| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Nasze i nie tylko relacje z wody, ze spływów i wypraw.
Regulamin działu
WAŻNE: Bardzo proszę o dodawanie do tytułu relacji daty rozpoczęcia wyprawy w formacie DD.MM.RRRR.

29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez Adam » 5 maja 2018, o 10:18

Witajcie.

Tym razem postanowiłem zmierzyć się z Wisłą na odcinku z Krakowa do Warszawy.
Planowałem to od dawna i mimo kończącej się wody postanowiłem spróbować - udało się :)
Jak zwykle starałem się łączyć sprawne płynięcie ze zwiedzaniem - co udało się połowicznie.
Na tę wyprawę zabrałem ze sobą namiot, ale zastanawiałem się czy da się spłynąć ten odcinek nocując tylko pod dachem - niestety nie, namiot jest niezbędny.
Były piękne widoki, ładne miasteczka, dobra pogoda, rzeka zmieniająca się z wąskiej za Krakowem w szerokiego potwora przed Warszawą.
Oczywiście miałem też momenty trudne i niebezpieczne, ale cały i zdrowy dotarłem wczoraj do domu :D

Trasa spływu:
1 dzień Kraków - Opatowiec: https://connect.garmin.com/modern/activity/2661673602
2 dzień Opatowiec - Baranów Sandomierski: https://connect.garmin.com/modern/activity/2673014405
3 dzień Baranów Sandomierski - Józefów nad Wisłą: https://connect.garmin.com/modern/activity/2666387659
4 dzień Józefów nad Wisłą - Dęblin: https://connect.garmin.com/modern/activity/2668904310
5 dzień Dęblin - Otwock: https://connect.garmin.com/modern/activity/2671201558
6 dzień Otwock - Warszawa: https://connect.garmin.com/modern/activity/2672613005
Pełna relacja zdjęciowa tu: https://photos.app.goo.gl/aituzkubOaRyKNBi1 (tam też opisy zdjęć i pozycje zdjęć na mapce), a poniżej kilka zdjęć ze spływu:

Pierwsze kilometry wyprawy to wycieczka po Krakowie.
Obrazek

Obrazek

Śluza Przewóz oczywiście zamknięta, poziom wody za śluzą zerowy.
Obrazek

Dalej było już dużo przyjemniej.
Obrazek

Na nocleg pod dachem do Opatowca dopływałem już po ciemku.
Obrazek

Bezproblemowe przejście przez Połaniec - próg piętrzący był opuszczony :)
Obrazek

Drugi nocleg miał być w Baranowie Sandomierskim około 1 km od rzeki, a więc musiałbym składać kajak do wora i tam iść. Po tylu przepłyniętych kilometrach po prostu mi się nie chciało i rozbiłem się na wysepce za Baranowem.
Obrazek

Trzeciego dnia wyprawy spotkałem bocina czarnego.
Obrazek

Sandomierz zwiedzałem rok temu, więc nie zatrzymywałem się w tym pięknym mieście.
Obrazek

Szerokie oblicze Wisły za ujściem Sanu.
Obrazek

Mijam Zawichost.
Obrazek

Skały w okolicach Annopola.
Obrazek

Józefów nad Wisłą - meta trzeciego dnia wyprawy i mój nocleg.
Obrazek

Zamek w Janowcu.
Obrazek

Wiatrak w Mięćmierzu.
Obrazek

Kaziemierz Dolny też niedawno zwiedzałem, więc przepływam bez zatrzymywania się.
Obrazek

W Puławach miałem zatrzymać się na nocleg w hotelu, ale wczesna pora (~16) i prognozy pogody na piątek (silny północny wiatr) spowodowały, że postanowiłem dociągnąć do Dęblina.
Obrazek

Twierdza w Dęblinie.
Obrazek

Dęblin i nocleg na terenie WOPR. Po krótkiej rozmowie pan Jerzy (kierownik dęblińskiego WOPR) postanowił przygarnąć mnie na nocleg w świetnych warunkach.
Obrazek

Obrazek

Czwarty dzień wyprawy to gigantycznie szeroka rzeka, pełno wysp i piaszczystych łach.
Obrazek

Zbliżam się do Elektrowni Kozienice.
Obrazek

Dopływam do progu piętrzącego obok elektrowni.
UWAGA miejsce jest bardzo niebezpieczne (jak można coś takiego budować na rzece :?: ), można to przejść na pełnej prędkości i całkowicie prostopadle do progu.
Przepłynąłem to opierając się na filmikach i opisach ludzi z forum, ale jak to teraz przeanalizowałem to próg został chyba przebudowany i jest zupełnie inaczej.
Fala za progiem przybiera kształt gasnącej sinusoidy o wysokości 1-1,5m. Na szczęście mój Seawave przepłynął przez to jak po maśle.
Obrazek

