| Biuro Turystyki Kajakowej AS-TOURS | PROZONE - wypożyczalnia kamer GoPro! | KONKURS RELACJA MIESIĄCA |

Proa

Re: Proa

Postprzez Yurek » 4 września 2018, o 19:27

drdz napisał(a):@Jost.
A pojadę chociażby półwiatrem? I ptanie nr2:jaką ma mieć powierzchnię? Widziałeś parasol o pow powiedzmy 10 m2? To prawie altana. Chyba nie chcę napędzać łódki altanką.


Tomek
A pomyślałeś o dwóch parasolach?

A...a

Y...k
Yurek
****
 
Dziękował/a : 94
Dziękowano: 76
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez drdz » 4 września 2018, o 20:58

Od słońca i od deszczu?
tomek
drdz
***
 
Dziękował/a : 17
Dziękowano: 49
Dołączył/a: 04 grudnia 2016
Sprzęt: na razie proa

Re: Proa

Postprzez Yurek » 5 września 2018, o 04:21

Raczej w miejsce "samopsujących" się pędników windsurfingowych. :lol:


A...a

Y...k
Yurek
****
 
Dziękował/a : 94
Dziękowano: 76
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez Jost » 5 września 2018, o 10:23

drdz napisał(a):Pod wodą powirzchni jest jak sądzę dość, zwłaszcze że na przyszły sezon myślę o zrobieniu jakichś mieczy bo środek oporu za mało mi wędruje a tak na poważnie to sądzę iż parasol naklepiej sprawdza sìę na łódce przy wietrze 1B i mniej -;). I jeszcze puszka zimnego piwa.


Moim zdaniem parasol sprawdzi się w każdym wietrze, który go nie przełamie, a zaproponowałem Ci ten eksperyment, bo jego koszt jest żaden, a wyniki pouczające i łatwo można wyciągnąc pożyteczne dla siebie wnioski.
Może nie ekscytując się jeszcze liczbami ile to żagla chcesz mieć w przyszłym roku, najpierw naszkicuj swoją łódkę w widoku z boku na papierze w kratkę, zachowując skalę, i mając już doświadczenie jak wielkość żagla utrudnia wygodne nim manewrowanie, a następnie policz jak duży żagiel Ci wyszedł.
Dla mnie jest to wystarczająco dobry sposób oszacowania z czym łódce będzie "do twarzy" 8-)
Jak mnie wychodzi za mało m2 i ambicja skłoni mnie do powiększania takielunku, to zwykle po serii pracochłonych prób powrócam do pierwszej wersji :)
Tak odkryliśmy, ze 8m2 to jest bardzo fajny żagiel dla Pjoa Laguna i nie musi być zaraz 11m2, bo pływa się istotnie łatwiej.
Nie zawsze szybciej to lepiej ;)
W poprzednim poście pytałeś jaka ma być powierzchnia parasola.
Sądzę, że powieniens wybrać patrząc na inne kryterium:
- nie moze mieć udziwnień w postaci kominków
- obrys dowolny - widziałem np. prostokątne i tez byłoby fajnie
- potrzebny rozsądny kompromis pomiędzy solidnościa a ciężarem
Raczej nie kupisz pędnika windusrifngowego 10m2 za małe pieniądze
Avatar użytkownika
Jost
*
 
Dziękował/a : 26
Dziękowano: 15
Dołączył/a: 23 października 2015
Lokalizacja: Warszawa, Mazowieckie
Sprzęt: proa

Re: Proa

Postprzez Jost » 5 września 2018, o 10:45

Jost napisał(a):
drdz napisał(a):@Jost.
A pojadę chociażby półwiatrem? I ptanie nr2:jaką ma mieć powierzchnię? Widziałeś parasol o pow powiedzmy 10 m2? To prawie altana. Chyba nie chcę napędzać łódki altanką.


myślę, ze dobrze ustawiony parasol 4m2 pozwoli jechać lepiej na wiatr niż byle jaka płachata 10m, którą jeszcze trudno optymalnie wytrymować.

czyli jak będe bawił sie parasolem, to chyba zamontuję icki :-D
Avatar użytkownika
Jost
*
 
Dziękował/a : 26
Dziękowano: 15
Dołączył/a: 23 października 2015
Lokalizacja: Warszawa, Mazowieckie
Sprzęt: proa

Re: Proa

Postprzez drdz » 5 września 2018, o 13:36

Na większości parasoli plażowych icki już są . Na obwodzie. -;).
Natomiast cały temat żagla od windsurfingu na proa wziął się stąd, że taki był początkowy projekt mojej łódki. Miała być zbudowana z 3 arkuszy sklejki 4 mm i być napędzana dwoma żaglami od deski po 7m2 każdy w układzie szkuner ket. Takimi "aktywami" dysponowałem a cały projekt miał być zerkosztowy. Kleszcze kraba robiłem w czerwcu i lipcu. Jeden post koonia mnie zainspirował
Pędników i masztów pomocniczych nie przywiozłem do Osłonina bo cała ta wyprawa była robiona na wariackich papierach i uznałem że nie należy już bardziej komplikować sytuacji. Uzbrojenie kadłuba w pędniki od deski to właściwie powrót do korzeni tego projektu. :-)
tomek
drdz
***
 
Dziękował/a : 17
Dziękowano: 49
Dołączył/a: 04 grudnia 2016
Sprzęt: na razie proa

Re: Proa

Postprzez Yurek » 13 września 2018, o 20:42

te mana....

od zlotu mineło ponad miesiąc i ....nie doczekaliśmy się niczego...ani słowa od tych co tam byli....
Z nieoficjalnych żródeł wiemy że działo się.Przerwie ktoś to milczenie???
oslonino2.jpg
oslonino2.jpg (131.79 KiB) Przeglądane 658 razy




A...a


Y...k
Załączniki
oslonino3.jpg
oslonino3.jpg (132.38 KiB) Przeglądane 658 razy
Yurek
****
 
Dziękował/a : 94
Dziękowano: 76
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez drdz » 14 września 2018, o 21:22

A co tu by napisać. Byłem trzy dni. Głównie zajmowałem się "trymowaniem " żagla. Zdjęć nie robiłem bo nie było kiedy. Myszek przedstawił już łódki które się pojawiły. Ktoś wrzucił adres yutubowy z fajnym filmem. Pogoda ok. Choć wiatr rozczarował. Najlepiej wiało pierwsxego i drugiego dnia jak większoś nie była gotowa. Potem zaczęło zdychać :-(. Ogólnie organizacja na medal a i miejsce do zapamiętania. Może jeszcze przez dwa trzy lata pozostanie tak trochę na uboczu. Potem będzie jak gdzie indziej nad zatoką czy na WJM. Tłumy. Sporo zdjęć zrobił robhosailor kilka filmików jost. Są do obejrzenia na stronie Morskie regaty plażowe. Polecam.
tomek
drdz
***
 
Dziękował/a : 17
Dziękowano: 49
Dołączył/a: 04 grudnia 2016
Sprzęt: na razie proa

Re: Proa

Postprzez kooniu » 14 września 2018, o 23:15

kurcze od dawna ciekawi mnie to trymowanie , patrze na zdjęcie , i na moje oko zagiel jest za mały, przez to srodek ozaglowania wypada z przodu utki ,a środek oporu jest w połowie utki - więc jest odpadająca - czy o to chodziło z tym trymowaniem ? chcąc móc wyostrzyć trzeba się poprzesiadać (chyba do przodu lub do vaka) w tym akurat dobry nie jestem ,bo tez jestem wyznawcą pływania fotelowego i takie sprawy załatwiam przesuwaniem miecza wzdłuż burty ;)
Avatar użytkownika
kooniu
***
 
Dziękował/a : 90
Dziękowano: 23
Dołączył/a: 01 lutego 2016
Sprzęt: samorobka z coroplastu

Re: Proa

Postprzez drdz » 15 września 2018, o 12:45

Niestety, zupełnie nie tak. Maszt jest za krótki więc żagiel jest za bardzo z tyłu a przy okazji zawadza o pokład przy zmianie halsu. Proa z symetrycznymi kadłubami, takie jak moje jest bardzo nawietrzne więc żeby nie stać w permanentnym łopocie trzeba przesuwać środek oporu mocno do tyłu. Płynąc półwiatrem musieliśmy we trójkę siedzieć na samym końcu kokpitu. Wtedy prwie cała "rufa"ama była w wodzie. Wolnej burty było pewnie z 5 cm. By płynąć pełnym baksztagiem podbieraliśmy żagiel na gejtawach żeby środek parcia był wystarczająco z przodu. Wiosło sterowe które mieliśmy było b mało efektywne. Chyba musi mieć większe pióro
tomek
drdz
***
 
Dziękował/a : 17
Dziękowano: 49
Dołączył/a: 04 grudnia 2016
Sprzęt: na razie proa

Re: Proa

Postprzez kooniu » 15 września 2018, o 20:03

Wiesz co trzeba zmienic , jak pojdziesz w inne zagle zabawa zacznie sie od poczatku. Akurat nowy ( lub przedluzony maszt ) i nowe wioslo to najmniejsze koszty i problmy , ci innego jak sa problemy z vaka lub nawet ama , tu i czas i koszy sa wiekszev

Przy okaxji kupilem kajak dmuchany z lidlavza jakies smieszne peniadze - cos bede kombinowal wiosna ;)
Avatar użytkownika
kooniu
***
 
Dziękował/a : 90
Dziękowano: 23
Dołączył/a: 01 lutego 2016
Sprzęt: samorobka z coroplastu

Re: Proa

Postprzez Yurek » 15 września 2018, o 21:04

drdz napisał(a):Niestety, zupełnie nie tak. Maszt jest za krótki więc żagiel jest za bardzo z tyłu a przy okazji zawadza o pokład przy zmianie halsu. Proa z symetrycznymi kadłubami, takie jak moje jest bardzo nawietrzne więc żeby nie stać w permanentnym łopocie trzeba przesuwać środek oporu mocno do tyłu. Płynąc półwiatrem musieliśmy we trójkę siedzieć na samym końcu kokpitu. Wtedy prwie cała "rufa"ama była w wodzie. Wolnej burty było pewnie z 5 cm. By płynąć pełnym baksztagiem podbieraliśmy żagiel na gejtawach żeby środek parcia był wystarczająco z przodu. Wiosło sterowe które mieliśmy było b mało efektywne. Chyba musi mieć większe pióro


Aloha Tomek

" Proa z symetrycznymi kadłubami, takie jak moje jest bardzo nawietrzne więc żeby nie stać w permanentnym łopocie trzeba przesuwać środek oporu mocno do tyłu. Płynąc półwiatrem musieliśmy we trójkę siedzieć na samym końcu kokpitu. Wtedy prwie cała "rufa"ama była w wodzie. Wolnej burty było pewnie z 5 cm. "

Nie do końca tak.Twoje proa ma symetryczne kadłuby....to zupełnie tak jak klasyczna te-puke.Zeby opanować ich nawietrzność tambylcy z Taumako stawiają żagiel niemal,lub wręcz pionowo na dziobie.W czasie mojej żeglugi niejednokrotnie pochylałem żagiel do przodu bu uzyskać samosterowność i zrównoważenie zaglowe.

A...a

Y...k
Yurek
****
 
Dziękował/a : 94
Dziękowano: 76
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez kooniu » 15 września 2018, o 21:59

Tomku a nie wystarczyło ciut niżej na rejce dać mocowanie do fału? Ja jak robiłem moje proa instant (pod planowane dmuchane pływaki to kilka razy zmieniałem miejsce wiązania fału tak by dało się zagiel przenosić - na upartego nawet w połowie rejki tez było by ok ;)
Avatar użytkownika
kooniu
***
 
Dziękował/a : 90
Dziękowano: 23
Dołączył/a: 01 lutego 2016
Sprzęt: samorobka z coroplastu

Re: Proa

Postprzez drdz » 16 września 2018, o 15:26

To też nie jest idealne rozwiązanie. Im niżej podczepisz fał tym bardziej "poziomo" chodzi żagiel przy zwrocie ihaczy o maszt. Dłuższy maszt dobrze zrobi. A wiele pracy nie wymaga.
tomek
drdz
***
 
Dziękował/a : 17
Dziękowano: 49
Dołączył/a: 04 grudnia 2016
Sprzęt: na razie proa

Re: Proa

Postprzez drdz » 16 września 2018, o 22:19

@yurek
Albo żagiel z przodu albo miecz z tyłu. Jak nie chcę nosić masztu i żagla przyzwrotach to muszę mieć odpowiednio długi maszt. Lub dwa duże steromiecze :-)
tomek
drdz
***
 
Dziękował/a : 17
Dziękowano: 49
Dołączył/a: 04 grudnia 2016
Sprzęt: na razie proa

Re: Proa

Postprzez Yurek » 17 września 2018, o 22:29

Tomek

Nie nosiłem ani żagla ,ani masztu.Steru,steromieczy też nie miałem.A pływałem,są świadkowie.

A...a

Y...k
Yurek
****
 
Dziękował/a : 94
Dziękowano: 76
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez drdz » 18 września 2018, o 00:25

Miałeś odpowiednio długi maszt. Ten fragment o noszeniu to reminiscencja filmu z youtuba gdzie tambylcy na te puke przy zwrocie po prostu przenosili maszt i żagiel. Żagiel tak jak pisałeś prawie pionowo na samym dziobie a maszt pochylony pewnie jakieś 70 stopni, nieomal bukszpryt.
tomek
drdz
***
 
Dziękował/a : 17
Dziękowano: 49
Dołączył/a: 04 grudnia 2016
Sprzęt: na razie proa

Re: Proa

Postprzez Jost » 18 września 2018, o 11:57

Yurek napisał(a):te mana....
od zlotu mineło ponad miesiąc i ....nie doczekaliśmy się niczego...ani słowa od tych co tam byli....
Z nieoficjalnych żródeł wiemy że działo się.Przerwie ktoś to milczenie???
Załącznik oslonino2.jpg nie jest już dostępny

A...a Y...k


Pisze głównie na fb w grupie Toliwagowie i w Morskie Regaty Plażowe, tam jest znacznie więcej "dokumentacji" i tam stopniowo dodaję swoje zdjęcia.
Rajdu kilkudniowego nie zrobiliśmy, a zamiast tego, z bazy w Osłonio lataliśmy w te i we wte. W moim przypadku jak na obrazku.
Marcin za dobrze nam tę bazę zorganizował ;)

Przyjechałem w sobote w nocy, już spóźniony wobec pozostałych, bo mimo wolnego piątku zbyt wiele czasu zabrało mi doprowadzenie Puch Pjoa do ostatecznego stanu.

Z tego powodu (już w niedzielę) okazało się, że maszt mam za krótki o pół metra,bawiłem się z dotrymowaniem łódki dwa deni, przerywając na rozmowy (mnóstwo), konsultacje i popływanie gościnnie.

Nareszcie mogłem opływac Pjoa Laguna w pojedynkę i posłuszeństwo tej łódki oraz tolerancja dla błędów przeszły moje oczekiwania.
Bardzo byłem ciekaw jak w takim razie wyjdzie porównanie z nowym Puch Pjoa.

Potem powiało wypasione 4B więc przelecieliśmy w duecie Lili'Ukalani (Reto ze mną) i Pjoa Laguna (Paweł z Michałem) do Kuźnicy.
Po drodze zrobiło się całkiem solidne 5B ze stromą zatokową falą aż mimo perfekcyjnego prowadzenia przez Reto, Lili wbiła się pare razy w wodę i musieliśmy poczekać aż kokpity trochę sięopróżnią. Jazda przednia choć mokra.
W Kuźnic zarefowaliśmy na droge powrotną, bo ostro to już było i zapragnęliśmy trochę spokoju. 5 lat temy bym się nie odważył.
Na refach Lili stopniowo wychodziła do przodu i wkrótce Pjoa Laguna z Pawłem zaczęła znikać za rufą. Jak już odeszliśmy od chłopaków, to Paweł z Michałem otworzyli schowek centralny i zczęła się seria kłopotów: wiatr zerwał im klapę, więc zrobili eleganckie podejście i ją podnieśli, ale w zamieszaniu na koniec manewru przegapili backwind, maszt się powalił tak nieszczęsliwie, że się zgiął.
Po wyprostowaniu i zabezpieczeniu pagajami pojechali dalej, ale z kolei wiatr im obrócił na ostro i przy zarefowanym żaglu przesadzili z siłą w szocie więc maszt zgiał się ponownie, ponad wzmocnienem ale już beznadziejnie.
Ze środka zatoki pagajowali wesoło pod 4-5B, jakiś czas.
To wszystko trwało na tyle długo, że w bazie zaczeły się niepokoje. Poszliśmy na klif w Osłonino wypatrywać łódki, która przecierz szła "zaraz za nami", patrzymy- a tu tylko trudne do identyfikacji punkciki i żadnych kleszczy kraba nie widac!!
Wzięliśmy z Matim drugą Pjoa Laguna a Reto (chyba z Marcinem) Lili'Uokalani i pojechaliśmy skanowac Zatokę.
Paweł z Michałem daleko bez żagla na wiatr nie doszli :( choć nastroje mieli jeszcze dobre bo ciepło im było (bardzo) i ląd jakby troszkę bliżej.
Przyjęli jednak zaproponowany hol i jedna Pjoa Laguna pociągnęła drugą Pjoa Laguna, nawet idąc trochę na wiatr, bo w międzyczasie ciągle wiatr zachodził na ostrzej, więc ostatecznie ściągneliśmy ich do Rewy.

