| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Namiot Vango Nevis 200

Przeczekać, wyspać się i obudzić.

Namiot Vango Nevis 200

Postprzez marcel » 6 października 2018, o 17:56

Wreszcie przyjechał, i wreszcie udało mi się w nim przespać ;)

Namiot rzecz poważna, lepiej go na wyprawie mieć niż nie mieć. Jest wprawdzie spora grupa miłośników tarpów i trudno przecenić ich zalety, ale nie lubię bliskiego obcowania z robactwem. Zwłaszcza z komarami. Używałem różnych namiotów, ostatnio Colemana Darwina 3. Nie mogę na niego narzekać. Dwie osoby, plus bagaż mieszczą się bardzo dobrze. Nawet kajak może być w środku.
Nowy namiot nie był koniecznością, ale skoro była okazja by zyskać takowy całkiem za darmo ( i legalnie), to szkoda było nie wziąć.
Z małych namiotów do wyboru był tylko Nevis 200.

O samym namiocie. Produkowany w Anglii przez Vango. Jest to, jeden z większych tamtejszych producentów, na rynek 'cywilny'. Robi sprzęt na rodzinne wycieczki, trekkingi, ale ma w swojej ofercie trochę sprzętu w wyższe góry lub ultralekkie podróże.
Namiot waży 2kg. Po odjęciu worka, zestawu naprawczego i dwóch śledzi - 1.8kg. Szczerze mówiąc nie widzę powodu żeby go odchudzać. Układ pomieszczeń wygląda tak:
Obrazek

Sypialnia ma 120 cm na środku, i około 70 cm na końcach. Wysokość na końcach to jakieś 50-60cm. Wodoodporność tropiku 3000mm, podłogi 5000mm. Wprawdzie producenci się ścigają, i produkują namioty które wytrzymują 10 czy 15 tysięcy mm słupa wody, ale prawdę mówiąc - po co? Na Mazurach spędziłem dwa dni ciężkiej ulewy, w namiocie z marketu z odpornością 2000 czy 2500mm. Pozostał suchy, choć kałuże na polu namiotowym miały już po kilka cm głębokości. Niski indeks wodoodporności ma tylko tę wadę, dla mnie, że co rok-dwa trzeba namiot impregnować.

Tutaj moja video recenzja, czy też raczej ogląd namiotu.





Oczywiście kręcąc film się pomyliłem, i podałem szerokość 145 a to jest szerokość wersji jednoosobowej.

Rozstawianie namiotu jest mega proste i zajmuje dwie trzy minuty, jeśli tylko zachowa się kolejność.
- Najpierw centralny pałąk
- Potem przyłapać jeden koniec namiotu po bokach,
- Ustawić pałąk do pionu
- Przyłapać drugi koniec i zamontować tam krótki maszt,
- Wsadzić maszt z 'pierwszej' strony.
Sypialnia jest spięta z tropikiem, nie moknie przy rozkładaniu w razie deszczu. Z kolei przy składaniu w ulewie, można ją najpierw zdemontować i schować, potem spakować resztę bagaży, a na koniec zwinąć tropik i dać do siatkowanego worka żeby sechł przez cały dzień.


Obrazek

Obrazek
W środku jest dość miejsca na jedną osobę i bagaż. Dwóch osób nie potrafię sobie tam wyobrazić. Chyba, że to ma być przetrwanie a nie nocny odpoczynek. Jeśli dobrze się zorganizować, to w środku zmieści się jedna osoba, i Solar, tyle że będzie trzeba go inaczej poskładać.

Obrazek
Miejsca na głowę, i nad nią, jest dość. Nie ma klaustrofobicznego efektu, ani zaduchu. Jak widać człowiek w śpiworze, wypełnia miejsce dość ściśle. Białe kropeczki na zdjęciu to kropelki kondensacji. W wyższych temperaturach powinno być lepiej, ale to zdjęcie było robione przy +5 stopniach.

Obrazek
Tropik jest oddalony od sypialni od 8 (szczyt) do 15cm (boki), jest to dość dużo żeby zapewnić swobodny przepływ powietrza. Otwory wentylacyjne na obu końcach. Niestety nie ma górnych otworów pod okapami nad drzwiami - nie wiem czemu, bo to idealne miejsce.

Obrazek
Po jednej ze stron namiotu jest przedsionek. Można tam zostawić buty, albo bardzo mały plecak. 30 może 40 litrów, nie większy. Główną zaletą przedsionka, jest to że w deszczu nie leje się do sypialni przy wychodzeniu.

Obrazek
Kondensacja - w tym typie namiotu nie do uniknięcia. Dużo wody się zbiera na ściankach. Większość z niej spływa na boki, trochę trafia na sypialnie. Sypialnia jest na szczęście hydrofobowa, i nie przemaka. Jednak, co bardzo istotne, pomimo kondensacji w namiocie nie jest duszno, wentylacja jest bardzo dobra.

Schnięcie - słaba strona, taki urok nowoczesnych tkanin. Przy październikowej pogodzie, dosechł dopiero koło 10 rano. Dlatego lepiej pakować tropik osobno.

Można rozstawić sam tropik, bez sypialni. Wtedy do noszenia jest tylko kilogram, ale za to komary nawiązują bliższą znajomość. Przy wyprawach, można rozstawić tropik w przerwie obiadowej - osłoni od słońca, a przy otwartych po obu stronach drzwiach, będzie dobry przewiew.