Rozlewiska przed Górą Kalwarią.
Obrazek

Ostatni nocleg koło Otwocka na wiślanej wysepce. Niestety pogoda zmieniła się trochę szybciej i pół nocy musiałem trzymać namiot żeby nie odfrunął.
Obrazek

Warszawa :)
Obrazek

Meta na Żeraniu - przepłynięte 447 km. Daliśmy radę - ja i Seawave :D
Obrazek

Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Adam
***
 
Dziękował/a : 14
Dziękowano: 73
Dołączył/a: 19 kwietnia 2014
Sprzęt: Seabeard Discovery, Seawave

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez miandas » 5 maja 2018, o 11:25

Czyli średnio ponad 70km dziennie. Nieźle. Dla mnie dystans chyba nie do zrobienia.
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1242
Dziękowano: 289
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez rawa » 5 maja 2018, o 15:30

Dystans robi wrażenie, pogoda całkiem łaskawa nie była, gratulacje za wyprawę :||:
Tak się zastanawiam czy to bezpieczne w pojedynkę, jakby co nie wiadomo ani gdzie ani kiedy.
rawa
Szczęście to nie cel na końcu drogi. Szczęście to droga sama w sobie.
Pozdrawiam wszystich zdrowo szurniętych jak w temacie.
Avatar użytkownika
rawa
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 114
Dziękowano: 226
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez miandas » 5 maja 2018, o 15:38

rawa napisał(a):Tak się zastanawiam czy to bezpieczne w pojedynkę, jakby co nie wiadomo ani gdzie ani kiedy.
Mnie się tak zdarza pływać. Pewnie, że może być różnie. Z drugiej strony: życie generalnie jest niebezpieczne. Myślę, że trudniej zginąć na włóczędze, niż jadąc do pracy. Codziennie wieczorem z miejsca biwakowania wysyłam żonie pozycję wg gpsa. Nie ryzykuję tam gdzie nie muszę. Oczywiście, że bywa różnie. Czasem uświadamiam sobie, że przeginam z ryzykiem, kiedy jest za późno na odwrót (tak mi się zdarzyło na Obrze np). Ale co zrobić? W domu mam siedzieć? Nikt się nie zgłosił do towarzystwa, więc płynąłem sam :)
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1242
Dziękowano: 289
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez Adam » 5 maja 2018, o 15:54

Korzystam z darmowego GPS-trackera FollowMee, co 30 minut automatycznie wysyła moją pozycję, więc jakby co to wiadomo mniej więcej gdzie ;)
Staram się "mieć nadzieje na najlepsze, ale nastawiam się na najgorsze".
Miałem kilka różnych planów uwzględniających pogodę, prędkość na trasie, moje zdrowie, ale wszystko wyszło zgodnie z planem optymistycznym.

Miandas, a co się zdarzyło na Obrze, chyba jeszcze nie pisałeś?
Avatar użytkownika
Adam
***
 
Dziękował/a : 14
Dziękowano: 73
Dołączył/a: 19 kwietnia 2014
Sprzęt: Seabeard Discovery, Seawave

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez miandas » 5 maja 2018, o 16:14

Adam napisał(a):Miandas, a co się zdarzyło na Obrze, chyba jeszcze nie pisałeś?


Bo jeszcze nie napisałem relacji. Ale robi się :)
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1242
Dziękowano: 289
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez marcel » 5 maja 2018, o 16:57

Gratuluję i zazdroszczę ;)
Świetne dzienne przebiegi. Czy nurt poniżej Przewozu był w miarę, czy też zwalniał z dnia na dzień?
Kiedy startowałeś? Bo może się minęliśmy w Krakowie?
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 64
Dziękowano: 210
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez Adam » 5 maja 2018, o 17:20

Startowałem w niedzielę (29.04) rano sprzed Mostu Zwierzynieckiego.
Poniżej Przewozu nurt był raczej taki średni, potem jak dobiła Raba i Dunajec było odrobinę szybciej, ale bez rewelacji.
Avatar użytkownika
Adam
***
 
Dziękował/a : 14
Dziękowano: 73
Dołączył/a: 19 kwietnia 2014
Sprzęt: Seabeard Discovery, Seawave

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez marcel » 6 maja 2018, o 18:27

