| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

21-29 lipca 2018, spływ Bugiem, Gołębie - Wola Uhruska

Nasze i nie tylko relacje z wody, ze spływów i wypraw.
Regulamin działu
WAŻNE: Bardzo proszę o dodawanie do tytułu relacji daty rozpoczęcia wyprawy w formacie DD.MM.RRRR.

Re: 21-29 lipca 2018, spływ Bugiem, Gołębie - Wola Uhruska

Postprzez Łysy » 21 sierpnia 2018, o 21:06

Nareszcie znalazłem chwilę czasu, żeby na spokojnie prześledzić Wasze poczynania. Czytając relację pozostaje mi tylko żałować, że nie mogłem w tym czasie do Was dołączyć. Jednak widzę, że już planujecie kolejne odcinki Bugu, może tym razem się uda :&&:
Maga gratulacje z okazji przepłynięcia 2000 km, dystans robi wrażenie :||:
Łysy
***
 
Dziękował/a : 87
Dziękowano: 98
Dołączył/a: 01 grudnia 2014
Lokalizacja: Kraków
Sprzęt: Gumotex Solar 410c

Re: 21-29 lipca 2018, spływ Bugiem, Gołębie - Wola Uhruska

Postprzez Maga » 22 sierpnia 2018, o 07:36

Dzięki Łysy, w porównaniu z większością tu na forum to raczej mało pływam, tym bardziej cieszę się, że przez kilka sezonów udało mi się tyle zebrać do kupy.
http://panirybka.blogspot.com

Maga w kajaku - mapa

"Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
Avatar użytkownika
Maga
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 601
Dziękowano: 696
Dołączył/a: 15 lutego 2014
Lokalizacja: Lublin
Sprzęt: Helios II

Re: 21-29 lipca 2018, spływ Bugiem, Gołębie - Wola Uhruska

Postprzez glynu » 10 września 2018, o 18:34

mlodek napisał(a):
glynu napisał(a): ... zapytam przy okazji, bo macie teraz na gorąco wszystko w głowach. Czy technicznie byłoby możliwe ogarnięcie odcinka terespolskiego?? Teraz niby te przepisy transgraniczne się pozmieniały i w ogóle zastanawiam się czy przy okazji możnaby zahaczyć o Brześć?

Zadaliśmy to pytanie dowódcy placówki spotkanemu nad rzeką podczas patrolu, ten przy nas zadzwonił do dowódcy w Terespolu, okazuje się że na razie nic się nie zmieniło, Brześć jest dla kajakarzy nadal zamknięty.



Słuchałem niedawno jakiegoś reportażu o turystyce rowerowej przy naszej wschodniej granicy i też konkluzja była taka, że na rowerowe przekroczenie granicy trzeba tam dostać jakieś zezwolenie, ichni pogranicznicy nie wiedzą o co chodzi i koniec końców mimo glejtu i tak mogą zawrócić za szlaban.
Bojałem się, bo tamój za miedzą, gdzie stajły przyczepy to same rozpuśne baby były!
Avatar użytkownika
glynu
***
 
Dziękował/a : 8
Dziękowano: 105
Dołączył/a: 06 czerwca 2014
Lokalizacja: Płochocin
Sprzęt: canoe

Poprzednia strona

Powrót do Relacje - spływy, wyprawy, przygody. Wróciłem z...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości


cron