| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Nasze i nie tylko relacje z wody, ze spływów i wypraw.
Regulamin działu
WAŻNE: Bardzo proszę o dodawanie do tytułu relacji daty rozpoczęcia wyprawy w formacie DD.MM.RRRR.

10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez miandas » 20 listopada 2018, o 12:54

Jeden z weekendów listopada postanowiłem przeznaczyć na kontynuację pomysłu spłynięcia całą (czy też prawie całą) Wartą. Towarzyszył mi kolega Maciej, a dość niespodziewanie dołączył też Darek. Tak więc, było raźniej, przyjemniej, no i człowiek budował tzw. relacje.
Spłynęliśmy 70 km.
Przestrzenie miały w sobie coś malarskiego - takie jakby renesansowe krajobrazy, z lekką mgiełką, zamazanym konturem, niskim kontrastem. Poza tym pusto.

Start w sobotę rano w Międzychodzie. Pierwszego dnia płyniemy 38 km, śpimy za Skwierzyną. Maciej przygotowuje bogracz - w tym celu z wielkim poświęceniem ciągnie ze sobą na kajaku kociołek i trójnóg.
Kolejnego dnia, czyli w niedzielę, płyniemy do Gorzowa - 32 km.
Po drodze Santok, o którym trochę opowiada nam Darek (bestyjka wysłuchał wszystkiego w audycji Radia Zachód i referował na bieżąco),
Musi się również przydarzyć deszcz. Jest to o tyle przykre, że temperatura powietrza raczej nie przekracza 7 stopni, do tego wieje.
W Gorzowie żegnamy Darka, który kontynuuje realizację własnych, ambitnych planów kajakowych.

W stanicy kajakowej w Międzychodzie śmieci, gówna i totalna masakra. Szkoda - miejsce powstało dzięki dofinansowaniom z Unii. Że też nie potrafimy nic uszanować! Wszystko, co dostaniemy do łap, musimy zdewastować, zepsuć, spalić i obsrać :( (wiem, to uogólnienie, ale sytuacja się powtarza - ileż takich zdewastowanych miejsc już widziałem... )
Obrazek

rzadko się tak udaje, żebym sam był na zdjęciu :)
Obrazek

startujemy z Międzychodu. Humory dopisują. Jesteśmy pełni sił witalnych, a także nadziei na lepsze jutro.
Obrazek

jest pięknie
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

zakola Warty koło Korbielewa - zatrzymaliśmy się tytaj w poszukowaniu urzędu celnego - było to miejsce przedwojennej granicy polsko-niemieckiej. Istniał tu również drewniany most, do którego prowadzi malownicza droga (mostu już nie ma) - następne zdjęcie.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

zadowolony z siebie Maciej
Obrazek

dopływamy do Skwierzyny
Obrazek

w dali widać ruiny starego portu
Obrazek

przerwa w Skwierzynie
Obrazek

charakterystyczny most kolejowy w Skwierzynie
Obrazek

robimy na popasie gulasz (mniam!)
Obrazek

poranki nad rzeką
Obrazek

pojawiła się mgła
Obrazek

całkiem duża mgła...
Obrazek

dąb przywołujący Darkowi miłe wspomnienia rodzinne
Obrazek

są i kormorany
Obrazek

Borek
Obrazek

ujście Noteci w Santoku
Obrazek

koło Gorzowa zaczyna padać - przed samym Gorzowem jest prosty, 3 km! odcinek Warty. Dziwnie się tam czułem...
Obrazek

i tak dopływamy do Gorzowa
Obrazek

jeszcze pamiątkowa słitfocia
Obrazek

i Darek płynie dalej. A my z Maciejem - do domu :)
Obrazek
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1324
Dziękowano: 308
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez Ra$ » 20 listopada 2018, o 16:20

Piękne zdjęcia, ciekawa relacja - podziwiam samozaparcie (temperatury i pogoda wszak już nie rozpieszczają, a dzień bardzo krótki). Jak zwykle mam pytanie: jak z czystością wody? Chodzi mi bardziej o odczucie niż jakieś twarde dane. Zapach, przejrzystość, itp.. Da się wytrzymać?
Pytam bo sam pływam na Wiśle w Krakowie - już nie śmierdzi ale jest brudno...
Ra$
*
 
Dziękował/a : 3
Dziękowano: 5
Dołączył/a: 07 stycznia 2018
Lokalizacja: Kraków
Sprzęt: Canoe itp...

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez Mat » 20 listopada 2018, o 16:57

Jak zawsze sympatyczna relacja.
Niestety tym razem nie dało rady dołączyć. Przynajmniej mieliście więcej w kociołku dla siebie ;-)
Mat
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 63
Dziękowano: 232
Dołączył/a: 08 sierpnia 2013
Lokalizacja: wlkp
Sprzęt: nifty 385, adventure plus

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez hangman » 20 listopada 2018, o 17:35

Plan na zimę: dokupić kokpitowy kajak i spróbować waszych doznań.
Gratulacje!! Trochę zazdraszam
Świat kręci się dookoła moich marzeń...
Avatar użytkownika
hangman
******
 
Dziękował/a : 20
Dziękowano: 183
Dołączył/a: 05 lipca 2015
Sprzęt: samoróbki, KL12 itp, Nomad

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez rawa » 20 listopada 2018, o 17:46

Znowu patrzę z zazdrością , kociołek w zestawie niewiarygodne. Od 2 lat nie miałem noclegu z pływadłem, to się musi zmienić jak widzę takie zdjęcia o poranku. Gratuluję przygody i wrażeń.
Ostatnio edytowano 20 listopada 2018, o 18:35 przez rawa, łącznie edytowano 1 raz
rawa
Szczęście to nie cel na końcu drogi. Szczęście to droga sama w sobie.
Pozdrawiam wszystich zdrowo szurniętych jak w temacie.
Avatar użytkownika
rawa
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 125
Dziękowano: 243
Dołączył/a: 22 września 2015
Lokalizacja: Nowy Kisielin
Sprzęt: INTEX EX5 modyfikowany GMO

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez hangman » 20 listopada 2018, o 18:01

Rawa, mam wrażenie, że to znowu wymaga innego spojrzenia na życie.
Szef mnie namawia na prace w weekendy, a tu się kroją takie wspomnienia.
Podupadłem ciut decyzyjnie, ale po tym poście nawracam na harcerskie życie :D :||: :m_:
Świat kręci się dookoła moich marzeń...
Avatar użytkownika
hangman
******
 
Dziękował/a : 20
Dziękowano: 183
Dołączył/a: 05 lipca 2015
Sprzęt: samoróbki, KL12 itp, Nomad

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez marcel » 20 listopada 2018, o 18:27

Świetny spływ, świetne zdjecia. Szkoda że to już jesień, bo brak zieleni na zdjeciach troche je pogarsza.
Tylko jakoś nie mogę się oswoić z mindasem w sztywnym kajaku, to wbrew naturze. ;P
Avatar użytkownika
marcel
*****
 
Images: 0
Dziękował/a : 65
Dziękowano: 232
Dołączył/a: 04 kwietnia 2015
Sprzęt: Ponton Czajka, Solar 410

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez hangman » 20 listopada 2018, o 18:45

Tylko jakoś nie mogę się oswoić z mindasem w sztywnym kajaku, to wbrew naturze.


Kajak zesztywniał od zimna :D Tworzywa tak mają...
Świat kręci się dookoła moich marzeń...
Avatar użytkownika
hangman
******
 
Dziękował/a : 20
Dziękowano: 183
Dołączył/a: 05 lipca 2015
Sprzęt: samoróbki, KL12 itp, Nomad

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez synkopa » 20 listopada 2018, o 19:37