Jeszcze jedno pytanie.
Jak sobie radzisz z kondensacją w namiocie? Gdzie bym nie nocował, zawsze rano spodnia strona namiotu jest wilgotna.
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 64
Dziękowano: 210
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez miandas » 6 maja 2018, o 19:13

marcel napisał(a):Jeszcze jedno pytanie.
Jak sobie radzisz z kondensacją w namiocie? Gdzie bym nie nocował, zawsze rano spodnia strona namiotu jest wilgotna.
Też tak mam, nawet jak otworzę na maxa wentylację. Przyjmuję to z dobrodziejstwem inwentarza :)
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1242
Dziękowano: 289
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez Adam » 6 maja 2018, o 20:18

Nie wiem do końca co macie na myśli, nie zauważyłem u siebie takiego zjawiska.
Mój namiot jest dwupowłokowy, czyli z tropikiem.
Środek mam taki, że boczne ściany od połowy wyskości są siatkowe, czyli wentylacja na maxa.
Poza tym tropik na górze ma z dwóch stron wywietrzniki, które można otworzyć lub zamknąć (zawsze otwieram).
To jest taki namiot: http://www.eukasa.pl/namiot-husky-outdoor-mirel/
Avatar użytkownika
Adam
***
 
Dziękował/a : 14
Dziękowano: 73
Dołączył/a: 19 kwietnia 2014
Sprzęt: Seabeard Discovery, Seawave

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez Sikor » 9 maja 2018, o 09:13

Adam napisał(a):Nie wiem do końca co macie na myśli, nie zauważyłem u siebie takiego zjawiska.
no właśnie, droga jest najważniejsza :lol:

Gratuluję spływu. Fotki super :lol:
Krótko i na temat.
Grupa Kajakowa "MENAŻA 07"
Avatar użytkownika
Sikor
******
 
Dziękował/a : 122
Dziękowano: 244
Dołączył/a: 16 października 2014
Lokalizacja: Radom
Sprzęt: kajak

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez janekorka » 17 maja 2018, o 09:53

Adam, super wyprawa. Gratuluję. Szkkoda, że nie dałem rady potowarzyszyć Ci pierwszego dnia, gdy płynąłeś z Krakowa. Jednak rodzina ważniejsza z nią niedzielę spędziłem :D Byliśmy wtedy bodajże na Górze Żar Koło Żywca. Można Ci trochę pozazrościć :lol: pomysłu i realizacji planu. Ja może z synem niebawem popłynę Pilicą , prawdopodobnie z Przedborza do.. gdzie dopłyniemy w ciągu 4-5 dni. Chcemy się dołączyć do mojego szwagra, który ze swoją paczką znajomych będzie tam spływał od piątku 01.06.2018r. My może dołączymy w niedzielę 3 czerwca lub w poniedziałek.

Pozdrawiam
janekorka
***
 
Dziękował/a : 9
Dziękowano: 80
Dołączył/a: 11 stycznia 2015
Sprzęt: Pneumatyki

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez Łysy » 17 maja 2018, o 21:11

Przyłączam się do gratulacji :||: Co do pokonywanych dystansów, to chyba masz ręce ze stali. Biorąc pod uwagę nurt Wisły, musi to wymagać niezłego wysiłku. Tak z ciekawości, ile godzin dziennie płynąłeś?
Łysy
***
 
Dziękował/a : 87
Dziękowano: 98
Dołączył/a: 01 grudnia 2014
Lokalizacja: Kraków
Sprzęt: Gumotex Solar 410c

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez Adam » 17 maja 2018, o 22:01

Dzięki, na górze relacji są linki do tras z GPS-a, tam są dane ze wszystkich dni - widać, że czas ruchu to 8-11 godzin dziennie.
Starałem się po prostu płynąć jak na Wisłę przystało - w końcu to Królowa ;)
Największy wysiłek wkładałem właśnie w trzymanie się nurtu, czyli wyszukiwanie tyczek i boi nawigacyjnych. Płynąc w zasięgu tyczek byłem w nurcie i płynęło się ~9-10 km/h, jak gubiłem tyczki czyli wypadałem z nurtu robiło się od razu ~6 km/h.
Już ktoś kiedyś pisał, że poniżej Annopolu, gdzie Wisła robi się naprawdę szeroka dobrym pomysłem jest lornetka. Ja jej nie miałem i teraz wiem, że byłaby dużym ułatwieniem. Wisłę trzeba płynąć "po tyczkach" - zwłaszcza przy niskich stanach wody.
Avatar użytkownika
Adam
***
 
Dziękował/a : 14
Dziękowano: 73
Dołączył/a: 19 kwietnia 2014
Sprzęt: Seabeard Discovery, Seawave

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez mlodek » 18 maja 2018, o 11:37

Adam napisał(a): ... Wisłę trzeba płynąć "po tyczkach" - zwłaszcza przy niskich stanach wody.

O tak tak !
Avatar użytkownika
mlodek
****
 
Dziękował/a : 7
Dziękowano: 127
Dołączył/a: 07 lutego 2015
Lokalizacja: Siedlce (Mazowieckie)
Sprzęt: kanu "Wichita"

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez mlodek » 18 maja 2018, o 11:47

Adam napisał(a): ... nie zauważyłem u siebie takiego zjawiska.
Mój namiot jest dwupowłokowy, czyli z tropikiem.
Środek mam taki, że boczne ściany od połowy wyskości są siatkowe, czyli wentylacja na maxa.
Poza tym tropik na górze ma z dwóch stron wywietrzniki, które można otworzyć lub zamknąć (zawsze otwieram) ...

To jest właśnie zaleta namiotów 2 wejściowych 2 powłokowych - ważne aby na 2 otworach wejściach sypialni była opcja siatkowa.
Mój co prawda innego producenta ale idea ta sama więc nie narzekam.
Avatar użytkownika
mlodek
****
 
Dziękował/a : 7
Dziękowano: 127
Dołączył/a: 07 lutego 2015
Lokalizacja: Siedlce (Mazowieckie)
Sprzęt: kanu "Wichita"

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez Ted » 29 maja 2018, o 19:54

Wow, Adam, niezłe przebiegi.
Wyłączałeś nawigację w momencie, kiedy przestawałeś płynąć ?
Z mojego użytkowani Endomondo i Garmina wynika, że jeśli gps nie jest wyłączany poza aktywnością to nabijają się dodatkowe kilometry.
Jak sprawdził się ster?
Kiedy Wawa do morza ? :-)
Musimy ustawić się na gumową setkę :-)
Gratuluję realizacji machnięcia, sporego kawałka, Królowej, zwłaszcza samotnie to zawsze musi budzić szacunek.

Ps. dziś udało mi się wyskoczyć na parę godzin z kajakiem nad Wisłę, przepływałem obok gościa, który cumował na kotwicy, pogadaliśmy chwilę,
odpłynąłem już na jakiś kawałek a facet krzyczy za mną czy mam wodę. Miałem, nie skorzystałem, ale to kolejny raz, kiedy na wodzie,
spotykam się z dużą otwartością ludzi.
Ted
******
 
Dziękował/a : 522
Dziękowano: 600
Dołączył/a: 20 lutego 2014
Sprzęt: kajak pneumatyczny

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez Adam » 29 maja 2018, o 21:42

Na plaży za Gassami też spotkałem miłą parę. Jak się dowiedzieli, że macham z Krakowa to zaprosili mnie do zabiwakowania koło nich na kolację.
Zatrzymałem się tam tylko na chwilę, żeby wymienić baterie w GSP-sie. Jak odpływałem to dogoniła mnie pani z hamburgerem zrobionym z dużej buły, dwóch kiełbasek, grillowanego oscypka z pysznymi sosami - taka polska gościnność :) Właściwie to w wielu miejscach było naprawdę miło.

Na postojach wyłączam nawigację, ale tylko dla oszczędności baterii. Moja Dakota nic nie dodaje jeśli nie ruszę się z miejsca na kilka metrów.
Ster to potężna sprawa i sprawdził się znakomicie. Jest to świetne rozwiązanie szczególnie dla nóg, które muszą pracować. Nie sądzę, żebym mógł tak długo płynąć z nogami statycznie opartymi o podnóżek. Tak długie przeloty to chyba właśnie zasługa steru. Nie ma co się rozpisywać, ale ster dla mnie bomba.
Eskapada nawet mi się spodobała (mimo wcześniejszego sceptycyzmu co do Wisły) i do morza na pewno niedługo :)
Gumowa setka - może jutro ;)
Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Adam
***
 
Dziękował/a : 14
Dziękowano: 73
Dołączył/a: 19 kwietnia 2014
Sprzęt: Seabeard Discovery, Seawave

Re: 29.04-04.05.2018 WISŁA Kraków - Warszawa

Postprzez Ted » 30 maja 2018, o 18:57

Fajnie z tym jedzonkiem, wraca wiara w ludzi.
To jesteśmy prawie ustawieni :-)
Ted
******
 
Dziękował/a : 522
Dziękowano: 600
Dołączył/a: 20 lutego 2014
Sprzęt: kajak pneumatyczny


Powrót do Relacje - spływy, wyprawy, przygody. Wróciłem z...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości


cron