Cena - w Polsce ok 500pln i naprawdę nie potrafię powiedzieć czy warto go brać. Po najbardziej gruntownych przemyśleniach:
- Dla samotnego piechura - nie. Lepszy będzie model Vango 100 - jest ciaśniej, ale masa niższa o 0,4kg na plecach to dużo.
- Dla dwóch piechurów - jeśli się kochają... a plecaki będą zostawiać w workach poza namiotem, to jakoś to będzie.
- Na zimę - absolutnie nie. Nawet nie chodzi o brak fartuchów. Po prostu na dachu namiotu będzie się zbierał śnieg.
- Dla samotnego rowerzysty - moim zdaniem ok. I rowerzysta i sakwy bez rozpakowywania, zmieszczą się bez problemu.
- Kajakarze - myślę że tak. Czy ze sztywnym kajakiem, który zostaje na zewnątrz, czy z pneumatykiem chowanym do środka - będzie ok.
- Dzieci - sztuk dwie - jak najbardziej ok. Jeśli się tylko nie pozabijają kto ma władać przedsionkiem
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 64
Dziękowano: 210
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Namiot Vango Nevis 200

Postprzez glynu » 6 października 2018, o 19:46

Namiot namiotem, ale widzę chyba materacyk z decathlona. Dobrze myślę? jak długo użytkujesz, jak wrażenia itd?
Bojałem się, bo tamój za miedzą, gdzie stajły przyczepy to same rozpuśne baby były!
Avatar użytkownika
glynu
***
 
Dziękował/a : 8
Dziękowano: 105
Dołączył/a: 06 czerwca 2014
Lokalizacja: Płochocin
Sprzęt: canoe

Re: Namiot Vango Nevis 200

Postprzez marcel » 7 października 2018, o 11:08

Tak, materacyk z Deca, kupiony w lipcu tego roku. Użyty jakieś piętnaście razy. Jak dla mnie ma prawie same zalety.
Zalety
-Mały. Dwa materacyki zajmują mniej miejsca niż jedna samopompa
-Lekki.
-Łatwy do napompowania i zwinięcia. Samopompy trzeba był naugniatać żeby weszły do wora.
-Te gumowe naklejki, faktycznie zabezpieczają przed zjeżdżaniem.
- Bardzo wysoki komfort leżenia. Zostawia karimatę i sampopompę daleko w tyle.
Wady
- Przez te małe naklejki, ciężej obrócić śpiwór, trzeba się unosić nad materac.
- Komfort cieplny. Przy +6 i poniżej, jest już wyczuwalna różnica czy się leży na boku czy na plecach. Na boku jest cieplej, bo mniejsza część śpiwora jest zgnieciona, a sam materac izoluje dużo gorzej niż samopompa czy karimata.

Pompowanie. Mnie jest najwygodniej, jak jest lekko sflaczały. Pierwsze razy pompowałem go ile płuca pozwoliły i był za twardy. Ma mieć tyle powietrza, że jak się leży na boku, to biodro ma prawie dotykać ziemi. Albo jak się siądzie na środku, to tyłek ma ziemi dotknąć.

Rozmiar. Są w dwóch rozmiarach. L i XL. L ma wymiar 50x180 a XL 60x190. Ja używam L i przy leżeniu na wznak, muszę podkładać kciuki pod tyłek, bo inaczej mi ręce spadają z materacyka na boki :( - mimo niewielkiego wzrostu mam spore ramiona. Przy leżeniu na boku, a tak się leży najczęściej, miejsca jest więcej niż potrzeba.
Idealnym uzupełnieniem jest dmuchana poduszka pod głowę. Taka za 9pln z alledrogo ;). Albo jeśli ktoś chce hi-tech, to można dać i 100pln za ultralekką poduszkę i zaoszczędzić 30 gram..

Na koniec tego roku, planuję kupic jeszcze jeden materac - dla córki i zestaw naprawczy do łatania (są w deca po 20pln).
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 64
Dziękowano: 210
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: Namiot Vango Nevis 200

Postprzez glynu » 8 października 2018, o 16:50

Przymierzaliśmy się do poprzednika - taki pomarańczowy, ale się zmieniła kolekcja :evil:
A co ze zwężającym kształtem? da się na tym spać czy stopy spadają? pytam jako osoba która przez sen biega maratony, uprawia zapasy, gimnastykę artystyczną i generalnie się dużo wierci?

Takie najtańsze dmuchane poduchy mamy, ale hitem jest: https://www.decathlon.pl/poduszka-turys ... 58644.html, mamy niebieską i czekamy aż się czerwone w okolicznym deca pojawią.
Bojałem się, bo tamój za miedzą, gdzie stajły przyczepy to same rozpuśne baby były!
Avatar użytkownika
glynu
***
 
Dziękował/a : 8
Dziękowano: 105
Dołączył/a: 06 czerwca 2014
Lokalizacja: Płochocin
Sprzęt: canoe

Re: Namiot Vango Nevis 200

Postprzez marcel » 8 października 2018, o 18:42

Problemów z węższa częścią nie zauważyłem. Lekkie napompowanie, plus naklejki powodują że się w nim 'grzeznie' i zostaje mniej więcej w jednym miejscu.
Bardziej trzeba zwrócić uwagę na długość. Ja mam 178 i to już jest na styk. Czasem jak się za nisko uloze to pięty widzą w powietrzu. Jeżeli masz choćby centymetr więcej bierz xl .
Przy spaniu na boku miejsca jest aż nadto. Wtedy zawsze nogi są trochę podkulone.
Jeszcze jedno. Materiał jest zaskakująco wytrzymały. Jak pies się na nim moscil nawet rysy nie zrobił .
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 64
Dziękowano: 210
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410


Powrót do Schronienie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron