Strona 1 z 1

Fajna kurka wodoodporna - Cloudburst.

PostNapisane: 24 listopada 2017, o 22:26
przez marcel
Trochę się pochwalę. Kupiłem sobie kurtkę. Poprzednia - z firmy Regatta, po trzech latach zrobiła sobie dodatkowy wywietrznik po pachą. Zaklejenie taśmą http://forumwodne.pl/test-tasmy-tearaid-t10261.html pomogło - do tego taśma się nadaje znakomicie. Ale głupio tak trochę chodzić jak obszarpaniec :( .
Jak zwykle, pierwotnie planowany budżet uległ przekroczeniu, ale nie żałuję. W tuttu w Katowicach, zanabłem przecenionego https://www.tuttu.pl/product-pol-25156-Kurtka-CLOUDBURST-JACKET-MEN.html, w kolorze limonki vel zielono-fosforyzującym, vel musztarda-light. Przecenili z 400 na 319.
Z opisu producenta. Wodoszczelność 10000 mm, paroprzepuszczalność 6000mm3/m2/24h. Dwie kieszenie, stały kaptur, kryty suwak, brak wewnętrznej siatki, lekka.

Z mojego, na razie dwudniowego doświadczenia. Wodoszczelność mocno. Deszczu nie było, więc lałem po prostu wodę z wiadra - nic nie puszcza. Oddychalność - tu mam poczucie że w końcu mam prawdziwie nowoczesny sprzęt. Regattę, pomimo że producent deklarował ten parametr na poziomie 10000, bez problemu zapacałem od środka, jadąc na rowerze do pracy. Dziś w ramach eksperymentu, do i z pracy jechałem sprintem, i wszystko pod kurtką, jak i sama kurtka od środka -suche. Różnica pomiędzy Cloudburstem, Regattą czy Hi-tec jest po prostu porażająca.
Kurtka jest bardzo, ale to bardzo lekka - 330g i daje się złożyć do małego pakunku. Poprzedniczka ważyła prawie równo dwa razy tyle.
Brak siateczki od środka, daje nadzieje że woda nie będzie się kapilarnie podciągać w rękawach.
Za to kieszenie są częściowo siatkowe, pewnie żeby było lżej i taniej. Dół kieszeni jest z pełnego materiału, więc raczej klucze w kieszeni nie przetrą membrany od środka. Natomiast jeżeli uda się zapocić kurtkę od środka, a pewnie w górach się uda, to takie rzeczy jak smartfon mogą zawilgotnieć.
Brakuje za to kieszeni na piersiach - to spory mankament, bo wygodnie tam nosić dokumenty.
Materiał matowy, przyjemny w dotyku, nie szeleści, bardzo elastyczny, ale nierozciągliwy.
Kaptur stały, zintegrowany ze stójką - to minus (odpinany lepszy). Za to ma daszek, i regulację z tyłu. Czapkę pod kapturem można spokojnie nosić.
Najsłabsza rzecz to ściągacze na rękach. Nie ma rzepów do dociągania, tylko gumka. Rozmiar otworu idealnie pasuje jeśli ma się rękawiczki na dłoniach, na pustych, jest tam przewiew. Rzecz do skorygowania małym plastikowym klipsem za kilka groszy.

Rozmiarówka. Jeśli nie jest się szczupłej postury, to 2xl albo i 3xl. Ale mam wrażenie że to generalny problem kurtek sportowych, większość jest na patyczaki, a tu jeszcze trzeba polar pod spód. U mnie dobrze gra z polarem 200, natomiast polar 440 już się pod nią nie mieści.


Krótko mówiąc - polecam.

Re: Fajna kurka wodoodporna - Cloudburst.

PostNapisane: 24 listopada 2017, o 23:59
przez peterka
Faktycznie w górach się w tym zagotujesz (chyba że jakiś lekki spacer po Beskidzie Śląskim lub Małym). Na wodę będzie chyba bardzo ok :m_: . Ale ja o czym innym : Kupujesz ciuchy jak rasowa kobieta (pod kolor...w tym przypadku solara). Przypadek? :lol: 8-) Oczo..bne ale bezpieczne kolory 8-) . Trudno nie zauważyć. Magia czarnego piątku działa ;).
I żeby było jasne: nie widzę w tym nic złego :roll: :D .

Re: Fajna kurka wodoodporna - Cloudburst.

PostNapisane: 25 listopada 2017, o 07:51
przez marcel
Ta akurat była czarna środa ;)
Co do kolorów to faktycznie, zawsze mam zamiar kupować zielone. Tylko że pomimo ogromnego rynku, zielone cichy są najczęściej: za drogie, zbyt kiepskie, nie w moim rozmiarze, albo wogóle ich nie ma. Kurtka miała być zielona, jest musztardowa (zielony to opis producenta). Dużo śmigam na rowerze, i regatta w kolorach maskujących nie była dobrym pomysłem, stąd neon.
Teraz próbuję dokupić zielony polar, i też problem bo albo 'przemysłowy' albo drogi.

Co mnie cieszy to postęp. Pierwsza kurtka membranowa którą miałem to był Hatok z parametrami 2500 na 2500, i tak po prawdzie to musiałem się na niego zrujnować.

Re: Fajna kurka wodoodporna - Cloudburst.

