że to najlepszy rower na świecie. Konstrukcja z gatunku moich ulubionych. 8-)
Chyba w Warsztacie trzeba zrobić wątek ze wszelakimi wózkami? Jest to długi temat a jest kilka patentów...
A w temacie Wydaje mi się że chyba najlepiej do kanu doczepiać dwa kółka gdzieś w okolicy połowy długości, a od kółek drążek do roweru, oczywiście podtrzymujący przy okazji kanu.

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 12 czerwca 2013, o 07:01
przez kuna
Doskonały Twój pomysł, na temat ustępu dla wózków. Warto podyskutować i wybrać sobie, najlepszą wersję. Jeśli już ktoś, miałby ochotę zbudować dowolnie wybrany model, służę pomocą w realizacji, także fizycznie. Co do rowerków, to zamknęłem sierociniec dla rowerów, a mam ich dziewięć. Zapewne, zacznę z nich robić prezenty. Wbrew pozorom, złomiarnie, są pełne skarbów, przydatne dla wszelkiej maści majsterkowiczów.
Wystarczy mieć w głowie z grubsza obmyślany plan urządzenia i wizyta na złomiarni. Rowerów ,,chińskich" leży tam, dostatek. Widelce do górali i koła, czekają do zagospodarowania. Zgadzam się, że oś wózka winna znajdować się, prawie centralnie w długości łodzi, z wysunięciem do tyłu. Nie może tak się zdarzyć, że rower pojedzie do góry, gdy rowerzysta z niego zejdzie. Ale to, już wiadome szczegły. Jak mawia kolega, z Osiedla Lotnisko II w Krakowie.
Cieszę się, że temat wózków, a także tandemów, będzie także jednym z tematów. Poza wiosłowaniem, żaglem i silnikami, posiadamy także nogi. Które, należy używać. Przyznaję się, że poruszanie się na wodzie za pomocą tylko rąk, kojarzyło mi się nieco, z wózkiem inwalidzkim. Najbardziej, zapewne, wszechstronnym napędem (wszechstronnym dla rozwoju człowieka) wydaje się napęd wiosłowy, z wózkiem pod siedzeniem. Gdzie ręce i nogi, (cała postać człowieka) pracują.
Wracając do mojej przyczepki. Rura oś, z cienkiej a wytrzymałej stali, w którą wstawiłem widelce, ma być obrotowa. To znaczy, że oś/rura, przytwierdzona na stałe do łódki,obracając się o 90 stopni, czyni z kadłuba raz przyczepkę, a po obróceniu, łódkę, przypominającą łódź Wikingów. Jakby z tarczami po burtach. Można w sprychy kół, wpleść kolorowe taśmy, dla uzyskania wrażenia tarcz. A dyszel. Dyszel, może być masztem... Można jeszcze pofantazjować.

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 12 czerwca 2013, o 07:03
przez kuna
Doskonały Twój pomysł, na temat ustępu dla wózków. Warto podyskutować i wybrać sobie, najlepszą wersję. Jeśli już ktoś, miałby ochotę zbudować dowolnie wybrany model, służę pomocą w realizacji, także fizycznie. Co do rowerków, to zamknęłem sierociniec dla rowerów, a mam ich dziewięć. Zapewne, zacznę z nich robić prezenty. Wbrew pozorom, złomiarnie, są pełne skarbów, przydatne dla wszelkiej maści majsterkowiczów.
Wystarczy mieć w głowie z grubsza obmyślany plan urządzenia i wizyta na złomiarni. Rowerów ,,chińskich" leży tam, dostatek. Widelce do górali i koła, czekają do zagospodarowania. Zgadzam się, że oś wózka winna znajdować się, prawie centralnie w długości łodzi, z wysunięciem do tyłu. Nie może tak się zdarzyć, że rower pojedzie do góry, gdy rowerzysta z niego zejdzie. Ale to, już wiadome szczegły. Jak mawia kolega, z Osiedla Lotnisko II w Krakowie.
Cieszę się, że temat wózków, a także tandemów, będzie także jednym z tematów. Poza wiosłowaniem, żaglem i silnikami, posiadamy także nogi. Które, należy używać. Przyznaję się, że poruszanie się na wodzie za pomocą tylko rąk, kojarzyło mi się nieco, z wózkiem inwalidzkim. Najbardziej, zapewne, wszechstronnym napędem (wszechstronnym dla rozwoju człowieka) wydaje się napęd wiosłowy, z wózkiem pod siedzeniem. Gdzie ręce i nogi, (cała postać człowieka) pracują.
Wracając do mojej przyczepki. Rura oś, z cienkiej a wytrzymałej stali, w którą wstawiłem widelce, ma być obrotowa. To znaczy, że oś/rura, przytwierdzona na stałe do łódki,obracając się o 90 stopni, czyni z kadłuba raz przyczepkę, a po obróceniu, łódkę, przypominającą łódź Wikingów. Jakby z tarczami po burtach. Można w sprychy kół, wpleść kolorowe taśmy, dla uzyskania wrażenia tarcz. A dyszel. Dyszel, może być masztem... Można jeszcze pofantazjować.

