| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Kajak Tomahawk Aqua Marina - krótka recenzja

Kajak Tomahawk Aqua Marina - krótka recenzja

Postprzez coolgate » 2 lipca 2018, o 11:45

Od czasu, gdy kupiłem ponton z airmatą w podłodze nie toleruję „miękkich” pływadeł.
Dlatego szukałem czegoś co można łatwo złożyć i wrzucić do bagażnika w samochodzie,
ale co nie przypomina dmuchanego materaca...w końcu znalazłem rozwiązanie


Kajak Aqua Marina Tomahawk
Jako że podobne konstrukcje na naszych wodach są rzadkością, napiszę parę słów na temat budowy tego cuda :)

kajak.jpg
kajak.jpg (129.85 KiB) Przeglądane 991 razy


Zarówno podłoga jak i burty zrobione są z airmaty pompowanej do stosunkowo dużego ciśnienia 0,7 bara. Materiał wydaje się być pancerny.

To nieco mniej niż w podłodze mojego pontonu (0,8) - ale mimo to jest twardo... a nawet zbyt twardo, bo np. nie da się zbyt długo klęczeć, kolana bolą...
Jest twardo i sztywno - nie ma mowy o jakiejkolwiek deformacji na fali czy coś.

Fotelik jest również zrobiony z airmaty, ale pompowany tylko do 0,3 bara - więc jest całkiem wygodny.
Grube siedzisko (zbyt grube?) mocuje się do dna kajaka na rzepach - nic się nie przesuwa, świetne rozwiązanie.

Na dziobie i rufie są dodatkowo małe pompowane komory poprawiające kształt łódki.
Niestety są wyposażone w dziwaczne, "plażowe" zawory - ciężko tam pompkę podpiąć... ale okazało się, że nie trzeba z nich powietrza spuszczać - mogą być cały sezon pod ciśnieniem.
Nie przeszkadza to w składaniu i transporcie kajaka.

W kokpicie jest bardzo dużo miejsca - takich chudzielców jak ja to można by dwóch obok siebie posadzić - no może trochę przesadziłem - ale tylko trochę ;)
Wąskie burty i dużo miejsca na bagaż - więc dziwi brak jakichkolwiek uchwytów czy siatki zabezpieczającej… trzeba będzie jakoś tę sprawę rozwiązać.

Transport nadmuchanego kajaka również nie stanowi żadnego problemu - można zarzucić na ramię, podtrzymując jedną ręką by się nie zsunął, w drugiej ręce wiosło, kapok, jakaś torba...
Stumetrowy spacer z parkingu nad wodę nie jest żadnym wyzwaniem - nawet dla takiego chuderlaka jak ja :D
Tylko następnego dnia ramię boli, jakby lekko stłuczone... pisałem już, że te burty twarde są? Następnym razem chociaż jakiś ręcznik podłożę... ;)
coolgate
nowy użytkownik, bez *
 
Dziękował/a : 0
Dziękowano: 4
Dołączył/a: 22 sierpnia 2017
Lokalizacja: Rybnik
Sprzęt: Honywave, Tomahawk

Re: Kajak Tomahawk Aqua Marina - krótka recenzja

Postprzez marcel » 2 lipca 2018, o 12:22

Wincyj chopie, wincyj. Jak się prezentujesz w kajaku? Ila klamotów wlezie, i tak dalej.
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 82
Dziękowano: 279
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Lokalizacja: Czeladź
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Kajak Tomahawk Aqua Marina - krótka recenzja

Postprzez rawa » 2 lipca 2018, o 13:20

Wygląda bardzo solidnie i te ciśnienie prawie jak w oponach samochodowych :lol: .
Bardzo jestem ciekaw z jakich materiałów został zrobiony.
Pozwoliłem sobie z niecierpliwości zerknąć w sieć i okazuje się że są wersje jedno i dwu osobowe.
Jeśli to się dobrze ślizga po wodzie i trzyma kierunek to może to być sprzęt marzeń :lol: , zdecydują pewnie cechy przydatne dla długich dystansów.
Wysokie burty sprawią trudności przy wietrze i wymagają chyba dłuższych wioseł niż w zestawie.
Ale to takie moje gdybanie, bardzo chętnie bym dosiadł :lol:


Kajak Tomahawk 10'8'' TH-325 - jednoosobowy http://aquamarina-isup.pl/product-zul-4 ... obowy.html
Kajak Tomahawk 13'11' TH-425 - dwuosobowy http://aquamarina-isup.pl/product-zul-4 ... obowy.html

rawa
Szczęście to nie cel na końcu drogi. Szczęście to droga sama w sobie.
Pozdrawiam wszystich zdrowo szurniętych jak w temacie.
Avatar użytkownika
rawa
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 158
Dziękowano: 307
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: Kajak Tomahawk Aqua Marina - krótka recenzja

Postprzez coolgate » 2 lipca 2018, o 13:27

Czas na trochę praktyki...