PostNapisane: 25 listopada 2017, o 08:49
przez miandas
Wygląda ładnie. Ja używam podstawowego modelu decathlon, więc zaręczam, że nie wiesz nic o zapacaniu...
Jeśli chodzi o kolor, to mam taką refleksję. Założenie, że wszystko, co masz, będzie zielone, jest ryzykowne. Wszak zieleni jest pierdylion: zgniła, butelkowa, limonkowa, trawiasta, liściasta, seledyn itp itd. Ja po prostu korzystam z konsultacji żony. Wtedy niekoniecznie ma w tym samym kolorze ale za to na pewno (wierzę na słowo) pasujące kolorystycznie!
Inna sprawa, że kwestia koloru jest ostatnią, która przychodzi mi do głowy przy kupnie czegokolwiek :)

Re: Fajna kurka wodoodporna - Cloudburst.

PostNapisane: 25 listopada 2017, o 09:07
przez peterka
Ja unikam jak ognia oczojebnych kolorów. Z drugiej strony jak pisałem (i Ty Marcelu potwierdziłeś) to kolory bezpieczne. Oczywiście to kwestia gustu i nic więcej.
Nie wiem czy jeszcze jest szwalnia pana Wielickiego w okolicach (dawnego salonu meblowego Kaczor) , kiedyś szyli nawet dla GOPRU kapitalne rzeczy. Mam taką kurtkę w czerwonym kolorze ostro bijącą po kieszeni po ostrym upuście(zamek wszyli ciut za ciasno)i bez znaczka GOPRU. No i masz jeszcze dąbrowskie milo..Sporo modeli robią a właściciela często można spotkać w Weldzie. Drogi sklep ale jak mam zamiar coś kupić to zawsze chłopaki mi zrobią jakąś sensowną cenę..
Bezpośrednio od producenta chyba najlepiej. Warto rozmawiać..tfu.. spróbować takiej opcji oczywiście ;)

Re: Fajna kurka wodoodporna - Cloudburst.

PostNapisane: 25 listopada 2017, o 12:45
przez Sikor
miandas napisał(a):Inna sprawa, że kwestia koloru jest ostatnią, która przychodzi mi do głowy przy kupnie czegokolwiek :)
zgadza się, ostatnio mam podobnie chociaż dziwnie, jak dla mnie wyglądają żółte samochody :lol:

Re: Fajna kurka wodoodporna - Cloudburst.

PostNapisane: 25 listopada 2017, o 19:25
przez marcel
W zasadzie mam tylko dwa kryteria zakupu:
- rzecz ma być niegorsza niż ostatnio używana, lub jeśli nie używałem wcześniej to najlepsza na jaką jest gotówka (żadnych rat)
- ma być zielona, przy czym chodzi o kolor jak na Solarze a nie: butelkowy, jaskrawy, neonowy itp.

Więc w sumie kwestia koloru też jest ostatnią kwestią :)

Ponieważ realia, są przeciwne, jedyną posiadaną przeze mnie zieloną rzeczą jest kajak.
Jasno musztardowa kurtka, ma tę zaletę, że kierowcy widzą sygnalizowanie skrętu na rowerze. W kolorze ciemnym-khaki,
podczas zmierzchu robiło się groźnie. Natomiast ma znaczącą wadę - widać każdy brud. Wystarczyło dzisiaj że kilka razy
gałązki po niej przejechały i są smugi.

Re: Fajna kurka wodoodporna - Cloudburst.

PostNapisane: 26 listopada 2017, o 12:41
przez Sikor
A no właśnie ma podobnie. Bardzo podobała mi się czarna kurtka, ale przeceniona była pomarańczowa, więc ją kupiłem, c'est la vie :lol:
marcel napisał(a):Wystarczyło dzisiaj że kilka razy gałązki po niej przejechały i są smugi.
Wodniacy takimi pierdołami się nie przejmują, im więcej smug tym ładniejsza kurtka :mrgreen: :lol:

Re: Fajna kurka wodoodporna - Cloudburst.

PostNapisane: 27 listopada 2017, o 23:15
przez XDX68
Koledzy ja przypadkowo dostałem kurtkę z Dectahlon-u dla narciarzy. Powiecie zapewne nie to forum, jakież było moje zdziwienie gdy ją ubrałem.

https://www.decathlon.pl/kurtka-narciar ... 71428.html

zalety:
-teraz tania
- wystawiłem ją na próbę (ogarniałem imprezę w deszczu przez 3 h, sucha w środku i ciepło)
- wyjątkowo ciepła gadzina jak na tą grubość
- ściągacz biodrowy uszczelnia jak to w kurtkach tego typu
- bardzo szybko schnie
- fajne kieszenie

jest to jakaś alternatywa :D

Re: Fajna kurka wodoodporna - Cloudburst.

PostNapisane: 28 listopada 2017, o 07:39
przez miandas
Nie widziałem tej kurtki narciarskiej na żywo ale po obejrzeniu zdjęć mam pewne podejrzenia, że bardzo podobna kurtka w sezonie letnim sprzedawana jest jako żeglarska :) Nawet cena się zgadza.

Re: Fajna kurka wodoodporna - Cloudburst.

PostNapisane: 28 listopada 2017, o 10:29
przez Prus
Sikor napisał(a):...Wodniacy takimi pierdołami się nie przejmują, im więcej smug tym ładniejsza kurtka :mrgreen: :lol:

Zatem moja kurtka jest wielkiej urody.
A główna bohaterka wątku nieco mnie zainteresowała. Mój stary Campus zasłużył chyba na emeryturę, może to byłby dobry zamiennik.