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 12 czerwca 2013, o 15:23
przez szpak
Wózków jest od groma, a większość to niestety wcale nie tanie zabawki. Wózek powinien być składany tak by w czasie pływania zajmował mało miejsca.
Tu jeden z bardziej popularnych wózków do przenosek:
Obrazek

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 12 czerwca 2013, o 19:32
przez kuna
Patrzę na wózek, zdjęcie powyżej i widzę go, niezłożonego na dziobie lub rufie(szpicgat) nałożonego od góry. Nie tylko nie zabierałby miejsca wewnątrz kadłuba ale jeszcze go chronił.

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 12 czerwca 2013, o 21:30
przez ra_dek
Tu spory wybór wózków: http://kajakcentrum.pl/akcesoria/wozki- ... 5_520.html
Jest tam za ok 320 zł wózek Egalis i moim zdaniem on jest wart polecenia.
Oczywiście do naśladowania bo warty tyle, moim zdaniem, nie jest. Oczywiście kto bogatemu zabroni :)

I tu drobna uwaga, jesteśmy w dziale Warsztat, a nie co kupić jak się ma za dużo kasy 8-)
Wieczorkiem wygrzebie linki z drugiego kompa. Są tam też fotki moich wynalazków.

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 12 czerwca 2013, o 23:45
przez kuna
Obyś nie żałował. Teraz koledzy zasypią nas pomysłami. Widziałem, na You-Tubie, podobne wózki do kanu, ciągnione przez rowery. To było inspiracją, dla zbudowania mojej suwnico-bramowej przyczepki. Do podwieszania wąskich pływadeł. Czyli, najeżdżam, podciągam, mocuję i jadę. Choćby i sto kilometrów szosy.

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 13 czerwca 2013, o 00:18
przez ra_dek
Ależ proszę bardzo, jako wielbiciel rowerów a szczególnie składanych mam nie tylko "pewne doświadczenie" ale i kilka linków. Jako że zbiory są w kilku miejscach na początek petarda z pamięci:
http://www.faltbootbasteln.de/fbb-faltboot-fahrrad.html
Na zachętę:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

P.s. Jakby kto chciał pogadać o składanych rowerkach to miałem ich kilka, służę :D
Wózków mam kilka i daję słowo wózek można zrobić w mniej niż dwie godzin za mniej niż 50 zł.
A w temacie wózków to jeszcze poszukam.

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 13 czerwca 2013, o 06:14
przez kuna
Do mojego ,,jubilata" zafundowałem mniejsze koła. Z rowerku dziecięcego. W których części, zbudowane są jak w ,,dorosłym"rowerze. A zatem, ich wytrzymałość, wcale nie jest ,,dziecięca". Myślę, o dołożeniu sprych, w tylne koło. Przełożenie napędu, jest duże. Wystarczy na ciągnienie ciężaru, nawet pod niewielką górkę. A hamulec w suporcie, musi być, (po za ściskanymi))aby nie uzyskać efektu ,,Kuronia".
Obciążałem przyczepkę statycznie, dużym ciężarem. Około trzystu kilogramów. Wytrzymała. Niebawem, zobaczymy jak zachowa się pod kanu. Opiszę.
Taka frajda jak podróż z łódką i rowerem, zasługuje na propagowanie i wspólne, grupowe pokonywanie tras. Jestem za stworzeniem takiej maszoperii. Pierwszej, o której u nas, jeszcze nie słyszałem.

Efekt ,,Kuronia": Świętej Pamięci Jacka. Niedługo po wypadku rowerowym, jakiego doznał w/w, miałem przyjemność poznania trasy, na której wydarzył się ów wypadek. Ostry zjazd w kierunku Jeziora Łańskiego, kończy się skrzyżowaniem pod kątem 90 st.. Prosto, w jezioro. Trzeba zdecydować się, czy skręcić w lewo, czy w prawo. Widocznie, zawiodły hamulce.

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 13 czerwca 2013, o 06:34
przez kuna
Komentarz, do linku. Małe koła, wyłapują wszelkie dołki. Trzęsionka dla łódki, test wytrzymałościowy dla połączenia... Nasze drogi, pod względem równości, są fatalne. Drogi gruntowe, także zaniedbane. Koła od górala, widelce przednie, posiadają fabrycznie hamulce. Wystarczy wkomponować w cięgło najazdowe, prosta konstrukcja. Tak jak oświetlenie, tylne czerwone, boczne żółte (proponowałbym co 1,5 metra z każdej strony), zabezpieczyłbym połączenie: przyczepa rower, dodatkową linką asekuracyjną. Jak w przyczepie samochodowej. I jeszcze, koło o dużej średnicy (np. 26") może być transportowane na łódce w pionie (na sztorc) lub płasko. Niewiele więcej zajmą miejsca. Małe koło, swoją szerokością, także może być zawadą. Ale, pomyślę o wykorzystaniu kół, jako obrotowych odboi na dziobie. Dla mniej wprawnych, może to być dodatkowy punkt, przy pokonywaniu zakrętów, przewężeń, wśród skał.(np.)

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 14 czerwca 2013, o 14:19
przez ra_dek
Co do wielkości kół wszystko racja, ale wiadomo ile mamy miejsca jak już płyniemy. W załączniku mój pierwszy "znikający wózek" wersja trzykołowa, ze zdecydowanie za małym kółkiem obrotowym. Wózek sprawdził się średnio, ale składał się przednio :lol:
Potem zrobiłem taki wielki czterokołowy, jak wygrzebie foty to wrzucę, jak nie to przy okazji następnego pływania dodam.

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 14 czerwca 2013, o 22:14
przez dar_ek
ra_dek napisał(a):Wózków mam kilka i daję słowo wózek można zrobić w mniej niż dwie godzin za mniej niż 50 zł.
A w temacie wózków to jeszcze poszukam.

Szukam wózka do przenosek do kajaka, kanu, mocnego, tak żeby nie wyjmować wszystkich gratów, tylko najcięższe albo wcale.
Sklepowe mają zaporowe ceny i słaby udźwig 40-60 kg max :(
Może wrzuciłbyś jakieś fotki, porady jak zrobić samemu coś lepszego i taniej?

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 14 czerwca 2013, o 23:02
przez ra_dek
Niestety nie mam kanu, i raczej się nie zanosi więc i wózka pod kanu/kajak się nie dorobiłem ale coś pokombinuję :)
Tak z marszu to za chyba dychę lub dwie można kupić takie składane krzesełko dwie prostokątne ramki rozkładające się w X.
No więc robimy takie tylko mocniejsze np. z drewna, rury kto co tam ma, mocniejsze śruby, ogranicznik rozwarcia np. sznurek lub taśma. Pręt z kółkami z jednej strony tego "krzesełka" a z drugiej coś miękkiego np. gąbka, karimata itp. co by kanu się nie obijało. Koniec :)
Koszt to ja wiem, na pewno mniej niż kilka dych, przy zdobycznych kółkach to maks. 20 do 30 zł.
P.s. Te moje kółka kupowałem na Allegro, gość cały czas je wystawia, cena ok. 20 zł/szt. Używki można trafić po 5 zł.