Następnego dnia Paweł organizował nowy maszt dla pierwszej Laguny, więc przyszedł czas na flotyllowe wyjscie (Lili, druga Laguna i Puch) na Mewią Rewę. Lajtowo i z intensywnym wykorzystaniem pokładu słonecznego.
Kolejnego dnia w tym samym składzie, z postojem na Rewie i ogladniem ORP Kujawiaka przeszliśmy na obiadek do Jastarni i z powrotem. Lajtowo i też z intensywnym wykorzystaniem pokładu słonecznego.

Juz w piątek było ciekawe odprowadzenie obu Lagun (na jednej Paweł na drugiej Reto) do WTS Deski w Chałupach 4, w asyście Miruna Pjoa (Wojtka Wenkera z Grzeskiem i Marcinem na pokładzie i ze mną solo na Puch Pjoa. O tyle ciekawe, że zaczynaliśmy w 1B, a pod Chałupami było zdecydowane 4B na wiatr z końcówką wymagającą manewrowania w tłumie kajciarzy i winsurfistów. Maiłem okazję poczuć, że Puch Pjoa pod żaglem 12m to jest nareszcie to, czego szukałem - maksymalne proa, które moge prowadzić sam a i z powrtoem (było nas już 3ch) 10 węzłów to nie problem :-D

W sobotę kilka rejsików z Piotrem, który budował Puch Pjoa i własnie dojechał.
I to tak wyglądało (żeglarsko) z mojej strony.
Załączniki
Raidy podczas Zlotu w Oslonino-jo.jpg
Raidy podczas Zlotu w Oslonino-jo.jpg (255.13 KiB) Przeglądane 517 razy
Avatar użytkownika
Jost
*
 
Dziękował/a : 26
Dziękowano: 15
Dołączył/a: 23 października 2015
Lokalizacja: Warszawa, Mazowieckie
Sprzęt: proa

Re: Proa

Postprzez Yurek » 18 września 2018, o 22:37

drdz napisał(a):Miałeś odpowiednio długi maszt. Ten fragment o noszeniu to reminiscencja filmu z youtuba gdzie tambylcy na te puke przy zwrocie po prostu przenosili maszt i żagiel. Żagiel tak jak pisałeś prawie pionowo na samym dziobie a maszt pochylony pewnie jakieś 70 stopni, nieomal bukszpryt.


Tomek

Miałem nie tylko odpowiednio długi maszt,ale także kilka lin których na te-puke z Taumako nie ma.Na tamtych te-puke są tylko wanty.Maszt pochylałem pod różnymi kątami.Zagiel też.W zależności od kursu względem wiatru,wielkości i rodzaju zafalowania,stopnia załadowania łodzi (zanurzenie), kąt ustawienia żagla zmieniałem w zakresie od pochylenia do przodu, do około 45 stopni względem pokładu.Wszystkie te operacje wykonywałem z kokpitu,bo tam były knagi na których obkładałem liny.Stosunkowo rzadko musiałem korzystać z wiosła sterowego.Częściej posługiwałem się szotem i metodą krokowo-pośladkową.Z naciskiem na posladkową.Po prostu przesiadałem się na ławce kokpitu.W osi podłużnej dawało to zmianę położenia środka bocznego oporu (przegłębienie dziób-rufa).W osi poprzecznej wynurzenie ,nawet częściowe pływaka, ama ,z wody dawało piorunujący skutek w zakresie zmiany nawietrzności łodzi.Można było wręcz uzyskać jej zawietrzność.
To tak z grubsza wygląda spektrum możliwości sterowania te.puke i każdym innym proa.Jak pewnie zauważyłeś uprawiałem żeglarstwo "ławkowe" :roll: .Ale gdybym wstawił do kokpitu fotel....to pewnie zbliżyłbym się do Twojego ideału :lol:

A...a

Y...k
Yurek
****
 
Dziękował/a : 94
Dziękowano: 76
Dołączył/a: 04 stycznia 2014
Sprzęt: proa typ te-alo

Re: Proa

Postprzez drdz » 19 września 2018, o 12:51

Musi być na rolkach :-)
tomek
drdz
***
 
Dziękował/a : 17
Dziękowano: 49
Dołączył/a: 04 grudnia 2016
Sprzęt: na razie proa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wielokadłubowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


cron