Z opisu wynika że był to jeden z tych spływów, które zapadają na dłużej w pamięć za sprawą atmosfery, nieśpiesznego przemijania zdarzeń i współtowarzyszy. Można robić kupę kilometrów, ścigać się z czasem, walczyć z przeciwnościami i nie osiągnąć tego rodzaju zadowolenia, co na takim spływie. Zanurzmy się w to, puśćmy wodze fantazji. Niech ten spływ zacznie się dzień wcześniej, późnym wieczorem i w absolutnych ciemnościach trwa przez jeszcze kilka godzin. Wytężony wzrok z największym trudem dostrzega jedynie zarys brzegów. Czasem nagle wyrośnie przed tobą "ostroga", którą w ostatniej chwili udaje ci się ominąć. Nad głową nie dostrzeżesz nawet gwiazd ukrytych za powłoką z chmur. Odgadujesz, w którą stronę zechce teraz skręcić rzeka. Zanurzony w ciszy, przerywanej jedynie grzmotem gwałtownego plusku od spłoszonego bobra, zatapiasz się coraz głębiej w ten świat, który należy do ciebie. Płyniesz tak jeszcze długo do miejsca, które tylko czekało na to aby cię przyjąć na resztę nocy. Wszystko w takim spływie wydaje się być udane od początku, organizacja, atmosfera i otoczenie. Nawet aura zadbała o zmienność zjawisk, aby dać ci radość z następujących po sobie zmianach pogody. Wyobraź sobie, iż po ciemnej nocy, nastały poranne mgły przedłużające sie do południa, kiedy to wreszcie pojawia się słońce w zenicie. I znów płynąc we mgle sam nie wiesz, czy płyniesz jeszcze po wodzie czy dałeś się unieść wraz z kajakiem. Teraz już nie jesteś sam, płyną z tobą inni, ale podobni do ciebie. Podobnie czujacy i odbierający jak ty to magiczne otoczenie. Ochoczo przyjmujesz towarzystwo i razem dajecie się nieść wodzie gdzieś hen w nieznane. Obserwujecie przemijające otoczenie, wymieniając uwagi i spostrzeżenia. Trwa to czas jakiś, ale nie czujesz, że coś Ci ucieka lub coś straciłeś. I znów znajdziecie świetne miejsce na wspólny nocleg. Siądziecie do wspólnego posiłku i podejmiecie tematy zarezerwowane wyłacznie na ten czas i miejsce. Ze zdziwieniem, ale i ulgą dostrzeżesz w tych ludziach podobną do twojej słabość. Przychodzi wreszcie czas, że możesz wyrzucić z siebie dręczące myśli i nie obciążyć nimi nikogo. Przeżywasz radość z bycia tu i teraz, wśród życzliwych tobie ludzi. Takie właśnie spływy pozostaną w twej pamięci na dużo dłużej, niż tych kilka zdań napisanych gdzieś na przemijającym forum.
Ostatnio edytowano 20 listopada 2018, o 21:15 przez synkopa, łącznie edytowano 1 raz
synkopa
***
 
Dziękował/a : 37
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 22 września 2014
Lokalizacja: Świnoujście
Sprzęt: solar c3 , safari, helios 1

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez miandas » 20 listopada 2018, o 21:10

Ra$ napisał(a): jak z czystością wody?
Warta na tym odcinku nie ma raczej nic wspólnego ze zdrojem. Na większości trasy - wyłączywszy dość krótkie odcinki na wysokości miast i zaraz za nimi - nie śmierdziała i pojawiali się śmiałkowie łowiący ryby. W każdym razie korzystałem z mojego #watertogo, a w obozie, z wody warciańskiej (po odstaniu i przefiltrowaniu, a nastpęnie po ugotowaniu) robiłem kawę - i żyję.

Mat napisał(a):Przynajmniej mieliście więcej w kociołku dla siebie ;-)
no przecież bym się podzielił :) ... Brakowało nam Ciebie!

hangman napisał(a):dokupić kokpitowy kajak i spróbować waszych doznań
słuszna decyzja. Możesz też kupić gumowca...

rawa napisał(a): Od 2 lat nie miałem noclegu z pływadłem, to się musi zmienić
piękna sprawa, uwielbiam spanie w namiocie na spływie. Pod warunkiem, że mi nikt do rana nie drze ryja za ścianą :D

hangman napisał(a):to znowu wymaga innego spojrzenia na życie.
och, ja takie decyzje podjąłem parę lat temu. Życie zaczęło etap "z górki", więc albo teraz sobie pożyję, jak człowiek, albo pójdę do piachu z poczuciem, że to spierd...iłem :? :(

marcel napisał(a):Tylko jakoś nie mogę się oswoić z mindasem w sztywnym kajaku, to wbrew naturze. ;P
spoko spoko. Nie wyrzucam solara. Na razie cieszę się nową zabawką ale już coraz częściej nachodzi mnie refleksja dotycząca wygody korzystania z gumofilca.

synkopa napisał(a):Przeżywasz radość z bycia tu i teraz, wśród życzliwych tobie ludzi.
Dzięki, że uzupełniłeś relację o swoje wrażenia. Ja w ogóle mam taką myśl, że w tych spływach jedną z wielu liczących się rzeczy jest to, że poznaję nowych ludzi. Każdy jest inny, każdy ma swoją historię i to jest fajne. Nie wiem, czy ze wszystkimi bym wytrzymał na codzień ;) 8-) , szczególnie, że naprawdę mam ciężki charakter ale właśnie takie momenty, kiedy spotykam się z innymi - ważne, by w tak przyjemnych okolicznościach - jakoś mnie "socjalizują" .