Wprawdzie niewiele widać, tu jest ten wózek trójkołowy załadowany, w tel /to czerwone/ to jeszcze jeden wózek 8-)

Obrazek

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 14 czerwca 2013, o 23:08
przez Pasat
Ahoj!
Ja jestem na etapie obmyślania kółek do pontonu. Normalnie w sklepie kosztują 350-400 zł, ale dla mnie przede wszystkim mało funkcjonalne bo chcę zrobić wielozadaniowe. Oglądałem kółka w sklepie z narzędziami i różnymi takimi akcesoriami budowlanymi. Kółek moc. Takie jak te na obrazkach jak do kajaka czy pontonu, o różnej wielkości, np. jak do taczek. Specjalnie pytałem sprzedawcę o obciążenia - 135 kg na kółko (jak dobrze pamiętam) chyba wystarczy. Koszt około 28-38 mniej więcej. Zależy czy felga plastikowa czy metalowa. Są jeszcze z gumy pełnej ale deko droższe. Są do tego jeszcze śruby /tuleje. Bo kany czy kajaka też można wykorzystać . Wyjdzie o połowę albo i 2/3 taniej. Zależy ile możemy sami zrobić.

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 15 czerwca 2013, o 10:09
przez ra_dek
Koła z plastikowymi felgami są dużo lżejsze i pływające, a spokojnie wystarczą :)
Jeszcze pytanie jakie jest łożyskowanie, bo często jest tylko tuleja a to ma opory, zwłaszcza jak podmoknie.

Jak ktoś nie ma pomysłu na przenoski pontonu to polecam taki filmik. Polecam tylko koncepcję bo wykonanie jest amerykańskie, moim zdaniem można by na tym przeciągać małą amfibię :lol:
Tak czy inaczej konstruktor się postarał, ze światem podzielił a i na zadowolonego z siebie wygląda - pełnia szczęścia :D


Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 15 czerwca 2013, o 10:22
przez ra_dek
Darek, nie wiem czy lepszego ale na pewno tańszego...
Oczywiście mój pomysł co wcześniej podałem jest lepszy, to się wie, ale ten też może być ;) :lol:




Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 15 czerwca 2013, o 11:22
przez Pasat
Ahoj!
Niezła dmuchana amfibia:) - do kolekcji z dmuchanym jachtem z ODLOTOWYCH PRZERÓBEK
Zarówno kółka jak i tuleje mogą mieć łożyska, o ile dobrze pamiętam. Zastanawiam się tylko , jak to będzie pracować w grząskim drobniutkim piachu - czy ziarenka nie wcisną się do środka.

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 15 czerwca 2013, o 12:57
przez Syru
Żeby się kółka nie zapadały w terenie to muszą być szerokie. Łożyska zamknięte - nic się do środka nie dostanie.

Re: Wózki do przenosek i nie tylko.

PostNapisane: 16 czerwca 2013, o 18:42
przez kuna
,,Żeby się kółka nie zapadały w terenie to muszą być szerokie." Lub cienkie, aby zapadły się i miało co jeszcze wystawać. Nie uwierzycie, ale jadąc szosówką po piachu, cięłem jej cienką oponką piach do twardzieli i bardzo dobrze jechało się. Nie sądzę, aby komuś chciało się forsować bagno. Podobno najlepsze, są gąsiennice.
Wózek do podwieszania pod nim (nie trzeba nakładać, tylko podwiesić łódeczkę) będzie próbowany w sobotę 22.06, jeśli się uda Zdjęcie z deską, już wstawiłem.
Na wózko siedziało jednocześnie czterech facetów, statycznie 320 kg. W terenie, może być inaczej. Zobaczymy.