Pierwsze wodowanie - małe, "kręte" jeziorko, osłonięte od wiatru wysokimi drzewami.
Spokój, cisza, kajak szybko i bezgłośnie sunie po wodzie, tylko chlupanie wioseł tę ciszę zakłóca... 5 km/h... relaks...
Można i szybciej - 7... 8 km/h - ale to już spory wysiłek.
Cisza, relaks, ale...
Ale mam wrażenie że jest problem ze stabilnością - Tomahawk wydaje się łatwy do wywrócenia.
Teoretycznie, biorąc pod uwagę kształt dna, powinien być bardzo stabilny - a mi się wydaje, że przy większym przechyleniu "woda go wciągnie".
Problem w tym, że ja nigdy nie siedziałem w żadnym innym kajaku, wiec nie mam porównania - może wszystkie kajaki tak mają - trzeba by porównać Tomahawk'a z innym na wodzie...
Wcześniej pływałem tylko na pontonach, których jak wiadomo wywrócić się nie da :D
Jak na razie nie odważyłem się użyć fabrycznego fotelika - jest wysokie, zbyt podnosi środek ciężkości.


Drugie pływanie - duże Dzierżno.
Dzień bardzo wietrzny, spora fala na wodzie...
Kajak dzielnie rozcina fale, lekko się kołysząc, woda przez wysokie burty nie przelewa się wcale. Niby jest fajnie, ale...
Wiatr - po prostu tragedia... wysokie i płaskie burty działają jak żagiel, uniemożliwiając praktycznie jakiekolwiek kierowanie... nawet utrzymanie kierunku jest problemem.
Chcąc skręcić nie wystarczy wiosłować z jednej burty - trzeba hamować z drugiej wiosłując "do tylu".


Trzecia woda - Nakło-Chechło.
Chociaż lekki wiaterek w pływaniu nie przeszkadzał, to po przepłynięciu połowy jeziora kajak stał się ociężały i wyraźnie zwolnił...
Powodem okazało się zielsko zaczepione na płetwie - jezioro jest płytkie i miejscami mocno zarośnięte, wiec sporo zielska pływa tuż przy powierzchni wody...
Konieczne było dwukrotne dobicie do brzegu w celu usunięcia "ogona". Potem nauczyłem się to zielsko omijać - woda inaczej marszczy się w zarośniętych rejonach ;)


Podsumowując ten krótki opis - jest dobrze i jest źle - ale generalnie jestem zadowolony ;)
Na pewno zostanie ze mną na dłużej… :D
coolgate
nowy użytkownik, bez *
 
Dziękował/a : 0
Dziękowano: 4
Dołączył/a: 22 sierpnia 2017
Lokalizacja: Rybnik
Sprzęt: Honywave, Tomahawk

Re: Kajak Tomahawk Aqua Marina - krótka recenzja

Postprzez Kris3k » 31 grudnia 2018, o 21:16

Uzupełniając Twoją relację dodam, że gdy pierwszy raz wypłynęliśmy dwuosobową wersją Tomahawka byłem przekonany, że to jest moja ostatnia przygoda z pompowanym canoe...
Strasznie wydał się niestabilny, zsynchronizowanie się przy wiosłowaniu by nie zaliczyć kąpieli było sporym wyzwaniem.... Udało się, bez kąpieli :) Kolejnym razem już po wyciągnięciu wniosków wymieniliśmy wiosła kajakowe na typowe dla canoe (wysoka burta nieco przeszkadza niższym osobą, wysokie nie mają kłopotu, jednak przy mieszanej wzrostowo parze jak u nas, był wspomniany kłopot z synchronizacją). Drewniane, krótkie wiosła i od razu komfort i stabilność +100% Na pewno trzeba się przyzwyczaić do tych wysokich burt i do wykonywania sprawnych zwrotów kursowych - bokiem do fali nawet nie ma co próbować...
Z technicznych info - pompowany kil przód / tył, sztywny solidny dziób pięknie tnie falę, nie ma kłopotu z dobijaniem do brzegu. Jest patent z podwójnymi zaworami - a raczej korkami do spuszczenia nagromadzonej wody w zagłębieniu - takiej zęzie... Osobiście ten element najbardziej mnie stresuje, ma się go za plecami i ciężko kontrolować, czy jakimś cudem się nie otworzył. Gdyby tak się stało, no to szybkie bul bul bul... :lol:
Ciśnienie burt i pokładu to 15psi, natomiast kil pompuje się "mocniejszym splunięciem" :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Powyższe pływanie miało miejsce na Kaszubach na j. raduńskim - gorąco polecam - cudowny akwen !

A poniżej już nieco gorsza aura i własne podwórko - czyli zalew Przeczyce
Obrazek

Jak ogarnę wrzucenie filmiku to jeszcze podeślę jak Tomahawk tnie fale na j. żywieckim.
Kris3k
*
 
Dziękował/a : 5
Dziękowano: 3
Dołączył/a: 15 grudnia 2018
Sprzęt: Deska SUP, Minicat 460, Kajak


Powrót do Pneumatyczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


cron