Do wszystkich: zachęcam do ogłaszania się, kiedy wybieracie się na jakąś wodę. Jest wtedy szansa na spotkanie z innymi. Oczywiście nie ma nic złego w pływaniu samemu (sam tak często robię) lub w intymnych spływach bez rozgłosu ale czasem warto spotkać się z innymi na rzece - wiele rzeczy się wtedy wyjaśnia, ścierają poglądy, zawiązują nowe relacje, uczymy się czegoś nowego o świecie i sobie samych (strasznie to nadęcie zabrzmiało ale trudno :) )
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1324
Dziękowano: 308
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez miandas » 20 listopada 2018, o 23:38

droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1324
Dziękowano: 308
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez maciej66 » 21 listopada 2018, o 08:03

Dziękuję Damianowi za zorganizowanie tego spływu. Darkowi dziękuję z płynięcie kilkunastu kilometrów samemu nocą Wartą po to żeby rano czekać na nas . Samo pływanie późną jesienią jest bardzo przyjemne i ma niesamowity klimat. Ognisko z kumplami, dobre jedzeni , dostatek wina to jest dodatkowa nagroda.
maciej66
***
 
Images: 0
Dziękował/a : 4
Dziękowano: 116
Dołączył/a: 25 października 2016
Sprzęt: traper

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez miandas » 21 listopada 2018, o 11:17

maciej66 napisał(a):Dziękuję Damianowi za zorganizowanie tego spływu.


nie przesadzajmy :)
Owszem, rzuciłem pomysł i trasę ale jeśli chodzi o przygotowanie merytoryczne, mapy, że o kociołku nie wspomnę, to chyba Wasz udział był nawet większy :)
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1324
Dziękowano: 308
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez synkopa » 24 listopada 2018, o 21:59

Trzech facetów, trzy kamery i trzy różne punkty widzenia. Od teraz jest drugi. https://youtu.be/eObyo4NdENA Czekamy na ten ostatni.
synkopa
***
 
Dziękował/a : 37
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 22 września 2014
Lokalizacja: Świnoujście
Sprzęt: solar c3 , safari, helios 1

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez miandas » 24 listopada 2018, o 23:11

fajny. Wreszcie widzę siebie, jak płynę w kajaku :D Ładna pogoda w ostatnim dniu, piękne widoki. Konie. Ślicznie.
droga zawsze nagradza
mój kanał youtube
Avatar użytkownika
miandas
******
 
Images: 0
Dziękował/a : 1324
Dziękowano: 308
Dołączył/a: 24 czerwca 2015
Sprzęt: Solar 410, OldTown Camden120

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez maciej66 » 26 listopada 2018, o 19:44

Ta ostatnia samotna noc na bagnach :shock: , ognisko bez kumpli było Ci na pewno smutno :lol:
maciej66
***
 
Images: 0
Dziękował/a : 4
Dziękowano: 116
Dołączył/a: 25 października 2016
Sprzęt: traper

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez synkopa » 27 listopada 2018, o 09:03

Ogniska z kumplami są przyjemne, ale po nich przychodzi ochota na odrobinę samotności, z którą bardzo dobrze się czuję i do której tęsknię. Bywa, że dreszczyk emocji przejdzie po karku, głównie za sprawą migrujących zwierząt, ale to tylko podnosi walor takiego bytowania. Jedynie z moją żoną udaje mi się zachować ciszę to tego stopnia, że nie tracę nic lub nie wiele z obcowania z przyrodą. Ale wiadomo, stare dobre małżeństwo rozumie się bez słów. :D
synkopa
***
 
Dziękował/a : 37
Dziękowano: 109
Dołączył/a: 22 września 2014
Lokalizacja: Świnoujście
Sprzęt: solar c3 , safari, helios 1

Re: 10-11-11-2018 Warta, Międzychód - Gorzów Wlkp. 70 km

Postprzez chi » 27 listopada 2018, o 20:59

ja mam chyba agorafobię bo jak dla mnie za szeroko :)

bawicie się elegancko, miło zobaczyć znajome twarze

zdjęcie we mgle pierwsza klasa
Raport z moich tripów: http://www.raportztripa.pl
Avatar użytkownika
chi
***
 
Dziękował/a : 45
Dziękowano: 119
Dołączył/a: 01 października 2017
Lokalizacja: EPJ/SC
Sprzęt: Pyranha river tour


Powrót do Relacje - spływy, wyprawy, przygody. Wróciłem z...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości


cron